Wkurza mnie...

pikawka

#6691536 Napisano: 21.03.2020 17:42:33
forrrum napisał(a):

pikawka napisał(a):

Wkurzaj mnie, że moje dzieci dziś wstały o 6 rano  emotka

Prosisz i masz emotka Powkurzam Cię:
- a Twoje dzieci wstały dziś o 6 rano, tralalala!! emotka emotka

Dalszą część powinnam wpisać w dziś cieszę się z....
Moje dzieci będą o 19.30 spać jak zabite emotka  A o 19.35 będę otwierać piwko emotka

Gość: ossuarium

#6691538 Napisano: 21.03.2020 17:48:22
pikawka napisał(a):

Moje dzieci będą o 19.30 spać jak zabite  emotka  A o 19.35 będę otwierać piwko  emotka

Ufff, dobrze, że nie odwrotnie, bo...
...jutro w rubryce "doniesienia kryminalne z regionu" przeczytalibyśmy:

Troje nieletnich na Izbie Wytrzeźwień. Wyrodna matka z patologicznej rodziny nie dopilnowała, w wyniku alkoholowej libacji o mały włos doszłoby do nieszczęścia


emotka
Oczywiście wkurza mnie nawet myśl o takiej potencjalnej pomyłce emotka .
TU lepiej nie mylić końcówek, bo zaraz się za ciebie wezmą poprawiacze pisma świetego emotka
1 pikawka 0

pikawka

#6691540 Napisano: 21.03.2020 17:50:14
forrrum napisał(a):

pikawka napisał(a):

Moje dzieci będą o 19.30 spać jak zabite  emotka  A o 19.35 będę otwierać piwko  emotka

Ufff, dobrze, że nie odwrotnie, bo...
...jutro w rubryce "doniesienia kryminalne z regionu" przeczytalibyśmy:

Troje nieletnich na Izbie Wytrzeźwień. Wyrodna matka z patologicznej rodziny nie dopilnowała, w wyniku alkoholowej libacji o mały włos doszłoby do nieszczęścia


emotka
Oczywiście wkurza mnie nawet myśl o takiej potencjalnej pomyłce emotka .
TU lepiej nie mylić końcówek, bo zaraz się za ciebie wezmą poprawiacze pisma świetego emotka

Ej jakich troje emotka  u mnie póki co dwójka emotka  
0 0

pikawka

#6691541 Napisano: 21.03.2020 17:51:24
forrrum napisał(a):

pikawka napisał(a):

Moje dzieci będą o 19.30 spać jak zabite  emotka  A o 19.35 będę otwierać piwko  emotka

Ufff, dobrze, że nie odwrotnie, bo...
...jutro w rubryce "doniesienia kryminalne z regionu" przeczytalibyśmy:

Troje nieletnich na Izbie Wytrzeźwień. Wyrodna matka z patologicznej rodziny nie dopilnowała, w wyniku alkoholowej libacji o mały włos doszłoby do nieszczęścia


emotka
Oczywiście wkurza mnie nawet myśl o takiej potencjalnej pomyłce emotka .
TU lepiej nie mylić końcówek, bo zaraz się za ciebie wezmą poprawiacze pisma świetego emotka

Ja jestem nagminnym popełniaczem błędów. Pisze zawsze gdzieś w biegu między prasowaniem, gotowaniem itp.
1 androm 0

anaesth

#6691689 Napisano: 22.03.2020 21:15:40
Wkurzają mnie konkursy z publikacją odpowiedzi przed ich zakończeniem - ktoś chamsko zerżnął połowę mojego rozwiązania. Mam nauczkę, żeby na przyszłość tego typu konkursy wysyłać 5 minut przed północą, to wtedy nikt nie zdąży mnie podrobić. emotka

