Konkursowiczki w ciąży

Gość: grusia

#4711096 Napisano: 27.09.2011 06:21:36
Efelinkaaa to rozumiemy wypowiedz Dianek tak samo emotka . Dodam ze ja podczas pierwszego porodu miałam komplikacje - zaczeło paralizowac mi rece ( stare dzieje ) a pomimo to sama z własnej woli nie zdecyduje sie na CC.Nam chodzi o kobiety ktore tak na prawde decydujac sie na CC z własnej woli mysla bardziej o sobie niz o dziecku ( takie mam odczucie ).
0 0

Gość: kotek11

#4711101 Napisano: 27.09.2011 06:22:55
mi CC groziło przez tydzień - do czasu konsultacji z neurologiem silnych zawrotow głowy...szlam jak na skazanie - mowie jak okaze sie ze CC konieczne to pojde pod noz... na szczescie chyba pan doktor wyczul moje norwy, zaczelismy od serca gadac i na porod silami natury sie zgodzil. powiedzial tylko ze jak mnie w trakcie porodu zacznie glowa znowu bolec to mam od razu ginekologowi mowic... nic na sile nie robic. i powiem wam jedno - byl bardzo zdziwiony ze nie chcialam CC. Jednak jak u powiedzialam, ze chyba bardziej bym przezyalam zastrzyk w kregoslup, zakladanie cewnika, dochodzenie do sibie po operacji ( bo nie ukrywajmy ale CC jest operacja) , do tego mam tendencje do powstawania bliznowcow... to stwierdzil, ze faktycznie na CC sie nie kwalifikuje.

A w rozdzinie mam 2 osoby, kotre cesarke sobie załatwialy. jedna ze wzgledow typowo zdrowowotnych ( 15 lat dziewczyna po udarze, nie wiadomo czemu, z wiloma chorobami i lekarze nie chcieli jej zbytnio cc robic). drugi przypadek to dziewczyna z niskim progiem odpornosci na bol - rodzac pierwsze dziecko zablkowala sie i mala cudem wycisneli. powiedziala, ze przy drugim woli nie ryzykowac znowu takich doznan i woli sie pomeczy po CC

jak widac co osoba to historia.
0 0

Gość: kotek11

#4711112 Napisano: 27.09.2011 06:25:18
grusia napisał(a):

Efelinkaaa to rozumiemy wypowiedz Dianek tak samo emotka . Dodam ze ja podczas pierwszego porodu miałam komplikacje - zaczeło paralizowac mi rece ( stare dzieje ) a pomimo to sama z własnej woli nie zdecyduje sie na CC.Nam chodzi o kobiety ktore tak na prawde decydujac sie na CC z własnej woli mysla bardziej o sobie niz o dziecku ( takie mam odczucie ).



oj sa takie... ja rodzac core lezalam teraz z taka na OCP... stwierdzila, ze ona boi sie boli i woli CC... a najlepsze bylo to ze jej tesciowa byla polozna w tym szpitalu wiec jakie bole emotka juz ona by jej zalatwila szybki porod SN... ale musiala jej zaltwiec CC
0 0

Gość: inka113

#4711121 Napisano: 27.09.2011 06:30:11
kotek11 napisał(a):

grusia napisał(a):

Efelinkaaa to rozumiemy wypowiedz Dianek tak samo emotka . Dodam ze ja podczas pierwszego porodu miałam komplikacje - zaczeło paralizowac mi rece ( stare dzieje ) a pomimo to sama z własnej woli nie zdecyduje sie na CC.Nam chodzi o kobiety ktore tak na prawde decydujac sie na CC z własnej woli mysla bardziej o sobie niz o dziecku ( takie mam odczucie ).



oj sa takie... ja rodzac core lezalam teraz z taka na OCP... stwierdzila, ze ona boi sie boli i woli CC... a najlepsze bylo to ze jej tesciowa byla polozna w tym szpitalu wiec jakie bole emotka juz ona by jej zalatwila szybki porod SN... ale musiala jej zaltwiec CC


a ja rozumie, że ktoś poprostu może chcieć cc! sama chciałam za drugim razem i teraz nie załuję! można teraz wybrać (powiedzmy, że mozna) i bardzo dobrze.
0 0

