Wkurza mnie...

joan

#6382104 Napisano: 24.07.2017 10:46:19
zaczytana-pola napisał(a):

Węże emotka  leży ta gadzina  u mnie w ogródku w ogórkach, które chciałam dzisiaj pozrywać  emotka . A czego, jak czego, ale węży nienawidzę. (...)


Z kolei ja węże uwielbiam, to jedne z moich ulubionych zwierząt - dlatego na samą myśl, że ktoś trzyma je pojmane między cztery kawałki szkła i żarówkę... oj straszne obrazy ludzkich cierpień się rodzą w mojej głowie emotka

Może się jednak zaprzyjaźnicie? emotka To raczej nie wąż, tylko stworek wężopodobny, który nieśmiało łapie promienie słoneczne w Twoim ogrodzie emotka

PS: Ewentualnie możesz go polać bardzo zimną wodą, powinien zwiać.
0 0

zaczytana-pola

#6382108 Napisano: 24.07.2017 10:50:33
joan napisał(a):

Z kolei ja węże uwielbiam, to jedne z moich ulubionych zwierząt - dlatego na samą myśl, że ktoś trzyma je pojmane między cztery kawałki szkła i żarówkę... oj straszne obrazy ludzkich cierpień się rodzą w mojej głowie emotka

Może się jednak zaprzyjaźnicie? emotka To raczej nie wąż, tylko stworek wężopodobny, który nieśmiało łapie promienie słoneczne w Twoim ogrodzie emotka

PS: Ewentualnie możesz go polać bardzo zimną wodą, powinien zwiać.

Brzuch mnie zaczyna boleć na samą myśl o tym, że miałabym tam podejść. Nie jestem strachliwa, ale węże wywołują we mnie poczucie paniki. Wiaderko z ogórkami zostanie tam chyba do czasu, gdy pan i władca wróci z pracy do domu emotka
1 1mariusz 0

azaflora

#6382117 Napisano: 24.07.2017 10:57:12
joan napisał(a):

zaczytana-pola napisał(a):

Węże emotka  leży ta gadzina  u mnie w ogródku w ogórkach, które chciałam dzisiaj pozrywać  emotka . A czego, jak czego, ale węży nienawidzę. (...)

Z kolei ja węże uwielbiam, to jedne z moich ulubionych zwierząt - dlatego na samą myśl, że ktoś trzyma je pojmane między cztery kawałki szkła i żarówkę... oj straszne obrazy ludzkich cierpień się rodzą w mojej głowie emotka

Może się jednak zaprzyjaźnicie? emotka To raczej nie wąż, tylko stworek wężopodobny, który nieśmiało łapie promienie słoneczne w Twoim ogrodzie emotka

PS: Ewentualnie możesz go polać bardzo zimną wodą, powinien zwiać.

Joan ja gady szanuję, na poligonie jest ich wiele, wrażenia na mnie nie robią. Natomiast kilka lat temu jechałam przez las rowerem /miałam tylko podręczny telefon bez aparatu/ na boku ścieżki leżało zwinięte coś, co nie było żmiją zygzakowatą, a z pewnością jakąś zdradnicą. Do dziś się zastanawiam czy "to" przeżyło zimę i nadal tam mieszka? Rok czy dwa temu pod Osowem człowiek znalazł pytona w kupie liści. "Hodowcy" pozbywają się wszelkich stworzeń emotka  egzotyków też!
0 0

cherry_coke

#6382122 Napisano: 24.07.2017 11:07:58
azaflora napisał(a):

joan napisał(a):

zaczytana-pola napisał(a):

Węże emotka  leży ta gadzina  u mnie w ogródku w ogórkach, które chciałam dzisiaj pozrywać  emotka . A czego, jak czego, ale węży nienawidzę. (...)

