Wkurza mnie...

stamp2

#6350712 Napisano: 27.04.2017 11:04:07
zaczytana-pola napisał(a):

Wkurza mnie pogoda.  emotka  Ciągle pada, zimno, zimno, pada.

kóncówka kwietnia +5C emotka wiosna ach to Ty?emotka emotka

bethan

#6350714 Napisano: 27.04.2017 11:07:04
delfinka101 napisał(a):

koro ktoś to wypije to produkt nie zmarnowany

Ja przesypałam do słoiczka, ale nie wypiję (nie lubię). I w nosie mam, co ktoś uważa. Moja kasa, moja kawa emotka

andziulka21

#6350716 Napisano: 27.04.2017 11:09:41
kermit napisał(a):

Agnes napisał(a):

dla mnie to niezrozumiałe
nie gram w konkach gdzie trzeba kupić coś co wiem, że mi niepotrzebne albo tego nie używam
kupić dla nagrody?
a jaką mam gwarancję że wygram?

To jak ja. Po prostu boli mnie marnotrawstwo. Jeśli wiem, że czegoś nie zużyję lub nie ma w moim otoczeniu osoby, której by się produkt przydał  to nie kupuję. Oczywiście, że to mój wybór, ale nie chcę, żeby to konkursowanie przybrało postać jakiegoś szaleństwa. To już bardziej  rozumiem w takiej sytuacji jak ktoś kupuje paragon.

Dokładnie, marnowania też nienawidzę! Dlatego nie wywaliłam kawy do kosza.
Szczerze na codzień pijam Nescafe dlatego kupiłam z myślą,że ta 3w1 też będzie dobra. Po pierwszym kubku stwierdziłam,że jest ohydna. Nie nie zmarnowałam, wypił mój brat, jemu smakuje. 
Nie chce mi się tłumaczyć, bo w tym wątku mam prawo napisać,że kawa mi nie smakuje. 
Szaleństwo jest wtedy gdy gra się wszędzie gdzie popadnie, z paragonem lub bez, albo jeszcze lepiej na dziadków czy chomiki..

Gość: gosia16

#6350740 Napisano: 27.04.2017 11:28:14
stamp2 napisał(a):

zaczytana-pola napisał(a):

Wkurza mnie pogoda.  emotka  Ciągle pada, zimno, zimno, pada.

kóncówka kwietnia +5C emotka wiosna ach to Ty? emotka emotka

i żeby to deszcz padał,u mnie właśnie przechodzi śnieżyca emotka
0 0

akaska

#6350750 Napisano: 27.04.2017 11:33:30
A mnie wkurza to, że mi nie przyjęli synka do przedszkola. Powód? Chciałam go zapisać do miasta 6 km od domu, ale mieszkamy na WSI! Mamy szkołę 1,5 km od domu, ale co z tego, kiedy od września ma być rozwiązana?!? Paranoja.
0 0

tosca

#6350789 Napisano: 27.04.2017 11:58:17
kermit napisał(a):

Agnes napisał(a):

dla mnie to niezrozumiałe
nie gram w konkach gdzie trzeba kupić coś co wiem, że mi niepotrzebne albo tego nie używam
kupić dla nagrody?
a jaką mam gwarancję że wygram?

To jak ja. Po prostu boli mnie marnotrawstwo. Jeśli wiem, że czegoś nie zużyję lub nie ma w moim otoczeniu osoby, której by się produkt przydał  to nie kupuję. Oczywiście, że to mój wybór, ale nie chcę, żeby to konkursowanie przybrało postać jakiegoś szaleństwa. To już bardziej  rozumiem w takiej sytuacji jak ktoś kupuje paragon.

Popieram Wasze zdanie. Dla mnie również jest niezrozumiałym, żeby zastanawiać się nad tym, co zrobić z produktem, który mi nie odpowiada, dlatego nie biorę udziału w loteriach, czy konkursach, które wymagają zakupu takiegoż, tylko po to, by mieć paragon, który i tak nie daje gwarancji, że trafi się jakaś nagroda ( zwłaszcza przy moim marnym szczęściu ). Zresztą produkty promocyjne często do najtańszych nie należą, więc rozdawanie ich później innym, wydaje mi się nierozsądne, zwłaszcza, kiedy ma się ograniczony budżet, w którym każdy grosz się liczy. Mnie przynajmniej na to nie stać, aby oddawać coś komu za darmo. I zaręczam, nie ma to nic wspólnego z egoizmem. Po prostu staram się racjonalnie myśleć i kupować tylko to, co na pewno wykorzystam.

