Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
Gość: czarnygreg
Prawo chroni psa, właściciela, nie osobę pokrzywdzoną.
Gość: kondzikdg
art. 431
§ 1. Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.
§ 2. Chociażby osoba, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, nie była odpowiedzialna według przepisów paragrafu poprzedzającego, poszkodowany może od niej żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.
Gość: renya
Co do sprzątania,jak najbardziej to obowiązek właściciela.Sama mam psa,sprzątam po nim i nie wstydzę się tego.Co 10metrów ustawione są pojemniki,wystarczy reklamówka i gotowe
Mnie w bloku psy nie przeszkadzają ale miałam sąsiada,który hodował papugi.To dopiero jest paranoja,przez ściany słychać głośniejsze pierdnięcie a taki skrzekot to ból głowy murowany.I co,dowiedziałam się od sąsiada,że wolnoć Tomku w swoim domku,i jak mi się nie podoba to zawsze mogę się wyprowadzić.
Place zabaw powinny być ogrodzone,a właściciele wprowadzający na taki teren psy,surowo karani.Wystarczy trochę wyobraźni...
kalisto1986
Postów 7986
Data rejestracji 13.01.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
co racja to racja ja np bardziej boje sie tych małych psow które czepiają sie kostek, a co do zabezpieczeń psa obowiązkowe jest jedno tzn jeśli ma kaganiec może pobiegać bez kagańca tylko na smyczy takie jest u nas prawo
Gość: czarnygreg
W moim przypadku policja musiała byc zawiadomiona, zrobiło to pogotowie.
Ja nie oczekiwałabym od tych ludzi żadnego zadośćuczynienia gdyby przeprosili, zainteresowali się moim stanem zdrowia a przede wszystkim obiecali, że będą pilnować psa. Tymcasem oni są...obrażeni, bo narobiłam im kłopotów(mandat)
Gość: czarnygreg
Gość: jutis
fakt, że dużych psów bardziej się boję ale rzeczywiście wkurzający są też niektórzy właściciele tych pchełek. niektórzy właściciele dużych psów szkolą je i trenują a od takiego maleństwa często nie wymaga się niczego... pieska traktują jak maskotkę, pies rządzi w całej rodzinie a oni się cieszą, że tak zabawnie warczy... mam taki przykład w najbliższym otoczeniu i uraz do yorków...
sambolera
Postów 3757
Data rejestracji 07.05.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane 7
też miałam sporkanie z wielkim psem dosyć dawno ale pamietam...
właściciel dał tylko mojej mamie pieniądze na zakup nowych spodni
kalisto1986
Postów 7986
Data rejestracji 13.01.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
szliśmy z mężem , synek był w spacerówce nagle podpiegł bardzo szybko do niego pies młody wilczur , bardzo się przestraszyłam i opieprzyłam właściecielke jak można puszczać psa bez kagańca na deptaku gdzie jest pełno dzieci a ta poprostu wrzeszczała że pies młody, cieszył się tylko to nie było tłumaczenie ale wrzask z wyzwiskami i w dodatku stwierdziła że pies może być luzem puszczony bo młody w końcu tak mnie zwyzywała że wezwałam policje
Gość: czarnygreg
luk1990
Postów 2353
Data rejestracji 13.10.2007
Punkty karne 0
Konkursy dodane 4
ze na coke pl codziennie trace po 10 kodow bo sa przeterminowane:( a mam ponad 700 i nie ma co kupic...zenada po prostu ...tyle zbierania i wpisywania na nic...na pocieszenie moge sobie wygrac doladowanie za 5 zl
alaalex40 i luk1990
Gość: snupy3
Poza tym sama też bym sobie nie życzyła żeby wielkie bydle kręciło się koło mnie czy tym bardziej koło mojego dziecka.Parę razy już jednak miałam taką sytuację i teraz zawsze noszę ze sobą gaz pieprzowy,jak jakiś pies mi do dziecka podleci to po oczach dostaje niestety bo nie zamierzam zgadywać jego zamiarów.I nieraz spotykam się z tym że leci pies,właściciele lezą 10 m za nim,słyszą że kundel szczeka i warczy a ja z dzieckiem idę i nawet go nie przywołają.
