Wkurza mnie...

Monika11

#6588860 Napisano: 10.04.2019 14:37:07
niunia-k napisał(a):

Ja także poprosiłam wierszykiem , o nie kupowanie kwiatów tylko o toto-lotki emotka Rozumiem to doskonale i spokojnie dałabym bon na 50 zł lub mniej więcej tyle ile by kosztowało to co chcesz kupić w zamian za kwiatki emotka

i wpadło coś fajnego -jakaś szósteczka?emotka
0 0

Gość: kermit

#6588861 Napisano: 10.04.2019 14:37:33
niunia-k napisał(a):

Ja także poprosiłam wierszykiem , o nie kupowanie kwiatów tylko o toto-lotki emotka Rozumiem to doskonale i spokojnie dałabym bon na 50 zł lub mniej więcej tyle ile by kosztowało to co chcesz kupić w zamian za kwiatki emotka


Ja tam bym teraz poprosiła o paragony, zawleczki i kapsle emotka

isiulka

#6588862 Napisano: 10.04.2019 14:37:41
dwaburekoty napisał(a):

isiulka napisał(a):

joan napisał(a):

isiulka napisał(a):

To ja akurat uwazam pomysł z bonami do smyka za niesmaczny. Kiedyś dawało się kwiaty, bukiet to koszt ok 60-150 zł wiec ktis wpadł na pomysł by zamiast tego kupić karmę do schroniska, pieluchy do hospicjum, zabawki do domów dziecka itd. Fajna inicjatywa. Ale chwile potem się to przekształciło w „więcej dla mnie” i zaczęli prosić o wina, bony, totolotka.
Zwykła ludzka pazerność.(...)


Ale skoro ktoś woli otrzymać 100 zł w bonach dla swoich dzieci, zamiach w postaci bukietu kwiatów, to co jest w tym niesmacznego?

Hmm niesmaczne mogłoby być naleganie, żeby każdy gość ślubny podarował bony. Ale sugestia, żeby pieniądze, które ktoś ewentualnie miałby przeznaczyć na kwiaty czy totolotka, wydać na bony, jest wg mnie ok. Szlag by mnie trafił w sytuacji, gdy ja jednoznacznie mówię gościom "Fak de flałers!", a oni uparcie wręczają mi jeden po drugim jakieś wiechecie, które i tak od razu mogą zostawić pod śmietnikiem, bo nie mogę bukietów trzymać w domu. Pomijam fakt, że są osoby, które kupują kwiaty "komuś" w prezencie ślubnym tylko po to, żeby samemu ładnie wypaść na zdjęciach. Powaga, są tacy ludzie...


Bo kwiaty są bezsensownym wydatkiem (dla mnie) i tu nie ma co pisać jak można na miliony spodobow lepiej spożytkować te pieniądze. Czym się różni, nie kupuj kwiatów kup bony do smyka od nie kupuj kwiatów daj mi więcej do koperty? 
Bo tylko tutaj widze jakaś udawana skromność.


elementem niespodzianki, nieprzewidywalnosci. Możliwością spróbowania czegoś, na co wcześniej nie wydałabyś pieniędzy (bo są ważniejsze wydatki).

Jasne, w przypadku słoików tak ale w przypadku bonów do smyka? Słoiki są fajne no ktos może cos zrobić dla pary młodej id siebie, ale bony to zwykle „daj mi więcej kasy”.
to jak kupowanie żetonu do sklepowego wózka za 2 zł emotka
1 aniajukej 0

niunia-k

#6588863 Napisano: 10.04.2019 14:39:50
Monika11 napisał(a):

niunia-k napisał(a):

Ja także poprosiłam wierszykiem , o nie kupowanie kwiatów tylko o toto-lotki emotka Rozumiem to doskonale i spokojnie dałabym bon na 50 zł lub mniej więcej tyle ile by kosztowało to co chcesz kupić w zamian za kwiatki emotka

i wpadło coś fajnego -jakaś szósteczka? emotka

Niestety nie , kolejny raz powtórzył się fakt , że muszę osobiście wysyłać emotka
1 joan 0