Wracając do tematu kawy, tę również sobie odpuściłam, albowiem nie pijam takowej. W zamian za to, jako niekwestionowana wielbicielka lodów ( mogłabym jeść je bez przerwy) skusiłam się na rożki Nestle, które do tej pory jakoś zawsze pomijałam przy zakupach, postanawiając połączyć przyjemne z pożytecznym ( radość z delektowania się i jednoczesny udział w loterii ). Był to pierwszy i ostatni raz. Z ledwością wcisnęłam w siebie trzy różne sztuki. Żaden z nich mi nie posmakował, więc kolejnych zakupów nie będzie. I nawet wizja wygrania skutera , o którym marzę, zupełnie do mnie nie przemawia.  
1 ZetZ 0

delfinka101

#6350791 Napisano: 27.04.2017 11:58:24
akaska napisał(a):

A mnie wkurza to, że mi nie przyjęli synka do przedszkola. Powód? Chciałam go zapisać do miasta 6 km od domu, ale mieszkamy na WSI! Mamy szkołę 1,5 km od domu, ale co z tego, kiedy od września ma być rozwiązana?!? Paranoja.

Może wystarczy odwołanie napisać i świstek dołączyć o likwidacji szkoły od września.
0 0

Gość: mattadore

#6350797 Napisano: 27.04.2017 12:02:29
@#$%^&U*()#$%^&** emotka   Szef nie chce mi dać wolnego weekendu na wyjazd na finał Ligi Mistrzów emotka
0 0

monisss

#6350799 Napisano: 27.04.2017 12:06:10
mattadore napisał(a):

@#$%^&U*()#$%^&**  emotka   Szef nie chce mi dać wolnego weekendu na wyjazd na finał Ligi Mistrzów  emotka

wiesz,że funkcjonuje coś takiego jak UŻ ?:D

Gość: iwonciaaa

#6350813 Napisano: 27.04.2017 12:14:25
stamp2 napisał(a):

constanza napisał(a):

szukanie pracy mnie wkurza i ten milczący telefon ;/ Ja rozumiem, że może nie zawsze wpisuję się  w model "idealnego kandydata", którego warto zaprosić na rozmowę ale wysyłam różne cv - zwykłe, szablony, ze zdjęciem, bez zdjęcia. Do tego odpowiadam na ogłoszenia gdzie mam większe kwalifikacje, gdzie pasuję akurat i tam gdzie któregoś z wymagań mi brakuje i ciągle nic  emotka  mogłabym zanucić piosenkę "mniej niż zero" i ona świetnie oddawałaby moje zdanie o sobie emotka  

emotka

Mam tak samo jak Ty... emotka Kiedy już dostaję zaproszenie na jakąś rozmowę i idę na nią z nadzieją, dowiaduję się, że ogłoszenie musiało wisieć, ale stanowisko jest już z góry obsadzone, więc nie muszę się wysilać. Ewentualnie słyszę podsumowanie mojego wieku i informację, że przecież niedługo mogę być w ciąży... Mogę, ale nie muszę. I jak tutaj zdobyć doświadczenie po studiach, jak wszędzie tylko kłody pod nogi.
0 0

Gość: mattadore

#6350818 Napisano: 27.04.2017 12:18:20
monisss napisał(a):

mattadore napisał(a):

@#$%^&U*()#$%^&**  emotka   Szef nie chce mi dać wolnego weekendu na wyjazd na finał Ligi Mistrzów  emotka

wiesz,że funkcjonuje coś takiego jak UŻ ?:D

gdybym mu nie powiedział o wyjeździe to by to przeszło, ale chciałem być uczciwy  emotka   A teraz jak walnę na żądanie, to będąc w Londynie będe mógł już szukać sobie roboty na zmywaku emotka
2 mia, monisss 0

monisss

#6350820 Napisano: 27.04.2017 12:21:30
mattadore napisał(a):

monisss napisał(a):

mattadore napisał(a):

