Konkursowiczki w ciąży

efelinkaaa

#4711085 Napisano: 27.09.2011 06:18:00
malaga1 napisał(a):

dianek napisał(a):

no i CC to mimo wszystko zabieg na powłokach brzusznych emotka z punktu medycznego to bardzo poważna sprawa - jeśli się dobrze goi to wszystko ok, ale jak coś się zacznie źle goić lub coś pęknie (np od zbyt gwałtownych ruchów lub wysiłku) to jest nieciekawie...

temat szoku samego dziecka już pomijam

wg mnie cc to po prostu zło konieczne - sama mam bardzo nikłe szanse na poród sn, bo może się okazać zbyt ryzykowany i dla mnie i dla maleństwa więc z cc się już godzę, bo w pewnych sytuacjach po prostu wyjścia nie ma

ale dziewczyn które na siłę starają się o cc nie rozumiem...


to spróbuj rodzić 18godz swoje dziecko, moje urodziło się po tych przyjemnościach sine w ostatniej chwili, wymagało reanimacji. cud, że nie jest roślina! lekarz sam mi to powiedział... prz yolejnym dziecku nie miałam wątpliwości, że cc to najlepsze i najbezpieczniejsze rozwiązanie co okazało się słuszne. córka była tak owinięta pępowina kiedy ją wyjeli, że pewnie nie miała by tyle szczęścia co starszy synek.
więc nie mów, że nie rozumiesz i że to zło konieczne bo dla mnie to bzdura totalna co piszesz.



no dobrze, ale jeśli dobrze zrozumiałam dianek - to chodziło Jej o to, że nie rozumie kobiet, które na własne życzenie, czyli bez wskazań medycznych, zdrowotnych i innych chcą cięcie cesarskie. W Twoim przypadku akurat były wskazania i nikt nie pisze, że to coś złego emotka

Przynajmniej ja to tak zrozumiałam.. W sumie sama nie mam porównania, rodziłam naturalnie i bardzo się z tego cieszę. Nie bolało tak jak opowiadały babcie i koleżanki, nie było tak strasznie. Po porodzie sama zeszła z łozka i poszłam pod prysznic (no.. plecy bolały mnie po masażu pleców przez męża emotka ). Mogłam usiąść, mogłam zająć się dzieckiem (nie musiałam leżeć 24h).

Gdybym musiała mieć cc ze względów medycznych - nie wahałabym się ani chwili, ale na szczęście nie miałam.

A te naruszenie dolnych partii ciała.. no cóz, ja nie narzekam, jest nawet lepiej niż kiedyś emotka

Przy każdym porodzie coś może się zdarzyć, nikt tego nie przewidzi niestety.
0 0

Gość: grusia

#4711096 Napisano: 27.09.2011 06:21:36
Efelinkaaa to rozumiemy wypowiedz Dianek tak samo emotka . Dodam ze ja podczas pierwszego porodu miałam komplikacje - zaczeło paralizowac mi rece ( stare dzieje ) a pomimo to sama z własnej woli nie zdecyduje sie na CC.Nam chodzi o kobiety ktore tak na prawde decydujac sie na CC z własnej woli mysla bardziej o sobie niz o dziecku ( takie mam odczucie ).
0 0

Gość: kotek11

#4711101 Napisano: 27.09.2011 06:22:55
mi CC groziło przez tydzień - do czasu konsultacji z neurologiem silnych zawrotow głowy...szlam jak na skazanie - mowie jak okaze sie ze CC konieczne to pojde pod noz... na szczescie chyba pan doktor wyczul moje norwy, zaczelismy od serca gadac i na porod silami natury sie zgodzil. powiedzial tylko ze jak mnie w trakcie porodu zacznie glowa znowu bolec to mam od razu ginekologowi mowic... nic na sile nie robic. i powiem wam jedno - byl bardzo zdziwiony ze nie chcialam CC. Jednak jak u powiedzialam, ze chyba bardziej bym przezyalam zastrzyk w kregoslup, zakladanie cewnika, dochodzenie do sibie po operacji ( bo nie ukrywajmy ale CC jest operacja) , do tego mam tendencje do powstawania bliznowcow... to stwierdzil, ze faktycznie na CC sie nie kwalifikuje.

