Konkursowiczki w ciąży

agusia147

#4612865 Napisano: 15.08.2011 08:06:59
krzyszu napisał(a):

Wszedłęm tu poczytać co piszecie ciekawego o swoich brzuchach i dzieciach bo też mi sie marzy dzidziuś a tu... emotka NAcinane krocza ałć... aż mnie dreszcz przeszedł i nogi mi się mocniej zacisnęły emotka



No i widzisz co my baby przeżywamy dla potomności? Mi też słabo jak pomyślę
emotka
0 0

Gość: malaga1

#4612877 Napisano: 15.08.2011 08:18:01
dianek napisał(a):

mia, grusia - ja mówię o rutynowym nacinaniu, gdy nacina się, a wcale nie trzeba

jeśli rodzi się wielkiego dzieciaka, to jasne jest że trzeba pomóc

podobnie, jak już jakaś kobieta miała pęknięte czy nacinane krocze - by nie poszło po starej bliźnie

natomiast gdy rodzi się pierwszy raz i wszystko idzie ok, to nacinanie jest kompletnie bezsensu, zwłaszcza, że pęknięcia są wielkości kilku milimetrów z tego co mi ciocia mówiła


koleżanka urodziła dwa miesiące temu córeczkę 2100g ważyła- taka była 'wielka' dziewczyna. waga dziecka była znana w przybliżeniu wczesniej z usg i sugerując się tym koleżanka zakazała się nacinać. efekt tego jest taki że do dziś nie może dobrze siedzieć ani chodzić. nie ma co być najmądrzejszym... lepiej założyć, że tam nikt nie chce nam zrobić krzywdy i lażdy łącznie z nami chce aby wszystko poszło dobrze.
0 0

Gość: polec

#4612884 Napisano: 15.08.2011 08:21:24
malaga1 napisał(a):

dianek napisał(a):

mia, grusia - ja mówię o rutynowym nacinaniu, gdy nacina się, a wcale nie trzeba

jeśli rodzi się wielkiego dzieciaka, to jasne jest że trzeba pomóc

podobnie, jak już jakaś kobieta miała pęknięte czy nacinane krocze - by nie poszło po starej bliźnie

natomiast gdy rodzi się pierwszy raz i wszystko idzie ok, to nacinanie jest kompletnie bezsensu, zwłaszcza, że pęknięcia są wielkości kilku milimetrów z tego co mi ciocia mówiła


koleżanka urodziła dwa miesiące temu córeczkę 2100g ważyła- taka była 'wielka' dziewczyna. waga dziecka była znana w przybliżeniu wczesniej z usg i sugerując się tym koleżanka zakazała się nacinać. efekt tego jest taki że do dziś nie może dobrze siedzieć ani chodzić. nie ma co być najmądrzejszym... lepiej założyć, że tam nikt nie chce nam zrobić krzywdy i lażdy łącznie z nami chce aby wszystko poszło dobrze.



taaa
sykoda tylko, ze jak juz cie raz natna, to i tkanki slabsze blihna rownir wielka,szwy ciagna, a seks z mezem to zadna przyjemnosc.
do tego cighla podraznienia i uczucie nbieprzyjemne pozostaje !
Natura wie,jak ma dzialac!
0 0

