Wkurza mnie...

andziulka21

#6693139 Napisano: 28.03.2020 11:59:21
Ja za tydzień miałam wziąć ślub, wszystko dopiete na ostatni guzik i nic z tego nie będzie. Nie dość, że trzeba siedzieć w domu, to plany zrujnowane. Ale trudno, zdrowie i życie ważniejsze... 

Ale nic nie wkurza mnie tak jak tabuny staruszek i staruszków w sklepach, na ulicy, na ławeczkach w parkach, no są wszędzie a mieli być w domu emotka

Gość: ossuarium

#6693140 Napisano: 28.03.2020 12:00:29
assal napisał(a):

Bruce: Brakuje mi statystyk, ile osób umierało w danym kraju co miesiąc w ostatnich trzech latach. I jak to się odnosi do sytuacji teraz. Czy jest duży wzrost skokowy, czy jednak ta liczba już takiego wrażenia nie robi? 

Te statystyki znajdziesz na stronie: http://www.euromomo.eu/index.html

Monitorowanie śmiertelności w Europie - Europejski biuletyn o śmiertelności, tydzień 12, 2020
 
Zbiorcze szacunki śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny pokazują ogólny, normalny oczekiwany poziom w krajach uczestniczących; Jednak wzrost nadmiernej śmiertelności jest zauważalny we Włoszech. Dane z 24 krajów lub regionów uczestniczących zostały uwzględnione w zbiorczej analizie śmiertelności z dowolnej przyczyny w Europie (...) chociaż zwiększona śmiertelność może nie być natychmiast zauważalna w danych EuroMOMO, nie oznacza to, że zwiększona śmiertelność nie występuje na niektórych obszarach lub w niektórych grupach wiekowych, w tym śmiertelności związanej z COVID-19.

FBilona

#6693159 Napisano: 28.03.2020 13:14:27
Jforrrum napisał(a):

assal napisał(a):

Bruce: Brakuje mi statystyk, ile osób umierało w danym kraju co miesiąc w ostatnich trzech latach. I jak to się odnosi do sytuacji teraz. Czy jest duży wzrost skokowy, czy jednak ta liczba już takiego wrażenia nie robi? 


http://www.euromomo.eu/index.html

Monitorowanie śmiertelności w Europie - Europejski biuletyn o śmiertelności, tydzień 12, 2020
 
Zbiorcze szacunki śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny pokazują ogólny, normalny oczekiwany poziom w krajach uczestniczących; Jednak wzrost nadmiernej śmiertelności jest zauważalny we Włoszech. Dane z 24 krajów lub regionów uczestniczących zostały uwzględnione w zbiorczej analizie śmiertelności z dowolnej przyczyny w Europie.
 
Liczbę zgonów w ostatnich tygodniach należy interpretowaćostrożnie, ponieważ korekty dotyczące opóźnionych rejestracji mogą być nieprecyzyjne. Ponadto wyniki analiz zbiorczych mogą się różnić w zależności od krajów objętych analizami cotygodniowymi. Analizy zbiorcze są korygowane pod kątem różnic między włączonymi krajami oraz różnic w lokalnym opóźnieniu w raportowaniu.
 
W ciągu ostatnich kilku dni centrum EuroMOMO otrzymało wielepytań na temat cotygodniowych danych dotyczących umieralności z jakiejkolwiek przyczyny i możliwego wkładu w jakąkolwiek śmiertelność związaną z COVID-19. Niektórzy zastanawiają się, dlaczego w zaobserwowanych danych dotyczących śmiertelności w krajach dotkniętych COVID-19 nie zaobserwowano zwiększonej śmiertelności.
 
Odpowiedź jest taka, że ​​zwiększona śmiertelność, która może wystąpić przede wszystkim na poziomie niższym niż krajowy lub w mniejszych obszarach ogniskowych i / lub skoncentrowana w mniejszych grupach wiekowych, może nie być wykrywalna na poziomie krajowym, tym bardziej nie w zbiorczej analizie na poziomie europejskim, biorąc pod uwagę duży mianownik całkowitej populacji. Co więcej, rejestracja zgonów i zgłaszanie zgonów zawsze trwa kilka tygodni. Dlatego też wskaźniki śmiertelności EuroMOMO za ostatnie tygodnie należy interpretować z pewną ostrożnością.
 
