Wkurza mnie...

slonko365

#6351293 Napisano: 28.04.2017 13:07:35
kalafior, jest takie powiedzenie: Nie dyskutuj z idiotą: najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem. Chociaż wkurzenie niestety zostaje... Ja na skrzyżowaniu koło mnie mam bardzo często taką sytuację, że gdy wracam do domu, to samochody jadące z naprzeciwka i skręcające w lewo zajeżdżają mi drogę, wymuszając pierwszeństwo, albo samochody jadące główną drogą nie zatrzymują się na światłach i prują prosto na mnie... Jak widzę, że ktoś nie zamierza się zatrzymać, to ja się zatrzymuję, bo mi życie i moje autko miłe, ale do domu podjeżdżam aż cała roztrzęsiona... A raz jak mi facet zajechał drogę tak że aż musiałam gwałtownie hamować, to jeszcze przejeżdżając mi przed nosem popukał się w głowę, że niby to on miał pierwszeństwo. Normalnie aż się we mnie zagotowało. I też się zastanawiam, co ja w takiej sytuacji właściwie mogę zrobić? Jechać na upartego, dać się rozjechać, a wtedy baran beknie za wymuszenie pierwszeństwa? Jakoś średnio mi się taka opcja uśmiecha... emotka  Kończy się tym, że obiecuję sobie, że jak się dorobię kamerki w aucie, to po każdej takiej sytuacji będę jechać prosto na komisariat. emotka

picola

#6351297 Napisano: 28.04.2017 13:11:09
kalafior - w sytuacji opisanej przez ciebie najczęściej ustępuję,  bo po pierwsze boję się wariatów za kierownicą (a nie wiem czy kierowca, który zachowuje się w ten sposób na drodze nie jest na prochach/dopalaczach itd.) a po drugie mój instruktor jazdy wiele lat temu, wbijał mi do głowy takie zdanie (i co z tego, że masz pierwszeństwo/że to jego wina, niewiele ci to pomoże, gdy będziesz ofiarą wypadku - myśl za siebie i innych, za innych nawet bardziej).

kalafior

#6351323 Napisano: 28.04.2017 13:52:36
picola napisał(a):

kalafior - w sytuacji opisanej przez ciebie najczęściej ustępuję,  bo po pierwsze boję się wariatów za kierownicą (a nie wiem czy kierowca, który zachowuje się w ten sposób na drodze nie jest na prochach/dopalaczach itd.) a po drugie mój instruktor jazdy wiele lat temu, wbijał mi do głowy takie zdanie (i co z tego, że masz pierwszeństwo/że to jego wina, niewiele ci to pomoże, gdy będziesz ofiarą wypadku - myśl za siebie i innych, za innych nawet bardziej).

Widzisz, teraz jestem trochę w szoku. Bo też zawsze byłam tego zdania, że nie wiemy na kogo trafiliśmy w drugim aucie i rozsądniej jest ustąpić. Te filmiki na Youtube, gdy kierowca innego auta wyciąga siekierę czy młotek z bagażnika i rozwala szyby osobie z kamerką samochodową. To się dzieje naprawdę! I w tym dzisiejszym przypadku nie wiem co mną pokierowało ze próbowałam walczyć o swoje. Może ta pogoda i zły stan ducha.
Ale już mi lepiej

Niebieska_Laguna

#6351349 Napisano: 28.04.2017 14:34:02
Ciekawe czy Pan Paweł Cichy pamięta, że ma do rozstrzygnięcia konkurs Lajkonika w ITM? emotka Niby mają jeszcze prawie 3 tygodnie na informowanie, ale ten konkurs ciągnie się tak niemiłosiernie długo, że mieli prawo o nim zapomnieć emotka
0 0

zezowaty_kot

#6351350 Napisano: 28.04.2017 14:40:37
slonko365 napisał(a):

  Kończy się tym, że obiecuję sobie, że jak się dorobię kamerki w aucie, to po każdej takiej sytuacji będę jechać prosto na komisariat. emotka


Jak to się właściwie odbywa? Jak pojedziesz na komisariat z nagraniem to faktycznie szukają pirata?
0 0

paula9891

#6351351 Napisano: 28.04.2017 14:42:14
Niebieska_Laguna napisał(a):

Ciekawe czy Pan Paweł Cichy pamięta, że ma do rozstrzygnięcia konkurs Lajkonika w ITM? emotka Niby mają jeszcze prawie 3 tygodnie na informowanie, ale ten konkurs ciągnie się tak niemiłosiernie długo, że mieli prawo o nim zapomnieć emotka

Oni zawsze pamiętają emotka  
Pewnie zaczną dzwonić po majowym weekendzie emotka
Mnie wkurzają ostatnie porażki... Jak Pan Paweł też o mnie zapomni, to już będę musiała zrobić sobie wakacje emotka
1 mia 0

slonko365

#6351356 Napisano: 28.04.2017 14:48:27
zezowaty_kot napisał(a):

slonko365 napisał(a):  Kończy się tym, że obiecuję sobie, że jak się dorobię kamerki w aucie, to po każdej takiej sytuacji będę jechać prosto na komisariat. emotka


Jak to się właściwie odbywa? Jak pojedziesz na komisariat z nagraniem to faktycznie szukają pirata?