Z kolei ja węże uwielbiam, to jedne z moich ulubionych zwierząt - dlatego na samą myśl, że ktoś trzyma je pojmane między cztery kawałki szkła i żarówkę... oj straszne obrazy ludzkich cierpień się rodzą w mojej głowie emotka Może się jednak zaprzyjaźnicie? emotka To raczej nie wąż, tylko stworek wężopodobny, który nieśmiało łapie promienie słoneczne w Twoim ogrodzie emotka

PS: Ewentualnie możesz go polać bardzo zimną wodą, powinien zwiać.

Joan ja gady szanuję, na poligonie jest ich wiele, wrażenia na mnie nie robią. Natomiast kilka lat temu jechałam przez las rowerem /miałam tylko podręczny telefon bez aparatu/ na boku ścieżki leżało zwinięte coś, co nie było żmiją zygzakowatą, a z pewnością jakąś zdradnicą. Do dziś się zastanawiam czy "to" przeżyło zimę i nadal tam mieszka? Rok czy dwa temu pod Osowem człowiek znalazł pytona w kupie liści. "Hodowcy" pozbywają się wszelkich stworzeń  emotka  egzotyków też!

To i ja swoją historię dorzucę... mój Towarzysz Życia w dzieciństwie znalazł na Mazurach węża, jak myślał - zaskrońca. A że odważny był to postanowił się z wężem pobawić, niestety wąż nie był skory do zabawy i udziobał go trzy razy. Przemiły zaskroniec okazał się żmiją zygzakowatą, która przystosowała się do otoczenia i zygzaka nie miała. TŻ ledwo uszedł z życiem i oczom swoim więcej nie ufa. Wygląda czy nie wygląda, lepiej z wężami nie ryzykować. Jedno jest pewne, ogórków na pewno nie zje.  emotka  

jokan

#6382137 Napisano: 24.07.2017 11:32:02
loteria Nestle i loteria Lays....i wszystkie inne loterie tezemotka

joan

#6382140 Napisano: 24.07.2017 11:33:59
cherry_coke napisał(a):

To i ja swoją historię dorzucę... mój Towarzysz Życia w dzieciństwie znalazł na Mazurach węża, jak myślał - zaskrońca. A że odważny był to postanowił się z wężem pobawić, niestety wąż nie był skory do zabawy i udziobał go trzy razy. Przemiły zaskroniec okazał się żmiją zygzakowatą, która przystosowała się do otoczenia i zygzaka nie miała. TŻ ledwo uszedł z życiem i oczom swoim więcej nie ufa. Wygląda czy nie wygląda, lepiej z wężami nie ryzykować. Jedno jest pewne, ogórków na pewno nie zje.  emotka  


Ta historia mogłaby dotyczyć również np. psa emotka Wąż dziobnął w samoobronie, bo nie miał ochoty być dręczony. Jestem po stronie tamtego węża, to była obrona konieczna emotka  

azaflora - niestety, tacy właśnie tępogłowi ludzie wyrzucają zwierzęta poza ich naturalnym środowiskiem, tym samym skazując je na rychłą śmierć emotka Ale durna moda nie przemija, np. w Leopardusie egzotyczna papuga siedzi osowiała w małej klatce i to jest k* normalne wg społeczeństwa. I tak ją mijam po kilka razy w tygodniu, ale co ja mogę zrobić? emotka
2 nkba, onmyown 0

cherry_coke

#6382146 Napisano: 24.07.2017 11:39:22
joan napisał(a):

cherry_coke napisał(a):

To i ja swoją historię dorzucę... mój Towarzysz Życia w dzieciństwie znalazł na Mazurach węża, jak myślał - zaskrońca. A że odważny był to postanowił się z wężem pobawić, niestety wąż nie był skory do zabawy i udziobał go trzy razy. Przemiły zaskroniec okazał się żmiją zygzakowatą, która przystosowała się do otoczenia i zygzaka nie miała. TŻ ledwo uszedł z życiem i oczom swoim więcej nie ufa. Wygląda czy nie wygląda, lepiej z wężami nie ryzykować. Jedno jest pewne, ogórków na pewno nie zje.  emotka  

