Wkurza mnie...

nkba

#6422110 Napisano: 29.10.2017 21:47:08
cb656 napisał(a):

Strasznie mnie wkurza ludzki ośli upór, który tak przywiązuje uparciucha do swoich wyobrażeń i chorych teorii spiskowych, że całkiem mu to odbiera zaufanie do innych i w szaleństwie swoim burzy wszystkie zabytkowe mury, odrestaurowane z takim trudem po wojach, wojenkach i potyczkach minionych lat historii emotka emotka emotka

A pamiętasz jak  Talibowie wysadzili ogromne starożytne posągi wykute w skale w Afganistanie? Były wpisane na listę Unesco, a i tak świat nie był stanie tego powstrzymać emotka   Stały tam przez wieki...
0 0

dolly

#6422111 Napisano: 29.10.2017 21:49:32
cudaczek121 napisał(a):

Każda mama jest inna- moja by wystawała codziennie pod moją bramą i zażądała bezwzględnie i absolutnie zapasowej pary kluczy dla siebie.Na mieszkanie w lokum studenckim jestem już zwyczajnie za stara, a na wynajęcie samodzielnej kawalerki wydałabym prawie całą swoją pensję, podczas gdy moi rodzice mieszkają na 300 metrach kwadratowych.Gdzie tu sens, gdzie logika emotka Sytuacja jest absolutnie bez wyjścia- muszę się niestety dostosować i oszczędzać kasę na czarną godzinę zamiast płacić obcym ludziom za wynajem, skoro 17 km od Wrocławia stoi mój rodzinny dom.Tyle mojego, co się wyżalę,ech.

Cudaczku, Tobie jest tak po prostu dobrze. Gdybyś kogoś poznała, to byś nawet nie pomyślała tego co tu napisałaś.
A mama robi Ci krzywdę. Jesteś dorosła i powinnaś wreszcie zacząć żyć swoim życiem. A mama swoim.
Serio nie przeszkadza Ci, że traktuje Cię jak nieodpowiedzialnego dzieciaka, który nie ma szans na "normalne" życie?

slonecznik1309

#6422113 Napisano: 29.10.2017 21:53:30
wkurzyłam się na siebie, że nie doczytałam regulaminu konkursu Douglasa emotka chciałam wysłać zgłoszenia, a tu konkurs zakończony - trwał do godziny 12:00 emotka i trzy paragony do kitu emotka to przez ten remont w domu emotka emotka emotka
0 0

Gość: ir

#6422114 Napisano: 29.10.2017 22:06:48
gosia16 napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

edzia21 napisał(a):

Z czasem jej się znudzi emotka  warto spróbować.Wyprowadzając się z domu (co prawda jedynie na drugi kraniec województwa) miałam 18 lat. Na początku były "nękające" telefony od przerażonej mamy, ale to szybko minęło  emotka

Każda mama jest inna- moja by wystawała codziennie pod moją bramą i zażądała bezwzględnie i absolutnie zapasowej pary kluczy dla siebie.Na mieszkanie w lokum studenckim jestem już zwyczajnie za stara, a na wynajęcie samodzielnej kawalerki wydałabym prawie całą swoją pensję, podczas gdy moi rodzice mieszkają na 300 metrach kwadratowych.Gdzie tu sens, gdzie logika emotka Sytuacja jest absolutnie bez wyjścia- muszę się niestety dostosować i oszczędzać kasę na czarną godzinę zamiast płacić obcym ludziom za wynajem, skoro 17 km od Wrocławia stoi mój rodzinny dom.Tyle mojego, co się wyżalę,ech.

Jak dla mnie to dziwne wymówki.Zmień prace na lepiej płatną,absolutnie i bezwzględnie nie daj swojej mamie kluczy i jak dla mnie to jest dramat ,że młoda kobieta zamiast korzystać teraz z życia,myśli o oszczędzaniu na czarną godzinę.Ale co ja tam wiem ,stara jestem emotka  Dla mnie to jest po prostu już czyste wygodnictwo.Przepraszam jeśli kogoś obraziłam,to jest tylko moje zdanie.

cudaczek121 Kwestia priorytetów. Wiele lat wydawałam prawie 100% na wynajmowanie mieszkań, ale coś za coś. Niezależność jest bardzo ważna. Masa ludzi tak robi, jakie to ma znaczenie czy płacisz obcym ludziom czy bankom. Najważniejsze, że żyjesz samodzielnie i robisz, co chcesz. To warte każdej ceny, mimo że w lodówce może być pusto emotka
A, i nie warto wszędzie szukać "sensu i logiki" - po prostu. Na pewno wielu z nas tu obecnych mimo że są starsi od Ciebie, nadal wydają większość pensji na mieszkanie, kredyt, wynajęcie, itp. Taka prawda.

