Konkursowiczki w ciąży

Gość: dianek

#4740628 Napisano: 08.10.2011 08:44:14
agusia... nie przesadzam
przez 6 lat uczestniczyłam w szkoleniach teoretycznych i praktycznych z ratownictwa drogowego (oczywiście od strony medycznej)
widziałam i słyszałam o wielu wypadkach, brałam udział w akcjach ratunkowych i nasłuchałam się doświadczeń ratowników z karetek i chłopaków ze straży pożarnej

bardzo dobrze znam mechanizm działania pasów bezpieczeństwa oraz tego co dzieje się z człowiekiem podczas wypadku - również od strony praktycznej, bo miałam nieprzyjemność brać w takowym udział

pas jest fajnym urządzeniem bo ratuje życie, niestety pewnym kosztem...

podczas zderzenia z czymkolwiek przy prędkości 50km/h (choć mało kto tak wolno jeździ...) ciało człowieka który waży 70kg zaczyna ważyć 2500 kg
z łatwością wylatuje z fotela często łamiąc nogi (jeśli siedzisz z tyłu łamiesz misiaa osoby przed tobą i ją zabijasz - samej mając szansę na przeżycie)i rozbijasz przednią szybę

niecałe 2% nienarodzonych dzieci jest w stanie przeżyć takie przeciążenie jeśli udzieli im się natychmiastowej pomocy, niestety o braku uszczerbku na zdrowiu nie możemy mówić

jeśli masz zapięte pasy - jest nieco lepiej, bo zostajesz w fotelu
przy 50km/h dobrze zapięty pas nie powinien zrobić krzywdy, przy większej prędkości zazwyczaj łamie kilka żeber, przy bardzo dużej prędkości współpraca pasa i siły przeciążenia kończy się zmiażdżeniem klatki piersiowej i urazami wielonarządowymi

podczas wypadku przy 50km/h jadąca autem osoba jest utrzymywana w fotelu, jednak pas jest skonstruowany tak, by utrzymać człowieka w fotelu wbrew oddziałującym podczas wypadku siłom
w praktyce - człowiek leci do przodu, a zablokowany wylatuje w górę lub w dół, pas biodrowy zsuwa się z bioder i bardzo mocno ściska brzuch, po wypadkach wiele osób ma urazy mięśni brzucha, a otarcia i nacięcia skóry na brzuchu są standardem, niestety zdarza się również, że delikwentowi pas z brzucha trzeba wyciągać emotka

z brzuchem kobiety w ciąży jest to samo, tylko że ona ma w sobie balon wypełniony wodą i ten balon od dołu jest ściskany
co się dzieje? u góry pęka, a nienarodzone dziecko nie ma żadnej ochrony przed pasem, który w tym wypadku jest dużo groźniejszy niż same siły przeciążeniowe...

wiele kobiet w ciąży mówi, że jeździ rzadko, przez całe życie nie miało wypadku więc teraz prawdopodobieństwo jest tak małe że nie opłaca się kupować adaptera

bo prawdopodobieństwo wypadku jest małe - ale nagłego hamowania lub drobnej kolizji już nie

kuzyn miał 4 miesiące praktyk na karetce w Krakowie, 3 razy w tygodniu po 10h
w tym czasie w samym Krakowie zbierał 6 kobiet w ciąży z urazami po nagłym hamowaniu lub drobnej kolizji(w różnych etapach ciąży)
po sile krwawienia mógł ocenić szanse na uratowani dziecka...
jedno się uratowało - bo babka była w 36tc i od razu poszła pod nóż

ale Polak mądry po szkodzie...

a ja wolę mieć święty spokój i minimalizować ryzyko - ot tak, z miłości do tej małej, nienarodzonej istoty...
0 0

Gość: kotek11

#4741101 Napisano: 09.10.2011 09:33:12
dianek ja rozumiem twoje obawy. jednak na adapter sie nie skusilam...akurat jak bylam z synkiem w ciazy dopier wchodzily na rynek i byly cholernie drogie - wiem ktos powie ze na bezpieczenstwie sie nie oszczedza..ja jednak mialam patent od kolezanki z pracy (jej cora pracuje wlasnie w pogotowiu). po prostu mialam na stale zapiety pas w samochodzie i jak wsiadalam to przez glowe wkladalam tylko pas gorny. wiec brzuszka nic nie uciskalo... jednek przez te wszystkie iesiace moja druga polowa miala zakaz jezdzenia szybko emotka droge na dzialke gdzie mamy ok 120km. pokonywalismy w 3 godziny emotka i to nie z powod korkow bo jezdzilismy bocznymi drogami emotka po prostu moj chlop mial nie miec na liczniku wiecej niz 50 emotka jakos sie przemeczyl emotka
0 0

