Wkurza mnie...

pikawka

#6629879 Napisano: 13.08.2019 21:10:05
budryska napisał(a):

Głupi sąsiad z klatki obok, który wyrzuca przez balkon puszki po piwie i butelki po % Jak przypuszczam robi to po to, żeby go jego kobieta nie przylapala na piciu. W taki sposób "pozbywa się dowodów" emotka
Wkurzają mnie też ludzie, którzy przez balkon wyrzucają pety. Nie wiem co oni sobie myślą, że to się rozmyje w deszczu, roztopi, ptaki wydziobią?  emotka

Jeb..a bym mu te butelki na wycieraczkę emotka
1 androm 0

tereniagno

#6629930 Napisano: 13.08.2019 23:30:11
budryska napisał(a):

Głupi sąsiad z klatki obok, który wyrzuca przez balkon puszki po piwie i butelki po % Jak przypuszczam robi to po to, żeby go jego kobieta nie przylapala na piciu. W taki sposób "pozbywa się dowodów" emotka
Wkurzają mnie też ludzie, którzy przez balkon wyrzucają pety. Nie wiem co oni sobie myślą, że to się rozmyje w deszczu, roztopi, ptaki wydziobią?  emotka

Coś wiem o tym. Kiedyś powiesiłam na balkonie nowiutką kołdrę, żeby przewietrzyć i miałam wypaloną dziurę od fajki emotka
Mieszkam wysoko, bo na 8 piętrze, ale każdy mówi, że nie pali fajek w oknie emotka
To chyba z nieba spadłaemotka
A poza tym wkurza mnie, że mój bardzo dobry ortopeda, u którego rozpoczęłam leczenie ręki po złamaniu, już nie przyjmuje, ze względów zdrowotnych i zrezygnował z pracy emotka
Muszę szukać nowego lekarza, a  nie jest łatwo o dobrego ortopedęemotka

zielonooka85

#6629951 Napisano: 14.08.2019 01:31:03
mama-l-k-m napisał(a):

delfinka101 napisał(a):

zielonooka85 napisał(a):

Nasza pediatra mnie wkurza! Ale żeby to pierwszy raz
Poszedł Mąż z dzieckiem i bólem brzucha. Dziecko wróciło z ... początkiem anginy (?! ) i antybiotykiem.
Antybiotyku nie dałam, a dziś pediatra zachwycona "oh widzę poprawę, super, proszę kontynuować podawanie".
Cóż - nie odzywałam się, czy może.. zaniemówiłam   
wypadało by tu jeszcze dodać te hasło "gdy widzę swój dyplom inżyniera, to boję się iść do lekarza"

Ja miałam w druga stronę. Młody kaszlał strasznie aż się dusił, temperatury zero a ona do mnie , że to  taka jego uroda a ja mam zrobić sobie drugie dziecko to tym przestane się tak przejmować...2 godziny później leżał na intensywnej terapii..ropne zapalenie płuc, stracił przytomność. W szpitalu do kompletu gronkowca ze skóry  przenieśli mu do krwi i dostał SEPSY....Kiedy poszłam jej wygarnąć to..ja byłam winna bo pewnie jej czegoś nie powiedziałam..wryyy

niestety dobry pediatra to podstawa aby szybko rozpoznał chorobę i postawił dobrą diagnozę.
Nasza super lekarka od września idzie na emeryturę - nie wiem do jakiego lekarza będę teraz chodzić z dziećmi. Teraz porobiłam wszystkie bilanse, szczepienia aby całą 3 obejrzała przed swoim odejściem. Chłopaki dostali skierowania do chirurga na operacje przepukiliny pępkowej i chirurg potwierdził słuszność decyzji.
A uwielbiałam ją za to że nie dawała od razu antybiotyku - badania crp to podstawa u niej była. Córka jak miała 5mc mi gorączkowała po 40C przez 3 dni też od razu komplet badań do zrobienia i trafiłyśmy do szpitala z dobrą diagnozą a nie jak inna lekarka że to pewnie trzydniówka.
Oby dzieci oszczędziły mnie w tym sezonie jesienno- zimowym i swoim chorowaniem.

