Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
Gość: dianek
przez 6 lat uczestniczyłam w szkoleniach teoretycznych i praktycznych z ratownictwa drogowego (oczywiście od strony medycznej)
widziałam i słyszałam o wielu wypadkach, brałam udział w akcjach ratunkowych i nasłuchałam się doświadczeń ratowników z karetek i chłopaków ze straży pożarnej
bardzo dobrze znam mechanizm działania pasów bezpieczeństwa oraz tego co dzieje się z człowiekiem podczas wypadku - również od strony praktycznej, bo miałam nieprzyjemność brać w takowym udział
pas jest fajnym urządzeniem bo ratuje życie, niestety pewnym kosztem...
podczas zderzenia z czymkolwiek przy prędkości 50km/h (choć mało kto tak wolno jeździ...) ciało człowieka który waży 70kg zaczyna ważyć 2500 kg
z łatwością wylatuje z fotela często łamiąc nogi (jeśli siedzisz z tyłu łamiesz misiaa osoby przed tobą i ją zabijasz - samej mając szansę na przeżycie)i rozbijasz przednią szybę
niecałe 2% nienarodzonych dzieci jest w stanie przeżyć takie przeciążenie jeśli udzieli im się natychmiastowej pomocy, niestety o braku uszczerbku na zdrowiu nie możemy mówić
jeśli masz zapięte pasy - jest nieco lepiej, bo zostajesz w fotelu
przy 50km/h dobrze zapięty pas nie powinien zrobić krzywdy, przy większej prędkości zazwyczaj łamie kilka żeber, przy bardzo dużej prędkości współpraca pasa i siły przeciążenia kończy się zmiażdżeniem klatki piersiowej i urazami wielonarządowymi
podczas wypadku przy 50km/h jadąca autem osoba jest utrzymywana w fotelu, jednak pas jest skonstruowany tak, by utrzymać człowieka w fotelu wbrew oddziałującym podczas wypadku siłom
w praktyce - człowiek leci do przodu, a zablokowany wylatuje w górę lub w dół, pas biodrowy zsuwa się z bioder i bardzo mocno ściska brzuch, po wypadkach wiele osób ma urazy mięśni brzucha, a otarcia i nacięcia skóry na brzuchu są standardem, niestety zdarza się również, że delikwentowi pas z brzucha trzeba wyciągać
z brzuchem kobiety w ciąży jest to samo, tylko że ona ma w sobie balon wypełniony wodą i ten balon od dołu jest ściskany
co się dzieje? u góry pęka, a nienarodzone dziecko nie ma żadnej ochrony przed pasem, który w tym wypadku jest dużo groźniejszy niż same siły przeciążeniowe...
wiele kobiet w ciąży mówi, że jeździ rzadko, przez całe życie nie miało wypadku więc teraz prawdopodobieństwo jest tak małe że nie opłaca się kupować adaptera
bo prawdopodobieństwo wypadku jest małe - ale nagłego hamowania lub drobnej kolizji już nie
kuzyn miał 4 miesiące praktyk na karetce w Krakowie, 3 razy w tygodniu po 10h
w tym czasie w samym Krakowie zbierał 6 kobiet w ciąży z urazami po nagłym hamowaniu lub drobnej kolizji(w różnych etapach ciąży)
po sile krwawienia mógł ocenić szanse na uratowani dziecka...
jedno się uratowało - bo babka była w 36tc i od razu poszła pod nóż
ale Polak mądry po szkodzie...
a ja wolę mieć święty spokój i minimalizować ryzyko - ot tak, z miłości do tej małej, nienarodzonej istoty...