koper

#4612887 Napisano: 15.08.2011 08:24:20
Co do znieczulenia, to ja byłam od początku ciąży nastawiona, że rodzę ze znieczuleniem i bez dyskusji emotka a potem sobie poczytałam, że znieczulenie spowalnia poród, jakie może mieć komplikacje, moja siostra np miała podane znieczulenie i nie czuła wcale skurczów po nim i nie była w stanie współpracować z położną i lekarzem i miała cesarkę przez to, więc to bardzo indywidualna sprawa. Ja potym wszystkim czego się dowiedziałam, stwierdziłam, że spróbuję bez i jak będzie strasznie bolało, to poproszę o znieczulenie.
Rodziłam razem z mężem i nie było tak strasznie emotka bolało, bolało, pewnie, że bolało, ale nie był to ból nie do wytrzymania, tym bardziej, że bolało tylko podczas skurczów, pomiedzy można było odpocząć. Mąż mi bardzo pomógł, położna pokazała mu ja ma mi uciskać plecy, żeby mniej bolało podczas skurczów i takie tam i właśnie tylko dzięki niemu, na słowa lekarza, że to ostatni moment, żeby dać znieczulenie powiedziałam, że urodzę bez znieczulenia i nie żałowałam tej decyzji, a zaznaczam, że wcześniej porodu panicznie się bałam i mam niski próg bólu, ale ten ból porodowy to taki zupełnie inny ból, nie da sie go opisać.
A co do nacinania to jak mówią dziewczyny, nie ma reguły, mi położna nie zdążyła naciać do końca, zaczęła nacinać przy jednym skurczu, ale mnie to zabolało, więc przerwała, a przy następnym już urodziłam córeczkę i tak popękałam, ale w środku, cała szyjka macicy, że skończyło się na ponad 40 szwach i powiem wam, że zdecydowanie bardziej bolało mnie szycie niż całe rodzenie. A przez to popękanie boję się drugiego porodu, ale nawet jeszcze w ciązy nie jestem, to chwilowo się nie martwię. Teraz chciałam zacząc starać się o drugie dziecko, i porobiłam sobie wszyskie badania zalecone przez lekarza i okazało się, że z tarczycą coś jest nie tak i muszę to najpierw wyleczyć, więc to drugie dziecko przeciągnie się nieco...
A swoją drogą, to córeczkę urodziłam w 42 tygodniu ciąży i wiem doskonale co to znaczy czekać żeby to w końcu się zaczęło... u mnie było tak, że lekarka kazała mi przyjść popołudniu do szpitala i, że następnego dnia będą wywyływać już poród. Przyszłam i już w szpitalu w środku nocy odeszły mi wody, ale nie miałam skurczów wcale, ptrzyjechał mąż i od pierwszego skurczu do urodzenia dziecka minęły tylko 3 godziny i 10 minut emotka to był błyskawiczny poród emotka może też dlatego nie potrzebowałam znieczulenia, bo ból nie zdążył mnie jeszcze aż tak zmęczyć...
0 0

Gość: polec

#4612911 Napisano: 15.08.2011 08:34:26
ja rodzilam 12 h
polozna chcila nacinac, ale maz sie nie zgodzil, zona sobie nie zyczyla przez cala ciaze i tyle( ja juz nie mialam sily mowic)

za to jestem mu ogromnie wdzieczna, kilka otarc, owszem 2 szwy, ale po 2 godzinach od porodu slizgalam sie w papciach po korytarzu

stwierdzilam, ze popekam tam gdzie mam najslabsza tkanke i krocze, na wlasne ryzyko.
0 0

beata21

#4612925 Napisano: 15.08.2011 08:41:18
koper napisał(a):