Dopiero jak wyciągnę z kieszeni gaz to reagują,oczywiście ze względu na swojego pieska a nie na moje dziecko.Jak na razie tylko raz tak naprawdę byłam zmuszona użyć tego gazu ale jak będzie trzeba to się nie zawaham.
martu18
Postów 842
Data rejestracji 29.10.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane
nikt nie wie co w tych zwierzakach siedzi... trzeba uważać nawet ze swoim psem jak się okazuje...
wkurza mnie, że mi się nie chce...
Gość: luiza
Dawno takich bzdur nie czytałam, no ale cóż...
Nie wyprowadzam psa do pobliskiego parku, bo takiego nie posiadam w okolicy, nawet jakby był to jakoś i tak pewnie nie chodziłabym, bo za dużo ludzi. Jeżeli przechodzę przez osiedle, moje psy zawsze są na smyczy, w lesie to samo.
Żeby wybiegały się to jeżdżę na łąki, pola, gdzie nie ma ludzi. Luzem puszczam tylko jednego, drugi jest na 30 m lince, bo jakby wyskoczyło jakieś zwierzę, mógłby za nim pobiec. Tak wyglądają zwykle spacery, a jeśli chodzi o treningi to w zimie trenuję w górach, które mam za oknem albo jadę autem 50 km do lasów, gdzie są fajne, długie trasy. Moje psy obecnie biegają codziennie po ok. 10-15 km i uwierz mi są wtedy zmęczone, przychodzą do domu i idą spać na łóżko.
Dlaczego nie mam warunków ? Uważam, że mam idealne warunki, swoje psy mam od 7 lat i są szczęśliwe.
Co do pracy
Moje psy nie skaczą na ludzi, zawsze na osiedlu są na smyczy, a więc nie wszyscy właściciele są nieodpowiedzialni.
Z tego co napisałaś, to psy powinny siedzieć tylko na swojej posesji i nigdzie nie wychodzić, współczuje takiego myślenia, bo psy potrzebują się wybiegać, a tego nie będą robiły same pozostawione na ogrodzie.
Mieszkałam kilka razy po 1-2 tygodnie z moimi psami w domu, gdzie miały do dyspozycji ogród, wybieg, po dłuższej chwili pozostawione, same chciały wejść do domu i położyć się na kanapie.
Może zróbmy zakaz trzymania dzieci w blokach, bo przecież one też potrzebują przestrzeni, żeby się wyszaleć, rozwijać. Codziennie są zamknięte w bloku, plac zabaw przecież im nie wystarczy
Gość: czarnygreg
Też sobie teraz sprawiłam, lepiej późno niż wcale.
A w poście snupy wkurzyło mnie.....jak się gaz wyjmie to właściel leci pieska ratować żeby gazem nie oberwał a że pies na dziecko warczy to się nie przejmuje.
Rany boskie! Wierzę, niestety że masz rację.
Gość: luiza
Dodam, że moje to psy zaprzęgowe, jeden z nich to husky
Gość: tedance
Pewnie wspaniale się czuje zimą w ogrzewanych pomieszczeniach
monia24
Postów 4198
Data rejestracji 10.05.2007
Punkty karne 0
Konkursy dodane
\"Gdy kochasz i podążasz właściwą drogą, to wiatr wieje we właściwą stronę i zawsze jest z górki. A nawet jeśli jest pod górkę, to jak kochasz, ktoś cię za sobą w górę pociągnie\" - M.Witkiewicz
Gość: luiza
Jak chce to w każdej chwili może wyjść na balkon, ale zazwyczaj zaraz wraca do mieszkania. Kaloryfery są u mnie wyłączone...
Gość: kondzikdg
Jak sie gaz wyjmuje, to sie go od razu uzywa. Po to jest. Samego widoku miotacza pies sie nie przestraszy.