Konkursowiczki w ciąży

efelinkaaa

#5022862 Napisano: 17.02.2012 08:03:41
grusia napisał(a):

Chciałam teraz cos napisac ale ugryzłam sie w jezyk ( a raczej trzepnełam w paluchy ) co by jatki nie robic ... ale ostatnio jak tu wchodze to tylko po to by sie posmiac w duchu z niektorych wypowiedzi.



ja też.. zaczynam dzień od Waszego watku i od razu mi się humor poprawia emotka i tutaj tez ugryzę się w język emotka

agusia - powodzenia, oby poszło szybko i sprawnie! A tak na marginesie, to moją koleżankę też wczoraj położyli, dzisiaj podłączą ją pod oksy.. U niej dzidziuś na usg wyszedł ponad 4200, ale pierwszy też się urodził ponad 4300 (62cm) emotka

Powodzenia kochana i daj znać co i jak!
0 0

Gość: sandra1

#5022881 Napisano: 17.02.2012 08:15:35
Witam mam okropną grype nadal lekarz przepisał mi antybiotyk ospamox bral juz ktos?
0 0

Gość: sandra1

#5022884 Napisano: 17.02.2012 08:16:53
zamowilam sobie taka poduche na allegro ma juz ktos taka?
0 0

Gość: sandra1

#5022887 Napisano: 17.02.2012 08:17:13

Gość: sandra1

#5022910 Napisano: 17.02.2012 08:32:56
kupiłam sobie takze piłke gimnastyczna duza do cwiczen nie znacie dziewczyny jakiejs stronki z cwiczeniami na pilce dla kobiet w ciazy?
0 0

Gość: nineczka17

#5022913 Napisano: 17.02.2012 08:38:13
sandra1 napisał(a):

kupiłam sobie takze piłke gimnastyczna duza do cwiczen nie znacie dziewczyny jakiejs stronki z cwiczeniami na pilce dla kobiet w ciazy?


http://aktywni.pl...-dla-kobiet-w-ciazy/

http://www.youtub...&feature=related
0 0

Gość: sandra1

#5022929 Napisano: 17.02.2012 08:47:35
nineczkaDZIEKUJE
0 0

melissa

#5022943 Napisano: 17.02.2012 08:54:02
efelinkaaa napisał(a):

grusia napisał(a):

Chciałam teraz cos napisac ale ugryzłam sie w jezyk ( a raczej trzepnełam w paluchy ) co by jatki nie robic ... ale ostatnio jak tu wchodze to tylko po to by sie posmiac w duchu z niektorych wypowiedzi.



ja też.. zaczynam dzień od Waszego watku i od razu mi się humor poprawia emotka i tutaj tez ugryzę się w język emotka




Ten wątek przypomina już Popraw sobie humor - cóż, poród wszystko zweryfikuje, póki co można się pośmiać z przeteoretyzowania, które ma się nijak do rzeczywistości:)

Wiadomo coś, czy dziewczyny już urodziły?
0 0

Gość: grusia

#5022948 Napisano: 17.02.2012 08:56:04
Sonata dzis ma miec CC wiec moze jest w trakcie emotka
0 0

Gość: kotek11

#5022959 Napisano: 17.02.2012 09:06:55
grusia napisał(a):

Sonata dzis ma miec CC wiec moze jest w trakcie emotka


albo i po ... zalezy w jakich godzinach tna w jej szpitalu
0 0

Gość: katrin22

#5022973 Napisano: 17.02.2012 09:17:53
kotek11 napisał(a):

grusia napisał(a):

Sonata dzis ma miec CC wiec moze jest w trakcie emotka


albo i po ... zalezy w jakich godzinach tna w jej szpitalu


pewnie jej z rana zrobili emotka
0 0

Gość: katrin22

#5022988 Napisano: 17.02.2012 09:23:49
melissa napisał(a):

efelinkaaa napisał(a):

grusia napisał(a):

