Wkurza mnie...

wesola

#6454528 Napisano: 19.01.2018 17:05:23
Wkurza mnie mój listonosz, który w zależności od humoru dostarczy przesyłkę, zostawi awizo lub nie zrobi nic i przesyłka sobie leży na poczcie emotka
1 pablo75 0

justfine

#6454631 Napisano: 19.01.2018 20:16:21
petunija1 napisał(a):

Nauczyciele.Córka (10 lat)dostała na półrocze zachowanie dobre,bo:nieco rozmawia na lekcji i troche za mało jest aktywna.To,ze całe półrocze udzielała sie społecznie,zawsze brała role w których nikt inny nie chciał występować(zajecia z polskiego),chodziła na dodatkowe konkursy typowana przez nauczycieli i dużo innych takich sytuacji nie ma znaczenia.Bo gada emotka  Czy szkola naprawde jest tak ograniczona?
W dzienniku Librus chyba z 6 pozytywnych opinii,zadnej złej.
I ucz tu małego czlowieka empatii,wspołczucia i pomocy.
No nic od dzisiaj ćwiczymy jak być niemową.
Kartki dla dzieci z hospicjum poczekają... emotka P

Pytanie o ograniczenie szkoły traktuję jako retoryczne emotka Wartościowanie przy użyciu słów takich jak "nieco" i "trochę" jest nie w porządku. W mojej szkole mamy system punktowy - zaznaczam, że też nie jest bez wad - ale przynajmniej są twarde dane, o których można dyskutować, a nie jakieś "ciut ciut" itp.

Co nie zmienia faktu, że system, który chce nauczyć wszystkich tego samego w tym samym czasie i w ten sam sposób jest z góry przegrany.

Dzięki za okazję do wyładowania zawodowej frustracji emotka

jomajd86

#6454657 Napisano: 19.01.2018 21:35:34
barszcz napisał(a):

Niezmiennie wkurzają mnie kurierzy..chyba chodzą pieszo, a ich "precyzyjny przedział dostawy", to jakiś żart emotka

tak samo odbiór paczki od klienta wrrrr

taalvikki

#6454675 Napisano: 19.01.2018 22:43:25
chyba to, że nic mnie nawet nie wkurza. ot, wszystko kręci się w kółko, a nic się nie wykręca, nic się nie wkręca, czas stoi w miejscu, psychotropy się kończą i w ogóle szkoda strzępić ryja. w sumie to teraz uja wygrywam, ale jakbym i jakąś główną zgarnęła, to i tak bym to mogła w kiblu spuścić. razem z własną głową. 
0 0

taalvikki

#6454677 Napisano: 19.01.2018 22:45:51
justfine napisał(a):

petunija1 napisał(a):

Nauczyciele.Córka (10 lat)dostała na półrocze zachowanie dobre,bo:nieco rozmawia na lekcji i troche za mało jest aktywna.To,ze całe półrocze udzielała sie społecznie,zawsze brała role w których nikt inny nie chciał występować(zajecia z polskiego),chodziła na dodatkowe konkursy typowana przez nauczycieli i dużo innych takich sytuacji nie ma znaczenia.Bo gada emotka  Czy szkola naprawde jest tak ograniczona?
W dzienniku Librus chyba z 6 pozytywnych opinii,zadnej złej.
I ucz tu małego czlowieka empatii,wspołczucia i pomocy.
No nic od dzisiaj ćwiczymy jak być niemową.
Kartki dla dzieci z hospicjum poczekają... emotka P

Pytanie o ograniczenie szkoły traktuję jako retoryczne emotka Wartościowanie przy użyciu słów takich jak "nieco" i "trochę" jest nie w porządku. W mojej szkole mamy system punktowy - zaznaczam, że też nie jest bez wad - ale przynajmniej są twarde dane, o których można dyskutować, a nie jakieś "ciut ciut" itp.

Co nie zmienia faktu, że system, który chce nauczyć wszystkich tego samego w tym samym czasie i w ten sam sposób jest z góry przegrany.