Co do znieczulenia, to ja byłam od początku ciąży nastawiona, że rodzę ze znieczuleniem i bez dyskusji emotka a potem sobie poczytałam, że znieczulenie spowalnia poród, jakie może mieć komplikacje, moja siostra np miała podane znieczulenie i nie czuła wcale skurczów po nim i nie była w stanie współpracować z położną i lekarzem i miała cesarkę przez to, więc to bardzo indywidualna sprawa. Ja potym wszystkim czego się dowiedziałam, stwierdziłam, że spróbuję bez i jak będzie strasznie bolało, to poproszę o znieczulenie.
Rodziłam razem z mężem i nie było tak strasznie emotka bolało, bolało, pewnie, że bolało, ale nie był to ból nie do wytrzymania, tym bardziej, że bolało tylko podczas skurczów, pomiedzy można było odpocząć. Mąż mi bardzo pomógł, położna pokazała mu ja ma mi uciskać plecy, żeby mniej bolało podczas skurczów i takie tam i właśnie tylko dzięki niemu, na słowa lekarza, że to ostatni moment, żeby dać znieczulenie powiedziałam, że urodzę bez znieczulenia i nie żałowałam tej decyzji, a zaznaczam, że wcześniej porodu panicznie się bałam i mam niski próg bólu, ale ten ból porodowy to taki zupełnie inny ból, nie da sie go opisać.
A co do nacinania to jak mówią dziewczyny, nie ma reguły, mi położna nie zdążyła naciać do końca, zaczęła nacinać przy jednym skurczu, ale mnie to zabolało, więc przerwała, a przy następnym już urodziłam córeczkę i tak popękałam, ale w środku, cała szyjka macicy, że skończyło się na ponad 40 szwach i powiem wam, że zdecydowanie bardziej bolało mnie szycie niż całe rodzenie. A przez to popękanie boję się drugiego porodu, ale nawet jeszcze w ciązy nie jestem, to chwilowo się nie martwię. Teraz chciałam zacząc starać się o drugie dziecko, i porobiłam sobie wszyskie badania zalecone przez lekarza i okazało się, że z tarczycą coś jest nie tak i muszę to najpierw wyleczyć, więc to drugie dziecko przeciągnie się nieco...
A swoją drogą, to córeczkę urodziłam w 42 tygodniu ciąży i wiem doskonale co to znaczy czekać żeby to w końcu się zaczęło... u mnie było tak, że lekarka kazała mi przyjść popołudniu do szpitala i, że następnego dnia będą wywyływać już poród. Przyszłam i już w szpitalu w środku nocy odeszły mi wody, ale nie miałam skurczów wcale, ptrzyjechał mąż i od pierwszego skurczu do urodzenia dziecka minęły tylko 3 godziny i 10 minut emotka to był błyskawiczny poród emotka może też dlatego nie potrzebowałam znieczulenia, bo ból nie zdążył mnie jeszcze aż tak zmęczyć...



Tak jak piszesz kochana ten bol da sie przezyc emotka
Corcie rodzilam ponad 4 lata temu, wszystko dosc szybko sie potoczylo ( pierwsze malo odczuwalne bole zaczely sie ok 13, o godzinie 15 juz troche mocniej bolalo, a po 17 juz byla ze mna emotka )
Niestety z synkiem inaczej to wszystko wygladalo ze wzgledu na Jego gabaryty emotka Porod zakonczony CC, a Miki wazyl 4700 emotka
0 0

Gość: nineczka17

#4612999 Napisano: 15.08.2011 09:22:41
agusia147 napisał(a):

nineczka17 napisał(a):

agusia147 napisał(a):

bmacieja napisał(a):

nineczka17 napisał(a):

agasiam napisał(a):

Dziewczyny z innej beczki. Jaki rozmiar ciuszków kupujecie 56 czy raczej 62? Moje znajome twierdza że z tym to różnie, a ja nadal nie wiem. A co sądzicie o bawełnie organicznej ? Widziałam trochę ładnych egzemplarzy z tej bawełny w dotyku jest faktycznie bardzo delikatna czy jednak trwała?


warto kupić większe dziecko i tak szybko rośnie a może urodzić się tak jak moja córa od razu 59 cm i te 56 będzie za małe na dzień dobry emotka


nineczka - a gdzie kupuje sie większe dzieci???? emotka



Haha ona ma jakieś źródło emotka


mój głupi organizm
chciałabym urodzić maleństwo o jakich piszecie i nie przytyć wiele w ciąży

rodząc trzecie położna robiąc wywiad ze mną tuż przed urodzeniem pyta się ile miało pierwsze dziecko wagi ile drugi więc stwierdziłam że teraz to będzie miało wagę 5-6 kg będzie dzieciątko emotka emotka



A jakie ma znaczenie wielkość dzieci poprzednich? Znaczy ten no waga?

