Konkursowiczki w ciąży

Gość: grusia

#5356248 Napisano: 08.09.2012 03:59:15
My przebyliśmy małej uszy gdy miała 8 miesięcy, nawet nie zauważyła świetna pani kosmetyczka odwróciła jej uwagę i po kilku sekundach było po wszystkim, uszka się nie swinily, nie bolały. Ma specjalne wkretki. Przed nami była 6 latka i odwalila taka szopkę że w jednym uchu miała dwie dziurki tak się wyrywała, a początkowo tak chciała. Wg mnie kolczyki nie sa żadna krzywda, nie przekonuje mnie że dziewczynka ma sama wybrać bo to brzmi jakbym ja oszpecala. Jak dorośnie może wyjac kolczyki dziurki zarosna i śladu nie będzie.

Co do wyjazdu to ja jestem z tych dla których priorytetem jest wychowanie dziecka. Siedzę w domu 6 lat i spełniam się w tym co robię, nie potrzebuje spełniać się pracując zawodowo. Mam czas na rozwijanie swego hobby, czas dla siebie a maz ma dobry zawód i dobrze zarabia. Nie wytrzymalabym myśli że ktoś obcy zajmuje się moim dzieckiem, a ktoś bliski...cóż jestem z tych które twierdzą że same zrobią lepiej:). Do pracy można iść zawsze, zawsze jest czas na otwarcie swego interesu itp ale to moje zdanie. Dziecko dzieckiem będzie tylko przez chwile.

A tak w ogóle to pozdrawiamy z gór;)
0 0

agusia147

#5356328 Napisano: 08.09.2012 05:38:07
Kto może to prosimy o sms: http://www.mamaca...cutoffdate=lastvisit

My w tej chwili potrzebujemy dodatkowej kasy, mamy kredyt do spłaty, rata nam zabiera co miesiąc około 500zł, do tego 200zł ubezpieczenie medyczne, 200zł lokata malutkiego itd.
0 0

jorunn2010

#5356366 Napisano: 08.09.2012 06:15:06
co do kolczyków- słodko wyglądają u małej dziewczynki, ale jestem przeciwna noszeniu ich do przedszkola. Ostatnio mieliśmy sytuację, że dziewczynka miała delikatniutkie kolczyki-wkrętki. Przebiegła koło niej koleżanka, która zahaczyła o kolczyk warkoczykiem. W konsekwencji było dużo płączu, bólu, strachu. Do tego kolczyk zawieruszył się i dziewczynka cały dzień płakała, bo bała się co mama powie.
0 0

Gość: rachel

#5356374 Napisano: 08.09.2012 06:24:14
agusia147 napisał(a):

Kto może to prosimy o sms: http://www.mamaca...cutoffdate=lastvisit

My w tej chwili potrzebujemy dodatkowej kasy, mamy kredyt do spłaty, rata nam zabiera co miesiąc około 500zł, do tego 200zł ubezpieczenie medyczne, 200zł lokata malutkiego itd.



ja myślałam że tu nie o kasę a o rozwój i samorealizację chodzi. No ale widzę że bronisz się tłumaczysz więc decyzja podjęta tylko może jeszcze nieuświadomiona. Powodzenia!
0 0

agusia147

#5356390 Napisano: 08.09.2012 06:41:46
No wiesz opłaty nas zjadają, mogłabym w domu zarabiać/dorabiać, robić strony www, wziąć jakieś dziecko pod opiekę itp.
0 0

leoniu

#5356395 Napisano: 08.09.2012 07:04:22
Agusia, u mnie jest tak, że ja po pół roku wróciłam do pracy, a malutką zajmuje się mój M. Nie mamy niani, ja wracam, on siada przed komputerem i wykonuje swoją pracę... Wieczory - dla siebie. Układ się sprawdza świetnie. Przy czym ja to tak wstępnie sprawdziłam, bo jeszcze urlopując trochę zdecydowałam sie na weekendowe zajęcia ze studentami w soboty. I oni sobie w te sobotnie przedpołudnia świetnie dawali radę, więc do pracy na etat nie bałam się już wrócić.
Myślenie: kobieta-dom-dziecko nie jest moim (choć szanuję te dziewczyny, które coś takiego wybrały). No ale ja też jestem antyślubna i antychrzcielna emotka więc w sumie to nikogo nie dziwi.
0 0

agusia147

#5356418 Napisano: 08.09.2012 07:35:44
Postanowiłam, że jak mnie wezmą to idę do pracy, jak mi się nie spodoba to zawsze mogę zrezygnować. Oprócz tego własna działalność gospodarcza i dalej będziemy robić kursy komputerowe, choć współpraca z Grouponem mało się opłaca. I jakoś to będzie. Jak nie ta praca to może jakaś inna się trafi, albo coś home office.
0 0

