Wkurza mnie...

Gość: jaspeer

#4040072 Napisano: 11.01.2011 05:51:00
kalisto1986 napisał(a):

kalisto1986 napisał(a):

wsciekly napisał(a):

jaspeer napisał(a):

wsciekly napisał(a):

ismena napisał(a):

z tego co czytam, to macie jej pełne dane, więc Wam nie ucieknie emotka
moim zdaniem 300zł dla jednej osoby i 150zł dla drugiej, to znacząca suma i warto udać się w tej sprawie w kilka urzędowych miejsc, skoro inaczej się nie da emotka

wkurzają mnie maksymalnie oszuści i złodzieje!


od 250 zł w górę to już przestępstwo - warto widzieć


sumę mamy powyżej 250zł emotka


ale każdy musi oddzielnie składać skargę w miejscu swojego zamieszkania i inna wówczas będzie kwalifikacja czynu emotka

wyślijcie jeszcze ponaglenie listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru dając ostateczny termin zapłaty (np. 7 dni od dnia doręczenia listu)

może jednak andzia2005 pod innym nickiem przeczyta to wszystko lub jej ktoś życzliwy doniesie i sprawa będzie załatwiona szybciej, niż myślicie emotka


u mnie jest wartość 300 zł więc wiem doskonale, że to już nie jest ot wykroczenie, ale mam cichą nadzieje że wejdę na strone konta i czarodziejsko stan zwiększy się o 100 zł
przyjdzie listonoszka/kurier/czarodziej i przyniesie mi paczkę ...


mama mi mówiła że wróżki i magia nie istnieją emotka
a jednak ...
stan konta czarodziejsko się zwiększył.

Więc pisze, tutaj, że sprawa załatwiona, ale i tak wkurza mnie, że trzeba było sprawę wyciągnąć na forum po to żeby odzyskać pieniądze



wkurza mnie, że bez publicznego prania brudów nie dało się sprawy interesów między andzią2005, a mną doprowadzić do końca... aczkolwiek wreszcie, po długim czekaniu, sprawa wreszcie jest załatwiona...
0 0

Gość: bobo

#4040353 Napisano: 11.01.2011 06:48:11
js28 napisał(a):

a mnie wkurza totalna samowolka na forum i wszędzie panoszące się wpisy o głosy. Ja kiedyś dostałam karniaka za małą pomyłkę, a teraz... hulaj dusza piekła nie ma. Adminów chyba też nie emotka



pozwole sobie jeszcze raz napisać ...
to już chyba lekka przesada z wpisami o głosy. Gdzie tylko wejdę, to widzę prośby o głosy. Dziwne jest to, że piszą to osoby nie nowe.
emotka
0 0

efelinkaaa

#4040386 Napisano: 11.01.2011 06:54:41
bobo napisał(a):

js28 napisał(a):

a mnie wkurza totalna samowolka na forum i wszędzie panoszące się wpisy o głosy. Ja kiedyś dostałam karniaka za małą pomyłkę, a teraz... hulaj dusza piekła nie ma. Adminów chyba też nie emotka



pozwole sobie jeszcze raz napisać ...
to już chyba lekka przesada z wpisami o głosy. Gdzie tylko wejdę, to widzę prośby o głosy. Dziwne jest to, że piszą to osoby nie nowe.
emotka



mnie te wpisy o głosy tak nie drażnią, tak samo, że w kilku tematach zrobił się bazarek (w sensie: sprzedam coś)... emotka

a co do tematu, strasznie wkurza mnie to, że okropnie się wkopaliśmy z mężem i stracimy mnóstwo pieniędzy emotka wolę o tym nawet nie mysleć, bo zwariuję
emotka emotka

i nikt nie potrafi pomóc (albo nie trafiliśmy jeszcze na osobę, która potrafi..)
0 0

Gość: ineska

#4040390 Napisano: 11.01.2011 06:55:42
wkurza mnie, że nie ma wyników z Ryk lwa emotka
0 0

Gość: wsciekly

#4040408 Napisano: 11.01.2011 07:00:27
efelinkaaa napisał(a):

strasznie wkurza mnie to, że okropnie się wkopaliśmy z mężem i stracimy mnóstwo pieniędzy emotka wolę o tym nawet nie mysleć, bo zwariuję
emotka emotka

i nikt nie potrafi pomóc (albo nie trafiliśmy jeszcze na osobę, która potrafi..)



