Wkurza mnie...

cudaczek121

#5426600 Napisano: 30.10.2012 01:21:54
ziolko napisał(a):

największym problemem jest to, że mąż to jedynak a matka nie przecięła pępowiny, jest zaborcza i nie akceptuje synowej. Chore to wszystko, ale trzeba się postawić teściowej.. jeśli mąż mimo wszystko stanie po jej stronie, a nie po stronie żony, to kiepsko widzę przyszłośc takiego małżeństwa


Małżeństwo mojej siostry też rozpadło się z powodu zaborczej teściowej,ech.
Wkurza mnie,że w ankiecie GFK Środki przczyszczające mam komunikat: The page cannot be displayed
0 0

Gość: chasia

#5426604 Napisano: 30.10.2012 01:22:54
Ja się zastanawiam, jak Twój maż zachowywał przed ślubem?
Długo się wcześniej znaliście?
Nie dało się wyczuć, że to taki „maminsynek”?
0 0

Gość: czarnygreg

#5426626 Napisano: 30.10.2012 01:33:07
dlatego uważam ze teściowej powinien pomóc psychiatra, ale to problem JEJ meża,
teraz to jedyny czas kiedy męża jeszcze możesz ruszyć, ale czasem bywa że osoby uzależnione(a jego relacje z matka wyglądają mi na współuzależnienie,ona chorobliwie kochająca on akceptu jacy ten układ)nie chcą zmian,i po prostu nie zrobisz nic bo to on ma tych zmian chcieć,
jeśli twój maż uważa że cały świat jest przeciw niemu i jego mamie to możesz spróbować postawić swoje warunki, zastrzec co zrobisz jak się wyłamie a potem....dotrzymać słowa,
kiepsko to wróży na przyszłość niestety,
przepraszam cie za te uwagę : tylko w ciąże nie zachodź teraz,
0 0

anialistopad

#5426644 Napisano: 30.10.2012 01:40:41
czarnygreg napisał(a):

dlatego uważam ze teściowej powinien pomóc psychiatra, ale to problem JEJ meża,
teraz to jedyny czas kiedy męża jeszcze możesz ruszyć, ale czasem bywa że osoby uzależnione(a jego relacje z matka wyglądają mi na współuzależnienie,ona chorobliwie kochająca on akceptu jacy ten układ)nie chcą zmian,i po prostu nie zrobisz nic bo to on ma tych zmian chcieć,
jeśli twój maż uważa że cały świat jest przeciw niemu i jego mamie to możesz spróbować postawić swoje warunki, zastrzec co zrobisz jak się wyłamie a potem....dotrzymać słowa,
kiepsko to wróży na przyszłość niestety,
przepraszam cie za te uwagę : tylko w ciąże nie zachodź teraz,


nie koniecznie psychiatra czasem wystarczy rodzinna rozmowa , też miałam taką zaborczą teściową , najchętniej by chciała aby mąż był z nią 24 na dobę.Ale postawiłam swoje warunki dla męża z teściową , tez rozmowa usłyszałam jaka to ja jestem niedobra , że nie takiej synowej oczekiwała popłakała i tyle jej było.Powiedziałam , że wychodzimy i już , a jak mężus chce zostać niech zostaje , ale do domu nie ma po co wracać .Postał , pomyślał i wyszedł , może tutaj tez pomoze rozmowa tego Ci życzę.A w temacie wkurania , drażnia mnie smsy twoja wygrana
0 0

cudaczek121

#5426664 Napisano: 30.10.2012 01:53:07
aneta2208 napisał(a):

chasia napisał(a):

Ja się zastanawiam, jak Twój maż zachowywał przed ślubem?
Długo się wcześniej znaliście?
Nie dało się wyczuć, że to taki „maminsynek”?




nie dało się. zwłaszcza ze od ponad 2 lat meiszkał poza domem w innym mieście. A dopero etraz widze jak mama jego płącze jak wyjeżdża po weekendzie z domu...


