Wkurza mnie...

Gość: misia89p

#3704902 Napisano: 16.09.2010 09:06:47
merynosek napisał(a):

misia89p napisał(a):

a mnie wkurza, że po 4 latach Miłość wygląda już inaczej niż na początku emotka


Po 4 latach przychodzi kryzys... W moim byłym związku go nie przetrwaliśmy i nasze drogi się rozeszły, jednak nie żałuję:)
Teraz jestem 3 lata po ślubie i przy moim zwariowanym mężu nie mam chwili na nudę. Oczywiście nie zawsze jest kolorowo (co mnie wkurza...) ale nikt nie obiecywał, że dorosłe życie jest łatwe:)

Mała sugestia dla osób w długich związkach, nie pozwólcie na monotonnie i nazywanie Was starym dobrym małżeństwem emotka


już mi przeszło i jest wszystko ok, po prostu czasem brakuje mi żeby mnie czymś zaskoczył chociażby kwiatkiem, ale dzisiaj się poprawił i już wszystko jest ok, a o zerwaniu nawet nie myśle emotka bo jest miłość i to jest najważniejsze emotka
0 0

kalisto1986

#3704914 Napisano: 16.09.2010 09:12:58
delfinka101 napisał(a):

kasiap76 napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

wkurza mnie moje chory niejadek ( prawie 3-latek), chyba nie mam cierpliwosci:/ zreszta na codzien tez ma uboga diete, zadnych warzyw surowych nie zje chyba ze przemycone w zupie ( i to tez niechetnie), z owoców tez niewiele, najchetniej chleb z masłem:(, potrafi nieraz zwymiotowac tak reaguje na cos niepozadanego w jadłospisie;/



mnie też wkurza moja córcia z niejedzeniem... Ona nawet chleba nie zje - chyba że z nutellą lub masłem orzechowym, ew. z pomidorem ale bez masła. Mogłaby cały dzień jeść jogurty i pić kakao...


Kasiu a po co ma jesc jak wie ze dasz jej to co ona bedzie chciała.Metoda rpzegłodzenia jest najlepsza a najlepiej udawac ze wcale nie checie im dac jesc.Nie trzymajcie w lodówkach tego co oni uwielbiają.Sami poproszą o cos do jedzenia.Nawet jak jeden dzien bedą sie głodzic.Z drugiej strony poświeccie jeden dzien i to samo co zjada dziecko wrzucajcie do woreczka, napoje wlewajcie do słoika.Zdziwicie się wieczorem ile tego jest.Policzcie ile to kalorii i zobaczycie,ze wasze dziecko zjada i to sporo.

zgadzam się z pierwszą częścią wypowiedzi delfinki, nie smakuje mu to niech nie je, ale nie dostanie nic innego.
Nie jestem za wciskaniem dzieku na siłe jedzenia, ale tez za przesadnym głaskaniem, dzieciaki są mądre i całym zachowaniem testują rodzica.
Być może tak mówie bo nie mam tego typu problemu, mały je wszystko, bez kiwnięcia palcem, ale zawsze było tak, że jeśli nie chciał nie jadł, ale nic innego tez nie dostał.
Oczywiście nie chodzi mi że w kazdym przypadku, bo dzieci tak jak i dorośli mają swoje upodobania i coś najzwyczajniej w świecie może im nie smakować, no ale chyba nei wszystko ....

Spróbuj może razem z nim przygotować posiłek ?
My tak z synkiem gotujemy prawie codziennie,
niech umyje warzywa, będzie miał radoche, kup specjalny obierak do warzyw taki którym się nie skaleczy, daj mu marchewke niech obiera nawet godzine potem pokaż że wrzucasz ją do zupki, może pokroj ją w jakieś kształty a na koniec chwal jaki to pyszny obiadek przygotował, jajka na jajecznice może sam wymieszać, mase czynności jest, które dziecku sprawią radość
emotka
mój synek nawet jeśli czegoś nie lubił to nagle daną rzecz uwielbia.
Bo mama czasem musi wykazać się podstępem i wziąć dziecko pod włos emotka
0 0

