Konkursowiczki w ciąży

Gość: katrin22

#4953020 Napisano: 13.01.2012 09:01:09
agusia często tak jest, a potem się żałuje, ale co się martwisz, ważne, że dzidzi będzie ciepło.
A jaki to kombinezonik?
0 0

agusia147

#4953050 Napisano: 13.01.2012 09:13:23
Coś takiego: http://ujeb.pl?P2vS5myXO8

Z tym, że niebieskie emotka Ale wygląda na mega cieplutki. Tylko nie wiem czy prać to, czy może się obejdzie?

0 0

agusia147

#4953053 Napisano: 13.01.2012 09:15:30
Najwyżej potem się odsprzeda, albo poczeka na drugie dzidzi emotka
0 0

Gość: katrin22

#4953056 Napisano: 13.01.2012 09:16:20
Śliczny, i na prawdę wygląda na cieplutki emotka
0 0

agusia147

#4953072 Napisano: 13.01.2012 09:23:36
katrin22 napisał(a):

Śliczny, i na prawdę wygląda na cieplutki emotka



Bo w Tesco są taaakie śliczne ciuszkiii emotka szkoda, że made in china emotka
0 0

Gość: katrin22

#4953083 Napisano: 13.01.2012 09:27:22
agusia147 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

Śliczny, i na prawdę wygląda na cieplutki emotka



Bo w Tesco są taaakie śliczne ciuszkiii emotka szkoda, że made in china emotka


to prawda- szkoda, ale nie zakłada się to bezpośrenio na ciało, więc nie zaszkodzi.
Ja wychodzę z założenia, że lepiej kupić ciuch używany- markowy, niż nowy wyprod. w Chinach.
0 0

sonata

#4953099 Napisano: 13.01.2012 09:32:02
katrin22 napisał(a):

agusia147 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

Śliczny, i na prawdę wygląda na cieplutki emotka



Bo w Tesco są taaakie śliczne ciuszkiii emotka szkoda, że made in china emotka


to prawda- szkoda, ale nie zakłada się to bezpośrenio na ciało, więc nie zaszkodzi.
Ja wychodzę z założenia, że lepiej kupić ciuch używany- markowy, niż nowy wyprod. w Chinach.


Niestety prawie wszystkie markowe są szyte w Chinach. Ratunek w polskich firmach emotka
0 0

agusia147

#4953107 Napisano: 13.01.2012 09:34:03
katrin22 napisał(a):

agusia147 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

Śliczny, i na prawdę wygląda na cieplutki emotka



Bo w Tesco są taaakie śliczne ciuszkiii emotka szkoda, że made in china emotka


to prawda- szkoda, ale nie zakłada się to bezpośrenio na ciało, więc nie zaszkodzi.
Ja wychodzę z założenia, że lepiej kupić ciuch używany- markowy, niż nowy wyprod. w Chinach.



Jak teściowa usłyszała, że na Allegro kupujemy ciuszki używane to wyskoczyła z tekstem, że po tych syfiarzach trzeba porządnie kilka razy wyprać... Moim zdaniem starczy im jedno pranie, a ciuszki na prawdę się zacne trafiały, jak np. 8 kilo ciuszków za 1,25, wśród których znalazło się kilka prawie nowych par spodenek czy bluz markowych np. adidas. Masa rzeczy firmy Disney lub H&M, aż w szoku byliśmy... A jeszcze innym razem za 13 zł, nówki z metkami koszulki śliczne z jakimiś postaciami z bajek...
0 0

Gość: katrin22

#4953118 Napisano: 13.01.2012 09:36:27
sonata napisał(a):

katrin22 napisał(a):

agusia147 napisał(a):

katrin22 napisał(a):

Śliczny, i na prawdę wygląda na cieplutki emotka



Bo w Tesco są taaakie śliczne ciuszkiii emotka szkoda, że made in china emotka


to prawda- szkoda, ale nie zakłada się to bezpośrenio na ciało, więc nie zaszkodzi.
Ja wychodzę z założenia, że lepiej kupić ciuch używany- markowy, niż nowy wyprod. w Chinach.


