Wkurza mnie...

dawidekk

#5350384 Napisano: 03.09.2012 12:00:18
tereniagno napisał(a):

dawidekk napisał(a):

..., że zgubiłem komórkę na na spotkaniu z ludźmi z licka emotka dzwoniłem to za pierwszym razem normalny sygnał, za drugim już telefon wyłączony, albo karta wyjęta, tak więc chyba nie ma co liczyć na to, że ktoś ze znajomych ją ma emotka cenzura zimna emotka


Nie możesz gdzieś zgłosić o zaginięciu? Jeżeli będzie ktoś uczciwy,to odda,bo i tak nie będzie miał z niego pożytku.



Huh, nie ważne już na szczęście! emotka Była w aucie, nie chodziło o samą komórkę co o kartę pamięci z wszystkimi zdjęciami, filmami, itd.
Wielka radość emotka
0 0

sydariameki

#5350385 Napisano: 03.09.2012 12:04:01
rosnąca ósemka emotka emotka
0 0

Gość: gracet

#5350398 Napisano: 03.09.2012 12:13:17
magic18girl napisał(a):

jestem tak wściekła i zrozpaczona, że są takie łajzy co przywłaszczają cudze przesyłki na poczcie emotka dziś dotarła moja wygrana bransoletka yes z konkursu ogrodów lipton a w pudełeczku była tylko mała podusia a bransoletki brak emotka emotka emotka listonosz będzie monitorował gdzie dokładnie była nadawana, ale mówił, że przesyłka nie miała wartości więc z tym też będzie problem emotka a temu cholernemu babsku które ukradło czyjąś własność, życze tego samego!!!! emotka



przed momentem dzwonił do mnie pan z liptona i pytał o stan przesyłki, którą dostałam
widać zainteresowali się Twoją sprawą - to miłe!
0 0

Gość: sarsaparilla

#5350525 Napisano: 03.09.2012 01:24:01
ziolko napisał(a):

sarsaparilla - też uważam, że powinnaś iść na policję i opowiedzieć im o tym, ewentualnie najpierw zadzwoń i dowiedz się, czy masz iść czy nie... póki pamiętasz jak on wyglądał

takie zachowanie nie może być zostawione odłogiem, bo nie wiadomo, co będzie później, czy nie zaczai się na Twoją córkę później (ile ona ma lat???) albo na inne dziecko



I Ziółko i Iskierka macie chyba rację, wieczorem karnę się na komendę, daleko nie mam. Jutro też poinformuję wychowawczynię w szkole, że ma przestrzec rodziców.

Iskierko nie wyglądało to ani na żart ani na tekst pijaka/narkomana. Facet szedł normalnym krokiem, był czysto i sensownie ubrany. Który normalny mężczyzna powiedziałby coś takiego do obcego dziecka?

Patrzyłam też czy nie idzie za nami ale nie, zwiał jak zaczęłam krzyczeć.

Córka jest bardzo ładną, szczuplutką platynową blondyneczką, ma 5,5 roku, pewnie takie gnoje polują na małe dziewczynki. Czasem żałuję, że u nas nie można takich odstrzelić na miejscu emotka .
0 0

elhad

#5350661 Napisano: 03.09.2012 03:21:50
sarsaparilla napisał(a):

ziolko napisał(a):

sarsaparilla - też uważam, że powinnaś iść na policję i opowiedzieć im o tym, ewentualnie najpierw zadzwoń i dowiedz się, czy masz iść czy nie... póki pamiętasz jak on wyglądał

takie zachowanie nie może być zostawione odłogiem, bo nie wiadomo, co będzie później, czy nie zaczai się na Twoją córkę później (ile ona ma lat???) albo na inne dziecko



I Ziółko i Iskierka macie chyba rację, wieczorem karnę się na komendę, daleko nie mam. Jutro też poinformuję wychowawczynię w szkole, że ma przestrzec rodziców.

Iskierko nie wyglądało to ani na żart ani na tekst pijaka/narkomana. Facet szedł normalnym krokiem, był czysto i sensownie ubrany. Który normalny mężczyzna powiedziałby coś takiego do obcego dziecka?

Patrzyłam też czy nie idzie za nami ale nie, zwiał jak zaczęłam krzyczeć.

Córka jest bardzo ładną, szczuplutką platynową blondyneczką, ma 5,5 roku, pewnie takie gnoje polują na małe dziewczynki. Czasem żałuję, że u nas nie można takich odstrzelić na miejscu emotka .