to napisz konkretnie w czym rzecz - może znajdzie się na forum ktoś, kto spotkał się z podobną sytuacją i może coś podpowiedzieć

tak ciężko jest coś doradzać, a rozpisywanie się na PW nie ma sensu, bo nigdy nie wiesz kto w czym jest mocny

i nie wstydź się prosić o rade, bo każdy z nas może być kiedyś w jakiejś podbramkowej sytuacji
0 0

Gość: bobo

#4040415 Napisano: 11.01.2011 07:02:23
efelinkaaa napisał(a):

bobo napisał(a):

js28 napisał(a):

a mnie wkurza totalna samowolka na forum i wszędzie panoszące się wpisy o głosy. Ja kiedyś dostałam karniaka za małą pomyłkę, a teraz... hulaj dusza piekła nie ma. Adminów chyba też nie emotka



pozwole sobie jeszcze raz napisać ...
to już chyba lekka przesada z wpisami o głosy. Gdzie tylko wejdę, to widzę prośby o głosy. Dziwne jest to, że piszą to osoby nie nowe.
emotka



mnie te wpisy o głosy tak nie drażnią, tak samo, że w kilku tematach zrobił się bazarek (w sensie: sprzedam coś)... emotka

a co do tematu, strasznie wkurza mnie to, że okropnie się wkopaliśmy z mężem i stracimy mnóstwo pieniędzy emotka wolę o tym nawet nie mysleć, bo zwariuję
emotka emotka

i nikt nie potrafi pomóc (albo nie trafiliśmy jeszcze na osobę, która potrafi..)


efelinkaaa napisał(a):

bobo napisał(a):

js28 napisał(a):

a mnie wkurza totalna samowolka na forum i wszędzie panoszące się wpisy o głosy. Ja kiedyś dostałam karniaka za małą pomyłkę, a teraz... hulaj dusza piekła nie ma. Adminów chyba też nie emotka



pozwole sobie jeszcze raz napisać ...
to już chyba lekka przesada z wpisami o głosy. Gdzie tylko wejdę, to widzę prośby o głosy. Dziwne jest to, że piszą to osoby nie nowe.
emotka



mnie te wpisy o głosy tak nie drażnią, tak samo, że w kilku tematach zrobił się bazarek (w sensie: sprzedam coś)... emotka

a co do tematu, strasznie wkurza mnie to, że okropnie się wkopaliśmy z mężem i stracimy mnóstwo pieniędzy emotka wolę o tym nawet nie mysleć, bo zwariuję
emotka emotka

i nikt nie potrafi pomóc (albo nie trafiliśmy jeszcze na osobę, która potrafi..)



a wiesz mnie to emotka
Po miesiącu bycia na forum wpisałam cos na rossnecie i od razu KARNIAK. Na wielu stronach od kilku dni wpisy, albo zaklikaj, zaklikane albo sprzedam.
Jezeli nie wolno takich postów dodawać , to chyba wszystkich to powinno dotyczyć - a może jestem w błędzie? może tylko nowych ludzi ?
0 0

Gość: kambria

#4041532 Napisano: 12.01.2011 07:38:49
wkurza mnie a nawet wk...ia to że w każdym wątku są prośby o głosy,
wymienię-wymienię coś tam na głosy, albo nawet bez wymiany,
szukam-szukam kogoś kto na mnie zagłosuje,
itp, itd, teraz nawet w wątku konkursy z duża ilością nagród ktoś prosi o GŁOSIKI, nienawidzę słowa głosiki!!!!!
co to za jakieś głupie zdrobnienia!
czy nie można jak sie jest nowym na forum poczytać sobie troszkę o zasadach tutaj panujących??????


nie wiem jak inni ale ja nigdy takim żebrakom nie klikam!
są od tego odpowiednie watki i tam sobie idę jak chcę komuś zagłosować,

