Wkurza mnie...

zaczytana-pola

#6171557 Napisano: 11.03.2016 11:12:11
Streamline emotka
0 0

defed

#6171572 Napisano: 11.03.2016 11:29:02
zaczytana-pola napisał(a):

Streamline emotka

W Tesco na szczescie tylko 2 zgloszenia, ale rowniez sie wkurzam, bo moje 2 smsy poszly sie...
0 0

onagra

#6171586 Napisano: 11.03.2016 11:51:12
staszek napisał(a):

dolly napisał(a):

staszek napisał(a):
Moim zdaniem zdecydowanie nie, i brawo dla elotty emotka bo większość komentarzy była właśnie nieuszanowaniem decyzji cudaczka.


No to mnie zaskoczyłaś, bo ja nie odniosłam wrażenia,  że ktoś narzucał swoje zdanie, a jedynie pisał jak jest w Jego przypadku.

Pisałam o nieuszanowaniu decyzji. Bo nie została uszanowana, komentarze były np. takie: "Nie rozumiem jak można napisać cieszę się, że nie mam dzieci bo trzeba będzie się nimi zająć, wiem, że to ciężka praca, wykańczająca i kosztująca dużo wyrzeczeń, ale uśmiech takiej małej istotki powinien to rekompensować. Pewnie Pani cudaczek 121 nie ma też zwierząt bo to też obowiązek i trzeba się zajmować " lub "nie wiesz o czym mówisz" lub "Tylko Ci się wydaje, że się cieszysz". To tylko pierwsze z brzegu, było ich więcej.
A to, że ktoś napisał na pw do cudaczka, że skoro nie ma męża i dzieci to z nią musi być coś nie tak, to... nawet nie mam komentarza na to emotka

Jak nie uszanowałam decyzji przecież nie napisałam: nie rozumiem czemu ta Pani nie ma dzieci, tylko tego co napisała, można byłoby to inaczej napisać, że to duży obowiązek, a nie że nie wyśpi się i już.
0 0

pioge7

#6171587 Napisano: 11.03.2016 11:52:39
defed napisał(a):

emotka  pioge7 - ja tylko sugerowalam zmienic adresata Twych uczuc z Bryzy na bank emotka  

Mńiejsza o to na kogo sie wkurzam... Ważne że muszę... I kilka dni życia mniej przez te nerwy emotka  :P 
0 0

joan

#6171588 Napisano: 11.03.2016 11:53:43
zaczytana-pola napisał(a):

Streamline emotka


I mnie niezmiennie, od kilku konkursów emotka
0 0

Gość: flipek

#6171590 Napisano: 11.03.2016 11:58:12
Wkurza mnie jak przegrywam. Ciągle przegrywam i cięgle mnie to wkurza, bo jestem najlepszy ale w naszym kraju nigdy nie ceni się fachowości
0 0

nkba

#6171591 Napisano: 11.03.2016 11:58:18
joan napisał(a):

zaczytana-pola napisał(a):

Streamline emotka


I mnie niezmiennie, od kilku konkursów emotka

Już nie mam do nich siły emotka Jeszcze nigdy u nich nic nie wygrałam emotka Pomysły mi się skończyły co na nich może podziałać emotka
0 0

kalafior

#6171598 Napisano: 11.03.2016 12:02:12
Wkurza mnie... Mam ślub w kwietniu. Na zaproszeniach delikatnie napisaliśmy że chcemy pieniążki zamiast prezentów. I co? Dowiaduje się że już trzecia osoba podaruje nam sztućce. Ciekawe ile osób się nie przyznało. Nie wiem o co chodzi z tymi sztućcami na prezent ślubny... Kiedyś rozumiem - te 20-30 lat temu i więcej trudno było dostać takie rzeczy, więc to były prezenty jak z nieba... Ale teraz? Chcemy z narzeczonym umeblować kuchnie i kupić sprzęt, a skończy się na tym że we własnej kuchni będziemy jeść obiady na walizkach... Ze sztućcami w środku.

0 0

zdolnabestia

#6171600 Napisano: 11.03.2016 12:04:07
onagra napisał(a):

Jak nie uszanowałam decyzji przecież nie napisałam: nie rozumiem czemu ta Pani nie ma dzieci, tylko tego co napisała, można byłoby to inaczej napisać, że to duży obowiązek, a nie że nie wyśpi się i już.

