Wkurza mnie...

privatedo

#5624601 Napisano: 29.03.2013 23:48:41
asante napisał(a):

staszek napisał(a):

nie masz jakiegoś znajomego mundurowego, który przyszedłby raz i nastraszył gościa mandatami itp?


Właśnie o tym myślałam, ale teraz nie mam. Kiedyś mialam dużo i w Policji i w Straży Miejskiej. Pytanie czy on by otworzył drzwi...



nie wiem gdzie mieszkacie, ale niektore spoldzielnie np. przyjmuja zazalenia na wspolokatorow i jezeli nie dostosuje sie do regulaminu i ciszy nocnej moga mu wypowiedziec umowe najmu.
U nas byl chlopak, ktory mial wielkiego psa i lazil z nim bez smyczy "bo jest lagodny" ;] poszloo kilka zgloszen do dozorcy... przeszedl z regulaminem zamieszkania i kazdy sie mial podpisac, ze przyjal kopie dla siebie + ze sie dostosuje... no ale on podpisal i sie nie dostosowal emotka Po pewnym czasie dostal upomnienie i nagle pieschodzi na smyczy a nawet w kagancu emotka
Chyba mial dosc naszych sasiadow, bo w zeszlym tygodniu sie wyprowadzil
emotka emotka
0 0

joan

#5624606 Napisano: 29.03.2013 23:58:13
asante napisał(a):

(...) Innym razem dzwoniłam do Straży Miejskiej, powiedziano mi, że szkoda im paliwa na upomnienie bo tylko tyle mogą zrobić. Budzą się we mnie najgorsze instynkty, mam go ochotę autentycznie zabić. Proszę, podpowiedzcie mi co ja mogę z tym zrobić?


Bezczelność emotka Zadzwoń znowu na numer SM i od razu powiedz, że w związku ze zignorowaniem poprzedniego zgłoszenia zapisujesz sobie treść rozmowy, poproś o imię i nazwisko rozmówcy, a uwagi, że "szkoda benzyny" skwituj tekstem: "To JA za tę benzynę płacę z podatków!"

Moja znajoma miała podobną sytuację, bo mieszkała w tzw. domu aktora (pracowała w zupełnie innej branży). Co tam się działo, to jest nie-do-wyobrażenia! W końcu kupiła mieszkanie i wyprowadziła się. Ale myślę, że nie ma co uciekać, bo to nie my się mamy dostosowywać do debili, tylko oni do przepisów i norm ogólnospołecznych.

Może wydrukuj z neta przepis o karze pieniężnej za zakłócanie ciszy nocnej + info, że w tej sprawie kontaktowano się już ze Strażą Miejską (co jest prawdą, bo dzwoniłaś). Na drzwi mu przylep.
0 0

koper

#5624614 Napisano: 30.03.2013 00:43:07
marzanna napisał(a):


Nie sądzę...W regulaminie jest tylko napisane, że zwycięzcy z piątku, soboty i niedzieli są wybierani w poniedziałek emotka



To wejdź jeszcze w zakładkę "zwycięzcy" na stronie http://badzpewnasiebie.pl/ i policz ilu zwycięzców jest w każdym tygodniu. 5, czy 7?
0 0

Gość: sarsaparilla

#5624654 Napisano: 30.03.2013 09:13:11
asante napisał(a):

Wkurza mnie tak strasznie i płakać mi się chce z bezsilności. Mam sąsiada, który jest (chyba) śpiewakiem operowym. Ćwiczy ciągle, paskudnie śpiewa (nie wiem gdzie go ktoś zatrudnił). jako, ze mieszka pode mną, jestem w najgorszej sytuacji, głos niesie się po rurach i kominem. Czasami ćwiczy w łazience, muszę zamykać wszystkie drzwi bo jest takie echo. Ok, nic mu nie mogę zrobić w ciągu dnia, ale on ciągle ćwiczy po 22.00. Teraz kupił sobie gitarę i codziennie śpiewa i gra refren tej samej piosenki od miesiąca. Oczywiście nijak się to ma do oryginału, bo on miauczy a nie śpiewa. Wczoraj śpiewał do 2 w nocy, nie mogłam spać, dzisiaj wyje znowu. Byłam u niego - pukałam, dzwoniłam, przestał śpiewać ale nie otworzył mi drzwi. I miauczy nadal, nic sobie z tego nie zrobił. Kiedyś u niego byłam, powiedział mi, że "on musi ćwiczyć". Innym razem dzwoniłam do Straży Miejskiej, powiedziano mi, że szkoda im paliwa na upomnienie bo tylko tyle mogą zrobić. Budzą się we mnie najgorsze instynkty, mam go ochotę autentycznie zabić. Proszę, podpowiedzcie mi co ja mogę z tym zrobić?



Asante ja już kiedyś pisałam o podobnej sytuacji.