Dzięki za okazję do wyładowania zawodowej frustracji emotka


1. a czy zachowanie dobre jest złe? wyjściowe zachowanie nie jest wzorowe, tylko neutralne, więc pewnie na plus poszły wymienione rzeczy, a na minus gadanie. więc jednak myślę, że to udzielanie się miało znaczenie. 

co nie zmienia faktu, że:

2. po uj w ogóle istnieje coś takiego, jak ocena z zachowania wyrażona stopniem? to jest bardzie absurdalne, niż fakt, że ktoś dostał nieco mniejszy stopnień, bo gada (gadanie może przeszkadzać innym). zachowanie powinno się OMAWIAĆ, DYSKUTOWAĆ o nim, a nie zamykać w szablonach, bo wtedy wiadomo, że skala będzie za mała i nigdy nikomu się nie dogodzi, bo każdy powie, że moje dziecko musi być "wzorowe".
1 Ola1201 0

leoniu

#6454684 Napisano: 19.01.2018 23:07:09
taalvikki napisał(a):

justfine napisał(a):

petunija1 napisał(a):

Nauczyciele.Córka (10 lat)dostała na półrocze zachowanie dobre,bo:nieco rozmawia na lekcji i troche za mało jest aktywna.To,ze całe półrocze udzielała sie społecznie,zawsze brała role w których nikt inny nie chciał występować(zajecia z polskiego),chodziła na dodatkowe konkursy typowana przez nauczycieli i dużo innych takich sytuacji nie ma znaczenia.Bo gada emotka  Czy szkola naprawde jest tak ograniczona?
W dzienniku Librus chyba z 6 pozytywnych opinii,zadnej złej.
I ucz tu małego czlowieka empatii,wspołczucia i pomocy.
No nic od dzisiaj ćwiczymy jak być niemową.
Kartki dla dzieci z hospicjum poczekają... emotka P

Pytanie o ograniczenie szkoły traktuję jako retoryczne emotka Wartościowanie przy użyciu słów takich jak "nieco" i "trochę" jest nie w porządku. W mojej szkole mamy system punktowy - zaznaczam, że też nie jest bez wad - ale przynajmniej są twarde dane, o których można dyskutować, a nie jakieś "ciut ciut" itp.

Co nie zmienia faktu, że system, który chce nauczyć wszystkich tego samego w tym samym czasie i w ten sam sposób jest z góry przegrany.

Dzięki za okazję do wyładowania zawodowej frustracji emotka


1. a czy zachowanie dobre jest złe? wyjściowe zachowanie nie jest wzorowe, tylko neutralne, więc pewnie na plus poszły wymienione rzeczy, a na minus gadanie. więc jednak myślę, że to udzielanie się miało znaczenie. 

co nie zmienia faktu, że:

2. po uj w ogóle istnieje coś takiego, jak ocena z zachowania wyrażona stopniem? to jest bardzie absurdalne, niż fakt, że ktoś dostał nieco mniejszy stopnień, bo gada (gadanie może przeszkadzać innym). zachowanie powinno się OMAWIAĆ, DYSKUTOWAĆ o nim, a nie zamykać w szablonach, bo wtedy wiadomo, że skala będzie za mała i nigdy nikomu się nie dogodzi, bo każdy powie, że moje dziecko musi być "wzorowe".


1) u mnie w szkole wyjściowym zachowaniem jest poprawne
2) bardzo się cieszę, że w tym roku nie muszę wystawiać ocen z zachowania, bo to co ja sądzę o uczniu, to co sądzą inni nauczyciele, a to, co o sobie sądzi uczeń - to zwykle dwie, trzy, albo cztery różne sprawy
3) warunki oceniania zachowania są w statucie szkoły - można z nimi polemizować na początku semestru, a nie jak mleko się rozlało
4) marzy mi się taki system, jak we Francji, gdzie nauczyciel uczy, a od wychowania są inni specjaliści...
5) całkowicie i absolutnie zgadzam się z taalvikki
0 0

kammaro

#6454718 Napisano: 20.01.2018 11:26:25
@petunija1
doskonale Cię rozumiem! Też mnie ocena z zachowania w podstawówce wkurzała.Jeden z wielu przykładów: Córka została laureatką konkursu, przysługuje jej za to np.+30 pkt. Idzie do wychowaczyni i prosi o wpisanie pkt. Słyszy, że musi iść do polonistki, bo ona wysłała ją na konkurs. C. idzie i prosi. Słyszy "to musi wychowawca wpisać". Wraca do wychowawczyni i słyszy "później". Po 3 przypomnieniach córka odpuszcza, bo ileż można się prosić?! I tak w większości przypadków. Zakończenie roku, na świadectwie zachowanie "dobre", a mnie szlag trafia widząc wywieszone na tablicach zdjęcia córki z dyplomami, nagrodami, którymi szkoła dumnie się szczyci, że ich uczniowie odnoszą sukcesy. Tak było w podstawówce. W gimnazjum córka sama stwierdziła, że ma to w d. i nie będzie się męczyć. I co? Nauczyciele uważają, że ją za wzorową uczennicę i co chwila pojawiają się pkt za: "aktywnie działa w samorządzie klasowym", " pomagała przy organizacji imprezy szkolnej", "brała udział w konkursie", itp. Zachowanie: "wzorowe". Wszystko zależy od chęci nauczycieli. Dla mnie system punktacji zachowania to wielka bzdura! 
0 0