Precz z klikaniowym spamem!!!!
0 0

bridget

#4041605 Napisano: 12.01.2011 08:11:04
szukam pomocy, a raczej doradzenia w pewnej sprawie. Jestem osobą która szuka pracy( pracuje - dzis 1 dzien po powrocie po urlopie wychowawczym, ale atmosfera jest bardzo ciezka z roznych wzgledow bez szczegołow), wczoraj miałam rozmowe kwalifikacyjna, na rekrutacji była osoba z która zdarzyło sie mojej mamie współpracować. Mama mowi, ze moze do niej zadzwonic, tylko ja nie jestem pewna czy to dobry pomysł, bylam zawsze daleka od wszelkich protekcji, praca jest w stabilniejszym zakładzie z socjalami, ale moze moje umiejetnosci po przerwi i ogolnie w tej dziedzinie moga byc mniejsze od pozostałych 2 osób które stawiły sie na rozmowie, nie chce nikogo stawiać wpodbramkowej, niezrecznej sytuacji. Jestem daleka od wykorzytatnia tej opcji, a z 2 strony nie wyobrazam sobie dalszej pracy w obecnym zakłdzie... co robic??? niektórzy mowia ze teraz mozliwosc znalezeinia pracy bez znajomosci niekiegdy graniczy z cudem...Poradzcie?
0 0

Gość: ewachem

#4041615 Napisano: 12.01.2011 08:16:07
keiti78zg napisał(a):

szukam pomocy, a raczej doradzenia w pewnej sprawie. Jestem osobą która szuka pracy( pracuje - dzis 1 dzien po powrocie po urlopie wychowawczym, ale atmosfera jest bardzo ciezka z roznych wzgledow bez szczegołow), wczoraj miałam rozmowe kwalifikacyjna, na rekrutacji była osoba z która zdarzyło sie mojej mamie współpracować. Mama mowi, ze moze do niej zadzwonic, tylko ja nie jestem pewna czy to dobry pomysł, bylam zawsze daleka od wszelkich protekcji, praca jest w stabilniejszym zakładzie z socjalami, ale moze moje umiejetnosci po przerwi i ogolnie w tej dziedzinie moga byc mniejsze od pozostałych 2 osób które stawiły sie na rozmowie, nie chce nikogo stawiać wpodbramkowej, niezrecznej sytuacji. Jestem daleka od wykorzytatnia tej opcji, a z 2 strony nie wyobrazam sobie dalszej pracy w obecnym zakłdzie... co robic??? niektórzy mowia ze teraz mozliwosc znalezeinia pracy bez znajomosci niekiegdy graniczy z cudem...Poradzcie?



w dzisiejszym swiecie tak wlasnie niestety jest, ja bym skorzystala z pomocy mamy, zawsze to stabilniejsza, spokojniejsza praca. Odrzuc wyrzuty sumienia-a w nowej pracy spokojnie sobie poradzisz. Lepiej przeciez zebys miala spokojniejsza prace i byla szczesliwsza i miala wiecej czasu na konki anizeli przychodzila do domu wkurzona (i wkurzala wszyskich wkolo swoimi problemami zawodowymi) i wowczas na pewno nie bedziesz miala ochoty na nic. Pomysl, ze jesli Ty nie skorzystasz z pomocy, to osoba ktora prace dostanie moze akurat tez by te prace dostala po znajomosci. Ja sie swego czasu wyzbylam ambicji, ze sobie zawsze poradze i jak widze, ze sytuacja w jakiejs dzidzinie jest nieciekawa a wiem, ze moge liczyc na czyjas pomoc to z niej korzystam. W dzisiejszym swiecie jak nie ty to ktos inny dostanie cos po protekcji.
0 0

merynosek

#4041636 Napisano: 12.01.2011 08:22:57
keiti78zg ja też bym skorzystała... Jest bardzo ciężko o pracę i niestety plecy w dzisiejszych czasach są bardzo ważne... Ważniejsze nawet niż wykształcenie...
0 0

bridget

#4041645 Napisano: 12.01.2011 08:26:11
ewachem napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

szukam pomocy, a raczej doradzenia w pewnej sprawie. Jestem osobą która szuka pracy( pracuje - dzis 1 dzien po powrocie po urlopie wychowawczym, ale atmosfera jest bardzo ciezka z roznych wzgledow bez szczegołow), wczoraj miałam rozmowe kwalifikacyjna, na rekrutacji była osoba z która zdarzyło sie mojej mamie współpracować. Mama mowi, ze moze do niej zadzwonic, tylko ja nie jestem pewna czy to dobry pomysł, bylam zawsze daleka od wszelkich protekcji, praca jest w stabilniejszym zakładzie z socjalami, ale moze moje umiejetnosci po przerwi i ogolnie w tej dziedzinie moga byc mniejsze od pozostałych 2 osób które stawiły sie na rozmowie, nie chce nikogo stawiać wpodbramkowej, niezrecznej sytuacji. Jestem daleka od wykorzytatnia tej opcji, a z 2 strony nie wyobrazam sobie dalszej pracy w obecnym zakłdzie... co robic??? niektórzy mowia ze teraz mozliwosc znalezeinia pracy bez znajomosci niekiegdy graniczy z cudem...Poradzcie?