no to skoro szanowna mamuśka zezwoliła,żeby synuś mógł mieszkać w innym mieście,to może nie jest z nią jeszcze tak źle
emotka
0 0

Gość: czarnygreg

#5426676 Napisano: 30.10.2012 02:00:25
no, ale PŁAKAŁA jak wyjeżdżał po weekendzie...litości emotka
0 0

joan

#5426681 Napisano: 30.10.2012 02:03:45
poprostuanette - a Twój teść żyje? Bo mi coś do głowy przyszło...
0 0

Gość: grusia

#5426682 Napisano: 30.10.2012 02:04:34
Mój maz mieszkał osobno 7 lat, później na chwile wrócił do domu , poznał mnie i po ślubie się zaczęło...wymuszanie, gra na uczuciach,a jak się stawiałam to w końcu ciche namowy do rozwodu, szantaze emocjonalne. O terapii słyszeć nie chciała boona nie jest nienormalna, takie zacofanie i myślenie jak psycholog to od razu tylko dla chorego umysłowo. Teraz znalazła sobie jakiegoś faceta i dała wszystkim spokój, my sami kontakt urwalismy całkowicie i mamy luzik. A Twój mąż jeśli nie widzi problemu to niestety będzie ciężko. Póki on nie zrozumie, nie ma szans na zmiany.
0 0

joan

#5426701 Napisano: 30.10.2012 02:12:10
aneta2208 napisał(a):

joan napisał(a):

poprostuanette - a Twój teść żyje? Bo mi coś do głowy przyszło...


tak zyje i żyja razem tzn nie są po rozwodzie


Bo tak mi to coś podejrzanie wygląda. Gdy ktoś się decyduje na związek/małżeństwo, partner staje się towarzyszem życia. Jeśli ktokolwiek oczekuje, że towarzystwa będzie mu dotrzymywać syn/córka (w zastępstwie męża/żony), to jest coś z nim bardzo nie-halo emotka
0 0

aga67

#5426717 Napisano: 30.10.2012 02:21:25
Wkurzyłam się, bo tak dobrze schowałam dwa paragony,że nagrody przepadną!Mija czas ich odesłania, przetrząsnełam cały dom i nic! A najgorsze jest to,że mam w paragonach porządek i nie mam w ogóle koncepcji jak to się mogło stać!
0 0

joan

#5426720 Napisano: 30.10.2012 02:23:07
aneta2208 napisał(a):

tak, ale ona zawsze powtarza że to syna kocha najbardziej. Że syn jest dla niego skarbem i ze ona zyje tylko dla niego. A jak sie spytałam to nie zyje dla męża? nie kocha go? To usłyszałam odpowiedź: Wiesz jak mnei rodziła to miała cesarskie cięcie i mogła umrzec i teraz sie o mnie boi.......
a teraz wychodzi że to ja jestem złośliwa i jędzowata bo nie rozumiem teściów... przeciez miała cięzki poród


Matko, jak ona w ogóle może coś takiego powiedzieć, gdy JEJ mąż jeszcze po ziemi chodzi, wstyd! Ale z obserwacji powiem, że czasem, po wielu latach związku, niektórzy ludzie oddalają się od siebie; nie ma wspólnego hobby, troski o siebie, czułości itp. Wtedy wygodnie mamuśce idealizować synka i relację z nim traktować priorytetowo emotka . Oczywiście, to tym bardziej podkopuje związek teściów, bo wychodzi na to, że teść jest tym drugim emotka

