Wkurza mnie...

@gnieszk@

#6588543 Napisano: 09.04.2019 16:05:08
mczarna napisał(a):

aleks1983 napisał(a):

Wiecie co dla mnie to jest śmieszne bo jeśli byłoby napisane odświeżacz bez nazwy to bym po ta pieczątkę poszła. 
Dziś mijają 3 dni na doslanie paragonu opisanego  oni na kolejną reklamację nie odpisuje z chwilę znowu km napiszę maila,będę ich tak bombardowac że będą mieli mnie dość 

Moja reklamacja rozpatrzona NEGATYWNIE. Dostali zdjęcie produktu,podpis z pieczątką na paragonie potwierdzający ten produkt itd. Odnieśli się znów do złego opisu i że pieczątka z podpisem to już po fakcie.


To są jakieś żarty...

aleks1983

#6588548 Napisano: 09.04.2019 16:16:24
Mi wladnie Przysłali maila że źle napisałam reklamacje ponieważ nie napisałam że dotyczy loterii wielkie sprzątanie nie napisałam adresu email zwrotnego No kurcze przecież z jakiegoś adresu to wysyłam.
Więc napisałam to samo reklamacja jeszcze raz dołączyłam dane po czym na dole dodałam że byłam w tej sprawie u rzecznika praw konsumenta i że wysyłam im paragon w terminie czyli w tych trzech dniach roboczych.
Oprócz tego w regulaminie nie jest nigdzie napisane że jeśli pierwszy mail będzie ze skanem bez pieczątki to od razu jest utrata nagrody jest tylko napisane że ma się 3 dni na wysłanie danych i według tego powinni to nagrodę wydać i tego od nich zadam. Powiem wam że przecież już kilka razy grałam w paczce sprzątaczce i w konkursach tego typu zawsze wygrałam jakiś zestaw produktów i nigdy nie było problemu z tym że paragon jest nieczytelny to są po prostu kpina
1 ziolko 0

nswe69

#6588557 Napisano: 09.04.2019 16:38:26
No można i tak...emotka Rozumiem, że JEEP jest mój bez losowania...
1 andii 0

androm

#6588567 Napisano: 09.04.2019 16:52:38
aleks1983 napisał(a):

Mi wladnie Przysłali maila że źle napisałam reklamacje ponieważ nie napisałam że dotyczy loterii wielkie sprzątanie nie napisałam adresu email zwrotnego No kurcze przecież z jakiegoś adresu to wysyłam.
Więc napisałam to samo reklamacja jeszcze raz dołączyłam dane po czym na dole dodałam że byłam w tej sprawie u rzecznika praw konsumenta i że wysyłam im paragon w terminie czyli w tych trzech dniach roboczych.
Oprócz tego w regulaminie nie jest nigdzie napisane że jeśli pierwszy mail będzie ze skanem bez pieczątki to od razu jest utrata nagrody jest tylko napisane że ma się 3 dni na wysłanie danych i według tego powinni to nagrodę wydać i tego od nich zadam. Powiem wam że przecież już kilka razy grałam w paczce sprzątaczce i w konkursach tego typu zawsze wygrałam jakiś zestaw produktów i nigdy nie było problemu z tym że paragon jest nieczytelny to są po prostu kpina

walcz, bo ktoś kto obsługuje to i odpisuje takie bzdury powinien na kasie w biedrze robić, a nie to czym sie zajmuej
0 0

lucinda

#6588568 Napisano: 09.04.2019 16:55:08
nswe69 napisał(a):

No można i tak... emotka Rozumiem, że JEEP jest mój bez losowania...