ignam

#3704922 Napisano: 16.09.2010 09:17:56
keiti78zg napisał(a):

kasiap76 napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

wkurza mnie moje chory niejadek ( prawie 3-latek), chyba nie mam cierpliwosci:/ zreszta na codzien tez ma uboga diete, zadnych warzyw surowych nie zje chyba ze przemycone w zupie ( i to tez niechetnie), z owoców tez niewiele, najchetniej chleb z masłem:(, potrafi nieraz zwymiotowac tak reaguje na cos niepozadanego w jadłospisie;/



mnie też wkurza moja córcia z niejedzeniem... Ona nawet chleba nie zje - chyba że z nutellą lub masłem orzechowym, ew. z pomidorem ale bez masła. Mogłaby cały dzień jeść jogurty i pić kakao...



czasem strasznie mnie to irytuje, wydaje mi sie ze dobrze gotuje i staram sie urozmaicac posiłki, no ale.... mały zje czasem winogrono czy banana, z warzyw na surowo nic, w zupie przemycone, rozdrobnione, roztarte, starte w jakims stopniu, chleb tylko z masłem lub z pasztecikiem, zadnego sera,wedlinki, tosta, zje jakis jogurt zazwyczaj monte, zje pierozki ruskie, czy nalesniki suche, badz kopytka , zupe zazwyczaj z makaronem czasem inną, jajeczncy juz nie je od roku ( konczylo sie wymiotami) minimum i bezposrednio jajek, sałatek tez nie, ryby równiez nie zje, kotleta do obiadu moze na 1 gryz, , chyba łatwiej by mi było wymieniac co zje , bo tego czego nie je to ogrom, kisielu, kaszki,budyniu nie zje. Najgorsze, ze obawiam sie iz w przedszklu nic nie je, niby Pani mowi cos tam zjadl....


Przestańcie namawiać dzieci do jedzenia. One widzą, że wam zależy i wami manipulują. Z wymiotami włącznie. Przestańcie się bać. Dzieci z głodu nie umrą. Kolacja czy obiad typu każdy bierze co chce i bez uwag. Za kilka dni po problemie. Zacisnąć zęby i wytrzymać. Przekąski typu Monte i jogurciki chowamy.
Wiem, że to trudne.
0 0

Gość: april211

#3704945 Napisano: 16.09.2010 09:26:13
kasiaj110 napisał(a):

azych2 napisał(a):

annaszura napisał(a):

kasiaj110 napisał(a):

a mnie wkurza pewna przemiła osóbka terroryzująca mnie telefonami z zastrzeżonego....

wkurza mnie mój chłop co charczy jak niedźwiedź , masakra!!! WRRRRRRRRRRR chyba dzisiaj go zamorduję jak narazie to powinna wystarczyć elegancka dwudniowa skarpeta robocza!!!!!!! a masz inhaluj się!!!!!!! emotka


na hrapanie wystarczy chłopu rozsunąć nogi, mojemu pomaga emotka


ha,ha...dobre



hmmm w takim warkocie to nie wiem czy mam ochotę rozsuwać mu nogi emotka a i potem będzie charczał jeszcze bardziej emotka





ZAJEBV.... ZEŚCIE TO LASKI UJEŁY
0 0

Gość: april211

#3704946 Napisano: 16.09.2010 09:27:07
emanuela24 napisał(a):

czytam o tych dzieciach i nie jestem w stanie zrozumieć problemu - bo ja mam inny - mój młody zje wszystko - a ja muszę chować jedzenie emotka bo ostatnio na bilansie to się nadwaga pokazała a ja już dostałam opr że jak tak można dziecko podtuczać ??schować jedzenie, na lodówkę zamek i koniec
a jak nie dać dziecku 2 kawałków na śniadanie skoro po 1 prosi z płaczem że chce drugi ??
i to mnie wkurza że muszę iść na bilans a młody na granicy wagi prawidłowej ?? a znając nasza pediatrę będzie ochrzantus - a ja już tak się staram aby jedzenie było w jak najmniejszych porcjach i jak najmniej kaloryczne emotka
no to dziecko do babci biegnie ze głodne a to sąsiadkę zagada ze chce jeść - mowie Wam z boku to wygląda jakbym dziecko głodziła - ale jak wytłumaczyć maluchowi że nie może przytyć ??



