Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
Gość: dianek
ziolko
Postów 10412
Data rejestracji 06.01.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
klaudia011
Postów 1057
Data rejestracji 11.08.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Tylko teściowa przyszła jakieś 2h po tym jak przybyliśmy za szpitala do domu...nerwa miałam strasznego!!
ziolko
Postów 10412
Data rejestracji 06.01.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
klaudia011
Postów 1057
Data rejestracji 11.08.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
bo nie przyszła pomóc..wręcz ja musiałam koło niej latać
Gość: grusia
Tescia niestety nie mam juz
ziolko
Postów 10412
Data rejestracji 06.01.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
łoo..
no ale matka męża, więc czuła, że ma prawo być
może nie chciała Ci przeszkadzać i dlatego siedziała?
masakra..
a co mąż na to?
Gość: katrin22
nic bym takiej teściowej nie zrobiła, nawet herbaty, bo to ona powinna pomóc jak coś, a zresztą mąż na początek mi wystarcza
klaudia011
Postów 1057
Data rejestracji 11.08.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
no ale matka męża, więc czuła, że ma prawo być
może nie chciała Ci przeszkadzać?
masakra..
a co mąż na to?
taa miała prawo
Męża wtedy tak zamurowało, że nie wiedział jak się ma odezwać!
A ja w końcu powiedziałam że jestem zmęczona i idę się położyć! I chyba po jakimś czasie sobie poszła!! hehe
Więc dziewczyny komunikujcie jasno że nie chcecie wizyt od razu. Bo niektórzy to chyba nie rozumieją tego!
Gość: grusia
Gdyby jakims cudem moja przyszla to bym latała w granicach rozsadku koło niej bo by mi potem wypomniala ze nawet kawy nie zrobilam i ze pewnie sobie nie radze - oj nie dałabym satysfakcji
Gość: katrin22
rozumie, niestety rodziny się nie wybiera, eh.
Gość: katrin22
W takiej sytuacji mąż też może pomóc, choć zająć się gośćmi
Gość: grusia
Gość: katrin22
Pewnie dla męża jest to trudna sytuacja, bo matka to jednak matka. Ja za swoją teściową nie przepadam, ale toleruję ją właśnie dla męża, żeby jemu nie było przykro, bo wiadomo, to jednak jego matka.
Gość: dianek
chyba zaczynam rozumieć po co babie facet
skarb888
Postów 860
Data rejestracji 05.01.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
No cóż, ja też za teściami nie przepadam, ale nie zmuszam męża do zerwania kontaktów z własnymi rodzicami. Stosunki nie są więc może wylewne, ale co najmniej poprawne - zawsze staram się o kompromis. Zdaję sobie sprawę, że sama też kiedyś będę teściową i nie chciałabym mieć takich synowych, które podgrzewałyby atmosferę i zmuszałyby moich synów do zerwania stosunków z własnymi rodzicami. Dlatego wydaje mi się, że w tak delikatnych relacjach kompromis jest bardzo ważny. Na szczęście nie muszę mieszkać z teściami ani nie jesteśmy w żaden sposób od nich zależni, a moje dzieci znają i lubią dziadków i vice versa.
Gość: grusia
Maz na poczatku ciezko to znosil ale zbyt wiele sie nasluchal i sam zdecydował ze bedzie jak jest - ja od poczatku ja tolerowalam tez własnie dla meza ale stwierdzil ze przy wyborze ja ( rodzina ) i ona wybiera mnie i zerwał kontakt. Gdyby nie to pewnie dzis nie bylibysmy juz malzenstwem bo sie ktos usilnie staral bysmy sie rozstali.
Gość: emilka1705
Gość: grusia
U nas nie ma mowy o kompromisie, zreszta duzo by tu mowic - nigdy nie zmuszalam meza do zerwania kontaktow z mama - byla to tylko jego a własciwie to jej dezycja. Kompromis kompromisem ale jak ktos namawia mi meza do rozwodu to ide na noze bo sobie nie pozwole na takie cos. Na pocztaku bylam grzeczna i ulegla ale nikt mi dyktowac nie bedzie jak mam zyc, co robic z mezem czy dzieckiem.Zreszta moja tesciowa po prostu taka jest bo odkad ma druga synowa tez jest wojna ( pocztakowo myslalam ze problem tkwi we mnie )i tez nie maja ze soba kontaktu,ba nawet nie uznala swojej wnuczki.
Gość: grusia
Dokładnie - uwazam ze w walce mamusia vs zona zawsze ta druga wygrac powinna ( o ile wszystko jest ok ) .Zdaje sobie sprawe z tego ze tez bede kiedys tesciowa ale trzeba byc tesciowa z glowa a nie cichaczem do syna wydzwaniac i go buntowac przeciwko zonie .