Wkurza mnie...

Claudia77

#6684078 Napisano: 18.02.2020 20:22:24
A mnie wkurza szkoła syna - sprawdzianów więcej niż dni tygodnia! Dziś odwołaliśmy zajęcia dodatkowe, bo musi się uczyć. Nigdy nie zrozumiem fenomenu nauczycieli, ze wszyscy muszą być fizykami, chemikami i każą na pamięć się uczyć regułek i wzorów, masakra!

magdalena-chili

#6684096 Napisano: 18.02.2020 21:13:41
Claudia77 napisał(a):

A mnie wkurza szkoła syna - sprawdzianów więcej niż dni tygodnia! Dziś odwołaliśmy zajęcia dodatkowe, bo musi się uczyć. Nigdy nie zrozumiem fenomenu nauczycieli, ze wszyscy muszą być fizykami, chemikami i każą na pamięć się uczyć regułek i wzorów, masakra!

Tak, często każdy nauczyciel myśli, że jego przedmiot jest "jedyny". Ale nie wiem czy to nauczyciele, czy po prostu program tak skonstruowany, że dzieciaki muszą się uczyć masy często zbędnych rzeczy. Ostatnio uczyliśmy się zasad fonetyki, głoski dźwięczne i bezdźwięczne, pary-odpowiedniki dźw/bezdźw - to wszystko trzeba umieć (na pamięć). I moja bezsilność, gdy muszę dziecku wytłumaczyć, że musimy się tego nauczyć (hmm, "wykuć"), bezsilność spotęgowana tym, że przez ponad 20 lat "kariery zawodowej" (a pracuję również z tekstem) ile razy była mi ta wiedza potrzebna? ZERO razy. Zresztą ja się tego nie uczyłam, za "moich czasów" takiego przeładowanego bzdurami programu nie było. 
Współczuję i witam w klubie....   

Claudia77

#6684137 Napisano: 19.02.2020 06:21:10
magdalena-chili napisał(a):

Claudia77 napisał(a):

A mnie wkurza szkoła syna - sprawdzianów więcej niż dni tygodnia! Dziś odwołaliśmy zajęcia dodatkowe, bo musi się uczyć. Nigdy nie zrozumiem fenomenu nauczycieli, ze wszyscy muszą być fizykami, chemikami i każą na pamięć się uczyć regułek i wzorów, masakra!

Tak, często każdy nauczyciel myśli, że jego przedmiot jest "jedyny". Ale nie wiem czy to nauczyciele, czy po prostu program tak skonstruowany, że dzieciaki muszą się uczyć masy często zbędnych rzeczy. Ostatnio uczyliśmy się zasad fonetyki, głoski dźwięczne i bezdźwięczne, pary-odpowiedniki dźw/bezdźw - to wszystko trzeba umieć (na pamięć). I moja bezsilność, gdy muszę dziecku wytłumaczyć, że musimy się tego nauczyć (hmm, "wykuć"), bezsilność spotęgowana tym, że przez ponad 20 lat "kariery zawodowej" (a pracuję również z tekstem) ile razy była mi ta wiedza potrzebna? ZERO razy. Zresztą ja się tego nie uczyłam, za "moich czasów" takiego przeładowanego bzdurami programu nie było. 
Współczuję i witam w klubie....   

widzisz ja wszystko rozumiem, ale jak dzieciaki idą z prośbą przełożyć sprawdzian z środy na piątek, to jaka jest odp. nauczyciela? Nie, bo w piątek będzie następnaemotka Ja rozumiem, że muszą mieć jakąś wiedzę, ale u nas w klasie jeden chłopiec jest wielbicielem historii i ostatnio na lekcji poprawił nauczyciela, a ten stwierdził, że on tematu zbytnio nigdy nie lubił z tego zakresu i wiedza jest jego ograniczona, ale w czwartek z tego spr. jest - oni muszą umieć na blachę- ot paradoks 

Claudia77

#6684138 Napisano: 19.02.2020 06:26:22
bruce napisał(a):

Claudia77 napisał(a):

A mnie wkurza szkoła syna - sprawdzianów więcej niż dni tygodnia! Dziś odwołaliśmy zajęcia dodatkowe, bo musi się uczyć. Nigdy nie zrozumiem fenomenu nauczycieli, ze wszyscy muszą być fizykami, chemikami i każą na pamięć się uczyć regułek i wzorów, masakra!