w dzisiejszym swiecie tak wlasnie niestety jest, ja bym skorzystala z pomocy mamy, zawsze to stabilniejsza, spokojniejsza praca. Odrzuc wyrzuty sumienia-a w nowej pracy spokojnie sobie poradzisz. Lepiej przeciez zebys miala spokojniejsza prace i byla szczesliwsza i miala wiecej czasu na konki anizeli przychodzila do domu wkurzona (i wkurzala wszyskich wkolo swoimi problemami zawodowymi) i wowczas na pewno nie bedziesz miala ochoty na nic. Pomysl, ze jesli Ty nie skorzystasz z pomocy, to osoba ktora prace dostanie moze akurat tez by te prace dostala po znajomosci. Ja sie swego czasu wyzbylam ambicji, ze sobie zawsze poradze i jak widze, ze sytuacja w jakiejs dzidzinie jest nieciekawa a wiem, ze moge liczyc na czyjas pomoc to z niej korzystam. W dzisiejszym swiecie jak nie ty to ktos inny dostanie cos po protekcji.


z jednej strony mysle podobnie , a z 2 wciaz sie wzbraniam, szczegolnie od strony zawodowej i swoich umiejetnosci, gdyz 3 lata w ogole niemal nie miałam stycznosci z zawodem. W dziedzinie nowej pracy zawodowo niewiele działałam ( chodz oni strikte nie potrzebuja projektanta tak do konca), owszem mysle ze jak przysiade to w którkim czasie nadrobie braki, ale na chwile obecna czuje tu niepewnosc, moze sie okazac ze któras z osób z rozmowy kwalifikacyjnej np swietnie tu sie sprawdziłaby, wiadomo ze dla pracodawcy byłoby tak lepiej. Nowa praca, nowe mozliwosci zawodowe, jak wspomniałam wieksze pieniazki, i socjale.
0 0

joan

#4041648 Napisano: 12.01.2011 08:28:16
keiti78zg - moim zdaniem znalezienie pracy bez znajomości jest nie dlatego problematyczne, że zatrudnia się niewykwalifikowanych znajomych, ale dlatego, iż te lepsze oferty pracy przeważnie w ogóle nie wychodzą poza firmę. Sama dostaję mejle z kadr pt. Poszukujemy pracownika na stanowisko...

Dla mnie fajna atmosfera w pracy to podstawa. Niestety, większość moich krewnych i znajomych ma kiepską pracę, co odbija się na ich zdrowiu psychicznym i fizycznym. Jeśli masz okazję zatrudnić się w fajnym miejscu - działaj! Najgorsza opcja, to gnić przez wiele lat w d.piatej firmie...

PS: Wszystkiego się możesz nauczyć, a Twoja mama nie jest wszechmocna, nie trzęsie całą ZG i nie trzyma za jaja dyrektora zakładu, więc sprawa jest ok. Warto spróbować emotka
0 0

Gość: pola731

#4041650 Napisano: 12.01.2011 08:28:52
keiti78zg napisał(a):

ewachem napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

szukam pomocy, a raczej doradzenia w pewnej sprawie. Jestem osobą która szuka pracy( pracuje - dzis 1 dzien po powrocie po urlopie wychowawczym, ale atmosfera jest bardzo ciezka z roznych wzgledow bez szczegołow), wczoraj miałam rozmowe kwalifikacyjna, na rekrutacji była osoba z która zdarzyło sie mojej mamie współpracować. Mama mowi, ze moze do niej zadzwonic, tylko ja nie jestem pewna czy to dobry pomysł, bylam zawsze daleka od wszelkich protekcji, praca jest w stabilniejszym zakładzie z socjalami, ale moze moje umiejetnosci po przerwi i ogolnie w tej dziedzinie moga byc mniejsze od pozostałych 2 osób które stawiły sie na rozmowie, nie chce nikogo stawiać wpodbramkowej, niezrecznej sytuacji. Jestem daleka od wykorzytatnia tej opcji, a z 2 strony nie wyobrazam sobie dalszej pracy w obecnym zakłdzie... co robic??? niektórzy mowia ze teraz mozliwosc znalezeinia pracy bez znajomosci niekiegdy graniczy z cudem...Poradzcie?