taalvikki

#6422120 Napisano: 29.10.2017 22:20:01
dolly napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Wkurza mnie,że mój ojciec w ubiegły czwartek wyprowadził się do hotelu i wcale nie zamierza wracać, bo go rzekomo żona wkurza emotka Kompletnie mu odbiło, dopiero co byli z mamą 3 tygodnie w sanatorium- nikt nie rozumie, co się stało,ech.

Nigdy nie zrozumiem, po kij małżeństwo RAZEM jedzie do sanatorium. I potem taki efekt.Nie dziwię się, że go wkurza, w pracy mógł zapomnieć, a tam 24h na 24h razem  emotka
Z drugiej strony dziwne, ze mamy nie zaczął wkurzać  emotka


o ku... emotka

po co razem małżeństwo jedzie do sanatorium? ot, może po to, by wspólnie wypocząć, pójść na zabiegi, wspólnie zadbać o zdrowie i być ze sobą nie tylko wtedy, gdy biega się do roboty i zeń? no, dziwactwo! wrr. małżeństwo przeca powinno być nie RAZEM a ODDZIELNIE, tak?
osz! a ja nigdy nie zrozumiem, po co ludzie biorą ślub, skoro chcą potem od siebie odpoczywać? emotka   

otóż, moi Rodzice od lat jeżdżą razem na wakacje i sobie bardzo cenią bycie razem. i za to Ich bardzo cenię - bo są ze sobą (i nigdy się ze sobą nie nudzą), a nie ze swymi namiastkami, które tylko czekają na to, by oddalić się od partnera.

 Twoje podejście mnie więc niezwykle smuci. 
brać z kimś ślub, by potem od niego odpoczywać w pracy. słodki jeżu, co ja czytam? emotka

---------------------------------------------

ps. opis mamy każe zaś domniemywać, że rzeczywiście może być irytująca. ale to inny temat. i nie jest temu na pewno winne sanatorium.
1 madllen 0

Gość: gosia16

#6422123 Napisano: 29.10.2017 22:27:46
cudaczek121 napisał(a):

Wkurza mnie,że mój ojciec w ubiegły czwartek wyprowadził się do hotelu i wcale nie zamierza wracać, bo go rzekomo żona wkurza emotka Kompletnie mu odbiło, dopiero co byli z mamą 3 tygodnie w sanatorium- nikt nie rozumie, co się stało,ech.


Widocznie w tym sanatorium nie było tak sielsko anielsko,skoro mąż się po przyjeździe wyprowadził twierdząc ,że żona go wkurza.Byłam 24 dni w sanatorium sama, i to była słuszna decyzja po wspólnym byciu razem przez 20 lat.Wyjazd utwierdził mnie w przekonaniu, że mąż docenia to co ma.A wspólnie to razem odpoczywaliśmy właśnie przez 20 lat. emotka
0 0

taalvikki

#6422125 Napisano: 29.10.2017 22:29:02
ale dlaczego zrzucacie to na sanatorium? to sanatorium tworzyło związek, czy ludzie? 
jeżeli związek jest oparty na kiepskich podwalinach, to wszystko go zachwieje. a jak zachwianie nastąpi, to najłatwiej powiedzieć, że to... przez sanatorium, które po prostu odsłoniło prawdę dawno już zapewne istniejącą.
1 donia7 0

nkba

#6422126 Napisano: 29.10.2017 22:30:09
bruce napisał(a):

Wróciłam dziś po ciemku z kościoła w super nastroju: nareszcie tylko wiało, piękny księżyc, gwiazdy, zero deszczu... Nie minęły nawet dwie godziny - za oknem zawieja śnieżna. emotka emotka Zima! emotka

emotka No to czas wdrapać się na strych po wszystko co zimowe emotka
1 brucee 0

edzia21

#6422127 Napisano: 29.10.2017 22:33:01
cudaczek121 napisał(a):

edzia21 napisał(a):

Z czasem jej się znudzi emotka  warto spróbować.Wyprowadzając się z domu (co prawda jedynie na drugi kraniec województwa) miałam 18 lat. Na początku były "nękające" telefony od przerażonej mamy, ale to szybko minęło  emotka