A w rozdzinie mam 2 osoby, kotre cesarke sobie załatwialy. jedna ze wzgledow typowo zdrowowotnych ( 15 lat dziewczyna po udarze, nie wiadomo czemu, z wiloma chorobami i lekarze nie chcieli jej zbytnio cc robic). drugi przypadek to dziewczyna z niskim progiem odpornosci na bol - rodzac pierwsze dziecko zablkowala sie i mala cudem wycisneli. powiedziala, ze przy drugim woli nie ryzykowac znowu takich doznan i woli sie pomeczy po CC

jak widac co osoba to historia.
0 0

Gość: kotek11

#4711112 Napisano: 27.09.2011 06:25:18
grusia napisał(a):

Efelinkaaa to rozumiemy wypowiedz Dianek tak samo emotka . Dodam ze ja podczas pierwszego porodu miałam komplikacje - zaczeło paralizowac mi rece ( stare dzieje ) a pomimo to sama z własnej woli nie zdecyduje sie na CC.Nam chodzi o kobiety ktore tak na prawde decydujac sie na CC z własnej woli mysla bardziej o sobie niz o dziecku ( takie mam odczucie ).



oj sa takie... ja rodzac core lezalam teraz z taka na OCP... stwierdzila, ze ona boi sie boli i woli CC... a najlepsze bylo to ze jej tesciowa byla polozna w tym szpitalu wiec jakie bole emotka juz ona by jej zalatwila szybki porod SN... ale musiala jej zaltwiec CC
0 0

inka113

#4711121 Napisano: 27.09.2011 06:30:11
kotek11 napisał(a):

grusia napisał(a):

Efelinkaaa to rozumiemy wypowiedz Dianek tak samo emotka . Dodam ze ja podczas pierwszego porodu miałam komplikacje - zaczeło paralizowac mi rece ( stare dzieje ) a pomimo to sama z własnej woli nie zdecyduje sie na CC.Nam chodzi o kobiety ktore tak na prawde decydujac sie na CC z własnej woli mysla bardziej o sobie niz o dziecku ( takie mam odczucie ).



oj sa takie... ja rodzac core lezalam teraz z taka na OCP... stwierdzila, ze ona boi sie boli i woli CC... a najlepsze bylo to ze jej tesciowa byla polozna w tym szpitalu wiec jakie bole emotka juz ona by jej zalatwila szybki porod SN... ale musiala jej zaltwiec CC


a ja rozumie, że ktoś poprostu może chcieć cc! sama chciałam za drugim razem i teraz nie załuję! można teraz wybrać (powiedzmy, że mozna) i bardzo dobrze.
0 0

Gość: cytrynkowa

#4711129 Napisano: 27.09.2011 06:31:43
benasia napisał(a):

dzięki, niestety wagę i inne wymiary poznałam w szpitalu na usg - wolałam jechać bo brzuszek od niedzieli był twardy, trochę bolał i martwiłam się o małego bo troszkę mniej się ruszał- ale wszystko w porządku, wróciłam do domu, mały zdrowy, ładnie rośnie, został zbadany i wszystko ok -pewnie leniuchował wczesniej bo wieczorem jak się rozkopał to nie chciał przestać emotka
rozwarcie się nie powiększyło, jedynie muszę brać mocniejsze leki do luteiny czyli fenoral i ten drugi żeby niwelować skutki uboczne pierwszego -nie jestem zadowolona z tego, ale po tym ma mi brzuch nie boleć i nie twardnieć, zresztą za tydzień wizyta u mojgo doktora to może nie każe brac więcej niż ten tydzień tych mocnych emotka


niestety kochana jak już zaczełaś fenoterol to do 36 tygodnia min musisz brac, niektóre dziewczyny odstawiają i odrazu jadą na porodówkę, a niektóre przenoszą, w twoim przypadku przy rozwarciu bałabym sie odstawiac
0 0