Gość: katrin22

#5356447 Napisano: 08.09.2012 08:20:10
Ja także zastanawiałam się nad podjęciem pracy, ale mąż pracuje i dajemy radę, poza tym jakoś moje wewnętrzne JA nie pozwoliłoby mi zostawić teraz synka, no chyba, że sytuacja finansowa by mnie do tego zmusiła. Nigdy nie mówię nigdy emotka Póki co jest OK. Za 2-3 lata zapewne podejmę jakąś pracę, bo ile można siedzieć w domu. JAkby nie Kubuś to jeździłabym kilka razy w roku za granicę, zresztą tydzień przed planowanym wyjazdem do pracy dowiedziałam się, że jestem w ciąży emotka
0 0

leoniu

#5356478 Napisano: 08.09.2012 09:18:12
Tak czytam, co piszecie...
Ale przecież w pracy nie chodzi tylko o pieniądze!!! Mnie praca rozwija i bawi. I wychodzę z założenia, że zyskuje też na tym dziecko!
0 0

Gość: katrin22

#5356498 Napisano: 08.09.2012 10:08:32
leoniu napisał(a):

Tak czytam, co piszecie...
Ale przecież w pracy nie chodzi tylko o pieniądze!!! Mnie praca rozwija i bawi. I wychodzę z założenia, że zyskuje też na tym dziecko!


leoniu to też, ale niestety bez tych pieniędzy też jest ciężko. Ja zarobiłam sobie trochę pieniążków za granicą za które częściowo wyremontowaliśmy dom, nauczyłam się trochę języka, poznałam inną kulturę, zdobyłam doświadczenie itp. itd. , ale głównie chodziło o kasę, bo bez niej nie mielibyśmy tego co mamy, no może mielibyśmy długi.
Trudno tak zaszufladkować wszystkich, bo są różni ludzie i różne sytuacje. Jedni spełniają się głównie jako rodzice, inni potrzebują spełniać się także zawodowo. Ja póki co spełniam się jako mama, a potem los pokaże. emotka
0 0

cudaczek121

#5356506 Napisano: 08.09.2012 10:47:02
dianek napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):


Wiem,że miłością nie da się np. spłacić kredytu.ale w życiu są sprawy ważniejsze niż pieniądze.Jeśli kiedyś będzie mi dane być matką,to zamierzam conajmniej przez pierwszy rok życia dziecka nie pracować.Prawdziwy facet powinien umieć zarobić na rodzinę,żeby w tym czasie matka mogła być przy dziecku.



eee pieprzenie
z mężem ustaliliśmy, że pierwszego brzdąca nianczę ja, a przy drugim to on idzie na tacierzyński, a ja po 6tyg. od porodu wracam do pracy

to znaczy, że jeśli to ja pójdę do pracy, a on nie będzie zarabiał na rodzinę, to jest nieprawdziwym facetem?:P

a tak całkiem osobiście - podziwiam laski, które nie pracują i siedzą z dziećmi
ja po 5 miesiącach mam serdecznie dość
na dniach zaczynam walkę o dotację i mam nadzieje w tym roku jeszcze wystartować z własnym biznesem
a Benio dostanie na kilka godzin dziennie jakąś fajną nianie emotka


Znam osobiście przypadek,gdy żona i matka, będąc jeszcze na macierzyńskim usłyszała od swojego męża,że dzieckiem po powrocie matki dziecka do pracy najlepiej zajmie się jego mama,której żona szczerze nie znosiła.Ostatecznie dziecko poszło do opiekunki i oboje rodzice zaczęli pracować zawodowo.Kiedy dziewczyna poprosiła męża o dołożenie się do domowego budżetu,ten stwierdził,że skoro zabrakło lasce kasy na życie, to niech idzie do swoich rodziców,żeby jej dali.Facet motywował to tym,że skoro jego mama nie może opiekować się ich dzieckiem,to on odmawia dawania pieniędzy na dom, mimo,że zarabiał dwa i pół raza więcej niż ona.Dlatego pewnie mam taką alergię na facetów, którzy są sknerami i nie potrafią zadbać o dom tylko wysyłają partnerki do rodziców po kasę emotka
0 0

agusia147

#5356899 Napisano: 09.09.2012 03:55:46
cudaczku żeby ci rodzice chociaż mieli, a moi mają tylko byczy kredyt na budowę domu, który będą spłacać przez najbliższe 30 lat. Więc u mnie taka sytuacja odpada. Pieniążki bardzo by się nam przydały, mamy kredyt do spłacenia, chcielibyśmy na wakacje do USA pojechać, to wszystko są koszta, na które się tak o nie odłoży. Poza tym nas życie kosztuje około 6tyś zł, a dochód mamy bardzo różny i zależny od miesiąca.
0 0

fryteczka

#5356913 Napisano: 09.09.2012 04:18:36
no tak .. jak sie chce do USA emotka
0 0

Gość: grusia

#5356946 Napisano: 09.09.2012 05:10:49
Fryteczka emotka

Co do pracy-u nasd byl od pocztaku prosty plan - dwoje dzieci w dosc niewielkim odstpie czasu ,odchowanie a pozniej praca by nie musiec przezywac stresow powrotu do pracy po urlopie jednym i drugim,szykania niani czy zlobka. Ktos pisal ze praca rozwija ... a bycie mama w domu to tylko pieluszki i obiadki ? Jak sie chce to mozna pogodzic rozwoj osobisty z wychowaniem dziecka rowniez osobistym emotka Trzeba tylko umiec ogarnac wszystko emotka .Mam wrazenie ze bedac mama zrobilam dla siebie wiecej niz nia nie bedac,byc moze dlatego ze mam super motywacje emotka .