Każda mama jest inna- moja by wystawała codziennie pod moją bramą i zażądała bezwzględnie i absolutnie zapasowej pary kluczy dla siebie.Na mieszkanie w lokum studenckim jestem już zwyczajnie za stara, a na wynajęcie samodzielnej kawalerki wydałabym prawie całą swoją pensję, podczas gdy moi rodzice mieszkają na 300 metrach kwadratowych.Gdzie tu sens, gdzie logika emotka Sytuacja jest absolutnie bez wyjścia- muszę się niestety dostosować i oszczędzać kasę na czarną godzinę zamiast płacić obcym ludziom za wynajem, skoro 17 km od Wrocławia stoi mój rodzinny dom.Tyle mojego, co się wyżalę,ech.

Na wynajęcie swojej pierwszej, 28-metrowej kawalerki w w/w wieku (we Wrocku) wydawałam praktycznie całą miesięczną wypłatę, zostawało mi na życie 200 zł emotka  to były ciężkie studenckie czasy, które wymagały wielu wyrzeczeń, ale byłam free like a bird - królowa życia emotka  Patrząc teraz przez pryzmat czasu, sama siebie podziwiam emotka  ale można emotka  więc Twoje argumenty do mnie nie przemawiają.

taalvikki

#6422128 Napisano: 29.10.2017 22:35:31
cudaczek121 napisał(a):

edzia21 napisał(a):

Z czasem jej się znudzi emotka  warto spróbować.Wyprowadzając się z domu (co prawda jedynie na drugi kraniec województwa) miałam 18 lat. Na początku były "nękające" telefony od przerażonej mamy, ale to szybko minęło  emotka

Każda mama jest inna- moja by wystawała codziennie pod moją bramą i zażądała bezwzględnie i absolutnie zapasowej pary kluczy dla siebie.Na mieszkanie w lokum studenckim jestem już zwyczajnie za stara, a na wynajęcie samodzielnej kawalerki wydałabym prawie całą swoją pensję, podczas gdy moi rodzice mieszkają na 300 metrach kwadratowych.Gdzie tu sens, gdzie logika emotka Sytuacja jest absolutnie bez wyjścia- muszę się niestety dostosować i oszczędzać kasę na czarną godzinę zamiast płacić obcym ludziom za wynajem, skoro 17 km od Wrocławia stoi mój rodzinny dom.Tyle mojego, co się wyżalę,ech.


 a skąd matka miałaby wiedzieć, gdzie mieszkasz? to raz. a dwa: nie musisz się dostosować, jeżeli jesteś dorosłą osobą. to, że rodzina ma posiadłość, nie znaczy, że ja mam dla tej posiadłości rezygnować ze swojego życia.
1 1mariusz 0

Gość: gosia16

#6422129 Napisano: 29.10.2017 22:36:37
taalvikki napisał(a):


ale dlaczego zrzucacie to na sanatorium? to sanatorium tworzyło związek, czy ludzie? 
jeżeli związek jest oparty na kiepskich podwalinach, to wszystko go zachwieje. a jak zachwianie nastąpi, to najłatwiej powiedzieć, że to... przez sanatorium, które po prostu odsłoniło prawdę dawno już zapewne istniejącą.

Ja nie twierdzę że to wina sanatorium,to ty twierdzisz ,że małżeństwo ma być ciągle tylko ze sobą ,nawet w sanatorium,bo wzięli ślub.
0 0

ameryka

#6422130 Napisano: 29.10.2017 22:43:47
slonecznik1309 napisał(a):

wkurzyłam się na siebie, że nie doczytałam regulaminu konkursu Douglasa emotka chciałam wysłać zgłoszenia, a tu konkurs zakończony - trwał do godziny 12:00 emotka i trzy paragony do kitu emotka to przez ten remont w domu emotka emotka emotka

kurde mam to samo
Jak była ostatnia loteria to brak karty. Teraz za późno. 
Za trzecim razem się uda emotka
0 0

