Wkurza mnie...

iaziaz

#4236292 Napisano: 22.03.2011 11:20:15
annaszura napisał(a):

wkurza mnie to, że po bilansie dwulatka muszę zaliczyć jeszcze chirurga (chyba nie ma jąder tam gdzie powinny być, przecież zstąpiły), psychologa (jakiś dziwny jest? o co mu chodzi?) i logopedę (za mało mówi, to co, starsza miele ozorem za dwoje a też późno zaczęła) emotka emotka emotka


chyba sie wczul w role doktor
emotka
0 0

79magda

#4236302 Napisano: 22.03.2011 11:21:53
iaziaz napisał(a):

annaszura napisał(a):

wkurza mnie to, że po bilansie dwulatka muszę zaliczyć jeszcze chirurga (chyba nie ma jąder tam gdzie powinny być, przecież zstąpiły), psychologa (jakiś dziwny jest? o co mu chodzi?) i logopedę (za mało mówi, to co, starsza miele ozorem za dwoje a też późno zaczęła) emotka emotka emotka


chyba sie wczul w role doktor
emotka



A ja uważam, że to dobrze, w przypadku małych dzieci czasem warto na zimne dmuchać... Chyba lepiej upewnić się od razu, że wszystko jest ok, niż potem tego gorzko żałować...
0 0

Gość: annaszura

#4236379 Napisano: 22.03.2011 11:40:55
79magda napisał(a):

iaziaz napisał(a):

annaszura napisał(a):

wkurza mnie to, że po bilansie dwulatka muszę zaliczyć jeszcze chirurga (chyba nie ma jąder tam gdzie powinny być, przecież zstąpiły), psychologa (jakiś dziwny jest? o co mu chodzi?) i logopedę (za mało mówi, to co, starsza miele ozorem za dwoje a też późno zaczęła) emotka emotka emotka


chyba sie wczul w role doktor
emotka



A ja uważam, że to dobrze, w przypadku małych dzieci czasem warto na zimne dmuchać... Chyba lepiej upewnić się od razu, że wszystko jest ok, niż potem tego gorzko żałować...


racja, już go zapisałam na wszystkie dodatkowe badania, tylko, że się zdenerwowałam, bo wydawało mi się że mam najcudowniejsze dziecko emotka
0 0

79magda

#4236390 Napisano: 22.03.2011 11:43:53
annaszura napisał(a):

79magda napisał(a):

iaziaz napisał(a):

annaszura napisał(a):

wkurza mnie to, że po bilansie dwulatka muszę zaliczyć jeszcze chirurga (chyba nie ma jąder tam gdzie powinny być, przecież zstąpiły), psychologa (jakiś dziwny jest? o co mu chodzi?) i logopedę (za mało mówi, to co, starsza miele ozorem za dwoje a też późno zaczęła) emotka emotka emotka


chyba sie wczul w role doktor
emotka



A ja uważam, że to dobrze, w przypadku małych dzieci czasem warto na zimne dmuchać... Chyba lepiej upewnić się od razu, że wszystko jest ok, niż potem tego gorzko żałować...


racja, już go zapisałam na wszystkie dodatkowe badania, tylko, że się zdenerwowałam, bo wydawało mi się że mam najcudowniejsze dziecko emotka



Ależ masz najcudowniejsze dziecko i to cudowne, że tak o nie dbasz. Na pewno wyrośnie na mądrego przystojniaka, który będzie czarował dziewczyny gadką (logopeda), spokojem (psycholog) i... hmmm... (no tym, co ma Mu chirurg zbadać)
emotka
0 0

joan

#4236394 Napisano: 22.03.2011 11:45:50
79magda - emotka Szkoda, że się spóźniłam o jedno pokolenie, ale dla Twojej córeczki... jak znalazł! emotka
0 0

delfinka101

#4236407 Napisano: 22.03.2011 11:49:38
Ja zawsze martwiłam się tym ,że moje dziecko mało mówi.Teraz są dni kiedy myślę sobie; wex ty zamilknij na 15 minut...Ale głośno mówię; to ciekawe co mówisz...
0 0

joan

#4236416 Napisano: 22.03.2011 11:52:48
delfinka101 napisał(a):

Ja zawsze martwiłam się tym ,że moje dziecko mało mówi.Teraz są dni kiedy myślę sobie; wex ty zamilknij na 15 minut...Ale głośno mówię; to ciekawe co mówisz...


