Wkurza mnie...

Claudia77

#6689882 Napisano: 13.03.2020 15:46:02
ja zawsze w piątki robiłam zakupy na cały tydzień - pracując muszę mieć plan na obiady, by nie tracić niepotrzebnie czasu, więc teraz zrobiłam po prostu na półtorej tygodnia i tyle ..

joan

#6689916 Napisano: 13.03.2020 16:52:32
A o co w ogóle chodzi z tą mąką, jako towarem pierwszej potrzeby? U mnie w domu nie używamy jej wcale... 
0 0

margobb

#6689919 Napisano: 13.03.2020 16:58:52
joan napisał(a):

A o co w ogóle chodzi z tą mąką, jako towarem pierwszej potrzeby? U mnie w domu nie używamy jej wcale... 

Zapewne: pierogi, jakieś kluski, naleśniki... 

Ja używam głównie do pieczenia chleba emotka
1 joan 0

mayteq

#6689921 Napisano: 13.03.2020 17:00:49
joan napisał(a):

A o co w ogóle chodzi z tą mąką, jako towarem pierwszej potrzeby? U mnie w domu nie używamy jej wcale... 

Chyba żartujesz, 
Codziennie naleśniki dla dzieci, na deser Muffiny lub ciasto. I to piszę jako FACET! Nie wspomnę o potrawach typu pierogi czy pyzy jak również o pieczeniu chleba. Ale np. makaron można samemu zrobić jak w sklepach pusto.

Zapraszam na wieś, zobaczycie co to apokalipsa :)

mamadwojga

#6689922 Napisano: 13.03.2020 17:09:26
Zakupy zakupami, ale ja mam skierowanie do szpitala na ważny zabieg i nikt nawet nie chce ze mną rozmawiać... Nie ma przyjęć do odwołania.
To ja teraz mogę sobie umrzeć pod płotem na moją chorobę bo jest mniej ważna od koronawirusa. To jest szaleństwo.
Siedzę i ryczę bo w prywatnej klinice nawet, za ciężką kasę, nie da rady się zapisać. Jestem w kolejce oczekujących na zapisanie na zabieg na termin kwiecień/maj.
Pozytywne w tym jest to że żyć mi się nie chce, jeść też, to mam w nosie braki w sklepach...
Świat oszalał.

takaja86

#6689924 Napisano: 13.03.2020 17:16:07
kumulacja napisał(a):

Warszawa. Stolica Polski. Piekarnia "Grzybki". Chcę kupić dla sąsiadki bułkę typu wrocławska. "Nie ma. Ale mogę panią zapisać na listę. Proszę przyjść za godzinę." Przychodzę za godzinę. Dostaję bułkę spod lady. To było dzisiaj.
Jaktorów - 40 km od Warszawy. Spróbujcie tam kupić ziemniaki i cebulę. 
Małe miejscowości mają przerąbane. W mieście można kupić większość rzeczy i to nawet bez kolejek.
Małe miejscowości czy wioski z kilkoma sklepami na krzyż naprawdę mają przerąbane. Współczuję.
PS. Tak, mam zapasy na dwa tygodnie. Ale nie na więcej. I 20 rolek papieru toaletowego - zdążyłam kupić na konkurs Velvet.

Mieszkam w małej wsi w której jest naprawdę niewiele mieszkańców jednak posiadamy 2 sklepy i wcale nie mamy przerabane, sklepy są lepiej zaopatrzone niż biedronki dina i inne sklepy położone 10 km ode mnie. Oprócz tego mamy wodę i z wodociągu i ze studni więc o brak nie musimy się martwić, mnóstwo ziemniaków zebranych jesienią więc podejrzewam że to nie my Ale ludzie w miastach mają gorzej i jeśli w ogóle to do nas na pewno najpozniej dojdzie ten okropny wirus.
A zapasy robiłam od początku tygodnia a nie od wczoraj kiedy już były tłumy w sklepach i nie dlatego że szykuje się na wojnę Ale po to żeby ograniczyć wychodzenie do sklepu na tyle ile się da.
Pozdrawiam serdecznie

moskala22

#6689928 Napisano: 13.03.2020 17:31:34
takaja86 napisał(a):

kumulacja napisał(a):

