Wkurza mnie...

pioge7

#6456320 Napisano: 25.01.2018 17:16:26
asantesana napisał(a):

pioge7 napisał(a):

Allegro... kupują a nie płacą.... a Allegro nie zwróci opłaty za prowizję od sprzedaży bo klient nie potwierdził mojej wersji... No halo ja mam nawet dowody że rezygnują z zakupu a Allegro uparcie twierdzi że nie bo nie... emotka

U mnie chłopak nie zapłacił za wylicytowaną rzecz na aukcji na rzecz WOŚP i olewa moje maile, więc już nic mnie nie zdziwi...

Najgorsze w tym wszytskim że na fb Allegro multum osób to pisze a oni nic sobie z tego nie robią...
a kupujący robią co chcą emotka  
0 0

ikropka

#6456325 Napisano: 25.01.2018 17:22:37
Kaufland. Zrobiłam zakupy i nie wydrukował się paragon. Próbowali mi wcisnąć w informacji paragon zastępczy. Zwrot i zakupy od początkuemotka
0 0

taalvikki

#6456326 Napisano: 25.01.2018 17:25:48
Niebieska_Laguna napisał(a):

Nawiedziła mnie przed chwilą teściowa i mega mnie wkurzyła. Wtrąca się tam, gdzie nie trzeba. Już takie problemy wymyśla, że ręce opadają. Jestem taką spokojną osobą, a ona jako jedyna wyprowadza mnie z równowagi. Dziś wielki dramat, że listonosz awizo zostawił... i że ona musiała mi je przynieść do domu. No, ale kto jej kazał? A zobaczyła, że coś wsadza w furtkę i po to poleciała... Nawet brak słów, by to komentować, jakie ta kobieta ma jazdy. Już mi dziś nerwy puściły i trzasnęłam za nią drzwiami  emotka  Dobrze, że tylko tyle, bo ledwo się w język ugryzłam, żeby jej nie powiedzieć "dobra, idź mi stąd", bo byłaby obraza boska, choć i tak pewnie będzie  emotka  Odliczam dni do wyprowadzi z dala od jej sąsiedztwa  emotka  


wiesz, czasami nie ma sensu się gryźć, tylko rzec, co się myśli. niektóre osoby wtedy nieco odpuszczają. przynajmniej ja mam względny spokój odkąd przestałam udawać, że irytuje mnie, gdy "teściowa" się wtrąca i wszędzie widzi problem. ^^

joan

#6456332 Napisano: 25.01.2018 17:36:58
donia7 napisał(a):

(...) jej córeczka chciała mieszkanie kupić na spółkę z nowym facetem a to mieszanie miało być tylko na niego przepisane (i oni nie widzieli w tym żadnego problemu, bo ona mu przecież ufa) emotka  (...)


Ona chyba koniecznie chce wystąpić w tivi -> z twarzą odwróconą do ściany i zmodyfikowaną barwą głosu emotka

budryska

#6456339 Napisano: 25.01.2018 17:51:20
pioge7 napisał(a):

Allegro... kupują a nie płacą.... a Allegro nie zwróci opłaty za prowizję od sprzedaży bo klient nie potwierdził mojej wersji... No halo ja mam nawet dowody że rezygnują z zakupu a Allegro uparcie twierdzi że nie bo nie... emotka


Miałam ostatnio taką sytuację. Zgłosiłam "odwołanie" (nie pamiętam dokładnie jak ta procedura sie u nich nazywa) od decyzji o braku zwrotu, dołączyłam cytaty z rozmów z kupującą (e-maile) i dostałam ten zwrot prowizji wraz z przeprosinami.