0 0

lucinda

#6588569 Napisano: 09.04.2019 16:57:20
Napisz reklamację, wyślą do Ciebie kuriera po to nieszczęsne opakowanie, kod prześlą mailem.
0 0

mczarna

#6588573 Napisano: 09.04.2019 17:07:07
androm napisał(a):

aleks1983 napisał(a):

Mi wladnie Przysłali maila że źle napisałam reklamacje ponieważ nie napisałam że dotyczy loterii wielkie sprzątanie nie napisałam adresu email zwrotnego No kurcze przecież z jakiegoś adresu to wysyłam.
Więc napisałam to samo reklamacja jeszcze raz dołączyłam dane po czym na dole dodałam że byłam w tej sprawie u rzecznika praw konsumenta i że wysyłam im paragon w terminie czyli w tych trzech dniach roboczych.
Oprócz tego w regulaminie nie jest nigdzie napisane że jeśli pierwszy mail będzie ze skanem bez pieczątki to od razu jest utrata nagrody jest tylko napisane że ma się 3 dni na wysłanie danych i według tego powinni to nagrodę wydać i tego od nich zadam. Powiem wam że przecież już kilka razy grałam w paczce sprzątaczce i w konkursach tego typu zawsze wygrałam jakiś zestaw produktów i nigdy nie było problemu z tym że paragon jest nieczytelny to są po prostu kpina

walcz, bo ktoś kto obsługuje to i odpisuje takie bzdury powinien na kasie w biedrze robić, a nie to czym sie zajmuej

Ja właśnie maila do UOKiK napisałam. To są kpiny.
1 ziolko 0

jokan

#6588584 Napisano: 09.04.2019 18:00:00
mczarna napisał(a):

androm napisał(a):

aleks1983 napisał(a):

Mi wladnie Przysłali maila że źle napisałam reklamacje ponieważ nie napisałam że dotyczy loterii wielkie sprzątanie nie napisałam adresu email zwrotnego No kurcze przecież z jakiegoś adresu to wysyłam.
Więc napisałam to samo reklamacja jeszcze raz dołączyłam dane po czym na dole dodałam że byłam w tej sprawie u rzecznika praw konsumenta i że wysyłam im paragon w terminie czyli w tych trzech dniach roboczych.
Oprócz tego w regulaminie nie jest nigdzie napisane że jeśli pierwszy mail będzie ze skanem bez pieczątki to od razu jest utrata nagrody jest tylko napisane że ma się 3 dni na wysłanie danych i według tego powinni to nagrodę wydać i tego od nich zadam. Powiem wam że przecież już kilka razy grałam w paczce sprzątaczce i w konkursach tego typu zawsze wygrałam jakiś zestaw produktów i nigdy nie było problemu z tym że paragon jest nieczytelny to są po prostu kpina

walcz, bo ktoś kto obsługuje to i odpisuje takie bzdury powinien na kasie w biedrze robić, a nie to czym sie zajmuej

Ja właśnie maila do UOKiK napisałam. To są kpiny.

dajcie znac co wyjdzie, bo trzeba im utrzec nosa, zanim (nie)wydadzą glowych nagrod z blachych przyczyn

zielonaszpilka

#6588588 Napisano: 09.04.2019 18:03:52
Agnes napisał(a):

zielonaszpilka napisał(a):

Agnes napisał(a):

ja wiem to już było
ale ja jeszcze nie pisałam
więc wkurza mnie strajk
juz po pierwszym dniu mam dosyć
na ten tydzien opiekę wykombinowałam na nast epny tydzien moze uda mi się załatwić opiekuncze ale nie moge tak trwać do wakacji
najbardziej szkoda mi dziecka które juz wczoraj wieczorem pytało się kiedy w koncu pójdzie do przedszkola

A jakies inne przedszkole nie ma u Was dyzuru?

nie jesli inne działają to do nich chodza te dzieci co są na stałe
zresztą nie mozna zapisac dziecka na nie wiem ile bo przeciez nie wiem ile strajk potrwa?
w płacach mi mówią ze aby isc na opiekuncze musze miec zwolnienie!!! w kadrach ze muszę napisac dokąd chce być na tym opiekunczym
przecież to paranoja