Ta historia mogłaby dotyczyć również np. psa emotka Wąż dziobnął w samoobronie, bo nie miał ochoty być dręczony. Jestem po stronie tamtego węża, to była obrona konieczna emotka  

Nie roztrząsam kto w tej bitwie był atakującym, a kto ofiarą. Podejrzewam, że każdy 5-latek ma na swoim koncie głupoty, których pochwalać nie należy. Chciałam bardziej podkreślić, że to co na żmiję nie wygląda, może jednak być żmiją.
1 joan 0

Niebieska_Laguna

#6382286 Napisano: 24.07.2017 15:00:19
Idę do punktu obsługi klienta po pieczątkę. Wszystko mam już przygotowane: paragon przypięty do kartki, na której wydrukowana jest regułka "potwierdzam, że produkt opisany tak i siak, na paragonie takim i owakim, to produkt owej marki...". Nic tylko przybić pieczątkę. Tłumaczę wszystko obsługującej mnie kobiecie i słyszę:
Pani: Nie rozumiem...
Ja (tłumaczę od nowa): Że kupiłam tamto i sramto, ale jest źle opisane i potrzebuję potwierdzenie dla agencji, że produkt na paragonie to produkt konkretnej firmy...
Pani (patrzy na mnie jak na wariatkę): Pierwszy raz się z czymś takim spotykam.
(Cisza, Pani po raz kolejny przygląda się kartce).
Pani: I czego Pani ode mnie oczekuje?
Ja: Że mi Pani przybije pieczątkę (wskazuję jej miejsce pod regułką).
Pani (z poirytowaniem wykrzywia buzię): Ale my nie mamy takiego produktu z marki X, tylko z marki Y, i ją ma Pani opisaną na paragonie.
(na paragonie nie ma żadnej marki, tylko sama nazwa produktu).
Ja (kłamiąc z bezsilności): Dzwoniłam na infolinię i tam mi powiedzieli...
Pani (przerywa mi): Że można?
Ja: Tak!
Pani: No dobra (daje mi pieczątkę z taką miną, jakby podbijała własne zwolnienie). Proszę... (rzuca mi kartę z łaską i wraca stukać w klawiaturę komputera, wzdychając i pogardliwie kręcąc głową).


picola

#6382296 Napisano: 24.07.2017 15:12:32
Wkurza mnie, że nie ma fajnych konkursów z ciekawymi nagrodami. Ile można robić zakupy na loterie ...
1 luk1990 0

@gnieszk@

#6382299 Napisano: 24.07.2017 15:14:24
Niebieska_Laguna napisał(a):

Idę do punktu obsługi klienta po pieczątkę. Wszystko mam już przygotowane: paragon przypięty do kartki, na której wydrukowana jest regułka "potwierdzam, że produkt opisany tak i siak, na paragonie takim i owakim, to produkt owej marki...". Nic tylko przybić pieczątkę. Tłumaczę wszystko obsługującej mnie kobiecie i słyszę:Pani: Nie rozumiem...
Ja (tłumaczę od nowa): Że kupiłam tamto i sramto, ale jest źle opisane i potrzebuję potwierdzenie dla agencji, że produkt na paragonie to produkt konkretnej firmy...
Pani (patrzy na mnie jak na wariatkę): Pierwszy raz się z czymś takim spotykam.
(Cisza, Pani po raz kolejny przygląda się kartce).
Pani: I czego Pani ode mnie oczekuje?
Ja: Że mi Pani przybije pieczątkę (wskazuję jej miejsce pod regułką).
Pani (z poirytowaniem wykrzywia buzię): Ale my nie mamy takiego produktu z marki X, tylko z marki Y, i ją ma Pani opisaną na paragonie.
(na paragonie nie ma żadnej marki, tylko sama nazwa produktu).
Ja (kłamiąc z bezsilności): Dzwoniłam na infolinię i tam mi powiedzieli...
Pani (przerywa mi): Że można?
Ja: Tak!
Pani: No dobra (daje mi pieczątkę z taką miną, jakby podbijała własne zwolnienie). Proszę... (rzuca mi kartę z łaską i wraca stukać w klawiaturę komputera, wzdychając i pogardliwie kręcąc głową).