Prawdę powiedziawszy nie mam pojęcia, czy takie nagranie może być dowodem w sprawie, po prostu żyję nadzieją, że jest jakiś bat na drogowych debili emotka . Swoją drogą policja używa różnych monitoringów żeby sprawdzić jak się różne zdarzenia miały, a jeśli nawet samo nagranie nie byłoby dowodem, to mogłoby pozwolić dotrzeć do świadków. Chociaż następna kwestia - też nie wiem, czy przy zwykłym wykroczeniu, bez wypadku, ofiar itp. policja by się tym bawiła... emotka
0 0

monisss

#6351369 Napisano: 28.04.2017 15:09:29
to,ze nie moge zmienic czego chce emotka
0 0

wioleczka83

#6351379 Napisano: 28.04.2017 15:28:58
akaska napisał(a):

Bimbusia napisał(a):

agniehaha89 napisał(a):

Bimbusia napisał(a):

akaska napisał(a):

A mnie wkurza to, że mi nie przyjęli synka do przedszkola. Powód? Chciałam go zapisać do miasta 6 km od domu, ale mieszkamy na WSI! Mamy szkołę 1,5 km od domu, ale co z tego, kiedy od września ma być rozwiązana?!? Paranoja.

No po prostu świetnie. Ja swoja tez chce poslac do przedszkola od wrzesnia ale 3 lata bedzie miala skonczone 4 stycznia czyli przyjmą ją dopiero jesli zostanie wolne miejsce.I tak sie zastanawiam co mam zrobić, bo przeciez jak z tego powodu będę musiała sie z pracy zwolnić to mi jej nie przyjmą bo przeciez matka niepracująca. Ręce opadają.

Mojego syna przyjęli jak miał 2,5 roku do przedszkola. Może warto pogadać z dyrektorką przedszkola? 

To wlasnie z dyrektorką rozmawiałam.Kompletny bezsens.

Moj 04 września kończy 3,5, wiek w sam raz na te ich wymagania, z dyrektorka rozmawiałam, rozkłada ręce i mówi, że " nawet NASZYCH dzieci nie mogliśmy wszystkich przyjąć". Więc chcąc nie chcąc, MOJE idzie do prywatnego, 300 metrów dalej. A tak mi zależało na tej szkole, bo chciałam żeby tam kontynuowal naukę jak starsza córka.

to tak jak u mnie, nie przyjęli mi synka  do przedszkola bo brakuje miejsc - a ja chce isc do pracy ale jak pójdę ?? chyba z dzieckiem
0 0

constanza

#6351657 Napisano: 30.04.2017 00:57:46
Wkurza mnie bol i zly wynik ogolnych badan.  Przeraza mnie dalsza diagnoza bo mysli ida ku najgorszemu  
Praca, milosc, zdrowie - nie mam zadnej z tych "rzeczy". Taki prezent od losu na niedawne 30 urodziny emotka  
Czy zycie nie mogloby dawac kazdemu po rowno? emotka
0 0

natamore

#6351659 Napisano: 30.04.2017 01:28:29
constanza napisał(a):

Wkurza mnie bol i zly wynik ogolnych badan.  Przeraza mnie dalsza diagnoza bo mysli ida ku najgorszemu  
Praca, milosc, zdrowie - nie mam zadnej z tych "rzeczy". Taki prezent od losu na niedawne 30 urodziny emotka  
Czy zycie nie mogloby dawac kazdemu po rowno? emotka


Bądź dobrej myśli! Zawsze też pamiętaj o tym, że niektórzy nie mają zupełnie nic, postaraj się dostrzec pozytywne aspekty swojego życia emotka Los na pewno się do Ciebie wreszcie uśmiechnie, trzymam kciuki! 
0 0

tosca

#6351672 Napisano: 30.04.2017 10:24:55
constanza napisał(a):

Wkurza mnie bol i zly wynik ogolnych badan.  Przeraza mnie dalsza diagnoza bo mysli ida ku najgorszemu  Praca, milosc, zdrowie - nie mam zadnej z tych \"rzeczy\". Taki prezent od losu na niedawne 30 urodziny  
Czy zycie nie mogloby dawac kazdemu po rowno?

