WC - rozmowy o wszystkim

Gość: chochliczka

#6812896 Napisano: 04.10.2021 19:56:42
czy ktos z Was korzystal z bonu tego z Biedronki na 15 zł? i moze powiedziec jak to wyglada? Najpierw sie ten kod podaje?
0 0

FBmonika33

#6812897 Napisano: 04.10.2021 19:59:11
chochliczka napisał(a):

czy ktos z Was korzystal z bonu tego z Biedronki na 15 zł? i moze powiedziec jak to wyglada? Najpierw sie ten kod podaje?



Ja podałam przed płatnością.
0 0

jasnoska

#6812898 Napisano: 04.10.2021 19:59:27
chochliczka napisał(a):

czy ktos z Was korzystal z bonu tego z Biedronki na 15 zł? i moze powiedziec jak to wyglada? Najpierw sie ten kod podaje?

Podajesz go po zeskanowaniu wszystkich zakupów przez kasjera 
Na samoobsługowej już się nie da go wprowadzić 

Gość: chochliczka

#6812899 Napisano: 04.10.2021 20:02:08
dzieki dziewczyny  emotka
0 0

nanajka81

#6812914 Napisano: 04.10.2021 20:43:29
jasnoska napisał(a):

chochliczka napisał(a):

czy ktos z Was korzystal z bonu tego z Biedronki na 15 zł? i moze powiedziec jak to wyglada? Najpierw sie ten kod podaje?

Podajesz go po zeskanowaniu wszystkich zakupów przez kasjera 
Na samoobsługowej już się nie da go wprowadzić 

a jak pani kasjerka będzie zdziwiona to mów że ma to wbić jako kod produktu.
1 nkba 0

Gość: Czterdziecha

#6812922 Napisano: 04.10.2021 21:21:57
Dzisiaj kończy się czas na odesłanie oświadczenia na konkurs bić biedronka. Może ktoś pomoże. Nie mam dostępu do drukarki. 
Pozdrawiam. 
0 0

ziolko

#6813053 Napisano: 05.10.2021 13:05:01
bruce - sorry... faktycznie pomyliłam miesiące emotka
Miał być tegoroczny wrzesień emotka
0 0

ziolko

#6813096 Napisano: 05.10.2021 15:36:10
bruce napisał(a):

ziolko napisał(a):

bruce - sorry... faktycznie pomyliłam miesiące  emotka
Miał być tegoroczny wrzesień  emotka

Ja już wczoraj przez tę awarię FB miałam takie przywidzenia, że sama pewna nie byłam...  emotka

Hehe... jakoś ostatnio miesiące mi się mylą.
26 zadzwoniłam do mojej cioci z życzeniami z okazji rocznicy ślubu. Ciocia zdziwiona, że dzwonię, a ja zadowolona, że zapomniała o swojej rocznicy.
Noo... zadzwoniłam MIESIĄC wcześniej  emotka emotka emotka
Ale później śmiałam się sama z siebie emotka
0 0

pioge7

#6813322 Napisano: 06.10.2021 15:27:17
Powiedzcie mi, bo ja już zgłupiałem…. 
prawda to, że w większych miastach można kupić 1 (słownie: jedną) kromkę chleba w większości sklepów? 
przyszla mi do sklepu klientka i prosi o 1 kromkę, jak jej odpowiedziałem, że nie sprzedajemy na sztuki tylko jak jest ukrojony i zapakowany w piekarni…. Wielce oburzona kupiła, ale powiedziała, że w Krakowie tak można kupować..
i tu pytanie… można? Czy raczej wydziwiała? Pytam tak czysto ciekawsko….
0 0

silvia8

#6813323 Napisano: 06.10.2021 15:29:38
pioge7 napisał(a):

Powiedzcie mi, bo ja już zgłupiałem…. 
prawda to, że w większych miastach można kupić 1 (słownie: jedną) kromkę chleba w większości sklepów? 
przyszla mi do sklepu klientka i prosi o 1 kromkę, jak jej odpowiedziałem, że nie sprzedajemy na sztuki tylko jak jest ukrojony i zapakowany w piekarni…. Wielce oburzona kupiła, ale powiedziała, że w Krakowie tak można kupować..
i tu pytanie… można? Czy raczej wydziwiała? Pytam tak czysto ciekawsko….