venix

#6454730 Napisano: 20.01.2018 12:31:33
babariba napisał(a):

Dzięki za rady - udało się tak załatwić, że mąż dziś pojedzie.
I mam nadzieję, że wózek pomoże choć trochę.
Ale trzymajcie za nas kciuki - bo przede mną trudny moment dostrzeżenia momentu, kiedy pomoc ukochanemu zwierzakowi będzie już tylko naszym głupim egoizmem... A już wiem, że ta chwila przed nami - tylko staramy się jakoś ją odwlec, choć o miesiąc, tydzień...

U mnie w domu mąż tak walczył o psa. Nie potrafił odpuścić, musiało skończyć się to awanturą.  I to nie dlatego , że pożałowałam kasy, czy mi nie zależało.  
Psa już nic nie boli,  został w naszej pamięci .
Nawet w miłości , w emocjach trzeba zachować odrobinę rozsądku.  "Egoizm" - kluczowe słowo. 
Dziś mąż przyznaje mi rację. 
 

babariba

#6454731 Napisano: 20.01.2018 12:36:13
-Violka-
jesteśmy cały czas w kontakcie z weterynarzem, który twierdzi, że walka ma jeszcze sens  - więc walczymy

@gnieszk@

#6454732 Napisano: 20.01.2018 12:37:43
babariba napisał(a):

-Violka-
jesteśmy cały czas w kontakcie z weterynarzem, który twierdzi, że walka ma jeszcze sens  - więc walczymy

Udało się załatwić przewóz wózka?
0 0

babariba

#6454733 Napisano: 20.01.2018 12:43:18
@gnieszk@
udało się załatwić, że mąż mógł pojechać i przywiózł. Odkupowaliśmy używany, więc nie do końca jest dobry dla naszego psiora i teraz mąż nad nim pracuje i go "przekształca".
1 @gnieszk@ 0

venix

#6454737 Napisano: 20.01.2018 12:52:38
babariba napisał(a):

-Violka-
jesteśmy cały czas w kontakcie z weterynarzem, który twierdzi, że walka ma jeszcze sens  - więc walczymy

Myśmy zmieniali weterynarza . Właśnie ta druga miała zapał , by go ratować i ciągle nowe pomysły.  Ze względu na gabaryty psa - owczarek niemiecki - większością spraw zajmował się mąż , więc ja byłam jakby z boku , co pozwoliło zachować choć trochę dystansu.  Nie udało się,  pies wymęczony  wielomiesiecznym leczeniem już nawet nie miał siły się chować, czy gniewać . I bardzo cierpiał. W tym roku minie 2 lata , a myśmy jeszcze nie zdecydowali się na nowego psa. 
Nie mówię, że robisz źle, nie znam sytuacji . Piszę o swojej , bo z perspektywy czasu wyraźnie widzę , że miłość zaślepia 

babariba

#6454742 Napisano: 20.01.2018 13:08:53

-Violka-

My mamy owczarka francuskiego, adoptowanego na dobre i złe. Staruszka już schorowanego, ale pogorszyło się dopiero na początku grudnia, więc walczymy miesiąc z okładem. Dostosowaliśmy karmę i leki, rany goimy plastrami z miodem manuka, zamówiłam specjalny eksperymentalny żel przyspieszający regenerację tkanek. Pies ma wolę życia, więc nie bierzemy na razie pod uwagę tego, że to my się pierwsi poddamy. 
A to moje siedem nieszczęść:

venix

#6454744 Napisano: 20.01.2018 13:12:23
babariba napisał(a):