Gość: cytrynkowa

#4711129 Napisano: 27.09.2011 06:31:43
benasia napisał(a):

dzięki, niestety wagę i inne wymiary poznałam w szpitalu na usg - wolałam jechać bo brzuszek od niedzieli był twardy, trochę bolał i martwiłam się o małego bo troszkę mniej się ruszał- ale wszystko w porządku, wróciłam do domu, mały zdrowy, ładnie rośnie, został zbadany i wszystko ok -pewnie leniuchował wczesniej bo wieczorem jak się rozkopał to nie chciał przestać emotka
rozwarcie się nie powiększyło, jedynie muszę brać mocniejsze leki do luteiny czyli fenoral i ten drugi żeby niwelować skutki uboczne pierwszego -nie jestem zadowolona z tego, ale po tym ma mi brzuch nie boleć i nie twardnieć, zresztą za tydzień wizyta u mojgo doktora to może nie każe brac więcej niż ten tydzień tych mocnych emotka


niestety kochana jak już zaczełaś fenoterol to do 36 tygodnia min musisz brac, niektóre dziewczyny odstawiają i odrazu jadą na porodówkę, a niektóre przenoszą, w twoim przypadku przy rozwarciu bałabym sie odstawiac
0 0

Gość: katrin22

#4711134 Napisano: 27.09.2011 06:32:59
Dziewczyny, dokładnie!!! Cesarka to poważna operacja, i niesie ryzyko komplikacji, jak po każdym zabiegu, ale ja sobie nie wyobrażam rodzić dziecko ułożone pośladkowo sn, i dobrze, że mój gin też tak myśli. Tu już nie chodzi o moją wygodę, tylko o powikłania przy porodzie naturalnym nie tylko dla mnie, ale i dla dziecka. Czy dziecko przeżyje szok? no na pewno, ale to w tym wszystkim najmniejszy problem. Jaki byłby to nie poród, to może on się źle skończyć, dlatego trudno za i przeciw ustalić, najwazniejsze jest zdrowie dziecka i matki.
0 0

aanneettaa

#4711144 Napisano: 27.09.2011 06:36:02
inka113 napisał(a):

kotek11 napisał(a):

grusia napisał(a):

Efelinkaaa to rozumiemy wypowiedz Dianek tak samo emotka . Dodam ze ja podczas pierwszego porodu miałam komplikacje - zaczeło paralizowac mi rece ( stare dzieje ) a pomimo to sama z własnej woli nie zdecyduje sie na CC.Nam chodzi o kobiety ktore tak na prawde decydujac sie na CC z własnej woli mysla bardziej o sobie niz o dziecku ( takie mam odczucie ).



oj sa takie... ja rodzac core lezalam teraz z taka na OCP... stwierdzila, ze ona boi sie boli i woli CC... a najlepsze bylo to ze jej tesciowa byla polozna w tym szpitalu wiec jakie bole emotka juz ona by jej zalatwila szybki porod SN... ale musiala jej zaltwiec CC


a ja rozumie, że ktoś poprostu może chcieć cc! sama chciałam za drugim razem i teraz nie załuję! można teraz wybrać (powiedzmy, że mozna) i bardzo dobrze.


ja nie chciałam CC ale po 9h rodzenia dostałam b.wysokiego ciśnienia i szybko na stół
0 0

Gość: kotek11

#4711156 Napisano: 27.09.2011 06:41:47
katrin22 napisał(a):

Dziewczyny, dokładnie!!! Cesarka to poważna operacja, i niesie ryzyko komplikacji, jak po każdym zabiegu, ale ja sobie nie wyobrażam rodzić dziecko ułożone pośladkowo sn, i dobrze, że mój gin też tak myśli. Tu już nie chodzi o moją wygodę, tylko o powikłania przy porodzie naturalnym nie tylko dla mnie, ale i dla dziecka. Czy dziecko przeżyje szok? no na pewno, ale to w tym wszystkim najmniejszy problem. Jaki byłby to nie poród, to może on się źle skończyć, dlatego trudno za i przeciw ustalić, najwazniejsze jest zdrowie dziecka i matki.


katrin a nie da sie mlodego czlowieka przekrecic.. namowic do zmiany pozycji. nie wiem jak to dokladnie sie robi ale wiem ze u nas w szpiotalu praktykuje sie cos takiego ( z roznym skutkiem bo nie kazde dziecko chce wspolpracowac badz ma miejsce )
0 0

Gość: efelinkaaa

#4711187 Napisano: 27.09.2011 06:50:31
katrin22 napisał(a):

Dziewczyny, dokładnie!!! Cesarka to poważna operacja, i niesie ryzyko komplikacji, jak po każdym zabiegu, ale ja sobie nie wyobrażam rodzić dziecko ułożone pośladkowo sn, i dobrze, że mój gin też tak myśli. Tu już nie chodzi o moją wygodę, tylko o powikłania przy porodzie naturalnym nie tylko dla mnie, ale i dla dziecka. Czy dziecko przeżyje szok? no na pewno, ale to w tym wszystkim najmniejszy problem. Jaki byłby to nie poród, to może on się źle skończyć, dlatego trudno za i przeciw ustalić, najwazniejsze jest zdrowie dziecka i matki.



spokojnie, mój synek też obrócił się późno, lekarz powiedział, że jak nie obróci się do 38tyg to będzie cesarka, bo w pierwszej ciąży ma malutkie szanse na obrót później..