Gość: amif

#6422133 Napisano: 29.10.2017 22:57:54
doładowałam komórkę (starter w red bull mobile), zmieniłam na play rok ważności konta, na koncie 10zł, rok ważności a nie mogę wysłać sms na 7055, mimo że w play 24 nie widzę żadnej blokady emotka
0 0

kadett33

#6422134 Napisano: 29.10.2017 23:08:13
amif napisał(a):

doładowałam komórkę (starter w red bull mobile), zmieniłam na play rok ważności konta, na koncie 10zł, rok ważności a nie mogę wysłać sms na 7055, mimo że w play 24 nie widzę żadnej blokady emotka

ale najpierw doładowałaś i później zmieniłaś taryfę czy na odwrót?
Bo jak najpierw przeniosła i późnej doładowałaś to nie powinno być blokady, jak najpierw doładowałaś, a dopiero później przeniosłaś numer to wtedy jest blokada i trzeba doładować za min 5zł.
1 andii 0

ameryka

#6422135 Napisano: 29.10.2017 23:09:20
amif napisał(a):

doładowałam komórkę (starter w red bull mobile), zmieniłam na play rok ważności konta, na koncie 10zł, rok ważności a nie mogę wysłać sms na 7055, mimo że w play 24 nie widzę żadnej blokady 

po zmianie taryfy na rok ważności konta na max 24 godz blokują sami z siebie
0 0

Gość: amif

#6422137 Napisano: 29.10.2017 23:10:28
kadett33 napisał(a):

amif napisał(a):

doładowałam komórkę (starter w red bull mobile), zmieniłam na play rok ważności konta, na koncie 10zł, rok ważności a nie mogę wysłać sms na 7055, mimo że w play 24 nie widzę żadnej blokady emotka

ale najpierw doładowałaś i później zmieniłaś taryfę czy na odwrót?Bo jak najpierw przeniosła i późnej doładowałaś to nie powinno być blokady, jak najpierw doładowałaś, a dopiero później przeniosłaś numer to wtedy jest blokada i trzeba doładować za min 5zł.

doładowane po przeniesieniu, już system przemielił i poszedł sms emotka
0 0

asantesana

#6422138 Napisano: 29.10.2017 23:17:51
cudaczek121 napisał(a):

To niestety jest niewykonalne. W piątek byłam zrobić sobie paznokcie, to mama 2 razy do mnie dzwoniła, że gdzie ja w ogóle jestem. W ogóle jak tylko nie wracam po pracy prosto do domu, bo chcę się z kimś spotkać albo załatwiam swoje sprawy, to już pełna inwigilacja- gdzie byłam, co robiłam.Obawiam się,że moja wyprowadzka z domu nic tu nie zmieni, bo moja mama i tak będzie u mnie codziennie.

Kasiu, to się nigdy nie zmieni póki nie zrozumiesz, że to Ty musisz postawić granice emotka
I wydać dokumenty wjazdowe.

dolly

#6422147 Napisano: 29.10.2017 23:56:16
taalvikki napisał(a):


o ku... emotka

po co razem małżeństwo jedzie do sanatorium? ot, może po to, by wspólnie wypocząć, pójść na zabiegi, wspólnie zadbać o zdrowie i być ze sobą nie tylko wtedy, gdy biega się do roboty i zeń? no, dziwactwo! wrr. małżeństwo przeca powinno być nie RAZEM a ODDZIELNIE, tak?
osz! a ja nigdy nie zrozumiem, po co ludzie biorą ślub, skoro chcą potem od siebie odpoczywać? emotka   

otóż, moi Rodzice od lat jeżdżą razem na wakacje i sobie bardzo cenią bycie razem. i za to Ich bardzo cenię - bo są ze sobą (i nigdy się ze sobą nie nudzą), a nie ze swymi namiastkami, które tylko czekają na to, by oddalić się od partnera.

 Twoje podejście mnie więc niezwykle smuci. 
brać z kimś ślub, by potem od niego odpoczywać w pracy. słodki jeżu, co ja czytam? emotka

---------------------------------------------

ps. opis mamy każe zaś domniemywać, że rzeczywiście może być irytująca. ale to inny temat. i nie jest temu na pewno winne sanatorium.

