Konkursowiczki w ciąży

Gość: katrin22

#5556852 Napisano: 20.01.2013 09:32:35
bridget a jak wspominasz CC, bo ja koszmarnie. Zakładanie cewnika, ten tlen, wyciąganie dziecka a potem opieka nad maleństwem z obolałym ciągnącym brzuchem, brrrr i zero współczucia ze strony położnych emotka
0 0

agusia147

#5556853 Napisano: 20.01.2013 09:34:03
kalisto1986 napisał(a):

beniaminowa napisał(a):

kalisto1986 napisał(a):

zobaczcie sobie http://blogs.baby...ys-man-up-for-labor/

Faceci chcieli zobaczyć co to skurcze porodowe emotka


emotka Padłam emotka
Można to wypożyczyć? emotka


Mój mąż śmiał się jak to oglądał, a jak powiedziałam mu, że tak powinny wyglądać porody rodzinne - żona rodzi, a mąż w ramach współcierpienia podpięty do takiego sprzęciku, jakąś niewyraźną minę zrobił emotka ciekawe dlaczego emotka



O tak tu się zgadzam. A taki gagatek się drze jak się nożem zatnie, że mu rękę obcięło... Nie wiem czy by taki poród przeżył emotka


benasia napisał(a):

haha a mój laptop stoi na parapecie okiennym bo na stole nie moze ze wzgledu na małego a i tak udało się Mikołajowi juz go stamtad ściągnąc na szczęście bez uszczerbków dla ubu stron...



Może kupcie mu zabawkę to się własnym zajmie emotka
0 0

agusia147

#5556855 Napisano: 20.01.2013 09:35:58
katrin22 napisał(a):

bridget a jak wspominasz CC, bo ja koszmarnie. Zakładanie cewnika, ten tlen, wyciąganie dziecka a potem opieka nad maleństwem z obolałym ciągnącym brzuchem, brrrr i zero współczucia ze strony położnych emotka



Mi się wydaje, że to zależy od osoby i organizmu. Mam znajomą co następnego dnia była jak skowronek, prawie skakała, podczas gdy laski po sn były słabe i nie dawały rady. PS. rodziła któraś w latawcu w Świdnicy?
0 0

lilithbb

#5556883 Napisano: 20.01.2013 10:13:01
keiti78zg napisał(a):

ja miałam cc bo, miałam gestoze i stan przedrzucawkowy z zapaleniem nerki, w ogole sie obawiam czy czasem znow mi sie to moze przydarzyć, musze zaopatrzyc sie w dobry cisnieniomierz i kontrolowac cisnienie.( mozecie jakis polecic?)


Miałam podobnie - wg większości lekarzy do 2 lat po CC tylko CC choć można się uprzeć i speróbować po 2 latach od CC można spokojnie rodzić naturalnie.
Jestem w 3 ciąży i w każdej miałam gestozę ale co ciąża to lżejszą - najgorsza była pierwsza.
A ciśnienie zawsze zaczynało skakać po 20 tc
Ciśnieniomierz mam z biedronki i jest ok emotka nigdy nie zawiódł także sa teraz dobre na rynku.

Nie wiem czy ci to pomoże ale u mnie nadciśnienie łagodziły tabletki z magnezem ASMAG - za każdym razem gdy mi skakało brałam 4-6 dziennie i po 2-3 dniach było w normie.
Teraz jem ASMAG od samego początku i ani razu nie miałam innych leków ani wizyt w szpitalu pomimo skoków ciśnienia emotka
A przedtem to była masakra. Pół ciązy w szpitalu, leki, dieta... zastrzyki...
0 0

lilithbb

#5556886 Napisano: 20.01.2013 10:14:45
agusia147 ja miałam dwie CC w klinice i wspominam super - bo taka sympatyczna była tam opieka.
za 10 dni mam CC w państwowym to się przekonam jakie były różnice haha

Najgorsze dla mnie to było wstawanie z łóżka emotka emotka
0 0

jorunn2010

#5556891 Napisano: 20.01.2013 10:19:27
agusia147 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

bridget a jak wspominasz CC, bo ja koszmarnie. Zakładanie cewnika, ten tlen, wyciąganie dziecka a potem opieka nad maleństwem z obolałym ciągnącym brzuchem, brrrr i zero współczucia ze strony położnych emotka



Mi się wydaje, że to zależy od osoby i organizmu. Mam znajomą co następnego dnia była jak skowronek, prawie skakała, podczas gdy laski po sn były słabe i nie dawały rady. PS. rodziła któraś w latawcu w Świdnicy?