Podpisuję się pod tym obiema rękami emotka emotka  , jako gog z ponad 20-letnim stażem, ale także matka. I wierz mi, nauczycielom, którzy nie chcą być aż tak "fenomenalni" i starają się zrozumieć Uczniów oraz Ich potrzeby, także łatwo nie jest.  emotka

tyle się mówi o logicznym myśleniu, aby dzieci umiały same wnioski wysuwać, aby były rozgarnięte, to pytam się jak tego uczą - wkuwaniem na pamięć? Miał jeszcze w tamtym roku przyrodę, nauczyciel fenomenalny - gdy rozmawiali np. o drzewach to szli do lasu i tam je oglądali, zbierali liście itp. w ten sposób uczyła, w domu syn niczego prawie nie powtarzał, bo wszystko wynosił z lekcji i miał oceny rewelacyjne, a dzieci ją kochały - zresztą co roku ma tytuł najlepszego nauczyciela w powiecie... 

Claudia77

#6684140 Napisano: 19.02.2020 06:38:45
bruce napisał(a):

Claudia77 napisał(a):

bruce napisał(a):

tyle się mówi o logicznym myśleniu, aby dzieci umiały same wnioski wysuwać, aby były rozgarnięte, to pytam się jak tego uczą - wkuwaniem na pamięć? Miał jeszcze w tamtym roku przyrodę, nauczyciel fenomenalny - gdy rozmawiali np. o drzewach to szli do lasu i tam je oglądali, zbierali liście itp. w ten sposób uczyła, w domu syn niczego prawie nie powtarzał, bo wszystko wynosił z lekcji i miał oceny rewelacyjne, a dzieci ją kochały - zresztą co roku ma tytuł najlepszego nauczyciela w powiecie... 

Wiem doskonale, o czym piszesz, Kochana, bo... wybierając ten zawód dokładnie na to samo się nastawiałam, a przecież wielka reforma sprzed wielu lat miała usuwać wiedzę encyklopedyczną. Niestety, stało się odwrotnie. Nie wiem, jak jest w innych szkołach (podejrzewam jednak, że podobnie), lecz w LO zawsze ciąży nad nami widmo matury i wszystko jest jemu podporządkowane. a matura to pamięciówka do potęgi.  emotka  Zero logicznego myślenia, nawet źródła wymagają przy ich interpretacji wiedzy wręcz encyklopedycznej. Podręczników przybywa, w jednej klasie potrafią być trzy tomy emotka do tego samego przedmiotu!  emotka  I - każdy ma masę błędów.  emotka  A kręgosłupy Dzieci powykrzywiane... Ręce opadają, naprawdę. Ja zawsze szłam na rękę Uczniom, zawsze sprawdziany przekładałam na Ich prośbę, ale skutek zazwyczaj był taki, że w tabelce sprawdzianów, wklejonej do dziennika, tylko ja miałam szkaradnie pokreślone daty emotka , a na dodatek potem klasówki piętrzyły się tylko u mnie. emotka  

