Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
efelinkaaa
Postów 3061
Data rejestracji 27.10.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
no mam nadzieję
ja rzadko chodzę do lekarza, sama ze sobą to tylko do rejestracji po receptę, a nie na wizytę..
ale Synek ma trochę problemów zdrowotnych, lekarza mam świetnego i na niego narzekać nie mogę, tylko te limity wszystkie wkurzają mnie..
opłacamy składki, a dostanie się do lekarza graniczy z cudem czasami..
Gość: kochaniutka
Gość: iwonciaaa
Gość: jkkp
zielonaszpilka
Postów 3298
Data rejestracji 23.06.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Na szczęście u mnie w przychodni wszystko jest fajnie rozegrane. Dzwonię rano do rejestracji i zostaję zapisana do konkretnego lekarza na konkretną godzinę, np. 11.25 - wtedy po prostu przychodzę przed tą 11.25 i nie muszę czekać z jakimiś numerkami czy innymi cudami od rana. Rzadko zdarza się, żeby nie przyjął mnie punktualnie, a maksymalnie czekam 15-20 minut.
Za to jeśli chodzi o lekarzy specjalistów to hmm... różnie. Do neurologa nie miałam żadnych problemów z zapisaniem się i nie czekałam długo, chyba tydzień. Za to neurolog wypisał mi wszystkie potrzebne badania, w tym tomografię, na którą czekałam najdłużej - 2 tyg
Wiem też natomiast, że często jest tak, że ludzie wiedząc ile się czeka w kolejce do specjalisty zapisują się na zapas. Dotyczy to częściej starszych ludzi niestety. Ja wiem, że badanie profilaktyczne w tym wieku jest bardzo ważne, ale czasami to przesada. Znam sąsiadki mojej babci, które zapisują się w kolejce do wszystkich możliwych specjalistów - neurologów, onkologów, kardiologów, ortopedów itd. na wszelki wypadek, żeby mieć tą kolejkę, w razie gdyby co. No i niestety blokują miejsce tym, którzy naprawdę potrzebują takiej wizyty.
zielonaszpilka
Postów 3298
Data rejestracji 23.06.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Powiedz: proszę chwilę poczekać, odłóż telefon i zajmij się tym, co robiłaś przed jej telefonem. Po 5 minutach czekania odechce jej się i więcej nie zadzwoni
Gość: jkkp
no masakra jakaś, ale dzięki za radę następnym razem tak zrobię
Gość: toffee
Obawiam się, że prywatyzacja wszystkiego nie rozwiązuje. Jeśli by nastąpiła to prywaciarze by nie czuli żadnej konkurencji i podniesliby ceny. Prawa rynku niczego nie rozwiążą bo już teraz u mnie w mieście jest zmowa cenowa np. w sprawie wizyty kosztu wizyty u ginekologa. W dalszej kolejności pewne usługi medyczne jako nieopłacalne byłyby mało dostępne albo wogóle zniknełyby z rynku - np. bardzo drogie jest leczenie dzieci i chorób przewlekłych (trudno na tym zarobić). Prywaciarze też mają tendencję do oszczędzania na wszystkim aż przekraczają w tym granice rozsądku - wystarczy przejść się po specjalistycznych gabinetach urody - niepierwszej świeżości szlafroczki, branie specyfiku strzykawką z jednej buteleczki dla kilku pacjentów itp. a płaci się jakby płynnym złotem okladali.
Bardziej w temacie wkurza mnie, że morfologia wykazała anemię i czeka mnie ograniczenie picia herbaty,którą tak lubię.
efelinkaaa
Postów 3061
Data rejestracji 27.10.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
my ostatnio byliśmy u urologa - dostaliśmy skierowanie do poradni, czyli szpitala.. rejestracja osobista od 7:30, 5 osób przyjmują tylko.. Ludzie stoją czasami od 5 w nocy albo wczesniej, żeby zarejestrować się, tzn zająć kolejkę..
poszłam prywatnie, bo trochę nie uśmiecha mi się siedzieć z synkiem tyle czasu w kolejce..