w dzisiejszym swiecie tak wlasnie niestety jest, ja bym skorzystala z pomocy mamy, zawsze to stabilniejsza, spokojniejsza praca. Odrzuc wyrzuty sumienia-a w nowej pracy spokojnie sobie poradzisz. Lepiej przeciez zebys miala spokojniejsza prace i byla szczesliwsza i miala wiecej czasu na konki anizeli przychodzila do domu wkurzona (i wkurzala wszyskich wkolo swoimi problemami zawodowymi) i wowczas na pewno nie bedziesz miala ochoty na nic. Pomysl, ze jesli Ty nie skorzystasz z pomocy, to osoba ktora prace dostanie moze akurat tez by te prace dostala po znajomosci. Ja sie swego czasu wyzbylam ambicji, ze sobie zawsze poradze i jak widze, ze sytuacja w jakiejs dzidzinie jest nieciekawa a wiem, ze moge liczyc na czyjas pomoc to z niej korzystam. W dzisiejszym swiecie jak nie ty to ktos inny dostanie cos po protekcji.


z jednej strony mysle podobnie , a z 2 wciaz sie wzbraniam, szczegolnie od strony zawodowej i swoich umiejetnosci, gdyz 3 lata w ogole niemal nie miałam stycznosci z zawodem. W dziedzinie nowej pracy zawodowo niewiele działałam ( chodz oni strikte nie potrzebuja projektanta tak do konca), owszem mysle ze jak przysiade to w którkim czasie nadrobie braki, ale na chwile obecna czuje tu niepewnosc, moze sie okazac ze któras z osób z rozmowy kwalifikacyjnej np swietnie tu sie sprawdziłaby, wiadomo ze dla pracodawcy byłoby tak lepiej. Nowa praca, nowe mozliwosci zawodowe, jak wspomniałam wieksze pieniazki, i socjale.


nie wahaj się ani minuty - jeśli mama może Ci pomóc - próbuj - jeżeli pozostali kandydaci byli zdecydowanie lepsi od Ciebie to myślę ,że mama usłyszy ,że decyzja zapadła i kogoś już przyjęli na to miejsce
0 0

Gość: arta

#4041652 Napisano: 12.01.2011 08:29:10
bridget - o ile nie popieram wykorzystywanie znajomości, to ja nie jestem od oceniania Ciebie emotka
Ale jeśli chodzi o Twoje potencjalne braki w zawodzie, to chyba każdy tak ma, że w nowej pracy czuje, że niewiele potrafi. Nowy zespół, nowe wymagania, ba... nawet nowe programy i przede wszystkim oczekiwania.
Jeśli nie spróbujesz, nic nie dostaniesz, a i tak nikt nie powiedział, że ta osoba Ci pracę załatwi...
0 0

efelinkaaa

#4041656 Napisano: 12.01.2011 08:32:02
wkurza mnie chat na FB.. można go jakoś wywalić? Nie mogę spokojnie przejrzeć np. zdjęć u znajomych bo ciągle ktoś się wcina z prośbami o głosy..
ps. oczywiście ja rozumiem, że można prosić, ale jeszcze 5s nie minęło jak się pojawiłam na FB, a już 3 osoby ;|
0 0