Bruce i czy to się kiedyś zmieni????
1 brucee 0

nitka310

#6684153 Napisano: 19.02.2020 08:36:27
Ja dopiero zaczynam przygodę ze szkołą, syn pierwsza klasa. Zadania domowe 4× w tygodniu, z angielskiego za każdym razem, a ma 3× w tyg, czasami się nad nimi zlituje i 5 stron ćwiczeń mają do zrobienia na za tydzień, dużo słówek i całych zdań do nauczenia, z Religi 6 modlitw na semestr. Tak dla jasności to mój syn ma już sprawdziany w pierwszej klasie, oceny to stempelki ale wiadomo że każdy stempelek można przypisać do oceny. Jak mój dostał 3 z polskiego to był załamany, problem u niego jest w tym że wolniej pisze (leworeczny) i po kilku godzinach lekcji ręka mu pada, ale pisze ładnie, a na sprawdzianie Pani czytała pytania jak widziała że większość dzieci skończyła zadanie poprzednie, mój został w tyle jak było układanie zdań i później, chociaż umie czytać nie przeczytał co ma zrobić w zadaniu bo przecież zostało 5 minut do końca a on miał jeszcze 4 zadania do zrobienia. Aż strach pomyśleć co będzie pozniej:( jeszcze ma dodatkowo w tygodniu basen i 2 razy pilka nożna, codziennie ćwiczy pisanie i czytanie w domu a dzień wydaje się za krótki;(

Claudia77

#6684171 Napisano: 19.02.2020 09:53:20
nitka310 napisał(a):

Ja dopiero zaczynam przygodę ze szkołą, syn pierwsza klasa. Zadania domowe 4× w tygodniu, z angielskiego za każdym razem, a ma 3× w tyg, czasami się nad nimi zlituje i 5 stron ćwiczeń mają do zrobienia na za tydzień, dużo słówek i całych zdań do nauczenia, z Religi 6 modlitw na semestr. Tak dla jasności to mój syn ma już sprawdziany w pierwszej klasie, oceny to stempelki ale wiadomo że każdy stempelek można przypisać do oceny. Jak mój dostał 3 z polskiego to był załamany, problem u niego jest w tym że wolniej pisze (leworeczny) i po kilku godzinach lekcji ręka mu pada, ale pisze ładnie, a na sprawdzianie Pani czytała pytania jak widziała że większość dzieci skończyła zadanie poprzednie, mój został w tyle jak było układanie zdań i później, chociaż umie czytać nie przeczytał co ma zrobić w zadaniu bo przecież zostało 5 minut do końca a on miał jeszcze 4 zadania do zrobienia. Aż strach pomyśleć co będzie pozniej:( jeszcze ma dodatkowo w tygodniu basen i 2 razy pilka nożna, codziennie ćwiczy pisanie i czytanie w domu a dzień wydaje się za krótki;(

Ja zawsze głośno na zebraniach mówię to co myślę i tyle i wbrew pozorom nauczyciele przyznają w większości mi rację. Potem się dziwią, że te dzieci są jakie są. Ja całe szczęście mam zdrowe podejście do nauki - nie musi być mój syn Einsteinem ( choć i jego wyrzucili ze szkołyemotka ), choć sam chce i się upiera - ale zdrowie psychiczne mojego dziecka ważniejsze. Matma, język obcy, polski tu nacisk kładę - przecież, jak dusza artysty ma ogarnąć fizykę???

joan

#6684175 Napisano: 19.02.2020 10:09:00
nitka310 napisał(a):

Ja dopiero zaczynam przygodę ze szkołą, syn pierwsza klasa. Zadania domowe 4× w tygodniu, z angielskiego za każdym razem, a ma 3× w tyg, czasami się nad nimi zlituje i 5 stron ćwiczeń mają do zrobienia na za tydzień, dużo słówek i całych zdań do nauczenia, z Religi 6 modlitw na semestr. Tak dla jasności to mój syn ma już sprawdziany w pierwszej klasie, oceny to stempelki ale wiadomo że każdy stempelek można przypisać do oceny. Jak mój dostał 3 z polskiego to był załamany, problem u niego jest w tym że wolniej pisze (leworeczny) i po kilku godzinach lekcji ręka mu pada, ale pisze ładnie, a na sprawdzianie Pani czytała pytania jak widziała że większość dzieci skończyła zadanie poprzednie, mój został w tyle jak było układanie zdań i później, chociaż umie czytać nie przeczytał co ma zrobić w zadaniu bo przecież zostało 5 minut do końca a on miał jeszcze 4 zadania do zrobienia. Aż strach pomyśleć co będzie pozniej:( jeszcze ma dodatkowo w tygodniu basen i 2 razy pilka nożna, codziennie ćwiczy pisanie i czytanie w domu a dzień wydaje się za krótki;(


Żeby nie zwariować, będziecie musieli zdecydować, które sprawy i przedmioty po prostu odpuścić na zasadzie "zakuć - zdać - zapomnieć".