asantesana

#6691752 Napisano: 23.03.2020 10:11:00
Ja już nie wiem czy to się bardziej nadaje do wątku z dowcipami, czy tutaj, ale przedstawię mam historię z dzisiaj (jedną z licznych ostatnio) i wytłumaczenie dlaczego w Polsce mamy jeszcze tak mało przypadków koronawirusa (na papierku). Kolega wrócił do Polski w poniedziałek z zagranicy, ma 14 dniową kwarantanne. To nic, że odwołali mu lot krajowy i do domu musiał wrócić z Warszawy pociągiem i autobusem. 
sobota: po niemal tygodniu kwarantanny dostał gorączkę
niedziela: zaczął kaszleć i gorzej się czuć. Zgłosił to policjantom, którzy byli na kontroli. Policja olała sprawę. Zadzwonił do sanepidu, niestety sanepid działa pon-pt 7-15:00. Zadzwonił do NFZ, tam polecono mu zadzwonić w poniedziałek do sanepidu, a jeśli w niedzielę będzie się źle czuł, ma stawić się na oddział zakaźny (byle nie komunikacja miejską, więc chyba ma pofrunąć)
poniedziałek: już ciężko dyszy przy przejściu z pokoju do łazienki. Zadzwonił do sanepidu. O testach może zapomnieć, ma zadzwonić (zadzwonić! nie iść) do lekarza pierwszego kontaktu (tak, dobrze czytacie). Na pytanie co lekarz pierwszego kontaktu ma zrobić usłyszał odpowiedź od pani, ze nie wie, ale takie sa procedury... Przez PZU umówił konsultacje telefoniczną z lekarzem pierwszego kontaktu, który kazał mu zażywać (uwaga!) paracetamol i wit. C. Testów nie będzie. Nadmieniam, że za wyjście z domu z kwarantanny ma karę 30 tys. zł, więc nie wiem jak ma kupić ten paracetamol. I po co. 
Kurtyna emotka  

pikawka

#6691753 Napisano: 23.03.2020 10:14:06
asantesana napisał(a):

Ja już nie wiem czy to się bardziej nadaje do wątku z dowcipami, czy tutaj, ale przedstawię mam historię z dzisiaj (jedną z licznych ostatnio) i wytłumaczenie dlaczego w Polsce mamy jeszcze tak mało przypadków koronawirusa (na papierku). Kolega wrócił do Polski w poniedziałek z zagranicy, ma 14 dniową kwarantanne. To nic, że odwołali mu lot krajowy i do domu musiał wrócić z Warszawy pociągiem i autobusem. 
sobota: po niemal tygodniu kwarantanny dostał gorączkę
niedziela: zaczął kaszleć i gorzej się czuć. Zgłosił to policjantom, którzy byli na kontroli. Policja olała sprawę. Zadzwonił do sanepidu, niestety sanepid działa pon-pt 7-15:00. Zadzwonił do NFZ, tam polecono mu zadzwonić w poniedziałek do sanepidu, a jeśli w niedzielę będzie się źle czuł, ma stawić się na oddział zakaźny (byle nie komunikacja miejską, więc chyba ma pofrunąć)
poniedziałek: już ciężko dyszy przy przejściu z pokoju do łazienki. Zadzwonił do sanepidu. O testach może zapomnieć, ma zadzwonić (zadzwonić! nie iść) do lekarza pierwszego kontaktu (tak, dobrze czytacie). Na pytanie co lekarz pierwszego kontaktu ma zrobić usłyszał odpowiedź od pani, ze nie wie, ale takie sa procedury... Przez PZU umówił konsultacje telefoniczną z lekarzem pierwszego kontaktu, który kazał mu zażywać (uwaga!) paracetamol i wit. C. Testów nie będzie. Nadmieniam, że za wyjście z domu z kwarantanny ma karę 30 tys. zł, więc nie wiem jak ma kupić ten paracetamol. I po co. 
Kurtyna  emotka  

A potem jest sytuacja, że znajdują w domu ciało. Człowiek nie miał testu i zero zainteresowania  emotka

Claudia77

#6691755 Napisano: 23.03.2020 10:17:10
pikawka napisał(a):

asantesana napisał(a):