Gość: ewachem

#4041657 Napisano: 12.01.2011 08:32:45
keiti78zg napisał(a):

ewachem napisał(a):

keiti78zg napisał(a):

szukam pomocy, a raczej doradzenia w pewnej sprawie. Jestem osobą która szuka pracy( pracuje - dzis 1 dzien po powrocie po urlopie wychowawczym, ale atmosfera jest bardzo ciezka z roznych wzgledow bez szczegołow), wczoraj miałam rozmowe kwalifikacyjna, na rekrutacji była osoba z która zdarzyło sie mojej mamie współpracować. Mama mowi, ze moze do niej zadzwonic, tylko ja nie jestem pewna czy to dobry pomysł, bylam zawsze daleka od wszelkich protekcji, praca jest w stabilniejszym zakładzie z socjalami, ale moze moje umiejetnosci po przerwi i ogolnie w tej dziedzinie moga byc mniejsze od pozostałych 2 osób które stawiły sie na rozmowie, nie chce nikogo stawiać wpodbramkowej, niezrecznej sytuacji. Jestem daleka od wykorzytatnia tej opcji, a z 2 strony nie wyobrazam sobie dalszej pracy w obecnym zakłdzie... co robic??? niektórzy mowia ze teraz mozliwosc znalezeinia pracy bez znajomosci niekiegdy graniczy z cudem...Poradzcie?



w dzisiejszym swiecie tak wlasnie niestety jest, ja bym skorzystala z pomocy mamy, zawsze to stabilniejsza, spokojniejsza praca. Odrzuc wyrzuty sumienia-a w nowej pracy spokojnie sobie poradzisz. Lepiej przeciez zebys miala spokojniejsza prace i byla szczesliwsza i miala wiecej czasu na konki anizeli przychodzila do domu wkurzona (i wkurzala wszyskich wkolo swoimi problemami zawodowymi) i wowczas na pewno nie bedziesz miala ochoty na nic. Pomysl, ze jesli Ty nie skorzystasz z pomocy, to osoba ktora prace dostanie moze akurat tez by te prace dostala po znajomosci. Ja sie swego czasu wyzbylam ambicji, ze sobie zawsze poradze i jak widze, ze sytuacja w jakiejs dzidzinie jest nieciekawa a wiem, ze moge liczyc na czyjas pomoc to z niej korzystam. W dzisiejszym swiecie jak nie ty to ktos inny dostanie cos po protekcji.


z jednej strony mysle podobnie , a z 2 wciaz sie wzbraniam, szczegolnie od strony zawodowej i swoich umiejetnosci, gdyz 3 lata w ogole niemal nie miałam stycznosci z zawodem. W dziedzinie nowej pracy zawodowo niewiele działałam ( chodz oni strikte nie potrzebuja projektanta tak do konca), owszem mysle ze jak przysiade to w którkim czasie nadrobie braki, ale na chwile obecna czuje tu niepewnosc, moze sie okazac ze któras z osób z rozmowy kwalifikacyjnej np swietnie tu sie sprawdziłaby, wiadomo ze dla pracodawcy byłoby tak lepiej. Nowa praca, nowe mozliwosci zawodowe, jak wspomniałam wieksze pieniazki, i socjale.



a ja tam wiem, ze nawet jak ktos jest teroetycznie obkuty i swietnie wyszkolony to w kazdej pracy musi sie uczyc tej swojej nowej pracy od poczatku. Ja jestem specjalista w okreslonej, waskiej dosc dziedzinie i jak przychodzi jakis nowy sprzet, aparat do obslugi to...musze wszystkiego uczyc sie od nowa, programowania, obslugi...czesto nie na podstawie instrukcji obslugi tylko na wlasnych bledach meotda prob i bledow. Wyksztalcenie nie daje doswiadczenia, wiec nie martw sie a na pewno sobie poradzisz. Na poczatku nowej pracy kazdy uczy sie...a potem juz jest lzej. Naprawde.
0 0

bridget

#4041661 Napisano: 12.01.2011 08:34:52
arta napisał(a):

bridget - o ile nie popieram wykorzystywanie znajomości, to ja nie jestem od oceniania Ciebie emotka
Ale jeśli chodzi o Twoje potencjalne braki w zawodzie, to chyba każdy tak ma, że w nowej pracy czuje, że niewiele potrafi. Nowy zespół, nowe wymagania, ba... nawet nowe programy i przede wszystkim oczekiwania.
Jeśli nie spróbujesz, nic nie dostaniesz, a i tak nikt nie powiedział, że ta osoba Ci pracę załatwi...