Gość: katrin22

#4711134 Napisano: 27.09.2011 06:32:59
Dziewczyny, dokładnie!!! Cesarka to poważna operacja, i niesie ryzyko komplikacji, jak po każdym zabiegu, ale ja sobie nie wyobrażam rodzić dziecko ułożone pośladkowo sn, i dobrze, że mój gin też tak myśli. Tu już nie chodzi o moją wygodę, tylko o powikłania przy porodzie naturalnym nie tylko dla mnie, ale i dla dziecka. Czy dziecko przeżyje szok? no na pewno, ale to w tym wszystkim najmniejszy problem. Jaki byłby to nie poród, to może on się źle skończyć, dlatego trudno za i przeciw ustalić, najwazniejsze jest zdrowie dziecka i matki.
0 0

aanneettaa

#4711144 Napisano: 27.09.2011 06:36:02
inka113 napisał(a):

kotek11 napisał(a):

grusia napisał(a):

Efelinkaaa to rozumiemy wypowiedz Dianek tak samo emotka . Dodam ze ja podczas pierwszego porodu miałam komplikacje - zaczeło paralizowac mi rece ( stare dzieje ) a pomimo to sama z własnej woli nie zdecyduje sie na CC.Nam chodzi o kobiety ktore tak na prawde decydujac sie na CC z własnej woli mysla bardziej o sobie niz o dziecku ( takie mam odczucie ).



oj sa takie... ja rodzac core lezalam teraz z taka na OCP... stwierdzila, ze ona boi sie boli i woli CC... a najlepsze bylo to ze jej tesciowa byla polozna w tym szpitalu wiec jakie bole emotka juz ona by jej zalatwila szybki porod SN... ale musiala jej zaltwiec CC


a ja rozumie, że ktoś poprostu może chcieć cc! sama chciałam za drugim razem i teraz nie załuję! można teraz wybrać (powiedzmy, że mozna) i bardzo dobrze.


ja nie chciałam CC ale po 9h rodzenia dostałam b.wysokiego ciśnienia i szybko na stół
0 0

Gość: kotek11

#4711156 Napisano: 27.09.2011 06:41:47
katrin22 napisał(a):

Dziewczyny, dokładnie!!! Cesarka to poważna operacja, i niesie ryzyko komplikacji, jak po każdym zabiegu, ale ja sobie nie wyobrażam rodzić dziecko ułożone pośladkowo sn, i dobrze, że mój gin też tak myśli. Tu już nie chodzi o moją wygodę, tylko o powikłania przy porodzie naturalnym nie tylko dla mnie, ale i dla dziecka. Czy dziecko przeżyje szok? no na pewno, ale to w tym wszystkim najmniejszy problem. Jaki byłby to nie poród, to może on się źle skończyć, dlatego trudno za i przeciw ustalić, najwazniejsze jest zdrowie dziecka i matki.


katrin a nie da sie mlodego czlowieka przekrecic.. namowic do zmiany pozycji. nie wiem jak to dokladnie sie robi ale wiem ze u nas w szpiotalu praktykuje sie cos takiego ( z roznym skutkiem bo nie kazde dziecko chce wspolpracowac badz ma miejsce )
0 0

efelinkaaa

#4711187 Napisano: 27.09.2011 06:50:31
katrin22 napisał(a):

Dziewczyny, dokładnie!!! Cesarka to poważna operacja, i niesie ryzyko komplikacji, jak po każdym zabiegu, ale ja sobie nie wyobrażam rodzić dziecko ułożone pośladkowo sn, i dobrze, że mój gin też tak myśli. Tu już nie chodzi o moją wygodę, tylko o powikłania przy porodzie naturalnym nie tylko dla mnie, ale i dla dziecka. Czy dziecko przeżyje szok? no na pewno, ale to w tym wszystkim najmniejszy problem. Jaki byłby to nie poród, to może on się źle skończyć, dlatego trudno za i przeciw ustalić, najwazniejsze jest zdrowie dziecka i matki.



spokojnie, mój synek też obrócił się późno, lekarz powiedział, że jak nie obróci się do 38tyg to będzie cesarka, bo w pierwszej ciąży ma malutkie szanse na obrót później..

To oczywiście jest wskazanie, nie wyobrażam sobie rodzić pośladkowo...