Ja już nie wiem czy to się bardziej nadaje do wątku z dowcipami, czy tutaj, ale przedstawię mam historię z dzisiaj (jedną z licznych ostatnio) i wytłumaczenie dlaczego w Polsce mamy jeszcze tak mało przypadków koronawirusa (na papierku). Kolega wrócił do Polski w poniedziałek z zagranicy, ma 14 dniową kwarantanne. To nic, że odwołali mu lot krajowy i do domu musiał wrócić z Warszawy pociągiem i autobusem. 
sobota: po niemal tygodniu kwarantanny dostał gorączkę
niedziela: zaczął kaszleć i gorzej się czuć. Zgłosił to policjantom, którzy byli na kontroli. Policja olała sprawę. Zadzwonił do sanepidu, niestety sanepid działa pon-pt 7-15:00. Zadzwonił do NFZ, tam polecono mu zadzwonić w poniedziałek do sanepidu, a jeśli w niedzielę będzie się źle czuł, ma stawić się na oddział zakaźny (byle nie komunikacja miejską, więc chyba ma pofrunąć)
poniedziałek: już ciężko dyszy przy przejściu z pokoju do łazienki. Zadzwonił do sanepidu. O testach może zapomnieć, ma zadzwonić (zadzwonić! nie iść) do lekarza pierwszego kontaktu (tak, dobrze czytacie). Na pytanie co lekarz pierwszego kontaktu ma zrobić usłyszał odpowiedź od pani, ze nie wie, ale takie sa procedury... Przez PZU umówił konsultacje telefoniczną z lekarzem pierwszego kontaktu, który kazał mu zażywać (uwaga!) paracetamol i wit. C. Testów nie będzie. Nadmieniam, że za wyjście z domu z kwarantanny ma karę 30 tys. zł, więc nie wiem jak ma kupić ten paracetamol. I po co. 
Kurtyna  emotka  

A potem jest sytuacja, że znajdują w domu ciało. Człowiek nie miał testu i zero zainteresowania  emotka

niech zadzwoni do Tv lub na fb da post - może się obudzą wtedy

bluszczowelove

#6691756 Napisano: 23.03.2020 10:24:32
asantesana napisał(a):

Ja już nie wiem czy to się bardziej nadaje do wątku z dowcipami, czy tutaj, ale przedstawię mam historię z dzisiaj (jedną z licznych ostatnio) i wytłumaczenie dlaczego w Polsce mamy jeszcze tak mało przypadków koronawirusa (na papierku). Kolega wrócił do Polski w poniedziałek z zagranicy, ma 14 dniową kwarantanne. To nic, że odwołali mu lot krajowy i do domu musiał wrócić z Warszawy pociągiem i autobusem. 
sobota: po niemal tygodniu kwarantanny dostał gorączkę
niedziela: zaczął kaszleć i gorzej się czuć. Zgłosił to policjantom, którzy byli na kontroli. Policja olała sprawę. Zadzwonił do sanepidu, niestety sanepid działa pon-pt 7-15:00. Zadzwonił do NFZ, tam polecono mu zadzwonić w poniedziałek do sanepidu, a jeśli w niedzielę będzie się źle czuł, ma stawić się na oddział zakaźny (byle nie komunikacja miejską, więc chyba ma pofrunąć)
poniedziałek: już ciężko dyszy przy przejściu z pokoju do łazienki. Zadzwonił do sanepidu. O testach może zapomnieć, ma zadzwonić (zadzwonić! nie iść) do lekarza pierwszego kontaktu (tak, dobrze czytacie). Na pytanie co lekarz pierwszego kontaktu ma zrobić usłyszał odpowiedź od pani, ze nie wie, ale takie sa procedury... Przez PZU umówił konsultacje telefoniczną z lekarzem pierwszego kontaktu, który kazał mu zażywać (uwaga!) paracetamol i wit. C. Testów nie będzie. Nadmieniam, że za wyjście z domu z kwarantanny ma karę 30 tys. zł, więc nie wiem jak ma kupić ten paracetamol. I po co. 
Kurtyna  emotka  