mama-l-k-m

#6588864 Napisano: 10.04.2019 14:40:15
Kwiaty uwielbiam i Ci co mnie znają zamiast ciętych dali doniczkowe które mam do dziś - prawie 11 lat. Żywe część daliśmy do bliskich na groby, bukiety z białych kwiatów zostawiłam w domu emotka  i dla mnie nie jest to wyrzucanie pieniędzy bo bardziej cieszy jak mąż na dzień kobiet / walentynki itp. da mały bukiecik kwiatów niż drogie prezenty.
Teraz idziemy na ślub i młoda para poprosiła o koperty a nie prezenty w zaproszeniu i zamiast kwiatów totolotki i oczywiście dostosujemy się do ich próśb ale moja płeć męska wręczy po długiej białej róży ponieważ uczę ich że kobietom daje się kwiaty i też jak chodzą do koleżanek na urodziny oprócz prezentów dają po różyczce, tulipanku itp. Aby potem ewentualnie przyszłe synowe nie marudziły że kwiatów nie dostają emotka

Gość: buziolek

#6588866 Napisano: 10.04.2019 14:44:03
Ja tam dawalam gościom zwykłe zaproszenia, bez durnych wierszyków co mają kupowac a co nie, bez odstawiania cyrków  emotka   Moim zdaniem bony do smyka to przesada, rozumiem na chrzciny, na urodziny dziecka, ale nie na wesele Młodym, to jest wesele nie kinderparty  emotka   
1 aniajukej 0

androm

#6588868 Napisano: 10.04.2019 14:47:15
mama-l-k-m napisał(a):

Kwiaty uwielbiam i Ci co mnie znają zamiast ciętych dali doniczkowe które mam do dziś - prawie 11 lat. Żywe część daliśmy do bliskich na groby, bukiety z białych kwiatów zostawiłam w domu emotka  i dla mnie nie jest to wyrzucanie pieniędzy bo bardziej cieszy jak mąż na dzień kobiet / walentynki itp. da mały bukiecik kwiatów niż drogie prezenty.
Teraz idziemy na ślub i młoda para poprosiła o koperty a nie prezenty w zaproszeniu i zamiast kwiatów totolotki i oczywiście dostosujemy się do ich próśb ale moja płeć męska wręczy po długiej białej róży ponieważ uczę ich że kobietom daje się kwiaty i też jak chodzą do koleżanek na urodziny oprócz prezentów dają po różyczce, tulipanku itp. Aby potem ewentualnie przyszłe synowe nie marudziły że kwiatów nie dostają  emotka

ładnie ich uczysz z tym dawaniem kwiatków, będą jakieś kobiety w przyszłości zadowolone

joan

#6588869 Napisano: 10.04.2019 14:49:20
isiulka napisał(a):

Bo kwiaty są bezsensownym wydatkiem (dla mnie) i tu nie ma co pisać jak można na miliony spodobow lepiej spożytkować te pieniądze. Czym się różni, nie kupuj kwiatów kup bony do smyka od nie kupuj kwiatów daj mi więcej do koperty? 
Bo tylko tutaj widze jakaś udawana skromność.


Jak już pisałam -> bony powinny być pomysłem dla osób, które i tak kupiłyby kwiaty. Wydaje Ci się, że parcie na kwiaty to rzadkość? Przeczytaj wypowiedź powyżej, czyli mama-l-k-m: dzieci i tak wręczą kwiaty. Aha. Wzrusz. Chyba zeszłabym za zawał, gdyby z każdej rodziny dzieciak musiał dać kwiatka, bo przecież liczy się to, co jest ważne dla jakiejś mamy, a nie dla panny młodej. Tak to właśnie jest.
0 1 Just222

pioge7

#6588870 Napisano: 10.04.2019 14:54:56
Jeśli para prosi o bony to smyka czy h&m to nie zawsze trzeba tą prośbę spełniać... 
brat prosił na weselu o kupony totka... na 48 kopert od gości które mieli dostali kupony w 16 kopertach ( jedni kupowali za 5 zł jeden kupon inni kilka kuponów po 5 zł)
natomiast znajoma poprosiła żeby zamiast kwiatów wpłacić 20 zł na schronisko w którym pracuje jako wolontariuszka. 
Zaprosila 37 par, na ślub przyszło 33 pary, na schronisko wpłynęło 60 zł... kwiatów dostali na weselu 5 bukietów... 
2

anialistopad

#6588891 Napisano: 10.04.2019 15:58:17
Milka utrata prawa so nagrody ,bo z tresci paragonu nie wynika,ze to byla milka. Mam opis choco orzech . I waga produktu. Pod tym haslem w necie wyskakuje okragle ciastko dokladnie te co kupilam

bc142

#6588893 Napisano: 10.04.2019 16:00:39
pioge7 napisał(a):

