Wkurza mnie...

lusienka

#7382158 Napisano: dzisiaj o 22:22:08
Wstałam dziś o 4 rano by wypuścić mojego kiciusia i zaspana felernie stanęłam na podłodze - właśnie niedawno wróciłam z SORu (od 13,30 do 20,30) z gipsem😭😭😭😭 bo poważnie naderwałam ścięgno Achillesa 😭😭😭😭
Nici z jakiekolwiek wyjazdu emotka emotka emotka
0 0

zezowaty_kot

#7382168 Napisano: dzisiaj o 23:03:47
zaczytana-pola napisał(a):

A mnie wkurzają rodzice, którzy idą z takim 3-latkiem i trzema worami butelek w czasie największego "ruchu". I ten 3-latek w taką sobotę wrzuca te butelki do tego zwrotomatu. I tworzy się kolejna na sto osób. I każdy oddycha głęboko i ciężko stojąc z tym swoim workiem 😏

Bo my za bardzo się w życiu spieszymy. Złoszczą nas kolejki. Ciągle ostatnio zwracam uwagę mężowi na to. Zapominamy, że i staruszka, i małe dziecko mają prawo być przed nami i korzystać z takiej ilości czasu jakiej potrzebują. Rozumiem skąd Wasza złośc, nerwowość w takich sytuacjach. Ale nie krzywdzcie się tym pośpiechem. Warto dać sobie wtedy czas na nicnierobienie. Na spokój. Wyciszenie. 🤎

FBsebastian3

#7382173 Napisano: dzisiaj o 23:38:17
zaczytana-pola napisał(a):

A mnie wkurzają rodzice, którzy idą z takim 3-latkiem i trzema worami butelek w czasie największego "ruchu". I ten 3-latek w taką sobotę wrzuca te butelki do tego zwrotomatu. I tworzy się kolejna na sto osób. I każdy oddycha głęboko i ciężko stojąc z tym swoim workiem 😏

Błagam nie wchodźccie z dziećmi do tego syfu. Te butelki są z różnych miejsc,śmietników ,garaży. Szczury i myszy po nich harcowały. Mój tato miał tyfus od śmieci lata temu,ledwie z życiem uszedł
0 0