Ależ jej przecież właśnie o to chodziło, że się nie wyśpi. I nikomu nic do tego.
0 0

Gość: gosia16

#6171602 Napisano: 11.03.2016 12:06:13
kalafior napisał(a):

Wkurza mnie... Mam ślub w kwietniu. Na zaproszeniach delikatnie napisaliśmy że chcemy pieniążki zamiast prezentów. I co? Dowiaduje się że już trzecia osoba podaruje nam sztućce. Ciekawe ile osób się nie przyznało. Nie wiem o co chodzi z tymi sztućcami na prezent ślubny... Kiedyś rozumiem - te 20-30 lat temu i więcej trudno było dostać takie rzeczy, więc to były prezenty jak z nieba... Ale teraz? Chcemy z narzeczonym umeblować kuchnie i kupić sprzęt, a skończy się na tym że we własnej kuchni będziemy jeść obiady na walizkach... Ze sztućcami w środku.

Jest jedno rozwiązanie - zamiast wesela umeblować kuchnię.
0 0

ziolko

#6171603 Napisano: 11.03.2016 12:07:57
kalafior napisał(a):

Wkurza mnie... Mam ślub w kwietniu. Na zaproszeniach delikatnie napisaliśmy że chcemy pieniążki zamiast prezentów. I co? Dowiaduje się że już trzecia osoba podaruje nam sztućce. Ciekawe ile osób się nie przyznało. Nie wiem o co chodzi z tymi sztućcami na prezent ślubny... Kiedyś rozumiem - te 20-30 lat temu i więcej trudno było dostać takie rzeczy, więc to były prezenty jak z nieba... Ale teraz? Chcemy z narzeczonym umeblować kuchnie i kupić sprzęt, a skończy się na tym że we własnej kuchni będziemy jeść obiady na walizkach... Ze sztućcami w środku.

zależy jakie to będą sztućce... z plastikowymi uchwytami, czy porządne w walizce emotka  
Ja sztućców nie dostałam na wesele (dopiero na 5 rocznicę ślubu emotka  ), ale może jak nie będą się podobać, to dacie komuś w prezencie? tylko nie dajcie ofiarodawcy emotka
Albo to będą komplety na 6 osób? 
Poza tym sztućców nigdy za wiele... 
0 0

kalafior

#6171608 Napisano: 11.03.2016 12:10:07
gosia16 napisał(a):

kalafior napisał(a):

Wkurza mnie... Mam ślub w kwietniu. Na zaproszeniach delikatnie napisaliśmy że chcemy pieniążki zamiast prezentów. I co? Dowiaduje się że już trzecia osoba podaruje nam sztućce. Ciekawe ile osób się nie przyznało. Nie wiem o co chodzi z tymi sztućcami na prezent ślubny... Kiedyś rozumiem - te 20-30 lat temu i więcej trudno było dostać takie rzeczy, więc to były prezenty jak z nieba... Ale teraz? Chcemy z narzeczonym umeblować kuchnie i kupić sprzęt, a skończy się na tym że we własnej kuchni będziemy jeść obiady na walizkach... Ze sztućcami w środku.

Jest jedno rozwiązanie - zamiast wesela umeblować kuchnię.

Tak też chciałam emotka  Ale w tradycyjnej rodzinie trudno jest czasem takie "nowoczesne" pomysły wytłumaczyć.
0 0

banka-manka

#6171610 Napisano: 11.03.2016 12:13:43
kalafior napisał(a):

Wkurza mnie... Mam ślub w kwietniu. Na zaproszeniach delikatnie napisaliśmy że chcemy pieniążki zamiast prezentów. I co? Dowiaduje się że już trzecia osoba podaruje nam sztućce. Ciekawe ile osób się nie przyznało. Nie wiem o co chodzi z tymi sztućcami na prezent ślubny... Kiedyś rozumiem - te 20-30 lat temu i więcej trudno było dostać takie rzeczy, więc to były prezenty jak z nieba... Ale teraz? Chcemy z narzeczonym umeblować kuchnie i kupić sprzęt, a skończy się na tym że we własnej kuchni będziemy jeść obiady na walizkach... Ze sztućcami w środku.