Dlatego, chociaż zwiększona śmiertelność może nie być natychmiast zauważalna w danych EuroMOMO, nie oznacza to, że zwiększona śmiertelność nie występuje na niektórych obszarach lub w niektórych grupach wiekowych, w tym śmiertelności związanej z COVID-19.

Wieksza we Włoszech? Trudno żeby było inaczej skoro średnią wieku 78lat /zmarłych na corona. /  kryzys związany z tą pandemua dotknie każdego, nawet tych co dzisiaj siedzą w domkach i żyją wirusem, wygrzebią go nawet spod ziemii i będą się przekrzykiwać jakii groźny, dopasowywać statystyki. Taka presje wywierają na otoczenie , wladze, rodzinę ze obudzą się z ręką w nocniku. Zobaczą co znaczy słowo totalne bezrobocie i kryzys. 

androm

#6693162 Napisano: 28.03.2020 13:41:55
Agnes napisał(a):

nanajka81 napisał(a):

bruce napisał(a):

Jak zobaczę jeszcze jeden konkurs na zdjęcie, jak spędzamy czas w domu, to się normalnie pochlastam...  emotka emotka

rany, ja to samo! Ludzie tyle rzeczy robią siedząc w domu przynajmniej wg. konkursow a moje dzieci nic z takich rzeczy robić nie chcą, ot poucza się, pobiegają, porysują, pograją w szachy i jedzą...

ja mam 5 latkę w domu codziennie kilkanascie razy słyszę pytanie kiedy w końcu będzie mogła isc do przedszkola bo tak tęskni
a co ja mam jej odpowiedzieć ? że może już kilku koleżanek nie zobaczyc bo jak zamkną przedszkola do wakacji to kilka dzieci juz idzie z jej grupy do szkoły
poza tym pół dnia przeleży, ogląda bajki i tylko prawie zmuszam ją do robienia zadań jakie przysyłają panie z przedszkola
patrzy w okno liczy ludzi ilu chodzi po ulicy
i własnie wkurza mnie ta moja bezradność że nie umiem nic w tej kwestii zrobic

to będzie z niej policjantka:)) tu mandacik, tam mandacik

moskala22

#6693207 Napisano: 28.03.2020 22:20:44
Cieszę się że jesteśmy zdrowi, ale dzisiaj wkurzyłam się na wirusa i to tak porządnie. Mój 11-letni syn ma kryzysowy dzień - prawie cały dzień widziałam u niego łzy w oczach - bo on ma już dość, bo on nie wie kiedy zobaczy swoich kolegow, bo ciocia Kornelia jest we Francji a tam jest źle (szwagierka jest zakonnicą i od 7 miesięcy pracuje z dziećmi we Francji), bo on nie widział dziadków już 5 tygodni a jedna babcia musi codziennie jeździć do pracy w Krakowie, druga babcia jeździ co 4 dzień i on sie martwi. Kurde, sama teraz siedzę i mam dośc...

androm

#6693210 Napisano: 28.03.2020 22:29:09
moskala22 napisał(a):

Cieszę się że jesteśmy zdrowi, ale dzisiaj wkurzyłam się na wirusa i to tak porządnie. Mój 11-letni syn ma kryzysowy dzień - prawie cały dzień widziałam u niego łzy w oczach - bo on ma już dość, bo on nie wie kiedy zobaczy swoich kolegow, bo ciocia Kornelia jest we Francji a tam jest źle (szwagierka jest zakonnicą i od 7 miesięcy pracuje z dziećmi we Francji), bo on nie widział dziadków już 5 tygodni a jedna babcia musi codziennie jeździć do pracy w Krakowie, druga babcia jeździ co 4 dzień i on sie martwi. Kurde, sama teraz siedzę i mam dośc...

ja to odliczam dni do następnych zakupów żeby móc znowu wyjść w zbożnym celu:)
masz empatycznego syna

mama-l-k-m

#6693211 Napisano: 28.03.2020 22:38:06
moskala22 napisał(a):

Cieszę się że jesteśmy zdrowi, ale dzisiaj wkurzyłam się na wirusa i to tak porządnie. Mój 11-letni syn ma kryzysowy dzień - prawie cały dzień widziałam u niego łzy w oczach - bo on ma już dość, bo on nie wie kiedy zobaczy swoich kolegow, bo on nie widział dziadków już 5 tygodni a jedna babcia musi codziennie jeździć do pracy w Krakowie, druga babcia jeździ co 4 dzień i on sie martwi. Kurde, sama teraz siedzę i mam dośc...