W temacie wkurza mnie że już 3 miesiąc odpuszczam w chodzeniu na fitness - wczoraj w domu po 30min byłam umęczona jak po 50min na fitnesie na który chodziłam - a dziś ramiona bolą.. trzeba wrócić bo kondycja będzie gorsza..

No właśnie.. ta nasza wkurza mnie antybiotykami na wszystko. Diagnozy też jak widać stawia dość śmieszne. Na szczęście dzieci na nic poważnego nie chorują (chociaż kto wie..) i chodzę do niej tylko żeby osłuchała. Ale na co ja w sumie liczę.. że słuch ma dobry? Mnie dziś powiedziała, że zależy jej na dobru moich dzieci, przecież dlatego pracuje. Według mnie.. to ona w tej pracy „wróży z kuli”. Nie pytajcie dlaczego i po co jestem do niej zapisana. Chyba tylko..bo jest... blisko.
Powinnam się wkurzyć sama na siebie, albo na Męża, że go posłuchałam zapisując się. No ale kto to wiedział, że zatrudnią taką lekarkę.

agicho

#6629957 Napisano: 14.08.2019 07:43:29
budryska napisał(a):

Głupi sąsiad z klatki obok, który wyrzuca przez balkon puszki po piwie i butelki po % Jak przypuszczam robi to po to, żeby go jego kobieta nie przylapala na piciu. W taki sposób "pozbywa się dowodów" emotka
Wkurzają mnie też ludzie, którzy przez balkon wyrzucają pety. Nie wiem co oni sobie myślą, że to się rozmyje w deszczu, roztopi, ptaki wydziobią?  emotka

Też to przerabiam. Miałam tak leniwych sąsiadów,że potrafili swoje śmieci upychać do "podręcznego" kosza przed klatką bo im się nie chciało przejść 10 m do kontenera. Za którymś pofatygowałam się ,namierzyłam, worki wyjęłam, kartki na każdy nakleiłam z informacją,iż śmietnik przy bloku nie zastępuję kosza! I...zaniosłam 3 wory na IV pod drzwi. Poskutkowało.
Jeszcze muszę "wychować" tych od latających ginów(butelek i puszek) obok z klatki emotka emotka
1 joan 0

joasiunia

#6629958 Napisano: 14.08.2019 07:44:11
Z tym leczeniem w przychodni to i u nas podobnie emotka Jak któreś dziecko choruje, to schemat dotychczas zawsze był takie sam: idziemy do przychodni (by dać szansę lekarce na postawienie tym razem dobrej diagnozy), lekarka przepisuje kupę pierdół (a zawsze jakimś cudem przepisuje takie leki, których akurat w domowej szafie z medykamentami nie posiadamy), idziemy do apteki, wydajemy 100-150 zł, po czym po 2-3 dniach, gdy dziecku zamiast lepiej, nieco gorzej - idziemy do innego lekarza, do naszego, prywatnie emotka I on daje leki za 20 zł, poprawa jest ekspresowa, dziecko po kilku dniach zdrowe emotka Ten schemat rozegraliśmy kilka razy. Od jakiegoś czasu już nie dajemy lekarce z przychodni szans na eksperymenty i chodzimy od razu do naszego doktora emotka

A w temacie dodatkowo: wkurza mnie, że zginął mi paragon na jeden konkurs. Człowiek usiadł, napisał zgłoszenie, szuka paragonu, a tu nie ma. Albo któreś dziecko zakosiło, albo ktoś wyrzucił (choć przeszukałam kosz na śmieci i nie ma emotka ). No i moją motywację do pisania szlag trafił, wena przeszła, poszła, a mnie została irytacja, że gdzieś mi coś zginęło emotka

dwaburekoty

#6629959 Napisano: 14.08.2019 07:48:29
ja w ogóle przestałam wierzyć w mojego pediatrę, gdy z 4 miesiącu życia mojego dziecka zrobiła mi karczemną awanturę, że wciąż karmię dziecko piersią, a nie butelką i posiłkami stałymi. Gdy coś się dzieje, jedziemy od razu do prywatnego. Za te 150 pln łącznie z lekami, mam przynajmniej spokojne nerwy i nie marnuję czasu w kolejce.