Klasyk z serii Paragon rzucony z pogardą. Ja to jestem chora jak mam się iść prosić o te opisy...Pani w Intermarche ostatnio chyba uznała mnie za nienormalną po takiej prośbie. Najpierw powiedziała, że nie jest w stanie stwierdzić czy ten produkt jest danej marki, no i ogólnie o co mi chodzi itd. w końcu z łaską podbiła. Napisałam potem nawet do ITM w tej sprawie, poprosili o informację o jaki sklep chodzi i obiecali, że skontaktują się z nimi w tej sprawie.

Niebieska_Laguna

#6382301 Napisano: 24.07.2017 15:21:48
@@gnieszk@ napisał(a):

Niebieska_Laguna napisał(a):

Idę do punktu obsługi klienta po pieczątkę. Wszystko mam już przygotowane: paragon przypięty do kartki, na której wydrukowana jest regułka "potwierdzam, że produkt opisany tak i siak, na paragonie takim i owakim, to produkt owej marki...". Nic tylko przybić pieczątkę. Tłumaczę wszystko obsługującej mnie kobiecie i słyszę:Pani: Nie rozumiem...Ja (tłumaczę od nowa): Że kupiłam tamto i sramto, ale jest źle opisane i potrzebuję potwierdzenie dla agencji, że produkt na paragonie to produkt konkretnej firmy...
Pani (patrzy na mnie jak na wariatkę): Pierwszy raz się z czymś takim spotykam.
(Cisza, Pani po raz kolejny przygląda się kartce).
Pani: I czego Pani ode mnie oczekuje?
Ja: Że mi Pani przybije pieczątkę (wskazuję jej miejsce pod regułką).
Pani (z poirytowaniem wykrzywia buzię): Ale my nie mamy takiego produktu z marki X, tylko z marki Y, i ją ma Pani opisaną na paragonie.
(na paragonie nie ma żadnej marki, tylko sama nazwa produktu).
Ja (kłamiąc z bezsilności): Dzwoniłam na infolinię i tam mi powiedzieli...
Pani (przerywa mi): Że można?
Ja: Tak!
Pani: No dobra (daje mi pieczątkę z taką miną, jakby podbijała własne zwolnienie). Proszę... (rzuca mi kartę z łaską i wraca stukać w klawiaturę komputera, wzdychając i pogardliwie kręcąc głową).

Klasyk z serii Paragon rzucony z pogardą. Ja to jestem chora jak mam się iść prosić o te opisy...Pani w Intermarche ostatnio chyba uznała mnie za nienormalną po takiej prośbie. Najpierw powiedziała, że nie jest w stanie stwierdzić czy ten produkt jest danej marki, no i ogólnie o co mi chodzi itd. w końcu z łaską podbiła. Napisałam potem nawet do ITM w tej sprawie, poprosili o informację o jaki sklep chodzi i obiecali, że skontaktują się z nimi w tej sprawie.

Niestety, ale te Panie działają według własnego "widzimisię". Nie wiedzą, jakie towary mają na sklepie, nie wiedzą jakie akcje i konkursy są w sklepach prowadzone. Naprawdę często zastanawiam się na jakich zasadach one tam pracują. Czy punkt obsługi klienta to jakaś inna planeta? Jak nie postraszy się centralą, to za przeproszeniem czterech liter nie ruszą...
0 0

dwaburekoty

#6382303 Napisano: 24.07.2017 15:25:35
defed napisał(a):

 Do mnie dzwonią bardzo rzadko (tfu, tfu) i jak już odbiorę, to proszę o ofertę z darmowymi smsami na numery premium, bo tylko z takich korzystam. Bardzo szybo dziękują za rozmowę

Właśnie przetestowałam ten sposób z Plusem. Nie podziękowali za rozmowę - rzucili słuchawką. Może będę mieć spokój....

