Wkurza mnie...

Gość: kermit

#6449716 Napisano: 07.01.2018 00:11:17
cb656 napisał(a):

kermit napisał(a):

"wystawiłam ją za 20 zł" - komoda za 20 zł i może jeszcze srylion dodatkowych zdjęć, opisów i  co poza tym? Może zawieźć na miejsce, wnieść, a w razie jakby się pan rozmyślił zabrać z powrotem i zwrócić pieniądze? No tak, pewnie powinna być szczegółowa specyfikacja, model itd.

emotka emotka
oczywiście, masz absolutna rację. Jak ten cham w ogóle ośmielił się zawracać gitarę. Powinien przyjechać, zabrać, pocałować łaskawcę w rękę, że w ogóle zadała sobie trud umieszczenia ogłoszenia.
Ja pierdziu, jacy ludzie są dziwni emotka Z jednej strony pełno narzekań na oszołomów chcących coś wyszarpać za pół ceny, a z drugiej takie coś...

Wiesz... dziwni ludzie są po obu stronach barykady. Taka jest prawda. emotka

Dziwnych to akurat i tu nie brakuje...
A jeśli chodzi o "trud dodania ogłoszenia" to masz rację - powinien docenić, bo mi na przykład nie chciałoby się fatygować i znosić "zawracania gitary" za 20 zł. Jeśli go ogłoszenie zainteresowało (a to z pewnością mógł wywnioskować z pierwotnego opisu i zdjęć) to tak, powinien przyjechać i zabrać. Jedynie całowanie w rękę bym pominęła.
Strasznie jesteś jakiś pobudzony ostatnio...
0 0

Bimbusia

#6449782 Napisano: 07.01.2018 16:41:16
Dostałam ofertę pracy o jakiej zawsze marzyłam wlasnie teraz gdy moje dziecko ma 3 lata i od niedawna chodzi do przedszkola i raz chodzi a raz choruje.... I wkurza mnie ze nie wiem co zrobic. Moja obecna praca jest oddalona o jakies 10 minut na nogach a nowa jest dwa miasta dalej.... I to jest wlasciwie jedyny minus. Wkurza mnie ze nie umiem łatwo podjac decyzji po ponad 8 latach pracy w jednym miejscu....
1 venix 0

maa

#6449783 Napisano: 07.01.2018 16:42:16
aurorcia napisał(a):

No takiego pecha mogę mieć tylko ja emotka  Zgłoszenie na Surf w Lidlu napisane, teraz siadam z telefonem żeby go wysłać, piszę prefiks, numer paragonu i jeszcze raz zerknęłam na pozycje z owego paragonu a tam zonk! Nie nabity Surf   no nie ma go! A raczej jest, bo już jedno pranie wczoraj zrobiłam emotka

jeszcze dzisiaj konkurs trwa

rudawka

#6449806 Napisano: 07.01.2018 18:26:52
Wkurza mnie, że weekend tak szybko zleciał a brakło czasu na konkowe zkupy, wpadałam w wir pracy a tu już 18, jutro 5 znów pobudka do roboty emotka Jestem zmęczona, odpocząć potrzebuję emotka Zmagam się w myślach z konkursowymi rymami a w głowie pustka, jakbym z praniem wyprała sobie resztki kreatywności. Zostało wyjadanie laysów, pringlesów i belvity popijane coca colą i pepsi, tak pepsi - Lidka Twoje zdrowie emotka To będzie podsumowanie weekendu... lepszego przyszłego tygodnia wszystkim!
1 joasiunia 0

taalvikki

#6449811 Napisano: 07.01.2018 19:11:27
Bimbusia napisał(a):

Dostałam ofertę pracy o jakiej zawsze marzyłam wlasnie teraz gdy moje dziecko ma 3 lata i od niedawna chodzi do przedszkola i raz chodzi a raz choruje.... I wkurza mnie ze nie wiem co zrobic. Moja obecna praca jest oddalona o jakies 10 minut na nogach a nowa jest dwa miasta dalej.... I to jest wlasciwie jedyny minus. Wkurza mnie ze nie umiem łatwo podjac decyzji po ponad 8 latach pracy w jednym miejscu....


nie wiem, czy to coś pomoże, ale dla mnie ważniejszy byłby czas spędzony z dzieckiem. pomijam przypadki drastyczne, gdy po prostu nie ma na nic pieniędzy - wtedy praca nie wybiera.