Moja siostra jest teraz w 39tyg i niestety będzie rodzić w taki sposób, bo ma mnóstwo przeciwskazań do cesarki właśnie emotka Daj Boże, żeby maluch się obrócił jeszcze (to trzecia ciąża i podobno dziecko może się odwrócić nawet w trakcie porodu...)
0 0

Gość: dianek

#4711214 Napisano: 27.09.2011 07:01:52
dokładnie, pisałam o dziewczynach, które chcą cc bo... bo tak

i nawet nie piszę o kobietach które panicznie boją się porodu i blokują się psychicznie (bo taki paniczny strach przecież też może bardzo skomplikować poród i również może kwalifikować do cc) ale o kobietach, które chcą cc bo tak szybciej, wygodniej, nie trzeba się męczyć...

ale to moje prywatne zdanie i nikogo tu nie chcę do czegoś namawiać, odmawiać etc...

po prostu znając ryzyko zabawy z otwartą otrzewną itp nie rozumiem tych kobiet emotka

tak czy inaczej - ja z całego porodu to się najbardziej boję ewentualnego znieczulenia podpajęczynówkowego
emotka miałam przyjemność takie dostać przed operacją kolana... leżałam po nim grzecznie niemal bez ruchu przez 24h, a mimo to po 2 dniach przyszedł ten koszmarny ból głowy na który nie działa żaden lek... już po narkozie mi było lepiej... emotka

w sumie w czwartek idę do kardiologa i się dowiem czy jest w miarę ok, czy o porodzie sn mogę sobie tylko pomarzyć...
0 0

Gość: katrin22

#4711241 Napisano: 27.09.2011 07:12:38
kotek11 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

Dziewczyny, dokładnie!!! Cesarka to poważna operacja, i niesie ryzyko komplikacji, jak po każdym zabiegu, ale ja sobie nie wyobrażam rodzić dziecko ułożone pośladkowo sn, i dobrze, że mój gin też tak myśli. Tu już nie chodzi o moją wygodę, tylko o powikłania przy porodzie naturalnym nie tylko dla mnie, ale i dla dziecka. Czy dziecko przeżyje szok? no na pewno, ale to w tym wszystkim najmniejszy problem. Jaki byłby to nie poród, to może on się źle skończyć, dlatego trudno za i przeciw ustalić, najwazniejsze jest zdrowie dziecka i matki.


katrin a nie da sie mlodego czlowieka przekrecic.. namowic do zmiany pozycji. nie wiem jak to dokladnie sie robi ale wiem ze u nas w szpiotalu praktykuje sie cos takiego ( z roznym skutkiem bo nie kazde dziecko chce wspolpracowac badz ma miejsce )


kotek11 nie praktykuje się obracania w tym szpitalu gdzie chcę rodzić.
A co ma być to będzie takie moje zdanie!
efelinkaa a siostra rodzi po raz pierwszy?
dianek ja Ciebie odrazu zrozumiałam
emotka
0 0

efelinkaaa

#4711261 Napisano: 27.09.2011 07:18:57
katrin22 napisał(a):

kotek11 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

Dziewczyny, dokładnie!!! Cesarka to poważna operacja, i niesie ryzyko komplikacji, jak po każdym zabiegu, ale ja sobie nie wyobrażam rodzić dziecko ułożone pośladkowo sn, i dobrze, że mój gin też tak myśli. Tu już nie chodzi o moją wygodę, tylko o powikłania przy porodzie naturalnym nie tylko dla mnie, ale i dla dziecka. Czy dziecko przeżyje szok? no na pewno, ale to w tym wszystkim najmniejszy problem. Jaki byłby to nie poród, to może on się źle skończyć, dlatego trudno za i przeciw ustalić, najwazniejsze jest zdrowie dziecka i matki.


katrin a nie da sie mlodego czlowieka przekrecic.. namowic do zmiany pozycji. nie wiem jak to dokladnie sie robi ale wiem ze u nas w szpiotalu praktykuje sie cos takiego ( z roznym skutkiem bo nie kazde dziecko chce wspolpracowac badz ma miejsce )


kotek11 nie praktykuje się obracania w tym szpitalu gdzie chcę rodzić.
A co ma być to będzie takie moje zdanie!
efelinkaa a siostra rodzi po raz pierwszy?
dianek ja Ciebie odrazu zrozumiałam
emotka



siostra rodzi po raz trzeci i będzie trzeci chłopak emotka

ps. na czym polega obracanie dziecka przez lekarza? emotka
0 0

Gość: dianek

#4711264 Napisano: 27.09.2011 07:19:44
katrin to próbuj jeszcze babcinych sposobów - myć podłogi na kolanach, leżeć z nogami do góry i podniesionymi biodrami, kombinować by brzdącowi było niewygodnie tak jak jest teraz emotka wiem że łatwo się mówi... ale chyba popróbować jeszcze warto może malec się zachęci emotka