Przy okazji uczulam na fakt, że braki w rozumieniu języka "A" prawie zawsze powodują braki w rozumieniu języków "B" i "C". Czyli chociaż rodzice uparcie twierdzą, że ich dziecko nie umie niemieckiego, bo umie angielski, to potem się okazuje (u moich uczniów w 100%), że ono ani angielskiego nie kuma, ani nawet polskiego... Na pocieszenie powiem, że działa to też odwrotnie - im łatwiej poruszasz się w języku "A", tym łatwiej ogarniesz język "B" emotka

nitka310

#6684178 Napisano: 19.02.2020 10:29:27
Zgadzam się w Wami, wiem np że syn będzie kiepski z plastyki, nie lubi rysować, malować i wycinać. Kocha matematykę i sam robi zadania z mnożenia bo to lubi, lubi czytać ale nie czytanki szkolne tylko książki dla dzieci, teraz np czyta "najfutbolniejsi", interesują go flagi o państwa i miasta;) chodzi na basen dla zdrowia, a na piłkę nożną bo to było jego marzenie i jest na treningu naprawdę szczęśliwy. Na chwilę obecną lubi chodzić do szkoly, cieszył się że koniec feri i wraca do szkoly, Pani i dzieci i mam nadzieję że nie skończy się to szybko. Z angielskiego nie lubi Pani, ale jezyk lubi, ma kuzynów w Anglii więc jak przyjeżdżają to rozmawiają w dwóch jezykach;)
2 joan, brucee 0

dwaburekoty

#6684223 Napisano: 19.02.2020 13:06:26
Wkurzają mnie osoby, które w jednym roku się rozwodzą, angażują całą rodzinę w opiekę nad dwójką dzieci, która już jest, aby po pół roku oznajmić, że postanowili spróbować jeszcze raz i że postarali się nawet o dziecko. A potem znów angażują całą rodzinę, bo ktoś tym dzieckiem musi się zająć. Serio??? Ktoś myśli jeszcze, że patent z "dzieckiem na zgodę" działa???? Ja myślałam że moje małżeństwo jest w bardzo dobrej kondycji, ale narodziny drugiego dziecka pokazały, że jednak mogło być lepiej i gdybym wiedziała, to przesunęłabym jednak drugą ciążę i ponaprawiała te błahostki, które w pierwszym miesiącu nam przeszkadzały...

Claudia77

#6684251 Napisano: 19.02.2020 14:25:02
bruce napisał(a):

Powiem Wam, potworne określenie: wyścig szczurów wśród Dzieci jest najgorszy: walka o świadectwo, średnią, stypendium, nagrody itp...  emotka

ale kto to napędza? rodzice tylko i wyłącznie, bo jak słyszę tych rodziców na wywiadówce, że córka ma poprawić 5 na 6emotka to umieram. Mówię synowi, że ma robić to co kocha i w tym być mega dobry, to zawsze się wybije ponad przeciętną, a 4 czy nawet 3 z geografii nie będzie nikogo za 10 lat obchodzić

ace

#6684284 Napisano: 19.02.2020 15:50:28
joan napisał(a):

nitka310 napisał(a):