Chciałam teraz cos napisac ale ugryzłam sie w jezyk ( a raczej trzepnełam w paluchy ) co by jatki nie robic ... ale ostatnio jak tu wchodze to tylko po to by sie posmiac w duchu z niektorych wypowiedzi.



ja też.. zaczynam dzień od Waszego watku i od razu mi się humor poprawia emotka i tutaj tez ugryzę się w język emotka




Ten wątek przypomina już Popraw sobie humor - cóż, poród wszystko zweryfikuje, póki co można się pośmiać z przeteoretyzowania, które ma się nijak do rzeczywistości:)

Wiadomo coś, czy dziewczyny już urodziły?


Ja jestem świeżo po CC i ten ból porównam do przejechania mnie tirem
emotka emotka
Też miałam podane oxy.
Ja przy sn zaufałabym mojemu ginowi.
0 0

koper

#5023046 Napisano: 17.02.2012 09:55:59
Ja ten wątek osobiście uwielbiam, i czytam każdego dnia i czekam na moment kiedy tu napiszę, że mam dwie kreski na teście :>

A, że dziewczyny piszą tu czasem głupoty piszą, i mają do tego prawo, od tego jest ten wątek, od wymieniania doświadczeń.

Ale akurat jeżeli chodzi o Dianek, to moim zdaniem super, że jest tak świadoma tego co ją czeka, tak dobrze poinformowana, dziewczyna wie czego chce, wie jakie są realia i mam ogromną nadzieję, że wszystko pójdzie po jej myśli i z porodem i z wielorazówkami i z kolejnymi porodami w domu

emotka

A co do bólu porodowego, to przecież sprawa bardzo indywidualna. Ja osobiście na ból jestem dość wrażliwa, przeżyłam złamanie, ból pooperacyjny i leczenie kanałowe zęba emotka
Ale bólu porodowego nie umiem porównać do żadnego z nich! To zupełnie inny rodzaj bólu. To ból, który ma jakiś sens, miałam bóle z krzyża, podobno najgorsze, dostałam oksytocynę, która podobno sprawia, że skórcze są bardziej bolesne, a samego porodu wcale nie wspominam źle! Bolało, ale był to ból do wytrzymania, świadomie zrezygnowałam ze znieczulenia, nie potrzebowałam go! Dużo bardziej niż sam poród, bolało mnie szycie po porodzie, a znieczulenie zewnątrzoponowe chętnie bym wzięła na cały okres połogu

emotka

I trzymam mocno kciki za Agusię, moje dwie drobne koleżanki urodziły SN duże dzieci (ok 4kg) właśnie na Żelaznej- myślę, że Agusia bardzo dobrze wybrała sobie szpital do rodzenia w Warszawie emotka
0 0

Gość: katrin22

#5023137 Napisano: 17.02.2012 10:45:20
koper co do bólu porodowego to faktycznie każda odczuwa go inaczej i nie ma co sugerować się koleżankami, czy opowiastkami na forum. Te co piszą, zazwyczaj miały złe przeżycia i chcą wyrzucić to z siebie emotka
a wielorazówki są na prawdę super emotka
Jak wkłady schną to używam Pampersów emotka
0 0

Gość: dianek

#5023138 Napisano: 17.02.2012 10:46:40
hihi, fajnie że można Was porozbawiać, lub być pretekstem do rozbawiania emotka

a teoria przydatna, ja tam lubię dobrą teorię, która się przekłada na praktykę - szczególnie w sytuacjach, w których totalna niepewność wywołuje niepokój

mechanizm bólu u każdego jest taki sam, ale odczuwanie bólu u każdego jest inne

i bólu porodowego się nie boję, bo wiem o jakie bóle chodzi
za to wiem, że niestety w szpitalu spotka mnie jeszcze jeden rodzaj bólu, którego nie cierpię i uważam, że jest najgorszy na świecie emotka - ból wbijanej igły... i zakładania wenflonu się boję i szycia się boję panicznie i wszelkich innych nakłuć... (z resztą przez ten ból nigdy u dentysty nie biorę znieczulenia - kanałówkę też robiłam bez, 2 razy nawet... wolę ten ból niż wbijanie igły)

i zmieniając temat - ciekawe, ciekawe jak tam dziewczyny emotka sonata już pewnie po, luimig nie ma od kilku dni, a Agusia pewnie rano była już na izbie przyjęć...