Teraz, gdy nie ma przymusu zakładania konta na Allegro i zabrali możliwość oceny kupujących coraz więcej niepoważnych kupujących/wariatów?/cwaniaków? się tam pojawia.

ewelinka-017017

#6456386 Napisano: 25.01.2018 20:17:14
donia7 napisał(a):

Niebieska_Laguna napisał(a):

dwaburekoty napisał(a):

Niebieska_Laguna napisał(a):

Nawiedziła mnie przed chwilą teściowa i mega mnie wkurzyła. Wtrąca się tam, gdzie nie trzeba. Już takie problemy wymyśla, że ręce opadają. Jestem taką spokojną osobą, a ona jako jedyna wyprowadza mnie z równowagi.

Ja też mam problemy z teściową, pomimo faktu, że nie mieszka w sąsiedztwie tylko jakieś tysiąc km ode mnie. Nikt mi tak ciśnienia nie podnosi jak ona - częściowo robi to specjalnie (sama się nawet kiedyś przyznała, w czasie rozmowy sam na sam), częściowo przypadkowo. Gdy moja córka skończyła rok, a ja zastanawiałam się czy wracać na rynek pracy, czy nie, każdego dnia słyszałam, jaką to jestem wyrodną matką, że własne dziecko poświęcam. Teraz mnie do pracy sama wygania, ale postawiła warunek, że z momentem podpisania mojej umowy, ona przeprowadza się do nas, bo ktoś w końcu musi o to dziecko zadbać (mieszkamy póki co z drugą babcią, a mąż pracuje w domu). Mąż jest z nią bardzo emocjonalnie związany, ale mimo to po każdym takim stwierdzeniu z jej strony, próbuje jej wybić ten pomysł z głowy. 

Gdyby je wysłać w kosmos, to nawet stamtąd by nas dręczyły.  emotka  Myślałam, że tylko ja mam tak źle, nie żebym się cieszyła z Twoich problemów, ale jakoś mi raźniej. Nie ma to jak "wspólny" wróg. Ja od mojej damy usłyszałam dziś "Niby tyle szkół pokończyłaś, a taka głupia jesteś". No i weź tu żyj w zgodzie. A jeszcze ona ma swoją kochaną córeczkę, to już całkiem ma na jej podstawie taki ideał, do którego ja oczywiście nie dorastam... 

 Ja się z moją nie odzywam od miesiąca emotka  dlatego, że jej córeczka chciała mieszkanie kupić na spółkę z nowym facetem a to mieszanie miało być tylko na niego przepisane (i oni nie widzieli w tym żadnego problemu, bo ona mu przecież ufa) emotka  i my z mężem się wtrącaliśmy, że to jest chore i ona zostanie z niczym emotka  i my (a w szczególności ja) jesteśmy teraz najgorsi emotka  ale dobrze mi z tym emotka

Ja z moją też łatwo nie mam odległość ponad 2 tyś km,a potrafi strzelić jakimś bezsensownym tekstem.Dziś jej oznajmiliśmy,że zostanie znów babcią to się zbytnio nie ucieszyła,ale po chwili dodała,że jej drugi syn planuje drugie i jaka ona szczęśliwa my nie powinniśmy,bo się teściem mamy zająć ( dwoje innych synków z synowymi nie muszą,bo to jaśnie państwo)
0 0

LejziDejzi

#6456388 Napisano: 25.01.2018 20:36:59
ewelinka-017017 napisał(a):

donia7 napisał(a):

Niebieska_Laguna napisał(a):

dwaburekoty napisał(a):

Niebieska_Laguna napisał(a):

Nawiedziła mnie przed chwilą teściowa i mega mnie wkurzyła. Wtrąca się tam, gdzie nie trzeba. Już takie problemy wymyśla, że ręce opadają. Jestem taką spokojną osobą, a ona jako jedyna wyprowadza mnie z równowagi.