Wiem, co czujesz. Odczułam to na własnej skórze- przez 2 lata moja rodzina z tego powodu przechodziła koszmar. Policja, odprowadzanie do i ze szkoły, przerwy międzylekcyjne spędzane tylko z nauczycielami, robienie zdjęć na mieście z ukrycia, jakieś dziwne kartki w drzwiach mieszkania, korzystanie z usług grafologa, itd....... W końcu po przeszło 2 latach życia jak na bombie, facet dał sobie spokój.
0 0

delfinka101

#5350677 Napisano: 03.09.2012 03:35:30
sarsaparilla napisał(a):

ziolko napisał(a):

sarsaparilla - też uważam, że powinnaś iść na policję i opowiedzieć im o tym, ewentualnie najpierw zadzwoń i dowiedz się, czy masz iść czy nie... póki pamiętasz jak on wyglądał

takie zachowanie nie może być zostawione odłogiem, bo nie wiadomo, co będzie później, czy nie zaczai się na Twoją córkę później (ile ona ma lat???) albo na inne dziecko



I Ziółko i Iskierka macie chyba rację, wieczorem karnę się na komendę, daleko nie mam. Jutro też poinformuję wychowawczynię w szkole, że ma przestrzec rodziców.

Iskierko nie wyglądało to ani na żart ani na tekst pijaka/narkomana. Facet szedł normalnym krokiem, był czysto i sensownie ubrany. Który normalny mężczyzna powiedziałby coś takiego do obcego dziecka?

Patrzyłam też czy nie idzie za nami ale nie, zwiał jak zaczęłam krzyczeć.

Córka jest bardzo ładną, szczuplutką platynową blondyneczką, ma 5,5 roku, pewnie takie gnoje polują na małe dziewczynki. Czasem żałuję, że u nas nie można takich odstrzelić na miejscu emotka .


2 lata temu mieliśmy podobną sytuacje ale u nas 6 miesiecy było strachu.Facet wołał mojego syna aby wsiadł do auta i chciał go do szkoły podwozić.Gdy chodziłam z nim syn pokazał mi auto palcem i wtedy facet odjechał.Zgłosiliśmy na policję i Natan chodził do szkoły sam pod obserwacją policyjną po 4 miesiacach faceta dorwali ale nic mu nie udowodnili ..nie jest karalne chec podwiezienia kogoś gdzieś.my za to spedziliśmy duzo czasu na policji itd..Nie wiem czy tylko dziewczynki są obiektem ataków ale mój syn też był.gdy raz zajechał mu drogę Natan krzyczał i wybiegli pracownicy budowlani.Zdazyli NAtana odciagnąć,spisali numery ale rejestracja wtedy była kradziona.Syn już nie chodzi do tej pory tamtą drogą mimoże jest najkrótsza i chodzą nią inne dzieci.Minęły 2 lata ale on woli isc okrężną drogą gdzie jest wiecej dorosłych
0 0

cudaczek121

#5350682 Napisano: 03.09.2012 03:42:48
sarsaparilla napisał(a):

A ja nawet nie wiem czy jestem bardziej wkur...rzona czy wystraszona.

Po drodze ze szkoły, przy księgarni, obok naszego domu do Mai trzymającej mnie za rękę i oglądającej wystawę, podszedł wysoki i spory facet koło trzydziestki, podał jej rękę i powiedział dzień dobry. Trochę zbaraniałam ale nic nie powiedziałam.

Potem spojrzał jej w oczy i takim specyficznym, głębokim głosem jakim mówi się coś kobiecie powiedział NIGDY CIÊ NIE ZAPOMNÊ.

Odebrało mi mowę na sekundę, za chwilę wrócił mi rozum i zaczęłam krzyczeć pedofil itp, a ten po prostu się odwrócił i przeszedł na drugą stronę ulicy bo akurat miał zielone.

Małż wyłożył mi jak to powinnam nie krzyczeć a iść za nim, zrobić zdjęcie sylwetki chociaż z tyłu, natychmiast dzwonić na policję.

Idę na pocztę, chyba sobie pistolet kupię i od razu do takich będę strzelać emotka



Powinnaś teraz na świeżo sporządzić własny portret pamięciowy tego faceta i iść z nim na policję, a także pokazać go nauczycielkom w szkole córki.Skoro ten człowiek stwierdził,że nigdy nie zapomni Twojej córki może próbować wejść na teren szkoły i jej szukać
emotka Wyczul córkę na podobne sytuacje, powiedz,że pod żadnym pozorem nie wolno jej z nikim obcym pod żadnym pretekstem nigdzie iść ani brać żadnych słodyczy czy innych rzeczy od osób, których nie zna emotka Mój dwuletni siostrzeniec jest aż za bardzo ufny do ludzi.Kilka miesięcy temu byłam świadkiem jak pani, od której siostra kupowała pieska spytała się go, czy pójdzie do niej na rączki,a on się zgodził i nawet się nie bał.Ale aż strach pomyśleć,że on się tak samo zachowa w stosunku do obcych,kiedy nikogo bliskiego nie będzie w pobliżu-a ten ktoś niekoniecznie będzie miał czyste intencje emotka
0 0