Jeśli para prosi o bony to smyka czy h&m to nie zawsze trzeba tą prośbę spełniać... 

przez myśl przeszedł mi przelew na dom dziecka i wręczenie potwierdzenia młodym emotka ale niestety,ze jest to sąsiadka, będę musiała spełnić jej prośbę...
Tak jak Isiulka i kilka osób uważam,że to jest zwykłe naciąganie..
wracając do kinderparty.. wspomniana sąsiadka po urodzinach córki dla dzieci, stwierdziła,że najlepszym prezentem był bon podarunkowy od kogoś, a reszta zabawek chwilę odleży i tak wyrzuci je do kosza...
0 0

pioge7

#6588897 Napisano: 10.04.2019 16:09:29
bc142 napisał(a):

pioge7 napisał(a):

Jeśli para prosi o bony to smyka czy h&m to nie zawsze trzeba tą prośbę spełniać... 

przez myśl przeszedł mi przelew na dom dziecka i wręczenie potwierdzenia młodym emotka ale niestety,ze jest to sąsiadka, będę musiała spełnić jej prośbę...
Tak jak Isiulka i kilka osób uważam,że to jest zwykłe naciąganie..
wracając do kinderparty.. wspomniana sąsiadka po urodzinach córki dla dzieci, stwierdziła,że najlepszym prezentem był bon podarunkowy od kogoś, a reszta zabawek chwilę odleży i tak wyrzuci je do kosza...

jeśli jest taka zarozumiała to olałbym ją i wręczył kwiaty.... emotka
osobiście powiem, że byłem zaproszony na ślub gdzie proszono o kupony lotto
nie spełniłem prośby bo nie wiedziałem za ile ich kupić. Czy 50 zł nie będzie za mało/ za dużo... nie wiem... dałem do koperty kasę i to wręczyłem młodym. 
Moja mama będąc na weselu u siostrzenicy dała jej wino, bo o niego prosili. A potem po rodzinie obgadała większość gości bo dużo było win za ok. 20 zł a ona chciała z górnej półki, a do tego ona raczy się w wytrawnych a nie słodkich, które dostała.
Nikomu się nie dogodzi.
Dlatego warto postawić na tradycję, albo dać tylko kopertę. Takie moje zdanie emotka   
0 0

joan

#6588899 Napisano: 10.04.2019 16:22:47
pioge7 napisał(a):

bc142 napisał(a):

(...) wspomniana sąsiadka po urodzinach córki dla dzieci, stwierdziła,że najlepszym prezentem był bon podarunkowy od kogoś, a reszta zabawek chwilę odleży i tak wyrzuci je do kosza...


jeśli jest taka zarozumiała to olałbym ją i wręczył kwiaty.... emotka


A Ty wiesz, co to były za zabawki? Może sama chińszczyzna? Nawet moja ciotka zakonnica, co się opiekuje dziećmi porzuconymi przez rodziców, jest świadoma w temacie i chińskich zabawek w tym ośrodku nie przyjmują. Tzn. przyjmują, a potem wyrzucają, zgodnie z zasadami dobrego wychowania. I tutaj dwa słowa -> obowiązkiem obdarowanego jest prezent przyjąć, może go jednak po chwili wyrzucić (całe szczęście). Natomiast obdarowujący nie ma prawa dopytywać później o ów prezent. Nie ma. W ogóle mu takie prawo nie przysługuje. Układ idealny emotka

pioge7 napisał(a):

(...) Moja mama będąc na weselu u siostrzenicy dała jej wino, bo o niego prosili. A potem po rodzinie obgadała większość gości bo dużo było win za ok. 20 zł a ona chciała z górnej półki, a do tego ona raczy się w wytrawnych a nie słodkich, które dostała. (...)


Mogła od razu napisać, jakie wina lubi; jej wina (dosłownie!), że nie doprecyzowała, o co jej chodziło. Może to jedna z lasek typu "Domyśl się!" emotka
1 pioge7 0

bc142

#6588901 Napisano: 10.04.2019 16:29:44
joan - zabawki oczywiście większość z nią uzgodniła, więc wiedziała co to były za zabawki.. i nie były tanią chińszczyzną.