-------------------------

a mnie wkurza bycia przegrywem. i fakt, że z moją osobowością, to pracy nie znajdę żadnej. 

pioge7

#6449812 Napisano: 07.01.2018 19:19:42
kermit napisał(a):

cb656 napisał(a):

kermit napisał(a):

"wystawiłam ją za 20 zł" - komoda za 20 zł i może jeszcze srylion dodatkowych zdjęć, opisów i  co poza tym? Może zawieźć na miejsce, wnieść, a w razie jakby się pan rozmyślił zabrać z powrotem i zwrócić pieniądze? No tak, pewnie powinna być szczegółowa specyfikacja, model itd.

emotka emotka
oczywiście, masz absolutna rację. Jak ten cham w ogóle ośmielił się zawracać gitarę. Powinien przyjechać, zabrać, pocałować łaskawcę w rękę, że w ogóle zadała sobie trud umieszczenia ogłoszenia.
Ja pierdziu, jacy ludzie są dziwni emotka Z jednej strony pełno narzekań na oszołomów chcących coś wyszarpać za pół ceny, a z drugiej takie coś...

Wiesz... dziwni ludzie są po obu stronach barykady. Taka jest prawda. emotka

Dziwnych to akurat i tu nie brakuje...
A jeśli chodzi o "trud dodania ogłoszenia" to masz rację - powinien docenić, bo mi na przykład nie chciałoby się fatygować i znosić "zawracania gitary" za 20 zł. Jeśli go ogłoszenie zainteresowało (a to z pewnością mógł wywnioskować z pierwotnego opisu i zdjęć) to tak, powinien przyjechać i zabrać. Jedynie całowanie w rękę bym pominęła.
Strasznie jesteś jakiś pobudzony ostatnio...


bo ludzie z olx są dziwni.... ja mam wystawiony ekspres do kawy 300 zł + 20 zł wysyłkagościu mi pisze że kupi za 200 zł + 20 zł wysyłka. zgodziłem się po 3 minutach od wiadomości on odczytał od razu i nic.... babka prosi o wysyłkę talerza. podaję numer konta o który prosiła i cisza... nie wiem po co pyta skoro nie chce...

joasiunia

#6449820 Napisano: 07.01.2018 19:57:49
A mnie wkurza moje weekendowe wyczerpanie. W tygodniu emanuję siłą: robota, dom, dzieci, konki, no wszystko ogarnę, nie ma rzeczy niemożliwych. A w weekend? Jakby ktoś ze mnie spuścił powietrze. Telepie mnie z zimna, głowa boli, nic mi się nie chce, na nic nie mam siły, przerasta mnie nawet zrobienie herbaty... I tak jest co weekend. Co ze mną nie tak? emotka
0 0

joasiunia

#6449822 Napisano: 07.01.2018 20:05:06
Bimbusia napisał(a):

Dostałam ofertę pracy o jakiej zawsze marzyłam wlasnie teraz gdy moje dziecko ma 3 lata i od niedawna chodzi do przedszkola i raz chodzi a raz choruje.... I wkurza mnie ze nie wiem co zrobic. Moja obecna praca jest oddalona o jakies 10 minut na nogach a nowa jest dwa miasta dalej.... I to jest wlasciwie jedyny minus. Wkurza mnie ze nie umiem łatwo podjac decyzji po ponad 8 latach pracy w jednym miejscu....

Ja - gdybym miała taki wybór - zostałabym tu, gdzie jestem. Dawniej też dojeżdżałam do pracy (jeździłam pociągiem przez kilka lat, codziennie, wstając o 5.00 i wracając o 20.00, przeżywając godzinne opóźnienia i inne pociągowe niedogodności) - i choć tę pracę kochałam, to jednak wiem, że dziś bym żałowała, gdybym tam była nadal. Bo dziś mam rodzinę. Pracuję w moim mieście i doceniam, że do pracy jadę 5 minut emotka Ile jest zaoszczędzonego czasu dla dzieci, męża, domu... emotka

ondine

#6449827 Napisano: 07.01.2018 20:19:06
ziolko napisał(a):

ondine napisał(a):

Niezmiennie - żebracy z OLX.