Poniekąd rozumiem, jak się się czujesz. Strach przed tym, co może się okazać i jednoczesna bezradność, iż w żaden sposób nie możesz niczemu zapobiec, potrafią człowieka dobić totalnie. Postaraj się do tego absolutnie nie dopuścić, bo w przypadku diagnozy ( życzę Ci z całego serca, aby była jak najbardziej łagodna ), będziesz potrzebowała sił, aby się z nią zmierzyć. A do tego potrzebna jest dawka pozytywnego myślenia, inaczej będzie bardzo trudno, zwłaszcza, że lekarze potrzebują niekiedy sporo czasu, aby określić konkretnie, co dolega człowiekowi.  Piszę to, mając w tej kwestii niemałe doświadczenie.

Wiele lat temu zaczęłam czuć się bardzo źle. Pojawiły się dziwne dolegliwości.  Ból ciągle narastał, utrudniając codzienne funkcjonowanie. Od służby zdrowia od czasu, kiedy to wykonanie z pozoru błahego zabiegu, nie przypłaciłam nieomal życiem, starałam się trzymać z daleka , więc zwlekałam z wizytą u lekarza, tłumacząc sobie, że to wszystko pewnie z przepracowania i ogromnego stresu, który w tamtym czasie mi cały czas towarzyszył. Doszło w końcu do tego, że nie byłam w stanie podnieść się z łóżka. No i się zaczęła moja wędrówka.

Aby otrzymać diagnozę czekałam niemal dwa lata. I to tylko, dzięki własnemu uporowi. W tym czasie niejednokrotnie musiałam mierzyć się z niesprawiedliwą opinią, że wszystkie moje dolegliwości są wynikiem tego, iż jestem bardzo nerwowa, albowiem podstawowe wyniki miałam wręcz idealne. Ale jak tu nie być nerwowym, kiedy człowiek czuje, że coś jest nie tak, a mur obojętności, z którym się spotyka, trudno obalić?! Nie poddałam się tym twierdzeniom, wykonując prywatnie serię bardziej wnikliwych i zarazem kosztownych badań. To one dopiero wykazały nieprawidłowości, na podstawie których zechciano łaskawie przyjąć mnie do szpitala i się mną dalej zająć. Przykre, ale prawdziwe...

Najgorsze jest jednak to, iż uprzedzono mnie, że wyniki są niejednoznaczne (zebrane w całość, ewidentnie wskazywały stan chorobowy, jednak nie dawały tak do końca żadnego konkretnego obrazu, tzn. można było je podpiąć pod kilka schorzeń, z pewnej grupy), więc może być tak, iż choroba, którą  mi zdiagnozowano, może również się w przyszłości okazać czymś zupełnie innym, dlatego powinnam co jakiś poddawać się kontroli.

I tak żyję sobie na co dzień w niepewności, którą potęguje ból, z którym muszę się mierzyć. Raz słabszy, innym razem długotrwały i uporczywy. Przyzwyczaiłam się jednak, bo nie mam innego wyjścia. Nie ukrywam, że czasem mam dość, ale szybko \"stawiam się do pionu\", przypominając sobie dużo gorsze przypadki ludzi, z którymi dane było mi dzielić sale szpitalne. Ludzi, którzy pomimo ciężkich chorób, potrafili cieszyć się każdą chwilą życia. Szpital to chyba jedno z tych miejsc, w którym człowiek uczy się prawdziwej pokory...

Nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale uważam, że pomimo niefajnej sytuacji, w której się znalazłaś, to chyba raczej dobrze, iż Twoje badania ogólne, wyraźnie wskazują, że coś jest nie tak. Myślę, że dzięki temu diagnoza okaże się łatwiejsza. Najważniejsze, abyś trafiła do mądrego lekarza, takiego z powołania, któremu naprawdę zależy na pacjencie, uparcie dążącego do właściwej diagnozy, owocującej dobraniem leczenia, które pozwoli Ci szybko zapomnieć o problemie.  