No niestety ale tego można się było spodziewać. Skoro za czasów przed epidemią był problem dodzwonić się do jakiejkolwiek przychodni i uzyskać rzeczową poradę, gdzie biurokracja i odsyłanie jeden do drugiego było normą to tym bardziej teraz jest to widoczne. Zanim wejdą skrócone procedury to niektórzy naprawdę mogą się wykończyć. Dlatego ( w temacie) tak mnie wkurza nieodpowiedzialne zachowanie ludzi, którzy do Castoramy czy Obi idą tłumem bo sklep otwarty..... albo nie przyznają się do kontaktu z potencjalnie zarażonym i potem pół szpitala ma kwarantanne.... 
Współczuję koledze i życzę zdrówka wszystkim emotka

asantesana

#6691759 Napisano: 23.03.2020 10:29:55
c.d. Zadzwonił jeszcze raz do Sanepidu, na koniec rozmowy pokłócił się z kobietą, która mu powiedziała, ze blokuje telefon alarmowy, a test mu się nei nalezy, bo nie ma 39 st. gorączki i ostrej niewydolności oddechowej. Może o to chodzi, żeby już nie być w stanie zadzwonić...

@gnieszk@

#6691771 Napisano: 23.03.2020 10:38:07
xxxxx

mama-l-k-m

#6691772 Napisano: 23.03.2020 10:38:39
asantesana napisał(a):

Ja już nie wiem czy to się bardziej nadaje do wątku z dowcipami, czy tutaj, ale przedstawię mam historię z dzisiaj (jedną z licznych ostatnio) i wytłumaczenie dlaczego w Polsce mamy jeszcze tak mało przypadków koronawirusa (na papierku). Kolega wrócił do Polski w poniedziałek z zagranicy, ma 14 dniową kwarantanne. To nic, że odwołali mu lot krajowy i do domu musiał wrócić z Warszawy pociągiem i autobusem. 
sobota: po niemal tygodniu kwarantanny dostał gorączkę
niedziela: zaczął kaszleć i gorzej się czuć. Zgłosił to policjantom, którzy byli na kontroli. Policja olała sprawę. Zadzwonił do sanepidu, niestety sanepid działa pon-pt 7-15:00. Zadzwonił do NFZ, tam polecono mu zadzwonić w poniedziałek do sanepidu, a jeśli w niedzielę będzie się źle czuł, ma stawić się na oddział zakaźny (byle nie komunikacja miejską, więc chyba ma pofrunąć)
poniedziałek: już ciężko dyszy przy przejściu z pokoju do łazienki. Zadzwonił do sanepidu. O testach może zapomnieć, ma zadzwonić (zadzwonić! nie iść) do lekarza pierwszego kontaktu (tak, dobrze czytacie). Na pytanie co lekarz pierwszego kontaktu ma zrobić usłyszał odpowiedź od pani, ze nie wie, ale takie sa procedury... Przez PZU umówił konsultacje telefoniczną z lekarzem pierwszego kontaktu, który kazał mu zażywać (uwaga!) paracetamol i wit. C. Testów nie będzie. Nadmieniam, że za wyjście z domu z kwarantanny ma karę 30 tys. zł, więc nie wiem jak ma kupić ten paracetamol. I po co. 
Kurtyna  emotka  