W moim bloku przez niecały rok wynajmowali mieszkanie jacyś gówniarze. Balety non stop, bieganie po nocy po klatce z darciem japy, dzwonienie domofonem w nocy do sasiadów żebyśmy im otwierali (jacyś kretyni oczywiście im otwierali żeby mieć spokój), darcie ryja po imprezie pod klatką, śmieci walające się codziennie po bloku bo do śmietnika im było daleko, puste butelki przy oknie, poplute, skopane schody i drzwi.

A ja dzwoniłam na policję jeżeli po 22 dawali czadu, co tydzień chodziłam zdawać raporty na komisariat do dzielnicowego ze szczegółowym wykazem działalności szanownego państwa. Po jakiś 3 miesiącach dostali 1000zł kary z grodzkiego. Nie wiem czy zapłacili, potem jeszcze poimprezowali z 2 miesiące aż w końcu dostali kolejną grzywnę, wpadła im też na chatę policja i poszli siedzieć za coś tam. Jak wrócili z pierdla to się wyprowadzili.

Nikt by się tym nie zajął gdyby nie ja, ludzie starsi ode mnie truli mi, że oni się nie podpiszą pod skargami bo się ich boją itd. itp.

Potem sąsiedzi mi podziękowali, tępe dziady. Straciłam dużo czasu i nerwów ale inaczej mielibyśmy taki cyrk o wiele dłużej.
0 0

Gość: sarsaparilla

#5624655 Napisano: 30.03.2013 09:16:02
Asante, policja ma obowiązek przyjechać do hałasującego gościa po godzinie 22. Dzwoń za każdym razem, oduczy się bardzo szybko, uwierz.
0 0

asantesana

#5624665 Napisano: 30.03.2013 09:49:14
Privatedo, problem polega na tym, ze ja wynajmuję mieszkanie i ja nie mogę zgłosić tego do spółdzielni tylko właściciel - moja właścicielka tego nie zrobi, już z nią rozmawiałam, bo "niech inni to zgłoszą".

Sarsaparilla - jak wyżej, to nie jest moje mieszkanie, ale skontaktuje się z jakimś policjantem i zwyczajnie z nim pogadam co ja mogę zrobić jako nie-właściciel mieszkania.

Joan, właśnie wczoraj w nocy pomyślałam o napisaniu mu listu (póki co miłego) i włożeniu w drzwi. Ale bylam tam drugi raz, dzwoniłam dzwoniłam, debil ucichł, ale nie otworzył. Gdy wróciłam do siebie, puścił na ful "Straszny Dwór". Napisze ten list, ale już w takim stylu o jakim piszesz. To jest straszne płacić za mieszkanie i nie móc normalnie funkcjonować...
0 0

Gość: sarsaparilla

#5624666 Napisano: 30.03.2013 09:55:14
Asante a co to ma do rzeczy czy jesteś właścicielką mieszkania w którym obecnie przebywasz czy nie. Wzywasz policję do uciążliwego sąsiada, który zakłóca ciszę nocną, skargi przecież też możesz złożyć. Nikt nie będzie cię rozliczał z tego, gdzie jesteś zameldowana.
0 0

Gość: chochliczka

#5624668 Napisano: 30.03.2013 10:07:52
asante sana
Jeżeli straż miejska Cie zbywa- następny mrazem popros pana któremu szkoda na paliwo zeby Ci podal swoje imie i nazwisko bo chcesz zlozyc skargę, a gwarantuję ze przyjadą emotka
A mnie wkurzaja polscy dentysci..
Stwierdzono u mnie tydzien temu ze mam do wyrwania 7, podobno ząb nie do odtratowania.
Wystraszylam sie i na szczescie poszlam rwac go prywatnie.
Zachodze,pan oglada mi szczeka i mówi ze to 8 a nie żadna 7!
Do teog okazalo sie ze ząb byl razem z kościa, rwal mi tego zeba z poł h, pol nocy na tramalach jechalam,ledwo zywa jestem emotka emotka emotka
0 0

dolly

#5624680 Napisano: 30.03.2013 10:44:09
mbank i obniżenie oprocentowania emotka
0 0

wanderlust

#5624686 Napisano: 30.03.2013 10:57:39
Wkurzyłem sie na babkę... wyszedł mi zakalec. W sklepie miałbym za 7 zł bez straconego czasu i towaru emotka
0 0

teodozja

#5624727 Napisano: 30.03.2013 12:53:05
Asante kodeks wykroczeń w art. 51. Stanowi on że: kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Z tego co piszesz to zakłócanie ciszy nocnej u Ciebie jest nagminne. Za każdym razem gdy sąsiad będzie hałasował po 22 radzę wezwać Policję nie Straż Miejską. Policja zajmuje się interwencjami w domach prywatnych, a straż w miejscach publicznych. Gdyby odmówili podaj im numer artykuły kodeksu wykroczeń. Poproś o nazwisko funkcjonariusza i stopień służbowy, a najlepiej grzecznie staraj się z nimi dogadać i wytłumaczyć funkcjonariuszom że nie możesz spać. Jak tak podjadą do delikwenta kilka razy na interwencję to z czasem ukarają go kara pieniężną i się powinien uspokoić.