To słabo. W niektórych miastach są dużury i nawet jak dziecko nie jest zapisane do danego przedszkola to może chodzić. A jakieś inne instytucje nie organizują czegoś? U nas w mieście biblioteka i muzeum regionalne i jakiś klub malucha coś organizują za darmo. A może jakaś inna mama z grupy Twojego dziecka mogłaby się nim zająć albo ma taki sam problem jak Ty i mogłybyście się jakoś podzielić? No to trudna sytuacja
0 0

Gość: gryfnobabka

#6588591 Napisano: 09.04.2019 18:09:52
zielonaszpilka napisał(a):

Agnes napisał(a):

zielonaszpilka napisał(a):

Agnes napisał(a):

ja wiem to już było
ale ja jeszcze nie pisałam
więc wkurza mnie strajk
juz po pierwszym dniu mam dosyć
na ten tydzien opiekę wykombinowałam na nast epny tydzien moze uda mi się załatwić opiekuncze ale nie moge tak trwać do wakacji
najbardziej szkoda mi dziecka które juz wczoraj wieczorem pytało się kiedy w koncu pójdzie do przedszkola

A jakies inne przedszkole nie ma u Was dyzuru?

nie jesli inne działają to do nich chodza te dzieci co są na stałe
zresztą nie mozna zapisac dziecka na nie wiem ile bo przeciez nie wiem ile strajk potrwa?
w płacach mi mówią ze aby isc na opiekuncze musze miec zwolnienie!!! w kadrach ze muszę napisac dokąd chce być na tym opiekunczym
przecież to paranoja

To słabo. W niektórych miastach są dużury i nawet jak dziecko nie jest zapisane do danego przedszkola to może chodzić. A jakieś inne instytucje nie organizują czegoś? U nas w mieście biblioteka i muzeum regionalne i jakiś klub malucha coś organizują za darmo. A może jakaś inna mama z grupy Twojego dziecka mogłaby się nim zająć albo ma taki sam problem jak Ty i mogłybyście się jakoś podzielić? No to trudna sytuacja


To jest bardzo duży problem i nawet dyżury go nie rozwiążą. Nie każdy maluch tak łatwo zaakceptuje nagłą zmianę - inne panie, inne miejsce, nieznane dzieci. Dla niejednego dziecka to stresująca sytuacja. Nawet jeśli do swojego przedszkola chodzi chętnie to w innym może nawet nie chcieć zostać.
0 0

Agnes

#6588601 Napisano: 09.04.2019 18:44:09
gryfnobabka napisał(a):

zielonaszpilka napisał(a):

Agnes napisał(a):

zielonaszpilka napisał(a):

Agnes napisał(a):

ja wiem to już było
ale ja jeszcze nie pisałam
więc wkurza mnie strajk
juz po pierwszym dniu mam dosyć
na ten tydzien opiekę wykombinowałam na nast epny tydzien moze uda mi się załatwić opiekuncze ale nie moge tak trwać do wakacji
najbardziej szkoda mi dziecka które juz wczoraj wieczorem pytało się kiedy w koncu pójdzie do przedszkola

A jakies inne przedszkole nie ma u Was dyzuru?

nie jesli inne działają to do nich chodza te dzieci co są na stałe
zresztą nie mozna zapisac dziecka na nie wiem ile bo przeciez nie wiem ile strajk potrwa?
w płacach mi mówią ze aby isc na opiekuncze musze miec zwolnienie!!! w kadrach ze muszę napisac dokąd chce być na tym opiekunczym
przecież to paranoja

To słabo. W niektórych miastach są dużury i nawet jak dziecko nie jest zapisane do danego przedszkola to może chodzić. A jakieś inne instytucje nie organizują czegoś? U nas w mieście biblioteka i muzeum regionalne i jakiś klub malucha coś organizują za darmo. A może jakaś inna mama z grupy Twojego dziecka mogłaby się nim zająć albo ma taki sam problem jak Ty i mogłybyście się jakoś podzielić? No to trudna sytuacja


To jest bardzo duży problem i nawet dyżury go nie rozwiążą. Nie każdy maluch tak łatwo zaakceptuje nagłą zmianę - inne panie, inne miejsce, nieznane dzieci. Dla niejednego dziecka to stresująca sytuacja. Nawet jeśli do swojego przedszkola chodzi chętnie to w innym może nawet nie chcieć zostać.