-Violka-

My mamy owczarka francuskiego, adoptowanego na dobre i złe. Staruszka już schorowanego, ale pogorszyło się dopiero na początku grudnia, więc walczymy miesiąc z okładem. Dostosowaliśmy karmę i leki, rany goimy plastrami z miodem manuka, zamówiłam specjalny eksperymentalny żel przyspieszający regenerację tkanek. Pies ma wolę życia, więc nie bierzemy na razie pod uwagę tego, że to my się pierwsi poddamy. 
A to moje siedem nieszczęść:

Słodki emotka  
Znałam pieska , który miał wózek i nawet biegał emotka  P owodzenia emotka

pioge7

#6454958 Napisano: 21.01.2018 18:15:00
kuzyni... emotka Babcia ma 16 wnuków i wnuczek... a jak ma święto to tylko 3 pamięta... i każdy przyjeżdża z daleka.... 30 km, 60 km. 70 km,... a reszta co mieszka raptem 1-2 km to nikt nie przychodzi złożyć życzeń na dzień babci... ale jak babcia dawała kasę na urodziny to się fajnie brało, ale żeby chociaż zadzwonić to nikomu się nie chce... emotka emotka emotka

babariba

#6454971 Napisano: 21.01.2018 19:25:36
pioge7

przykre to bardzo
1 pioge7 0

pioge7

#6454984 Napisano: 21.01.2018 20:04:43
babariba napisał(a):

pioge7

przykre to bardzo

Bardzo emotka  bidulka sie przygotowała, ciasto prosila zrobić, jakieś danie na ciepło i co.... zostało wszytsko bo się im nie chciało przyjechac.... 
1 kumulacja 0

babariba

#6454991 Napisano: 21.01.2018 20:31:34
Bardzo współczuję, bo wiem jak twojej Babci musiało być przykro. Zadzwonili chociaż z życzeniami?
0 0

pioge7

#6454999 Napisano: 21.01.2018 20:50:37
babariba napisał(a):

Bardzo współczuję, bo wiem jak twojej Babci musiało być przykro. Zadzwonili chociaż z życzeniami?

No właśnie nie.... chociaż tyle by zrobili to nie... 
0 0

bezaczek7

#6455032 Napisano: 22.01.2018 00:28:43
kammaro napisał(a):

@petunija1
doskonale Cię rozumiem! Też mnie ocena z zachowania w podstawówce wkurzała.Jeden z wielu przykładów: Córka została laureatką konkursu, przysługuje jej za to np.+30 pkt. Idzie do wychowaczyni i prosi o wpisanie pkt. Słyszy, że musi iść do polonistki, bo ona wysłała ją na konkurs. C. idzie i prosi. Słyszy "to musi wychowawca wpisać". Wraca do wychowawczyni i słyszy "później". Po 3 przypomnieniach córka odpuszcza, bo ileż można się prosić?! I tak w większości przypadków. Zakończenie roku, na świadectwie zachowanie "dobre", a mnie szlag trafia widząc wywieszone na tablicach zdjęcia córki z dyplomami, nagrodami, którymi szkoła dumnie się szczyci, że ich uczniowie odnoszą sukcesy. Tak było w podstawówce. W gimnazjum córka sama stwierdziła, że ma to w d. i nie będzie się męczyć. I co? Nauczyciele uważają, że ją za wzorową uczennicę i co chwila pojawiają się pkt za: "aktywnie działa w samorządzie klasowym", " pomagała przy organizacji imprezy szkolnej", "brała udział w konkursie", itp. Zachowanie: "wzorowe". Wszystko zależy od chęci nauczycieli. Dla mnie system punktacji zachowania to wielka bzdura! 

Pamietam, jak w ktorejs klasie chyba gimnazjum, albo liceum, pojawil sie nowy sposob punktowania, tzn za 5 godzin nieusprawiedliwionej nieobecnosci byl stopien w dol. Albo 5 spoznien? Chyba tak. I tak ja, zawsze "wzorowa", ale wiecznie sie spozniajaca i po prostu czasem odpuszczajaca pierwsze godziny, gdy mocniej zaspalam, stalam sie jedynie "dobra". Ale jakos ci, co wiecznie wagarowali, mieli uwag od groma, to nagannym zachowaniem zaszczycani na koniec roku nie byli, bo by musieli przepasc. Nie wkurza mnie to, tak tylko sobie wspominam emotka  natomiast wkurza mnie nadal moje niezorganizowanie, lapanie wielu wron za ogon, ciagle mnie cos rozprasza, ciagle nadal sie spozniam, to juz chyba nieuleczalne.
1 serberta 0