Gość: katrin22

#4741232 Napisano: 09.10.2011 10:34:13
Ja przyznam, że o tym adapterze się niedawno dowiedziałam. Jeżdżę jak kotek11 napisała, tylko górny pas. Zostało mi 3 tygodnie do porodu to nie wiem czy warto teraz kupować ten adapter, ale chyba warto, bo przecież wypadek może się zdarzyć o każdej porze.
0 0

Gość: dianek

#4741250 Napisano: 09.10.2011 10:44:31
kotek11, takie zapięcie pasa podczas wypadku przy dużej prędkości (czyli powyżej 70km/h) gwarantuje przecięcie tętnicy szyjnej, rozerwanie kręgosłupa szyjnego, a przy większej prędkości - pas po prostu odcina głowę
przy 50km/h faktycznie nieco bezpieczniej

przy drobnej kolizji czy gwałtownym hamowaniu jest lepsze dla brzuszka niż normalnie zapięty pas emotka

czasy się zmieniają, ceny lecą w dół, świat wymyśla coraz to nowsze i lepsze patenty

ja swój adapter kupiłam za 60zł + KW - nowy, z gwarancją i to jeszcze w tej wygodniejszej wersji z klamrami po bokach a nie jedną na środku

teraz widzę na all trochę podrożały i są po 79zł nowe i po 50-60zł używane

i szczerze się dziwię że ludziom teraz takiej kasy żal na bezpieczeństwo ich dziecka

no ale to też sprawa indywidualna, każdy wydaje na co chce emotka

chyba nie ma co pogłębiać tematu emotka

kotek11 podziwiam Twojego chłopa że chciał jeździć tak wolno - ja swojego muszę ciągle stopować, na co dzień po mieście jeździ dość szybko i jak ma mnie w aucie to się ciągle zapomina emotka



0 0

Gość: dianek

#4741261 Napisano: 09.10.2011 10:48:28
katrin22 a dużo jeździsz? bo chyba na te 3 tygodnie nie warto - zanim przyjdzie, użyjesz może ze 2 razy i po ciąży emotka chyba tak pod koniec to lepiej w ogóle unikać długich podróży a jak się jeździ to powoli i z pasem tylko zapiętym na górę, przy 40-50km/h jest to dość dobre rozwiązanie

0 0

Gość: katrin22

#4741299 Napisano: 09.10.2011 11:02:51
dianek, no właśnie najdłuższa podróż mnie czeka za 2 tygodnie do lekarza (aż 60km) a tak to może z raz, czy dwa razy w tygodniu do miasteczka pobliskiego (10km), i to mąż mnie wozi, bo ja jakaś zdekoncentrowana jestem.
0 0

Gość: kotek11

#4742413 Napisano: 09.10.2011 08:03:40
dianek jak byłam z młodym to adaptery os kolo 200zł najbidniej kosztowały .... ja wolałam tą kaskę posiwęcieć na dobre badanie USG połowkowe emotka tym bardziej że chłop był własnie cierpliwy i nie marudil ze wolno ma jechac emotka
0 0

Gość: agasiam

#4742462 Napisano: 09.10.2011 08:19:14
Przyznam, że w trakcie ciąży ograniczyłam jazde samochodem do minimum. Zwyczajnie się stresuje.Mąż zabrał mnie do sklepu i oglądałam dwa rodzaje adapterów. Ciekawy pomysł, niestety wykonanie marne. Jakoś trudno uwierzyć mi w ich skuteczność przy obciążeniu 2t.Te zatrzaski czy użycie gumy trochę mnie zniechęciło. Mam nadzieje, że producenci samochodów zastosują jakieś sensowne rozwiązania na przyszłość. My jesteśmy skazane na to co jest. Dlatego uważam że pasy absolutnie tak i rozsądna jazda. Rekordów prędkości w ciąży nie warto bić. Trzeba pamiętać też o poduszce powietrznej, szczególnie u cięzarnej-kierowcy.
0 0

benasia

#4742480 Napisano: 09.10.2011 08:23:01
ja tam adapterów nie kupuje bo teraz i tak nie mogę sie z domu ruszać - kto wie kiedy urodzę (do terminu został mi miesiac, ale mogę wg lekarza wcześniej), a nawet jak jedziemy teraz to max 15km w jedna strone do lekarza i to raz na 2 tyg. Pasy tez zakładam tylko ten górny. a jak sama jeździłam w ciązy to nie jechała jak wariatka lub gdy mąż kierował, więc nie były mi potrzebne.
0 0

agusia147

#4742512 Napisano: 09.10.2011 08:35:13
My też jeździmy rozsądnie więc nie widzę problemu. A na wszystkich Świętych czy Boże Narodzenie wybieramy się pociągiem właśnie po to by się nie narażać.
0 0