emotka emotka emotka emotka emotka emotka emotka emotka emotka emotka emotka emotka emotka


jest tak że każde kolejne dziecko rodzi się cięższe choć wiadomo są jakieś wyjątki ale lekarz zakłada że każde następne może być wagowo cięższe
pierwsze moje ważyło 3750g
drugie 4200g
trzecie 4300g
0 0

Gość: agasiam

#4613014 Napisano: 15.08.2011 09:36:09
To moje pierwsze dziecko więc trudno się wypowiadać. Zdecydowałam się na położną, pierwsza ciąża i nie chcę zostać sama. Męża raczej nie będzie przy porodzie i położna daje mi poczucie bezpieczeństwa-wsparcia. Rozmawiałam z nią na temat nacięcia i oczywiście to będzie moja decyzja ale ona postara się jeżeli nie będzie takiej potrzeby to nie nacinać. Zastanawiam się nad pozycją dla rodzącej bo przecież nie musi być leżąca. Co do nacięcia to zaufam mojej położnej napewno nie da mnie skrzywdzić ani mojego maluszka emotka I oczywiście od 25 tygodnia zaczynam szkołę rodzenia gdzie mam poznać ćwiczenia, które wykonywane systematycznie będą angażowały właściwe mięśnie do rozciągania. Najgorsza jest rutyna a polskiego szpitala boję się straszliwie. Dwa razy była jako odwiedzająca i dwa razy zemdlałam:) Niestey daleko nam do standardów europejskich. Koleżanka urodziła 3 tygodnie temu i lekarz do niej nie zawitał bo rodziło w tym czasie 5 innych w tym trojaczki. Położnej tez praktycznie nie było do ostatniego momentu. Na szczeście był mąż. Oczywiście położna zdążyła ją naciąć w tym ostatnim momencie, z tego co mówiła to nikt jej nie pytał o zgodę. Podobno w trakcie nacięcia stosowane jest znieczulenie ale to podobno:)Teraz jest szczęśliwą mamą, o samym porodzie chce jak najszybciej zapomnieć.Za to moja babcia swoich dwóch synów urodziła w domu w pozycji kurcznej. O nacięciach nie było mowy. Sama natura zadziałała. Nastepnego dnia była już w pracy. To była niesamowita kobieta. Może i mi się uda:)
0 0

inka113

#4613033 Napisano: 15.08.2011 09:54:12
nineczka17 napisał(a):

agusia147 napisał(a):

nineczka17 napisał(a):

agusia147 napisał(a):

bmacieja napisał(a):

nineczka17 napisał(a):

agasiam napisał(a):

Dziewczyny z innej beczki. Jaki rozmiar ciuszków kupujecie 56 czy raczej 62? Moje znajome twierdza że z tym to różnie, a ja nadal nie wiem. A co sądzicie o bawełnie organicznej ? Widziałam trochę ładnych egzemplarzy z tej bawełny w dotyku jest faktycznie bardzo delikatna czy jednak trwała?


warto kupić większe dziecko i tak szybko rośnie a może urodzić się tak jak moja córa od razu 59 cm i te 56 będzie za małe na dzień dobry emotka


nineczka - a gdzie kupuje sie większe dzieci???? emotka



Haha ona ma jakieś źródło emotka


mój głupi organizm
chciałabym urodzić maleństwo o jakich piszecie i nie przytyć wiele w ciąży

rodząc trzecie położna robiąc wywiad ze mną tuż przed urodzeniem pyta się ile miało pierwsze dziecko wagi ile drugi więc stwierdziłam że teraz to będzie miało wagę 5-6 kg będzie dzieciątko emotka emotka



A jakie ma znaczenie wielkość dzieci poprzednich? Znaczy ten no waga?

