Konkursowiczki w ciąży

agusia147

#4978292 Napisano: 26.01.2012 08:06:30
sonata napisał(a):

Ja pamiętam pielgrzymki odwiedzających w szpitalu. Położna setki razy powtarzała, że w sali mogą przebywać tylko dwie osoby, a i tak nikt nie słuchał. Na sali noworodki i tatusiowie lub wujowie pod wpływem lub zaraz po papierosku emotka
Ja byłam w sali 2 osobowej i umówiłyśmy się ze współlokatorką tylko na mężów do pomocy emotka



Mnie grozi tylko natłok teściów, reszta rodziny urlopów nie dostanie emotka I chwała za to... emotka
0 0

Gość: anavaX

#4978301 Napisano: 26.01.2012 08:11:17
agusia147 - jak byłam w ciąży teście mieli mnie głęboko gdzieś (jak się czuję itd.)
najgorsze jest teraz to, że mały ma prawie 3 miesiące i przypisują sobie do niego takie prawa że mnie złość bierze za każdym razem jak się z nimi widzę
jak do nich pojedziemy to nawet teściowa się mnie nie zapyta czy może małego, słyszę tylko daj mi go, potem bierze gotowe mleko (które mam tylko na wszelki wypadek) i go karmi, cały czas nosi, po rączkach całuje...

jak kiedyś nie wytrzymam to powiem, że jak tak dalej będzie robić to zobaczy go dopiero na jego komunii emotka
0 0

Gość: dianek

#4978307 Napisano: 26.01.2012 08:14:09
sonata napisał(a):

Dianek bardzo podoba mi się Twoje nastawienie do porodu. Takie radosne, bez zbędnego strachu a jednocześnie realistyczne emotka


poród ludzka rzecz emotka i do tego radosna! mój syn wtedy przyjdzie na świat - jak się z tego nie cieszyć? ja się tego porodu już doczekać nie mogę - nie tego jak już będzie po, tylko całego porodu emotka pewnie że będzie wymagało to i ode mnie i od malca sporo wysiłku, ale damy radę emotka

a strach mnie dopada co jakiś czas, chociaż jest kompletnie bez sensu... całe szczęście mężu mnie sprowadza na ziemię i przestaje się głupio bać emotka chociaż najbardziej się boję ewentualnych wymysłów lekarzy czy położnych... ale poczytałam, pogadałam i wiem czego chcę - a dzisiaj prawo zmusza personel szpitala do akceptacji moich warunków
i nikt mi nie pora oksytocyny, której nie chcę, nikt mi krocza nie natnie i nikt mi głowy podczas porodu bezsensownie zawracał nie będzie - bo za zakłócanie spokoju też taka wredna położna może mieć problem emotka a mężu będzie pilnował i w razie czego filmy nagrywał

emotka

poza tym wszystko MUSI być zgodnie z planem, naturą i w ogóle - bo następnego dzieciaka chcę rodzić w domu i koniec kropka emotka ;);) (proszę mnie na razie z tego postanowienia nie wyprowadzać - ono mnie podtrzymuje na duchu, realnie na to spojrzę podczas następnej ciąży emotka )
0 0

Gość: katrin22

#4978308 Napisano: 26.01.2012 08:14:41
benasia napisał(a):

katrin22 napisał(a):

grusia napisał(a):

katrin22 napisał(a):

Pytałaś się jak z wprowadzeniem papek?


Pytalam, ogolnie postepowac jak przy zdrowym dziecku z tym ze jesli daje sie słoiczki to pilnowac czy nie ma mleka w skladzie.I zeby dawac 1 nowosc na tydzien.Po 6 miesiacu bedziemy robic ekspozycje czyli podamy malej troszke np kaszki mleczno-ryzowej bo moze sie okazac ze po skazy sladu nie bedzie.


Tak myślałam, że jeśli słoiczek nie zawiera mleka to można próbować dawać. W marchewce, czy jabłuszku chyba nie występują śladowe ilości mleka...chociaż kto wie.
A propos kaszek gotowanych na peptiku, czy nutramigenie to czy po zagotowaniu tego mleka nie wygotowują się witaminki? bo mleko przygotowuje się przy 50st. Nie lepiej przygotować kaszkę na wodzie i dodać tego mleczka?
Ja nie znam się, tylko gdybam sobie..


o ile wiem mleko nie może mieć 50stopni tylko 40.
więc normalnie mleko a wtedy kaszki troszkę i ona się zagęszcza po wymieszaniu - przynajmniej moja siostrzenica tak dostawała.
a mleka z proszku dla niemowląt nie można gotować
emotka

a tak w ogóle to dziś zauważyłam u Mikusia taką troszeczkę ciemieniuchę - od razu oliwka po południu a po wieczornej kąpieli wyczesywanie - masakra wcześniej mały nic nie miał zwłaszcza że w Balneum go kąpię... na szczęście to była bardzo mała i drobna ciemieniucha. ciekawe jak jutro czy znów go trzeba oliwkować? emotka