NO I TAK ZLE I TAK NIE DOBRZE moja nie je i czasem jestem na granicy wytrzymalosci
0 0

kalisto1986

#3704947 Napisano: 16.09.2010 09:27:21
emanuela24 napisał(a):

czytam o tych dzieciach i nie jestem w stanie zrozumieć problemu - bo ja mam inny - mój młody zje wszystko - a ja muszę chować jedzenie emotka bo ostatnio na bilansie to się nadwaga pokazała a ja już dostałam opr że jak tak można dziecko podtuczać ??schować jedzenie, na lodówkę zamek i koniec
a jak nie dać dziecku 2 kawałków na śniadanie skoro po 1 prosi z płaczem że chce drugi ??
i to mnie wkurza że muszę iść na bilans a młody na granicy wagi prawidłowej ?? a znając nasza pediatrę będzie ochrzantus - a ja już tak się staram aby jedzenie było w jak najmniejszych porcjach i jak najmniej kaloryczne emotka
no to dziecko do babci biegnie ze głodne a to sąsiadkę zagada ze chce jeść - mowie Wam z boku to wygląda jakbym dziecko głodziła - ale jak wytłumaczyć maluchowi że nie może przytyć ??

u nas to samo jest
emotka wiecznie chce jeść, zje obiad i za pół godziny głodny, czasem musze mu tłumaczyć, że brzuszek nie zmieści tyle ...
ale wage ma ok, nawet wyciągnął się w górę,
ale też miał okres że nie chciał jeść, więc po prostu nie jadł puki nie zgłodniał
0 0

bridget

#3704962 Napisano: 16.09.2010 09:32:05
zgodze sie z tym tak jest, ze manipuluje, ja juz sie przestawiam i kupuje i robie to co on lubi, nie zmuszam go do jedzenia czegos innego, ale czasem chce cos innego zaserwowac i niestety zle sie to konczy. Moze rzeczywiscie dobry bedzie sposób zeby z nim przygotowac, moze chetniej zje, choc watpie, on tylko jak widzi warzywo to mowi łeee, niedobre, wypluje,nie bede jadł, chce chlebka z masełkiem, wiec je to co lubi , ale dosc ubogo i to nie jest kilka dni ze sie przestawi - to zbyt długo juz trwa.
0 0

Gość: april211

#3704964 Napisano: 16.09.2010 09:34:02
keiti mam o samo mala je tylko ulubione rzeczy a te rzeczy to mieszczą sie na palcach jednej reki patologia
0 0

kalisto1986

#3704966 Napisano: 16.09.2010 09:34:27
keiti78zg napisał(a):

zgodze sie z tym tak jest, ze manipuluje, ja juz sie przestawiam i kupuje i robie to co on lubi, nie zmuszam go do jedzenia czegos innego, ale czasem chce cos innego zaserwowac i niestety zle sie to konczy. Moze rzeczywiscie dobry bedzie sposób zeby z nim przygotowac, moze chetniej zje, choc watpie, on tylko jak widzi warzywo to mowi łeee, niedobre, wypluje,nie bede jadł, chce chlebka z masełkiem, wiec je to co lubi , ale dosc ubogo i to nie jest kilka dni ze sie przestawi - to zbyt długo juz trwa.