A miłość? No cóż, na tę prawdziwą czasem trzeba trochę dłużej poczekać, więc nigdy nie trać nadziei, że w końcu się zdarzy...
  

agicho

#6351728 Napisano: 30.04.2017 15:17:42
zezowaty_kot napisał(a):

Ale ja nawiązuję jedynie do ataku na dyrektorkę, mała ilość publicznych przedszkoli w Polsce to osobny temat. To nie dyrektorka konkretnej placówki odpowiada za budowanie kolejnych.

za budowanie kolejny nie odpowiada ale tworzenie i likwidację oddziałów w przedszkolu owszem.
0 0

dolly

#6351739 Napisano: 30.04.2017 16:34:04
slonko365 napisał(a):

zezowaty_kot napisał(a):

slonko365 napisał(a):  Kończy się tym, że obiecuję sobie, że jak się dorobię kamerki w aucie, to po każdej takiej sytuacji będę jechać prosto na komisariat. emotka


Jak to się właściwie odbywa? Jak pojedziesz na komisariat z nagraniem to faktycznie szukają pirata?

Prawdę powiedziawszy nie mam pojęcia, czy takie nagranie może być dowodem w sprawie, po prostu żyję nadzieją, że jest jakiś bat na drogowych debili emotka . Swoją drogą policja używa różnych monitoringów żeby sprawdzić jak się różne zdarzenia miały, a jeśli nawet samo nagranie nie byłoby dowodem, to mogłoby pozwolić dotrzeć do świadków. Chociaż następna kwestia - też nie wiem, czy przy zwykłym wykroczeniu, bez wypadku, ofiar itp. policja by się tym bawiła... emotka

Z tymi kamerkami, to też trzeba uważać, bo jeżeli chodzi o policję, to raczej możesz powiedzieć, że masz takie nagranie, ale gdybyś sama umieściła to w internecie, to możesz ponieść konsekwencje nie tylko w formie grzywny, ale i odsiadki emotka jak sie delikwent zdenerwuje, ze psujesz mu opinie emotka
0 0

Gość: kermit

#6351741 Napisano: 30.04.2017 16:39:35
Nagranie z takiej kamery można przesłać na  wyznaczony do tego celu adres mailowy. Ich lista jest na końcu poniższego artykułu
http://connectedcar.auto-swiat.pl/porady/co-zrobic-z-nagraniem-z-wideorejestratora-lista-skrzynek-e-mail-przyjmujacych/220cw0
1 slonko365 0

Gość: awi

#6351745 Napisano: 30.04.2017 17:11:58
kalafior napisał(a):


Macie też tak czasem że ustępujecie? Czy tylko ja się tak poddaje  emotka

Staram się być uprzejma, często przepuszczam śpieszących się ale nauczyłam się nie poddawać presji. Kalafior, w sytuacji którą opisałaś, podjechałabym bliżej samochodu sygnalizując zamiar wjechania na podjazd kierunkowskazem. Może wtedy pomyślałby i cofnął 3 metry...
1 kalafior 0

mysia

#6351760 Napisano: 30.04.2017 18:41:30
  constanza tosca  dużo zdrówka! emotka U mnie też chwilowo nie najlepiej, ale wierzę że będzie dobrze emotka Co do pracy, jeśli jest możliwość trzeba wciąż szukać, czasem słyszę jak znajomi trafiają na jakąś super ofertę, np: jedna moja znajoma zaraz po studiach (bez żadnego doświadczenia) trafiła za pierwszym razem na fajną pracę, lepiej płatną od mojej, ja aktualnie nie szukam ale może kiedyś..
0 0

dolly

#6351765 Napisano: 30.04.2017 19:01:05
kalafior napisał(a):

Od 7 lat mam prawo jazdy. (...)
Macie też tak czasem że ustępujecie? Czy tylko ja się tak poddaje  emotka

 Kalafior, nastepnym razem.... ostentacyjnie wyciagasz szminke i zaczynasz sie malowac, jak to nie poskutkuje to po kolei wszystko co masz w torebce. Moim zdaniem wystarczy szminka dla takiego jelopa emotka
Niestey zdarza się każdemu ustąpić, ale wierz mi- czy ustapisz, czy nie będziesz się z tym czuła źle emotka
1 kalafior 0

constanza

#6351773 Napisano: 30.04.2017 19:45:48
dzięki wszystkim ze te miłe słowa "otuchy" emotka  czasem po prostu łatwiej wygadać się obcym ludziom lub przed monitorem. I choć mój nastrój się nie poprawił jakoś bardzo mocno to dobrze wiedzieć, że mogę tu wylać swoje żale. Będę się starać, żeby Wam tego oszczędzić. Ale od czwartku muszę zacząć walkę o lepsze jutro więc może być różnie.

ondine

#6351800 Napisano: 30.04.2017 22:06:34
bzowapani napisał(a):

Macie też tak czasem że ustępujecie? Czy tylko ja się tak poddaje  emotka

Jeśli on miał bliżej do zjazdu to nie ustąpiłabym emotka
1 kalafior 0