@#$%^&U*()#$%^&**  emotka   Szef nie chce mi dać wolnego weekendu na wyjazd na finał Ligi Mistrzów  emotka

wiesz,że funkcjonuje coś takiego jak UŻ ?:D

gdybym mu nie powiedział o wyjeździe to by to przeszło, ale chciałem być uczciwy  emotka   A teraz jak walnę na żądanie, to będąc w Londynie będe mógł już szukać sobie roboty na zmywaku emotka

współczuję emotka powiedz, że to dla Ciebie ważne, pogadaj z nim jak człowiek z człowiekiem.. trzymam kciuki!
1 paula9891 0

paula9891

#6350823 Napisano: 27.04.2017 12:23:27
monisss napisał(a):

mattadore napisał(a):

monisss napisał(a):

mattadore napisał(a):

@#$%^&U*()#$%^&**  emotka   Szef nie chce mi dać wolnego weekendu na wyjazd na finał Ligi Mistrzów  emotka

wiesz,że funkcjonuje coś takiego jak UŻ ?:D

gdybym mu nie powiedział o wyjeździe to by to przeszło, ale chciałem być uczciwy  emotka   A teraz jak walnę na żądanie, to będąc w Londynie będe mógł już szukać sobie roboty na zmywaku emotka

współczuję emotka powiedz, że to dla Ciebie ważne, pogadaj z nim jak człowiek z człowiekiem.. trzymam kciuki!

Dokładnie. A jak nie zrozumie, to może zmiana pracy wyjdzie Ci na lepsze (oczywiście nie chodzi mi o zmywak)? Bo takiego szefa nie chciałabym mieć... emotka
0 0

Bimbusia

#6350884 Napisano: 27.04.2017 13:49:17
akaska napisał(a):

A mnie wkurza to, że mi nie przyjęli synka do przedszkola. Powód? Chciałam go zapisać do miasta 6 km od domu, ale mieszkamy na WSI! Mamy szkołę 1,5 km od domu, ale co z tego, kiedy od września ma być rozwiązana?!? Paranoja.

No po prostu świetnie. Ja swoja tez chce poslac do przedszkola od wrzesnia ale 3 lata bedzie miala skonczone 4 stycznia czyli przyjmą ją dopiero jesli zostanie wolne miejsce.I tak sie zastanawiam co mam zrobić, bo przeciez jak z tego powodu będę musiała sie z pracy zwolnić to mi jej nie przyjmą bo przeciez matka niepracująca. Ręce opadają.
0 0

agniehaha89

#6350885 Napisano: 27.04.2017 13:53:16
Bimbusia napisał(a):

akaska napisał(a):

A mnie wkurza to, że mi nie przyjęli synka do przedszkola. Powód? Chciałam go zapisać do miasta 6 km od domu, ale mieszkamy na WSI! Mamy szkołę 1,5 km od domu, ale co z tego, kiedy od września ma być rozwiązana?!? Paranoja.

No po prostu świetnie. Ja swoja tez chce poslac do przedszkola od wrzesnia ale 3 lata bedzie miala skonczone 4 stycznia czyli przyjmą ją dopiero jesli zostanie wolne miejsce.I tak sie zastanawiam co mam zrobić, bo przeciez jak z tego powodu będę musiała sie z pracy zwolnić to mi jej nie przyjmą bo przeciez matka niepracująca. Ręce opadają.

Mojego syna przyjęli jak miał 2,5 roku do przedszkola. Może warto pogadać z dyrektorką przedszkola? 
0 0

Bimbusia

#6350887 Napisano: 27.04.2017 13:58:45
agniehaha89 napisał(a):

Bimbusia napisał(a):

akaska napisał(a):

A mnie wkurza to, że mi nie przyjęli synka do przedszkola. Powód? Chciałam go zapisać do miasta 6 km od domu, ale mieszkamy na WSI! Mamy szkołę 1,5 km od domu, ale co z tego, kiedy od września ma być rozwiązana?!? Paranoja.

No po prostu świetnie. Ja swoja tez chce poslac do przedszkola od wrzesnia ale 3 lata bedzie miala skonczone 4 stycznia czyli przyjmą ją dopiero jesli zostanie wolne miejsce.I tak sie zastanawiam co mam zrobić, bo przeciez jak z tego powodu będę musiała sie z pracy zwolnić to mi jej nie przyjmą bo przeciez matka niepracująca. Ręce opadają.