0 0

Gość: katrin22

#4711268 Napisano: 27.09.2011 07:20:40
To tyle dobrego, że po raz trzeci rodzi, bo pierwszego bym bardzo współczuła.
efelikaaa w którym tygodniu Twój synek się obrócił?
dianku próbuję, ale czuję, że dziecko ma bardzo ciasno, bo jak się przeciagą to z ledwością.
0 0

Gość: dianek

#4711301 Napisano: 27.09.2011 07:30:03
hm.. to może wielkolud jakiś i się zagapił, że teraz ni w te ni wewte emotka no nic, chyba ci w takim razie tylko spokojne czekanie zostało... bo stresować się nie ma co, bo raczej nie pomoże emotka

0 0

Gość: katrin22

#4711315 Napisano: 27.09.2011 07:32:35
dianek napisał(a):

hm.. to może wielkolud jakiś i się zagapił, że teraz ni w te ni wewte emotka no nic, chyba ci w takim razie tylko spokojne czekanie zostało... bo stresować się nie ma co, bo raczej nie pomoże emotka


ale zawsze jakiś procent jest, że się obróci, wg.lekarza 12%, ale zawsze coś.
Wielkolód właśnie nie jest, ale może ja mam jakąś niewymiarową macicę emotka , albo dziecko się w ojca zdało, bo mężulek zawsze mówi ZARAZ to zrobię jak o coś proszę heh
0 0

agusia147

#4711331 Napisano: 27.09.2011 07:35:39
katrin22 napisał(a):

dianek napisał(a):

hm.. to może wielkolud jakiś i się zagapił, że teraz ni w te ni wewte emotka no nic, chyba ci w takim razie tylko spokojne czekanie zostało... bo stresować się nie ma co, bo raczej nie pomoże emotka


ale zawsze jakiś procent jest, że się obróci, wg.lekarza 12%, ale zawsze coś.
Wielkolód właśnie nie jest, ale może ja mam jakąś niewymiarową macicę emotka , albo dziecko się w ojca zdało, bo mężulek zawsze mówi ZARAZ to zrobię jak o coś proszę heh



Mój też tak zawsze gada emotka Haha wiecie co? Dziś byłam u lekarza na kontroli i taka historia:
Lekarz mówi: To sprawdźmy co maleństwo teraz porabia, zrobił USG, patrzy i mina bezcenna, bobo trzyma rękę na genitaliach emotka
0 0

Gość: dianek

#4711344 Napisano: 27.09.2011 07:38:34
hehehe, agusia147, dobre emotka
tak to jest jak się zabawia w podglądacza emotka

katrin, to pretensje do męża teraz emotka już nauczył brzdąca to teraz niech dopilnuje żeby zrobiło i się obróciło jak należy emotka
0 0

Gość: katrin22

#4711346 Napisano: 27.09.2011 07:38:39
agusia147 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

dianek napisał(a):

hm.. to może wielkolud jakiś i się zagapił, że teraz ni w te ni wewte emotka no nic, chyba ci w takim razie tylko spokojne czekanie zostało... bo stresować się nie ma co, bo raczej nie pomoże emotka


ale zawsze jakiś procent jest, że się obróci, wg.lekarza 12%, ale zawsze coś.
Wielkolód właśnie nie jest, ale może ja mam jakąś niewymiarową macicę emotka , albo dziecko się w ojca zdało, bo mężulek zawsze mówi ZARAZ to zrobię jak o coś proszę heh



Mój też tak zawsze gada emotka Haha wiecie co? Dziś byłam u lekarza na kontroli i taka historia:
Lekarz mówi: To sprawdźmy co maleństwo teraz porabia, zrobił USG, patrzy i mina bezcenna, bobo trzyma rękę na genitaliach emotka


heheh, bobo sprawdza co tam ma emotka

dianek właśnie owiedziałam mężowi, że to jego wina emotka
0 0