Konkursowiczki w ciąży

Gość: katrin22

#4363828 Napisano: 14.05.2011 11:43:23
grusia napisał(a):

No a co z zawartoscia alkoholu w tych płynach? Ja przestałam uzywac własnie z tego wzgledu .


hmm, myślę, że nie ma co panikować emotka
Ja ostatnio na imieniny mamy wypiłam ćwierć kieliszeczka likieru, dosłownie łyczek, myślę, że takie ilości nie przenikają do dziecka
0 0

Gość: katrin22

#4363839 Napisano: 14.05.2011 11:48:16
Zresztą teraz wszędzie jest chemia, napój- chemia, jogurty- chemia, wszędzie, w warzywach nawozy.
Ja ograniczyłam kawę do minimum, czyli 1 filiżanka z 1 łyżeczki rano. Piję dużo wody(gazowanej, bo nie trawię niegazowanej) do tego dużo nabiału, prawie zero mięsa- bo mnie mdli na jego zapach, ziemniaków nie trawię, za to ryż, kasze ubóstwiam, i do tego wszelkie sałatki, surówki ze śmietaną lub octem i olejem. Ach, aż mi ślinka poleciała emotka
Z GFK zamówiłam sobie wagę emotka
0 0

Gość: maro

#4363878 Napisano: 14.05.2011 12:03:31
katrin22 napisał(a):

Mi lekarz mówił, że te Pappa niosą ryzyko, że można poronić, bo to się przebija coś tam, nie pamiętam, a zaleca się je pacjentkom, które mają w rodzinie kogoś chorego, u mnie nie ma, to dlatego nie robiłam.

Testy Pappa robi się na podstawie krwi matki , inwazyjna jest tylko amniopunkcja którą się robi np. gdy test Pappa wychodzi zły.
0 0

Gość: katrin22

#4363880 Napisano: 14.05.2011 12:05:28
maro napisał(a):

katrin22 napisał(a):

Mi lekarz mówił, że te Pappa niosą ryzyko, że można poronić, bo to się przebija coś tam, nie pamiętam, a zaleca się je pacjentkom, które mają w rodzinie kogoś chorego, u mnie nie ma, to dlatego nie robiłam.

Testy Pappa robi się na podstawie krwi matki , inwazyjna jest tylko amniopunkcja którą się robi np. gdy test Pappa wychodzi zły.


Dzięki, za wyjaśnienie, jak widać mi lekarz ogólnikowo wyjaśnił, albo źle go zrozumiałam.
0 0

Gość: grusia

#4365254 Napisano: 15.05.2011 07:47:07
katrin22 napisał(a):

grusia napisał(a):

No a co z zawartoscia alkoholu w tych płynach? Ja przestałam uzywac własnie z tego wzgledu .


hmm, myślę, że nie ma co panikować emotka
Ja ostatnio na imieniny mamy wypiłam ćwierć kieliszeczka likieru, dosłownie łyczek, myślę, że takie ilości nie przenikają do dziecka


Nie udowodniona jaka il alkoholu moze zaszkodzic wiec po co narazac maluszka- mi wystarczy sama mysl ze szkodzi wiec nie uznaje nawet łyczka - jestem dorosła i odpowiedzialna, potrafie sobie odmówić zwłaszcza ze wiem iz moge wyrzadzic krzywde dziecku. Gdyby urodzilo sie chore - nawet tego łyczka bym sobie nie wybaczyła wiec jak widac jestem z tych ktorzy mówia - zero alkoholu w ciąży.Ale to tylko moje stanowisko - reszta - robta co chceta emotka Czytałam w necie o tych płynach i nie sa zalecane w ciazy wiec ciesze sie ze pzrerwałam stosowanie.
0 0

Gość: katrin22

#4365511 Napisano: 15.05.2011 09:45:46
grusia napisał(a):

katrin22 napisał(a):

grusia napisał(a):

No a co z zawartoscia alkoholu w tych płynach? Ja przestałam uzywac własnie z tego wzgledu .


hmm, myślę, że nie ma co panikować emotka
Ja ostatnio na imieniny mamy wypiłam ćwierć kieliszeczka likieru, dosłownie łyczek, myślę, że takie ilości nie przenikają do dziecka


Nie udowodniona jaka il alkoholu moze zaszkodzic wiec po co narazac maluszka- mi wystarczy sama mysl ze szkodzi wiec nie uznaje nawet łyczka - jestem dorosła i odpowiedzialna, potrafie sobie odmówić zwłaszcza ze wiem iz moge wyrzadzic krzywde dziecku. Gdyby urodzilo sie chore - nawet tego łyczka bym sobie nie wybaczyła wiec jak widac jestem z tych ktorzy mówia - zero alkoholu w ciąży.Ale to tylko moje stanowisko - reszta - robta co chceta emotka Czytałam w necie o tych płynach i nie sa zalecane w ciazy wiec ciesze sie ze pzrerwałam stosowanie.