ale właśnie o to chodzi, że jak ugotujesz np zupe i nie chce zjeść to nie dawaj mu nic innego, nie ma chlebka, nie ma monte jest głodny to niech zje to co jest, daje mu tydzień i będzie wcinał emotka
spytaj sie w przedszkolu co je, bo często dzieci w przedszkolu jedzą wszystko a w domu nic bo mama pozwoli co innego złapać
0 0

bridget

#3704983 Napisano: 16.09.2010 09:41:22
w przedszkolu jak widze niekiedy jadłospis to z góry zakładam, ze nie zje tego czy tamtego, jak sie pytam Pani to mowia ogolnikowo ( mają 27 dzieci na stanie). Przychodzi do domu zjada miseczke pomidorówki bo lubi, wiec zakłądam, ze niewiele zjadł. Zreszta przy posilkach nie chce siedziec przy stoliku z dziecmi, podobno ucieka i trzeba go ganiać:). Czasem sobie obiecuje, ze przestane dawac mu to co lubi typu monte, chlebek z maselkiem, jogurt etc, a pozniej mecza mnie wyrzuty , ze pojdzie spac głodny, a tymbardziej teraz kiedy ma antybiotyk i na pusty brzuszek, zeby nie przyjmował.
0 0

bobilcia

#3704986 Napisano: 16.09.2010 09:43:02
wkurza mnie że czuję drapanie w gardle i ogólnie osłabioa jestem, chyba przeziębienie mnie bierze.A od 2 dni męczę się z zakatarzonym dwulatkiem.
Odnosnie jedzenia zgadzam sie z delfinką
0 0

trebor1

#3704991 Napisano: 16.09.2010 09:45:02
delfinka101 napisał(a):

monia24 napisał(a):

alaalex40 napisał(a):

kalka napisał(a):

czarnygreg napisał(a):

kalka napisał(a):

kelly napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Wkurzyłam się sama na siebie,że zagrałam w konku Almy-Air Wick we wrocławskiej Renomie i mi ipod przepadnie,bo zagrałam bez paragonu emotka


coz tak to jest jak gra sie bez paragoniku emotka


A mnie wkurzają ludzie, którzy grają bez paragonu. Rozumiem, jeśli ktoś ma paragony i wygra o jedną nagrodę więcej, tzw.nadprogramową, ale żeby grać wogóle bez paragonu!?
Ostatnio ktoś wygrał samochód w Tesco w Częstochowie z Air Wicka, a grał na beszczela bez paragonu! Inni ludzie kupują, grają uczciwie, a i tak wygrywa cwaniak, który nie spełnił warunków regulaminu emotka To nie jest ok emotka



a mnie coraz mniej wkurza granie bez paragonu,
się zastanawiam czy się nie przerzucić, kiedyś kupowałam produkty i o tym zeby paragonu nie mieć mowy nie było,potem jak sklep był daleko to kupowałam paragon w trakcie konkursu i dopiero grałam(wyszłam na tym...szkoda gadać)
a teraz sobie myślę ze lepiej czasem zapłacić za paragon niż się do sklepu ciągnąć,
sama chętnie odstąpię paragon jak mam,
wkurzają mnie natomiast osoby które nie napiszą normalnie:zagrałam ,potrzebuję paragonu, proszę...
tylko wstawiają teksty emotka ies zeżarł,
kiedyś mnie wkurzyła osoba która napisała b. niegrzecznie, typu: potrzebuję, wybiorę najlepsza ofertę, wiadomo ze wybierze jak najtaniej ale trochę grzeczności nie zawadzi,
ale sie rozpisałam!


A tak pamiętam emotka To też chodziło o wygrany samochód, Skodę. Ktoś się specjalnie zarejestrował ponownie na forum i dokładnie takie teksty wstawiał.
Ja też dochodzę do wniosku, że nie opłaca się jeździć, kupować skoro i tak wygrywają bez paragonu, kupują za grosze i mają regulaminy w nosie (i tych, którzy grają uczciwie też), chociaż wolałabym tę uczciwą wersję emotka


ale teraz coraz czesciej trzeba nr paragonu odac wiec jest juz lepiej pod tym wzgledem;)



ale kochana, i nr paragonu dla wielu nie jest problemem, wierz mi



jeden i ten sam numer wysyłaja kilka razy..


