Wkurza mnie...

ziolko

#5311495 Napisano: 02.08.2012 07:34:29
aa i wkurza mnie, że się wkurzam emotka emotka
0 0

moskala22

#5311514 Napisano: 02.08.2012 07:47:59
1. moja naiwność emotka
2. bezpłatny urlop wychowawczy a po nim świadomość że nie mam gdzie wracać
3. brak szczęścia w konkursach z cenniejszymi nagrodami
4. czekanie na sukienkę wygraną 25 czerwca i zbywanie nas, a właściwie nie odpisywanie na nasze wiadomości
5. brak kasy i coraz więcej nieprzewidzianych wydatków


uff, wygadałam się i trochę mi lepiej
0 0

Gość: jolcia12

#5311515 Napisano: 02.08.2012 07:48:35
aka napisał(a):

susza zawodowo - konkursowa emotka



mnie również zaczęła dotykać emotka
0 0

cudaczek121

#5311517 Napisano: 02.08.2012 07:48:50
Wkurza mnie,że musiałam dziś dłużej zostać w pracy i przez to nie zdążyłam na umówioną wizytę u kosmetyczki emotka Często bywa,że akurat jak jestem gdzieś po pracy umówiona,to jak na złość nie mogę wyjść z niej o czasie,ech.
0 0

beniaminowa

#5311535 Napisano: 02.08.2012 08:04:47
ziolko napisał(a):

wkurza mnie, że nie mam kota, a tak lubię koty,
ale nie zamierzam męczyć zwierzaka w mały mieszkaniu w bloku


Oj, mnie też to wkurza emotka Kocham koty, ale mam dwóch alergików i jedno drugie wyklucza.
0 0

Gość: hittmanka

#5311539 Napisano: 02.08.2012 08:05:33
a mnie wkurza niezaradność mojej siostry... starciła pracę, przyjęła się gdzieś na kasie za 900 zł bo po 6 latach pracy u poprzedniego pracowdawcy nawet zasilku nie dostała ( matactwa i zmienianie co chwila umów i nazwy pracowdawcy) i do tego dzisiaj dostała rozliczenie za wodę.... dopłata prawie 1000 zł emotka prawdopodobnie przez nieszczelną spłuczke w kibelku... płacz, rozpacz i brak możliwości splacenia tego długu samej bo niby jak, jest sama a mieszkanie , opłaty, leki i jedzenie kosztują... no jak mnie to wkurza, że czlowiek chce uczciwie na siebie zarobić i się nie da emotka
0 0

Gość: morganka

#5311540 Napisano: 02.08.2012 08:06:36
ziolko napisał(a):

dziewczyny, jeśli stawy bolą to może być zakwaszenie organizmu


podpisuję się obiema rękami, polecana przeze mnie kasza jest jedyną z kasz zasadotwórczą, o ile się orientuję. I takie np. buraczki też, ale z surowymi źle przesadzić:)

ziolko napisał(a):


wkurza mnie, że nie mam kota, a tak lubię koty,
ale nie zamierzam męczyć zwierzaka w mały mieszkaniu w bloku



Wybacz zbytnią śmiałość, ale może nie byłoby tak źle? U nas też jest blok i są kocice, są przyjaźnie, czasem konflikt, ale świetnie sobie radzą i lepiej im niż w schronisku, zwłaszcza, że musiały być stamtąd zabrane ekspresowo. Poza jedną, każda w jakiś sposób przez los i ludzi pokrzywdzona (urazy, braki kończyn, ogona, o wyleczonych chorobach już nie wspominam) i nawet jest niewskazane (zdanie weta), by gdziekolwiek wychodziły, bo z ich kondycją źle może się to skończyć. Więc może, jeśli nic innego poza metrażem nie stałoby na przeszkodzie, dasz się namówić na jakiegoś pokrzywdzonego, który potrzebuje nie tyle przestrzeni, co właśnie spokoju i bezpieczeństwa? Wiele schronisk i domów tymczasowych organizuje czasem nawet dowóz

Bo właśnie sobie przypomniałam jak mnie wkurza moja bezsilność jak czasem szukam takim maluchom domów, choćby tymczasowych, bo w schroniskowych warunkach (otoczenie innych kotów) nie dają rady
emotka

Inne zwierzaki tez polecam emotka jeśli jestem zbyt namolna to przepraszam, ale nawet sobie nie wyobrażacie w jakim stanie czasem widuję zwłaszcza koty ostatnio. Ostatnio wlaziłam do kontenera na śmieci bo jakiś psychopatyczny idiota wrzucił tam na moich oczach dziwnie ruszający się worek foliowy. Podbiegłam, ale zwiał, a kondycję miał lepszą emotka , ja wolałam zająć się kotami niż gonieniem. Piątka maleństw, trzy z oczami tak popuchniętymi, że bałam się dotknąć, by nie eksplodowały, jeden z raną, jeden prawie się nie ruszał. Mają bezpieczne domy, ale dwójka niestety jest ślepa w jakiś 70-80%, choć wigor im dopisuje.
Ale i tak rekord pobił koleś, który z 6 kociąt sprzedał na hali dwa, a pod koniec dnia resztę wywalił do śmieci - kompletnie sie nawet nie krępował. Na szczęście kilkoro ludzi od razu je wyciągnęło.

