Wkurza mnie...

dolly

#6288965 Napisano: 23.11.2016 13:24:45

paula9891

#6288970 Napisano: 23.11.2016 13:36:17
bruce napisał(a):

Co tam moja historia! emotka Najważniejsze, że Ty (TAK) urzekasz innych... emotka emotka

Haha. Swego czasu też mnie troch wkurzały Twoje teksty CB, ale trochę nawet zaczęłam Cię lubić. A co mi tam emotka
Jestem właścicielem (takie brzydkie jest to słowo, bardziej podoba mi się "przyjacielem") psa i po nim sprzątam. Niepotrzebne mi reklamy (poza tym nie wiem co ona miałaby uzmysłowić, bo pies raczej chyba nie robi ... w piaskownicy? A takiego maleństwa raczej się pilnuje, nie spuszcza z oka i nie pozwala mu brać wszystkiego do rąk... A większe to już raczej wiedzą, że nie należy tym mazać twarzy. No, ale ok...) bo bez tego sprzątam po psie. Po co ktoś ma się wkurzać, że w cos wdepnął (i mogę to być też ja skoro często chodzę w podobne miejsca)...
1 brucee 0

joan

#6288990 Napisano: 23.11.2016 14:01:09
bruce - Nie ma czegoś takiego, jak pies bezdomny / pies bezpański / pies wolnożyjący. Każdy pies jest "czyjś" i nie występuje samodzielnie w ekosystemie. Psy wałęsające się należy zgłosić do odłowienia, mogą bowiem być np. przyczyną wypadków komunikacyjnych. Jeśli "pies na pewno jest sąsiada, ale on sobie tak swobodnie chodzi wszędzie po wsi" - niczego to nie zmienia, nadal może spowodować wypadek. Wtedy jest opcja odłowienie + obciążenie kosztami owego sąsiada. Oczywiście tyle w teorii, bo zwykle im większa wiocha, tym gorzej emotka

A mnie wkurza, że w Łodzi ktoś psa żywcem zakopał - mam nadzieję, że siła internetu znajdzie tego patola...
https://www.faceb...sts/1225551104186091

paula9891

#6288992 Napisano: 23.11.2016 14:08:05
joan napisał(a):

bruce - Nie ma czegoś takiego, jak pies bezdomny / pies bezpański / pies wolnożyjący. Każdy pies jest "czyjś" i nie występuje samodzielnie w ekosystemie. Psy wałęsające się należy zgłosić do odłowienia, mogą bowiem być np. przyczyną wypadków komunikacyjnych. Jeśli "pies na pewno jest sąsiada, ale on sobie tak swobodnie chodzi wszędzie po wsi" - niczego to nie zmienia, nadal może spowodować wypadek. Wtedy jest opcja odłowienie + obciążenie kosztami owego sąsiada. Oczywiście tyle w teorii, bo zwykle im większa wiocha, tym gorzej emotka

A mnie wkurza, że w Łodzi ktoś psa żywcem zakopał - mam nadzieję, że siła internetu znajdzie tego patola...
https://www.faceb...sts/1225551104186091

Ludzie są gorsi od zwierząt... Ostatnio słyszałam jak babka na cały sklep opowiadała, że ma głupiego psa i chciała go z mężem wywieźć do lasu i zostawić, ale "ten głupi pies" za nimi cały czas biegł i musieli go zabrać z powrotem. emotka
Jak można jeszcze czymś takim się chwalić? Nie wiem co trzeba mieć w głowie, żeby tak traktować psa, a już nie mówiąc o drugim człowieku, często bezbronnym dziecku, czy kobiecie...
2 joan, brucee 0

magdalena-1989

#6289108 Napisano: 23.11.2016 17:24:41
Actimel - wklepuję te kody i ciągle NIC !!!
1 brucee 0

Gość: rafi323raf

#6289110 Napisano: 23.11.2016 17:28:16
Targowanie się na allegro...
Jedna osoba napisała mi już 5 maili bym sprzedał coś taniej, co ciekawe zawsze z tą samą ceną. 3 razy odpisywałem, na kolejne razy już nie mam siły...

Gość: gosia16

#6289124 Napisano: 23.11.2016 17:52:52
Czekam sobie cierpliwie na piłke z Lays z jednego z pierwszych dni ,a tu mail że mam przysłać ksero dowodu.emotka  Ani mi sie śni na piłkę szastać moim dowodem.Jeszcze na konsolę to rozumiem,niestety nie dane mi było wygrać emotka  
1 paula9891 0

ilona162

#6289181 Napisano: 23.11.2016 18:57:01
ułożyłam zajefajne życzenia dla Ptasiego Mleczka, napociłam się trochę przy tym, zajęło to duzo czasu a jeszcze wiecej pochłonelo energii.. a tu buuum, konkurs do godziny 17
0 0

dolly

#6289246 Napisano: 23.11.2016 20:05:34
cb656 napisał(a):

dolly napisał(a):

Cb656 emotka

Dolly emotka

Ty już doskonale wiesz, co autorka miała na myśli.
0 0

dolly

#6289284 Napisano: 23.11.2016 20:32:10
cb656 napisał(a):

dolly napisał(a):

cb656 napisał(a):

dolly napisał(a):

Cb656 emotka

Dolly emotka

Ty już doskonale wiesz, co autorka miała na myśli.

