Wkurza mnie...

slonko365

#6417762 Napisano: 18.10.2017 13:17:12
nkba napisał(a):

Tak, ja to wszystko wiem emotka z tym NFZ to ironia była emotka Mi chodzi najbardziej on to, że wciskają, że obowiązkowe emotka A z tym, że nikt innych ofert nie przegląda to wiadomo nie od dziś  emotka

Tak, załapałam ironie i też sobie na nią pozwoliłam emotka   emotka
Bo chodzi o to, że dla szkoły takie nieubezpieczone dziecko to jest problem - musieliby cały czas pamiętać, że nie jest ubezpieczone, czy to w przypadku wycieczek, czy np. zawodów sportowych - organizatorzy takich imprez są zobligowani do ubezpieczenia uczestników, a żeby się nie narażać na koszty i formalności, najczęściej przerzucają ten obowiązek na uczestników, i dlatego warunkiem uczestnictwa jest posiadanie szkolnego/własnego ubezpieczenia NNW.
Też słyszałam od nauczycielki, że ona się boi takich nieubezpieczonych dzieci, bo w razie jakiejś szkody to ona jako opiekun ponosiłaby jakieś konsekwencje - nie do końca to jest dla mnie jasne, bo nauczyciele też mają swoje ubezpieczenie, a NNW dziecka daje generalnie rodzicom kasę za różne urazy czy leczenie, no ale skądś się ta obawa bierze, może z tego, że jak dziecko nie ma własnego ubezpieczenia, to rodzice będą ciągać szkołę/nauczyciela po sądach o odszkodowania?
 
1 nkba 0

nkba

#6417768 Napisano: 18.10.2017 13:26:54
slonko365 napisał(a):


Też słyszałam od nauczycielki, że ona się boi takich nieubezpieczonych dzieci, bo w razie jakiejś szkody to ona jako opiekun ponosiłaby jakieś konsekwencje - nie do końca to jest dla mnie jasne, bo nauczyciele też mają swoje ubezpieczenie, a NNW dziecka daje generalnie rodzicom kasę za różne urazy czy leczenie, no ale skądś się ta obawa bierze, może z tego, że jak dziecko nie ma własnego ubezpieczenia, to rodzice będą ciągać szkołę/nauczyciela po sądach o odszkodowania?
 

No ale czy jedno wyklucza drugie? Moim zdaniem nie - ale zaznaczam, że ja w ubezpieczeniach siedzę tyle co muszę emotka Nie wiem czy nauczyciele tez muszą mieć jakieś ubezpieczenia emotka Ale jeśli dziecku stanie się coś na terenie szkoły i to po dopieką nauczyciela (oby mojej córci nigdy się nie zdarzyło emotka ) to moim zdaniem można dochodzić roszczeń nie tylko z prywatnego nnw dziecka ale również z ubezpieczenia nauczyciela i ubezpieczenia szkoły. Dobrze myślę czy zaszalałam? emotka  

slonko365

#6417775 Napisano: 18.10.2017 13:42:42
nkba napisał(a):

slonko365 napisał(a):

Też słyszałam od nauczycielki, że ona się boi takich nieubezpieczonych dzieci, bo w razie jakiejś szkody to ona jako opiekun ponosiłaby jakieś konsekwencje - nie do końca to jest dla mnie jasne, bo nauczyciele też mają swoje ubezpieczenie, a NNW dziecka daje generalnie rodzicom kasę za różne urazy czy leczenie, no ale skądś się ta obawa bierze, może z tego, że jak dziecko nie ma własnego ubezpieczenia, to rodzice będą ciągać szkołę/nauczyciela po sądach o odszkodowania?
 

