Konkursowiczki w ciąży

beniaminowa

#4978037 Napisano: 26.01.2012 05:52:53
sonata napisał(a):

beniaminowa napisał(a):

fryteczka napisał(a):

emilka1705 napisał(a):

Katrin próbuj i czekamy na relacje:) a beniaminowa w 2-paku? czy znów na zwiedzaniu szpitala?:) emotka


moze juz sie rozpakowala emotka ile mozna emotka
zostaje nam czekac az sie pojawi - chyba,ze ktos ma z nia kontakt


Jestem emotka W 2packu emotka Byłam dziś na USG/KTG... Skurczy brak (tzn czasem co godzinę się jakiś przypląta emotka ) a dzidzi już nisko i duże szanse na poród SN są tylko maleństwo ułożone twarzą do spojenia łonowego emotka ale może się jeszcze przekręci... Moja gin mimo wszystko sugeruje CC, bo dzidzi duże (3660 czyli nie kolos) i mały odstęp od ostatniego CC... Sama nie wiem co robić emotka


A jaką miałaś przerwę od ostatniego cc? Ważne, że Ty i dzidzi dobrze się czujecie emotka Moja dzidzia bardzo się wierci raz głaskam plecki a raz czuję kolanka i łokietki emotka


Synek się urodził 10.06.2010 chyba zalecają 2 lata... U mnie wszystko ok emotka Tylko męczy mnie ta niepewność to dziś czy jeszcze nie? CC czy SN? Masakra emotka
0 0

beniaminowa

#4978041 Napisano: 26.01.2012 05:54:16
sonata napisał(a):

beniaminowa napisał(a):

katrin22 napisał(a):

beniaminowa ile Twój synek miał miesięcy jak zaszłaś w 2 ciążę??


11 emotka nie cały roczek... Chciałam mieć mały odtęp między dziećmi ale nie myślałam że się nam uda za pierwszym razem emotka


Ja 14 a i tak był opitol, że za wcześnie emotka


U mnie gin powiedziała że są takie tabletki anty które można brać jak się karmi emotka Chyba nie myślała że to planowane emotka
0 0

sonata

#4978052 Napisano: 26.01.2012 05:58:18
U nas jest pewne ryzyko pęknięcia macicy niestety emotka Lekarz tłumaczył mi, że własne skurcze nie są takie złe i można próbować SN, jednak taki poród jest specjalnie monitorowany. Bardzo niedobre dla szytej macicy i dla maluszka są skurcze po oxy... U mnie po kroplówkach było rozwarcie na 5-6 i skurcze parte emotka i biegiem na stół.
0 0

beniaminowa

#4978059 Napisano: 26.01.2012 06:01:18
sonata napisał(a):

U nas jest pewne ryzyko pęknięcia macicy niestety emotka Lekarz tłumaczył mi, że własne skurcze nie są takie złe i można próbować SN, jednak taki poród jest specjalnie monitorowany. Bardzo niedobre dla szytej macicy i dla maluszka są skurcze po oxy... U mnie po kroplówkach było rozwarcie na 5-6 i skurcze parte emotka i biegiem na stół.


No właśnie tego pęknięcia się boi moja gin... Jak bym wiedziała że nie dam rady urodzić SN to w poniedziałek bym poszła pod nóż... A tak to głupia mam cały czas nadzieję...
0 0

agusia147

#4978078 Napisano: 26.01.2012 06:10:42
beniaminowa napisał(a):

fryteczka napisał(a):

emilka1705 napisał(a):

Katrin próbuj i czekamy na relacje:) a beniaminowa w 2-paku? czy znów na zwiedzaniu szpitala?:) emotka


moze juz sie rozpakowala emotka ile mozna emotka
zostaje nam czekac az sie pojawi - chyba,ze ktos ma z nia kontakt


Jestem emotka W 2packu emotka Byłam dziś na USG/KTG... Skurczy brak (tzn czasem co godzinę się jakiś przypląta emotka ) a dzidzi już nisko i duże szanse na poród SN są tylko maleństwo ułożone twarzą do spojenia łonowego emotka ale może się jeszcze przekręci... Moja gin mimo wszystko sugeruje CC, bo dzidzi duże (3660 czyli nie kolos) i mały odstęp od ostatniego CC... Sama nie wiem co robić emotka



Moje większe będzie, lekarz mu wróży coś koło 3750-3900...

katrin22 napisał(a):

agusia147 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

agusia147 napisał(a):