My dostaliśmy tyle ręczników, że mogę hotel otworzyć emotka  Z prezentów nie dostaliśmy nic - tylko komplety ręczników.
Te sztućce to pewnie od osób starszej daty, gdzie danie komuś sztućców, które tak trudno było zdobyć było oznaką luksusu. Takie osoby dalej mają takie przeświadczenie. 
0 0

zdolnabestia

#6171611 Napisano: 11.03.2016 12:14:00
Lepiej się zawsze wcześniej poumawiać z gośćmi  kto co kupuje. Rok temu na ślubie w rodzinie ustalaliśmy z młodymi co im potrzebne i wymienialiśmy się informacjami, żeby nie powtórzyć prezentów. Jedni kupili zastawę stołową (wzór wybrany przez młodych), drudzy sztućce w walizce, nam przypadł do kupienia robot kuchenny itd.
Niby pieniądze są uniwersalne, ale potem nie zostają z nich żadne wspomnienia. Ja np mam świadomość, że moje sztućce w walizce są od babci i dziadka, robot kuchenny od teściów, mikser, szklanki itd od konkretnych osób.
0 0

olunka

#6171612 Napisano: 11.03.2016 12:14:43
@banka-manka napisał(a):

kalafior napisał(a):

Wkurza mnie... Mam ślub w kwietniu. Na zaproszeniach delikatnie napisaliśmy że chcemy pieniążki zamiast prezentów. I co? Dowiaduje się że już trzecia osoba podaruje nam sztućce. Ciekawe ile osób się nie przyznało. Nie wiem o co chodzi z tymi sztućcami na prezent ślubny... Kiedyś rozumiem - te 20-30 lat temu i więcej trudno było dostać takie rzeczy, więc to były prezenty jak z nieba... Ale teraz? Chcemy z narzeczonym umeblować kuchnie i kupić sprzęt, a skończy się na tym że we własnej kuchni będziemy jeść obiady na walizkach... Ze sztućcami w środku.

My dostaliśmy tyle ręczników, że mogę hotel otworzyć emotka  Z prezentów nie dostaliśmy nic - tylko komplety ręczników.
Te sztućce to pewnie od osób starszej daty, gdzie danie komuś sztućców, które tak trudno było zdobyć było oznaką luksusu. Takie osoby dalej mają takie przeświadczenie. 

ale teraz sa takie ładne te sztućce że czasem samej mi sie aż by zachciało:)
0 0

kadett33

#6171615 Napisano: 11.03.2016 12:19:00
defed napisał(a):

emotka  pioge7 - ja tylko sugerowalam zmienic adresata Twych uczuc z Bryzy na bank emotka  

chyba na samego siebie, trzeba była mieć konto walutowe to zapewne byś otrzymał całą kwotę.
0 0

joan

#6171617 Napisano: 11.03.2016 12:19:08
kalafior napisał(a):

Wkurza mnie... Mam ślub w kwietniu. Na zaproszeniach delikatnie napisaliśmy że chcemy pieniążki zamiast prezentów. I co? Dowiaduje się że już trzecia osoba podaruje nam sztućce. Ciekawe ile osób się nie przyznało. Nie wiem o co chodzi z tymi sztućcami na prezent ślubny... Kiedyś rozumiem - te 20-30 lat temu i więcej trudno było dostać takie rzeczy, więc to były prezenty jak z nieba... Ale teraz? Chcemy z narzeczonym umeblować kuchnie i kupić sprzęt, a skończy się na tym że we własnej kuchni będziemy jeść obiady na walizkach... Ze sztućcami w środku.


Możliwe, że ci krewni kilka(-naście) lat temu sami dostali sztućce w prezencie i teraz tanim kosztem chcą mieć upominek dla Was emotka

Jestem osobą bezpośrednią i pewnie bym zapowiedziała, że wszystkie podarki rzeczowe sprzedam na allegro. Bo pieniądze nam są potrzebne, co jasno daliśmy do zrozumienia.

Moim zdaniem ślub to święto państwa młodych w 100%. I wręczanie sztućców jest całkowicie nie na miejscu, lepiej je sprzedać w lombardzie i dać młodej parze 50 zł. Mnie wkurza, jak państwo młodzi proszą, żeby nie kupować kwiatów, tylko zrobić przelew na jakąś dziecięcą fundację albo przynieść karmę dla bezdomniaków, a i tak połowa ludzi z kwiatami przyjdzie. Bo nikt nim nie będzie mówił, co mają robić, a z kwiatami w ręce każdy wygląda, jak młody bóg emotka
0 0

banka-manka

#6171619 Napisano: 11.03.2016 12:21:26
zdolnabestia napisał(a):

Lepiej się zawsze wcześniej poumawiać z gośćmi  kto co kupuje. Rok temu na ślubie w rodzinie ustalaliśmy z młodymi co im potrzebne i wymienialiśmy się informacjami, żeby nie powtórzyć prezentów. Jedni kupili zastawę stołową (wzór wybrany przez młodych), drudzy sztućce w walizce, nam przypadł do kupienia robot kuchenny itd.
Niby pieniądze są uniwersalne, ale potem nie zostają z nich żadne wspomnienia. Ja np mam świadomość, że moje sztućce w walizce są od babci i dziadka, robot kuchenny od teściów, mikser, szklanki itd od konkretnych osób.

