Lotto i inne

radziosny

#7385669 Napisano: 19.08.2026 12:06:03
To as32572 - jesteś w stanie wydać 100zł na lotto? Wow.. w sumie patrząc na loterie konkursowe pełne hurtowników lub oszustów, to może lotto ma większy sens emotka , ale 100zł bym nie wydał emotka
0 0

MDL

#7385672 Napisano: 19.08.2026 12:07:26
as32572 napisał(a):

Dlatego nie wiem co robię źle, dziennie zgłaszam dziesiątki kuponów (nie setki może tu lezy problem) a eurojackpota trafić nie mogę, juz mi się odechciewa wogóle je zgłaszać, bo na większe nagrody tymbardziej nie ma szans.

Ludzie zgłaszają ich tysiące, ja kilkadziesiąt raz na jakiś czas, jak uzbieram. Zobacz jak licznik szybko zasuwa, zgłaszaj wtedy kiedy przesuwa się najwolniej 🙂 Ja powoli rezygnuję z loteriady, myślę, że bez znajomości w kolekturach lotto i zgłaszaniem wielu kuponów trudno cokolwiek trafić.
0 0

radziosny

#7385674 Napisano: 19.08.2026 12:08:54
MDL napisał(a):

Ludzie zgłaszają ich tysiące, ja kilkadziesiąt raz na jakiś czas, jak uzbieram. Zobacz jak licznik szybko zasuwa, zgłaszaj wtedy kiedy przesuwa się najwolniej 🙂 Ja powoli rezygnuję z loteriady, myślę, że bez znajomości w kolekturach lotto i zgłaszaniem wielu kuponów trudno cokolwiek trafić.

To ten licznik pokazuje zgłoszenia w samej loteriadzie?
0 0

MDL

#7385677 Napisano: 19.08.2026 12:18:42
radziosny napisał(a):

To ten licznik pokazuje zgłoszenia w samej loteriadzie?

Ten licznik pokazuje ilość nagród, które zostały przyznane, myślę, że aktualizuje się na bieżąco. Nagród dużo, bo dodatkowe szanse itp. to też nagroda.
0 0

radziosny

#7385680 Napisano: 19.08.2026 12:24:21
MDL napisał(a):

Ten licznik pokazuje ilość nagród, które zostały przyznane, myślę, że aktualizuje się na bieżąco. Nagród dużo, bo dodatkowe szanse itp. to też nagroda.

No to nieźle nakręcają ludzi emotka , tam cały czas ten licznik "napi.... ala"
1 MDL 0

as32572

#7385682 Napisano: 19.08.2026 12:28:02
radziosny napisał(a):

To as32572 - jesteś w stanie wydać 100zł na lotto? Wow.. w sumie patrząc na loterie konkursowe pełne hurtowników lub oszustów, to może lotto ma większy sens emotka , ale 100zł bym nie wydał emotka

Niestety,zostałam wychowana przez fana lotto,więc gramy, chociaż nie wygrywamy.

netka2000

#7385685 Napisano: 19.08.2026 12:34:28
kerocna napisał(a):

A jakie to bardziej korzystne? Czy możesz się podzielić? emotka Znaczy wtapiam monety, w coś co się nie opłaca.... emotka

Po pierwsze, nie grać na chybił trafił. Najbardziej optymalny sposób to wybrać losowo 25 liczb - 30 zakładów i odpowiednie skreślenie. Szansa wygrania wzrasta wtedy ok. 10 krotnie. I nie kupować zdrapek. To nie uczciwa gra.