no niby tak, ale wiem jak sie czuja niekiedy osoby , które musza cos załatwic dla kogos(...) a niekocznie tego chca, ja mam głupi charater mysle o wszytskim innym tylko nie o sobie. Tylko ta osoba nie jest jakas przyjaciołka mamy z która ma czesty kontakt, zdarzyło sie ze cos załatwaiły razem, cos mama dla tej firmy robiła, a ja nie jest em w ogole z tym faktem utozsamiana. Cały czas mam wrazenie ze moze najgorzej wypadłam na tej rozmowie, a teraz zprotekcji miałabym tam tafic. Poza tym nie wiem czy taka opcja np by mi nie zaszkodziła. I jeszcze jedna kwestia ta firma wspołpracuje z moja obecna w której sa lekkie kwasy ( chcieli podpytac o mnie mojego szefa prosilam zeby tego nie czyniono, z racji gdybym miała pracy nie dostac i pozostac do momentu znalezienia nowej pracy w obecnej)
0 0

ciasssteczko

#4041663 Napisano: 12.01.2011 08:35:05
efelinkaaa napisał(a):

wkurza mnie chat na FB.. można go jakoś wywalić? Nie mogę spokojnie przejrzeć np. zdjęć u znajomych bo ciągle ktoś się wcina z prośbami o głosy..
ps. oczywiście ja rozumiem, że można prosić, ale jeszcze 5s nie minęło jak się pojawiłam na FB, a już 3 osoby ;|



wejdź w okienku czatu na górze w Opcje -> Przejdź do trybu offline, nie będzie dokuczać
emotka
0 0

efelinkaaa

#4041666 Napisano: 12.01.2011 08:36:50
ciasssteczko napisał(a):

efelinkaaa napisał(a):

wkurza mnie chat na FB.. można go jakoś wywalić? Nie mogę spokojnie przejrzeć np. zdjęć u znajomych bo ciągle ktoś się wcina z prośbami o głosy..
ps. oczywiście ja rozumiem, że można prosić, ale jeszcze 5s nie minęło jak się pojawiłam na FB, a już 3 osoby ;|



wejdź w okienku czatu na górze w Opcje -> Przejdź do trybu offline, nie będzie dokuczać
emotka



dziękuję emotka
0 0

Gość: agasiam

#4041739 Napisano: 12.01.2011 09:03:05
keiti78zg napisał(a):

arta napisał(a):

bridget - o ile nie popieram wykorzystywanie znajomości, to ja nie jestem od oceniania Ciebie emotka
Ale jeśli chodzi o Twoje potencjalne braki w zawodzie, to chyba każdy tak ma, że w nowej pracy czuje, że niewiele potrafi. Nowy zespół, nowe wymagania, ba... nawet nowe programy i przede wszystkim oczekiwania.
Jeśli nie spróbujesz, nic nie dostaniesz, a i tak nikt nie powiedział, że ta osoba Ci pracę załatwi...


no niby tak, ale wiem jak sie czuja niekiedy osoby , które musza cos załatwic dla kogos(...) a niekocznie tego chca, ja mam głupi charater mysle o wszytskim innym tylko nie o sobie. Tylko ta osoba nie jest jakas przyjaciołka mamy z która ma czesty kontakt, zdarzyło sie ze cos załatwaiły razem, cos mama dla tej firmy robiła, a ja nie jest em w ogole z tym faktem utozsamiana. Cały czas mam wrazenie ze moze najgorzej wypadłam na tej rozmowie, a teraz zprotekcji miałabym tam tafic. Poza tym nie wiem czy taka opcja np by mi nie zaszkodziła. I jeszcze jedna kwestia ta firma wspołpracuje z moja obecna w której sa lekkie kwasy ( chcieli podpytac o mnie mojego szefa prosilam zeby tego nie czyniono, z racji gdybym miała pracy nie dostac i pozostac do momentu znalezienia nowej pracy w obecnej)



Nie jestem zwolennikiem pracy po znajomości, ale rozumiem że czasem sytuacja może nas do tego zmusić. Decyzja zawsze zależy od danej osoby. Jedno co mogę poradzić to zachowanie dyskrecji zarówno przez mamę jak i osobę która zostanie poproszona. Niestety znam przypadek w którym znajoma pochwaliła się że dostała pracę bo dowiedziała się o niej od kogoś znajomego. Ktoś nie był tym faktem zachwycony i umilił jej życie przez następne pół roku. W chwili obecnej ma łatkę po znajomości, wszystko musi robić na 110% bo w pracy nie ma co liczyć na wyrozumiałość. Zatem wszystko zależy od zakładu pracy i atmosfery tam panującej.
0 0