ja gram różnie, jak mogę dostać rzeczy konkursowe u siebie w mieście to oczywiście kupuję, a jak nie to kupuję paragony, nie mam żadnych dylematów moralnych z tym związanych,
i trochę mnie śmieszy gadanie o uczciwości względem organizatorów,(to oni robią nas w balona nie my ich) bo za tym wszystkim stoją olbrzymie pieniądze i koncerny, kupa kasy dla agencji reklamowych dla domów mediowych itp. itd,
taka kampania to nawet z pół miliona pln kosztuje (a wiem coś o tym) a oni rzucą z tego jakiś promil wartości na nagrody i maja tak naprawdę gdzieś konsumentów, choć i tak to oni ostatecznie płacą za tą kampanię, tak więc jak mi się coś uda bez paragonu wygrać, to traktuje to jako mój alterglobalistyczny i antykapitalistyczny protest:)
0 0

kalisto1986

#3704992 Napisano: 16.09.2010 09:45:46
keiti78zg napisał(a):

w przedszkolu jak widze niekiedy jadłospis to z góry zakładam, ze nie zje tego czy tamtego, jak sie pytam Pani to mowia ogolnikowo ( mają 27 dzieci na stanie). Przychodzi do domu zjada miseczke pomidorówki bo lubi, wiec zakłądam, ze niewiele zjadł. Zreszta przy posilkach nie chce siedziec przy stoliku z dziecmi, podobno ucieka i trzeba go ganiać:). Czasem sobie obiecuje, ze przestane dawac mu to co lubi typu monte, chlebek z maselkiem, jogurt etc, a pozniej mecza mnie wyrzuty , ze pojdzie spac głodny, a tymbardziej teraz kiedy ma antybiotyk i na pusty brzuszek, zeby nie przyjmował.


ale właśnie on to wie, że złamiesz się i dlatego tak robi


a żeby nie było wkurza mnie ( emanuela błagam nie śmiej się ) łóżko które zepsuł się jakiś czas temu, mąż je naprawiał jak się dało byle wytrzymać jeszcze jakiś czas, ostatnio miałam niekontrolowane pobudki w nocy, bo zapadał się zagłówek, po to by dzisiaj całkowicie pęknąć na pół wrrrr czy wszystko musi się sypać na raz
emotka
0 0

bridget

#3704994 Napisano: 16.09.2010 09:46:15
emanuela24 napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

zgodze sie z tym tak jest, ze manipuluje, ja juz sie przestawiam i kupuje i robie to co on lubi, nie zmuszam go do jedzenia czegos innego, ale czasem chce cos innego zaserwowac i niestety zle sie to konczy. Moze rzeczywiscie dobry bedzie sposób zeby z nim przygotowac, moze chetniej zje, choc watpie, on tylko jak widzi warzywo to mowi łeee, niedobre, wypluje,nie bede jadł, chce chlebka z masełkiem, wiec je to co lubi , ale dosc ubogo i to nie jest kilka dni ze sie przestawi - to zbyt długo juz trwa.



a owoce ??
może zwyczajnie nie lubi tych warzyw które mu dajesz
ja nie lubię np chałwy i nikt mnie nie zmusi do jej jedzenia choćby nie wiem co - on tez ma swój gust, swoje ulubione smaki - spróbuj dawać inne warzywa niż te które Ty uznałaś za najlepsze - lub spróbuj je podawać w sokach - masz sokowirówkę ??

on zadnych warzyw nie je: sałata, ogórek, pomidor, oliwki, cebulka, kukurydza, fasolka, kapusta, zapraw słoikowych tez nie, buraczkow tez nie ( kiedys były ziemniaczki z sosikiem, babcia dołozyła mu łyzeczke buraczkow od razu zwymiotwał wszytsko co zjadł wczesniej), mam sokowirówkę, ale znajac moje dziecko z góry zakładam, ze nie wypije, był okres, kiedy robiłam mu sama soczki, jabłko , marchew, raczej stronił od nich po pierwszym łyczku....Mały indywidualista
0 0

ignam

#3704996 Napisano: 16.09.2010 09:48:46
keiti78zg napisał(a):