Warszawa. Stolica Polski. Piekarnia "Grzybki". Chcę kupić dla sąsiadki bułkę typu wrocławska. "Nie ma. Ale mogę panią zapisać na listę. Proszę przyjść za godzinę." Przychodzę za godzinę. Dostaję bułkę spod lady. To było dzisiaj.
Jaktorów - 40 km od Warszawy. Spróbujcie tam kupić ziemniaki i cebulę. 
Małe miejscowości mają przerąbane. W mieście można kupić większość rzeczy i to nawet bez kolejek.
Małe miejscowości czy wioski z kilkoma sklepami na krzyż naprawdę mają przerąbane. Współczuję.
PS. Tak, mam zapasy na dwa tygodnie. Ale nie na więcej. I 20 rolek papieru toaletowego - zdążyłam kupić na konkurs Velvet.

Mieszkam w małej wsi w której jest naprawdę niewiele mieszkańców jednak posiadamy 2 sklepy i wcale nie mamy przerabane, sklepy są lepiej zaopatrzone niż biedronki dina i inne sklepy położone 10 km ode mnie. Oprócz tego mamy wodę i z wodociągu i ze studni więc o brak nie musimy się martwić, mnóstwo ziemniaków zebranych jesienią więc podejrzewam że to nie my Ale ludzie w miastach mają gorzej i jeśli w ogóle to do nas na pewno najpozniej dojdzie ten okropny wirus.
A zapasy robiłam od początku tygodnia a nie od wczoraj kiedy już były tłumy w sklepach i nie dlatego że szykuje się na wojnę Ale po to żeby ograniczyć wychodzenie do sklepu na tyle ile się da.
Pozdrawiam serdecznie

Równie mieszkam w małej wsi (ok.800 mieszkańców) i w sklepach jest wszystko. Byłam dzisiaj w delikatesach centrum w większej miejscowości i również półki były pełne i nie było kolejek. Tak wiec myśle ze rzeczywiście w miastach jest gorzej 

moskala22

#6690291 Napisano: 16.03.2020 12:35:01
U nas w szkole jest nauczanie zdalne teraz - dostaliśmy na dzienniku wykaz rzeczy, które dzieci mają przerobić i wytyczne jak się z tego rozliczać. Przejrzałam tematy i stwierdziłam, ze albo mój syn dostanie pierwszą pałę w życiu albo we mnie obudza się instynkty mordercze. KU*** są tam rzeczy, które ciężko mi będzie ogarnąć i już widzę reakcję syna jak będę próbowała mu to wytłumaczyć emotka

stamp2

#6690298 Napisano: 16.03.2020 13:01:02
teraz gdy na świecie epidemia, w prawie każdym konkursie nagrodą jest wycieczka emotka emotka emotka
2 joan, brucee 0

nanajka81

#6690317 Napisano: 16.03.2020 14:22:30
bruce napisał(a):

moskala22 napisał(a):

U nas w szkole jest nauczanie zdalne teraz - dostaliśmy na dzienniku wykaz rzeczy, które dzieci mają przerobić i wytyczne jak się z tego rozliczać. Przejrzałam tematy i stwierdziłam, ze albo mój syn dostanie pierwszą pałę w życiu albo we mnie obudza się instynkty mordercze. KU*** są tam rzeczy, które ciężko mi będzie ogarnąć i już widzę reakcję syna jak będę próbowała mu to wytłumaczyć emotka

Córa bardzo ambitnie wstaje na swoje normalne godziny lekcyjne, teraz odrabia/przerabia właśnie takie lekcje online. Jednak faktycznie - zadawany nawał materiału jest mega ogromny. emotka

moja drugoklasistka nie dostała nic oprócz skierowania na 3 strony internetowe z dyktandami i matematyką... do d taka nauka. sama jej wyszukuje zadania do zrobienia.
1 brucee 0

ludzka_istota

#6690322 Napisano: 16.03.2020 14:34:32
bruce napisał(a):

moskala22 napisał(a):