To oczywiście jest wskazanie, nie wyobrażam sobie rodzić pośladkowo...

Moja siostra jest teraz w 39tyg i niestety będzie rodzić w taki sposób, bo ma mnóstwo przeciwskazań do cesarki właśnie emotka Daj Boże, żeby maluch się obrócił jeszcze (to trzecia ciąża i podobno dziecko może się odwrócić nawet w trakcie porodu...)
0 0

Gość: dianek

#4711214 Napisano: 27.09.2011 07:01:52
dokładnie, pisałam o dziewczynach, które chcą cc bo... bo tak

i nawet nie piszę o kobietach które panicznie boją się porodu i blokują się psychicznie (bo taki paniczny strach przecież też może bardzo skomplikować poród i również może kwalifikować do cc) ale o kobietach, które chcą cc bo tak szybciej, wygodniej, nie trzeba się męczyć...

ale to moje prywatne zdanie i nikogo tu nie chcę do czegoś namawiać, odmawiać etc...

po prostu znając ryzyko zabawy z otwartą otrzewną itp nie rozumiem tych kobiet emotka

tak czy inaczej - ja z całego porodu to się najbardziej boję ewentualnego znieczulenia podpajęczynówkowego
emotka miałam przyjemność takie dostać przed operacją kolana... leżałam po nim grzecznie niemal bez ruchu przez 24h, a mimo to po 2 dniach przyszedł ten koszmarny ból głowy na który nie działa żaden lek... już po narkozie mi było lepiej... emotka

w sumie w czwartek idę do kardiologa i się dowiem czy jest w miarę ok, czy o porodzie sn mogę sobie tylko pomarzyć...
0 0

Gość: katrin22

#4711241 Napisano: 27.09.2011 07:12:38
kotek11 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

Dziewczyny, dokładnie!!! Cesarka to poważna operacja, i niesie ryzyko komplikacji, jak po każdym zabiegu, ale ja sobie nie wyobrażam rodzić dziecko ułożone pośladkowo sn, i dobrze, że mój gin też tak myśli. Tu już nie chodzi o moją wygodę, tylko o powikłania przy porodzie naturalnym nie tylko dla mnie, ale i dla dziecka. Czy dziecko przeżyje szok? no na pewno, ale to w tym wszystkim najmniejszy problem. Jaki byłby to nie poród, to może on się źle skończyć, dlatego trudno za i przeciw ustalić, najwazniejsze jest zdrowie dziecka i matki.


katrin a nie da sie mlodego czlowieka przekrecic.. namowic do zmiany pozycji. nie wiem jak to dokladnie sie robi ale wiem ze u nas w szpiotalu praktykuje sie cos takiego ( z roznym skutkiem bo nie kazde dziecko chce wspolpracowac badz ma miejsce )


kotek11 nie praktykuje się obracania w tym szpitalu gdzie chcę rodzić.
A co ma być to będzie takie moje zdanie!
efelinkaa a siostra rodzi po raz pierwszy?
dianek ja Ciebie odrazu zrozumiałam
emotka
0 0

Gość: efelinkaaa

#4711261 Napisano: 27.09.2011 07:18:57
katrin22 napisał(a):

kotek11 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

Dziewczyny, dokładnie!!! Cesarka to poważna operacja, i niesie ryzyko komplikacji, jak po każdym zabiegu, ale ja sobie nie wyobrażam rodzić dziecko ułożone pośladkowo sn, i dobrze, że mój gin też tak myśli. Tu już nie chodzi o moją wygodę, tylko o powikłania przy porodzie naturalnym nie tylko dla mnie, ale i dla dziecka. Czy dziecko przeżyje szok? no na pewno, ale to w tym wszystkim najmniejszy problem. Jaki byłby to nie poród, to może on się źle skończyć, dlatego trudno za i przeciw ustalić, najwazniejsze jest zdrowie dziecka i matki.