w przedszkolu jak widze niekiedy jadłospis to z góry zakładam, ze nie zje tego czy tamtego, jak sie pytam Pani to mowia ogolnikowo ( mają 27 dzieci na stanie). Przychodzi do domu zjada miseczke pomidorówki bo lubi, wiec zakłądam, ze niewiele zjadł. Zreszta przy posilkach nie chce siedziec przy stoliku z dziecmi, podobno ucieka i trzeba go ganiać:). Czasem sobie obiecuje, ze przestane dawac mu to co lubi typu monte, chlebek z maselkiem, jogurt etc, a pozniej mecza mnie wyrzuty , ze pojdzie spac głodny, a tymbardziej teraz kiedy ma antybiotyk i na pusty brzuszek, zeby nie przyjmował.


keiti78zg napisał(a):

w przedszkolu jak widze niekiedy jadłospis to z góry zakładam, ze nie zje tego czy tamtego, jak sie pytam Pani to mowia ogolnikowo ( mają 27 dzieci na stanie). Przychodzi do domu zjada miseczke pomidorówki bo lubi, wiec zakłądam, ze niewiele zjadł. Zreszta przy posilkach nie chce siedziec przy stoliku z dziecmi, podobno ucieka i trzeba go ganiać:). Czasem sobie obiecuje, ze przestane dawac mu to co lubi typu monte, chlebek z maselkiem, jogurt etc, a pozniej mecza mnie wyrzuty , ze pojdzie spac głodny, a tymbardziej teraz kiedy ma antybiotyk i na pusty brzuszek, zeby nie przyjmował.


Mój starszy syn przez całe życie nie znosił owoców. No ewentualnie jabłko, pokrojone albo utarte. Do dzisiaj tak ma. Warzywa owszem czasami. Głównie zółty ser. A morfologię zawsze miał ekstra.
0 0

ignam

#3704998 Napisano: 16.09.2010 09:49:32
Przepraszam za dubla emotka
0 0

bridget

#3704999 Napisano: 16.09.2010 09:49:56
kalisto1986 napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

w przedszkolu jak widze niekiedy jadłospis to z góry zakładam, ze nie zje tego czy tamtego, jak sie pytam Pani to mowia ogolnikowo ( mają 27 dzieci na stanie). Przychodzi do domu zjada miseczke pomidorówki bo lubi, wiec zakłądam, ze niewiele zjadł. Zreszta przy posilkach nie chce siedziec przy stoliku z dziecmi, podobno ucieka i trzeba go ganiać:). Czasem sobie obiecuje, ze przestane dawac mu to co lubi typu monte, chlebek z maselkiem, jogurt etc, a pozniej mecza mnie wyrzuty , ze pojdzie spac głodny, a tymbardziej teraz kiedy ma antybiotyk i na pusty brzuszek, zeby nie przyjmował.


ale właśnie on to wie, że złamiesz się i dlatego tak robi


a żeby nie było wkurza mnie ( emanuela błagam nie śmiej się ) łóżko które zepsuł się jakiś czas temu, mąż je naprawiał jak się dało byle wytrzymać jeszcze jakiś czas, ostatnio miałam niekontrolowane pobudki w nocy, bo zapadał się zagłówek, po to by dzisiaj całkowicie pęknąć na pół wrrrr czy wszystko musi się sypać na raz
emotka


chyba musze ten okres przeczekac i uzbroic sie w cierpliwosc, i systematycznie, po mału odstepowac od zakupu przez niego tak uwielbianych rzeczy:)
0 0

Gość: jutis

#3705001 Napisano: 16.09.2010 09:50:56
emanuela24 napisał(a):


dla naszej pediatry to dziecko musi być na 50 centylu emotka
swoja droga chyba zmienię ja - zobacz w dziś ciesze się z to zrozumiesz o czym mówię
bo dobrze wiesz jak się bałam tej stulejki bo mnie babsztyl nastraszył


uciekaj od niej jak najdalej emotka ktoś jej chyba powinien centyle wytłumaczyć emotka
też długo szukałam idealnej przychodni ale się udało i choć mieszkam już w innej gminie to nigdy jej nie zmienię.
0 0

kalisto1986

#3705003 Napisano: 16.09.2010 09:51:20
keiti78zg napisał(a):