Możesz to rozwinąć? "uwielbiam" czytać o sposobach na wyłudzanie towarów emotka   emotka  
W końcu zawsze coś nowego można się dowiedzieć... i wiedzieć, jak postępować w razie podobnych "pism" 

Zwykle szybko ucinam takie żebranie, tym razem było podobnie. Kobieta chciała, żebym jej sprzedała przedmiot za 6 razy niższą cenę + żebym ja zapłaciła za przesyłkę. Im dalej w las tym więcej drzew, więc najpierw była polecona, później polecona priorytetowa, w następnym etapie chyba byłby kurier 24 z dostawą w sobotę emotka a już w ogóle idealnie by było, gdybym w ogóle dopłaciła jej do zakupu. emotka

joasiunia napisał(a):

Bimbusia napisał(a):

Dostałam ofertę pracy o jakiej zawsze marzyłam wlasnie teraz gdy moje dziecko ma 3 lata i od niedawna chodzi do przedszkola i raz chodzi a raz choruje.... I wkurza mnie ze nie wiem co zrobic. Moja obecna praca jest oddalona o jakies 10 minut na nogach a nowa jest dwa miasta dalej.... I to jest wlasciwie jedyny minus. Wkurza mnie ze nie umiem łatwo podjac decyzji po ponad 8 latach pracy w jednym miejscu....

Ja - gdybym miała taki wybór - zostałabym tu, gdzie jestem. Dawniej też dojeżdżałam do pracy (jeździłam pociągiem przez kilka lat, codziennie, wstając o 5.00 i wracając o 20.00, przeżywając godzinne opóźnienia i inne pociągowe niedogodności) - i choć tę pracę kochałam, to jednak wiem, że dziś bym żałowała, gdybym tam była nadal. Bo dziś mam rodzinę. Pracuję w moim mieście i doceniam, że do pracy jadę 5 minut emotka Ile jest zaoszczędzonego czasu dla dzieci, męża, domu... emotka

A ja wręcz przeciwnie. Nie wiem czy to będzie pomocne emotka
Zależy jeszcze jaka to odległość te dwa miasta. Ja dojeżdżam 17 km w jedną stronę (samochodem) i kompletnie mi to nie przeszkadza, to pół godziny w jedną stronę, a jeśli praca wymarzona to cóż, trzeba się rozwijać, zdobywać nowe doświadczenia, spełniać marzenia emotka
1 slonko365 0

mietowa

#6449839 Napisano: 07.01.2018 20:47:04
Smolar mnie wkurza. Tracę zapał, kiedy widzę, że coś organizuje. Wiecie, jak to jest, gdy czujecie, że coś Wam mega wyszło? Że jest dwuznaczne, dźwięczne, trafiające w sedno w zaskakujący, ciekawy sposób i nie możecie doczekać się wyników, prawda? Zwykle w takich sytuacjach mam słuszne odczucia i dostaję cokolwiek - choćby nagrodę pocieszenia. Oczywiście rozumiem, że to nie musi pokrywać się zawsze, rzecz gustu jury, wiadomo. Ale żeby nigdy? A tak jest ze Smolarem. Mam nieodparte wrażenie, że wysyłając coś do nich, ślę na loterię. Choćbym z kreatywnością stanęła na rzęsach. A że w loteriach szczęście mam, jakie mam, to nie wygrałam od nich nigdy niczego. 

norweska20

#6449847 Napisano: 07.01.2018 21:07:03
joasiunia napisał(a):

A mnie wkurza moje weekendowe wyczerpanie. W tygodniu emanuję siłą: robota, dom, dzieci, konki, no wszystko ogarnę, nie ma rzeczy niemożliwych. A w weekend? Jakby ktoś ze mnie spuścił powietrze. Telepie mnie z zimna, głowa boli, nic mi się nie chce, na nic nie mam siły, przerasta mnie nawet zrobienie herbaty... I tak jest co weekend. Co ze mną nie tak? emotka