Dzisiaj babcia przyszła pod ogrodzenie odebrać dla nich zakupy. Moje dzieci stęsknione wybiegły na bosaka i w krótkim rękawku się przywitać. Wczorajsza zabawa - moje dzieci na ogrodzeniu, sąsiadki córka u siebie, drugiej sąsiadki syn przy ogrodzeniu i bawią się w kalambury. 
Ciągle jeździ policja, straż miejska. Dzieci kiedy ich widzą od razu przybiegają do nas, bo myślą że coś źle robią a są tylko na ogrodzie. 
Marzenie starszego syna - już nie chce dostać klocków Harry Potter a chce abyśmy pojechali na wycieczkę do jaskini niedźwiedzia w Kletnie bo mieliśmy to w planach.
Marzenie średniego syna - pójść do action na zakupy. Moje marzenie - abyśmy nie musieli się rozstawać, aby wirus oszczędził moje dzieci i nie miały potem traumy po samotnym pobycie w szpitalu. 
A tak to powinnam się dalej wpisać w wątku cieszę się, bo w tej sytuacji jest dużo do dobrych rzeczy które nas spotykają. 

androm

#6693215 Napisano: 28.03.2020 23:45:39
mama-l-k-m napisał(a):

Dzisiaj babcia przyszła pod ogrodzenie odebrać dla nich zakupy. Moje dzieci stęsknione wybiegły na bosaka i w krótkim rękawku się przywitać. Wczorajsza zabawa - moje dzieci na ogrodzeniu, sąsiadki córka u siebie, drugiej sąsiadki syn przy ogrodzeniu i bawią się w kalambury. 
Ciągle jeździ policja, straż miejska. Dzieci kiedy ich widzą od razu przybiegają do nas, bo myślą że coś źle robią a są tylko na ogrodzie. 
Marzenie starszego syna - już nie chce dostać klocków Harry Potter a chce abyśmy pojechali na wycieczkę do jaskini niedźwiedzia w Kletnie bo mieliśmy to w planach.
Marzenie średniego syna - pójść do action na zakupy. Moje marzenie - abyśmy nie musieli się rozstawać, aby wirus oszczędził moje dzieci i nie miały potem traumy po samotnym pobycie w szpitalu. 
A tak to powinnam się dalej wpisać w wątku cieszę się, bo w tej sytuacji jest dużo do dobrych rzeczy które nas spotykają. 

Jakie bidulki, będą miały traumę na dźwięk tych syren.

cleo25

#6693219 Napisano: 29.03.2020 09:22:52

Ale nic nie wkurza mnie tak jak tabuny staruszek i staruszków w sklepach, na ulicy, na ławeczkach w parkach, no są wszędzie a mieli być w dom 

A ja ostatnio na ulicy słyszałam taką rozmowę. Jedna Pani do takiej staruszki mówi : "A Pani nie powinna chodzić, jest Pani w grupie ryzyka", a babcia mówi : " A bo moje dzieci i wnuki powiedzieli, że nigdzie nie wychodzą, a ja już nie mam leków i jedzenia ". Nosz kurde, potem się dziwić, że staruszki łażą, jak wystraszona rodzinka ma ich gdzieś. Nawet nie poinformuje jakiegoś mopsu czy wolontariuszy żeby pomogli. Starsza pani sobie takich informacji nie znajdzie !

ktosiek1

#6693220 Napisano: 29.03.2020 10:09:25
FBilona napisał(a):

W zaciszu domowym mam takie informacje telef.. Jedna koleżanka pracuje zdalnie, brak klientów, druga koleżanka zmiana zasad pracy 400zl do tyłu, kuzyn i kuzynka pracują w Niemczech, ich zasoby się kończą, nie ma mowy o zatrudnieniu, kuzyn kupił bratki plus hodowla własną za 50000,00zl zostało )  mu za 25000,00zl nie do sprzedania, bratanek otworzył foto. Baner video itp. - serce się kroi, jeszcze z 3 tygodnie i nie pozbieramy się przez lata. 