No ale czy jedno wyklucza drugie? Moim zdaniem nie - ale zaznaczam, że ja w ubezpieczeniach siedzę tyle co muszę emotka Nie wiem czy nauczyciele tez muszą mieć jakieś ubezpieczenia emotka Ale jeśli dziecku stanie się coś na terenie szkoły i to po dopieką nauczyciela (oby mojej córci nigdy się nie zdarzyło  emotka ) to moim zdaniem można dochodzić roszczeń nie tylko z prywatnego nnw dziecka ale również z ubezpieczenia nauczyciela i ubezpieczenia szkoły. Dobrze myślę czy zaszalałam? emotka  

Masz rację, chodzi mi o to, że dla szkoły nieubezpieczone dziecko to jest jakiś problem - np. w kwestii wycieczek. Sama nie wiem czy tylko chodzi o to, że jako organizator wydarzeń typu wycieczka czy zawody muszą dziecko ubezpieczyć - i jeśli nie jest już ubezpieczone, to sami musieliby to ubezpieczenie opłacić przed wyjazdem/zawodami - a wiadomo, że szkoła się nie będzie bawiła w ubezpieczanie każdego dziecka osobno przy różnych imprezach, więc po prostu dziecka na wycieczkę nie wezmą, i jeszcze muszą pamiętać, żeby go czasem nie zabrać, bo w przypadku szkody to oni odpowiadaliby za brak ubezpieczenia podczas imprezy. I może nauczycielka bała się że np. zabierając nieubezpieczone dziecko poza teren szkoły to ona musiałaby odpowiadać w przypadku szkody, że zabrała dziecko nieubezpieczone. Tutaj chodzi już nawet nie o samo odszkodowanie, ale o to, że w pewnych sytuacjach, typu wycieczka, to organizator a nie uczestnik jest zobowiązany do ubezpieczenia uczestników, albo do zobowiązania uczestników do samodzielnego wykupienia ubezpieczenia.
Na wielu zresztą zawodach sportowych w regulaminie często są zapisy, że przystąpić może tylko uczestnik ubezpieczony od NNW i że organizator nie ponosi odpowiedzialności za brak ubezpieczenia NNW. Po coś takie zapisy stosują, więc może i w szkole brak ubezpieczenia w pewnych sytuacjach robi problem szkole i może być powodem dodatkowej odpowiedzialności.
I tak, nauczyciele też mają swoje ubezpieczenie, najwyższe ma dyrektor emotka  - często podpisywane z tym samym ubezpieczycielem co dzieci.
1 nkba 0

nkba

#6417781 Napisano: 18.10.2017 13:49:04
Dzięki emotka Dobrze mądrego posłuchać (poczytać) emotka emotka
1 slonko365 0

slonko365

#6417782 Napisano: 18.10.2017 13:51:23
nkba napisał(a):

Dzięki emotka Dobrze mądrego posłuchać (poczytać) emotka emotka

emotka   emotka  emotka
1 nkba 0

joan

#6417784 Napisano: 18.10.2017 13:53:55
Mamy nauczycieli na forum, niech zabiorą głos, chętnie poczytam ich opinie w sprawie ubezpieczeń emotka

Dla mnie to wszystko jest jakieś dziwne - w kontekście samochodowym to tak, jakby ktoś wymuszał na mnie wykupienie AC, żebym w razie wypadku nie zawracała nikomu głowy procedurami OC emotka

nkba

#6417785 Napisano: 18.10.2017 14:05:31
joan napisał(a):

Mamy nauczycieli na forum, niech zabiorą głos, chętnie poczytam ich opinie w sprawie ubezpieczeń emotka Dla mnie to wszystko jest jakieś dziwne - w kontekście samochodowym to tak, jakby ktoś wymuszał na mnie wykupienie AC, żebym w razie wypadku nie zawracała nikomu głowy procedurami OC emotka

Dokładnie tez dawałam ten przykład podczas nieco zażartej dysputy z rodzicami emotka
1 joan 0

silvia8

#6417789 Napisano: 18.10.2017 14:17:02
nkba napisał(a):

slonko365 napisał(a):

Też słyszałam od nauczycielki, że ona się boi takich nieubezpieczonych dzieci, bo w razie jakiejś szkody to ona jako opiekun ponosiłaby jakieś konsekwencje - nie do końca to jest dla mnie jasne, bo nauczyciele też mają swoje ubezpieczenie, a NNW dziecka daje generalnie rodzicom kasę za różne urazy czy leczenie, no ale skądś się ta obawa bierze, może z tego, że jak dziecko nie ma własnego ubezpieczenia, to rodzice będą ciągać szkołę/nauczyciela po sądach o odszkodowania?
 