A no widzisz, są tacy którzy mogą razem, a są tacy którzy chcą osobno.
I tak, to, że bierze się ślub, nie oznacza, że trzeba każdą- wolną czy nie -chwilę spędzać razem. 
Każdy człowiek potrzebuje takiego czasu, w którym będzie mógł spojrzeć na swoje życie w "samotności". Bo to jest potrzebne, nie tylko by zdać sobie sprawę, że ta druga osoba mnie wkurza, ale też i po to by zatęsknić, docenić i przewartościować (czasami) swoje potrzeby. 
Twoi rodzice każdą chwilę spędzają razem- super, skoro im tak pasuje, tego chcą i świadomie podejmują taką decyzję.
Ja potrzebuję część swojego czasu wolnego spędzić bez drugiej osoby i żadnemu z nas nie jest z tego powodu smutno.

tereniagno

#6422159 Napisano: 30.10.2017 00:46:14
Wkurza mnie dziś rejestracja na" Kinder Bueno",wszystko dobrze wpisałam zaznaczyłam 4 zgody i wyskakuje błąd emotka emotka Tak samo zarejestrowałam się na loterię  Nivea i nie otrzymałam żadnego maila,żeby zakończyć rejestrację.Czekam już od czwartku,bo nie mogę zalogować się,żeby wysłać zgłoszenieemotka   Dziś zarejestrowałam się na córkę i też nie otrzymała maila na pocztęemotka emotka
0 0

cherry_coke

#6422177 Napisano: 30.10.2017 08:19:47
cudaczek121 napisał(a):

Każda mama jest inna- moja by wystawała codziennie pod moją bramą i zażądała bezwzględnie i absolutnie zapasowej pary kluczy dla siebie.Na mieszkanie w lokum studenckim jestem już zwyczajnie za stara, a na wynajęcie samodzielnej kawalerki wydałabym prawie całą swoją pensję, podczas gdy moi rodzice mieszkają na 300 metrach kwadratowych.Gdzie tu sens, gdzie logika emotka Sytuacja jest absolutnie bez wyjścia- muszę się niestety dostosować i oszczędzać kasę na czarną godzinę zamiast płacić obcym ludziom za wynajem, skoro 17 km od Wrocławia stoi mój rodzinny dom.Tyle mojego, co się wyżalę,ech.

Przedstawię Ci w wielkim skrócie moją sytuację. Mieszkałam z rodzicami 22 lata (dziś mam 27) z krótszymi i dłuższymi przerwami na wyjazdy za granicę. Najdłużej nie było mnie rok. Mama nie pracowała, wychowywała mnie i starszego brata, tata pracował od rana do nocy prowadząc dwie firmy. Brat był w rodzeństwie "tym lepszym" i wyfrunął bardzo szybko z rodzinnego domu. Mama od dziecka osaczała mnie emocjonalnie wmawiając mi chyba od samego urodzenia, że bez rodziców sobie nie poradzę, że muszę z nimi mieszkać, bo wiesz... poza rodzinnym domem jest zły świat, który mnie zje. Do tego wmawiała mi, że jestem beznadziejna i generalnie nie wróży mi przyszłości. Oczywiście Twoja mama ma pewnie lepsze intencje niż moja, ale nie w tym rzecz. Chodzi o takie emocjonalne uzależnienie. W domu miałam wszystko i jeszcze więcej. W wieku 22 lat powiedziałam, że się wyprowadzam. Rodzice zagrozili, że jak się wyprowadzę nie będzie powrotu do domu. O dziwo nie złamałam się. Przez pierwszy rok ledwo wiązałam koniec z końcem. Ale nie o tym. Mama mnie terroryzowała, że ją opuściłam, porzuciłam, zniszczyłam jej życie. Dzwoniła do mnie twierdząc, że a to ją coś boli, a to czegoś nie może zrobić, że koniecznie muszę rzucić wszystko i przyjechać. A ja czułam się winna. Potem zaczęła mnie szantażować, że jak nie wrócę to coś tam, coś tam. Potem oferowała pieniądze za powrót do domu. Poszłam do psychologa na terapię. Ja - bo oczywiście mama uważa, że to ja mam problem, nie ona. I chociaż mój problem jest dużo głębszy niż tak skrócie opisuję to terapia pozwoliła mi nauczyć się żyć swoim życiem. Oczywiście każda sytuacja jest inna i w żaden sposób nie chcę Ciebie lub Twojej rodziny oceniać, ale czasem warto dać sobie szansę, bo żaden dzień w życiu nie zdarza się dwa razy. 
Dodam, że ta historia ma dobre zakończenie. Relacje z mamą mam dziś dużo lepsze niż kiedyś. Jestem samodzielna i nigdy nie byłam szczęśliwsza wiedząc, ze mam swój kąt (znaczy wynajmowany), gdzie nikt mi nie mówi co mam robić i jak mam żyć. Rozwinęłam skrzydła. A mama i tak nie jest ze mnie dumna i nigdy pewnie nie będzie. Ale ja jestem z siebie dumna, tak najmocniej jak się da.