Jeśli planujesz rodzić w świdnicy, to już lepiej pofatyguj się do wałbrzycha. Baaardzo polecam wałbrzych, sama miałam tam jechać rodzić zamiast we wrocku, ale młody się pospieszył. Warunki w wałbrzychu bardzo dobre, super personel. Ordynatorka noworodków leczyła mnie i mojego brata całe dzieciństwo, teraz jeżdzę do niej z synkiem
0 0

agusia147

#5556898 Napisano: 20.01.2013 10:33:14
jorunn2010 napisał(a):

agusia147 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

bridget a jak wspominasz CC, bo ja koszmarnie. Zakładanie cewnika, ten tlen, wyciąganie dziecka a potem opieka nad maleństwem z obolałym ciągnącym brzuchem, brrrr i zero współczucia ze strony położnych emotka



Mi się wydaje, że to zależy od osoby i organizmu. Mam znajomą co następnego dnia była jak skowronek, prawie skakała, podczas gdy laski po sn były słabe i nie dawały rady. PS. rodziła któraś w latawcu w Świdnicy?



Jeśli planujesz rodzić w świdnicy, to już lepiej pofatyguj się do wałbrzycha. Baaardzo polecam wałbrzych, sama miałam tam jechać rodzić zamiast we wrocku, ale młody się pospieszył. Warunki w wałbrzychu bardzo dobre, super personel. Ordynatorka noworodków leczyła mnie i mojego brata całe dzieciństwo, teraz jeżdzę do niej z synkiem



W Świdnicy w latawcu mam rodzinę pracującą, co prawda na innym oddziale, ale zawsze coś, no i teściowa ze środowiska aptekarsko-lekarskiego zna wszystkich. Najbardziej się boję warunków, braku znieczulenia itp, bo właściwie nie znalazłam info na ten temat i czy tam można rodzinnie? Nie chcę rodzić bez męża. Niby szpital nowy itp, ale mam jakoś mieszane uczucia. No i marzy mi się sala jednoosobowa i święty spokój.
0 0

agusia147

#5556899 Napisano: 20.01.2013 10:34:19
Bo w Warszawie, mimo warunków super, to bardzo przeszkadzało mi towarzystwo dzieci współlokatorek, które darły się wniebogłosy. A marzyłam jedynie o chwili spokoju.
0 0

kalisto1986

#5556903 Napisano: 20.01.2013 10:41:43
lilithbb jeśli to nie problem, napis nam co z dzidzią ? Ostatnio tak o Tobie myślałam, bo pamiętam,że mieliście problemy i czy rozwiązało się jakiej płci będzie ?


Aga rodzenie po znajomości, nie zawsze jest dobre, wiem, bo przeżyłam to emotka A trochę nie dziwie się,że nie zrobili Ci cesarki na życzenie jeśli wsystko było ok, bo jakby nie było to jest operacja emotka
0 0

lilithbb

#5556908 Napisano: 20.01.2013 10:47:47
U mnie CC będzie po 1.02 bo pierwszego mam się zgłosić do szpitala.
A bedzie jednak dziewczynka haha - teraz nawet pomimo dokładnych USG do końca nie wiadomo emotka
Resztę będe wiedzieć po jej przyjściu na świat - dokładnie ją zbadają, bo przez brzuch to mogą jedynie przypuszczać...
0 0

kalisto1986

#5556913 Napisano: 20.01.2013 10:55:23
hehe mam nadzieje,że u mnie nie będzie co usg to inna płeć emotka
Trymam kciuki,żeby z małą było wszystko w porządku emotka
0 0

agusia147

#5556918 Napisano: 20.01.2013 11:00:38
kalisto1986 napisał(a):


Aga rodzenie po znajomości, nie zawsze jest dobre, wiem, bo przeżyłam to emotka A trochę nie dziwie się,że nie zrobili Ci cesarki na życzenie jeśli wsystko było ok, bo jakby nie było to jest operacja emotka



A co było nie tak w takim rodzeniu? Mi się wydawało to na plus.