No ale czy jedno wyklucza drugie? Moim zdaniem nie - ale zaznaczam, że ja w ubezpieczeniach siedzę tyle co muszę emotka Nie wiem czy nauczyciele tez muszą mieć jakieś ubezpieczenia emotka Ale jeśli dziecku stanie się coś na terenie szkoły i to po dopieką nauczyciela (oby mojej córci nigdy się nie zdarzyło  emotka ) to moim zdaniem można dochodzić roszczeń nie tylko z prywatnego nnw dziecka ale również z ubezpieczenia nauczyciela i ubezpieczenia szkoły. Dobrze myślę czy zaszalałam? emotka  

No tak, ale jak dziecko będzie miało wypadek poza szkołą, to wówczas skąd otrzymasz odszkodowanie? Ubezpieczenie wykupione w szkole chroni dziecko przecież także poza szkołą... Wyboru dokonaj sama, czy warto ubezpieczyć? Ja ubezpieczam synów sama, indywidualnie, dokonuję wyboru oferty, nie zawsze z najniższą składką (wiadomo ma to wpływ na sumy ubezpieczeń), ale aby w razie "czego" środki były przyzwoite.

nkba

#6417797 Napisano: 18.10.2017 14:27:54
silvia8 napisał(a):

No tak, ale jak dziecko będzie miało wypadek poza szkołą, to wówczas skąd otrzymasz odszkodowanie? Ubezpieczenie wykupione w szkole chroni dziecko przecież także poza szkołą... Wyboru dokonaj sama, czy warto ubezpieczyć? Ja ubezpieczam synów sama, indywidualnie, dokonuję wyboru oferty, nie zawsze z najniższą składką (wiadomo ma to wpływ na sumy ubezpieczeń), ale aby w razie "czego" środki były przyzwoite.

Właśnie o to chodzi, że to ja decyduję o tym czy ubezpieczyć czy nie, a szkole nic do tego. Zwłaszcza twierdzenie, że to ubezpieczenie jest obowiązkowe. Moje dziecko jest ubezpieczone bo tak chciałam, a nie dlatego, ze musiałam emotka
1 silvia8 0

aurorcia

#6417855 Napisano: 18.10.2017 16:05:58
Pralka padła, a oni mi tabletki Calgon dająemotka  A niech sobie je wsadzą, nawet mi sie nie chce na pocztę iść.
0 0

Gość: poprostuanette

#6417870 Napisano: 18.10.2017 16:13:38
Myślicie że mogę wysłac 1 list na 2 osoby na kapsułki? szkdoa mi na 2 listy wydawać kasy emotka
0 0

silvia8

#6417877 Napisano: 18.10.2017 16:19:30
poprostuanette napisał(a):

Myślicie że mogę wysłac 1 list na 2 osoby na kapsułki? szkdoa mi na 2 listy wydawać kasy emotka

Ja tak zrobię emotka
0 0

aurorcia

#6417909 Napisano: 18.10.2017 16:56:40
cb656 napisał(a):

aurorcia napisał(a):

Pralka padła, a oni mi tabletki Calgon dają emotka  A niech sobie je wsadzą, nawet mi sie nie chce na pocztę iść.