Zależy pewnie gdzie... Ja mieszkam w bardzo małym miasteczku, a w sklepie firmowym piekarni można kupić chleb na kromki.
1 pioge7 0

psotka

#6813325 Napisano: 06.10.2021 15:37:02
Chleb na wage w Warszawie mozna. Ale nigdy nie kupowalam 1 kromki. Ale już 4 czystoziarnistego w putce tak
1 pioge7 0

domika

#6813326 Napisano: 06.10.2021 15:38:51
Ja mieszkam w małym mieście i w dobrych piekarniach można kupować chleb na kromki emotka
Nie każdy ale większość tak .
1 pioge7 0

pioge7

#6813357 Napisano: 06.10.2021 16:26:39
Dziękuję za informację. Czyli chyba jestem nie z tego świata emotka pozdrawiam
0 0

misiapysiamisia

#6813368 Napisano: 06.10.2021 16:42:21
We Wrocławiu można na kg, jest pokrojony na kromki i można 1 emotka
1 pioge7 0

basiag

#6813370 Napisano: 06.10.2021 16:53:31
pioge7 napisał(a):

Dziękuję za informację. Czyli chyba jestem nie z tego świata emotka pozdrawiam

z tego tylko ten świat się zmienia, czasem dość dziwnie emotka
wczoraj zachodzę do Urzędu Skarbowego, starym zwyczajem walę na salę obsługi interesantów (nikt mnie nie zatrzymał, choć później widziałam że się chyba przemknęłam, bo innych zatrzymywali). Biorę numerek do informacji, patrzę siedzi człowiek ten sam od 20 lat. Miły, kompetentny, zawsze pomocny. Zadaję pytanie a Pan na to czy byłam umówiona? Mówię że nie. Dostaję informację : proszę umówić się telefonicznie na konkretny dzień i godzinę. Pytam, czy do konkretnego pokoju zajmującego się danym zagadnieniem. Odp. nie, tutaj na salę obsługi. Odpowiadam: ale ja już tu jestem, chcę tylko się coś dowiedzieć. Odp.: proszę zadzwonić i się umówić. Pytam: czy tak już będzie do końca mojego życia. Odp.: pewnie tak.
Wychodzę z tej sali, dzwonię na podany numer, odbiera pani i chce mnie umówić na jakiś dzień, mówię że ja tylko z jednym pytaniem i mówię jakim. Pani była miła i mnie przełączyła, a tam inna miła pani dała mi odpowiedź na pytanie.
A ja się sama siebie pytam : przespałam coś ? na innej planecie się znalazłam ? Jednak nie, okazuje się że tak już będzie wyglądała nasza rzeczywistość. Dla mnie straszna emotka
0 0

ziolko

#6813376 Napisano: 06.10.2021 17:26:10
basiag - nie neguję ostnienia covida czy innych chorób i związanych z tym obostrzeń, ale zauważyłam, że część urzędników ma teraz jak w raju. Ludzie nie plączą im się po urzędach, nie zawracają gitary...
A oni sobie siedzą... Niby pracują, czasami zrobią jakąś imprezkę w godzinach pracy (np. przejście kogoś na emeryturę czy coś innego). 
W ubiegłym tygodniu koleżanka czekała około godzinę na to, aż jedna pani zejdzie do niej, żeby mogła załatwić sprawę. 
Wcześniej dzwoniła i się umówiła. Poszła do urzędu i czeka... 20 minut i dalej. Z góry dobiegały śmiechy, rozmowy i ogólnie odgłosy imprezy.
Zadzwoniła znowu. Pani powiedziała, że już idzie. 
Znowu czekanie 20 czy 30 minut. Znowu telefon. Pani w końcu zeszła, roześmiana, zaaferowana, w imprezowej kiecce i komentarzem "ojej, a ja o pani zupełnie zapomniałam".
Dziwię się, że koleżanka nie zagotowała się w tym urzędzie.

Kiedyś dzwoniłam do geodezji w jednym mieście, 50 km ode mnie. Oczywiście kontakt tylko mailowy lub telefoniczny. 
Mówię facetowi, w jakiej sprawie dzwonię, że mapa miała być tydzień temu a on na to, że "mógłbym pani przygotować mapę, ale muszę odbierać telefony i nie mam na to czasu".
Czyli w domyśle - kończ babo, bo mi zawracasz gitarę a ja czasu nie mam na te bzdury. 
Gitara, czyli ocenzurowana tylna część ciała na 4 litery emotka  
0 0

FBmonika33

#6813381 Napisano: 06.10.2021 17:47:27
ziolko napisał(a):

basiag - nie neguję ostnienia covida czy innych chorób i związanych z tym obostrzeń, ale zauważyłam, że część urzędników ma teraz jak w raju. Ludzie nie plączą im się po urzędach, nie zawracają gitary...
A oni sobie siedzą... Niby pracują, czasami zrobią jakąś imprezkę w godzinach pracy (np. przejście kogoś na emeryturę czy coś innego). 
W ubiegłym tygodniu koleżanka czekała około godzinę na to, aż jedna pani zejdzie do niej, żeby mogła załatwić sprawę. 
Wcześniej dzwoniła i się umówiła. Poszła do urzędu i czeka... 20 minut i dalej. Z góry dobiegały śmiechy, rozmowy i ogólnie odgłosy imprezy.
Zadzwoniła znowu. Pani powiedziała, że już idzie. 
Znowu czekanie 20 czy 30 minut. Znowu telefon. Pani w końcu zeszła, roześmiana, zaaferowana, w imprezowej kiecce i komentarzem "ojej, a ja o pani zupełnie zapomniałam".
Dziwię się, że koleżanka nie zagotowała się w tym urzędzie.