delfinka101

#6629973 Napisano: 14.08.2019 08:54:42
Teraz syn ma lekarza w Toruniu który antybiotyk daje po badaniach moczu i krwi. Robimy na cito i dopierow tedy podaje. Nie pamiętam kiedy dał  ostatni raz Natanowi antybiotyk. Jak przenieśliśmy sie to mówi; ze  będzie inaczej go leczył bo z niego to kilka wiaderek antybiotyku można wycisnąć. I leczył inaczej ale skutecznie. Do tego ma super podejście i nigdy nie pokazuje jak bardzo jest zmęczony.

monia24

#6629982 Napisano: 14.08.2019 09:28:24
agicho napisał(a):

budryska napisał(a):

Głupi sąsiad z klatki obok, który wyrzuca przez balkon puszki po piwie i butelki po % Jak przypuszczam robi to po to, żeby go jego kobieta nie przylapala na piciu. W taki sposób "pozbywa się dowodów" emotka
Wkurzają mnie też ludzie, którzy przez balkon wyrzucają pety. Nie wiem co oni sobie myślą, że to się rozmyje w deszczu, roztopi, ptaki wydziobią?  emotka

Też to przerabiam. Miałam tak leniwych sąsiadów,że potrafili swoje śmieci upychać do "podręcznego" kosza przed klatką bo im się nie chciało przejść 10 m do kontenera. Za którymś pofatygowałam się ,namierzyłam, worki wyjęłam, kartki na każdy nakleiłam z informacją,iż śmietnik przy bloku nie zastępuję kosza! I...zaniosłam 3 wory na IV pod drzwi. Poskutkowało.
Jeszcze muszę "wychować" tych od latających ginów(butelek i puszek) obok z klatki emotka emotka

u nas jedzenie wyrzucają, potem przychodzą dziki między bloki.
0 0

mama-l-k-m

#6629985 Napisano: 14.08.2019 09:39:03
dwaburekoty napisał(a):

ja w ogóle przestałam wierzyć w mojego pediatrę, gdy z 4 miesiącu życia mojego dziecka zrobiła mi karczemną awanturę, że wciąż karmię dziecko piersią, a nie butelką i posiłkami stałymi. Gdy coś się dzieje, jedziemy od razu do prywatnego. Za te 150 pln łącznie z lekami, mam przynajmniej spokojne nerwy i nie marnuję czasu w kolejce.

moja córka ma 23mc i teraz na szczepieniu nasza pediatra się pyta czy dalej na cycuniu - odpowiadam że tak a ona - super emotka  wprawdzie to już jej ostatnie chwile bo każde dziecko przed ukończeniem 2 lat odstawiałam od piersi- ale to moja decyzja ile karmię nie pediatry emotka
Spotkałam się też z pediatrą(bardzo dobry) - ordynator w szpitalu - który uważa podobnie jak Twój 3-4mc na piersi. Więc jeden powie tak drugi tak. Tak samo jedna mama chce karmić - drugia nie. 

nanajka81

#6629986 Napisano: 14.08.2019 09:46:16
mama-l-k-m napisał(a):

dwaburekoty napisał(a):

ja w ogóle przestałam wierzyć w mojego pediatrę, gdy z 4 miesiącu życia mojego dziecka zrobiła mi karczemną awanturę, że wciąż karmię dziecko piersią, a nie butelką i posiłkami stałymi. Gdy coś się dzieje, jedziemy od razu do prywatnego. Za te 150 pln łącznie z lekami, mam przynajmniej spokojne nerwy i nie marnuję czasu w kolejce.

moja córka ma 23mc i teraz na szczepieniu nasza pediatra się pyta czy dalej na cycuniu - odpowiadam że tak a ona - super emotka  wprawdzie to już jej ostatnie chwile bo każde dziecko przed ukończeniem 2 lat odstawiałam od piersi- ale to moja decyzja ile karmię nie pediatry emotka
Spotkałam się też z pediatrą(bardzo dobry) - ordynator w szpitalu - który uważa podobnie jak Twój 3-4mc na piersi. Więc jeden powie tak drugi tak. Tak samo jedna mama chce karmić - drugia nie. 