Nie no oczywiście, że alkohol szkodzi maluszkowi,i nie pochwalam matek, które piją, ale nie popadajmy w paranoję, od dosłownego łyczka, którego się wypiło raz czy dwa w ciąży dziecko nie będzie chore
emotka
0 0

Gość: grusia

#4365532 Napisano: 15.05.2011 09:52:45
Jestes pewna ? Bo lekarze nie są a ja nie mam zamiary sprawdzać. Ostatnio w TVP 2 byl obalany mit piwa karmi dobrego na laktacje - odradzano bo choc to piwo bezalkoholowe to jednak zawartosc % jest a ze alkohol przenika do mleka matki to niezalecaja picia bo nie wiadomo jaka ilosc szkodzi.

Z netu :

Dlaczego nie wolno ani kropelki?

Nie każdy chyba zdaje sobie sprawę, że wszystko, co zje i wypije ciężarna trafi przez pępowinę do organizmu dziecka. Łożysko nie jest żadną barierą. Alkohol przedostaje się przez nie i trafia do krwioobiegu płodu - po niespełna godzinie stężenie alkoholu we krwi dziecka jest takie samo, jak we krwi jego matki! Nie ma żadnej „bezpiecznej ilości alkoholu, którą może wypić kobieta w ciąży, gdyż nawet najmniejsza jego ilość szkodzi dziecku.

Picie w I. trymestrze ciąży poza poronieniem może spowodować:
Uszkodzenie mózgu dziecka
Słabszy rozwój płodu
Groźne schorzenia serca, nerek, wątroby i innych ważnych narządów
Deformacje twarzy dziecka

Zagrożenia podczas II. trymestru to przede wszystkim:
Wolniejszy i niepełny rozwój mózgu dziecka
Uszkodzenia skóry, kości, zębów, mięśni, gruczołów
Nadal możliwe są poronienia

Podczas III. Trymestru alkohol może spowodować:
Przedwczesny poród
Wolniejszy i niepełny rozwój płuc i mózgu
Zaburzenia wzrostu, wzroku i słuchu dziecka


Dodam że chodzi tu o picie alkoholu wogole a nie w duzych ilosciach.To mi wystarcza by nie siegnac nawet po łyczek.Pomysl ze taka mala ilosc dla Ciebie jest duza w porownaniu do wielkosci Twojego maluszka .W tym wypadku dla mnie paranoi nie ma - zero alkoholu i tyle.
0 0

Gość: katrin22

#4365564 Napisano: 15.05.2011 10:08:10
Oczywiście, że pewna nie jestem, naukowcy nie sprawdzą jaka jest dozwolona dawka, bo takiej nie ma, ale łyk (nie mówię o kieliszeczku) który ledwo rozejdzie się po języku nie przeniknie odrazu do pępowiny, a z tym Karmi to racja, to jest piwo które ma 0,5 % alkoholu.
To jest Twoje zdanie- 0 alkoholu, u mnie też jest 0, z tym, że wypiłam łyczek co nie oznacza odrazu wielkiego ryzyka dla dziecka.
0 0

Gość: grusia

#4365588 Napisano: 15.05.2011 10:17:20
Do niczego przekonywac nie bede emotka
Dla mnie 0 to zero - łyczek to już coś zwłaszcza alkoholu na bazie wodki.Skoro mowia ze ani kropli to tego sie trzymam , a nie bede sobie sama dozowac ile zaszkodzi a ile nie.
0 0

leoniu

#4365598 Napisano: 15.05.2011 10:20:41
Ja się zgadzam z grusią, skoro nie wiadomo ile jest bezpieczne to nie piję wcale.
0 0

Gość: katrin22

#4365601 Napisano: 15.05.2011 10:22:55
grusia napisał(a):

Do niczego przekonywac nie bede emotka
Dla mnie 0 to zero - łyczek to już coś zwłaszcza alkoholu na bazie wodki.Skoro mowia ze ani kropli to tego sie trzymam , a nie bede sobie sama dozowac ile zaszkodzi a ile nie.