Już teraz mówi się, że dużo więcej ofiar będzie z powodu głodu, bezrobocia i samobójstw spowodowanych ogromnym kryzysem gospodarczym po zwalczaniu wirusa niż samym wirusem. Lekarstwo może okazać się w tym przypadku dużo gorsze od choroby. Ale tu nie ma dobrego wyjścia niestety. Trochę potrwa zanim świat się z tego pozbiera.... emotka

takaja86

#6693226 Napisano: 29.03.2020 10:54:53
Mieszkam na wsi, malutkiej wsi, mamy dom i duże podwórko huśtawke, jest gdzie spędzać ten czas, myślałam damy radę, ale przedwczoraj do sąsiada z ulicy obok przyjechała karetka, panowie w pomarańczowych kombinezonach pobrać wymaz, później u niego policja, jeszcze nie wiemy czy jest chory Ale strach jest, wieczorem dostałam ataku paniki był to jakiś koszmar ( kto miał ten zrozumie)  teraz boję się nie tylko o rodzinę o mamę i tatę Ale też odczuwam ogromny lęk przed kolejnym atakiem. Nie umiem się zebrać w sobie,  próbuje Ale ciężko mi, strach mnie paralizuje emotka

Gość: kermit

#6693229 Napisano: 29.03.2020 11:39:09
takaja86 napisał(a):

Mieszkam na wsi, malutkiej wsi, mamy dom i duże podwórko huśtawke, jest gdzie spędzać ten czas, myślałam damy radę, ale przedwczoraj do sąsiada z ulicy obok przyjechała karetka, panowie w pomarańczowych kombinezonach pobrać wymaz, później u niego policja, jeszcze nie wiemy czy jest chory Ale strach jest, wieczorem dostałam ataku paniki był to jakiś koszmar ( kto miał ten zrozumie)  teraz boję się nie tylko o rodzinę o mamę i tatę Ale też odczuwam ogromny lęk przed kolejnym atakiem. Nie umiem się zebrać w sobie,  próbuje Ale ciężko mi, strach mnie paralizuje emotka


Wejdź sobie na grupę Widzialna ręka na Facebooku. Są tam psychologowie, psychoterapeuci którzy oferują darmową pomocą online lub telefonicznie. Może taka osoba będzie w stanie pomóc ci jak sobie radzić w tej ogromnie trudnej sytuacji i jak postępować w przypadku takiego ataku. Tylko głupi się nie boi, ale taki atak paniki to już zupełnie coś innego. Ja przytulam online emotka

radosna

#6693232 Napisano: 29.03.2020 12:01:24
Przez 3 miesiące opiekowałam się samotną starszą osobą, która złamała dwie ręce. I tak na początku marca pomyślałam, że dobrze byłoby posiedzieć z tydzień w domu i nic nie robić. I wykrakałam! Teraz siedzę i marzę o tym, aby znowu wychodzić i pomagać.
Jednak siedzę i oczyszczam swoje myśli. Mimo wszystko myślę pozytywnie. Stres obniża odporność i zaburza nasze działanie.
Dlatego życzę Wam wszystkim dużo spokoju i dobrego nastroju! Tylko poczucie humoru może nas uratować.

FBilona

#6693255 Napisano: 29.03.2020 14:09:48
kermit napisał(a):

takaja86 napisał(a):

Mieszkam na wsi, malutkiej wsi, mamy dom i duże podwórko huśtawke, jest gdzie spędzać ten czas, myślałam damy radę, ale przedwczoraj do sąsiada z ulicy obok przyjechała karetka, panowie w pomarańczowych kombinezonach pobrać wymaz, później u niego policja, jeszcze nie wiemy czy jest chory Ale strach jest, wieczorem dostałam ataku paniki był to jakiś koszmar ( kto miał ten zrozumie)  teraz boję się nie tylko o rodzinę o mamę i tatę Ale też odczuwam ogromny lęk przed kolejnym atakiem. Nie umiem się zebrać w sobie,  próbuje Ale ciężko mi, strach mnie paralizuje emotka


