Wkurza mnie...

mampytanie

#7389763 Napisano: dzisiaj o 19:55:56
pikawka napisał(a):

Wiesz co mamy duży dom prawie 200 metrów, dwa garaże, budowaliśmy się kilka lat temu z kredytem. Ale robiliśmy wszystko i udało nam się już jakiś czas temu spłacić wszystko i jesteśmy na czysto…. Dziecko mamy najmłodsze 5 letnie (jeździmy na wycieczki odkąd skoczyło rok co roku, i serio z trójką dzieci 2x10 i 5 lat nie chce sama organizować… chce jechać leżeć plackiem i mieć podstawione pod buzię…. Wiem masakra, ale po całym roku człowiek chce odpocząć. Wykupujemy wycieczki objazdówki albo wynajmujemy auto i objeżdżamy wyspy. Dzieciaki chcą tylko zjeżdżalnie i basen i na ten moment nam wszystkim to pasuje. No ale ma to swoją cenę…

Jak najbardziej rozumiem. To i Ty pewnie zrozumiesz, ze w moim przypadku kredyt tez był potrzebny przy domu trooochę większym od Twojego  emotka  I trzeba go spłacać, ale wiadomo, ze po to się bierze kredyt, by móc realizować to, na co nie ma się odrazu całości. Z resztą teraz, to mało kto spłaca kredyt przez bite 30 lat. Choć drugi raz może bym budowała dom nieco mniejszy emotka   i to nie dlatego, że koszta, a dlatego, że tak ciężko mi dobrać dodatki, bo wszystko musi współgrać :< 
Co do leżenia plackiem na wakacjach rozumiem, szczególnie przy trójce dzieci. Ja natomiast to bym chyba z nudów umarła, gdybym tak miała leżeć xD Ale naprawdę rozumiem, "trójpak" to sporo:) 

Życzę (naprawdę szczerze) jak najmniej kłopotów z autem! emotka
0 0

cudaczek121

#7389768 Napisano: dzisiaj o 20:17:02
Byłam dzisiaj w Dino i chciałam zapłacić wygranym bonem na 100 zlotych, Co prawda był on nieco pognieciony, ale kod kreskowy był całkowicie wyraźny i hologram na bonie oraz data ważności i pieczątka wystawcy też. Pomimo to pani kasjerka po konsultacji ze swoim kolegą, odmówiła przyjęcia bonu. Grzecznie poprosiłam, aby w takim razie może spróbowała wbić cyferki kodu kreskowego ręcznie, ale odmówiła twierdząc przy tym, że gdy przyjmie ode mnie zapłatę tym bonem, to na pewno będzie musiała zapłacić za moje zakupy z własnej kieszeni. Ostatecznie nie chciałam sobie robić siary i zaplacil własną kartą za te zakupy, ale chciałam się spytać Was jakie macie doświadczenia w podobnej sytuacji i czy ten mój bon nadaje się faktycznie już tylko do kosza?
0 0

niunio

#7389770 Napisano: dzisiaj o 20:32:30
cudaczek121 napisał(a):

Byłam dzisiaj w Dino i chciałam zapłacić wygranym bonem na 100 zlotych, Co prawda był on nieco pognieciony, ale kod kreskowy był całkowicie wyraźny i hologram na bonie oraz data ważności i pieczątka wystawcy też. Pomimo to pani kasjerka po konsultacji ze swoim kolegą, odmówiła przyjęcia bonu. Grzecznie poprosiłam, aby w takim razie może spróbowała wbić cyferki kodu kreskowego ręcznie, ale odmówiła twierdząc przy tym, że gdy przyjmie ode mnie zapłatę tym bonem, to na pewno będzie musiała zapłacić za moje zakupy z własnej kieszeni. Ostatecznie nie chciałam sobie robić siary i zaplacil własną kartą za te zakupy, ale chciałam się spytać Was jakie macie doświadczenia w podobnej sytuacji i czy ten mój bon nadaje się faktycznie już tylko do kosza?

Bon jak najbardziej nadaje się do użytku.
Ja w takiej sytuacji kontaktowałbym się z ogólnopolskim biurem obsługi klienta Dino, które poinstruuje sklep do przyjęcia płatności. Oni sprawnie reagują na zgłoszenia.