Mnie to jedynie przypomina znaną anegdotkę, kiedy to zniecierpliwiony i rozgorączkowany pisarz, chcąc dowiedzieć się czegoś o wynikach sprzedaży swojej nowej książki, wysłał do wydawcy depeszę z pytaniem, a że był strasznym sknerą i czas go gonił, pytanie ograniczył do tego jednego znaku właśnie emotka
Na co dowcipny wydawca, chcąc zapewne dopasować się do stylu, w odpowiedzi przysłał także tylko jeden znak, jakże wiele jednak mówiący: emotka

emotka Ot i wszystko. Gdzie mnie tam, maluczkiemu, "doskonale domyślać się" co miała na myśli dolly. Hę emotka

Twoja anegdotka jednoznacznie wskazuje, iż panowie się doskonale zrozumieli emotka emotka  emotka
1 petunija1 0

dolly

#6289379 Napisano: 23.11.2016 22:03:01
cb656 napisał(a):

dolly napisał(a):

cb656 napisał(a):

dolly napisał(a):

Cb656

 Dolly

Twoja anegdotka jednoznacznie wskazuje, iż panowie się doskonale zrozumieli emotka emotka   emotka

Ależ oczywiście! emotka ONI się znali i rozmieli. Ja Ciebie nie znam i nie rozumiem. Ot, cała różnica.

I to jest prawda.
Nigdy nie poznasz i nie zrozumiesz kobiety, notorycznie uciekając pod osłoną pozorowanej obojętności i zgryzliwosci.
Spokojnej nocy Cb656 emotka
0 0

ziolko

#6289420 Napisano: 24.11.2016 00:10:59
Mój tata był 14 dni w szpitalu... ogólnie sprawy sercowe, ale wylądował na internie, zamiast na kardiologii.. 
Miał mieć robioną koronarografię, ale nie miał, nie wiadomo z jakiego powodu. Teraz ma wyznaczony termin na 13 stycznia... 
Pytanie - dlaczego nie zrobili mu teraz tego badania, skoro tyle czasu tam siedział??? 

W dodatku jako cukrzyk dostawał "cudowne" jedzenie.. typu marchwianka na słodko (!!! - spróbowałam, bo nie wierzyłam), gotowane buraczki, pyzy drożdżowe, puree ziemniaczane - czyli produkty mocno podnoszące poziom glukozy we krwi. 
Dodam, że pacjenci obok - jeden na diecie ogólnej, drugi na diecie wątrobowej - dostawali to samo!! tata jedynie nie dostawał cukru do kawy, czy herbaty emotka  a reszta to samo. Litości... 

Prawie 4 lata temu byłam w tym samym szpitalu i zamiast diety żołądkowej (miałam zapalenie żołądka), byłam na diecie cukrzycowej, bo w wyniku silnego stresu cukier urósł mi na czczo do 106 i 113 jednostek - badane w dniu przyjęcia i na drugi dzień. Później miałam już w normie, ale oczywiście diety mi nie zmienili... 

"Kocham" naszą służbę zdrowia...
1 kumulacja 0

dolly

#6289422 Napisano: 24.11.2016 00:34:06
cb656 napisał(a):

dolly napisał(a):

Nigdy nie poznasz i nie zrozumiesz kobiety, notorycznie uciekając...

Aha. Nie przyszło do głowy, że nie mam potrzeby "poznawania dolly"?

Nie przyszlo do glowy, ze nie pisalam o sobie? emotka
A teraz ostatecznie "dobranoc"
0 0

taalvikki

#6289427 Napisano: 24.11.2016 01:06:43
ziolko napisał(a):

Mój tata był 14 dni w szpitalu... ogólnie sprawy sercowe, ale wylądował na internie, zamiast na kardiologii.. 
Miał mieć robioną koronarografię, ale nie miał, nie wiadomo z jakiego powodu. Teraz ma wyznaczony termin na 13 stycznia... 
Pytanie - dlaczego nie zrobili mu teraz tego badania, skoro tyle czasu tam siedział??? 

W dodatku jako cukrzyk dostawał "cudowne" jedzenie.. typu marchwianka na słodko (!!! - spróbowałam, bo nie wierzyłam), gotowane buraczki, pyzy drożdżowe, puree ziemniaczane - czyli produkty mocno podnoszące poziom glukozy we krwi. 
Dodam, że pacjenci obok - jeden na diecie ogólnej, drugi na diecie wątrobowej - dostawali to samo!! tata jedynie nie dostawał cukru do kawy, czy herbaty emotka  a reszta to samo. Litości... 