Agusia skad taka kwota na zycie ?
Pisalas ze nie potraficie odmawiac sobie przyjemnosci pomimo braku finansow, ze rodzice dokladaja sie Wam do zycia itd. Moze ta praca pomoze Wam w koncu stanac na nogi i nie zyc przy pomocy innych ?Choc z drugiej strony sa ludzie ktorzy choc beda mieli wiecej kasy zawsze beda marudzic i mowic ze brakuje.Osobiscie nie rozumiem takiego zycia - nie stac mnie ale czemu mam tego nie miec? Mam takie malzenstwo w rodzinie - oj biada im biada jak bank czyt mama umrze. No coz gospodarowac kasa tez trzeba umiec.Jak mnie na cos nie stac to nie szaleje czy sie nie zapozyczam tylko na to zbieram.

My wrocilismy z weekendu w gorach - bylo swietnie, pogoda dopisala, mlody zachwcony niespodzianka urodzinowa a i my bawilismy sie przednio emotka .
0 0

Gość: dianek

#5356982 Napisano: 09.09.2012 05:49:14
grusia, bo jest takie piękne polskie i jakże prawdziwe i obecne powiedzenie - zastaw się, a postaw się

ja osobiście nie wydaję pieniędzy, których nie posiadam
nie stać mnie, to nie kupuję i już...
oczywiście z mieszkaniem będzie problem, jak już staniemy przed faktem zakupu, ale są szanse, że się bez kredytu uda (ewentualnie będzie jakiś niewielki)

i wcale mi nie wstyd, że jeżdżę Mondeo '99 ze zderzakiem sklejonym taśmą emotka kocham to auto, a za rok się odłoży na coś nowszego to się wymieni emotka

btw - zazdroszczę wypadu w góry! gdzie byliście? my się zbieramy i zbieramy... ale chyba prędzej wyskoczymy z nowymi sąsiadami w skały na wspin niż w górki emotka

PS. grusia - jeszcze raz dziękujemy za próbki Bebilonu 2 - właśnie zostały ze smakiem skonsumowane emotka
0 0

Gość: grusia

#5357017 Napisano: 09.09.2012 06:23:17
Dianek na zdrowie niech Wam idzie emotka .
Co duo życia ponad stan jestem tego samego zdania emotka . Byliśmy w ok Ustronia, synek miał w sobotę urodziny a że uwielbia dino to pojechaliśmy do dwoch parków tematycznych emotka . W dzień urodzin Zawiazalismy małemu oczy i pojechaliśmy do podatku , obsługa przywitała go z życzeniami i prezentem, postawiliśmy go przed jednym z okazów i zjedliśmy zasłonę- MINA DZIECKA BEZCENNA emotka . Później po powrocie tort niespodzianka i zabawy;). Dziś kolejny park i powrót do domu:). Pogoda świetna, widoki cudowne.
0 0

Gość: dianek

#5357021 Napisano: 09.09.2012 06:26:25
no to niezłą niespodziankę mu zaserwowaliście emotka chłop będzie miał co wspominać emotka
0 0

leoniu

#5357035 Napisano: 09.09.2012 06:41:00
Oj, grusiu, naditerpretowałaś mnie trochę emotka Po prostu lubię swoją pracę emotka Ale co do reszty - zwłaszcza tego wywodu o pieniądzach - podpisuję się rękami i nogami... Nie mam - nie kupuję...
0 0

fryteczka

#5357046 Napisano: 09.09.2012 06:54:08
6 tys miesiecznie .. rety. To niezłe wydatki macie lub bardzo hulacie ..

Ja po kilku pierwszych miesiącach marzyłam o pracy, wyjsciu do pracy ale teraz synek podrósł , mamy lepsza komunikację , uwielbiam patrzeć jak się rozwija , robi cos po raz pierwszy i nie wyobrażam sobie ,ze mogłabym to przegapić..
Za jakiś czas czeka mnie staż , nieuniknione i nie wyobrażam sobie rozłąki i powierzenia go komuś innemu . Przecież nikt nie zajmie się nim tak dobrze jak ja emotka
0 0

fryteczka

#5357054 Napisano: 09.09.2012 06:57:16
W przyszłym roku chetnie pojechałabym do parku dinozaurów w łebie. Nie o ten własnie Ci grusiu chodzi? Ponoć bardzo fajnie.
0 0