Jasminum

#7385727 Napisano: 19.08.2026 14:25:06
Myślę, że Totalizator zrobił niezłą sztuczkę psychologiczną, czy raczej marketingową z tym wylosowywaniem się dodatkowych losów praktycznie za każdym razem. Ludzie myślą "wow, znów mi się zwiększyły szansę na wygraną". Tyle, że skoro każdemu to się losuje, to szansa się w zasadzie nie zmienia... No chyba, że ktoś miałby multum losów i w kółko by się te dziesiątki losowały, to może jakoś minimalnie by miał przewagę tzn. jakoś statystycznie większą szansę odrobinę

radziosny

#7385730 Napisano: 19.08.2026 14:27:11
Jasminum napisał(a):

Myślę, że Totalizator zrobił niezłą sztuczkę psychologiczną, czy raczej marketingową z tym wylosowywaniem się dodatkowych losów praktycznie za każdym razem. Ludzie myślą "wow, znów mi się zwiększyły szansę na wygraną". Tyle, że skoro każdemu to się losuje, to szansa się w zasadzie nie zmienia... No chyba, że ktoś miałby multum losów i w kółko by się te dziesiątki losowały, to może jakoś minimalnie by miał przewagę tzn. jakoś statystycznie większą szansę odrobinę

Jak dla mnie to trochę taki legalny jednoręki bandyta emotka
0 0

wiolka252

#7385821 Napisano: 19.08.2026 16:54:08
netka2000 napisał(a):

Po pierwsze, nie grać na chybił trafił. Najbardziej optymalny sposób to wybrać losowo 25 liczb - 30 zakładów i odpowiednie skreślenie. Szansa wygrania wzrasta wtedy ok. 10 krotnie. I nie kupować zdrapek. To nie uczciwa gra.

U nas siadały na chybił trafił wygrane po 3500 ,skreślamy swoje teraz i nic no w keno raz 500 i 250 ,zdrapki też niekiedy wpadają wygrane po 100 zł ale nie kupuje drożej niż za 10 zł 😊
0 0

@gnieszk@

#7385845 Napisano: 19.08.2026 17:37:19
netka2000 napisał(a):

Po pierwsze, nie grać na chybił trafił. Najbardziej optymalny sposób to wybrać losowo 25 liczb - 30 zakładów i odpowiednie skreślenie. Szansa wygrania wzrasta wtedy ok. 10 krotnie. I nie kupować zdrapek. To nie uczciwa gra.

Czyli, że ograniczasz pulę z 49 do 25 liczb i układasz z nich 30 różnych zakładów? W Lotto czy coś źle rozumiem?
0 0

netka2000

#7385887 Napisano: 19.08.2026 19:51:49
@gnieszk@ napisał(a):

Czyli, że ograniczasz pulę z 49 do 25 liczb i układasz z nich 30 różnych zakładów? W Lotto czy coś źle rozumiem?

Zgadza się. Tylko, że te zakłady są specjalnie wybrane. W Lotto specjalnie się nie opłaca, rozkład 25:24 i koszt wejścia wysoki. ale np. Szybkie 600, Keno, Mini Lotto czy Extra Pensja szybciej. Zaznaczam, że rachunek prawdopodobieństwa tu działa. To taka optymalizacja prawdopodobieństwa.
0 0

@gnieszk@

#7385905 Napisano: 19.08.2026 21:14:43
netka2000 napisał(a):

Zgadza się. Tylko, że te zakłady są specjalnie wybrane. W Lotto specjalnie się nie opłaca, rozkład 25:24 i koszt wejścia wysoki. ale np. Szybkie 600, Keno, Mini Lotto czy Extra Pensja szybciej. Zaznaczam, że rachunek prawdopodobieństwa tu działa. To taka optymalizacja prawdopodobieństwa.