Ja dopiero zaczynam przygodę ze szkołą, syn pierwsza klasa. Zadania domowe 4× w tygodniu, z angielskiego za każdym razem, a ma 3× w tyg, czasami się nad nimi zlituje i 5 stron ćwiczeń mają do zrobienia na za tydzień, dużo słówek i całych zdań do nauczenia, z Religi 6 modlitw na semestr. Tak dla jasności to mój syn ma już sprawdziany w pierwszej klasie, oceny to stempelki ale wiadomo że każdy stempelek można przypisać do oceny. Jak mój dostał 3 z polskiego to był załamany, problem u niego jest w tym że wolniej pisze (leworeczny) i po kilku godzinach lekcji ręka mu pada, ale pisze ładnie, a na sprawdzianie Pani czytała pytania jak widziała że większość dzieci skończyła zadanie poprzednie, mój został w tyle jak było układanie zdań i później, chociaż umie czytać nie przeczytał co ma zrobić w zadaniu bo przecież zostało 5 minut do końca a on miał jeszcze 4 zadania do zrobienia. Aż strach pomyśleć co będzie pozniej:( jeszcze ma dodatkowo w tygodniu basen i 2 razy pilka nożna, codziennie ćwiczy pisanie i czytanie w domu a dzień wydaje się za krótki;(


Żeby nie zwariować, będziecie musieli zdecydować, które sprawy i przedmioty po prostu odpuścić na zasadzie "zakuć - zdać - zapomnieć".

Dokladnie. Wszystko zwala sie na system, a tu rodzicow tez jakas wina jest. Trzeba wyjasnic, dziecku, ze nie musi byc NAJ ze wszystkiego. Ja taka bylam w podstawowce. Musialam byc najlepsza, a pasek na moim swiadectwie musial byc najczerwienszy. Ale mi nikt nie wyjasnial, ze nie musze byc dobra we wszystkim. Dopiero w LO (ktore juz z samej nazwy mowi, ze ma dac czlowiekowi ogolne wyksztalcenie, wiec jak ktos nie chce za duzo historii czy biologii niech idzie do technikum czy zawodowki itp.) poszlam po rozum do glowy. Stracilam pasek ze swiadectwa (o ktory nikt w doroslym zyciu sie mnie nie zapytal), bo odpuscilam przedmioty ktore mnie nie interesowaly i mialm z nich 3, a poswiecalam czas temu co mnie ciekawilo i z matmy czy fizyki mialam 5 i 6. Zyje i mam sie dobrze. Poszlam na studia na ktore chcialam i obecnie czekam na moment kiedy wiedza o ukladzie pokarmowym zaby bedzie mi potrzebny w zyciu emotka Prawdopodobnie nie doczekam sie, ale w mojej klasie w LO mialam dwie osoby ktorym ten uklad sie bardzo przydal (sa weterynarzami).
I rodzicom tez czasami ciezko zaakceptowac, ze ich dziecko nie jest tak zdolne jak rowiesnicy i nigdy nie bedzie mialo 5 ot - takie zycie. Jak mawial moj geograf (ktorego nienawidzialm z calego seca emotka , a go cytuje - bo tu mial racje): nie kazdy musi miec mature. To jest kolejny problem poskiego spoleczenstwa - uwazamy, ze kazdy musi zdac mature i isc na studia. A w dzisiejszych czasach nie ma co cisnac na sile, bo czesto majac tylko mature (albo i bez niej) zarabia sie wiecej niz ci co studia ukonczyly... A dzieki temu, ze na studia ida slabe osoby poziom polskich studiow leci na leb na szyje... Jak poszlam na drugi kiedunek (kilka lat pozniej), to moja uczelnia dla tych ludzi z pierwszego roku urzadzala korepetycje z matmy, bo to co bylo w programie studiow, co student powinnien przyswoic w liceum, w programie liceum zostalo wyciete (pamietam jak moj nauczyciel matmy zalamywal rece, ze nasz rocznik jest ostatnim co ma to w programie).