Ja też mam problemy z teściową, pomimo faktu, że nie mieszka w sąsiedztwie tylko jakieś tysiąc km ode mnie. Nikt mi tak ciśnienia nie podnosi jak ona - częściowo robi to specjalnie (sama się nawet kiedyś przyznała, w czasie rozmowy sam na sam), częściowo przypadkowo. Gdy moja córka skończyła rok, a ja zastanawiałam się czy wracać na rynek pracy, czy nie, każdego dnia słyszałam, jaką to jestem wyrodną matką, że własne dziecko poświęcam. Teraz mnie do pracy sama wygania, ale postawiła warunek, że z momentem podpisania mojej umowy, ona przeprowadza się do nas, bo ktoś w końcu musi o to dziecko zadbać (mieszkamy póki co z drugą babcią, a mąż pracuje w domu). Mąż jest z nią bardzo emocjonalnie związany, ale mimo to po każdym takim stwierdzeniu z jej strony, próbuje jej wybić ten pomysł z głowy. 

Gdyby je wysłać w kosmos, to nawet stamtąd by nas dręczyły.  emotka  Myślałam, że tylko ja mam tak źle, nie żebym się cieszyła z Twoich problemów, ale jakoś mi raźniej. Nie ma to jak "wspólny" wróg. Ja od mojej damy usłyszałam dziś "Niby tyle szkół pokończyłaś, a taka głupia jesteś". No i weź tu żyj w zgodzie. A jeszcze ona ma swoją kochaną córeczkę, to już całkiem ma na jej podstawie taki ideał, do którego ja oczywiście nie dorastam... 

 Ja się z moją nie odzywam od miesiąca emotka  dlatego, że jej córeczka chciała mieszkanie kupić na spółkę z nowym facetem a to mieszanie miało być tylko na niego przepisane (i oni nie widzieli w tym żadnego problemu, bo ona mu przecież ufa) emotka  i my z mężem się wtrącaliśmy, że to jest chore i ona zostanie z niczym emotka  i my (a w szczególności ja) jesteśmy teraz najgorsi  emotka  ale dobrze mi z tym emotka

Ja z moją też łatwo nie mam odległość ponad 2 tyś km,a potrafi strzelić jakimś bezsensownym tekstem.Dziś jej oznajmiliśmy,że zostanie znów babcią to się zbytnio nie ucieszyła,ale po chwili dodała,że jej drugi syn planuje drugie i jaka ona szczęśliwa my nie powinniśmy,bo się teściem mamy zająć ( dwoje innych synków z synowymi nie muszą,bo to jaśnie państwo)

Jak ja Was dobrze rozumiememotka  Ja z moją nigdy się niedogadywałam i nigdy się nie dogadam... "Zabrałam jej syna z domu" i nigdy się z tym nie pogodzi. emotka  Jak mam do niej jechać to aż mnie trzepie... na szczęście widujemy się tylko "od święta".Numer telefonu zna tylko wtedy gdy coś potrzeba...a szczególnie kasę.Gdy już dostanie (obiecuje że odda w ciągu miesiąca) mija pół roku upominam się to słyszę że "Co w rodzinie to nie zginie" i że jej była bardziej potrzebna,po czym sie obraża że wgl się upomniałam hahhaha . Jestem osobą spokojną i opanowaną... hmm w sumie to byłam dopóki jej nie poznałam.Od tego czasu potrafie się wkurzyć nawet z byle powodu patrząc na niąemotka  Jedyny powód do kłótni przez tyle lat u nas w domu to "teściowa"...Na szczęście powoli mój przejrzał na oczy i nie jest na każde jej zawołanie.Przez to że raz jej się sprzeciwiłam BO NIE MIAŁA RACJI i wyraziłam swoje zdanie znienawidziła mnie i powiedziała " ...jesteś bezczelna i pyskata, ja na twoim miejscu nawet gdybym wiedziała że moja teściowa nie ma racji i tak bym jej przytaknęła by nie robic niezgody w rodzinie" emotka  Niestety źle trafiła...Mówię co myślę i to moja dla jednych wada a dla innych zaleta.Nie będzie porównywać mnie do innych i mówić jak mam żyć.
Sorrryyy musiałam się wygadać emotka  
2 atyde25, joan 0