Tak, w 40st, pomyliłam cyferki.
Kubuś też dostał ciemieniuchy i też oliwka, kąpiel i rozczesywanie,ale dziadostwo powraca, tylko w łagodnej wersji, czyli miejscami.
0 0

Gość: anavaX

#4978310 Napisano: 26.01.2012 08:15:16
anava napisał(a):

agusia147 - jak byłam w ciąży teście mieli mnie głęboko gdzieś (jak się czuję itd.)
najgorsze jest teraz to, że mały ma prawie 3 miesiące i przypisują sobie do niego takie prawa że mnie złość bierze za każdym razem jak się z nimi widzę
jak do nich pojedziemy to nawet teściowa się mnie nie zapyta czy może małego, słyszę tylko daj mi go, potem bierze gotowe mleko (które mam tylko na wszelki wypadek) i go karmi, cały czas nosi, po rączkach całuje...

jak kiedyś nie wytrzymam to powiem, że jak tak dalej będzie robić to zobaczy go dopiero na jego komunii emotka



a i jeszcze na chrzcianch ostatnio teść publicznie powiedział do mnie i męża, że trzeba było normalne imię dziecku dać a nasz mały to Antoś ;/

potem jeszcze się mnie zapytał czy w ciąży znów nie jestem, bo mam brzuch ( cenzura - niespełna 3 miesiące temu dziecko urodziłam)

też mam dosyć już tego wszystkiego
0 0

Gość: katrin22

#4978313 Napisano: 26.01.2012 08:17:12
anava napisał(a):

agusia147 - jak byłam w ciąży teście mieli mnie głęboko gdzieś (jak się czuję itd.)
najgorsze jest teraz to, że mały ma prawie 3 miesiące i przypisują sobie do niego takie prawa że mnie złość bierze za każdym razem jak się z nimi widzę
jak do nich pojedziemy to nawet teściowa się mnie nie zapyta czy może małego, słyszę tylko daj mi go, potem bierze gotowe mleko (które mam tylko na wszelki wypadek) i go karmi, cały czas nosi, po rączkach całuje...

jak kiedyś nie wytrzymam to powiem, że jak tak dalej będzie robić to zobaczy go dopiero na jego komunii emotka



Jakbym czytała o mojej sytuacji!!!
Też jak byłam w ciąży, to teściowie nigdy się nie zapytali jak się czuję, a teraz wielcy dziadkowie. Moja teściowa jak przyjedzie to też się pcha, ale karmić bym jej nie pozwoliła. A te jej mądrości to neguję i mam spokój, bo się obraża.
emotka
0 0

sonata

#4978318 Napisano: 26.01.2012 08:20:44
Anava - moja młodsza córcia ma na imię Róża. Ja to się dopiero nasłuchałam... A moja babcia też ma na imię Róża, 75 lat i nigdy nie narzekała emotka Antoś to śliczne imię emotka
0 0

Gość: anavaX

#4978323 Napisano: 26.01.2012 08:22:53
sonata napisał(a):

Anava - moja młodsza córcia ma na imię Róża. Ja to się dopiero nasłuchałam... A moja babcia też ma na imię Róża, 75 lat i nigdy nie narzekała emotka Antoś to śliczne imię emotka


jak teraz miałabym mieć drugie to mówię teściom, że wybiorę teraz Waleriana, Józefinę, Konstancję albo Alfreda
0 0

Gość: katrin22

#4978325 Napisano: 26.01.2012 08:23:12
anava ślicznie daliście na imię synkowi!
Teściową się nie przejmuj, jak widać wredna baba, a na taką nie ma rady, musisz jednym uchem słuchać a drugim wypuszczać, ja tak robię, a jak już zajdzie mi za skórę to powiem co ja myślę i koniec.
Chociaż moja ostatnio jakaś miła, jak wchodzi to mówicześć Kasiu, wychodzi: cześć Kasiu emotka od razu mi to podejrzane...chyba boi się, że nie przyjadę do niej z wnukiem.
0 0

Gość: katrin22

#4978330 Napisano: 26.01.2012 08:26:55
grusia napisał(a):

katrin22 napisał(a):

A propos kaszek gotowanych na peptiku, czy nutramigenie to czy po zagotowaniu tego mleka nie wygotowują się witaminki? bo mleko przygotowuje się przy 50st. Nie lepiej przygotować kaszkę na wodzie i dodać tego mleczka?