W ogóle pracownicy call center w większości powinni pracować na windykacji z takim podejściem do klienta. Pracowałam na drugim roku studiów w ankietach telefonicznych. Pierwsza i najważniejsza reguła: jeśli ktoś mówi "NIE" to znaczy, że go nie przekonasz. Dziękujesz i odkładasz słuchawkę. Chyba nikt już jej nie stosuje, bo dziewczyna przed chwilą niezbyt uprzejmie poinformowała mnie, że chyba mi się w głowie poprzestawiało, jeśli chcę mieć ofertę z smsami premium i nielimitowanymi rozmowami na Ukrainę za darmo...

cudaczek121

#6382307 Napisano: 24.07.2017 15:28:29
@@gnieszk@ napisał(a):

Niebieska_Laguna napisał(a):

Idę do punktu obsługi klienta po pieczątkę. Wszystko mam już przygotowane: paragon przypięty do kartki, na której wydrukowana jest regułka "potwierdzam, że produkt opisany tak i siak, na paragonie takim i owakim, to produkt owej marki...". Nic tylko przybić pieczątkę. Tłumaczę wszystko obsługującej mnie kobiecie i słyszę:Pani: Nie rozumiem...Ja (tłumaczę od nowa): Że kupiłam tamto i sramto, ale jest źle opisane i potrzebuję potwierdzenie dla agencji, że produkt na paragonie to produkt konkretnej firmy...
Pani (patrzy na mnie jak na wariatkę): Pierwszy raz się z czymś takim spotykam.
(Cisza, Pani po raz kolejny przygląda się kartce).
Pani: I czego Pani ode mnie oczekuje?
Ja: Że mi Pani przybije pieczątkę (wskazuję jej miejsce pod regułką).
Pani (z poirytowaniem wykrzywia buzię): Ale my nie mamy takiego produktu z marki X, tylko z marki Y, i ją ma Pani opisaną na paragonie.
(na paragonie nie ma żadnej marki, tylko sama nazwa produktu).
Ja (kłamiąc z bezsilności): Dzwoniłam na infolinię i tam mi powiedzieli...
Pani (przerywa mi): Że można?
Ja: Tak!
Pani: No dobra (daje mi pieczątkę z taką miną, jakby podbijała własne zwolnienie). Proszę... (rzuca mi kartę z łaską i wraca stukać w klawiaturę komputera, wzdychając i pogardliwie kręcąc głową).

Klasyk z serii Paragon rzucony z pogardą. Ja to jestem chora jak mam się iść prosić o te opisy...Pani w Intermarche ostatnio chyba uznała mnie za nienormalną po takiej prośbie. Najpierw powiedziała, że nie jest w stanie stwierdzić czy ten produkt jest danej marki, no i ogólnie o co mi chodzi itd. w końcu z łaską podbiła. Napisałam potem nawet do ITM w tej sprawie, poprosili o informację o jaki sklep chodzi i obiecali, że skontaktują się z nimi w tej sprawie.

Ja to w ogóle nie rozumiem, dlaczego pracownicy marketów tudzież innych sklepów widzą problemy tam, gdzie ich nie ma emotka Przecież my im nie każemy podpisywać cyrografu, nie dajemy do podpisu umowy kredytu, który musieliby za nas spłacać.Ale tak to już właśnie jest, jak ktoś nie siedzi w konkursach, to nie wie, o co kaman i boi się tak dla zasady, z ostrożności procesowej emotka
0 0

jokan

#6382345 Napisano: 24.07.2017 17:24:14
superloser napisał(a):