anialistopad

#6456390 Napisano: 25.01.2018 20:48:43
A ja mam super teściowa i naprawde lubie spedzac z nia czas. Dosyc czesto jest u nas i siedzi ze mna 2 tygodnie. Mamy super kontakt . nie wtraca sie w nic .zawsze pomaga jak mam problem i doradza. Nigdy nie mowi co i jak mamy zrobic. Takiej tesciowej zycze każdemu

ewelinka-017017

#6456393 Napisano: 25.01.2018 21:07:49
donia7 napisał(a):

ewelinka-017017
 w takim razie gratulacje emotka  wspaniałych miesięcy ciążowych i szczęśliwego rozwiązania! 


Dziękuję Ci bardzo
1 donia7 0

rudawka

#6456395 Napisano: 25.01.2018 21:15:54
LejziDejzi napisał(a):

ewelinka-017017 napisał(a):

donia7 napisał(a):

Niebieska_Laguna napisał(a):

dwaburekoty napisał(a):

Niebieska_Laguna napisał(a):

Nawiedziła mnie przed chwilą teściowa i mega mnie wkurzyła. Wtrąca się tam, gdzie nie trzeba. Już takie problemy wymyśla, że ręce opadają. Jestem taką spokojną osobą, a ona jako jedyna wyprowadza mnie z równowagi.

Ja też mam problemy z teściową, pomimo faktu, że nie mieszka w sąsiedztwie tylko jakieś tysiąc km ode mnie. Nikt mi tak ciśnienia nie podnosi jak ona - częściowo robi to specjalnie (sama się nawet kiedyś przyznała, w czasie rozmowy sam na sam), częściowo przypadkowo. Gdy moja córka skończyła rok, a ja zastanawiałam się czy wracać na rynek pracy, czy nie, każdego dnia słyszałam, jaką to jestem wyrodną matką, że własne dziecko poświęcam. Teraz mnie do pracy sama wygania, ale postawiła warunek, że z momentem podpisania mojej umowy, ona przeprowadza się do nas, bo ktoś w końcu musi o to dziecko zadbać (mieszkamy póki co z drugą babcią, a mąż pracuje w domu). Mąż jest z nią bardzo emocjonalnie związany, ale mimo to po każdym takim stwierdzeniu z jej strony, próbuje jej wybić ten pomysł z głowy. 

Gdyby je wysłać w kosmos, to nawet stamtąd by nas dręczyły.  emotka  Myślałam, że tylko ja mam tak źle, nie żebym się cieszyła z Twoich problemów, ale jakoś mi raźniej. Nie ma to jak "wspólny" wróg. Ja od mojej damy usłyszałam dziś "Niby tyle szkół pokończyłaś, a taka głupia jesteś". No i weź tu żyj w zgodzie. A jeszcze ona ma swoją kochaną córeczkę, to już całkiem ma na jej podstawie taki ideał, do którego ja oczywiście nie dorastam... 

 Ja się z moją nie odzywam od miesiąca emotka  dlatego, że jej córeczka chciała mieszkanie kupić na spółkę z nowym facetem a to mieszanie miało być tylko na niego przepisane (i oni nie widzieli w tym żadnego problemu, bo ona mu przecież ufa) emotka  i my z mężem się wtrącaliśmy, że to jest chore i ona zostanie z niczym emotka  i my (a w szczególności ja) jesteśmy teraz najgorsi  emotka  ale dobrze mi z tym emotka

Ja z moją też łatwo nie mam odległość ponad 2 tyś km,a potrafi strzelić jakimś bezsensownym tekstem.Dziś jej oznajmiliśmy,że zostanie znów babcią to się zbytnio nie ucieszyła,ale po chwili dodała,że jej drugi syn planuje drugie i jaka ona szczęśliwa my nie powinniśmy,bo się teściem mamy zająć ( dwoje innych synków z synowymi nie muszą,bo to jaśnie państwo)