Mina męża była bezcenna jak położne mi miednicę mierzyły i znaleźć nie mogły przez brzuszek emotka Ja była przygotowana psychicznie na cc, bo w szpitalu lekarze o tym mówili od początku bo dziecko duże itp. A potem przyszła lekarka, w sumie chwalona pani doktor (ma wysokie noty w necie) i stwierdziła, że kwalifikuję sie do sn. I tak urodził się Kamiś po wielu godzinach męczarni.
0 0

bridget

#5556924 Napisano: 20.01.2013 11:06:09
no ja srednio wspominam cc, w ogole zatrucie ciazowe z wysokim cisnieniem ujawniło mi sie dopiero dzien przed porodem, bialkomoczu nei miałam, tylko obrzeki, cisnienie zawsze było w normie. W nocy dostałam bardzo wysokiem temp i drgawki zapadła decyzja o cc, zreszta wody były juz zielone, a mial byc porod rodzinny, wiec w sumie nie byłabym psychicznie gotowa, zreszta Wiki wazył 4400 nie wiem czy bym go sn urodziła. Owszem bol jest spory , nie mozna kaszlnac , zasmiac sie bo rana ciagnie, a ja jeszcze nie miałam pokarmu, a w szpitalu przydział jedzenia był mały i synek mi dzien przysypiał a w nocy nie chciał spac i nosiłam go z ta obolałam rana ...:/ no i przec cewnik spory dyskomfort
0 0

kalisto1986

#5556925 Napisano: 20.01.2013 11:06:56
Dużo by pisać, ja drugi raz nie chce porodu po znajomości w sensie,że ktoś w szpitalu pracuje, a jeśli już to nie chce, by było to wspominane- chociaż mojego nazwiska w tym szpitalu ciężko by było nie powiązać z rodziną.

żaden poród nie jest kolorowy jaki by nie był emotka Każda się męczy, po cesarce też nie jest kolorowo, zresztą nawet Kasia o tym pisała.
Ja jestem ogólnie przeciwna cesarką na żądanie, gdy nie ma ku temu wanych powodów - ale to moje zdanie
0 0

Gość: et1978

#5557011 Napisano: 20.01.2013 12:47:07
Dziewczyny mam termin na 25.01 na razie nic się nie dzieje, czuję się bardzo dobrze. Moja lekarka sugerowała wcześniejsze położenie się w szpitalu, żeby nie gnać na ostatnią chwilę. A ja nie wiem... Boję się maksymalnie. Nie wiem czy czekać do końca w domu, czy jechać wcześniej i się nakręcać.
0 0

dolly

#5557020 Napisano: 20.01.2013 12:57:45
Et1978 moje zdanie znasz, ja bym czekała w domu. emotka
0 0

Gość: et1978

#5557025 Napisano: 20.01.2013 01:02:25
O witaj dolly dawno nie rozmawiałyśmy....
0 0

kalisto1986

#5557026 Napisano: 20.01.2013 01:09:58
A w życiu bym nie poszła do szpitala, po co skoro wszystko jest w porządku ?
Tak samo nie pojechałabym z nieregularnymi skurczami.
Z małym jechałam na ostatnią chwile i teraz jeśli tylko będę mogła też tak zrobię. Wole w domu zrelaksować się, pochodzić, poćwiczyć i poczekać na regularne częste skurcze, niż jechać do szpitala i tak męczyć się nie wiem ile.
Zresztą z terminem na 25 możesz urodzić nawet za 2 tygodnie emotka
0 0

malutka456

#5557032 Napisano: 20.01.2013 01:17:27
kalisto1986 napisał(a):

A w życiu bym nie poszła do szpitala, po co skoro wszystko jest w porządku ?
Tak samo nie pojechałabym z nieregularnymi skurczami.
Z małym jechałam na ostatnią chwile i teraz jeśli tylko będę mogła też tak zrobię. Wole w domu zrelaksować się, pochodzić, poćwiczyć i poczekać na regularne częste skurcze, niż jechać do szpitala i tak męczyć się nie wiem ile.
Zresztą z terminem na 25 możesz urodzić nawet za 2 tygodnie emotka



Czesc dziewczyny emotka ja co prawda bede rodzic pierwszy raz i to dopiero w kwietniu, ale mam zamiar poczekac na skurcze lamiace w pol
emotka z doswiadczenia wiem, ze lepiej przeczekac te pierwsze 2-4 cm w domu (jak sie czujemy bezpiecznie), niz chodzic niepotrzebnie pare godzin po porodowce, pozniej czas porodu dluzy sie niemilosiernie emotka chociaz w ostatecznosci pojade do pracy i poprosze zeby mnie ktoras kolezanka zbadala emotka emotka
0 0

dolly

#5557038 Napisano: 20.01.2013 01:22:43
et1978 napisał(a):

O witaj dolly dawno nie rozmawiałyśmy....



niom, ale zdania nie zmieniłam emotka Zwłaszcza, że dobrze się czujesz i lekarz potwierdził emotka
0 0