Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
Gość: nocti
Bo w tych czasach to już nikt nie wie co jest normalnym zachowaniem, a co nie. Jeśli dziewczyna od zawsze się tak zachowywała to wszyscy przyjęli to jako jej charakter, niegroźny dla otoczenia. Jak widać jednak groźny zarówno dla niej samej jak i dziecka.
Dopiero co w listopadzie matka swoje dziecko utopiła. I też po fakcie się okazało, że była nerwowa, nie radziła sobie itp... Nikt nie reaguje, nikt się nie angażuje...
Gość: kubatbg
ludzka_istota
Postów 4197
Data rejestracji 08.01.2005
Punkty karne 0
Konkursy dodane 40
So I\'m never gonna dance again
The way I danced with you
Gość: jkkp
Gość: amaretta1
Dzisiaj po raz pierwszy obejrzałam ten reportaż. Szok, nie wiem jak to skomentować biorąc pod uwagę to co wiemy dziś... Ale szkoda tej Madzi
aerdna
Postów 5252
Data rejestracji 24.06.2007
Punkty karne 0
Konkursy dodane
efelinkaaa
Postów 3061
Data rejestracji 27.10.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Szkoda, że wiara nie zamieniła się w rzeczywistość ;(
Normalnie płaczę.. jak tak można.. nie chcę oceniać dziewczyny, może miała depresję, może to był rzeczywiście wypadek, ale która myśląca matka idzie wynieść ciałko dzieciątka na dwór? W to też nie chce mi się wierzyć, mam wrażenie, że to było planowane..
Przeciez każda z nas, gdyby nie daj Boże coś sie stało naszemu dziecku - dzwoniłaby migiem na pogotowie! Po jakąkolwiek pomoc! A Ona co? Badała puls? a potem tak hop siup w kocyk i na mróz??
A jak dziewczynka jeszcze żyła??
Jejku, tyle pytań nasuwa się na myśl..
Okropność i wielka nieodpowiedzialność..
a w tym wszystkim szkoda tylko Madzi.. co Ona miała z tego życia
Gość: postscript
pomocy jasnowidza to i ja bym nie chcial. co to w ogole za pomysl?
Gość: postscript
no akurat w leb tak mozna dostac, ze sie straci przytomnosc. moge potwierdzic, bo sam sie kiedys musialem bronic
Gość: postscript
chyba ja upuscila nichcacy, tylko potem byl to taki szok, ze poszla w calkowita negacje tego. bywa, ze ludzie nawet zaczynaja wierzyc w to. nikogo nie bronie, to dramat dla calej rodziny, a dla matki nieumyslne zabojstwo - sami pomyslcie.
dalsze sledztwo wszystko wyjasni
delfinka101
Postów 5761
Data rejestracji 08.06.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Ja nie mówie,ze pomógłby ale oni wszystkich którzy chcieli pomagac to nie..Az dziwne ze na Rutkoweskiego sie zdecydowali..Swoją drogą policyjny psycholog dał plamę skoro jego zdaniem zeznania matki były wiarygodne..
Gość: grusia
Oj bardzo mozliwe. Nie raz sie slyszy ze maluch np spadl z lozka czy cos w tym stylu - no niestety czasme pomimo oczu wszedzie cos sie moze wydarzyc zwlaszcza gdy maluszek juz jest ruchliwy.
joan
Postów 18756
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 9
bridget
Postów 5955
Data rejestracji 11.08.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
upadki dzieci sa mozliwe , mi samej synek z łozka spadł z 2 razy ( łozko 200x220) kładziony na srodku i raz spadł ze schodów, kiedy raczkował,a jaego starszy kuzyn nie domknął bramki zabezpieczajacej schody. Strachu sie najdałam, skonczyło sie na siniaku i przeswietleniu. Majac oczy dookoła głowy nei zawsze w stanie jestesmy ochronic własne dziecko.
Jeżeli nie potrafisz kogoś zrozumieć, załóż jego buty, przejdź jego drogę i spójrz jego oczami, a dopiero później oceniaj !!
wrrrryyy
Postów 872
Data rejestracji 22.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Gość: frezja
Gość: kubatbg
nic w tej całej sytuacji nie jest logiczne wiec do póki nie znajda Madzi wszystkiego można się spodziewać
Monika11
Postów 7742
Data rejestracji 11.01.2005
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Podobno szczęście jest jak Pszczółka Maja...jest gdzieś tylko nie wiadomo gdzie.
joan
Postów 18756
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 9
Może tak być, niech już wreszcie podadzą jednoznaczne info, tylko w głowach ludziom mieszają
PS: Dzieci wszędzie włażą i czasem spadają. Mój kolega musiał kiedyś złożyć wyjaśnienia na pogotowiu, jak mu drugi raz w tygodniu synek orła wywinął i (o ile dobrze pamiętam) z przewijaka spadł. Wtedy nawet się ucieszyliśmy, że pracownicy pogotowia się zainteresowali tematem. Może dla kolegi nie było to przyjemne, ale przynajmniej podejrzliwie zareagowano na ponownie posiniaczone dziecko...
Gość: frezja