Jak ja Was dobrze rozumiem emotka  Ja z moją nigdy się niedogadywałam i nigdy się nie dogadam... "Zabrałam jej syna z domu" i nigdy się z tym nie pogodzi. emotka  Jak mam do niej jechać to aż mnie trzepie... na szczęście widujemy się tylko "od święta".Numer telefonu zna tylko wtedy gdy coś potrzeba...a szczególnie kasę.Gdy już dostanie (obiecuje że odda w ciągu miesiąca) mija pół roku upominam się to słyszę że "Co w rodzinie to nie zginie" i że jej była bardziej potrzebna,po czym sie obraża że wgl się upomniałam hahhaha . Jestem osobą spokojną i opanowaną... hmm w sumie to byłam dopóki jej nie poznałam.Od tego czasu potrafie się wkurzyć nawet z byle powodu patrząc na nią emotka  Jedyny powód do kłótni przez tyle lat u nas w domu to "teściowa"...Na szczęście powoli mój przejrzał na oczy i nie jest na każde jej zawołanie.Przez to że raz jej się sprzeciwiłam BO NIE MIAŁA RACJI i wyraziłam swoje zdanie znienawidziła mnie i powiedziała " ...jesteś bezczelna i pyskata, ja na twoim miejscu nawet gdybym wiedziała że moja teściowa nie ma racji i tak bym jej przytaknęła by nie robic niezgody w rodzinie" emotka  Niestety źle trafiła...Mówię co myślę i to moja dla jednych wada a dla innych zaleta.Nie będzie porównywać mnie do innych i mówić jak mam żyć.
Sorrryyy musiałam się wygadać emotka  

Rozumiem Waszą frustrację, ja z moją nie gadam od kilku lat i nie zamierzam...

picola

#6456396 Napisano: 25.01.2018 21:29:29
ja swojej teściowej  dziękuję za to, że dobrze wychowała i nauczyła wszystkiego co ważne swojego syna, a mojego męża i chociażby za to należy się jej mega szacunek

donia7

#6456412 Napisano: 25.01.2018 22:08:32
picola napisał(a):

ja swojej teściowej  dziękuję za to, że dobrze wychowała i nauczyła wszystkiego co ważne swojego syna, a mojego męża i chociażby za to należy się jej mega szacunek

nieźle emotka  ja mam wrażenie, że dopiero ja wychowałam i wyprowadziłam na ludzi mego męża z buszu emotka

joan

#6456416 Napisano: 25.01.2018 22:14:33
anialistopad napisał(a):

A ja mam super teściowa i naprawde lubie spedzac z nia czas. Dosyc czesto jest u nas i siedzi ze mna 2 tygodnie. Mamy super kontakt . nie wtraca sie w nic .zawsze pomaga jak mam problem i doradza. Nigdy nie mowi co i jak mamy zrobic. Takiej tesciowej zycze każdemu


Też mam taką teściową emotka O wiele lepszy i bardziej serdeczny człowiek, niż ja emotka Synowie co prawda chyba niczego się w domu rodzinnym nie nauczyli (nawet jajka ugotować czy gwoździa wbić), ale trudno - w kółko sobie powtarzam, że jakoś dam radę, najwyżej się będę darła, jak te glonojady przy śpiewaniu kolędy emotka

cotomabyc

#6456418 Napisano: 25.01.2018 22:21:52
...że nieraz głupszymi wpisami wygrywałam nagrody teraz 2 raz sięgam na wyżyny moich intelektualnych możliwościemotka a belVita ma mnie gdzieśemotka   
0 0

LejziDejzi

#6456419 Napisano: 25.01.2018 22:24:27
donia7 napisał(a):

picola napisał(a):

ja swojej teściowej  dziękuję za to, że dobrze wychowała i nauczyła wszystkiego co ważne swojego syna, a mojego męża i chociażby za to należy się jej mega szacunek

nieźle emotka  ja mam wrażenie, że dopiero ja wychowałam i wyprowadziłam na ludzi mego męża z buszu  emotka