No i koniec tematu, każdy robi to co uważa za słuszne, tu by można było gdybać i gdybać...
Gorzej mają matki, które nieświadome, że są w ciąży biorą antybiotyki, palą papierosy, alkohol, co one muszą przeżywać potem, lepiej tego nie doświadczać.
0 0

Gość: grusia

#4365661 Napisano: 15.05.2011 10:54:13
Mówi się ze alkohol w ciąży jest gorszy niż palenie papierosów - ba,zaleca sie stopniowe rzucanie palenia juz w odmiennym stanie gdyz nagłe odstawienie moze byc zbyt duzym szokiem i odbic sie na zdrowiu. Fajnie jak kobiete odrzuci od fajek bo wtedy ma problem z głowy. Jednak jesli pali to rzucenie palenia w pierwszej polowie ciązy ryzyko np poronienia, niskiej wagi urodzeniowej maluszka czy np wczesniactwa jest takie samo jak u kobiet ktore nigdy nie paliły.

Ja brałam antybiotyk nie wiedzac ze jestem w ciązy i jakoś nie przezywam - wiem że dlugotrwale stosowanie jakiegos leku moze byc grozne a ja brałam taki lek ktory przepisuje sie rowniez w ciazy.

A co do gdybania - to ja nie gdybam - wole to gdybanie wyeliminowac - łyczek tu ,łyczek tam, dziecko rodzi sie chore i wtedy bym myslala czy gdybym nie wypila tego czy tamtego to choroby moznaby uniknac. A dla mnie wyznawanie zasady 0 alkoholu a potem pisanie ze łyk nie zaszkodzi jest zaprzeczaniem samemu sobie.Takie jest moje osobiste zdanie ale jak pisałam wczesniej robta co chceta emotka THE END
0 0

Gość: grusia

Gość: katrin22

#4365668 Napisano: 15.05.2011 10:58:25
Tak grusiu łyczek robi z kobiety ciężarnej alkoholiczkę emotka i nieodpowiedzialną matkę. THE END
0 0

Gość: grusia

#4365769 Napisano: 15.05.2011 11:37:05
Widze ze nadal nie rozumiesz...myslisz ze pijac łyzcek okazyjnie Twoje dziecko jest bezpieczne - mysl tak dalej i obys sie nie myliła.
Łyk nie robi alkoholiczki ale matke która naraża swoje dziecko. To tyle ode mnie.
0 0

Gość: katrin22

#4367513 Napisano: 15.05.2011 09:24:38
Każdy ma prawo do swojego zdania emotka
A czekolada z ajerkoniakiem, czy wiśnia w likierze i w czekoladzie, czy perfuma z alkoholem, czy tonik do twarzy? jest wiele innych produktów, które zawierają alkohol i tego się nie uniknie, ale powodzenia tym nieskazitelnym matkom emotka
0 0

dolly

#4367613 Napisano: 15.05.2011 10:44:10
W niektórych krajach zalecany jest kieliszek wina do obiadu- codziennie, także co kraj to obyczaj.
U nas jest 0% alkoholu, gdzie indziej nie.
Każdy musi sam zdecydować którą opcję wybiera, a nie ma sensu nikogo przekonywać do swoich racji.
No to się pomądrzyłam i idę spać emotka
0 0

Gość: grusia

#4367744 Napisano: 16.05.2011 06:46:09
Katrin teraz juz jestes złosliwa . Pij co chcesz i ile chcesz. Porównujesz wypicie likieru do uzycia perfum z alkoholem ? No to sie nie dziwie ze robisz co robisz.W ciązy nawet plastrow rozgrzewajacych uzywac nie mozna.Rozumiem ze jestem ta nieskazitelna matka wg Ciebie i dziekuje za komplement choc z Twoich ust pewnie on nim nie był - czytam czego uzywam , z kilku rzeczy zrezygnowałam dlatego własnie ze jestem w ciązy i jak widac nie umarłam a nie jest to moja pierwsza ciaza tylko trzecia. Nie uniknie sie alkoholu wproduktach? Tonik bez lakoholu, perfuma takze, czekolady mozna sobie odmówic... zyjemy w czasach kiedy jest ogromny wybor towarow i wystarczy podejsc do sprawy powaznie . Wypilas ok 5 g alkoholu ( o mocy ok 20% ) czyli ok 1/3 wagi Twojego dziecka i nie widzisz problemu bo wg Ciebie taka mała ilosc na pewno nie przenikneła do organizmu ( a pozatym twierdzisz ze w ciazy 0 alkoholu !! )- szkoda ze tylko Ty tak twierdzisz, naukowcy zalecaja nie pic ani kropli wiec ja nie bede sie robic madrzejsza od uczonych. Alkohol bardzo łatwo przenika przez łozysko, watroba maluszka jest jeszcze niedojrzała a co za tym idzie gorzej radzi sobie z jego z jego przetworzeniem. Dlatego alkohol osiąga dużo większe stężenie we krwi płodu niż we krwi matki. Ja widze problem - Ty nie wiec jak juz pisałam rob co chcesz tylko nie wysmiewaj tych ktorzy sami by tego nigdy nie zrobili. I nie mam zamiaru juz tego roztrzacac bo mam wrazenie ze rozmawiam z dzieckiem . Obys potem nie płakała bo tu łyczek wypiłaś, tam łyczek ...