Uważam,że rodzice mają świadomość czym są zabawki z niskiej półki i ile służą później dzieciom, a w "czasach dzieci" zabawki są starannie dobierane.
1 joan 0

pioge7

#6588904 Napisano: 10.04.2019 16:32:34
joan napisał(a):

pioge7 napisał(a):

bc142 napisał(a):

(...) wspomniana sąsiadka po urodzinach córki dla dzieci, stwierdziła,że najlepszym prezentem był bon podarunkowy od kogoś, a reszta zabawek chwilę odleży i tak wyrzuci je do kosza...


jeśli jest taka zarozumiała to olałbym ją i wręczył kwiaty.... emotka


A Ty wiesz, co to były za zabawki? Może sama chińszczyzna? Nawet moja ciotka zakonnica, co się opiekuje dziećmi porzuconymi przez rodziców, jest świadoma w temacie i chińskich zabawek w tym ośrodku nie przyjmują. Tzn. przyjmują, a potem wyrzucają, zgodnie z zasadami dobrego wychowania. I tutaj dwa słowa -> obowiązkiem obdarowanego jest prezent przyjąć, może go jednak po chwili wyrzucić (całe szczęście). Natomiast obdarowujący nie ma prawa dopytywać później o ów prezent. Nie ma. W ogóle mu takie prawo nie przysługuje. Układ idealny emotka

pioge7 napisał(a):

(...) Moja mama będąc na weselu u siostrzenicy dała jej wino, bo o niego prosili. A potem po rodzinie obgadała większość gości bo dużo było win za ok. 20 zł a ona chciała z górnej półki, a do tego ona raczy się w wytrawnych a nie słodkich, które dostała. (...)


Mogła od razu napisać, jakie wina lubi; jej wina (dosłownie!), że nie doprecyzowała, o co jej chodziło. Może to jedna z lasek typu "Domyśl się!" emotka

No własne, ludziom nie dogodzi. NIGDY. dlatego jak jestem zaproszony na ślub, to albo nie idę, albo daję kopertę. Bez zbędnych ceregieli, bo wywiadu nie będę przeprowadzać. Niby to jest dzień do zabawy, ale wcześniej tylko nerwówka czy prezent się spodoba.
tak samo jak chodze na urodziny do siostrzeńców. 
Swojego czasu siostrzeńcom dawałem 50 zł na uzrodziny, a chrześniakom po 100 zł. Pózniej przemyślałem całą sytuacje, czemu jednym daję wiecej innym mniej, a kocham je identycznie. Dlatego każdemu daję teraz po 50 zł i mam czyste sumienie. 
Z kuzynką dajemy sobie prezenty na urodziny imieniny i święta. Bardzo się lubimy. Ale już szmat czasu uzgodniliśmy że dajemy sobie prezenty za 20 zł plus czekolada. I tak od hohoho właśnie takimi prezentami się obdarowujemy, żeby potem nie wyszło że jeden dał 30 a drugi 50 zł a potem głupio... emotka  

mama-l-k-m

#6588912 Napisano: 10.04.2019 16:57:10
joan napisał(a):

isiulka napisał(a):

Bo kwiaty są bezsensownym wydatkiem (dla mnie) i tu nie ma co pisać jak można na miliony spodobow lepiej spożytkować te pieniądze. Czym się różni, nie kupuj kwiatów kup bony do smyka od nie kupuj kwiatów daj mi więcej do koperty? 
Bo tylko tutaj widze jakaś udawana skromność.


Jak już pisałam -> bony powinny być pomysłem dla osób, które i tak kupiłyby kwiaty. Wydaje Ci się, że parcie na kwiaty to rzadkość? Przeczytaj wypowiedź powyżej, czyli mama-l-k-m: dzieci i tak wręczą kwiaty. Aha. Wzrusz. Chyba zeszłabym za zawał, gdyby z każdej rodziny dzieciak musiał dać kwiatka, bo przecież liczy się to, co jest ważne dla jakiejś mamy, a nie dla panny młodej. Tak to właśnie jest.