U nas w szkole jest nauczanie zdalne teraz - dostaliśmy na dzienniku wykaz rzeczy, które dzieci mają przerobić i wytyczne jak się z tego rozliczać. Przejrzałam tematy i stwierdziłam, ze albo mój syn dostanie pierwszą pałę w życiu albo we mnie obudza się instynkty mordercze. KU*** są tam rzeczy, które ciężko mi będzie ogarnąć i już widzę reakcję syna jak będę próbowała mu to wytłumaczyć emotka

Córa bardzo ambitnie wstaje na swoje normalne godziny lekcyjne, teraz odrabia/przerabia właśnie takie lekcje online. Jednak faktycznie - zadawany nawał materiału jest mega ogromny.  emotka

A wszystko przez to, że tak naprawdę nauczyciele nie wiedzą, co i jak mają robić. Z jednej strony dyrektorzy każą zadawać dzieciom materiał online (a ich obliguje góra- wiecie, ze dyrektor codziennie wypełnia ankiety na temat tego, jak szkoła zadaje i sprawdza wykonywanie zadań?). Z drugiej- przepisy mówią, że w stanie zawieszenia szkoła nie ma prawa zadawać nowych rzeczy i później tego oceniać. Jedni rodzice atakują librusem/ sms/ telefonicznie, domagając się od nauczycieli nauczania. Z drugiej- są rodzice, którzy reagują złością i wkurzeniem (nie dziwię się). Jako nauczyciel napisałam do swoich dzieciaków, żeby uzupełniały ćwiczenia z aktualnego działu, to czego nie zrobiliśmy na lekcjach. I podesłałam im stronkę z aplikacją do samodzielnej nauki/ powtórek. I już. Czy będę to weryfikować? Na pewno docenię dzieci, które poświęcą czas na zrobienie czegokolwiek. Ale- nie mam możliwości zapewnienia dzieciom dostępu do internetu i nie mogę oczekiwać, że wszyscy odbiorą moją wiadomość.
Moim zdaniem nauczyciele powariowali. Jakieś 90 % oszalało całkowicie- i uważają, że ich przedmiot jest naj... Wiem, egzaminy, matury przed nami- ale na Miłość Boską... Na forum nauczycielskim szaleją, wymieniają się zadaniami, stronami, pomysłami jak umilić i zapełnić czas uczniom w czasie pobytu w domu. Jako nauczyciel- nie popieram takiej nadgorliwości. niech dzieciaki czytają lektury, neich powtarzają tabliczkę mnożenia- czy inne wzory, niech lecą ze słówkami na leraning apps/ quizziz/ engly. Niech obejrzą coś z National Geographic albo History. I nie dajmy się zwariować.
(nie bijcie)

joan

#6690327 Napisano: 16.03.2020 14:41:37
ludzka_istota napisał(a):

(...) niech lecą ze słówkami na leraning apps/ quizziz/ engly. Niech obejrzą coś z National Geographic albo History. I nie dajmy się zwariować.
(nie bijcie)


A nawet niech zobaczą coś na Netflixie - tam jest wiele ciekawych filmów biograficznych czy dokumentalnych, a nawet seriale przyrodnicze. Tylko niech włączą opcję: język angielski (+ ewentualnie polskie napisy).