U mnie w szpitalu też jest jedno koło porodowe emotka


przeczytałam koło ratunkowe emotka emotka



Żeby tak ratunkowe też były emotka


Mąż będzie Twoim kołem ratunkowym, albo znieczulenie emotka )))) emotka



Haha emotka Teściowa coś mojemu mężowi wydzwania i opowiada o szkodliwości znieczulenia, że niby z 3 ginami gadała emotka A ja gadałam z moim i mówi, żeby brać emotka i że teściowa pewnie jakby za jej czasów była możliwość też by poprosiła...
0 0

agusia147

#4978082 Napisano: 26.01.2012 06:13:38
beniaminowa napisał(a):

sonata napisał(a):

U nas jest pewne ryzyko pęknięcia macicy niestety emotka Lekarz tłumaczył mi, że własne skurcze nie są takie złe i można próbować SN, jednak taki poród jest specjalnie monitorowany. Bardzo niedobre dla szytej macicy i dla maluszka są skurcze po oxy... U mnie po kroplówkach było rozwarcie na 5-6 i skurcze parte emotka i biegiem na stół.


No właśnie tego pęknięcia się boi moja gin... Jak bym wiedziała że nie dam rady urodzić SN to w poniedziałek bym poszła pod nóż... A tak to głupia mam cały czas nadzieję...



Pocieszające jest to, że teraz kroją nie wzdłuż a w poprzek, dzięki czemu wszystko lepiej i szybciej się goi, ale chyba nie chciałabym mojego pierwszego dzieciaczka rodzić przez cc.
0 0

Gość: katrin22

#4978088 Napisano: 26.01.2012 06:17:33
sonata napisał(a):

katrin22 napisał(a):

Ja Kubusia czułam ciągle w tej samej pozycji, tylko główką bidulek ruszał i rączkami pod żebrem prawym.
Ogólnie mało się ruszał, bo nie miał miejsca, za to teraz nadrabia emotka


Dlatego jestem zdziwiona, że ma jeszcze miejsce aby tak wędrować emotka Dzisiaj Kubuś czuje się lepiej?


Dzisiaj też maruda, przed zaśnięciem tak ma od kilku dni, oby mu przeszło. emotka
0 0

Gość: agasiam

#4978098 Napisano: 26.01.2012 06:24:43
Dziś byliśmy na usg bioderek. Ja nastawiałam się na jakieś masakryczne badanie a to raptem 5 minut trwało z rozbieraniem dziecka. Popatrzyłam na dzieciaczki które rówież czekały na badanie i kurcze ten mój synuś to duży chłopak. Takie malutkie niekóre że mój to był większy jak się urodził emotka . Ma to po mamusi.
0 0

beniaminowa

#4978113 Napisano: 26.01.2012 06:33:34
agusia147 napisał(a):

beniaminowa napisał(a):

sonata napisał(a):

U nas jest pewne ryzyko pęknięcia macicy niestety emotka Lekarz tłumaczył mi, że własne skurcze nie są takie złe i można próbować SN, jednak taki poród jest specjalnie monitorowany. Bardzo niedobre dla szytej macicy i dla maluszka są skurcze po oxy... U mnie po kroplówkach było rozwarcie na 5-6 i skurcze parte emotka i biegiem na stół.


No właśnie tego pęknięcia się boi moja gin... Jak bym wiedziała że nie dam rady urodzić SN to w poniedziałek bym poszła pod nóż... A tak to głupia mam cały czas nadzieję...



Pocieszające jest to, że teraz kroją nie wzdłuż a w poprzek, dzięki czemu wszystko lepiej i szybciej się goi, ale chyba nie chciałabym mojego pierwszego dzieciaczka rodzić przez cc.


Wtedy było mi już wszystko jedno... Byle urodzić emotka
0 0

sonata

#4978114 Napisano: 26.01.2012 06:34:00
Katrin - nawet takie maleństwa mają prawo gorzej się czuć. Jakiś maly bąbelek biega po brzuszku i już dziecku źle.
Agusia - przez wszystkie dobre rady słyszane w ciąży można się nerwicy nabawić. Ja pierwszą dzidzię urodziłam SN, lekarz - profesor zastosował chwyt Kristellera, bardzo ryzykowny, stosowany w ostateczności tylko przez bardzo doświadczonych lekarzy. Małą wyskoczyła jak na kreskówkach, na długość pępowiny. Inaczej też byłoby CC...
0 0

agusia147

#4978137 Napisano: 26.01.2012 06:50:32
sonata napisał(a):

Katrin - nawet takie maleństwa mają prawo gorzej się czuć. Jakiś maly bąbelek biega po brzuszku i już dziecku źle.
Agusia - przez wszystkie dobre rady słyszane w ciąży można się nerwicy nabawić. Ja pierwszą dzidzię urodziłam SN, lekarz - profesor zastosował chwyt Kristellera, bardzo ryzykowny, stosowany w ostateczności tylko przez bardzo doświadczonych lekarzy. Małą wyskoczyła jak na kreskówkach, na długość pępowiny. Inaczej też byłoby CC...