Tak sie zastanawiam po co chcesz gotowac mleko ?
Teraz jest taki luksus ze nie trzeba stac i gotowac jak kiedys - robisz mleko jak zwykle po czym dajesz odpowiednia il kaszki ryzowej/kleiku i mieszasz, chwile pozniej wszystko gotowe do podania emotka


Myślałam, że Wy piszecie o kaszkach typu kasza manna i stad moje wątpliwości emotka
0 0

Gość: anavaX

#4978336 Napisano: 26.01.2012 08:29:18
katrin22 napisał(a):

anava ślicznie daliście na imię synkowi!
Teściową się nie przejmuj, jak widać wredna baba, a na taką nie ma rady, musisz jednym uchem słuchać a drugim wypuszczać, ja tak robię, a jak już zajdzie mi za skórę to powiem co ja myślę i koniec.
Chociaż moja ostatnio jakaś miła, jak wchodzi to mówicześć Kasiu, wychodzi: cześć Kasiu emotka od razu mi to podejrzane...chyba boi się, że nie przyjadę do niej z wnukiem.


ja też muszę przyjąć jakąś strategię emotka

a jeszcze kilka słów do dianek
ja też miałam takie nastawienie co ma być to będzie, nie panikowałam i wszystko przyjęłam jako normę
nie myślałam za to, by na kogoś wrzeszczeć
najważniejsze, to myśleć o tym by sobie było dobrze i by maleństwu w przychodzeniu na świat pomóc emotka
swój poród tak jak już kiedyś pisałam wspominał bardzo, ale to bardzo dobrze (nie chodzi tylko o opiekę) ale także o ból i samopoczucie, które wcale nie okazało się takie złe...
przyznam, też że dla mnie cała ciąża i poród były lżejsze niż pierwsze 2 tygodnie po porodzie (zmęczenie, brak snu mnie totalnie wykończyły) ale już po miesiącu przyzwyczaiłam się do tego emotka
0 0

Gość: grusia

#4978338 Napisano: 26.01.2012 08:29:48
Nie nie na te kaszke trzeba jeszcze poczekac jak nadejdzie czas ekspozycji na gluten czyli ok 5- 6 miesiaca zycia.
0 0

Gość: allice

#4978343 Napisano: 26.01.2012 08:31:46
katrin22 napisał(a):

grusia napisał(a):

katrin22 napisał(a):

A propos kaszek gotowanych na peptiku, czy nutramigenie to czy po zagotowaniu tego mleka nie wygotowują się witaminki? bo mleko przygotowuje się przy 50st. Nie lepiej przygotować kaszkę na wodzie i dodać tego mleczka?


Tak sie zastanawiam po co chcesz gotowac mleko ?
Teraz jest taki luksus ze nie trzeba stac i gotowac jak kiedys - robisz mleko jak zwykle po czym dajesz odpowiednia il kaszki ryzowej/kleiku i mieszasz, chwile pozniej wszystko gotowe do podania emotka


Myślałam, że Wy piszecie o kaszkach typu kasza manna i stad moje wątpliwości emotka



A ja robiłam zwykłą kaszkę mannę z mlekiem modyfikowanym. Gotowałam ją najpierw na wodzie, tak żeby nie była zbyt gęsta, a potem studziłam i dosypywałam mleka w proszku i dokładnie mieszałam. Robiłam tak czasem bo synek bardzo lubi zwykłą kaszę mannę jako przerywnik od tych gotowych.
0 0

Gość: katrin22

#4978347 Napisano: 26.01.2012 08:33:38
grusia napisał(a):

Nie nie na te kaszke trzeba jeszcze poczekac jak nadejdzie czas ekspozycji na gluten czyli ok 5- 6 miesiaca zycia.


A to jeszcze czas emotka
Grusia dajesz już swojej małej Pepti? bo interesuje mnie, czy jej smakuje. Kubuś zanim zassie butlę to krzywi się 5 razy emotka
0 0

staszek

#4978348 Napisano: 26.01.2012 08:33:43
anava napisał(a):

anava napisał(a):

agusia147 - jak byłam w ciąży teście mieli mnie głęboko gdzieś (jak się czuję itd.)
najgorsze jest teraz to, że mały ma prawie 3 miesiące i przypisują sobie do niego takie prawa że mnie złość bierze za każdym razem jak się z nimi widzę
jak do nich pojedziemy to nawet teściowa się mnie nie zapyta czy może małego, słyszę tylko daj mi go, potem bierze gotowe mleko (które mam tylko na wszelki wypadek) i go karmi, cały czas nosi, po rączkach całuje...