Kiedyś dzwoniłam do geodezji w jednym mieście, 50 km ode mnie. Oczywiście kontakt tylko mailowy lub telefoniczny. 
Mówię facetowi, w jakiej sprawie dzwonię, że mapa miała być tydzień temu a on na to, że "mógłbym pani przygotować mapę, ale muszę odbierać telefony i nie mam na to czasu".
Czyli w domyśle - kończ babo, bo mi zawracasz gitarę a ja czasu nie mam na te bzdury. 
Gitara, czyli ocenzurowana tylna część ciała na 4 litery emotka  



Oj tak. Mam alergię na urzędy. Jeszcze przed pandemią miałam ścięcia, a potem to już myślałam, że eksploduje nieraz.

i zgadzam się. wykorzystują pandemię.
1 joan 0

joan

#6813398 Napisano: 06.10.2021 18:43:22
ziolko napisał(a):

(...) W ubiegłym tygodniu koleżanka czekała około godzinę na to, aż jedna pani zejdzie do niej, żeby mogła załatwić sprawę. Wcześniej dzwoniła i się umówiła. Poszła do urzędu i czeka... 20 minut i dalej. Z góry dobiegały śmiechy, rozmowy i ogólnie odgłosy imprezy. (...)


Moja mama tak miała u lekarza, a chciała tylko odebrać coś w stylu recepta. Ponieważ nie było NIKOGO nigdzie, a budynek wyglądał na zupełnie opustoszały, podreptała z parteru na pierwsze piętro, a tam pogadusie & kawusie, chyba z 15 pracownic NFZ nie robi zupełnie nic. Na dole jakaś dyżurowała, żeby sprawiać smutne wrażenie, że ktoś pracuje, ale najwidoczniej akurat gdzieś wyszła. U góry laba. I jeszcze opiedrol do mojej mamy "JAK SIĘ PANI TUTAJ ZNALAZŁA?!" No normalnie, schodami na górę, przecież na każdym piętrze jest tzw. rejestracja... emotka
0 0

domika

#6813404 Napisano: 06.10.2021 18:59:31
basiag napisał(a):

pioge7 napisał(a):

Dziękuję za informację. Czyli chyba jestem nie z tego świata emotka pozdrawiam

z tego tylko ten świat się zmienia, czasem dość dziwnie emotka
wczoraj zachodzę do Urzędu Skarbowego, starym zwyczajem walę na salę obsługi interesantów (nikt mnie nie zatrzymał, choć później widziałam że się chyba przemknęłam, bo innych zatrzymywali). Biorę numerek do informacji, patrzę siedzi człowiek ten sam od 20 lat. Miły, kompetentny, zawsze pomocny. Zadaję pytanie a Pan na to czy byłam umówiona? Mówię że nie. Dostaję informację : proszę umówić się telefonicznie na konkretny dzień i godzinę. Pytam, czy do konkretnego pokoju zajmującego się danym zagadnieniem. Odp. nie, tutaj na salę obsługi. Odpowiadam: ale ja już tu jestem, chcę tylko się coś dowiedzieć. Odp.: proszę zadzwonić i się umówić. Pytam: czy tak już będzie do końca mojego życia. Odp.: pewnie tak.
Wychodzę z tej sali, dzwonię na podany numer, odbiera pani i chce mnie umówić na jakiś dzień, mówię że ja tylko z jednym pytaniem i mówię jakim. Pani była miła i mnie przełączyła, a tam inna miła pani dała mi odpowiedź na pytanie.
A ja się sama siebie pytam : przespałam coś ? na innej planecie się znalazłam ? Jednak nie, okazuje się że tak już będzie wyglądała nasza rzeczywistość. Dla mnie straszna emotka

Miałam podobną sytuację w US. Potrzebowałam tylko pieczątki. Wchodzę na salę. Puściutko nie ma nikogo. Panie śmiechy, chichy - godzina 13 haj lajf nikt nawet nie udaje że pracuje. Podchodzę do okienka i mówię co potrzebuję a pani sie mnie pyta czy byłam umówiona. No to mówię że nie bo z buta jestem z jednego urzędu do drugiego. No ale u nich to tak nie działa trzeba się umówić - takie zalecenia.

Dobrze, że kiedyś pracowałam w tym przybytku i mam tam jeszcze znajomych - załatwiłam za 2 minuty.
1 joan 0

ziolko

#6813408 Napisano: 06.10.2021 19:16:14
domika - jasne... umawiać się po pieczątkę emotka emotka
Jej pytanie dłużej trwało, niż przyłożenie pieczątki. 
1 domika 0

agakaz2

#6813747 Napisano: 08.10.2021 06:39:17
sabanerro napisał(a):

A ja mam dziwne pytanie. Jak macie paragon z Biedronki, to on jest zazwyczaj bardzo długi. Jak trzeba gdzieś załączyć skan to robicie zdjęcie żeby było go całego widać razem z tymi dodatkowymi częściami?

niafiskalnego już nie dodaje
1 kumulacja 0