Ile warte są moje dane? emotka  wypisać to za 25zl w ciastkach emotka

Po co gram, skoro NIE chce sie sprzedać za ciastka...??? 
Kinder Bueno, Vigor Up ani Energizer takich informacji na bilety NIE CHCIELI.

to wlasnie jest bez sensu...juz wole za te pieniadze kupic sobie lepszej jakosci ciastka a nie miec satysfakcje z niby wygranej, ale ... szanujmy siebie i nasze dane osobowe

ziolko

#6382355 Napisano: 24.07.2017 17:54:45
superloser napisał(a):

Ile warte są moje dane? emotka  wypisać to za 25zl w ciastkach emotka

Po co gram, skoro NIE chce sie sprzedać za ciastka...??? 
Kinder Bueno, Vigor Up ani Energizer takich informacji na bilety NIE CHCIELI.


ostatnio w mlekovicie wygrałam lunchbox emotka  za 50 zł... też chcieli PESEL, to im napisałam, że nagroda nie przekracza 760 zł wartości, to im takie dane niepotrzebne. 
Nastawiłam się, że nagrody nie dostanę a dostałam emotka

Więc jak coś to piszcie coś w tym stylu, bo im się chyba w d.upach poprzewracało, żeby takie dane żądać za nagrodę o wartości 25 zł. Jakby było za 2500 to może jeszcze, ale nie tym razem. emotka

onlyrybka

#6382358 Napisano: 24.07.2017 18:10:21
W formularzu Heineken (konkurs ze słuchawkami/głośnikami) w dokumentach zwrotnych do agencji jest miejsce na pesel i numer oraz serię dowodu. Bez wpisania danych kurier nie zostawi nagród.
0 0

taalvikki

#6382372 Napisano: 24.07.2017 18:57:28
onlyrybka napisał(a):

W formularzu Heineken (konkurs ze słuchawkami/głośnikami) w dokumentach zwrotnych do agencji jest miejsce na pesel i numer oraz serię dowodu. Bez wpisania danych kurier nie zostawi nagród.


no a co to za problem?
0 1 lager

jokan

#6382385 Napisano: 24.07.2017 19:46:13
tępi allegrowicze....emotka

onlyrybka

#6382468 Napisano: 24.07.2017 22:49:22
taalvikki napisał(a):

onlyrybka napisał(a):

W formularzu Heineken (konkurs ze słuchawkami/głośnikami) w dokumentach zwrotnych do agencji jest miejsce na pesel i numer oraz serię dowodu. Bez wpisania danych kurier nie zostawi nagród.

no a co to za problem?


Pesel rozumiem - konkurs piwny, sprawdzenie wieku. Ale seria i numer dowodu, do czego jest potrzebny agencji ?
Po drodze nasze dane przechodzą przez kilka par rąk, kurier, dział rozliczeń, osoba pakująca i wysyłająca potwierdzenie do agencji. 
0 0

Gość: giuliettaX

#6382475 Napisano: 24.07.2017 23:04:46
onlyrybka napisał(a):

taalvikki napisał(a):

onlyrybka napisał(a):

W formularzu Heineken (konkurs ze słuchawkami/głośnikami) w dokumentach zwrotnych do agencji jest miejsce na pesel i numer oraz serię dowodu. Bez wpisania danych kurier nie zostawi nagród.

no a co to za problem?

Pesel rozumiem - konkurs piwny, sprawdzenie wieku. Ale seria i numer dowodu, do czego jest potrzebny agencji ?
Po drodze nasze dane przechodzą przez kilka par rąk, kurier, dział rozliczeń, osoba pakująca i wysyłająca potwierdzenie do agencji. 

dokładnie emotka  fakt, że w sklepach z alkoholem zgodnie z ustawą muszą pytać o dowód, żeby potwierdzić wiek, ale data urodzenia jest w PESELU emotka  można podać i PESEL i nr dowodu, ale emotka nigdy tych dwóch danych razem emotka   
0 0