moskala22

#6684935 Napisano: 21.02.2020 20:47:15
Niech ten tydzień sie już skończy bo mam dość: we wtorek spotkałam się z moją bardzo bliską koleżanką i dowiedziałam się że ma raka piersi, w srodę był pogrzeb 4-miesięcznego synka mojej kuzynki, dziś najpierw przytarłam gościowi lusterko w aucie (do tej pory 10 lat jazdy bez najmniejszej szkody), a potem auto stwierdziło że ma mnie gdzieś i zepsuło się 30 km od domu emotka

moskala22

#6685481 Napisano: 24.02.2020 18:43:34
moskala22 napisał(a):

Niech ten tydzień sie już skończy bo mam dość: we wtorek spotkałam się z moją bardzo bliską koleżanką i dowiedziałam się że ma raka piersi, w srodę był pogrzeb 4-miesięcznego synka mojej kuzynki, dziś najpierw przytarłam gościowi lusterko w aucie (do tej pory 10 lat jazdy bez najmniejszej szkody), a potem auto stwierdziło że ma mnie gdzieś i zepsuło się 30 km od domu emotka

Czy ktoś mi powie kiedy wyczerpie się u mnie limit złych wiadomości? Dziś zmarła babcia mojego męża - 95-letnia cudowna kobieta... Może komuś przeszkadza że się tak uzewnętrzniam, ale po prostu brak mi już sił... 

lubie-konkursy

#6685482 Napisano: 24.02.2020 18:47:19
moskala22 napisał(a):

moskala22 napisał(a):

Niech ten tydzień sie już skończy bo mam dość: we wtorek spotkałam się z moją bardzo bliską koleżanką i dowiedziałam się że ma raka piersi, w srodę był pogrzeb 4-miesięcznego synka mojej kuzynki, dziś najpierw przytarłam gościowi lusterko w aucie (do tej pory 10 lat jazdy bez najmniejszej szkody), a potem auto stwierdziło że ma mnie gdzieś i zepsuło się 30 km od domu emotka

Czy ktoś mi powie kiedy wyczerpie się u mnie limit złych wiadomości? Dziś zmarła babcia mojego męża - 95-letnia cudowna kobieta... Może komuś przeszkadza że się tak uzewnętrzniam, ale po prostu brak mi już sił... 

0 0

lubie-konkursy

#6685484 Napisano: 24.02.2020 18:55:34
0 0

takaja86

#6685496 Napisano: 24.02.2020 19:47:16
moskala22 napisał(a):

moskala22 napisał(a):

Niech ten tydzień sie już skończy bo mam dość: we wtorek spotkałam się z moją bardzo bliską koleżanką i dowiedziałam się że ma raka piersi, w srodę był pogrzeb 4-miesięcznego synka mojej kuzynki, dziś najpierw przytarłam gościowi lusterko w aucie (do tej pory 10 lat jazdy bez najmniejszej szkody), a potem auto stwierdziło że ma mnie gdzieś i zepsuło się 30 km od domu emotka

Czy ktoś mi powie kiedy wyczerpie się u mnie limit złych wiadomości? Dziś zmarła babcia mojego męża - 95-letnia cudowna kobieta... Może komuś przeszkadza że się tak uzewnętrzniam, ale po prostu brak mi już sił... 

emotka
1 moskala22 0

ReneK

#6685502 Napisano: 24.02.2020 20:54:43
Moja postępująca skleroza! emotka
Zrobiłam fotke na konkurs Cheetos! A opakowanie z Kodem szybciutko myk do kosza!.emotka ..a tylko 1 raz chcialam wysłac! emotka
Dziękuje za wsparcie!emotka
Zgloszenie poszłoemotka

ace

#6685515 Napisano: 24.02.2020 22:43:02
3 kody z Captain Jacka leza do dzis na stole, a paragon Wedla z C4 lezakuje w portfelu... Obecnie ich jedyna przyszlosc to kosz na smieci ;/ zapomnialam wyslac.....
1 ReneK 0

ewelcia753

#6685672 Napisano: 25.02.2020 15:16:58
Specjalnie zbierałam paragony na Kinder, by móc zgłosić 5 e jednym tygodniu i co? W niedzielę zapomniałam zgłosić ten 5 paragon
0 0