I jak tu się nie denerwować...
0 0

marzanna

#5311558 Napisano: 02.08.2012 08:20:28
beniaminowa napisał(a):

ziolko napisał(a):

wkurza mnie, że nie mam kota, a tak lubię koty,
ale nie zamierzam męczyć zwierzaka w mały mieszkaniu w bloku


Oj, mnie też to wkurza emotka Kocham koty, ale mam dwóch alergików i jedno drugie wyklucza.



A ja mam, nawet dwa:

http://picpaste.c...XX5lJ.1343938458.jpg

emotka
0 0

beniaminowa

#5311560 Napisano: 02.08.2012 08:22:01
marzanna napisał(a):

beniaminowa napisał(a):

ziolko napisał(a):

wkurza mnie, że nie mam kota, a tak lubię koty,
ale nie zamierzam męczyć zwierzaka w mały mieszkaniu w bloku


Oj, mnie też to wkurza emotka Kocham koty, ale mam dwóch alergików i jedno drugie wyklucza.



A ja mam, nawet dwa:

http://picpaste.c...XX5lJ.1343938458.jpg

emotka


Aaaaa.... Siostra ma takiego samego jak ten pierwszy. O ile dobrze pamiętam to rasa: Rosyjski niebieski?! Czy jakoś tak emotka
0 0

beniaminowa

#5311561 Napisano: 02.08.2012 08:23:12
I wabi się Mysza - emotka oryginalnie zważywszy na kolor emotka
0 0

radosna

#5311565 Napisano: 02.08.2012 08:26:16
marzanna napisał(a):

beniaminowa napisał(a):

ziolko napisał(a):

wkurza mnie, że nie mam kota, a tak lubię koty,
ale nie zamierzam męczyć zwierzaka w mały mieszkaniu w bloku


Oj, mnie też to wkurza emotka Kocham koty, ale mam dwóch alergików i jedno drugie wyklucza.



A ja mam, nawet dwa:

http://picpaste.c...XX5lJ.1343938458.jpg

emotka



Bardzo, ale to bardzo lubię koty! Niestety, ale mam straszne uczulenie na sierść kotów. Gdyby nie to, to już bym podkradła marzannie tego czarnego z białymi dodatkami - takie lubię najbardziej! Jak ma na imię?
0 0

ziolko

#5311574 Napisano: 02.08.2012 08:32:55
też uważam, że ten czarno-biały jest cudowny emotka
jak mieszkałam z rodzicami to mieliśmy takiego, nazwałam go Zorro emotka
był cudowny... ale niestety kiedyś w nocy wybrał się na polowanie i jakieś auto go potrąciło emotka

wiecie, że mimo upływu czasu nadal mi go brakuje??

co do brania kotów (zwierzaków ze schroniska) - to w pewnym momencie myślałam o tym, ale różne sytuacje domowo-rodzinne to na razie wykluczają (oprócz małego metrażu)

0 0

Gość: nocti

#5311607 Napisano: 02.08.2012 08:51:12
Ja jestem alergikiem, ale z kotem sobie dajemy radę. W małym mieszkaniu do tego. Nie wyobrażam sobie domu bez kota, a ten to jest po prostu oczkiem w głowie i gwiazdą naszego domostwa emotka Alergikom z naprawdę intensywnymi objawami polecam zapytać się alergologa o odczulanie. W wielu przypadkach się sprawdza i można odczulić się na kilka alergenów.
Można też spróbować zaopiekować się np. kotem syjamskim. Ich krótka sierść i spora gadatliwość sprawiają, że mniej tych alergenów lata po mieszkaniu emotka

Jeśli chodzi o metraż to nie jest to męczenie kota o ile ma to co potrzebne - coś do drapania i rzeczy po których można się wspinać. Oczywiście większe potrzeby od kota 100% domowego będzie miał kot pół-dziki a takich sporo jest w schroniskach.
0 0

marzanna

#5311613 Napisano: 02.08.2012 08:52:37
Beniaminowa: tak, przypuszczam, że to rosyjski niebieski, ale nie mogę być pewna, bo ten kot się przybłąkał! emotka Dwa lata temu w zimie wyszłam na dwór zawołać tę czarną kicię do domu, a przybiegł on i już został emotka