emotka emotka emotka emotka emotka emotka emotka emotka emotka emotka emotka emotka emotka


jest tak że każde kolejne dziecko rodzi się cięższe choć wiadomo są jakieś wyjątki ale lekarz zakłada że każde następne może być wagowo cięższe
pierwsze moje ważyło 3750g
drugie 4200g
trzecie 4300g


też myslałam, że to jest reguła i nawet pytałam swojego lekarza o to emotka zrobił wielkie oczy, nic o tym nie wiedział i powiedział, że jego studenci bedą musieli przeprowadzić badania z tym zwiazane emotka ucieszył się, że bedzie miał dla nich temat bo nic sam nie mógł twórczego wymyślić.
u mnie to się nie sprawdziło
pierwszy syn 3800g, drugi 3600g więc reguły nie ma emotka
ostatnio jak byłam na wizycie to powiedział, że na uczelni sprawdzili i jest to chybił- trafił!
0 0

ekojez

#4613218 Napisano: 16.08.2011 07:23:17
Wszystkie przyszłe mamusie zapraszam na ekorodzicó;d Wakacyjny konkurs trwa http://www.ekorod...-rub,82,91,1207.html
0 0

benasia

#4613572 Napisano: 16.08.2011 10:06:48
czyli reszta dziewczyn śpi bez biustonoszy? emotka
0 0

dolly

#4613590 Napisano: 16.08.2011 10:14:25
krzyszu napisał(a):

Wszedłęm tu poczytać co piszecie ciekawego o swoich brzuchach i dzieciach bo też mi sie marzy dzidziuś a tu... emotka NAcinane krocza ałć... aż mnie dreszcz przeszedł i nogi mi się mocniej zacisnęły emotka




emotka posiusiałam się prawie emotka
sorry, ale już widze w wyobraźni zdziwnienie i minę Krzyszu emotka
0 0

Gość: grusia

#4613641 Napisano: 16.08.2011 10:31:16
polec napisał(a):

taaa
sykoda tylko, ze jak juz cie raz natna, to i tkanki slabsze blihna rownir wielka,szwy ciagna, a seks z mezem to zadna przyjemnosc.
do tego cighla podraznienia i uczucie nbieprzyjemne pozostaje !


Bez obrazy ale po co straszysz inne dziewczyny?Blizne mam niewielka, szwy i tak zaloza czy przy nacieciu czy peknieciu wiec na to samo wychodzi. Na przyjemnosci z mezem tez nie moge narzekac, a podraznieniom łatwo zaradzic.O rane czy to z naciecia czy z pekniecia dbac trzeba.Ja po 3 godz od porodu bez problemu poszłam pod prysznic-do dzis dziekuje połoznej ktora mnie nacieła-dzieki temu urodziłam szybciej .
benasia napisał(a):

czyli reszta dziewczyn śpi bez biustonoszy? emotka


Ja zawsze spałam bez jednak od kilku dni przestawilam sie na sportowy ( bez drucików itp ) bo musze nosic wkładki laktacyjne - bez tego wstaje rano w poplamionej pizamie
0 0

Gość: katrin22

#4613774 Napisano: 16.08.2011 11:33:43
ja śpię bez, bo nie chcę uciskać piersi, w dzień też nie zawsze noszę, nie mam obwisłych jeszcze heh:)
co do siary, to miałam w 24 t.c a teraz nie ma.
0 0

Gość: czarocha

#4614029 Napisano: 16.08.2011 01:12:57
Hej ,praktycznie za chwilę rodzę ale postanowiłam się przyłączyć do waszych rozmówek emotka ( termin mam wg okresu na 23.08)
Nie śpię w staniku, szkoda mi cycuszki męczyć, są powiększone ale liczę na to że nie będą potem zwisać i powiewać emotka
Jeśli chodzi o nacięcie, nie mam spracyzowanego zdania ( pierwsza ciąża), oddam się w ręce położnej. Jak pomyślę że mają mnie nie nacinać i mi ma mi wszystko do odbytu popękać to wolę nacięcie. Mam nadzieję że położna będzie wiedziała co robić:)
Siarę miałam szybko, nie pamiętam w którym tygodniu może być około 6 msc ciąży potem nie widziałam a teraz znów jest emotka Troszkę się porodu stresuję i wkurza mnie bo wszyscy na około mają cesarki więc nie mogą mi nic doradzic heh:)
0 0

benasia

#4614758 Napisano: 16.08.2011 06:05:09
my mamy teraz 27 i pół tyg i siary na razie na szczęście nie mam. Śpię bez biustonosza zawsze bo tak mi wygodniej, a w dzień zawsze go mam emotka
ale nie chcę miec potem po okresie karmienia jakiś zwisów emotka
0 0