Cesarskie cięcie? A to głowę jej nacinali? emotka

Trzymam kciuki, żeby Wam się wszystko ułożyło emotka
0 0

dolly

#5426731 Napisano: 30.10.2012 02:27:32
Aneta2208 ja wiem, ze to łatwo powiedzieć ale ja bym dała ultimatum, niestety... jak sie tego nie załatwi to bedzie sie to ciąnęło lataaaaami, a przy dzieciach... Święta- zawsze u babci, okazje- zawsze u babci, wtrącanie sie babci- sorry, ale czytając o Twojej tesciowej, właśnie tak to widzę... chcesz aby tak było? bo mnie by telepało na samą myśl, że zbliza się okazja przy ktorej nalezy odwiedzic babcię.... no chyba, że bedziesz puszczała samo dziecko z tatą..... tylko czy bedziesz emotka
Walczyc możesz teraz, jak pojawia sie dzieci, może być za późno...
0 0

Gość: czarnygreg

#5426733 Napisano: 30.10.2012 02:27:56
he,he z tym nacinam głowy mi sie podoba emotka
naprawdę teściowa wygląda na osobę wymagającą pomocy terapeuty,
można się oddalić od meza ale takie relacje z synem są chore,
0 0

cudaczek121

#5426761 Napisano: 30.10.2012 02:46:13
aneta2208 napisał(a):

joan napisał(a):

aneta2208 napisał(a):

joan napisał(a):

poprostuanette - a Twój teść żyje? Bo mi coś do głowy przyszło...


tak zyje i żyja razem tzn nie są po rozwodzie


Bo tak mi to coś podejrzanie wygląda. Gdy ktoś się decyduje na związek/małżeństwo, partner staje się towarzyszem życia. Jeśli ktokolwiek oczekuje, że towarzystwa będzie mu dotrzymywać syn/córka (w zastępstwie męża/żony), to jest coś z nim bardzo nie-halo emotka




tak, ale ona zawsze powtarza że to syna kocha najbardziej. Że syn jest dla niego skarbem i ze ona zyje tylko dla niego. A jak sie spytałam to nie zyje dla męża? nie kocha go? To usłyszałam odpowiedź: Wiesz jak mnei rodziła to miała cesarskie cięcie i mogła umrzec i teraz sie o mnie boi.......
a teraz wychodzi że to ja jestem złośliwa i jędzowata bo nie rozumiem teściów... przeciez miała cięzki poród



Moja mama miała 2 cesarki, siostra 1 i jakoś żadna z nich nie umarła
emotka Zaborcza matka, traktująca syna jako substytut mężczyzny swojego życia nie wróży dobrze na Waszą dalszą,wspólną drogę.Widocznie w jej relacjach z własnym Mężem nie jest tak jak być powinno, skoro woli spędzać czas z synem niż z życiowym partnerem.
0 0

Gość: kamisiek

#5426768 Napisano: 30.10.2012 02:47:16
nineczka17 napisał(a):

aneta2208 napisał(a):

a mnie wkurza życie... i rodzina męża. Milismy ostanio 1 rocznicę slubu i niestety ale na początku wrzesnia teściowa zachorowała. Mąż pojechał i siedział tam te 4 tygodnie żeby wrócic na 3 dni na rocznicę i potem znów do swojej mamy... I ja moge zrozumiec ze był potrzebny na początku ale teraz niiech zrozumia mnie ze ja tez potrzebuje męża. A jego mama mówi: cyt: Wiem że żona za Tobą tęskni ale ja be zciebie nie potrafie zyć.... Więc mąż wżiął bezpłatny urlop zeby siedzieć z mamą bo mama gop potzrebuje a meiszkanie samo sie opłaci... wynajem 1500 zł plus prąd plus wydatki codzienne jak jedzenie... a mama twierdzi że to nie jej wina że zachorowała... nie jej wina, oczyście ze nie. Tak samo nie chodzi mi o to żeby nie pomagał rodzicom (neich jeździ na weekendy do nich) ale uważam ze mogliby popatrzec trochę nie tylko na siebie. Bo ja też mam potrzeby przecież... emotka Najlepsze były życzenia: wszytskiego dobrego wielu lat szczęścia no i Aneto żebyś była lepsza synową bo nie takiej oczekiwalismy. Zrozumienia że my potrzebujemy syna w domu powinno być dla ciebie oczywiste. pamiętaj że matkę będzie miał jedna a żon moż emiec kilka... a potem się dziwią że nie chcę do nich jeździć emotka