ja-sylwia

#5350705 Napisano: 03.09.2012 04:05:25
gracet napisał(a):

magic18girl napisał(a):

jestem tak wściekła i zrozpaczona, że są takie łajzy co przywłaszczają cudze przesyłki na poczcie emotka dziś dotarła moja wygrana bransoletka yes z konkursu ogrodów lipton a w pudełeczku była tylko mała podusia a bransoletki brak emotka emotka emotka listonosz będzie monitorował gdzie dokładnie była nadawana, ale mówił, że przesyłka nie miała wartości więc z tym też będzie problem emotka a temu cholernemu babsku które ukradło czyjąś własność, życze tego samego!!!! emotka



przed momentem dzwonił do mnie pan z liptona i pytał o stan przesyłki, którą dostałam
widać zainteresowali się Twoją sprawą - to miłe!



tak do mnie tez już dzwonił i wszystko wyjaśnione emotka jutro ma mi przyjść kurierem moja bransoletka:)
0 0

efelinkaaa

#5350822 Napisano: 03.09.2012 05:52:07
znowu zostawiłam konkurs na ostatnią chwilę (real)... a miałam takie wielkie plany! grrrr
0 0

asiakali

#5350839 Napisano: 03.09.2012 06:02:37
lodówka...możliwe że sama zaczęła się rozmrażać? ...bo mam nadzieję że się nie zepsuła emotka
0 0

Gość: sarsaparilla

#5350994 Napisano: 03.09.2012 08:17:50
Byłam na policji i złożyłam zawiadomienie. Pokazywali jakieś zdjęcia ale na żadnym go nie rozpoznałam.

Wasze historie są potworne, naprawdę Wam współczuję, wiem co musiałyście przeżywać.

Niecałe 2 tygodnie temu córka nie powiedziała nam, że odchodzi na 2gą część placu w zoo w Berlinie i ok. pół h jej tam szukaliśmy. Małż ją znalazł w momencie w którym wyciągałam tel żeby zadzwonić do obsługi zoo i na policję. Najbardziej kijowe było to, że zniknęła dosłownie na naszych oczach bo cały czas ją obserwowaliśmy, zamiast wejść z powrotem na zjeżdzalnię poszła kawałek dalej i wlazła w takie miejsce, że nie było jej widać po czym wróciła na plac w momencie, w którym ja przeszukiwałam już ten drugi plac a mąż szukał po okolicznych terenach. Menda zniknęła nam sprzed oczu i pomimo tego, że zaczęliśmy jej szukać po jakiś 15-20 sek. to zdążyła nam zwiać sprzed nosa a plac jest tam naprawdę ogromny a ludzi tysiące. Co ja przeżyłam tego nie życzę nikomu, bo zwalił mi się na kilkanaście minut cały świat na głowę.
0 0

Gość: sarsaparilla

#5350995 Napisano: 03.09.2012 08:18:22
Dlatego dwa takie zdarzenia w przeciągu 2 tyg to za dużo.
0 0

Gość: sarsaparilla

#5350997 Napisano: 03.09.2012 08:19:34
No i ona przez ten czas świetnie się bawiła, zapomniała o starych zupełnie, nawet nie słyszała naszych głośnych nawoływań... Ech te dzieci.
0 0

Gość: kluseczka

#5351027 Napisano: 03.09.2012 08:41:06
że zrobiłam porządek na swoim biurku i zgubiłam paragon na viziriadę emotka emotka emotka i po co było sprzątać emotka Przeszukałam calutki kosz na śmieci, wszystko co możliwe - no po prostu wsysło. emotka
0 0

maria1980

#5351417 Napisano: 04.09.2012 10:02:19
delfinka101 napisał(a):

sarsaparilla napisał(a):

ziolko napisał(a):

sarsaparilla - też uważam, że powinnaś iść na policję i opowiedzieć im o tym, ewentualnie najpierw zadzwoń i dowiedz się, czy masz iść czy nie... póki pamiętasz jak on wyglądał

takie zachowanie nie może być zostawione odłogiem, bo nie wiadomo, co będzie później, czy nie zaczai się na Twoją córkę później (ile ona ma lat???) albo na inne dziecko



I Ziółko i Iskierka macie chyba rację, wieczorem karnę się na komendę, daleko nie mam. Jutro też poinformuję wychowawczynię w szkole, że ma przestrzec rodziców.