Gość: dagmara

#4614804 Napisano: 16.08.2011 06:24:50
Kochane dziewczyny, z racji mojego wieku (45) i doświadczenia
(siedmioro dzieci) chętnie was podczytuję oczekując swojego kolejnego dziecka (minał 12 tydzień), ale stale mam wątpliwości czy mam prawo sie do was odzywać i czy wogóle bedzieci chciały ze mną gadac. A mam taie pytanie: czy któraś z was myślała o porodzie w domu? Czy wiecie coś praktycznego na temat jego refundacji lub znacie kogoś kto już próbował uzyskać taką rewfundację w NFZ? Ja piątkę swoich dzieci rodziłam w domu (z lekarzem ) słono za to placąc - po prostu panicznie boję sie szpitali, nawet cićnienie mi rośni, gdy tylko tam sie pojawiam. Nie wiem czy tym razem zdecyduję się na poród w domu (wiek), ale chciałabym coś wiedzieć na temat ewentualnego zwrotu kodztów. Dodam tylko,że jak dotąd mój maluszek rośnie zdrowo , z przzierności karkowej lekarz wywnioskował,że nie ma zespolu Downa i doskwierają mi jedynie podyższone cukry (zresztą to kolejna taka ciąża).
A jeśli chodzi o biustonoszowe problemy to ja akurat nigdy w nim nie sypiałam, a o piersi najbardziej musiałam dbać w początkach karmienia (nawaly mleczne), bo wszystkie swoje dzieciaki karmilam rok albo troszke wiecej.
0 0

Gość: katrin22

#4614814 Napisano: 16.08.2011 06:29:19
dagmaro nie mam zielonego pojęcia na temat porodu w domu, ale raczej wolałabym w szpitalu( na wszelki wypadek). Podziwiam Cię i nie przeraża mnie Twój wiek, zresztą nawet zdrowo jest urodzić bobaska po 40-tce, ponieważ znów pracują hormony młodości, a nie menopauzy emotka
0 0

dolly

#4615329 Napisano: 16.08.2011 10:41:31
Ja również nie pomogę w kwestii porodu w domu.
Nie myślałam o takim porodzie.
Ja nie spałam w ciąży w staniku. Siara pojawiła się po porodzie. Nacięcie miałam, nic nie poczułam, a szwy były rozpuszczalne. Gorszy sex po nacięciu??? no cóż nie zgodzę się emotka emotka emotka emotka

Dagmara a coś Ty wymyśliła, pisz normalnie, przecież od tego jest ten wątek emotka a mimo, że to Twoja kooolejna ciąża, to na pewno fajniej jest się dzielić swoimi watpliwosciami, a i myslę że dziewczyny chętnie skorzystają z Twojego doświadczenia.
Ps. masz większe prawo do wypowiadania sie tutaj jak ja, bo ja jeszcze nie jestem w ciąży emotka
0 0

Gość: agulecece

#4615946 Napisano: 17.08.2011 11:02:18
grusia napisał(a):

Niby sie nie wybiera ale mozna postawic warunki i albo zyjemy na naszych zasadach albo tam sa drzwi. Tesciowa wybrała drzwi i problem z głowy a ja i maz przekonalismy sie jakim ona jest na prawde czlowiekiem. Moj syn nie zna babci wiec i corka znac nie bedzie - choc gdzies tam w srodku mam nadzieje ze jeszcze kiedys cos sie zmieni i bedzie w miare normalnie.


ja mam taka sama sytuacje z tym ze mieszkamy w jednym domu ja na gorze ona na dole
0 0