ja swoją dwójkę też długo karmiłam - jedno wisiało 2,5 roku, drugie ponad 3 - i szczerze było to bardzo źle odbierane. Teściowa wciąż komentowała że jak to takie wielkie dzieci piersią karmić a one chyba po prostu tego potrzebowały bo ja niespecjalnie. Się nie karmi piersią - źle, karmi się długo - też źle, nie wiem o co w tym świecie chodzi emotka Ja tam nie uważam że to jest złe szczególnie gdy ma się mleko.

mama-l-k-m

#6629988 Napisano: 14.08.2019 09:49:14
delfinka101 napisał(a):

Teraz syn ma lekarza w Toruniu który antybiotyk daje po badaniach moczu i krwi. Robimy na cito i dopierow tedy podaje. Nie pamiętam kiedy dał  ostatni raz Natanowi antybiotyk. Jak przenieśliśmy sie to mówi; ze  będzie inaczej go leczył bo z niego to kilka wiaderek antybiotyku można wycisnąć. I leczył inaczej ale skutecznie. Do tego ma super podejście i nigdy nie pokazuje jak bardzo jest zmęczony.

super - nasza pediatra mimo wieku takie też ma podejście. U niej raz tylko dostaliśmy antybiotyk - jak syn miał zaognioną anginę - a tak to zapalenie oskrzeli leczyła inhalacjami. Niestety często od dzieci łapała choroby i często jej nie było i trzeba bylo się ratować u innych lekarzy ale po leczeniu jak do niej szłam na kontrol i się pytała czemu antybiotyk jak nie było crp zbadane to tylko za głowę się łapała..
ale od września już jej nie będzie i nie mam pojęcia u kogo moje dzieci będe leczyć emotka

mama-l-k-m

#6629989 Napisano: 14.08.2019 09:51:14
nanajka81 napisał(a):


ja swoją dwójkę też długo karmiłam - jedno wisiało 2,5 roku, drugie ponad 3 - i szczerze było to bardzo źle odbierane. Teściowa wciąż komentowała że jak to takie wielkie dzieci piersią karmić a one chyba po prostu tego potrzebowały bo ja niespecjalnie. Się nie karmi piersią - źle, karmi się długo - też źle, nie wiem o co w tym świecie chodzi emotka Ja tam nie uważam że to jest złe szczególnie gdy ma się mleko.

ja podchodzę do tematu że karmię do 2 lat. W tym wieku dziecko już ma tak bogate menu że niech smakuje innych rzeczy - a do 2 lat i ja i dziecko mamy swoją bliskość. Ale nie ingeruje jak długo czy wcale ktoś karmi lub nie. To nasze decyzje emotka

wkurza mnie brak słońca dziś - chciałam robić zdjęcia na konkurs a słońca brak :(

monia0303

#6630075 Napisano: 14.08.2019 12:55:10
wkurzam się sama na siebie. dopiero zaczynam przygodę z konkursami i jeszcze nie nauczyłam się czytać regulaminów emotka
Wysłałam zgłoszenie na Ramę z Biedronki a w regulaminie doczytałam że bez polskich znaków się pisze emotka

pikawka

#6630077 Napisano: 14.08.2019 12:57:26
monia0303 napisał(a):

wkurzam się sama na siebie. dopiero zaczynam przygodę z konkursami i jeszcze nie nauczyłam się czytać regulaminów  emotka
Wysłałam zgłoszenie na Ramę z Biedronki a w regulaminie doczytałam że bez polskich znaków się pisze emotka

W większości masz bez polskich znaków więc przyzwyczaj się wszędzie pisac bez. Będzie bezpieczniej emotka

elizam

#6630210 Napisano: 14.08.2019 17:19:46
Kurier dpd. Przetrzymuje moją wygraną sofę z Prince Polo, składanie reklamacji niewiele daje.. Kurier bezczelnie śmieje mi się w oczy, twierdząc że on nic nie musi względem mojej przesyłki 

androm

#6630248 Napisano: 14.08.2019 18:58:48
elizam napisał(a):