Iskierko nie wyglądało to ani na żart ani na tekst pijaka/narkomana. Facet szedł normalnym krokiem, był czysto i sensownie ubrany. Który normalny mężczyzna powiedziałby coś takiego do obcego dziecka?

Patrzyłam też czy nie idzie za nami ale nie, zwiał jak zaczęłam krzyczeć.

Córka jest bardzo ładną, szczuplutką platynową blondyneczką, ma 5,5 roku, pewnie takie gnoje polują na małe dziewczynki. Czasem żałuję, że u nas nie można takich odstrzelić na miejscu emotka .


2 lata temu mieliśmy podobną sytuacje ale u nas 6 miesiecy było strachu.Facet wołał mojego syna aby wsiadł do auta i chciał go do szkoły podwozić.Gdy chodziłam z nim syn pokazał mi auto palcem i wtedy facet odjechał.Zgłosiliśmy na policję i Natan chodził do szkoły sam pod obserwacją policyjną po 4 miesiacach faceta dorwali ale nic mu nie udowodnili ..nie jest karalne chec podwiezienia kogoś gdzieś.my za to spedziliśmy duzo czasu na policji itd..Nie wiem czy tylko dziewczynki są obiektem ataków ale mój syn też był.gdy raz zajechał mu drogę Natan krzyczał i wybiegli pracownicy budowlani.Zdazyli NAtana odciagnąć,spisali numery ale rejestracja wtedy była kradziona.Syn już nie chodzi do tej pory tamtą drogą mimoże jest najkrótsza i chodzą nią inne dzieci.Minęły 2 lata ale on woli isc okrężną drogą gdzie jest wiecej dorosłych



Brak słów...aż ciężko mi sobie wyobrazić co musiałyście czuć.
0 0

ziolko

#5351419 Napisano: 04.09.2012 10:02:56
magnus napisał(a):

Och wkurzają i to jak te wróżki od rana emotka
Blokuję każdą taka informację ale wyrastają jak grzyby po deszczu spod innych numerów emotka
PLAGA emotka


wróżka Luna? emotka
0 0

jomajd86

#5351427 Napisano: 04.09.2012 10:07:35
asiakali napisał(a):

lodówka...możliwe że sama zaczęła się rozmrażać? ...bo mam nadzieję że się nie zepsuła emotka


teściowej się rozmroziła, agregat niby się załącza ale nie chłodzi - i już po jej lodówce, więc oby u Ciebie nie oznaczało to tego samego...
0 0

maria1980

#5351429 Napisano: 04.09.2012 10:09:47
Że już zdążyłam się przyzwyczaić do HTC ,a nawet z nim zaprzyjaźnić i buch...upadł na kafelki i pękł wyświetlacz emotka
Oczywiście działa ,ale muszę go zanieść do naprawy...niewiem czy nieść go do plusa(na gwarancji)czy zanieść do jakiegoś naprawiacza... emotka
0 0

mariwanna

#5351430 Napisano: 04.09.2012 10:09:51
u nas była podobna historia, z tym że to było jakieś 25 lat temu.
Mała podmiejska wioska, mama wracała z pracy i jakiś kilometr od domu spotkała faceta, który prowadził za rękę mojego brata (wtedy miał 5 lat), szli w kierunku miasta. Facet nieznajomy. Mama oczywiście brata zabrała do domu, przeprowadziła stosowną rozmowę... brat powiedział, że tamten obiecał mu dużo cukierków.
0 0

jomajd86

#5351442 Napisano: 04.09.2012 10:16:56
mariwanna napisał(a):

u nas była podobna historia, z tym że to było jakieś 25 lat temu.
Mała podmiejska wioska, mama wracała z pracy i jakiś kilometr od domu spotkała faceta, który prowadził za rękę mojego brata (wtedy miał 5 lat), szli w kierunku miasta. Facet nieznajomy. Mama oczywiście brata zabrała do domu, przeprowadziła stosowną rozmowę... brat powiedział, że tamten obiecał mu dużo cukierków.


U nas kiedyś pod szkołę zajechał samochód i poszukiwał dzieci moich rodziców- mnie i braci, bo jechał do rodziców, ale do końca nie wiedział gdzie mieszkają. Wiedział, że mają dzieci, więc w ten sposób pomyślał, że łatwo znajdzie dom. Wszystkie dzieci chciały skorzystać z podwózki za pokazanie domu, tylko nie my. Gdy wróciliśmy do domu okazało się, że to był nasz wujek, którego nie znaliśmy... Rodzice nas nauczyli że trzeba uważać, czego nie mogłam powiedzieć o naszych rówieśnikach...
0 0