katrin a nie da sie mlodego czlowieka przekrecic.. namowic do zmiany pozycji. nie wiem jak to dokladnie sie robi ale wiem ze u nas w szpiotalu praktykuje sie cos takiego ( z roznym skutkiem bo nie kazde dziecko chce wspolpracowac badz ma miejsce )


kotek11 nie praktykuje się obracania w tym szpitalu gdzie chcę rodzić.
A co ma być to będzie takie moje zdanie!
efelinkaa a siostra rodzi po raz pierwszy?
dianek ja Ciebie odrazu zrozumiałam
emotka



siostra rodzi po raz trzeci i będzie trzeci chłopak emotka

ps. na czym polega obracanie dziecka przez lekarza? emotka
0 0

Gość: dianek

#4711264 Napisano: 27.09.2011 07:19:44
katrin to próbuj jeszcze babcinych sposobów - myć podłogi na kolanach, leżeć z nogami do góry i podniesionymi biodrami, kombinować by brzdącowi było niewygodnie tak jak jest teraz emotka wiem że łatwo się mówi... ale chyba popróbować jeszcze warto może malec się zachęci emotka

0 0

Gość: katrin22

#4711268 Napisano: 27.09.2011 07:20:40
To tyle dobrego, że po raz trzeci rodzi, bo pierwszego bym bardzo współczuła.
efelikaaa w którym tygodniu Twój synek się obrócił?
dianku próbuję, ale czuję, że dziecko ma bardzo ciasno, bo jak się przeciagą to z ledwością.
0 0

Gość: dianek

#4711301 Napisano: 27.09.2011 07:30:03
hm.. to może wielkolud jakiś i się zagapił, że teraz ni w te ni wewte emotka no nic, chyba ci w takim razie tylko spokojne czekanie zostało... bo stresować się nie ma co, bo raczej nie pomoże emotka

0 0

Gość: katrin22

#4711315 Napisano: 27.09.2011 07:32:35
dianek napisał(a):

hm.. to może wielkolud jakiś i się zagapił, że teraz ni w te ni wewte emotka no nic, chyba ci w takim razie tylko spokojne czekanie zostało... bo stresować się nie ma co, bo raczej nie pomoże emotka


ale zawsze jakiś procent jest, że się obróci, wg.lekarza 12%, ale zawsze coś.
Wielkolód właśnie nie jest, ale może ja mam jakąś niewymiarową macicę emotka , albo dziecko się w ojca zdało, bo mężulek zawsze mówi ZARAZ to zrobię jak o coś proszę heh
0 0

Gość: agusia147

#4711331 Napisano: 27.09.2011 07:35:39
katrin22 napisał(a):

dianek napisał(a):

hm.. to może wielkolud jakiś i się zagapił, że teraz ni w te ni wewte emotka no nic, chyba ci w takim razie tylko spokojne czekanie zostało... bo stresować się nie ma co, bo raczej nie pomoże emotka


ale zawsze jakiś procent jest, że się obróci, wg.lekarza 12%, ale zawsze coś.
Wielkolód właśnie nie jest, ale może ja mam jakąś niewymiarową macicę emotka , albo dziecko się w ojca zdało, bo mężulek zawsze mówi ZARAZ to zrobię jak o coś proszę heh



Mój też tak zawsze gada emotka Haha wiecie co? Dziś byłam u lekarza na kontroli i taka historia:
Lekarz mówi: To sprawdźmy co maleństwo teraz porabia, zrobił USG, patrzy i mina bezcenna, bobo trzyma rękę na genitaliach emotka
0 0

Gość: dianek

#4711344 Napisano: 27.09.2011 07:38:34
hehehe, agusia147, dobre emotka
tak to jest jak się zabawia w podglądacza emotka

katrin, to pretensje do męża teraz emotka już nauczył brzdąca to teraz niech dopilnuje żeby zrobiło i się obróciło jak należy emotka
0 0

Gość: katrin22

#4711346 Napisano: 27.09.2011 07:38:39
agusia147 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

dianek napisał(a):

hm.. to może wielkolud jakiś i się zagapił, że teraz ni w te ni wewte emotka no nic, chyba ci w takim razie tylko spokojne czekanie zostało... bo stresować się nie ma co, bo raczej nie pomoże emotka


ale zawsze jakiś procent jest, że się obróci, wg.lekarza 12%, ale zawsze coś.
Wielkolód właśnie nie jest, ale może ja mam jakąś niewymiarową macicę emotka , albo dziecko się w ojca zdało, bo mężulek zawsze mówi ZARAZ to zrobię jak o coś proszę heh



Mój też tak zawsze gada emotka Haha wiecie co? Dziś byłam u lekarza na kontroli i taka historia:
Lekarz mówi: To sprawdźmy co maleństwo teraz porabia, zrobił USG, patrzy i mina bezcenna, bobo trzyma rękę na genitaliach emotka


heheh, bobo sprawdza co tam ma emotka

dianek właśnie owiedziałam mężowi, że to jego wina emotka
0 0

Gość: agusia147

#4711356 Napisano: 27.09.2011 07:41:54
0 0