dokładnie moja 4 latka ma nawet trudne momenty wejscia na salę rano jak widzi ze nie ma jej pań z grupy
0 0

bc142

#6588721 Napisano: 10.04.2019 09:28:24
joan napisał(a):

bc142 napisał(a):

wkurzam się,że dostałam zaproszenie na wesele z wierszykiem ,że zamiast kwiatków młodzi proszę o bony podarunkowe do sklepów z ciuchami dla dzieci (mają swoją dwójkę, którzy chodzą wystrojeni jak z magazynów). Po pytaniu o jakie bony chodzi, dostałam odpowiedz do Smyka, H&M, Reserved.  Jest to zwyczajna rodzinka z bardzo bogatymi  dziadkami, gdzie babcia reklamówkami nosi ciuchy dla dzieci. I jakoś drażni mnie bardzo,że zamiast pospolitego wina, zdrapek, ksiąźek proszą o takie o coś.... Zapewne spodziewają się,że każdy bon będzie o wartości 50zł(kto doładuje kartę 30zł) + koperta i się robi ładny prezent... strasznie to naciągane


Akurat ja rozumiem tych ludzi, tzn. dla mnie to dosyć sensowna motywacja, bo mnie drażni marnotrawstwo i wywalanie pieniędzy w błoto.
Wino? Jedni lubią takie, inni lubią siakie, ja nie lubię żadnego.
Zdrapki? Nie każdego jarają zdrapki, ja nie kupuję w ogóle.
Książki? Mam w domu srylion książek, książka to jest u mnie prezent wręcz zakazany.
Para młoda mówi jasno, co chciałaby otrzymać z okazji ślubu i to jest niefajne? emotka To jest jak najbardziej ok.
Daj mniej do koperty, a zorganizuj te bony. Możesz je nawet spróbować kupić taniej na naszym forum albo wymienić za jakąś swoja nagrodę.

 
joan doskonale wiemy,że do koperty trzeba dać tyle ile się powinno,bo to ta kwota będzie zapamiętana. Młodzi przecież bony traktują jako dodatek,że dla gości jest to większy wydatek nie mają chyba świadomości. Jasne,że wolę dostać z 3tyś w bonach  niż 50 butelek wina.

Równieź jestem oszczędną osobą- dlatego mnie to denerwuje, materializm na każdym kroku...  Nie mam takie mentalności aby do koperty włożyć 200zł i udawać ,że jest ok skoro należy dać tyle aby się zwróciło.
Zaczynam rozumieć dlaczego ludzie odmawiają uczestnictwa w tego typu imprezach.
1 benasia 0

joan

#6588738 Napisano: 10.04.2019 10:01:06
bc142 napisał(a):

joan doskonale wiemy,że do koperty trzeba dać tyle ile się powinno,bo to ta kwota będzie zapamiętana.(...)
Równieź jestem oszczędną osobą- dlatego mnie to denerwuje, materializm na każdym kroku...  Nie mam takie mentalności aby do koperty włożyć 200zł i udawać ,że jest ok skoro należy dać tyle aby się zwróciło.
Zaczynam rozumieć dlaczego ludzie odmawiają uczestnictwa w tego typu imprezach.


Kto doskonale wie? My dajemy tyle, ile uważamy za fair względem nas i drugiej strony, reszta nam zwisa.
Nie jestem osobą oszczędną, wręcz przeciwnie.
Nie interesuje mnie koszt "miejscówki". Wkrótce idziemy na imprezę urodzinową pewnego pana, którego widuję po 20 minut w roku (teść mojego szwagra). Mieszka poza Polską, a spontanicznie postanowił urządzić spotkanie w restauracji z okazji swojej "60". I dla niego na prezent również przeznaczymy tyle, ile uważamy za słuszne, biorąc pod uwagę relacje z solenizantem. Co ciekawe, oboje z moim facetem wymyśliliśmy tę samą kwotę.
Odmowa jest moim zdaniem ok, nie ma obowiązku chodzenia na imprezy.
0 0