Nie połamał jej nic przy tym?

Ja to kurde zęby zaciskam, żeby im wszystkim nie nagadać... Ostatnim razem nie wyrobiłam dwa dni przed moim ślubem i całej rodzinie po kolei nawciskałam za ich dobre rady... Aż dziwne że nikt się wtedy nie obraził... Ale cholera szlag człowieka trafia jak nawet do sukni się wpierdzielać próbowali...

Teraz też słyszę, że lepiej żebym miała pokarm itd, że dla dziecka zdrowiej itp... A ja mam to w cenzura, będzie co będzie, mnie nikt cycem nie karmił i co? Żyję, a i odporność mam lepszą niż męża siostrzeniec, który cyca do 3roku życia ciamkał... A dziecko moje, nie będzie mi się nikt do wychowania wpierdzielał, moja sprawa w co ubieram, czym karmię, jaki wózek kupię i dlaczego nie mam pościeli do łóżeczka tylko śpiworek...
0 0

monika1985monik

#4978149 Napisano: 26.01.2012 06:58:23
Agusia pamiętaj że wtrącać się będą zawsze niestety ale pamiętaj że podświadomość mamy mówi co jest najlepsze dla jej dziecka a inni muszą się z tym pogodzić czy się im to podoba czy nie
emotka
0 0

sonata

#4978151 Napisano: 26.01.2012 07:00:24
Agusia - chylę czoło przed Twoja asertywnością. Ja się wściekam czasem, ale tłumię to w sobie.
Córcia na szczęście zdrowiutka, dostała 10 pkt emotka
0 0

agusia147

#4978156 Napisano: 26.01.2012 07:03:06
sonata napisał(a):

Agusia - chylę czoło przed Twoja asertywnością. Ja się wściekam czasem, ale tłumię to w sobie.
Córcia na szczęście zdrowiutka, dostała 10 pkt emotka



Wierz mi, że czasem mnie bierze kur**ca... Całe szczęście, że babcie mają daleko... Gorzej, że na poród teściowa chce się zwalić, a ja ciężko ją toleruję na jej metrażu a ona ma dom, a co dopiero w mieszkaniu 50metrów...
0 0

benasia

#4978187 Napisano: 26.01.2012 07:17:55
katrin22 napisał(a):

grusia napisał(a):

katrin22 napisał(a):

Pytałaś się jak z wprowadzeniem papek?


Pytalam, ogolnie postepowac jak przy zdrowym dziecku z tym ze jesli daje sie słoiczki to pilnowac czy nie ma mleka w skladzie.I zeby dawac 1 nowosc na tydzien.Po 6 miesiacu bedziemy robic ekspozycje czyli podamy malej troszke np kaszki mleczno-ryzowej bo moze sie okazac ze po skazy sladu nie bedzie.


Tak myślałam, że jeśli słoiczek nie zawiera mleka to można próbować dawać. W marchewce, czy jabłuszku chyba nie występują śladowe ilości mleka...chociaż kto wie.
A propos kaszek gotowanych na peptiku, czy nutramigenie to czy po zagotowaniu tego mleka nie wygotowują się witaminki? bo mleko przygotowuje się przy 50st. Nie lepiej przygotować kaszkę na wodzie i dodać tego mleczka?
Ja nie znam się, tylko gdybam sobie..


o ile wiem mleko nie może mieć 50stopni tylko 40.
więc normalnie mleko a wtedy kaszki troszkę i ona się zagęszcza po wymieszaniu - przynajmniej moja siostrzenica tak dostawała.
a mleka z proszku dla niemowląt nie można gotować
emotka

a tak w ogóle to dziś zauważyłam u Mikusia taką troszeczkę ciemieniuchę - od razu oliwka po południu a po wieczornej kąpieli wyczesywanie - masakra wcześniej mały nic nie miał zwłaszcza że w Balneum go kąpię... na szczęście to była bardzo mała i drobna ciemieniucha. ciekawe jak jutro czy znów go trzeba oliwkować? emotka
0 0

Gość: dianek

#4978233 Napisano: 26.01.2012 07:36:55
agusia - ja nie zamierzam nikomu mówić kiedy dokładnie rodzimy
mamy plan po cichu pojechać i nie mówić nawet gdzie emotka jakiś czas po fakcie pójdą smski

przy okazji poinformujemy, że pierwsze odwiedziny planujemy po 3-4 tygodniach i że będziemy zapraszać telefonicznie emotka

wcześniej nikomu drzwi nie otworze - nie ważne czy to będzie mama, teściowa, ciotka czy pies sąsiada...