to nie jest moje widzi misie tylko szacunek mężczyzn do kobiet. I  moje dzieci nic nie muszą - widzą jak jest u nas w domu, sami kupują kwiaty dla babć, cioć, koleżanek nawet jak jedziemy zimą na grób mojego taty - ich dziadka którego nie mogli poznać to też pytają a czy mamy kwiatki emotka  Cieszy mnie że lubią po mamie rośliny i kwiaty i może dzięki nim będzie mniej kobiet narzekających że mężczyźni nie dają kwiatów..
a koleżanka dostanie kilka kuponów totolotka, gotówkę według życzenia i wspomniane białe róże i raczej na zawał nie zejdzie ani się nie wkurzy bo nas dobrze zna i sama dostarcza z Holandii cebulki tulipanów emotka  
Uważaj na zdrowie skoro od dostania kwiatka grozi Ci zawał emotka

olunka

#6588916 Napisano: 10.04.2019 17:10:13
a ja wam powiem,że mnie to pisanie na zaproszeniach o kase zamiast prezentów po prostu sie nie podoba, wiem,że to praktyczne i chodzi o to by sie nie zdublowały itd, nie mniej jakoś czuje niesmak jak dostaję takie zaproszenie, a już dyskusje o winach- takich czy siakich,te lubia te nie lubią itd, może lepiej niech zamiast wesela takie osoby za pieniądze, ktore by wydaly na imprezę pokupia sobie co tam chca i wszyscy będa zadowoleni, takie jest moje subiektywne zdanie, ale ja starej daty jestem
emotka

Gość: kermit

#6588918 Napisano: 10.04.2019 17:19:27
olunka napisał(a):

a ja wam powiem,że mnie to pisanie na zaproszeniach o kase zamiast prezentów po prostu sie nie podoba, wiem,że to praktyczne i chodzi o to by sie nie zdublowały itd, nie mniej jakoś czuje niesmak jak dostaję takie zaproszenie, a już dyskusje o winach- takich czy siakich,te lubia te nie lubią itd, może lepiej niech zamiast wesela takie osoby za pieniądze, ktore by wydaly na imprezę pokupia sobie co tam chca i wszyscy będa zadowoleni, takie jest moje subiektywne zdanie, ale ja starej daty jestem
emotka


Mam podobne odczucia. Tak jakbym kupowała jakiś bilet wstępu na wesele, a nie dawała prezent.

joan

#6588923 Napisano: 10.04.2019 17:34:13
mama-l-k-m napisał(a):

to nie jest moje widzi misie tylko szacunek mężczyzn do kobiet.


Panna młoda to też kobieta. I jeśli nie życzy sobie kwiatów, to sobie nie życzy. Nie znaczy nie, tak się okazuje szacunek do kobiet - wychodząc naprzeciw ich jasno sprecyzowanym oczekiwaniom emotka

mama-l-k-m napisał(a):

Uważaj na zdrowie skoro od dostania kwiatka grozi Ci zawał emotka


Spoko koko. Wyobrażam sobie jedynie zawał matki, co się na kwiaty uparła, bo jej dziecko jest najważniejsze na cudzym ślubie przecież, gdy ja te kwiaty wyrzucam do śmietnika. Wybuchłby chyba kryzys międzynarodowy i bez karetki by się nie obyło emotka

olunka napisał(a):

a ja wam powiem,że mnie to pisanie na zaproszeniach o kase zamiast prezentów po prostu sie nie podoba, wiem,że to praktyczne i chodzi o to by sie nie zdublowały itd, nie mniej jakoś czuje niesmak jak dostaję takie zaproszenie, a już dyskusje o winach- takich czy siakich,te lubia te nie lubią itd, może lepiej niech zamiast wesela takie osoby za pieniądze, ktore by wydaly na imprezę pokupia sobie co tam chca i wszyscy będa zadowoleni, takie jest moje subiektywne zdanie, ale ja starej daty jestem
emotka


Wiesz, to chodzi tylko o to, że goście i tak "coś" kupią. Wg mnie w porządku jest sobie jakikolwiek zakup darować, ale to przecież nie wypada. W takiej sytuacji państwo młodzi, nauczeni doświadczeniem wynikającym z uczestnictwa w ślubach cudzych, starają się ukierunkować sensownie potencjalne wydatki.
2 niunia-k, nkba 0

olunka

#6588924 Napisano: 10.04.2019 17:36:17
A wracając do tych tu wspomnianych co im te wina nie odpowiadały to goście tez mogą się czuć rozczarowani na weselu bo nie było rolad wołowych tylko wieprzowe , normalnie wpadamy w paranoje powoli  ps. My teraz dostaliśmy zaproszenie na wesele bezalkoholowe i nie zamierzam tego ani komentować ani krytykować