Kurier dpd. Przetrzymuje moją wygraną sofę z Prince Polo, składanie reklamacji niewiele daje.. Kurier bezczelnie śmieje mi się w oczy, twierdząc że on nic nie musi względem mojej przesyłki 

jak to nic nie musi? musi ją dostarczyć, jakieś jaja normalnie
1 brucee 0

elizam

#6630274 Napisano: 14.08.2019 19:49:28
androm napisał(a):

elizam napisał(a):

Kurier dpd. Przetrzymuje moją wygraną sofę z Prince Polo, składanie reklamacji niewiele daje.. Kurier bezczelnie śmieje mi się w oczy, twierdząc że on nic nie musi względem mojej przesyłki 

jak to nic nie musi? musi ją dostarczyć, jakieś jaja normalnie

No jak widać on jest górą, paczki nadal nie ma, na infolinii przełączają mnie od kierownika do managera, a kurier ma to gdzieś i przetrzymuje moją paczkę od 8.08. W piątek zgłoszę na policję kradzież paczki przez kuriera i na tym się skończy.
Ten sam kurier w czerwcu podrobił mój podpis i porzucił moją paczkę, sprawa do tej pory nie wyjaśniona 
1 brucee 0

androm

#6630298 Napisano: 14.08.2019 21:26:19
elizam napisał(a):

androm napisał(a):

elizam napisał(a):

Kurier dpd. Przetrzymuje moją wygraną sofę z Prince Polo, składanie reklamacji niewiele daje.. Kurier bezczelnie śmieje mi się w oczy, twierdząc że on nic nie musi względem mojej przesyłki 

jak to nic nie musi? musi ją dostarczyć, jakieś jaja normalnie

No jak widać on jest górą, paczki nadal nie ma, na infolinii przełączają mnie od kierownika do managera, a kurier ma to gdzieś i przetrzymuje moją paczkę od 8.08. W piątek zgłoszę na policję kradzież paczki przez kuriera i na tym się skończy.
Ten sam kurier w czerwcu podrobił mój podpis i porzucił moją paczkę, sprawa do tej pory nie wyjaśniona 

co to za wspaniałą firma? dpd?
1 brucee 0

ziolko

#6630313 Napisano: 14.08.2019 22:03:15
androm - firma firmą.. za to kurier to złodziej i szuja. W każdej firmie może taki się trafić.

@elizam - ewidentnie musisz nagłośnić sprawę na fb. 
A jeśli to nie pomoże, to postrasz rzecznikiem praw konsumentów i zgłoszeniem do mediów, choćby lokalnych. Zawsze to jakaś antyreklama dla firmy
2 brucee, elizam 0

Gość: awi

#6630388 Napisano: 15.08.2019 10:35:16
androm napisał(a):

elizam napisał(a):

androm napisał(a):

elizam napisał(a):

Kurier dpd. Przetrzymuje moją wygraną sofę z Prince Polo, składanie reklamacji niewiele daje.. Kurier bezczelnie śmieje mi się w oczy, twierdząc że on nic nie musi względem mojej przesyłki 

jak to nic nie musi? musi ją dostarczyć, jakieś jaja normalnie

No jak widać on jest górą, paczki nadal nie ma, na infolinii przełączają mnie od kierownika do managera, a kurier ma to gdzieś i przetrzymuje moją paczkę od 8.08. W piątek zgłoszę na policję kradzież paczki przez kuriera i na tym się skończy.
Ten sam kurier w czerwcu podrobił mój podpis i porzucił moją paczkę, sprawa do tej pory nie wyjaśniona 

co to za wspaniałą firma? dpd?

Czy nie lepiej zawiadomić agencję która wysyłała nagrody, że nie otrzymałaś przesyłki, niech skutecznie  reklamują. Ja bym się nie użerała z kurierem, skąd pewność, że to on ma Twoją przesyłkę?