isiulka

#6588837 Napisano: 10.04.2019 13:43:46
To ja akurat uwazam pomysł z bonami do smyka za niesmaczny. Kiedyś dawało się kwiaty, bukiet to koszt ok 60-150 zł wiec ktis wpadł na pomysł by zamiast tego kupić karmę do schroniska, pieluchy do hospicjum, zabawki do domów dziecka itd. Fajna inicjatywa. Ale chwile potem się to przekształciło w „więcej dla mnie” i zaczęli prosić o wina, bony, totolotka.
Zwykła ludzka pazerność. 


Didam tylko, ze na ostatnim weselu jakim byłam ksiądz narzucił ze zamiast kwiatów goście maja wrzucać kasę do specjalnie przygotowanej skrzynki z caritasu. Składając życzenia parze młódek obok stał giermek ze skrzyneczka.

joan

#6588843 Napisano: 10.04.2019 14:01:09
isiulka napisał(a):

To ja akurat uwazam pomysł z bonami do smyka za niesmaczny. Kiedyś dawało się kwiaty, bukiet to koszt ok 60-150 zł wiec ktis wpadł na pomysł by zamiast tego kupić karmę do schroniska, pieluchy do hospicjum, zabawki do domów dziecka itd. Fajna inicjatywa. Ale chwile potem się to przekształciło w „więcej dla mnie” i zaczęli prosić o wina, bony, totolotka.
Zwykła ludzka pazerność.(...)


Ale skoro ktoś woli otrzymać 100 zł w bonach dla swoich dzieci, zamiach w postaci bukietu kwiatów, to co jest w tym niesmacznego?

Hmm niesmaczne mogłoby być naleganie, żeby każdy gość ślubny podarował bony. Ale sugestia, żeby pieniądze, które ktoś ewentualnie miałby przeznaczyć na kwiaty czy totolotka, wydać na bony, jest wg mnie ok. Szlag by mnie trafił w sytuacji, gdy ja jednoznacznie mówię gościom "Fak de flałers!", a oni uparcie wręczają mi jeden po drugim jakieś wiechecie, które i tak od razu mogą zostawić pod śmietnikiem, bo nie mogę bukietów trzymać w domu. Pomijam fakt, że są osoby, które kupują kwiaty "komuś" w prezencie ślubnym tylko po to, żeby samemu ładnie wypaść na zdjęciach. Powaga, są tacy ludzie...
1 atyde25 0

Gość: kermit

#6588849 Napisano: 10.04.2019 14:15:28
isiulka napisał(a):

To ja akurat uwazam pomysł z bonami do smyka za niesmaczny. Kiedyś dawało się kwiaty, bukiet to koszt ok 60-150 zł wiec ktis wpadł na pomysł by zamiast tego kupić karmę do schroniska, pieluchy do hospicjum, zabawki do domów dziecka itd. Fajna inicjatywa. Ale chwile potem się to przekształciło w „więcej dla mnie” i zaczęli prosić o wina, bony, totolotka.
Zwykła ludzka pazerność. 


Didam tylko, ze na ostatnim weselu jakim byłam ksiądz narzucił ze zamiast kwiatów goście maja wrzucać kasę do specjalnie przygotowanej skrzynki z caritasu. Składając życzenia parze młódek obok stał giermek ze skrzyneczka.