Ostatnio jak byłam na szkoleniu z pracy kobitka mówiła że za to są odpowiedzialne hormony-tylko tak na szybko nie umiem sobie przypomniec , który to "pieron " jest za to odpowiedzialny. Jest on bardzo zdradliwy .Powoduje on że jak jestes na wysokich obrotach jest ok... i nie zachowujesz równowagi , gdy zaczynasz odpoczywac i jego poziom spada  -on nadal  chce wysokiego  poziomu i powoduje to że człowiek na wolnym zaczyna chorować -szybko łapie przeziebienie i nie ma sił na nic ....tylko jak ten hormon się nazywa- może ktoś bardziej w temacie 
1 joasiunia 0

norweska20

#6449849 Napisano: 07.01.2018 21:18:00
norweska20 napisał(a):

joasiunia napisał(a):

A mnie wkurza moje weekendowe wyczerpanie. W tygodniu emanuję siłą: robota, dom, dzieci, konki, no wszystko ogarnę, nie ma rzeczy niemożliwych. A w weekend? Jakby ktoś ze mnie spuścił powietrze. Telepie mnie z zimna, głowa boli, nic mi się nie chce, na nic nie mam siły, przerasta mnie nawet zrobienie herbaty... I tak jest co weekend. Co ze mną nie tak? emotka

Ostatnio jak byłam na szkoleniu z pracy kobitka mówiła że za to są odpowiedzialne hormony-tylko tak na szybko nie umiem sobie przypomniec , który to "pieron " jest za to odpowiedzialny. Jest on bardzo zdradliwy .Powoduje on że jak jestes na wysokich obrotach jest ok... i nie zachowujesz równowagi , gdy zaczynasz odpoczywac i jego poziom spada  -on nadal  chce wysokiego  poziomu i powoduje to że człowiek na wolnym zaczyna chorować -szybko łapie przeziebienie i nie ma sił na nic ....tylko jak ten hormon się nazywa- może ktoś bardziej w temacie 

myślałam i przypomniałąm sobie KORTYZOL -więcej o nim w artykule http://321start.p...zol-hormon-otylosci/
  1. i ta nasza prowadząca dożyła do tego żeby zachowac w życiu równowagę ..ale czy to możliwe w dzisiejszym świecie ?
1 joasiunia 0

stamp2

#6449853 Napisano: 07.01.2018 21:19:39
mietowa napisał(a):

Smolar mnie wkurza. Tracę zapał, kiedy widzę, że coś organizuje. Wiecie, jak to jest, gdy czujecie, że coś Wam mega wyszło? Że jest dwuznaczne, dźwięczne, trafiające w sedno w zaskakujący, ciekawy sposób i nie możecie doczekać się wyników, prawda? Zwykle w takich sytuacjach mam słuszne odczucia i dostaję cokolwiek - choćby nagrodę pocieszenia. Oczywiście rozumiem, że to nie musi pokrywać się zawsze, rzecz gustu jury, wiadomo. Ale żeby nigdy? A tak jest ze Smolarem. Mam nieodparte wrażenie, że wysyłając coś do nich, ślę na loterię. Choćbym z kreatywnością stanęła na rzęsach. A że w loteriach szczęście mam, jakie mam, to nie wygrałam od nich nigdy niczego. 

skąd ja to znamemotka emotka
0 0

mietowa

#6449855 Napisano: 07.01.2018 21:22:11
stamp2 napisał(a):

mietowa napisał(a):

Smolar mnie wkurza. Tracę zapał, kiedy widzę, że coś organizuje. Wiecie, jak to jest, gdy czujecie, że coś Wam mega wyszło? Że jest dwuznaczne, dźwięczne, trafiające w sedno w zaskakujący, ciekawy sposób i nie możecie doczekać się wyników, prawda? Zwykle w takich sytuacjach mam słuszne odczucia i dostaję cokolwiek - choćby nagrodę pocieszenia. Oczywiście rozumiem, że to nie musi pokrywać się zawsze, rzecz gustu jury, wiadomo. Ale żeby nigdy? A tak jest ze Smolarem. Mam nieodparte wrażenie, że wysyłając coś do nich, ślę na loterię. Choćbym z kreatywnością stanęła na rzęsach. A że w loteriach szczęście mam, jakie mam, to nie wygrałam od nich nigdy niczego. 