Spoko... luzik podejście do sprawy.
Niestety też potwierdzam, że nie robią testów, a jak zrobią to nie badają emotka
Kuzyn znajomego przebywał w domu na kwarantannie, te same objawy jak wyżej, ale trafił do szpitala - tylko po co, jak w czwartek zrobili mu tekst i do wczoraj nie było wyniku. Wkurzał się on, wkurzali lekarze że izolatkę zajmuje i wyniku nie ma. Wczoraj popołudniu okazał się pozytywny wynik testu - wczoraj gdzie test był robiony w czwartek w południe. W województwie opolskim od środy cały czas 10 osób, ponoć w sobotę sanepid dostał 1700 testów - tak lokalna gazeta ustaliła - wczoraj w naszym województwie 4 nowe przypadki - zbieg okoliczności???
A jeszcze wkurza, że wrócili z Niemiec - część ma kwarantanne a część ma zaświadczenia, że są pod telefonem i mogą mieć w każdej chwili wezwanie i tacy nie muszą mieć kwarantanny. Jeden sąsiad mimo że na takim układzie siedzi w domu, a inny do cukierni po serniczek sobie poszedł... brak słów!
1 brucee 0

Claudia77

#6691791 Napisano: 23.03.2020 10:59:17
asantesana napisał(a):

c.d. Zadzwonił jeszcze raz do Sanepidu, na koniec rozmowy pokłócił się z kobietą, która mu powiedziała, ze blokuje telefon alarmowy, a test mu się nei nalezy, bo nie ma 39 st. gorączki i ostrej niewydolności oddechowej. Może o to chodzi, żeby już nie być w stanie zadzwonić...

teraz niech zadzwoni i powie, że ma 40 stopni i- jak tak robią to trzeba tym sposobem
1 brucee 0

jokan

#6691792 Napisano: 23.03.2020 11:01:53
Claudia77 napisał(a):

asantesana napisał(a):

c.d. Zadzwonił jeszcze raz do Sanepidu, na koniec rozmowy pokłócił się z kobietą, która mu powiedziała, ze blokuje telefon alarmowy, a test mu się nei nalezy, bo nie ma 39 st. gorączki i ostrej niewydolności oddechowej. Może o to chodzi, żeby już nie być w stanie zadzwonić...

teraz niech zadzwoni i powie, że ma 40 stopni i- jak tak robią to trzeba tym sposobem

i niech wszystkie rozmowy nagrywa...będzie dowód na przyszłość w sprawie

asantesana

#6691800 Napisano: 23.03.2020 11:24:19
koniczynka123 napisał(a):

Nie wiem gdzie wy mieszkacie ale w małopolsce nie ma takich problemów. Syn znajomej wrócił z Holandii 2 tyg temu, tez dostał od razu kwarantanne, po tygodniu wzięli go do szpitala bo zaczął się dusić, wynik( po 2 dniach) niestety pozytywny emotka Ale już lepiej się czuje. Może warto zadzwonić do innego sanepidu, bo nie chce mi się wierzyć co piszecie jak z autopsji wiem, że jest inaczej.

Mieszkamy w Małopolsce emotka  I 2 tygodnie temu to był inny świat, nie było jeszcze przymusowej kwarantanny, więc nie wiem dlaczego ją dostał. I wierzyć nie musisz, naprawdę. 

Gość: kermit

#6691806 Napisano: 23.03.2020 11:35:04
koniczynka123 napisał(a):

asantesana napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

Nie wiem gdzie wy mieszkacie ale w małopolsce nie ma takich problemów. Syn znajomej wrócił z Holandii 2 tyg temu, tez dostał od razu kwarantanne, po tygodniu wzięli go do szpitala bo zaczął się dusić, wynik( po 2 dniach) niestety pozytywny emotka Ale już lepiej się czuje. Może warto zadzwonić do innego sanepidu, bo nie chce mi się wierzyć co piszecie jak z autopsji wiem, że jest inaczej.

Mieszkamy w Małopolsce emotka  I 2 tygodnie temu to był inny świat, nie było jeszcze przymusowej kwarantanny, więc nie wiem dlaczego ją dostał. I wierzyć nie musisz, naprawdę. 