eh, też bym już sobie urodziła, tak mnie Bernard w nocy po żołądku skopał, że do teraz zjeść nic nie mogę...
i już pomijam fakt, że spałam 3 godziny bo co się kładłam to kopniak emotka
0 0

Gość: kotek11

#5023142 Napisano: 17.02.2012 10:49:52
ja miałam krzyzowe również... i były jeszcze jako tako do wytrzymania do momentu jak nie kazali mi sie połozyc aby KTG zrobic... kuna przeciez sa prznosne urzadzenia do tego badania.. nie wiem czy szpitale ich nie maja, czy tez schowane gdzies w szafach leza... przez 20 minut badania (bo skoro mialam krzyzowe i zwijalam sie z bolu bo nie moglam znalezc wygodnej pozyji to im sie zapis nie podobal bo dzidzia uciekala, bo pasek sie zsunal) to tak ich wszystkich wypeirwaistkowałam, że głowa mała... a przed przyjsciem na porodowke te same krzyzowe spokojnie przechodzilam pod prysznicem i chodzac po korytarzu....
0 0

efelinkaaa

#5023145 Napisano: 17.02.2012 10:51:33
haha, a mi sie najlepiej lezalo na plecach, a paskudy kazaly chodzic i skakac na pilce...

ps. ja moglabym rodzic co tydzien, z calego porodu NAJGORZEJ wspominam lyzeczkowanie......
0 0

Gość: kotek11

#5023151 Napisano: 17.02.2012 10:53:40
mnie łyzeczkowanie omineło... a mialas krzyzowe emotka
0 0

efelinkaaa

#5023164 Napisano: 17.02.2012 10:59:20
kotek11 napisał(a):

mnie łyzeczkowanie omineło... a mialas krzyzowe emotka



nie, mialam tylko z brzucha. Krzyzowe nawet jesli bym miala, to bym nie czula, bo maz masowal plecki... eee bardzo mocno (polecam taki mocny masaz), co odwracalo uwage od skurczy emotka godzine po porodzie wstalam z lozka, to nie moglam sie wyprostowac po tym masazu emotka

ale lyzeczkowanie, na szczescie nie kazda mama ma.. ja mialam pecha emotka
0 0

benasia

#5023176 Napisano: 17.02.2012 11:08:59
kotek11 napisał(a):

ja miałam krzyzowe również... i były jeszcze jako tako do wytrzymania do momentu jak nie kazali mi sie połozyc aby KTG zrobic... kuna przeciez sa prznosne urzadzenia do tego badania.. nie wiem czy szpitale ich nie maja, czy tez schowane gdzies w szafach leza... przez 20 minut badania (bo skoro mialam krzyzowe i zwijalam sie z bolu bo nie moglam znalezc wygodnej pozyji to im sie zapis nie podobal bo dzidzia uciekala, bo pasek sie zsunal) to tak ich wszystkich wypeirwaistkowałam, że głowa mała... a przed przyjsciem na porodowke te same krzyzowe spokojnie przechodzilam pod prysznicem i chodzac po korytarzu....


ja jak zaczełam rodzić silami natury to ciągle musiałam leżec podłąćzona do ktg - o zgrozo przy największych bólach musiałam na tym glupim fotelu a przeciez to miał byc porod rodzinny i liczyłam że na piłce posiedze, drabince itp. ale z drugiej strony moze i dobrze bo jak nie chciały puszczac skurcze i byly ciagle to musiala być cesarka.
a ja też dostałam jakiś zastrzyk aż zwymiotowałam po nim...
0 0