Hmmm. Nie traktuj tego proszę jako jakiegoś zarzutu emotka , przyznaję, że raczej mnie to zaciekawiło. I będę wdzięczna za wyjaśnienie. Bo według mnie, patrząc czysto matematycznie, prawdopodobieństwo trafienia szóstki tu nie wzrasta ani 10-krotnie, ani w ogóle. Samo ograniczenie puli do 25 liczb nie zwiększa przecież  prawdopodobieństwa pojedynczej kombinacji? Jeśli mówimy o Lotto, to każda pojedyncza kombinacja 6 z 49 ma dokładnie taką samą szansę, czyli 1 do 13983816. Bez znaczenia jest to, z jakiej puli wybrano te liczby. Nawet kombinacja 1,2,3,4,5,6 ma dokładnie taką samą szansę jak każda inna. Jeśli zmniejszysz sobie pulę i z 25, a nie 49 liczb, układasz 30 różnych zakładów, to Twoja szansa rośnie dlatego, że obstawiasz 30 kombinacji zamiast jednej. Gdyby ktoś inny wybrał 30 różnych zakładów z całych 49 liczb, miałby dokładnie taką samą szansę trafienia 6. „Mniejsza pula” sama w sobie nie daje więc żadnej przewagi matematycznej, bo pula w losowaniu nadal ma 49 liczb, a Ty jedynie ograniczasz zbiór kombinacji, z których wybierasz swoje zakłady.  30 różnych zakładów zwiększa  szansę z 1/13983816 do 30/13983816, czyli 1 do 466127 (dla jednego losowania i 30 różnych kombinacji), jednak bez względu na pulę, z której zostały wybrane.  Podejrzewam, o co Ci chodzi z takim "systemem skróconym", ale moim zdaniem trzeba tu rozdzielić dwie rzeczy. Jeśli z 25 wybranych liczb układasz 30 odpowiednio dobranych zakładów, to faktycznie możesz lepiej rozłożyć te kombinacje i zwiększyć szansę na trafienie jakiejś wygranej niższego rzędu, ale jedynie w obrębie wybranej puli. Tylko że jednocześnie pomijasz 24 liczby z 49, więc jeśli losowanie będzie zawierało liczby spoza Twojej 25, cały system może okazać się nietrafiony. Samo „specjalne” ułożenie zakładów nie sprawia więc, że konkretne liczby mają większą szansę zostać wylosowane. Możesz dzięki temu lepiej rozłożyć swoje zakłady i zoptymalizować szanse na niższe trafienia, ale nie zmieniasz rachunku prawdopodobieństwa samego losowania. Inaczej: możesz zoptymalizować swoje zakłady, ale nie możesz zoptymalizować samego losowania. Nie ma żadnego matematycznego bonusu za wybór 25 liczb. Jeśli masz 30 różnych zakładów, masz 30 obstawionych kombinacji i tyle. Nawet gdyby ktoś za każdym razem grał dokładnie na te same 6 liczb, to przy 156 losowaniach rocznie średni oczekiwany czas, po którym ta konkretna kombinacja pojawi się przynajmniej raz, wynosi około 89640 lat. Oczywiście może ona paść w pierwszym losowaniu, po roku albo dopiero za baaaardzo długi czas. I nie ma żadnej gwarancji, że w ciągu tych  89 tys. lat na pewno się pojawi, bo każde losowanie jest niezależne. Dlatego nie ma „lepszych” 6 liczb ani „lepszej” puli liczb (czysto matematycznie, bo są tzw. gorące liczby, które przecząc temu padają częściej niż inne). Można jedynie zwiększać swoje prawdopodobieństwo poprzez obstawianie większej liczby różnych kombinacji, a przy niższych wygranych można dodatkowo odpowiednio zoptymalizować ich rozłożenie. Ale to, kto faktycznie trafi, jest już kwestią przypadku. Ktoś może wygrać szóstkę, zawierając jeden zakład w życiu, a ktoś inny może nie wygrać jej nigdy, mimo wydawania setek złotych miesięcznie przez całe życie. Statystyka określa prawdopodobieństwo, ale nie jest w stanie przewidzieć, kto konkretnie będzie tym szczęśliwcem.  Każdy może zostać milionerem, choć już niestety za 5 zł, a nie 3  emotka
0 0