Prawie 4 lata temu byłam w tym samym szpitalu i zamiast diety żołądkowej (miałam zapalenie żołądka), byłam na diecie cukrzycowej, bo w wyniku silnego stresu cukier urósł mi na czczo do 106 i 113 jednostek - badane w dniu przyjęcia i na drugi dzień. Później miałam już w normie, ale oczywiście diety mi nie zmienili... 

"Kocham" naszą służbę zdrowia...


a mnie wkurza, że lud to wszystko widzi, a i tak głosuje, jak głosuje, bo przecież "państwowa służba zdrowia musi być" niczym buty u panny młodej na weselu.
1 czeko 0

bethan

#6289494 Napisano: 24.11.2016 09:29:06
ziolko napisał(a):

Miał mieć robioną koronarografię, ale nie miał, nie wiadomo z jakiego powodu. Teraz ma wyznaczony termin na 13 stycznia... Pytanie - dlaczego nie zrobili mu teraz tego badania, skoro tyle czasu tam siedział??? 

Koronarografia jest badaniem inwazyjnym i nie wykonuje się jej rutynowo, a z poważnych wskazań. Jak trzeba, to trzeba, ale lepiej, jak nie trzeba emotka
1 mia 0

Gość: cleopatra

#6289504 Napisano: 24.11.2016 09:42:44
ziolko napisał(a):

Mój tata był 14 dni w szpitalu... ogólnie sprawy sercowe, ale wylądował na internie, zamiast na kardiologii.. 
Miał mieć robioną koronarografię, ale nie miał, nie wiadomo z jakiego powodu. Teraz ma wyznaczony termin na 13 stycznia... 
Pytanie - dlaczego nie zrobili mu teraz tego badania, skoro tyle czasu tam siedział??? 

W dodatku jako cukrzyk dostawał "cudowne" jedzenie.. typu marchwianka na słodko (!!! - spróbowałam, bo nie wierzyłam), gotowane buraczki, pyzy drożdżowe, puree ziemniaczane - czyli produkty mocno podnoszące poziom glukozy we krwi. 
Dodam, że pacjenci obok - jeden na diecie ogólnej, drugi na diecie wątrobowej - dostawali to samo!! tata jedynie nie dostawał cukru do kawy, czy herbaty emotka  a reszta to samo. Litości... 

Prawie 4 lata temu byłam w tym samym szpitalu i zamiast diety żołądkowej (miałam zapalenie żołądka), byłam na diecie cukrzycowej, bo w wyniku silnego stresu cukier urósł mi na czczo do 106 i 113 jednostek - badane w dniu przyjęcia i na drugi dzień. Później miałam już w normie, ale oczywiście diety mi nie zmienili... 

"Kocham" naszą służbę zdrowia...

ja tez kocham...moja babcia od tygodnia leży w szpitalu na OIOM z powodu udaru zakrzepowego, już w pierwszej dobie chcieli ją przenieść na internę!!! z zagrożeniem życia...pielęgniarki niemiłe, opryskliwe....zero empatii, a ja jestem codziennie u babci po parę godzin, zajmuje się nią, karmię przez sondę, płaczę...jestem bezsilna wobec tej sytuacji....
0 0

ziolko

#6289558 Napisano: 24.11.2016 10:34:34
bethan napisał(a):

ziolko napisał(a):

Miał mieć robioną koronarografię, ale nie miał, nie wiadomo z jakiego powodu. Teraz ma wyznaczony termin na 13 stycznia... Pytanie - dlaczego nie zrobili mu teraz tego badania, skoro tyle czasu tam siedział??? 

Koronarografia jest badaniem inwazyjnym i nie wykonuje się jej rutynowo, a z poważnych wskazań. Jak trzeba, to trzeba, ale lepiej, jak nie trzeba emotka

wiem, że jest badaniem inwazyjnym... tata ze 2, czy 3 lata temu miał stan przedzawałowy, do tego ma arytmię i juz wtedy miał sugestię, żeby zrobić to badanie. Ale kardiolog, u którego tata się leczy, zmienił szpital i tata nie poszedł na to badanie....
0 0

bethan

#6289574 Napisano: 24.11.2016 10:52:58
ziolko napisał(a):

wiem, że jest badaniem inwazyjnym... tata ze 2, czy 3 lata temu miał stan przedzawałowy, do tego ma arytmię i juz wtedy miał sugestię, żeby zrobić to badanie. Ale kardiolog, u którego tata się leczy, zmienił szpital i tata nie poszedł na to badanie....

Czasem koronarografia może nieść większe ryzyko dla życia, niż choroba istniejąca. Czasem, ze względu na stan naczyń krwionośnych jest niemożliwa do przeprowadzenia. To naprawdę nie jest takie hop-siup. Najlepiej spytać lekarza dlaczego taka, a nie inna decyzja. 

maksiu432

#6289602 Napisano: 24.11.2016 11:19:03
No tylko że oni czasami olewają i rzucają byle jaką odpowiedź byle by się odczepić ... 
0 0

czeko

#6289608 Napisano: 24.11.2016 11:24:16
Lidka ;(;(;(
1 enfamka 0