kalisto1986 napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

w przedszkolu jak widze niekiedy jadłospis to z góry zakładam, ze nie zje tego czy tamtego, jak sie pytam Pani to mowia ogolnikowo ( mają 27 dzieci na stanie). Przychodzi do domu zjada miseczke pomidorówki bo lubi, wiec zakłądam, ze niewiele zjadł. Zreszta przy posilkach nie chce siedziec przy stoliku z dziecmi, podobno ucieka i trzeba go ganiać:). Czasem sobie obiecuje, ze przestane dawac mu to co lubi typu monte, chlebek z maselkiem, jogurt etc, a pozniej mecza mnie wyrzuty , ze pojdzie spac głodny, a tymbardziej teraz kiedy ma antybiotyk i na pusty brzuszek, zeby nie przyjmował.


ale właśnie on to wie, że złamiesz się i dlatego tak robi


a żeby nie było wkurza mnie ( emanuela błagam nie śmiej się ) łóżko które zepsuł się jakiś czas temu, mąż je naprawiał jak się dało byle wytrzymać jeszcze jakiś czas, ostatnio miałam niekontrolowane pobudki w nocy, bo zapadał się zagłówek, po to by dzisiaj całkowicie pęknąć na pół wrrrr czy wszystko musi się sypać na raz
emotka


chyba musze ten okres przeczekac i uzbroic sie w cierpliwosc, i systematycznie, po mału odstepowac od zakupu przez niego tak uwielbianych rzeczy:)

chyba tak najlepiej, powoli, ale moim zdaniem powinnaś wprowadzać te nowe rzeczy i patrz jak reaguje, czy rzeczywiście nie smakują mu, czy po prostu woli co innego bo ot tak chce i spróbuj razem z nim coś przygotować, moim zdaniem powinno się sprawdzić
emotka
0 0

bridget

#3705005 Napisano: 16.09.2010 09:53:56
kalisto1986 napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

kalisto1986 napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

w przedszkolu jak widze niekiedy jadłospis to z góry zakładam, ze nie zje tego czy tamtego, jak sie pytam Pani to mowia ogolnikowo ( mają 27 dzieci na stanie). Przychodzi do domu zjada miseczke pomidorówki bo lubi, wiec zakłądam, ze niewiele zjadł. Zreszta przy posilkach nie chce siedziec przy stoliku z dziecmi, podobno ucieka i trzeba go ganiać:). Czasem sobie obiecuje, ze przestane dawac mu to co lubi typu monte, chlebek z maselkiem, jogurt etc, a pozniej mecza mnie wyrzuty , ze pojdzie spac głodny, a tymbardziej teraz kiedy ma antybiotyk i na pusty brzuszek, zeby nie przyjmował.


ale właśnie on to wie, że złamiesz się i dlatego tak robi


a żeby nie było wkurza mnie ( emanuela błagam nie śmiej się ) łóżko które zepsuł się jakiś czas temu, mąż je naprawiał jak się dało byle wytrzymać jeszcze jakiś czas, ostatnio miałam niekontrolowane pobudki w nocy, bo zapadał się zagłówek, po to by dzisiaj całkowicie pęknąć na pół wrrrr czy wszystko musi się sypać na raz
emotka


chyba musze ten okres przeczekac i uzbroic sie w cierpliwosc, i systematycznie, po mału odstepowac od zakupu przez niego tak uwielbianych rzeczy:)

chyba tak najlepiej, powoli, ale moim zdaniem powinnaś wprowadzać te nowe rzeczy i patrz jak reaguje, czy rzeczywiście nie smakują mu, czy po prostu woli co innego bo ot tak chce i spróbuj razem z nim coś przygotować, moim zdaniem powinno się sprawdzić
emotka


wprowadzić moge, zmuszac go nie bede, ale jestem przekonan,a ze ich nie tknie, wszystko co inne, nowe jest dla niego niedobre, niewazne ze wczesniej nawet tego nei spróbuje, on po prostu juz tak zakłada.
0 0