W temacie -> wkurza mnie, że ludzie naprawdę oddają zwierzęta do schronisk, u mnie w mieście przez weekend porzucono kilka zadbanych i zdrowych psów, żeby "się chronić przed wirusem". Myślałam, że ludzie nie są aż tak głupi, ale skoro info pochodzi wprost ze schroniska... emotka

Claudia77

#6690329 Napisano: 16.03.2020 14:45:03
ludzka_istota napisał(a):

bruce napisał(a):

moskala22 napisał(a):

U nas w szkole jest nauczanie zdalne teraz - dostaliśmy na dzienniku wykaz rzeczy, które dzieci mają przerobić i wytyczne jak się z tego rozliczać. Przejrzałam tematy i stwierdziłam, ze albo mój syn dostanie pierwszą pałę w życiu albo we mnie obudza się instynkty mordercze. KU*** są tam rzeczy, które ciężko mi będzie ogarnąć i już widzę reakcję syna jak będę próbowała mu to wytłumaczyć emotka

Córa bardzo ambitnie wstaje na swoje normalne godziny lekcyjne, teraz odrabia/przerabia właśnie takie lekcje online. Jednak faktycznie - zadawany nawał materiału jest mega ogromny.  emotka

A wszystko przez to, że tak naprawdę nauczyciele nie wiedzą, co i jak mają robić. Z jednej strony dyrektorzy każą zadawać dzieciom materiał online (a ich obliguje góra- wiecie, ze dyrektor codziennie wypełnia ankiety na temat tego, jak szkoła zadaje i sprawdza wykonywanie zadań?). Z drugiej- przepisy mówią, że w stanie zawieszenia szkoła nie ma prawa zadawać nowych rzeczy i później tego oceniać. Jedni rodzice atakują librusem/ sms/ telefonicznie, domagając się od nauczycieli nauczania. Z drugiej- są rodzice, którzy reagują złością i wkurzeniem (nie dziwię się). Jako nauczyciel napisałam do swoich dzieciaków, żeby uzupełniały ćwiczenia z aktualnego działu, to czego nie zrobiliśmy na lekcjach. I podesłałam im stronkę z aplikacją do samodzielnej nauki/ powtórek. I już. Czy będę to weryfikować? Na pewno docenię dzieci, które poświęcą czas na zrobienie czegokolwiek. Ale- nie mam możliwości zapewnienia dzieciom dostępu do internetu i nie mogę oczekiwać, że wszyscy odbiorą moją wiadomość.
Moim zdaniem nauczyciele powariowali. Jakieś 90 % oszalało całkowicie- i uważają, że ich przedmiot jest naj... Wiem, egzaminy, matury przed nami- ale na Miłość Boską... Na forum nauczycielskim szaleją, wymieniają się zadaniami, stronami, pomysłami jak umilić i zapełnić czas uczniom w czasie pobytu w domu. Jako nauczyciel- nie popieram takiej nadgorliwości. niech dzieciaki czytają lektury, neich powtarzają tabliczkę mnożenia- czy inne wzory, niech lecą ze słówkami na leraning apps/ quizziz/ engly. Niech obejrzą coś z National Geographic albo History. I nie dajmy się zwariować.
(nie bijcie)

u nas historyca wariuje - przerabiają Hitlera i takie mają karty pracy, że sama tego nie kumam i posiłkujemy się netem, a historię uwielbiam. Szczerze,te książki są dennie napisane dla siódmoklasisty, wczoraj oglądałam super odcinek o Hitlerze w tv - czy nie może im zadać właśnie obejrzenia tego i zrobienia notatki, dużo więcej z tego wyniosą niż z tych kart pracy.... 
2 ziolko, brucee 0

ludzka_istota

#6690331 Napisano: 16.03.2020 14:47:50
Dziewczyny współczuję Wam nauczycieli wariatów.
A w temacie- też  mnie wkurzają nieodpowiedzialni właściciele zwierząt. Jak można porzucić psa/ kota czy innego stwora, który przestał być wygodny. U mnie OTOZ apeluje o to, nie porzucać.

assal

#6690401 Napisano: 16.03.2020 19:19:40
Zaczyna się pisanie do firm i agencji, jak można teraz robić konkursy emotka
Niektórym się chyba wydaje, że sytuacja się za tydzień uspokoi, a wtedy i oni ruszą na maraton po sklepach. Jak teraz nic nie ruszy albo zostanie przełożone na kiedyś tam, tego kiedyś już może nie być emotka
Bo będą święta, bo wakacje, bo spadek obrotów firmy...
Niestety, to pisanie odnosi się też do osób stąd emotka

edzia21

#6690402 Napisano: 16.03.2020 19:21:21
assal napisał(a):