jestem w szoku emotka emotka emotka


moja teściowa...hmmmm aż żal pisać...mamy małego, chorego synka ( 4.5 latka)na autyzm, epilepsję.. ostatnio powiedziała mężowi, ze trzeba było chorego dziecka nie rodzić... zabolało...co z niej za człowiek?? co z niej za babcia? dodam, ze ani nie zajmuje się wnukiem( mieszkamy daleko) ani nie leczy..ani nie wspomoże choć dobrym słowem...
0 0

Gość: grusia

#5426805 Napisano: 30.10.2012 02:59:36
Kamisiek moja to wnuczki nawet nie uznala - powiedziala ze pierw chce zobaczyc badania DNA emotka . Ogolnie ma 3 wnuczat i zadne z nich jej nie zna taka wspaniala babcia.
0 0

Gość: zeida

#5426841 Napisano: 30.10.2012 03:23:11
anetko - weź troszkę na luz, wiem, łatwo powiedzieć, ale może troszkę zaszantażować Mamusię ? Daj znać mężowi, że chyba jesteś w ciąży i będziesz potrzebowała nieustającej opieki, bo martwisz się o dziecko. Mamusi powiedz, że musi wreszcie wyzdrowieć, bo jej pomocy będziesz niedługo potrzebowała.
A mąż jak tak potrafi usługiwać mamusi, to może Tobie też nie odmówi codziennych masaży, śniadanek do łóżka i ciągłej pociechy?
0 0

magdus8

#5426858 Napisano: 30.10.2012 03:35:49


moja teściowa...hmmmm aż żal pisać...mamy małego, chorego synka ( 4.5 latka)na autyzm, epilepsję.. ostatnio powiedziała mężowi, ze trzeba było chorego dziecka nie rodzić... zabolało...co z niej za człowiek?? co z niej za babcia? dodam, ze ani nie zajmuje się wnukiem( mieszkamy daleko) ani nie leczy..ani nie wspomoże choć dobrym słowem...




co za człowiek emotka chyba bym do takiej osoby się nigdy więcej nie odezwała. Szczere współczucia, nie to że Wam ciężko, to jeszcze teściowa rzuca kłody pod nogi. Najważniejsze, że dziecko wcześnie zdiagnozowane, trzeba je mocno kochać i walczyć o lepsze życie, poprzez rehabilitacje itd. Od 1,5 roku przynajmniej raz na tydzień bywam w Poradni dla dzieci z Autyzmem, bo mój synek też jest chory i widzę, że rehabilitacja daje dużo. Tak więc głowa do góry, a teściowa za takie słowa powinna trafić do ...

zresztą jak większość teściowych emotka
0 0

Gość: grusia

#5426860 Napisano: 30.10.2012 03:37:21
Wg mnie kiepski pomysl - kłamstwo sie wyda i wyjdzie jeszcze gorzej. Po co bawic sie w takie rzeczy - jasno i prosto w oczy - wybieraj albo ja albo mamusia i tyle. Zabawy, podchody ... to dorosli ludzie a nie dzieci w piaskowicy. Maz ma byc przy zonie bez wzgledu na to czy jest w ciazy czy nie ...
0 0

Gość: czarnygreg

#5426863 Napisano: 30.10.2012 03:39:33
Zeida, pomysł moze i kuszący ale w ten sposób to ona będzie pogrywała z teściową i manipulowała męzem, on musi wydorośleć, co nie znaczy że ma zerwać kontakty z matką ale powinien nadać im zdrowy kształt, w ten sposób będzie sie miotał między nimi, a teściowa chyba większą ma wprawę...
0 0