Była już była, poza tym piszesz że Twój znajomy też już po tygodniowej kwarantannie. Oświecim problemów nie robił


Obowiązkowa 14 dniowa kwarantanna dla powracających z zagranicy jest od 15 marca. Więc jeśli ktoś wrócił dwa tygodnie temu to nie mógł być nią objęty.

anialistopad

#6691810 Napisano: 23.03.2020 11:48:21
Tyle cocolino wysłane i nic nawet Mis nie wpadl
1 bezaczek7 0

asantesana

#6691811 Napisano: 23.03.2020 11:48:53
koniczynka123 napisał(a):

asantesana napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

Nie wiem gdzie wy mieszkacie ale w małopolsce nie ma takich problemów. Syn znajomej wrócił z Holandii 2 tyg temu, tez dostał od razu kwarantanne, po tygodniu wzięli go do szpitala bo zaczął się dusić, wynik( po 2 dniach) niestety pozytywny emotka Ale już lepiej się czuje. Może warto zadzwonić do innego sanepidu, bo nie chce mi się wierzyć co piszecie jak z autopsji wiem, że jest inaczej.

Mieszkamy w Małopolsce emotka  I 2 tygodnie temu to był inny świat, nie było jeszcze przymusowej kwarantanny, więc nie wiem dlaczego ją dostał. I wierzyć nie musisz, naprawdę. 

Była już była, poza tym piszesz że Twój znajomy też już po tygodniowej kwarantannie. Oświecim problemów nie robił

Naprawdę nie widzisz różnicy między tygodniem a 2 tygodniami w tym przypadku?
0 0

Gość: gosia16

#6691815 Napisano: 23.03.2020 11:53:56
Testy na koronawirusa nie leczą,nie ma celowości zabierania do szpitala osób nawet tych którzy mają koronawirusa, ale są w dobrym stanie,bo może za chwilę się okazać że braknie miejsc dla tych którzy naprawdę tego będą potrzebowali. Jeśli jesteśmy na kwarantannie i mamy  temperaturę i kłopoty z oddychaniem ,dzwonimy na pogotowie,ale informujemy o swoich objawach i że jestesmy objęci kwaranntanną.Nie ma jeszcze skutecznego leku na tego wirusa ani szczepionki ,więc leczenie jest objawowe
.Ps. wytyczne są takie, żeby dzwonić do sanepidu,ale ja jeśli czułabym że zagrożone jest moje życie zadzwonilabym na pogotowie.

asantesana

#6691817 Napisano: 23.03.2020 11:56:26
koniczynka123 napisał(a):

asantesana napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

asantesana napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

Nie wiem gdzie wy mieszkacie ale w małopolsce nie ma takich problemów. Syn znajomej wrócił z Holandii 2 tyg temu, tez dostał od razu kwarantanne, po tygodniu wzięli go do szpitala bo zaczął się dusić, wynik( po 2 dniach) niestety pozytywny emotka Ale już lepiej się czuje. Może warto zadzwonić do innego sanepidu, bo nie chce mi się wierzyć co piszecie jak z autopsji wiem, że jest inaczej.

Mieszkamy w Małopolsce emotka  I 2 tygodnie temu to był inny świat, nie było jeszcze przymusowej kwarantanny, więc nie wiem dlaczego ją dostał. I wierzyć nie musisz, naprawdę. 

Była już była, poza tym piszesz że Twój znajomy też już po tygodniowej kwarantannie. Oświecim problemów nie robił

Naprawdę nie widzisz różnicy między tygodniem a 2 tygodniami w tym przypadku?

Wiesz, bez sensu wypowiadać się przy Tobie, bo fakty dla ciebie nie mają znaczenia.

Fakty: przymusowa kwarantanna po przekroczeniu granicy w Polsce została wprowadzona 15.03.2020 r. Mamy dzisiaj 23.03.2020 r. Wniosek: 2 tygodnie temu nie było przymusowej kwarantanny po przekroczeniu granicy, sytuacja zmieniła się diametralnie tydzień temu. Kwarantanna mogła być z powodu kontaktu z chorą osobą. Do mnie przemawiają tylko fakty. 
ps. Nie wiem jak Ci mam napisać, czy tylko panikował, skoro mu nie zrobią testu i ma przejść chorobę (czym by ona nie była) w domu.