Zgadzam się - kwiaty wiadomo zawsze to było trochę takie marnotrawstwo, za chwilę i tak wyrzucone. Fajne są te pomysły typu karma dla zwierząt, przybory szkolne dla domów dziecka czy świetlic środowiskowych. Po pierwsze to miły gest państwa młodych, którzy w dniu ślubu myślą o potrzebujących, a po drugie daje dużą rozpiętość cenową ( gość może kupić karmę czy kredki za 5 zl albo wydać kilkadziesiąt zł lub więcej) Takie bony to dla mnie wymuszanie dodatkowego prezentu i tyle.

dwaburekoty

#6588851 Napisano: 10.04.2019 14:17:42
bc142 napisał(a):

joan napisał(a):

bc142 napisał(a):

wkurzam się,że dostałam zaproszenie na wesele z wierszykiem ,że zamiast kwiatków młodzi proszę o bony podarunkowe do sklepów z ciuchami dla dzieci (mają swoją dwójkę, którzy chodzą wystrojeni jak z magazynów). Po pytaniu o jakie bony chodzi, dostałam odpowiedz do Smyka, H&M, Reserved.  Jest to zwyczajna rodzinka z bardzo bogatymi  dziadkami, gdzie babcia reklamówkami nosi ciuchy dla dzieci. I jakoś drażni mnie bardzo,że zamiast pospolitego wina, zdrapek, ksiąźek proszą o takie o coś.... Zapewne spodziewają się,że każdy bon będzie o wartości 50zł(kto doładuje kartę 30zł) + koperta i się robi ładny prezent... strasznie to naciągane


Akurat ja rozumiem tych ludzi, tzn. dla mnie to dosyć sensowna motywacja, bo mnie drażni marnotrawstwo i wywalanie pieniędzy w błoto.
Wino? Jedni lubią takie, inni lubią siakie, ja nie lubię żadnego.
Zdrapki? Nie każdego jarają zdrapki, ja nie kupuję w ogóle.
Książki? Mam w domu srylion książek, książka to jest u mnie prezent wręcz zakazany.
Para młoda mówi jasno, co chciałaby otrzymać z okazji ślubu i to jest niefajne? emotka To jest jak najbardziej ok.
Daj mniej do koperty, a zorganizuj te bony. Możesz je nawet spróbować kupić taniej na naszym forum albo wymienić za jakąś swoja nagrodę.

 
joan doskonale wiemy,że do koperty trzeba dać tyle ile się powinno,bo to ta kwota będzie zapamiętana. Młodzi przecież bony traktują jako dodatek,że dla gości jest to większy wydatek nie mają chyba świadomości. Jasne,że wolę dostać z 3tyś w bonach  niż 50 butelek wina.

Równieź jestem oszczędną osobą- dlatego mnie to denerwuje, materializm na każdym kroku...  Nie mam takie mentalności aby do koperty włożyć 200zł i udawać ,że jest ok skoro należy dać tyle aby się zwróciło.
Zaczynam rozumieć dlaczego ludzie odmawiają uczestnictwa w tego typu imprezach.

owszem, ja starałam się zapamiętać, kto ile dał, ale tylko po to, by na kolejnym weselu odwdzięczyć się tej parze niemniejszą kwotą. Chyba nie zaprasza się ludzi na wesele tylko dla pieniędzy.

Mi się podobają te pomysły na dawanie młodym bonów/książek/win itp zamiast kwiatów. Kwiatów nienawidzę i uważam to za totalną stratę pieniędzy gości.
Moja przyjaciółka zażyczyła sobie słoiki z przetworami (na co dzień mieszka w Niemczech). Jak ma zły humor, to otwiera słoik i jest przeszczesliwa (serio, serio)....

isiulka

#6588853 Napisano: 10.04.2019 14:24:52
joan napisał(a):

isiulka napisał(a):

To ja akurat uwazam pomysł z bonami do smyka za niesmaczny. Kiedyś dawało się kwiaty, bukiet to koszt ok 60-150 zł wiec ktis wpadł na pomysł by zamiast tego kupić karmę do schroniska, pieluchy do hospicjum, zabawki do domów dziecka itd. Fajna inicjatywa. Ale chwile potem się to przekształciło w „więcej dla mnie” i zaczęli prosić o wina, bony, totolotka.
Zwykła ludzka pazerność.(...)


Ale skoro ktoś woli otrzymać 100 zł w bonach dla swoich dzieci, zamiach w postaci bukietu kwiatów, to co jest w tym niesmacznego?