Mojego syna przyjęli jak miał 2,5 roku do przedszkola. Może warto pogadać z dyrektorką przedszkola? 

To wlasnie z dyrektorką rozmawiałam.Kompletny bezsens.
0 0

dwaburekoty

#6350937 Napisano: 27.04.2017 15:14:08
A mnie nie wkurza, ale jest mi przykro, że usłyszałam dzisiaj dwie opinie na temat moich konkursów:
1) "Nam nic tak nie spada z nieba jak Tobie. My na wszystko sami musimy zapracować." - a odpowiedzi konkursowe to chyba aniołki mi piszą emotka
2) "Że też Ci się opłaca siedzieć pół dnia nad konkursami za 10pln".
Rzadko biorę udział w promocyjnych, a staram się wybierać konkursy, w których do wygrania są rzeczy, na które, w obliczu zbliżającego się wesela sponsorowanego przez nas samych i remontu, po prostu żal mi było wydać jakiekolwiek pieniądze. I wiem, że to nie jest pół dnia, a kilkanaście minut, ale mimo wszystko obydwie opinie wpędziły mnie w podły nastrój. 

monnikk

#6350939 Napisano: 27.04.2017 15:21:59
dwaburekoty napisał(a):

A mnie nie wkurza, ale jest mi przykro, że usłyszałam dzisiaj dwie opinie na temat moich konkursów:
1) "Nam nic tak nie spada z nieba jak Tobie. My na wszystko sami musimy zapracować." - a odpowiedzi konkursowe to chyba aniołki mi piszą emotka
2) "Że też Ci się opłaca siedzieć pół dnia nad konkursami za 10pln".
Rzadko biorę udział w promocyjnych, a staram się wybierać konkursy, w których do wygrania są rzeczy, na które, w obliczu zbliżającego się wesela sponsorowanego przez nas samych i remontu, po prostu żal mi było wydać jakiekolwiek pieniądze. I wiem, że to nie jest pół dnia, a kilkanaście minut, ale mimo wszystko obydwie opinie wpędziły mnie w podły nastrój. 

Głowa do góry! Nie ma co się takimi przejmować.
Poza tym nie rozumiem, czemu ci, co tak ciężko sami pracują nie zaczną grać w
konkursach. Nie chcą, żeby im samo z nieba spadało?

joasiunia

#6350941 Napisano: 27.04.2017 15:25:34
dwaburekoty napisał(a):

A mnie nie wkurza, ale jest mi przykro, że usłyszałam dzisiaj dwie opinie na temat moich konkursów:
1) "Nam nic tak nie spada z nieba jak Tobie. My na wszystko sami musimy zapracować." - a odpowiedzi konkursowe to chyba aniołki mi piszą emotka
2) "Że też Ci się opłaca siedzieć pół dnia nad konkursami za 10pln".
Rzadko biorę udział w promocyjnych, a staram się wybierać konkursy, w których do wygrania są rzeczy, na które, w obliczu zbliżającego się wesela sponsorowanego przez nas samych i remontu, po prostu żal mi było wydać jakiekolwiek pieniądze. I wiem, że to nie jest pół dnia, a kilkanaście minut, ale mimo wszystko obydwie opinie wpędziły mnie w podły nastrój. 

O, znam to! A mnie wkurza moja teściowa, która w każdym konkursie, który w mężem wygramy, dopatruje się oszustwa i wmawia człowiekowi... "Cooo? Wygraliście wyjazd? Ooo, to na pewno Was oszukają i będziecie musieli za wszystko zapłacić! Wygraliście telefon? To pewnie jakieś oszustwo, zobaczycie, żadnego telefonu nie dostaniecie. Wygraliście konkurs na kreatywność? E tam! Pewnie losowali i po prostu Wam się jakimś cudem udało..." emotka I oczywiście też mi wmawia, że nad konkursami siedzę cały dzień, dzień w dzień... emotka

darog

#6350943 Napisano: 27.04.2017 15:31:59
Sąsiadka. Świadek jehowy. Różni ludzie są-wiem..
Ale to fanatyczka gorsza iż wszyscy od Rydzyka i z tej kategorii co to bo.mby ppodkładają..
Co ona wyprawia...
O taką miec w domu.. reszta rodziny nie są jehowymi
0 0