Wejdź sobie na grupę Widzialna ręka na Facebooku. Są tam psychologowie, psychoterapeuci którzy oferują darmową pomocą online lub telefonicznie. Może taka osoba będzie w stanie pomóc ci jak sobie radzić w tej ogromnie trudnej sytuacji i jak postępować w przypadku takiego ataku. Tylko głupi się nie boi, ale taki atak paniki to już zupełnie coś innego. Ja przytulam online emotka

Tym co rozpętali tego wirusa bardzo zależy na rozpętaniu strachu. "Cieszy się starzec jak przeżyje marzec" dlatego seniorzy w okresie wzmożonych zachorowań powinni od zawsze ograniczyć swoją aktywność zbiorowiskowa. Czas sobie uświadomić, że ten niewiele różni się od innych ale jest bardzo groźny gospodarczo. Zostaniemy bez pracy, z drożyzna i z likwidacja stanowisk których nie da się odbudować. Ostrożność nigdy nie zaszkodzi ale panika, nakrecanie tematu baaaardzo. 

FBilona

#6693258 Napisano: 29.03.2020 14:25:08
Wkurza mnie, że moja przyszła synową jest w takiej totalnej, nakręconej, bezmyślnej panice, która karmi mojego syna. Dalej łańcuszek leci..... A ja cały czas myślę, kojarzę, czytam, słucham głosu innego niż jeden kierunek i wiem, że wstrzemięźliwość w sprawie świńskiej grypy była słuszna. Polacy dopiero co zaznali trochę dobrobytu i znów katastrofa. Zaznaczam że Marry jest Chinka i z taką panika można oczekiwać recesji tego kraju. Albo przykrywają corona już istniejącą Obudźmy się i przestańmy panikować bo tym naciskamy na otoczenie, rząd i sami sobie zgotujemy los kryzysu. 
1 luki28 0

zdolnabestia

#6693282 Napisano: 29.03.2020 17:00:35
W czasie, gdy tyle mówi się o redukcji plastiku, kupiłam majonez Winiary w nowym, plastikowym opakowaniu emotka  Skład jest identyczny, porównałam...
0 0

magdalena-chili

#6693290 Napisano: 29.03.2020 17:54:36
superloser napisał(a):

FBilona napisał(a):

Wkurza mnie, że moja przyszła synową jest w takiej totalnej, nakręconej, bezmyślnej panice, która karmi mojego syna. Dalej łańcuszek leci..... A ja cały czas myślę, kojarzę, czytam, słucham głosu innego niż jeden kierunek i wiem, że wstrzemięźliwość w sprawie świńskiej grypy była słuszna. Polacy dopiero co zaznali trochę dobrobytu i znów katastrofa. Zaznaczam że Marry jest Chinka i z taką panika można oczekiwać recesji tego kraju. Albo przykrywają corona już istniejącą Obudźmy się i przestańmy panikować bo tym naciskamy na otoczenie, rząd i sami sobie zgotujemy los kryzysu. 

Kryzys juz jest.
3 miesiace temu nikt by nie pomyslał, ze swiat bedzie zamkniety we wlasnych domach pod nadzorem, jak za stanu wojennego.
Chiny zresetowały swiat, WHO NIC nie zrobiło  emotka
Na czym ta panika polega? Bo w styczniu nikt nie panikował. W lutym tez “luzik”.
Dziś juz po ptakach - bo rzady nie zareagowały na czas, i tylko Chiny prosperuja, produkuja, wykupuja akcje firm...

Dokładnie tak, służba zdrowia, system emerytalny, już dawno w kryzysie, system zatrudnienia też - od wielu lat umowy śmieciowe, itp., to chyba nie jest znak dobrobytu.  Jakbyśmy mieli kraj miodem płynący, to byle wirusek nie powodowałby że w szpitalu brakowałoby kadry, bo wszyscy byliby chorzy... nie spowodowałby kryzysu w gospodarce. 

a te masowe zgony w Italii i Hiszpanii (po kilkaset osób dziennie) to też nakręcanie paniki i tak sobie ludzie umierają na "zwyczajne" choroby i to tylko bezmyślna panika?  