Gość: dianek

#4742544 Napisano: 09.10.2011 08:51:50
agasiam tylko że klamry od adaptera nie trzymają 2t emotka one tylko trzymają pas na nogach a nie na brzuchu, mogą być zrobione z czegokolwiek byle stabilizowały pas w jednym miejscu - to on przecież przejmuje siły , adapter nie przejmuje praktycznie żadnych sił emotka

co do rozsądnego jeżdżenia... ja z tatą miałam wypadek przy 40km/h, ale co z tego skoro jakiś idiota wyprzedzał nas na lodzie ze 110 na liczniku?

chociaż lepszy był mój mąż 1,5 mies. temu - on spokojnie stał na światłach na jednym z największych rond w Krakowie - a delikwent na podwójnym gazie nie dość że skasował mu cały bok to jeszcze uciekł rozwalonym autem...

no a ja jeżdżę mimo wszystko sporo, po mieście komunikacja miejska jest uciążliwa, więc mężu mnie wozi, weekendy też raczej z jakimiś wypadami za miasto, więc mimo wszystko prawdopodobieństwo czegokolwiek rośnie

a wolę sobie później w brodę nie pluć emotka
0 0

agusia147

#4742561 Napisano: 09.10.2011 09:03:35
Zrobiło się zimno to ja się nigdzie nie wybieram emotka Dziś kurtka zimowa wróciła u mnie do łask emotka
0 0

Gość: agasiam

#4742632 Napisano: 09.10.2011 10:00:14
dianek napisał(a):

agasiam tylko że klamry od adaptera nie trzymają 2t emotka one tylko trzymają pas na nogach a nie na brzuchu, mogą być zrobione z czegokolwiek byle stabilizowały pas w jednym miejscu - to on przecież przejmuje siły , adapter nie przejmuje praktycznie żadnych sił emotka

co do rozsądnego jeżdżenia... ja z tatą miałam wypadek przy 40km/h, ale co z tego skoro jakiś idiota wyprzedzał nas na lodzie ze 110 na liczniku?

chociaż lepszy był mój mąż 1,5 mies. temu - on spokojnie stał na światłach na jednym z największych rond w Krakowie - a delikwent na podwójnym gazie nie dość że skasował mu cały bok to jeszcze uciekł rozwalonym autem...

no a ja jeżdżę mimo wszystko sporo, po mieście komunikacja miejska jest uciążliwa, więc mężu mnie wozi, weekendy też raczej z jakimiś wypadami za miasto, więc mimo wszystko prawdopodobieństwo czegokolwiek rośnie

a wolę sobie później w brodę nie pluć emotka


wiem dianek, że to pasy przejmują siłę tego obciążenia. Ale ten adapter jest mocowany do siedzenia z tyłu pasem a reszta to kwestia naszego siedzenia.W trakcie wypadku pas się zaciska, powoduje naprężenie adaptera. Czyli jakas siła na niego działać musi. Ja nie twierdze że to jest zły pomysł, tylko brakuje mi jakości. A jeden z tych które widziałam miał gumę, a guma ma tendencje do rozciągania i taki pas z dużym prawdopodobieństwem i tak znajdzie się na brzuszku. Cenie sobie bezpieczeństwo ale te które ja oglądałam to była raczej kwestia komfortu w trakcie jazdy. Zwyczajnie każda lepsza krawcowa mogła coś takiego wykonać sama. Może gdybym faktycznie jeździła bardzo dużo to pewnie bym kupiła (innych nie ma na rynku). Ja jednak tak stresuje się jazdą że praktcznie nie wsiadam do samochodu. Za to pokochałam kolej:) Najważniejsze aby wypadków z udziałem ciężarnych było jak najmniej i tego nam życzę.

agusia147 napisał(a):