Zaczyna się pisanie do firm i agencji, jak można teraz robić konkursy  emotka
Niektórym się chyba wydaje, że sytuacja się za tydzień uspokoi, a wtedy i oni ruszą na maraton po sklepach. Jak teraz nic nie ruszy albo zostanie przełożone na kiedyś tam, tego kiedyś już może nie być  emotka
Bo będą święta, bo wakacje, bo spadek obrotów firmy...
Niestety, to pisanie odnosi się też do osób stąd  emotka

Porażka. 

asantesana

#6690403 Napisano: 16.03.2020 19:29:13
assal napisał(a):

Zaczyna się pisanie do firm i agencji, jak można teraz robić konkursy  emotka
Niektórym się chyba wydaje, że sytuacja się za tydzień uspokoi, a wtedy i oni ruszą na maraton po sklepach. Jak teraz nic nie ruszy albo zostanie przełożone na kiedyś tam, tego kiedyś już może nie być  emotka
Bo będą święta, bo wakacje, bo spadek obrotów firmy...
Niestety, to pisanie odnosi się też do osób stąd  emotka

No tak, za mało mamy problemów, to jeszcze niektórzy maja potrzebę dowalenia innym...

mandarynka16

#6690407 Napisano: 16.03.2020 19:41:53
edzia21 napisał(a):

assal napisał(a):

Zaczyna się pisanie do firm i agencji, jak można teraz robić konkursy  emotka
Niektórym się chyba wydaje, że sytuacja się za tydzień uspokoi, a wtedy i oni ruszą na maraton po sklepach. Jak teraz nic nie ruszy albo zostanie przełożone na kiedyś tam, tego kiedyś już może nie być  emotka
Bo będą święta, bo wakacje, bo spadek obrotów firmy...
Niestety, to pisanie odnosi się też do osób stąd  emotka

Porażka. 

 To że teraz  nie będzie konkursu, nie oznacza, że odbędzie się za 2 miesiące. To tak nie działa, jak zrzucą to zrzucą, Firmy szukają teraz oszczędności i tną wydatki reklamowe na potęgę. Efekty tych cięć zobaczymy za kilka tygodni bo niektórych działań już nie dało się zatrzymać. Więc cieszmy się z tego co mamy, będzie gorzej  emotka
Jakim cudem ludziom chce się tracić czas na wypisywanie takich maili do agencji ? nigdy tego nie zrozumiem emotka i nawet mnie to nie wkurza, bardziej szkoda mi tych ludzi

assal

#6690409 Napisano: 16.03.2020 19:51:13
Mandarynka16: Teraz jest dobry moment, by fajną akcję przeprowadzić. 
Wydawnictwa książkowe jako pierwsze ruszyły, by wesprzeć tych, co siedzą w domach. Da się? Oczywiście!
Ale jak narzekanie się zaczyna, to się odechciewa...
Ile firmy zaoszczędzą teraz na reklamach w kinach, które są zamknięte? Pieniądze na promocje gdzieś trafią. Pytanie, czy pójdą na konkurs, czy na lokowanie produktu u tzw. influencerów emotka
0 0

mandarynka16

#6690410 Napisano: 16.03.2020 19:54:41
assal napisał(a):

Mandarynka16: Teraz jest dobry moment, by fajną akcję przeprowadzić. 
Wydawnictwa książkowe jako pierwsze ruszyły, by wesprzeć tych, co siedzą w domach. Da się? Oczywiście!
Ale jak narzekanie się zaczyna, to się odechciewa...
Ile firmy zaoszczędzą teraz na reklamach w kinach, które są zamknięte? Pieniądze na promocje gdzieś trafią. Pytanie, czy pójdą na konkurs, czy na lokowanie produktu u tzw. influencerów  emotka

Nigdzie nie trafią, zaufaj mi, znam się trochę na tym
0 0