Wiesz, z facetami to tak jest... emotka

PS: Coś dziś chyba kilka razy feministycznie pojechałam; Panów więc szybko przepraszam za żarty emotka
0 0

zarania

#4236417 Napisano: 22.03.2011 11:52:55
delfinka101 napisał(a):

Ja zawsze martwiłam się tym ,że moje dziecko mało mówi.Teraz są dni kiedy myślę sobie; wex ty zamilknij na 15 minut...Ale głośno mówię; to ciekawe co mówisz...


A moja córeczka mówi: Pacz mamo, pacz, a ja odpowiadam Ja patrzę, cały czas patrzę co Ty robisz, albo wołam Och jak pięknie! Ale ślicznie potrafisz robić! emotka
Dobrze, że jeszcze nie pyta Dlaczego? Synek mojej koleżanki zadał mi kiedys to pytanie ok. 300 razy w 3 godziny. emotka
0 0

Gość: ewachem

#4236423 Napisano: 22.03.2011 11:54:48
annaszura napisał(a):

wkurza mnie to, że po bilansie dwulatka muszę zaliczyć jeszcze chirurga (chyba nie ma jąder tam gdzie powinny być, przecież zstąpiły), psychologa (jakiś dziwny jest? o co mu chodzi?) i logopedę (za mało mówi, to co, starsza miele ozorem za dwoje a też późno zaczęła) emotka emotka emotka


ja tez chodzilam do chirurga (bo mam nadgorliwego pediatre) to mnie wygonil i powiedzial: czego ja chcce od jader mojego synka emotka
moj ba bilansie tez nie gadal...a pozniej jak zaczal to jak katarynka teraz nagada.
A w ogole beda w temacie poszlam kilka dni temu do doktora na bioderka i powiedzial, ze generalnie wszystko jets ok ale pieluchowac nie zaszkodzi...to sie zdenerwowalam i mu powiedzialam ze pieluchowanie nie ma absolutnie zadnego wplywu na biodra! I ze nie ma zadnych naukowych publikacji na ten temat a wresz sa doniesienia, ze pieluchowani szkodzi zdrowiu. Wrrrr powiedzial mi ze kiedys uwazano, ze pieluchowanie pomaga. Nie rozumiem, jak lekarz moze cale zycie twierdzic jedno. Powazam lekrzy, ktorzy sie ksztalca cale zycie a nie poprzestaja na tym co sie kiedys za starych czasow nauczyli.
Precz z pieluchowaniem emotka emotka
0 0

ziolko

#4236433 Napisano: 22.03.2011 11:57:12
a ja podobno miałam coś z biodrem, jak byłam mała.
Mama mówiła, że wkładała mi 2 pieluchy. Dzięki temu dziś nie mam problemów z biodrem emotka
0 0

Gość: ewachem

#4236434 Napisano: 22.03.2011 11:57:35
zarania napisał(a):

delfinka101 napisał(a):

Ja zawsze martwiłam się tym ,że moje dziecko mało mówi.Teraz są dni kiedy myślę sobie; wex ty zamilknij na 15 minut...Ale głośno mówię; to ciekawe co mówisz...


A moja córeczka mówi: Pacz mamo, pacz, a ja odpowiadam Ja patrzę, cały czas patrzę co Ty robisz, albo wołam Och jak pięknie! Ale ślicznie potrafisz robić! emotka
Dobrze, że jeszcze nie pyta Dlaczego? Synek mojej koleżanki zadał mi kiedys to pytanie ok. 300 razy w 3 godziny. emotka



Moj maly 2,5 letni erudyta mowi wczoraj: Mamo co to za nowy konkurs czytasz? heheheh

a przedwczoraj chcial sie pobawic ze mna i mowi: przestan wysylac te smsy! (glupio mi sie zrobilo i pobawilismy sie z stary niedziwedz mocno spi)
0 0

Gość: ewachem

#4236440 Napisano: 22.03.2011 11:58:33
ziolko napisał(a):

a ja podobno miałam coś z biodrem, jak byłam mała.
Mama mówiła, że wkładała mi 2 pieluchy. Dzięki temu dziś nie mam problemów z biodrem emotka


niestety to jest nieprawda...uwierz jestem bardzo w temacie emotka
0 0

ziolko

#4236442 Napisano: 22.03.2011 11:59:28
ewachem napisał(a):

ziolko napisał(a):

a ja podobno miałam coś z biodrem, jak byłam mała.
Mama mówiła, że wkładała mi 2 pieluchy. Dzięki temu dziś nie mam problemów z biodrem emotka


niestety to jest nieprawda...uwierz jestem bardzo w temacie emotka




nie wiem jak jest teraz - mówię, jak było ze mną emotka


0 0

Gość: ewachem

#4236456 Napisano: 22.03.2011 12:02:02
ewachem napisał(a):

ziolko napisał(a):

a ja podobno miałam coś z biodrem, jak byłam mała.
Mama mówiła, że wkładała mi 2 pieluchy. Dzięki temu dziś nie mam problemów z biodrem emotka


niestety to jest nieprawda...uwierz jestem bardzo w temacie emotka



Dla świezo upieczonych mam: (cytowne z dr Zawitkowskiego)