0 0

teodozja

#5624729 Napisano: 30.03.2013 12:56:09
Dodam jeszcze że forma własności nie ma wpływu na podejmowanie interwencji prze Policję. Nie jest to przesłanką ponoszenia odpowiedzialności karnej.
0 0

kalisto1986

#5624731 Napisano: 30.03.2013 13:03:45
asante czy po godzinie 22, czy w ciągu dnia, straż miejska/policja musi przyjechać. O ile dobrze pamiętam to po 3 interwencjach kierują sprawe do sądu grodzkiego, więc dzwoń i nie popuszczaj im tego, muszą przyjechać
0 0

calliope

#5624733 Napisano: 30.03.2013 13:16:46
wkurza mnie, że ktoś w biedrze zajumał mi z koszyczka wielkanocnego serwetkę, normalnie brak słów emotka
oraz krążący ostatnio domokrążcy emotka
0 0

asantesana

#5624735 Napisano: 30.03.2013 13:36:03
Dzięki Wam wszystkim, spróbuje wykorzystać wszystkie możliwe sposoby, bo jestem kłębkiem nerwów we własnym mieszkaniu, a dzisiaj funkcjonuję na tabletkach przeciwbólowych, bo głowa mi pęka po nieprzespanej nocy, a tu na imprezę rodzinna trzeba iść wieczorem.
0 0

Gość: sarsaparilla

#5624741 Napisano: 30.03.2013 13:52:32
Asante po prostu dzwoń, przecież widzisz jak ci tu dobrze radzimy. Policja nie będzie pytać czy jesteś włascicielką mieszkania. Gość dostanie grzywnę to pójdzie po rozum do głowy, sposób sprawdzony przeze mnie osobiście;).
0 0

Gość: chochliczka

#5624746 Napisano: 30.03.2013 14:18:39
i jeszcze zus mnie wkurzyl przed samymi świetami emotka
dostaliśmy wezwanie na komisje do orzecznika emotka
0 0

lizzie

#5624787 Napisano: 30.03.2013 15:21:55
Wkurza mnie sytuacja... Na niedzielę zaprosiliśmy teściów. We wtorek na łopatki rozłożyło mnie i dzieci zapalenie gardła. Temperatura 39 stopni, kaszel, ból gardła, głowy... Jednym słowem - położyłam się do łóżka na 3 dni. I nawet po antybiotyku niewiele przechodzi. Temperatura 38 stopni, do tego doszedł mi katar cieknący z nosa i łzawiące oczy. Miałam, kuźwa, nadzieję, że wiedząc, jaka jest sytuacja, albo mój mąż odwoła ich wizytę, albo sami zaproponują, że nie będą robić dodatkowego kłopotu. Ale ani on, ani oni, nie widzą w tym chyba problemu. Więc chcąc nie chcąc wstałam, i z kapiącym nosem i przez łzy sprzątam i przygotowuję emotka
A już kompletnie dobił mnie fakt, że do mamusi na drugi dzień świąt przyjeżdża drugi synek z rodziną. I jak powiedziałam, że my nie przyjedziemy się z nimi spotkać, bo ja ledwie żyję i razem z dziećmi jesteśmy na antybiotyku, to moja teściowa zaczęła się martwić, co sobie Robercik pomyśli, że mieszkamy tylko 30 km od nich, a jednak nas nie ma.
Taki już ze mnie typ, niestety, który dusi w sobie, zamiast walnąć pięścią w stół. Chociaż tu wyleję swoje żale... emotka
0 0

anialistopad

#5624789 Napisano: 30.03.2013 15:25:37
lizzi zostaw to i lez,niech maz sie ruszy do roboty. Ja na twoim miejscu nawet palcem bym nie kiwnela,jego rodzice niech sie stara,a Ty odpoczywaj zdrowka
0 0

lizzie

#5624790 Napisano: 30.03.2013 15:36:39
On się też stara, bo wziął się za sprzątanie... Tylko mnie wkurza, że nie wczuje się w moje samopoczucie, że ja po prostu nie mam siły przyjmować gości, siedzieć przy stole itd. Oni przyjadą po fryzjerze, odszykowani, a ja wyglądam jak siedem nieszczęść. Chyba zrobię, co mam zrobić, jutro podam do stołu, życzę im wesołych świąt i położę się do łóżka. I może coś do nich dotrze emotka
0 0