Czy owi tajemniczy "oni" przyczynili się do padnięcia tej pralki, że tak syczysz? emotka Czy to nie daj boże, jest to po prostu niezależny organizator z jakiegoś konkursu, który uraczył nagrodą w postaci tabletek Calgona?

aha, jeszcze cb656 mnie wkurza, zawsze i wszędzie wsadzi swoje trzy grosze!emotka dobrze w sumie, że pralka mi się zepsuła, bo by z niej zaraz wyskoczył emotka

tereniagno

#6417980 Napisano: 18.10.2017 20:03:01
Zamiast laptopa-wygrałam torbę do laptopa.
Zamiast pralki-wygrałam calgon do pralki,
a kalosze dla Majeczki przede mną uciekają nadal emotka
I jak tu żyć emotka
Poszłam do PiP po produkty na konkurs,oczywiście żadnych z nich nie było.Pytam-po co robią w sklepach konkursy,na które nie ma żadnych produktów.Wyrzucają na półki dopiero po konkursieemotka emotka
0 0

Astronautka

#6417983 Napisano: 18.10.2017 20:07:56
nie ma się co wkurzać....Kulczyk sprzedaje chałupę w Alpach za 666 mln złotych emotka  
0 0

mia

#6417990 Napisano: 18.10.2017 20:22:13
astronautka napisał(a):

nie ma się co wkurzać....Kulczyk sprzedaje chałupę w Alpach za 666 mln złotych  emotka  

Z zaświatów??? emotka

Astronautka

#6417993 Napisano: 18.10.2017 20:24:43
mia napisał(a):

astronautka napisał(a):

nie ma się co wkurzać....Kulczyk sprzedaje chałupę w Alpach za 666 mln złotych  emotka  

Z zaświatów??? emotka

jego dzieciaczki emotka
0 0

andziulka21

#6418000 Napisano: 18.10.2017 20:45:05
Wkurza mnie i nienawidzę zarazem jak agencje spozniaja sie z wysyłką nagród nie mówię o dniu czy paru dniach ale tygodnie to już gruba przesada emotka  jak ja się spóźnię nagroda mi przepada, a oni co?
Już lepiej niech dadzą dłuższy termin w regulaminie a nie przepraszają za opoznienia 
0 0

southlander

#6418028 Napisano: 18.10.2017 21:52:57
Ostatnio często widuję, że gdy są jawne odpowiedzi, to jedna osoba zignoruje zasady konkursu, to już potem kolejne idą na ślepo za nią żeby tylko się wyróżnić. I organizator potem nie ma odwagi powiedzieć że np. na 100 zgłoszeń 5 jest zgodnych z regulaminem, bo przecież jakże to tak, ludzie by się zdenerwowali a tu chodzi o zabawę. Lepiej żeby się te 5 osób zdenerwowało, mniejsza presja...

Zaczyna mnie to wkurzać, bo tak naprawdę w niektórych konkursach tracę czas dostosowując się do wymagań konkursu, podczas gdy mógłbym się na siłę wyróżnić i śmiać się z " cenzuraów" którzy grają uczciwie. A to dodać losową fotkę z wakacji, a to z dziećmi, mimo że konkurs nie ma z tym nic wspólnego, a to przekroczyć limit znaków bo "nie ma co być drobiazgowym".

Astronautka

#6418030 Napisano: 18.10.2017 21:59:46
southlander napisał(a):

Ostatnio często widuję, że gdy są jawne odpowiedzi, to jedna osoba zignoruje zasady konkursu, to już potem kolejne idą na ślepo za nią żeby tylko się wyróżnić. I organizator potem nie ma odwagi powiedzieć że np. na 100 zgłoszeń 5 jest zgodnych z regulaminem, bo przecież jakże to tak, ludzie by się zdenerwowali a tu chodzi o zabawę. Lepiej żeby się te 5 osób zdenerwowało, mniejsza presja...Zaczyna mnie to wkurzać, bo tak naprawdę w niektórych konkursach tracę czas dostosowując się do wymagań konkursu, podczas gdy mógłbym się na siłę wyróżnić i śmiać się z " cenzuraów" którzy grają uczciwie. A to dodać losową fotkę z wakacji, a to z dziećmi, mimo że konkurs nie ma z tym nic wspólnego, a to przekroczyć limit znaków bo "nie ma co być drobiazgowym".

Był ostatnio  na fejsie konkurs "napisz w 3 słowach " a nagradzali całe epopeje..
0 0