Radosna i Ziolko: ta kicia nazywa się Kita (a ten szary to Kit emotka ). Ona wiele przeszła...jak była malutka zachorowała na koci katar i prawie straciła wzrok,jedno oko trzeba było usunąć a drugim ledwo widzi, ale radzi sobie emotka
0 0

Gość: kasia89tn

#5311631 Napisano: 02.08.2012 09:02:02
Wkurza mnie, że nie mam szans w jedynym konkursie na głosy, w którym biorę udział.

Wkurza mnie, że nie mam pomysłu na prezent urodzinowy dla mojego 6-latka.

Wkurza mnie, że nad wodą spaliłam sobie plecy.
0 0

mia

#5311638 Napisano: 02.08.2012 09:06:14
radosna napisał(a):


Bardzo, ale to bardzo lubię koty! Niestety, ale mam straszne uczulenie na sierść kotów. Gdyby nie to, to już bym podkradła marzannie tego czarnego z białymi dodatkami - takie lubię najbardziej! Jak ma na imię?


To tak samo, jak ja! emotka
Do tego stopnia, że u alergologa jestem sklasyfikowana jako astmatyczka... Zresztą taka jest reakcja emotka
0 0

ziolko

#5311647 Napisano: 02.08.2012 09:12:53
a mnie wkurza, że wolność słowa to fikcja emotka
wypowiedziałam się w necie na jeden temat, dość kontrowersyjny, przyznaję... ale prawie że zostałam zlinczowana za to, że mam odmienne zdanie

w dodatku ogólnie nie ja jedna tak uważam, ale akurat w tym momencie byłam jedyna w tym miejscu, co tak napisała (3 osoby inne nie ciągnęły dłużej tematu, wolały zamilknąć)
a ogólnie jest masa ludzi, którzy uważają tak jak ja, ale cóż... zostałam zakrzyczana.

i teraz mi smutno... emotka emotka emotka
0 0

jola29k

#5311656 Napisano: 02.08.2012 09:19:38
wkurzają mnie znajomi chce im dać owoce z ogródka śliwki i jabłka za darmo a oni nosem kręcą najlepiej jak sama im je pozrywam i zawiozę a najlepiej w słoikach
0 0

moskala22

#5311667 Napisano: 02.08.2012 09:27:02
ziolko napisał(a):

a mnie wkurza, że wolność słowa to fikcja emotka
wypowiedziałam się w necie na jeden temat, dość kontrowersyjny, przyznaję... ale prawie że zostałam zlinczowana za to, że mam odmienne zdanie

w dodatku ogólnie nie ja jedna tak uważam, ale akurat w tym momencie byłam jedyna w tym miejscu, co tak napisała (3 osoby inne nie ciągnęły dłużej tematu, wolały zamilknąć)
a ogólnie jest masa ludzi, którzy uważają tak jak ja, ale cóż... zostałam zakrzyczana.

i teraz mi smutno... emotka emotka emotka



a ja Cię rozumiem - mam taką jedną znajomą która co chwilę porusza pewien temat na fb (nie chcę tu pisać jaki bo zaraz by się zaczęło). Jednak nie ma szans porozmawiać z nią spokojnie by przedstawić swoje zdanie, bo według niej TYLKO ona ma rację, a my to jesteśmy zacofane matoły skoro uważamy inaczej (zacofane matoły to jej określenie).

Cięzki przypadek....
0 0

asantesana

#5311671 Napisano: 02.08.2012 09:29:32
ziolko napisał(a):

a mnie wkurza, że wolność słowa to fikcja emotka
wypowiedziałam się w necie na jeden temat, dość kontrowersyjny, przyznaję... ale prawie że zostałam zlinczowana za to, że mam odmienne zdanie

w dodatku ogólnie nie ja jedna tak uważam, ale akurat w tym momencie byłam jedyna w tym miejscu, co tak napisała (3 osoby inne nie ciągnęły dłużej tematu, wolały zamilknąć)
a ogólnie jest masa ludzi, którzy uważają tak jak ja, ale cóż... zostałam zakrzyczana.

i teraz mi smutno... emotka emotka emotka


Ziółko, niech Ci nie będzie smutno! Konformizm jest paskudny i pamiętaj, że wszyscy wielcy nie bali się głosić swoich poglądów, chociaż byli opluwani.
0 0