skąd ja to znam emotka emotka

Kilka polubień pod moim postem wskazuje na to, że nie tylko ja tak mam. A Smolar teraz organizuje tyle, że aż...emotka
0 0

joan

#6449857 Napisano: 07.01.2018 21:28:22
mietowa napisał(a):

Smolar mnie wkurza. Tracę zapał, kiedy widzę, że coś organizuje. Wiecie, jak to jest, gdy czujecie, że coś Wam mega wyszło? Że jest dwuznaczne, dźwięczne, trafiające w sedno w zaskakujący, ciekawy sposób i nie możecie doczekać się wyników, prawda? Zwykle w takich sytuacjach mam słuszne odczucia i dostaję cokolwiek - choćby nagrodę pocieszenia. Oczywiście rozumiem, że to nie musi pokrywać się zawsze, rzecz gustu jury, wiadomo. Ale żeby nigdy? A tak jest ze Smolarem. Mam nieodparte wrażenie, że wysyłając coś do nich, ślę na loterię. Choćbym z kreatywnością stanęła na rzęsach. A że w loteriach szczęście mam, jakie mam, to nie wygrałam od nich nigdy niczego. 


W całym 2017 nie wygrałam u nich zupełnie nic - chyba czas napisać podanie o zatarcie moich wcześniejszych osiągnięć i oficjalne uznanie mojej osoby za mugola (co automatycznie przełożyć się powinno na obfitość smolarowych nagród!) emotka

ziolko

#6449860 Napisano: 07.01.2018 21:37:30
ondine napisał(a):

ziolko napisał(a):

ondine napisał(a):

Niezmiennie - żebracy z OLX.

Możesz to rozwinąć? "uwielbiam" czytać o sposobach na wyłudzanie towarów emotka   emotka  
W końcu zawsze coś nowego można się dowiedzieć... i wiedzieć, jak postępować w razie podobnych "pism" 

Zwykle szybko ucinam takie żebranie, tym razem było podobnie. Kobieta chciała, żebym jej sprzedała przedmiot za 6 razy niższą cenę + żebym ja zapłaciła za przesyłkę. Im dalej w las tym więcej drzew, więc najpierw była polecona, później polecona priorytetowa, w następnym etapie chyba byłby kurier 24 z dostawą w sobotę emotka a już w ogóle idealnie by było, gdybym w ogóle dopłaciła jej do zakupu. emotka  

No popatrz... to jednak coś nowego się dowiedziałam emotka  bezczelność i pazerność niektórych osób nie ma granic 
0 0

mietowa

#6449870 Napisano: 07.01.2018 22:07:36
cb656 napisał(a):

mietowa napisał(a):

Tracę zapał, kiedy widzę, że coś organizuje Smolar ...rzecz gustu jury, wiadomo ...nie wygrałam od nich nigdy niczego. 

Nigdy nie szedłem na masówkę, kiedyś już wspominałem, że biorę udział w kilku-kilkunastu konkursach miesięcznie (zależy od wysypu), a wygrywam też w kilku-kilkunastu w skali roku. Ale ze Smolarem mam zupełnie inne doświadczenia. Nie było roku, by coś nie wpadło. A niedawno nawet w ichniej loterii w sieci sklepów ABC emotka
Nie trać ducha emotka

Ciekawie złożyła się Twoja odpowiedź z wyżej opisanym, dość pesymistycznym i bardzo dla mnie prawdopodobnym doświadczeniem joan emotka . Ale nie, nie tracę ducha - wręcz wciąż uparcie wierzę, że czas oczekiwania na pierwszą nagrodę w loterii - tudzież u Smolara, będzie wprost proporcjonalny do jej wielkości. Innymi słowy - jeszcze przez dziesięć lat nie wygram nawet batona, ale potem wpadnie auto. Pamiętajmy jednak, że los nie kocha mnie aż tak bardzo, więc będzie to multipla  emotka
1 joan 0

mietowa

#6449884 Napisano: 07.01.2018 22:51:36
cb656 napisał(a):

mietowa napisał(a):