Dolly ten kieliszek jest juz dawno obalony choc lekarze starej daty pewnie do dzis czasem zalecaja taka kuracje na anemie ale swiat idzie do przodu, badania tym bardziej i nasza wiedza jest juz duzo wieksza.
0 0

Gość: agulecece

#4367750 Napisano: 16.05.2011 06:48:06
katrin22 napisał(a):

Każdy ma prawo do swojego zdania emotka
A czekolada z ajerkoniakiem, czy wiśnia w likierze i w czekoladzie, czy perfuma z alkoholem, czy tonik do twarzy? jest wiele innych produktów, które zawierają alkohol i tego się nie uniknie, ale powodzenia tym nieskazitelnym matkom emotka


ja jestem po twojej stronie jak bylam w ciazy z 1 corcia to mialam problemy z drogami moczowymi i moja pani gin.powiedziala ze mam wypic szklanke piwa (zwyklego),o wypiciu okazjonalnie lampki wina rowniez slyszalam wiec nie popadajmy w skrajnosci,gorzej jest wypic alkohol podczas karmienia bo wtedy %błyskawicznie przenikaja do mleka,a co do plynow do plukania to przecież się ich nie połyka więc nie przenikają do naszego układu pokarmowego a tym bardziej do organizmu płodu
0 0

Gość: polec

#4367754 Napisano: 16.05.2011 06:50:34
grusia napisał(a):

Katrin teraz juz jestes złosliwa . Pij co chcesz i ile chcesz. Porównujesz wypicie likieru do uzycia perfum z alkoholem ? No to sie nie dziwie ze robisz co robisz.W ciązy nawet plastrow rozgrzewajacych uzywac nie mozna.Rozumiem ze jestem ta nieskazitelna matka wg Ciebie i dziekuje za komplement choc z Twoich ust pewnie on nim nie był - czytam czego uzywam , z kilku rzeczy zrezygnowałam dlatego własnie ze jestem w ciązy i jak widac nie umarłam a nie jest to moja pierwsza ciaza tylko trzecia. Nie uniknie sie alkoholu wproduktach? Tonik bez lakoholu, perfuma takze, czekolady mozna sobie odmówic... zyjemy w czasach kiedy jest ogromny wybor towarow i wystarczy podejsc do sprawy powaznie . Wypilas ok 5 g alkoholu ( o mocy ok 20% ) czyli ok 1/3 wagi Twojego dziecka i nie widzisz problemu bo wg Ciebie taka mała ilosc na pewno nie przenikneła do organizmu ( a pozatym twierdzisz ze w ciazy 0 alkoholu !! )- szkoda ze tylko Ty tak twierdzisz, naukowcy zalecaja nie pic ani kropli wiec ja nie bede sie robic madrzejsza od uczonych. Alkohol bardzo łatwo przenika przez łozysko, watroba maluszka jest jeszcze niedojrzała a co za tym idzie gorzej radzi sobie z jego z jego przetworzeniem. Dlatego alkohol osiąga dużo większe stężenie we krwi płodu niż we krwi matki. Ja widze problem - Ty nie wiec jak juz pisałam rob co chcesz tylko nie wysmiewaj tych ktorzy sami by tego nigdy nie zrobili. I nie mam zamiaru juz tego roztrzacac bo mam wrazenie ze rozmawiam z dzieckiem . Obys potem nie płakała bo tu łyczek wypiłaś, tam łyczek ...

Dolly ten kieliszek jest juz dawno obalony choc lekarze starej daty pewnie do dzis czasem zalecaja taka kuracje na anemie ale swiat idzie do przodu, badania tym bardziej i nasza wiedza jest juz duzo wieksza.




Nie wiem jakie studia kończyłaś bo zakładam, że chyba jesteś z branży z branży medycznej.

Czytając wszystko co napisaaś, puenta jest taka :

Ciąża to nie choroba ! - (a z tym łożyskiem to się trochę rozpędziłaś, ale częściowo masz racje.)

Naprawdę nie przesadzaj !
0 0