jak kiedyś nie wytrzymam to powiem, że jak tak dalej będzie robić to zobaczy go dopiero na jego komunii emotka



a i jeszcze na chrzcianch ostatnio teść publicznie powiedział do mnie i męża, że trzeba było normalne imię dziecku dać a nasz mały to Antoś ;/

potem jeszcze się mnie zapytał czy w ciąży znów nie jestem, bo mam brzuch ( cenzura - niespełna 3 miesiące temu dziecko urodziłam)

też mam dosyć już tego wszystkiego


a to cham z teścia, wymyśl coś równie miłego i mu zapodaj przy następnym widzeniu...
0 0

Gość: katrin22

#4978349 Napisano: 26.01.2012 08:34:15
allice napisał(a):

katrin22 napisał(a):

grusia napisał(a):

katrin22 napisał(a):

A propos kaszek gotowanych na peptiku, czy nutramigenie to czy po zagotowaniu tego mleka nie wygotowują się witaminki? bo mleko przygotowuje się przy 50st. Nie lepiej przygotować kaszkę na wodzie i dodać tego mleczka?


Tak sie zastanawiam po co chcesz gotowac mleko ?
Teraz jest taki luksus ze nie trzeba stac i gotowac jak kiedys - robisz mleko jak zwykle po czym dajesz odpowiednia il kaszki ryzowej/kleiku i mieszasz, chwile pozniej wszystko gotowe do podania emotka


Myślałam, że Wy piszecie o kaszkach typu kasza manna i stad moje wątpliwości emotka



A ja robiłam zwykłą kaszkę mannę z mlekiem modyfikowanym. Gotowałam ją najpierw na wodzie, tak żeby nie była zbyt gęsta, a potem studziłam i dosypywałam mleka w proszku i dokładnie mieszałam. Robiłam tak czasem bo synek bardzo lubi zwykłą kaszę mannę jako przerywnik od tych gotowych.


No właśnie o tym myślałam heh emotka
0 0

benasia

#4978351 Napisano: 26.01.2012 08:35:10
ja już kupiłam na kiedyś kaszki ryżowe od 4 miesiąca i mleczno-ryżowe (te się robi na wodzie, choć pierwotnie sądziłam że i na mleku można emotka )

taką kaszkę chyba można np dać malutką łyżeczkę do mleczka aby małego uczyć gdy będzie miał 4 miesiące czy musi być najpierw zwykły kleik do mleczka?
0 0

Gość: grusia

#4978358 Napisano: 26.01.2012 08:38:02
Nie musi byc kleik najpierw, mozesz zagescic ryzowa modyfikowane mleko i zobaczyc jak maly zareaguje. Zazdroszcze tych mleczno ryzowych kaszek - pyszne są emotka .Mam nadzieje ze u nas skaza zniknie szybko i przy pierwszej ekspozycji osiagniemy sukces emotka
0 0

Gość: katrin22

#4978359 Napisano: 26.01.2012 08:39:59
grusia napisał(a):

Nie musi byc kleik najpierw, mozesz zagescic ryzowa modyfikowane mleko i zobaczyc jak maly zareaguje. Zazdroszcze tych mleczno ryzowych kaszek - pyszne są emotka .Mam nadzieje ze u nas skaza zniknie szybko i przy pierwszej ekspozycji osiagniemy sukces emotka


Też mam taką nadzieję, że i u nas zniknie, a jak nie to zawsze można Sinlac z musem jabłkowym wymieszać emotka
0 0

agusia147

#4978362 Napisano: 26.01.2012 08:41:19
anava napisał(a):

anava napisał(a):

agusia147 - jak byłam w ciąży teście mieli mnie głęboko gdzieś (jak się czuję itd.)
najgorsze jest teraz to, że mały ma prawie 3 miesiące i przypisują sobie do niego takie prawa że mnie złość bierze za każdym razem jak się z nimi widzę
jak do nich pojedziemy to nawet teściowa się mnie nie zapyta czy może małego, słyszę tylko daj mi go, potem bierze gotowe mleko (które mam tylko na wszelki wypadek) i go karmi, cały czas nosi, po rączkach całuje...

jak kiedyś nie wytrzymam to powiem, że jak tak dalej będzie robić to zobaczy go dopiero na jego komunii emotka



a i jeszcze na chrzcianch ostatnio teść publicznie powiedział do mnie i męża, że trzeba było normalne imię dziecku dać a nasz mały to Antoś ;/

potem jeszcze się mnie zapytał czy w ciąży znów nie jestem, bo mam brzuch ( cenzura - niespełna 3 miesiące temu dziecko urodziłam)

też mam dosyć już tego wszystkiego



Moja zaś ma w drugą stronę, totalne w cenzurawłażenie, co jeszcze gorsze jest od braku zainteresowania, bo ciągle dzwoni, pyta o zdrowie itp... Ale to cholernie upierdliwe... A jeszcze szlag mnie trafia jak wyskakuje z tekstem, że bardzo lubi niemowlęce tyłeczki... całować...
0 0