Ciekawie złożyła się Twoja odpowiedź z wyżej opisanym, dość pesymistycznym i bardzo dla mnie prawdopodobnym doświadczeniem joan 

Rzecz w tym, że niesłusznie i krzywdząco porównujesz mnie z joan. emotka
Ja nigdy nie byłem i nie będę zawodowcem, a o mojej "kreatywności" to nawet nie ma co wspominać, to zjawisko nie istnieje. emotka
Ja się tym po prostu bawię i już.

Ciekawą rzecz poruszyłeś. Sama dumnie deklaruję, że tylko się tym "bawię". A potem zonk, bo rozczarowanie mnie łapie, że włożyłam wysiłek w jeden, drugi, trzeci konkurs i doopa. Gdzie jest więc granica? Nie mówię o zawodowcach, którzy wkładają tysiące złotych w swoją działalność konkursową - rzecz wiadoma (i nie piję tu do joan, co ja tam wiem o ludziach po tak krótkiej bytności na forum), ale o zwykłym konkursowiczu, próbującym swoich sił w kilkunastu konkursach miesięcznie.
0 0

mietowa

#6449891 Napisano: 07.01.2018 23:24:54
cb656 napisał(a):

mietowa napisał(a):

Sama dumnie deklaruję, że tylko się tym "bawię". A potem zonk, bo rozczarowanie mnie łapie, że włożyłam wysiłek w jeden, drugi, trzeci konkurs i doopa. Gdzie jest więc granica?

Od czasu, gdy powstała Unia Europejska, ostatnią widziano jedynie u Nałkowskiej emotka
WKURZA MNIE TO, że gdy jadę do Berlina na przykład, to już esesmani z psami nie przetrzepują mi bagażu na przejściu granicznym emotka a tak to lubiłem... 

Juz piszac podejrzewalam, ze odpowiedz bedzie podobna emotka . We wkurzeniu z powodu zaprzestania trzepania emotka  na granicy widze kolejne piekne dwuznacznosci zachecajace do rozmowy, ale jednak lozko mruga do mnie zbyt zachecajaco emotka .Milego poniedzialku wszystkim, niech sie nam rozdzwonia telefony.
1 mia 0

taalvikki

#6449902 Napisano: 08.01.2018 02:31:48
norweska20 napisał(a):

joasiunia napisał(a):

A mnie wkurza moje weekendowe wyczerpanie. W tygodniu emanuję siłą: robota, dom, dzieci, konki, no wszystko ogarnę, nie ma rzeczy niemożliwych. A w weekend? Jakby ktoś ze mnie spuścił powietrze. Telepie mnie z zimna, głowa boli, nic mi się nie chce, na nic nie mam siły, przerasta mnie nawet zrobienie herbaty... I tak jest co weekend. Co ze mną nie tak? emotka

Ostatnio jak byłam na szkoleniu z pracy kobitka mówiła że za to są odpowiedzialne hormony-tylko tak na szybko nie umiem sobie przypomniec , który to "pieron " jest za to odpowiedzialny. Jest on bardzo zdradliwy .Powoduje on że jak jestes na wysokich obrotach jest ok... i nie zachowujesz równowagi , gdy zaczynasz odpoczywac i jego poziom spada  -on nadal  chce wysokiego  poziomu i powoduje to że człowiek na wolnym zaczyna chorować -szybko łapie przeziebienie i nie ma sił na nic ....tylko jak ten hormon się nazywa- może ktoś bardziej w temacie 


obstawiam kortyzol. ale w sumie sami go u siebie wywołujemy zbytnim nakręcaniem się. praca,  dom, siłownia, konki, wszystko na raz. i po co? by później odchorować. tak więc proponuję nieco zluzować w tygodniu. bo - niestety - nie da się zrobić tak, że cykl dobowy się odeśpi w weekend i będzie ok. nie będzie. potrzebna jest równowaga na co dzień. 
1 andii 0