netka2000

#7385921 Napisano: 19.08.2026 22:47:49

@gnieszk@ napisał(a):
Ależ ja sięz tym zgadzam! Różnimy się tylko strategią. Ty chcesz wygrać milion zł a ja chcę wygrać. Obojętnie ile. Czasami 10 zł a czasami 0,5 mln. Nie wybrzydzam. Przykład Lotto nie jest dobrym przykładem, bowiem koszt wejścia jest zbyt duży. Np. dla Lotto, 31 liczb – 30 zakładów, czyli 150 zł. Szansa, że wśród tych 31 liczb będzie 6 wylosowanych wynosi 5,26%, czyli co 19 losowanie. I wtedy trafienie „6” wynosi 50%. Oczywiście, nie przy skreślaniu tych 31 liczb na chybił trafił tylko wg pewnej zasady. Jest tylko jedna jedyna metoda optymalizująca skreślenie. Wybór 25 liczb – 30 zakładów przy losowaniu 5. Dlatego warto grać w Mini Lotto, Extra Pensja, Szybkie 600, bowiem koszt jest najmniejszy. Skąd to wiem? Swego czasu wpadła mi w ręce broszura „Wzory systemów pełnych i skróconych w grze „Lajkonik”. Lajkonik to była takie lotto w Krakowie w latach 60-tych i 70-tych. I tam jest mnóstwo wzorów jak grać by wygrać, od 5 do 66 zakładów oraz wytłumaczone co i jak wraz z szansami (prawdopodobieństwem). I to działa! Na moim przykładzie. Mam trzeci samochód – z wygranych w lotto i tych w loteriach konsumenckich. O AGD i RTV nie wspomnę. Tak na marginesie. W loteriach konsumenckich i konkursach obowiązuje prawo wielkich liczb Bernoulliego, a zwłaszcza jego praktyczne zastosowanie, czyli prawo NAPRAWDĘ wielkich liczb (zob. Wikipedia). Trzeba je tylko dobrze zrozumieć. I mieć strategię, metodę, konsekwencję, akceptować małe straty, akceptować duże zarobki. Jest tylko jedno ryzyko. Można wpaść w szpony hazardu.

1 uzuri 0

@gnieszk@

#7385953 Napisano: 20.08.2026 02:04:58
netka2000 napisał(a):



Dzięki za doprecyzowanie emotka . Tak, faktycznie pisałam głównie o prawdopodobieństwie trafienia szóstki  emotka  Ja  nie kwestionuję tego, że strategia, systematyczność i przede wszystkim duża liczba prób zwiększają łączną szansę na jakąś wygraną. Jeśli bierzesz udział w 100 loteriach zamiast w 1, to oczywiście masz 100 okazji zamiast jednej. Jeżeli wybierasz loterie, gdzie koszt udziału jest niski, a potencjalna nagroda wysoka, to można to sobie rzeczywiście rozsądnie kalkulować. Tylko nie nazwałabym tego optymalizacją samego prawdopodobieństwa. Optymalizujesz liczbę prób, sposób ich rozłożenia i stosunek kosztu do potencjalnej wygranej, ale prawdopodobieństwo pojedynczego zdarzenia pozostaje takie samo. Co do prawa wielkich liczb, to  mam wrażenie, że często przypisuje mu się trochę więcej, niż faktycznie mówi. Ono nie mówi, że im więcej grasz, tym większa staje się szansa pojedynczej próby, ani że po odpowiednio dużej liczbie prób „musi” przyjść wygrana. Mówi raczej, że przy bardzo dużej liczbie niezależnych prób obserwowana częstość danego zdarzenia będzie zbliżała się do jego teoretycznego prawdopodobieństwa. Czyli większa liczba prób pozwala po prostu lepiej „zobaczyć” prawdopodobieństwo, które i tak istniało od początku. I właśnie dlatego zaciekawiła mnie ta teoria, w kontekście tego, co napisałaś o Lotto, że pula  31 liczb – 30 zakładów → 5,26% i potem 50% na szóstkę. Te 5,26% rzeczywiście ma sens. Ale wtedy z tych 31 liczb można stworzyć 736281 różnych szóstek, a Ty "obstawiasz" tylko 30. Sam fakt, że wylosowana szóstka znajduje się w Twojej puli 31, nie daje więc moim zdaniem 50% szans na trafienie szóstki. Jestem ciekawa, skąd dokładnie wzięło się to 50% - być może dotyczy ono konkretnej gwarancji systemu albo określonego układu trafień, a nie prawdopodobieństwa trafienia pełnej szóstki?  Co do Mini Lotto, tutaj rzeczywiście sytuacja jest korzystniejsza, bo mamy mniej liczb i zdecydowanie mniej możliwych kombinacji niż w Lotto. Dlatego samo prawdopodobieństwo trafienia głównej wygranej jest dużo większe. I właśnie w Mini Lotto system skrócony może mieć większy praktyczny sens - przy mniejszej liczbie wszystkich możliwych kombinacji łatwiej pokryć ich większą część za rozsądniejszą kwotę. Taki system może lepiej rozłożyć zakłady i poprawić pokrycie niższych trafień, ale prawdopodobieństwo trafienia piątki dla pojedynczego zakładu nadal pozostaje takie samo, Nawiązując do „prawa naprawdę wielkich liczb” – przy bardzo dużej liczbie prób nawet zdarzenie, które w pojedynczej próbie jest niezwykle mało prawdopodobne, może stać się całkiem realne w skali wszystkich tych prób. I konkursowicze wiedzą to chyba najlepiej. Nie da się zwiększyć prawdopodobieństwa dla pojedynczego losu, ale zwiększamy liczbę okazji, żeby rzadkie zdarzenie w końcu nas spotkało. I chyba właśnie dlatego doświadczenie wielu konkursowiczów pokazuje, że „jak się gra dużo, to w końcu coś wpada”. Nie dlatego, że los zaczyna nam sprzyjać, tylko dlatego, że przy bardzo dużej liczbie prób nawet rzadkie zdarzenia przestają być aż tak niezwykłe. A z tym hazardem zdecydowanie się zgadzam. Bo nawet najlepsza strategia nie zmienia faktu, że na końcu pozostaje losowanie  emotka
1 uzuri 0