obrażać się mogą do woli - obrażali się już 100 razy, zawsze im szybko przechodziło to i teraz im przejdzie emotka

co do znieczulenia i jego szkodliwości... teściowa chyba ci zazdrości po prostu że masz możliwość zażyczyć sobie takie i pierdoły Ci opowiada emotka może jeszcze twierdzi, że rodzenie na leżąco jest najlepsze, a inne pozycje są szkodliwe ?;)

a co do oksy - ja się nie zgadzam na podanie mi tego czegoś - albo rodzę w pełni SN bez żadnej chemii albo idziemy na stół, powikłań po oksy nie chcę - ani fizycznych, ani psychicznych

w dodatku oksytocyna nie jest na liście środków ratujących życie lub zdrowie więc jeśli jej nie chcemy to nie mają prawa jej podać, za to mogą zastosować inne metody wywoływania skurczy (naturalne, łagodniejsze) emotka
0 0

Gość: grusia

#4978250 Napisano: 26.01.2012 07:45:36
katrin22 napisał(a):

A propos kaszek gotowanych na peptiku, czy nutramigenie to czy po zagotowaniu tego mleka nie wygotowują się witaminki? bo mleko przygotowuje się przy 50st. Nie lepiej przygotować kaszkę na wodzie i dodać tego mleczka?


Tak sie zastanawiam po co chcesz gotowac mleko ?
Teraz jest taki luksus ze nie trzeba stac i gotowac jak kiedys - robisz mleko jak zwykle po czym dajesz odpowiednia il kaszki ryzowej/kleiku i mieszasz, chwile pozniej wszystko gotowe do podania emotka
0 0

sonata

#4978263 Napisano: 26.01.2012 07:49:40
Dianek bardzo podoba mi się Twoje nastawienie do porodu. Takie radosne, bez zbędnego strachu a jednocześnie realistyczne emotka
0 0

agusia147

#4978270 Napisano: 26.01.2012 07:54:32
dianek napisał(a):

agusia - ja nie zamierzam nikomu mówić kiedy dokładnie rodzimy
mamy plan po cichu pojechać i nie mówić nawet gdzie emotka jakiś czas po fakcie pójdą smski

przy okazji poinformujemy, że pierwsze odwiedziny planujemy po 3-4 tygodniach i że będziemy zapraszać telefonicznie emotka

wcześniej nikomu drzwi nie otworze - nie ważne czy to będzie mama, teściowa, ciotka czy pies sąsiada...

obrażać się mogą do woli - obrażali się już 100 razy, zawsze im szybko przechodziło to i teraz im przejdzie emotka

co do znieczulenia i jego szkodliwości... teściowa chyba ci zazdrości po prostu że masz możliwość zażyczyć sobie takie i pierdoły Ci opowiada emotka może jeszcze twierdzi, że rodzenie na leżąco jest najlepsze, a inne pozycje są szkodliwe ?;)

a co do oksy - ja się nie zgadzam na podanie mi tego czegoś - albo rodzę w pełni SN bez żadnej chemii albo idziemy na stół, powikłań po oksy nie chcę - ani fizycznych, ani psychicznych

w dodatku oksytocyna nie jest na liście środków ratujących życie lub zdrowie więc jeśli jej nie chcemy to nie mają prawa jej podać, za to mogą zastosować inne metody wywoływania skurczy (naturalne, łagodniejsze) emotka



Gorzej, że mężu sam swemu ojcu zakabluje, a jak zakabluje to to już pójdzie lawinowo... A ja cholera chcę święty spokój, a nie upierdliwstwa... I pierwsze co to poproszę o znieczulenie, jak nie dla samej siebie to na złość teściowej emotka Co do rodzenia na leżąco to nie wiem co o tym sądzi, nie zamierzam jej o to pytać. Będę rodzić tak, aby mnie było wygodniej i aby mnie mniej bolało, no i żeby trwało to krócej...
0 0

sonata

#4978283 Napisano: 26.01.2012 08:02:38
Ja pamiętam pielgrzymki odwiedzających w szpitalu. Położna setki razy powtarzała, że w sali mogą przebywać tylko dwie osoby, a i tak nikt nie słuchał. Na sali noworodki i tatusiowie lub wujowie pod wpływem lub zaraz po papierosku emotka
Ja byłam w sali 2 osobowej i umówiłyśmy się ze współlokatorką tylko na mężów do pomocy emotka
0 0