Pieluchowanie - ten mit pokutuje od dawna, głównie na skutek powszechnego przekonania, że wkładanie kilku sztywnych warstw pieluch między nóżki niemowlęcia nie przeszkadza mu w żaden sposób, a będzie korzystnie wpływać na rozwój stawów biodrowych. To nieprawda. Aparat ruchu rozwija się w ruchu, a każde jego ograniczenie, nie mówiąc już o unieruchomieniu, w ogromnym stopniu obniża sprawność, zmienia sposób i charakter ruchu (przekonał się o tym każdy, kto choć raz miał gips na nodze i ręku).

Niemowlęta z reguły dobrze sobie z tym radzą, ale niestety nie wszystkie. Może nie u każdego dziecka szerokie pieluchowanie przyniesie niepożądane skutki, ale wystarczy się przyjrzeć, jak ruszają się niemowlęta ograniczone kilkoma warstwami pieluch, a jak te, które mogą swobodnie wierzgać nóżkami. Różnicę widać już na pierwszy rzut oka - ruchy dziecka (nie tylko jego nóżek, ale całego ciała) w kilku pieluchach są ograniczone, niezgrabne, monotonne. Maluch nie może swobodnie kopać, często wciska pięty w materacyk i pcha, unosi pupę, próbuje się wykręcić. Jeżeli już unosi nóżki, to asymetrycznie i bardziej na boki, niż do góry. Tymczasem najważniejszym czynnikiem chroniącym stawy biodrowe i kształtującym je we właściwy sposób jest ruch. I to w pełnym zakresie, w górę, do środka, w dół, w bok. Prostowanie i zginanie. Tylko wtedy stawy biodrowe dojrzewają prawidłowo i rozwijają się mięśnie, które teraz i w przyszłości będą je stabilizowały i chroniły.

Ograniczenie naturalnych ruchów nóżek osłabia sprawność mięśni brzucha, które są potrzebne nie tylko do zapewnienia odpowiedniej pozycji tułowia, kiedy maluch już wstaje, ale też do raczkowania, siadania, obrotów...

Po kilku tygodniach utrzymywania nóżek w rozkroku dziecko nie będzie nawet myślało o raczkowaniu czy turlaniu się. To zdecydowanie opóźnia tempo i jakość zdobywania kolejnych umiejętności.

Poza tym grubsza warstwa pieluch znajduje się nie tylko między nogami, ale też pod pupą, co zmienia ułożenie całego ciała. Maluch jest jakby wciskany w podłoże na wysokości barków i główki, przez co częściej i silniej wciska rączki w materacyk, z trudem natomiast unosi je w górę i wyciąga do przodu. Do tego chętniej układa główkę i cały tułów asymetrycznie, co może prowadzić do asymetrii postawy i ruchów.

Absolutnie nie należy też kłaść dziecka na brzuchu i przy odwiedzionych i zgiętych nóżkach, dociskać pupę do materacyka. Można mu w ten sposób zrobić krzywdę. Pamiętajcie, że szerokie ustawienie nóżek w stawach biodrowych (odwiedzenie, zgięcie w kolanach i zwrócenie na zewnątrz) to pozycja, w jakiej układa się nóżki dziecka w trakcie leczenia stawów biodrowych, kiedy są skrajnie niedojrzałe lub chore.

Jeżeli stawy biodrowe są w normie, nie wolno ograniczać ich ruchu. Tylko ruch, przy odpowiedniej pielęgnacji i opiece, pomoże im się w pełni rozwijać, a przy okazji uniknąć pozostałych konsekwencji ograniczania swobody dziecka.

W temacie: wkurzaja mnie ceny szczepionek!!!!
0 0

efelinkaaa

#4236602 Napisano: 22.03.2011 12:50:28

mój dwa lata w październiku skończył i tez nie mówi.. mamy czekac do 3 r.z. i wtedy zaczniemy się martwić.. Zresztą, jak zapisywałam Sebastiana do przedszkola to Pani powiedziała, że sporo 3latków nie mówi, ale szybko uczą się w grupie, więc nie mam co się martwić..