netka2000

#7386036 Napisano: 20.08.2026 09:59:21
@gnieszk@ napisał(a):

 

Wytłumaczę to obrazowo, trochę posiłkując się mechanika kwantową. Masz dwie urny. W pierwszej, której właścicielem jest Totalizator, znajduje się 49 kul, w drugiej, której właścicielem jest gracz, jest 31 kul. Losowanie polega na wyciągnięciu 6 kul, tylko, że nikt nie wie, zarówno Totalizator jak i gracz, które kule są
wygrywające. Kule Totalizatora bezwładnie i przypadkowo tłoczą się w urnie. Kule gracza są natomiast połączone ze sobą, po 6. Nie oznacza to, że w tej urnie leży sobie 31 połączonych ze sobą 6 kul. Może być jedna „szóstka, dwie „szóstki” połączone ze sobą jedną kulą, trzy „szóstki” połączone ze sobą trzema kulami itp. itd. Losują z pierwszej urny. Wylosowana kula zaświeca się. Jeżeli w drugiej urnie jest bliźniacza kula ta także zaświeca się. Może jest jedna, może dwie, może trzy? Wszystkie świecą. To samo dzieje się przy drugiej, trzeciej…. szóstej kuli. Wiemy, że wygraliśmy, tylko nie wiemy co. Cały dowcip polega na tym, jak w naszej urnie są połączone wzajemnie „szóstki”. I tu niestety nie da się obliczyć prawdopodobieństwa, bo wszystko zależy od naszego sposobu połączeń, zarówno wewnątrz „szóstek” jak i samych „szóstek”. Podobny problem miał polski matematyk, Ulam, który był pasjonatem pasjansa i chciał obliczyć prawdopodobieństwo jego ułożenia. Udowodnił tylko, że nie można tego obliczyć. I stworzył metodę Monte Carlo.
1 uzuri 0

@gnieszk@

#7386119 Napisano: 20.08.2026 12:32:47
netka2000 napisał(a):