Hmm niesmaczne mogłoby być naleganie, żeby każdy gość ślubny podarował bony. Ale sugestia, żeby pieniądze, które ktoś ewentualnie miałby przeznaczyć na kwiaty czy totolotka, wydać na bony, jest wg mnie ok. Szlag by mnie trafił w sytuacji, gdy ja jednoznacznie mówię gościom "Fak de flałers!", a oni uparcie wręczają mi jeden po drugim jakieś wiechecie, które i tak od razu mogą zostawić pod śmietnikiem, bo nie mogę bukietów trzymać w domu. Pomijam fakt, że są osoby, które kupują kwiaty "komuś" w prezencie ślubnym tylko po to, żeby samemu ładnie wypaść na zdjęciach. Powaga, są tacy ludzie...


Bo kwiaty są bezsensownym wydatkiem (dla mnie) i tu nie ma co pisać jak można na miliony spodobow lepiej spożytkować te pieniądze. Czym się różni, nie kupuj kwiatów kup bony do smyka od nie kupuj kwiatów daj mi więcej do koperty? 
Bo tylko tutaj widze jakaś udawana skromność.

niunia-k

#6588857 Napisano: 10.04.2019 14:32:23
Ja także poprosiłam wierszykiem , o nie kupowanie kwiatów tylko o toto-lotki emotka Rozumiem to doskonale i spokojnie dałabym bon na 50 zł lub mniej więcej tyle ile by kosztowało to co chcesz kupić w zamian za kwiatki emotka
0 0

dwaburekoty

#6588859 Napisano: 10.04.2019 14:33:49
isiulka napisał(a):

joan napisał(a):

isiulka napisał(a):

To ja akurat uwazam pomysł z bonami do smyka za niesmaczny. Kiedyś dawało się kwiaty, bukiet to koszt ok 60-150 zł wiec ktis wpadł na pomysł by zamiast tego kupić karmę do schroniska, pieluchy do hospicjum, zabawki do domów dziecka itd. Fajna inicjatywa. Ale chwile potem się to przekształciło w „więcej dla mnie” i zaczęli prosić o wina, bony, totolotka.
Zwykła ludzka pazerność.(...)


Ale skoro ktoś woli otrzymać 100 zł w bonach dla swoich dzieci, zamiach w postaci bukietu kwiatów, to co jest w tym niesmacznego?

Hmm niesmaczne mogłoby być naleganie, żeby każdy gość ślubny podarował bony. Ale sugestia, żeby pieniądze, które ktoś ewentualnie miałby przeznaczyć na kwiaty czy totolotka, wydać na bony, jest wg mnie ok. Szlag by mnie trafił w sytuacji, gdy ja jednoznacznie mówię gościom "Fak de flałers!", a oni uparcie wręczają mi jeden po drugim jakieś wiechecie, które i tak od razu mogą zostawić pod śmietnikiem, bo nie mogę bukietów trzymać w domu. Pomijam fakt, że są osoby, które kupują kwiaty "komuś" w prezencie ślubnym tylko po to, żeby samemu ładnie wypaść na zdjęciach. Powaga, są tacy ludzie...


Bo kwiaty są bezsensownym wydatkiem (dla mnie) i tu nie ma co pisać jak można na miliony spodobow lepiej spożytkować te pieniądze. Czym się różni, nie kupuj kwiatów kup bony do smyka od nie kupuj kwiatów daj mi więcej do koperty? 
Bo tylko tutaj widze jakaś udawana skromność.


elementem niespodzianki, nieprzewidywalnosci. Możliwością spróbowania czegoś, na co wcześniej nie wydałabyś pieniędzy (bo są ważniejsze wydatki). Edit: to wyżej to bardziej o prezentach fizycznych. a bony? mi by np było żal wydać więcej kasy z koperty na coś mega wypasionego dla dziecka (bo za te pieniądze mogłabym kupić coś potrzebnego do domu). A gdy masz bony do konkretnego sklepu, to już w ogóle żal nie jest XD
0 0