Gość: kotek11
Gość: katrin22
Gość: dianek
przy 50km/h faktycznie nieco bezpieczniej
przy drobnej kolizji czy gwałtownym hamowaniu jest lepsze dla brzuszka niż normalnie zapięty pas
czasy się zmieniają, ceny lecą w dół, świat wymyśla coraz to nowsze i lepsze patenty
ja swój adapter kupiłam za 60zł + KW - nowy, z gwarancją i to jeszcze w tej wygodniejszej wersji z klamrami po bokach a nie jedną na środku
teraz widzę na all trochę podrożały i są po 79zł nowe i po 50-60zł używane
i szczerze się dziwię że ludziom teraz takiej kasy żal na bezpieczeństwo ich dziecka
no ale to też sprawa indywidualna, każdy wydaje na co chce
chyba nie ma co pogłębiać tematu
kotek11 podziwiam Twojego chłopa że chciał jeździć tak wolno - ja swojego muszę ciągle stopować, na co dzień po mieście jeździ dość szybko i jak ma mnie w aucie to się ciągle zapomina
Gość: dianek
Gość: katrin22
Gość: kotek11
Gość: agasiam
benasia
Postów 9176
Data rejestracji 08.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Zrobię zakupy na konkursy w: ABC, Tesco HM, Intermarche, Kaufland, Polomarket, Dino, Eko, Biedronka i innych - pw
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Zrobię zakupy w: Top Market, Rossman, Tesco, Real, Auchan, Carrefour, Lidl, Biedronka, Żabka
Gość: dianek
co do rozsądnego jeżdżenia... ja z tatą miałam wypadek przy 40km/h, ale co z tego skoro jakiś idiota wyprzedzał nas na lodzie ze 110 na liczniku?
chociaż lepszy był mój mąż 1,5 mies. temu - on spokojnie stał na światłach na jednym z największych rond w Krakowie - a delikwent na podwójnym gazie nie dość że skasował mu cały bok to jeszcze uciekł rozwalonym autem...
no a ja jeżdżę mimo wszystko sporo, po mieście komunikacja miejska jest uciążliwa, więc mężu mnie wozi, weekendy też raczej z jakimiś wypadami za miasto, więc mimo wszystko prawdopodobieństwo czegokolwiek rośnie
a wolę sobie później w brodę nie pluć
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Gość: agasiam
wiem dianek, że to pasy przejmują siłę tego obciążenia. Ale ten adapter jest mocowany do siedzenia z tyłu pasem a reszta to kwestia naszego siedzenia.W trakcie wypadku pas się zaciska, powoduje naprężenie adaptera. Czyli jakas siła na niego działać musi. Ja nie twierdze że to jest zły pomysł, tylko brakuje mi jakości. A jeden z tych które widziałam miał gumę, a guma ma tendencje do rozciągania i taki pas z dużym prawdopodobieństwem i tak znajdzie się na brzuszku. Cenie sobie bezpieczeństwo ale te które ja oglądałam to była raczej kwestia komfortu w trakcie jazdy. Zwyczajnie każda lepsza krawcowa mogła coś takiego wykonać sama. Może gdybym faktycznie jeździła bardzo dużo to pewnie bym kupiła (innych nie ma na rynku). Ja jednak tak stresuje się jazdą że praktcznie nie wsiadam do samochodu. Za to pokochałam kolej:) Najważniejsze aby wypadków z udziałem ciężarnych było jak najmniej i tego nam życzę.
Niestety zbliża się a ja już tęsknie do wiosny:) Już i tak jak wchodze do mieszkania to czuję się jakbym zdobywała K2 a teraz jeszcze kurta, czapka, szalik. Chyba będe rozbierać się na klatce schodowej bo nie dam rady wciągnąć tego całego ekwipunku
Gość: dianek
co do kurtek - wczoraj się wybraliśmy ze znajomymi na chaczapuri przy okazji robiąc sobie 15 min spacerku
brrrr, ładna zimnica, na szczęście w kurtkę jesienno-zimową (taką do -2 stopni)się jeszcze mieszczę, za to z zimową chyba będzie problem - trzeba będzie coś pokombinować
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Hihi wdzianko króliczka przyszło
Gość: katrin22
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Gość: rachel
aneta411
Postów 886
Data rejestracji 15.06.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
tak, tylko powiedz mu o ciąży (oczywiście jeśli nie widać, że spodziewasz się dziecka)
koper
Postów 2237
Data rejestracji 20.03.2011
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Wypisze, pewnie, że wypisze, tylko musisz dopilnować, żeby zaznaczył na zwolnieniu, że jesteś w ciąży! Tam jest taka rubruka, nie pamietam jak się nazywa i trzeba tam wstawić literkę B. Wtedy oznacza to, że zwolnienie przypada na czas ciąży i jest płatne 100%