Wytłumaczę to obrazowo, trochę posiłkując się mechanika kwantową. Masz dwie urny. W pierwszej, której właścicielem jest Totalizator, znajduje się 49 kul, w drugiej, której właścicielem jest gracz, jest 31 kul. Losowanie polega na wyciągnięciu 6 kul, tylko, że nikt nie wie, zarówno Totalizator jak i gracz, które kule są
wygrywające. Kule Totalizatora bezwładnie i przypadkowo tłoczą się w urnie. Kule gracza są natomiast połączone ze sobą, po 6. Nie oznacza to, że w tej urnie leży sobie 31 połączonych ze sobą 6 kul. Może być jedna „szóstka, dwie „szóstki” połączone ze sobą jedną kulą, trzy „szóstki” połączone ze sobą trzema kulami itp. itd. Losują z pierwszej urny. Wylosowana kula zaświeca się. Jeżeli w drugiej urnie jest bliźniacza kula ta także zaświeca się. Może jest jedna, może dwie, może trzy? Wszystkie świecą. To samo dzieje się przy drugiej, trzeciej…. szóstej kuli. Wiemy, że wygraliśmy, tylko nie wiemy co. Cały dowcip polega na tym, jak w naszej urnie są połączone wzajemnie „szóstki”. I tu niestety nie da się obliczyć prawdopodobieństwa, bo wszystko zależy od naszego sposobu połączeń, zarówno wewnątrz „szóstek” jak i samych „szóstek”. Podobny problem miał polski matematyk, Ulam, który był pasjonatem pasjansa i chciał obliczyć prawdopodobieństwo jego ułożenia. Udowodnił tylko, że nie można tego obliczyć. I stworzył metodę Monte Carlo.

Już chyba lepiej rozumiem, co masz na myśli z tymi „połączonymi kulami”  emotka  Czy nie na  tym polega granie "systemem" w Lotto? Wybiera się większą pulę liczb, a następnie nie gra wszystkich możliwych kombinacji, tylko odpowiednio dobrany ich układ, Te „połączenia” między kulami są obrazowym przedstawieniem tego, jak poszczególne zakłady są ze sobą powiązane i jak pokrywają różne możliwe wyniki. Masz zupełną rację  jeśli chodzi o niższe wygrane - 30 przypadkowych zakładów i 30 zakładów ułożonych według konkretnego systemu to niekoniecznie to samo pod względem pokrycia niższych trafień. I właśnie ta część Twojego wyjaśnienia z „połączonymi kulami” jest dla mnie najbardziej interesująca  emotka  Nadal jednak mam jedną wątpliwość. Nie przekonuje mnie stwierdzenie, że nie da się obliczyć prawdopodobieństwa. Jeśli znamy dokładny system, czyli wszystkie 30 konkretnych zakładów i sposób ich „połączenia”, to przecież można policzyć, dla ilu możliwych wyników uzyskamy piątkę, czwórkę czy inne trafienia? I oczywiście jest jeszcze jeden mały haczyk – jeśli wylosowane liczby będą spoza wybranych 31, to żadna „bliźniacza kula” się nie zaświeci. Monte Carlo może być sposobem na oszacowanie przy bardzo skomplikowanych układach, ale samo w sobie nie oznacza, że prawdopodobieństwo jest nieobliczalne. Tym chyba jest Monte Carlo? To oszacowanie prawdopodobieństwa. W każdym razie dzięki za wyjaśnienie – teraz już przynajmniej wiem, co miałaś na myśli z tymi „połączonymi kulami”. Przyznaję, zrobiło się ciekawie. A czy dzięki temu uda się wygrać? No cóż… matematyka matematyką, a kule i tak zrobią swoje emotka
0 0

netka2000

#7386144 Napisano: 20.08.2026 13:08:10
@gnieszk@ napisał(a):