Wyjęłaś mi to z ust emotka  emotka

Gość: bc14

#6456426 Napisano: 25.01.2018 22:50:39
o tak! "wyciągniecie z busz" to idealne słowo również naszego związku, choć te cierniste krzaki jeszcze się wybijają ...

właśnie się dowiedziałam,że to ja powinnam czyścić auta w środku, a swoje to też myć, bo on nie ma czasu aby moje auto umyć....
Kto u Was zajmuje się samochodami?
0 0

donia7

#6456428 Napisano: 25.01.2018 23:00:47
bc14 napisał(a):

o tak! "wyciągniecie z busz" to idealne słowo również naszego związku, choć te cierniste krzaki jeszcze się wybijają ...

właśnie się dowiedziałam,że to ja powinnam czyścić auta w środku, a swoje to też myć, bo on nie ma czasu aby moje auto umyć....
Kto u Was zajmuje się samochodami?

ja mojego "gonię", żeby pojechał na myjnię- mamy jedno auto  emotka
0 0

mietowa

#6456434 Napisano: 25.01.2018 23:16:35
bc14 napisał(a):

o tak! "wyciągniecie z busz" to idealne słowo również naszego związku, choć te cierniste krzaki jeszcze się wybijają ...

właśnie się dowiedziałam,że to ja powinnam czyścić auta w środku, a swoje to też myć, bo on nie ma czasu aby moje auto umyć....
Kto u Was zajmuje się samochodami?

Gdybysmy mieli 2 auta, to kazdy swoim by sie zajmowal i tyle. Bez komplikacji emotka
1 joan 0

joan

#6456439 Napisano: 25.01.2018 23:31:44
bc14 napisał(a):

(...) właśnie się dowiedziałam,że to ja powinnam czyścić auta w środku, a swoje to też myć, bo on nie ma czasu aby moje auto umyć....
Kto u Was zajmuje się samochodami?


Eh, ani mi nie mów - gdy ja jeździłam autem do pracy, było cacy, szyby / lusterka / obudowa świateł zawsze czyste i odświeżone. Teraz tablice rejestracyjne ufajdane tak, że je ledwo widać, a o szybach i lusterkach nawet nie wspomnę emotka Dodam jeszcze, że przez te kilka lat bardzo dbałam o wycieraczki, a Mój je załatwił w jeden sezon - widać nie skumał, że trzeba je delikatnie przecierać (i szyby też z błota umyć), bo inaczej się lepią, a w końcu psują.
Czyszczenie wnętrza? A o so to chozi? emotka
0 0

shineoff

#6456447 Napisano: 26.01.2018 00:07:12
joan napisał(a):

bc14 napisał(a):

(...) właśnie się dowiedziałam,że to ja powinnam czyścić auta w środku, a swoje to też myć, bo on nie ma czasu aby moje auto umyć....
Kto u Was zajmuje się samochodami?


Eh, ani mi nie mów - gdy ja jeździłam autem do pracy, było cacy, szyby / lusterka / obudowa świateł zawsze czyste i odświeżone. Teraz tablice rejestracyjne ufajdane tak, że je ledwo widać, a o szybach i lusterkach nawet nie wspomnę emotka Dodam jeszcze, że przez te kilka lat bardzo dbałam o wycieraczki, a Mój je załatwił w jeden sezon - widać nie skumał, że trzeba je delikatnie przecierać (i szyby też z błota umyć), bo inaczej się lepią, a w końcu psują.
Czyszczenie wnętrza? A o so to chozi? emotka

U nas każdy zajmuje się swoim. W praktyce mój jest w środku jako tako, na zewnątrz myję tylko jak jest ciepło i mi się chce (po myciu wyłażą wszystkie przycierki parkingowe, a tych mam sporo - żadna z mojej winy emotka  ). Za to starego jest jak z salonu, wychuchany, wycackany, czyściutki w środku i na zewnątrz. Żeby tak w mieszkaniu sprzątał!
3 benasia, joan, anus 0