Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
Gość: wigana
efelinkaaa
Postów 3061
Data rejestracji 27.10.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
u mnie jest piękne słonće, ale wiatr wieje...
wkurza mnie ten syf w domu, mam wrażenie, że ulubioną zabawą mojego Synka jest rozrzucanie zabawek po całym mieszkaniu....
Gość: pola731
napiszesz jaka agencja ma zastrzeżenia ?
Gość: anna93
KochamKoty
Postów 282
Data rejestracji 02.05.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
oj mnie też i to jak bardzo
joan
Postów 18741
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 11
Nie chcę już o tym pisać, na razie przecież nie wygrałam. Zobaczymy potem...
PS: Dziękuję Dobrym Duszkom za dobre słowa
Gość: wigana
u mnie deszcz, wiatr, nie chce sie nosa wystawiać na dwór
I syf też mnie wkurza bo mój mały szkodnik ( córeczka 2 l ) cały czas w akcji ... sprzatam i za chwilę jest tak samo jak było czyli koszmarrrnie
Gość: pola731
wielkich zakupów nie robię ale trochę róznych paragonów mam i może mogłabym Cię poratować
joan
Postów 18741
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 11
Najpierw muszę wygrać
delfinka101
Postów 5758
Data rejestracji 08.06.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Gość: krzyszu
Gość: karo108
ziolko
Postów 10413
Data rejestracji 06.01.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
może poczuł zew natury?
może gdzieś siedzi zziębnięty i głodny?
może ktoś go trzyma w mieszkaniu??
gorzej, jesli został potrącony
wkurza mnie, że do dzisiejszego dnia nie wiem, co się stało z moimi dwiema kotkami, zniknęły w ciągu 2 dni i... cisza... już 3 lata. Nie wiadomo, co się stało. Nigdzie nie leżały na drodze, bo przejeździłam okolice.
Wolałabym najgorszą pewność niż trującą niepewność
:(
Gość: marielu
sory...
radosna
Postów 2444
Data rejestracji 20.02.2007
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Podejrzałam Cię przez okno i zobaczyłam coś strasznego!
http://www.obrazky.pl/kot-w-garnku
Jestem radosna jak wiosna!
Gość: marielu
wkurza mje marudzenie na paragony osób, które teoretycznie sprawiają wrażenie że som porzondne i majom własne i grajom uczciwie, Wkurza mje że myślem o kims ze jezd uczciwy i pozondny a sie okazuje że to tylko moje wrażenje
Gość: polec
kłaczek ?!
radosna
Postów 2444
Data rejestracji 20.02.2007
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Nie odwracaj kota ogonem, tylko mów tu jak na spowiedzi, czyj to kot? Kot Krzyszu już zeżarty, może ktoś jeszcze nie wie, że nie ma kota?
http://demotywato.../2660971/Przyjemnosc
mia
Postów 17574
Data rejestracji 04.05.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane 10
Nie martw się, koty czasem mają takie wycieczki... nawet nie planowane...
Mój śp. kot, jak się na mnie obraził, że dziecko urodziłam i w dodatku jeszcze przywiozłam do domu, to spylił na miesiąc
Po miesiącu wrócił, lekko zdziczały, ale przeżył i wrócił (dodam, że to był kot stricte domowy, który teoretycznie nie miał prawa sobie sam poradzić bez domu)...
Opowiedz Panu Bogu o swoich planach na przyszłość, a rozbawisz Go do rozpuku...
Gość: marielu
wróci .... jak sie strawi