Już chyba lepiej rozumiem, co masz na myśli z tymi „połączonymi kulami”  emotka  Czy nie na  tym polega granie "systemem" w Lotto? Wybiera się większą pulę liczb, a następnie nie gra wszystkich możliwych kombinacji, tylko odpowiednio dobrany ich układ, Te „połączenia” między kulami są obrazowym przedstawieniem tego, jak poszczególne zakłady są ze sobą powiązane i jak pokrywają różne możliwe wyniki. Masz zupełną rację  jeśli chodzi o niższe wygrane - 30 przypadkowych zakładów i 30 zakładów ułożonych według konkretnego systemu to niekoniecznie to samo pod względem pokrycia niższych trafień. I właśnie ta część Twojego wyjaśnienia z „połączonymi kulami” jest dla mnie najbardziej interesująca  emotka  Nadal jednak mam jedną wątpliwość. Nie przekonuje mnie stwierdzenie, że nie da się obliczyć prawdopodobieństwa. Jeśli znamy dokładny system, czyli wszystkie 30 konkretnych zakładów i sposób ich „połączenia”, to przecież można policzyć, dla ilu możliwych wyników uzyskamy piątkę, czwórkę czy inne trafienia? I oczywiście jest jeszcze jeden mały haczyk – jeśli wylosowane liczby będą spoza wybranych 31, to żadna „bliźniacza kula” się nie zaświeci. Monte Carlo może być sposobem na oszacowanie przy bardzo skomplikowanych układach, ale samo w sobie nie oznacza, że prawdopodobieństwo jest nieobliczalne. Tym chyba jest Monte Carlo? To oszacowanie prawdopodobieństwa. W każdym razie dzięki za wyjaśnienie – teraz już przynajmniej wiem, co miałaś na myśli z tymi „połączonymi kulami”. Przyznaję, zrobiło się ciekawie. A czy dzięki temu uda się wygrać? No cóż… matematyka matematyką, a kule i tak zrobią swoje emotka

Muszę Cię zmartwić. Matematyka matematyką, ale to działa. Gdybyś znała moje imię i nazwisko to zobaczyłabyś w necie jak odbieram samochód w loterii (w konkursie też) i główną wygraną w Mini Lotto też. Nie pławię się w bogactwie bowiem wiem co to hazard, a hazardziści zazwyczaj bankrutują.
0 0

@gnieszk@

#7386210 Napisano: 20.08.2026 15:02:25
netka2000 napisał(a):

Muszę Cię zmartwić. Matematyka matematyką, ale to działa. Gdybyś znała moje imię i nazwisko to zobaczyłabyś w necie jak odbieram samochód w loterii (w konkursie też) i główną wygraną w Mini Lotto też. Nie pławię się w bogactwie bowiem wiem co to hazard, a hazardziści zazwyczaj bankrutują.

Gratuluję wygranych  emotka I absolutnie nie podważam Twoich osiągnięć. Tylko pojedyncze sukcesy (nawet bardzo spektakularne) nie są same w sobie dowodem na to, że dana metoda zwiększa prawdopodobieństwo pojedynczego losowania. Sama wygrana piątka w Mini Lotto również nie dowodzi, że wynikała akurat z zastosowania systemu skróconego, mogła być jego efektem, ale równie dobrze mogła paść przy zwykłym zakładzie. Moim zdaniem o ile opisana metoda zwiększa szanse na niższe wygrane to nie na główną. Ale większa liczba wysyłanych kombinacji już tak mogła zadziałać. Wiele osób na tym forum ma na koncie główne, wartościowe wygrane w loteriach, mimo że z rachunkiem prawdopodobieństwa ostatni raz miało  kontakt w szkole.  emotka Wygrana jest faktem, ale nie mówi jeszcze, dlaczego akurat ta osoba wygrała. Moja kuzynka wygrała wysoką kwotę w Multi Multi, nie mając pojęcia jak się w to gra. Weszła do kolektury żeby rozmienić pieniądze na bilet, więc kupiła zakład. Czy to czegoś dowodzi? emotka  I właśnie dlatego oddzieliłabym doświadczenie od matematycznego dowodu. Tak czy siak życzę dalszych sukcesów i dziękuję za ciekawą rozmowę  emotka
0 0

atyde25

#7386211 Napisano: 20.08.2026 15:05:09
A ten gość co wygrał systemem 3 razy pod rząd. To było z 20 lat temu głośne a wiadomo niektórzy jeszcze nawet tyle nie żyją.
A w temacie 49 pudeł w Lottomanii. No ale ja jestem chodzącym pechem to na nic nie liczyłam.
Graty autka i innych wypasów emotka
0 0