Agnes

#6693294 Napisano: 29.03.2020 18:18:47
moskala22 napisał(a):

Cieszę się że jesteśmy zdrowi, ale dzisiaj wkurzyłam się na wirusa i to tak porządnie. Mój 11-letni syn ma kryzysowy dzień - prawie cały dzień widziałam u niego łzy w oczach - bo on ma już dość, bo on nie wie kiedy zobaczy swoich kolegow, bo ciocia Kornelia jest we Francji a tam jest źle (szwagierka jest zakonnicą i od 7 miesięcy pracuje z dziećmi we Francji), bo on nie widział dziadków już 5 tygodni a jedna babcia musi codziennie jeździć do pracy w Krakowie, druga babcia jeździ co 4 dzień i on sie martwi. Kurde, sama teraz siedzę i mam dośc...

przytulam
moja córka 5 lat wczoraj rano się rozpłakała pytając kiedy będzie mogła isć do sklepu ze mną na zakupy i że ona tak tęskni za ciociami w przedszkolu i za Olą ( jej przedszkolna przyjaciólka)

Agnes

#6693298 Napisano: 29.03.2020 18:39:04
radosna napisał(a):

Przez 3 miesiące opiekowałam się samotną starszą osobą, która złamała dwie ręce. I tak na początku marca pomyślałam, że dobrze byłoby posiedzieć z tydzień w domu i nic nie robić. I wykrakałam! Teraz siedzę i marzę o tym, aby znowu wychodzić i pomagać.
Jednak siedzę i oczyszczam swoje myśli. Mimo wszystko myślę pozytywnie. Stres obniża odporność i zaburza nasze działanie.
Dlatego życzę Wam wszystkim dużo spokoju i dobrego nastroju! Tylko poczucie humoru może nas uratować.

wiesz na w lutym tak sobie pomyslałam że mam tyle zaległego urlopu i ze wezmę w marcu ze 3 dni będę zaprowadzac dziecko do przedszkola a sama odpocznę, poleze, poczytam ksiązke, może obejrzę jakieś filmy
ile bym teraz dała by znów wrócic do pracy ale jestem na opiece na dziecko
ile bym dała by iść do sklepu ot tak swobodnie bez rękawiczek

iwona0103

#6693300 Napisano: 29.03.2020 18:56:21
FBilona napisał(a):

Wkurza mnie, że moja przyszła synową jest w takiej totalnej, nakręconej, bezmyślnej panice, która karmi mojego syna. Dalej łańcuszek leci..... A ja cały czas myślę, kojarzę, czytam, słucham głosu innego niż jeden kierunek i wiem, że wstrzemięźliwość w sprawie świńskiej grypy była słuszna. Polacy dopiero co zaznali trochę dobrobytu i znów katastrofa. Zaznaczam że Marry jest Chinka i z taką panika można oczekiwać recesji tego kraju. Albo przykrywają corona już istniejącą Obudźmy się i przestańmy panikować bo tym naciskamy na otoczenie, rząd i sami sobie zgotujemy los kryzysu. 

Boris Johnson 2 tygodnie temu uważał dokładnie tak jak Ty, a teraz Anglicy przerabiają lotnisko w Birmingham na kostnicę emotka
Ja nie panikuję, ale staram się myśleć rozsądnie, analizować wykresy i dane zamiast słowa pisanego... Jeśli otworzymy wszystko i zaczniemy żyć jak dawniej to i tak kryzys przyjdzie, bo kilkadziesiąt tysięcy osób umrze m.in. lekarze i pielęgniarki (nie tylko na koronawirusa ale także inne choroby, bo szpital nie będzie w stanie uratować np. osób z zawałem przy setkach tysięcy chorych a dodatkowo to nie prawda, że umierają tylko staruszkowie jak to gdzieś tam napisałaś, spójrz na statystyki z innych krajów niż Włochy) Firmy upadną, bo nie będzie miał kto pracować, szczególnie, że młodsi lepiej znoszą chorobę, ale powoduje ona uszkodzenia płuc, które pewnie u wielu osób spowodują niezdolność do fizycznej pracy emotka