Zrobiło się zimno to ja się nigdzie nie wybieram emotka Dziś kurtka zimowa wróciła u mnie do łask emotka


Niestety zbliża się a ja już tęsknie do wiosny:) Już i tak jak wchodze do mieszkania to czuję się jakbym zdobywała K2 a teraz jeszcze kurta, czapka, szalik. Chyba będe rozbierać się na klatce schodowej bo nie dam rady wciągnąć tego całego ekwipunku emotka
0 0

Gość: dianek

#4742682 Napisano: 10.10.2011 04:51:29
agasiam już wiem o który adapter Ci chodzi - te ze zwykłymi gumami są faktycznie dość... badziewne emotka ja mam ten poprawiony model (advanced) - znacznie lepiej to wygląda i się sprawdza, bo ma grubą gumę w pokrowcu i zatrzaski stalowe


co do kurtek - wczoraj się wybraliśmy ze znajomymi na chaczapuri przy okazji robiąc sobie 15 min spacerku
brrrr, ładna zimnica, na szczęście w kurtkę jesienno-zimową (taką do -2 stopni)się jeszcze mieszczę, za to z zimową chyba będzie problem - trzeba będzie coś pokombinować emotka

0 0

agusia147

#4743984 Napisano: 10.10.2011 02:13:15
Ja się jeszcze mieszczę w zimową, bo tamtej zimy kupiłam bojówkę emotka Cud że to L i się mieszczę, choć teraz żałuję że nie XL bo potem za dwa trzy miesiące mogę się nie zmieścić emotka

Hihi wdzianko króliczka przyszło emotka Słodziak i wykonanie oraz jakość jest ok.
0 0

Gość: katrin22

#4744274 Napisano: 10.10.2011 03:59:51
A mnie zapalenie pęcherza łapie, zadzwoniłam do lekarza i zalecił Urosept 3x2 tabl. więc zazywam leki i leżę..eh, jak to łapie to tamto
emotka
0 0

agusia147

#4744717 Napisano: 10.10.2011 06:53:18
Ja to się tylko modlę by nie złapać jakiegoś grypska... Pogoda taka, że może być łatwo o tego typu chorobę...
0 0

Gość: rachel

#4745346 Napisano: 11.10.2011 06:19:58
ejj kobietki mam pytanie. Dopadło mnie straszliwe przeziębienie. Mój lekarz (ginekolog) wyjechał na urlop ale przed urlopem na wszelki wypadek zostawił mi rozpiskę leków co brać bezpiecznie. Potrzebuję tylko zwolnienia lekarskiego. Czy jesli pójde do internisty on on tez moze mi wystawic zwolnienie płatne 100% - chodzi mi tylko o 2 tyg. będe wdzięczna za pomoc:)) a póki co kicham!
0 0

aneta411

#4745350 Napisano: 11.10.2011 06:24:59
rachel napisał(a):

ejj kobietki mam pytanie. Dopadło mnie straszliwe przeziębienie. Mój lekarz (ginekolog) wyjechał na urlop ale przed urlopem na wszelki wypadek zostawił mi rozpiskę leków co brać bezpiecznie. Potrzebuję tylko zwolnienia lekarskiego. Czy jesli pójde do internisty on on tez moze mi wystawic zwolnienie płatne 100% - chodzi mi tylko o 2 tyg. będe wdzięczna za pomoc:)) a póki co kicham!


tak, tylko powiedz mu o ciąży (oczywiście jeśli nie widać, że spodziewasz się dziecka) emotka
0 0

koper

#4745426 Napisano: 11.10.2011 07:12:47
rachel napisał(a):

ejj kobietki mam pytanie. Dopadło mnie straszliwe przeziębienie. Mój lekarz (ginekolog) wyjechał na urlop ale przed urlopem na wszelki wypadek zostawił mi rozpiskę leków co brać bezpiecznie. Potrzebuję tylko zwolnienia lekarskiego. Czy jesli pójde do internisty on on tez moze mi wystawic zwolnienie płatne 100% - chodzi mi tylko o 2 tyg. będe wdzięczna za pomoc:)) a póki co kicham!



Wypisze, pewnie, że wypisze, tylko musisz dopilnować, żeby zaznaczył na zwolnieniu, że jesteś w ciąży! Tam jest taka rubruka, nie pamietam jak się nazywa i trzeba tam wstawić literkę B. Wtedy oznacza to, że zwolnienie przypada na czas ciąży i jest płatne 100%
0 0