Gość: ineska
jak najbardziej popieram. Bo to właśnie konkurencja sprawiłaby że ceny by spadły i każdy dbałby o swojego klienta. Niestety w naszym kraju demokratycznym jest przymus płaceniach tych idiotycznych składek
ziolko
Postów 10412
Data rejestracji 06.01.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Otóż..
takie ubezpieczenie jakie mnie interesuje to kosztuje min 160 zł za osobę...
niby jest 2 dni czekania na podstawowego lekarza i ok 14 dni na jakiegoś specjalistę. Faktycznie to wygląda tak, ze ten czas oczekiwania jest o wiele dłuższy, muszę iść do konkretnego lekarza, jeśli wybiorę innego, niż wskazany, to muszę sama zapłacić, ew. zwracają część kosztów, ale to nie zawsze. Nie wszyscy lekarze są dostępni na miejscu, inni są min. 100 km ode mnie.
Więc po dłuższym zastanowieniu zrezygnowałam
echh....
isiulka
Postów 3498
Data rejestracji 28.05.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane 3
To temat rzeka, osobiście również chodzę prywatnie i nigdy nie zdarzyło mi się aby coś co służy jednokrotnemu użyciu było używane więcej niż 1 raz, przy mnie zawsze lekarz wyciąga narzędzia, z hermetycznego opakowania. Co do pojemnika do którego wbijają kilka strzykawek, to dopóki każda strzykawka będzie nowa, nie używana to nie widzę problemu.
Gość: toffee
Alemy tutaj mówimy o prywatyzacj całej służby zdrowia, więc także np. zabiegach w narkozie i innych bardziej skomplikowanych - wtedy nie będziesz wiedziała co się działo z narzędziami przed zabiegiem. Poza tym lekarz wie, że teraz w razie czego morzesz zrezygnowac z jego usług i pójść w ramach NFZ. W cywilizowanych krajach własnie odchodzą od systemu calkowitej prywatyzacji jako niewydolnego. Proszę spojrzec co się dzieje w USA - często osoby pracującej nie stać na jakiekolwiek zdrowotne ubezpieczenie i leczenie.
malutka456
Postów 2712
Data rejestracji 03.08.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Tak sie sklada, ze pracuje w szpitalu sprywatyzowanym, ale mamy umowe z NFZ. Mysle, ze nie trzeba sie martwiz o czystosc narzedzi, bo jezeli cos by sie dzialo, to za zakazenie szpitalne odpowiada szpital... dlatego wszystko jest wykonywane jednorazowym sprzetem, narzedzia sa sterylizowane i wkleja sie w historie choroby specjalne paseczki swiadczace o ich jakosci
Gość: ineska
oj USA to nie ejst dobry przykład. Składka która jest nam odciągana, przymusowo każdemu czy to renciście czy komu kolwiek jest znacznie większa niż składka u prywatnego ubezpieczyciela , gdzie ma się cały pakiet usług od prostych zabiegów po skomplikowane. Wiem co mówię bo osoba z mojej rodziny jest właśnie tak ubezpieczona. Nie powinno być przymus płacenia państwu tych składek, powinien być wybór.To moje sprawa czy chce sie ubezpieczyć czy nie. Czysty socjalizm ble
Gość: ineska
Gość: toffee
Gość: toffee
Stan z roku 2010 ( nie wiem kiedy rozmawiałas z ze znajomym) byl takie, że w USa nie ma obowiązkowego ubezpiecznia zdrowotnego. Jesli sie pracuje u dobrego, dużego pracodawcy to wykupuje on dla pracownika ubezpieczenie zdrowotne na rynku a jeśli pracujesz w małym zkładzie pracy to niekoniecznie bo to nie jest obowiązkowe. A wtedy musisz sam sobie wykupić ubezpieczenie przy czym jeśli firma stwierdzi, że jestes osobą np. chorowitą to może odmówić Tobie ubezpieczenia.
Gość: ineska
ee duzo mnie wkurza, cały ZUS bym zlikwidowała
A to mój ulubiony demot
http://demotywatory.pl/2172415/ZUS
Gość: toffee
Tu się zgadzamy -ja też nie popieram neiwolnictwa ale dziki kapitalizm to czyste niewolnictwo. Mogłabym długo argumentować dlaczego ale sedno sprawy i tak można zobaczyć w clipie Natalia Sidneya Polaka http://www.youtub.../watch?v=5U9sNFA-t3A