Podobno..

aaa przy badaniu bioder też lekarz kazał pieluszkować szeroko - profilaktycznie.. nie wiem po co, jak wszytsko było ok..?
0 0

Gość: monisia23

#4236653 Napisano: 22.03.2011 01:06:13
efelinkaaa napisał(a):


mój dwa lata w październiku skończył i tez nie mówi.. mamy czekac do 3 r.z. i wtedy zaczniemy się martwić.. Zresztą, jak zapisywałam Sebastiana do przedszkola to Pani powiedziała, że sporo 3latków nie mówi, ale szybko uczą się w grupie, więc nie mam co się martwić..

Podobno..

aaa przy badaniu bioder też lekarz kazał pieluszkować szeroko - profilaktycznie.. nie wiem po co, jak wszytsko było ok..?



Kazde dziecko zaczyna mowic w swoim czasie. Ja akurat, co do tego mam sie czym pochwalic, bo starszy synek Olaf mial 2 latka i 2 miesiace, kiedy do pelnych, dlugi zdan dodal literke r.
Mlodszy ma obecnie 2,5 roku r jeszcze nie mowi, ale spiewa piosenke w jezyku polskim i wloskim, szybko lapie krotkie wierszyki.
To prawda, ze kiedy dziecko ma 3 latka i wciaz nie mowi nic, nalezy sie z nim udac do logopedy, on podpowie jaki cwiczenia z dzieckiem wykonywac itd. Moja znajoma poszla i to po jakims czasie pomoglo.
0 0

Gość: nineczka17

#4236672 Napisano: 22.03.2011 01:11:35
efelinkaaa napisał(a):


mój dwa lata w październiku skończył i tez nie mówi.. mamy czekac do 3 r.z. i wtedy zaczniemy się martwić.. Zresztą, jak zapisywałam Sebastiana do przedszkola to Pani powiedziała, że sporo 3latków nie mówi, ale szybko uczą się w grupie, więc nie mam co się martwić..

Podobno..

aaa przy badaniu bioder też lekarz kazał pieluszkować szeroko - profilaktycznie.. nie wiem po co, jak wszytsko było ok..?


bardziej dziewczynki są narażone na problemy z bioderkami ale sprawdza się po urodzeniu i dziewczynki i chłopców
0 0

79magda

#4236675 Napisano: 22.03.2011 01:12:56
Wkurza mnie Magda Kowalska emotka
0 0

Gość: iwonciaaa

#4236677 Napisano: 22.03.2011 01:13:28
79magda napisał(a):

Wkurza mnie Magda Kowalska emotka




kto to? emotka
0 0

Gość: moniaainom

#4236678 Napisano: 22.03.2011 01:13:29
efelinkaaa napisał(a):


mój dwa lata w październiku skończył i tez nie mówi.. mamy czekac do 3 r.z. i wtedy zaczniemy się martwić.. Zresztą, jak zapisywałam Sebastiana do przedszkola to Pani powiedziała, że sporo 3latków nie mówi, ale szybko uczą się w grupie, więc nie mam co się martwić..

Podobno..

aaa przy badaniu bioder też lekarz kazał pieluszkować szeroko - profilaktycznie.. nie wiem po co, jak wszytsko było ok..?



Jestem zdania, że rzeczywiście do 3 roku trzeba dać dziecku czas. Mimo wszystko warto w domu zachęcać do mówienia, dużo czytać, zachęcać do nazywania obrazków w książce, przedmiotów w domu czy nawet opowiadania o minionym dniu. Niestety mowa u dzieci jest w ostatnich czasach na bardzo niskim poziomie i pomijam fakt, że nie chcą mówić, bo chyba większy problem jest z niewyraźnym mówieniem. Czasem ciężko zrozumieć, co mówi taki 6 czy 7-latek. Przyczyn może być wiele i nawet zbyt długie podawanie papek zamiast normalnego jedzenia ma ogromny wpływ na mowę.
Nie usypiajmy naszej czujności tylko dlatego, że dużo 3-latków nie mówi... Moja córeczka skończyła miesiąc temu dwa lata i mówi pełnymi zdaniami, nazywa wszystko, co spotyka na drodze (czasem jeszcze po swojemu). Oczywiście wszystko zależy od dziecka, bo są i takie, które rozgadają się z dnia na dzień i nas zaskoczą emotka Tylko od rodziców też trzeba więcej wymagać.
0 0