Ale problem jest wtedy, gdy mówisz, że chcesz pieniądze zamiast konkretnych rzeczy - wtedy jak się umawiać? No nijak. Bo ludzie nie słuchają i robią jak im jest wygodniej.
Niektórzy nie potrzebują rzeczy, bo mają już wszystko co potrzebują. A pamiątki - dla jednych to przedmioty, dla innych wspomnienia, kartki czy zdjęcia emotka   Lub też chcą taką, a nie inną rzecz z danymi parametrami, czy firmy lub koloru, albo stylu. I wtedy też jest problem.
Różni są ludzie, ważne żeby prosili i robili tak jak im jest wygodniej.
0 0

slonko365

#6171620 Napisano: 11.03.2016 12:21:43
kalafior napisał(a):

gosia16 napisał(a):

kalafior napisał(a):Wkurza mnie... Mam ślub w kwietniu. Na zaproszeniach delikatnie napisaliśmy że chcemy pieniążki zamiast prezentów. I co? Dowiaduje się że już trzecia osoba podaruje nam sztućce. Ciekawe ile osób się nie przyznało. Nie wiem o co chodzi z tymi sztućcami na prezent ślubny... Kiedyś rozumiem - te 20-30 lat temu i więcej trudno było dostać takie rzeczy, więc to były prezenty jak z nieba... Ale teraz? Chcemy z narzeczonym umeblować kuchnie i kupić sprzęt, a skończy się na tym że we własnej kuchni będziemy jeść obiady na walizkach... Ze sztućcami w środku.

Jest jedno rozwiązanie - zamiast wesela umeblować kuchnię.

Tak też chciałam emotka  Ale w tradycyjnej rodzinie trudno jest czasem takie "nowoczesne" pomysły wytłumaczyć.

Odpowiedź jest prosta - sztućce taniej wyjdą emotka  Podobnie jak np. czajnik itp. emotka  jakby ktoś miał Ci dać 50 zł, albo nawet 100, to wyjdzie na skąpiradło, które nawet nie zwróci kosztów zaproszenia go na wesele, a jak da sztućce, które w eleganckiej walizeczce w markecie kosztowały niechby nawet i 120 zł, to i tak lepiej dla tej osoby niżby miał Ci dać 200 czy więcej złotych. Pociesz się, że sztućce jakoś tak zawsze giną w niewyjaśnionych okolicznościach i na chrzest czy komunię musiałabyś dokupować nowe. emotka
Nie wiem, czy prosiłaś o potwierdzenie przybycia - ja założyłam że niby normalni ludzie chyba powiedzą czy przyjdą czy nie i głupio mi było też np. dzwonić i pytać czy na pewno będą. Efekt - 10 osób nie było mimo że nic nie powiedzieli. A miejsca za nich musiałam zapłacić. I to mnie wkurzyło jak cholera, bo ok - ktoś nie ma pieniędzy, daje komplet pościeli albo szklanek, niech będzie, w końcu nie tylko dla pieniędzy się rodzinę zaprasza. Ale jak musiałam wtedy wywalić w błoto ponad 1000 zł (a taniej było niż dziś emotka  ) to do dzisiaj pamiętam, kto mnie tak pięknie urządził emotka
Więc bez żadnego certolenia jak ktoś się wyraźnie nie zdeklarował czy będzie, to nawet zadzwoń i zapytaj i niech się jasno zdeklarują, np. do jakiegoś dnia, bo potem to Ty musisz już zapłacić. I tyle.
0 0

defed

#6171625 Napisano: 11.03.2016 12:26:05
Lubię dawać w prezencie ślubnym pieniądze w kopercie - to przecież takie wygodne, dla wszystkich emotka
Nie trzeba kombinować gdzie te pudła i kartony dać, jak się z nimi przemieszczać, nie wiadomo gdzie będą wręczane prezenty (różnie to bywa: raz tuż po mszy pod kościołem, raz na sali weselnej).
Uwielbiam prośby młodych o datki zamiast kwiatów - to znowu takie wygodne, zawsze miałam problem co z tymi kwiatami w kościele uczynić... emotka
0 0