Niestety prawie wszystkie markowe są szyte w Chinach. Ratunek w polskich firmach emotka


Polskie jest dobre jakościowo i bez tych cholernych barwników chińskich, dlatego bodziaki, czy koszulki, rajtuzy, śpiochy- najlepiej kupować polskie. Ja mam też dużo niemieckich ciuszków.
0 0

Gość: katrin22

#4953123 Napisano: 13.01.2012 09:38:40
agusia ja zawsze brzydziłam się ciucholandami, ale teraz zmieniłam zdanie, a już na pewnie nie brzydzę się ciuszków po dzieciach. Te co zalicytowałam przyszły jak nówki, pachnące, wyprasowane, idealne.
0 0

sonata

#4953141 Napisano: 13.01.2012 09:44:55
W Niemczech prawie wszystkie artykuły dla dzieci są lepsze jakościowo.
Nawet jedzenie. W Polsce była straszna afera jak w słoiczkach dla niemowląt było mięso oddzielone mechanicznie-czyli odpad poprodukcyjny, sprzedawane jako mięso z indyka. W Niemczech to nie do pomyślenia tam było czyste i prawdziwe mięso z indyka...
0 0

agusia147

#4953150 Napisano: 13.01.2012 09:47:22
katrin22 napisał(a):

agusia ja zawsze brzydziłam się ciucholandami, ale teraz zmieniłam zdanie, a już na pewnie nie brzydzę się ciuszków po dzieciach. Te co zalicytowałam przyszły jak nówki, pachnące, wyprasowane, idealne.



Ja miałam to samo, może dalej nie kupię sobie ciucha w ciucholandzie, kiedy na wyprzedaży mogę mieć nówkę w podobnej cenie... Ale dziecięce są dużo tańsze... Zresztą takiemu małemu to wszystko jedno na pewno w czym będzie śmigał, a i zniszczyć nie będzie nam żal...
0 0

Gość: katrin22

#4953157 Napisano: 13.01.2012 09:48:47
sonata dlatego najlepiej samemu przygotować zupkę, czy potrawkę. Moja znajoma pracowała w Nutricii, i powiedziała, że nigdy swojemu dziecku nie da słoiczka, tam nikt nie patrzy, że na taśmie leci zgnity ziemniak. I te niby marcheweczki słodkie, są kilka razy przetworzone, najpierw rosołek, potem dopiero do słoiczka jako deserek, tam już nie ma witamin.
0 0

agusia147

#4953181 Napisano: 13.01.2012 09:57:31
katrin22 napisał(a):

sonata dlatego najlepiej samemu przygotować zupkę, czy potrawkę. Moja znajoma pracowała w Nutricii, i powiedziała, że nigdy swojemu dziecku nie da słoiczka, tam nikt nie patrzy, że na taśmie leci zgnity ziemniak. I te niby marcheweczki słodkie, są kilka razy przetworzone, najpierw rosołek, potem dopiero do słoiczka jako deserek, tam już nie ma witamin.



Tym bardziej, że samemu w domu ugotować marchewkę, kawałek cyca z kurczaka czy ziemniaka to żadna mecyja, a można potem fajnie zmielić w blenderze i przynajmniej posiłek pełnowartościowy... Gotowce są cenzura warte... Mój małżonek kiedyś twierdzi, że miał okazję spróbować takie danie dziecięce i podobno w smaku jedno wielkie cenzura niesmaczne co się przełknąć nie da... I się potem dziwić, że dzieci nie chcą jeść, albo mają takie miny
emotka emotka
0 0

Gość: katrin22

#4953207 Napisano: 13.01.2012 10:05:19
Bo te sklepowe słoiczki to niestety też chemia!
Każdy wie jak smakuje sklepowy ziemniak, marchew, czy jabłko...z Hiszpanii, bo na polskie nie ma co liczyć. Najlepiej samemu wyhodować marchew choćby dla dziecka,ziemniaki też, jabłka wiejskie zdobyć też nie trudno. Można zdobyć króliczka, albo wiejskiego kuraka, po porcjować i do zamrażalnika.
Potem jak piszesz ugotować, zblenderować i na 2 dni jest obiadek
0 0

agusia147

#4953222 Napisano: 13.01.2012 10:12:06
katrin22 napisał(a):

Bo te sklepowe słoiczki to niestety też chemia!
Każdy wie jak smakuje sklepowy ziemniak, marchew, czy jabłko...z Hiszpanii, bo na polskie nie ma co liczyć. Najlepiej samemu wyhodować marchew choćby dla dziecka,ziemniaki też, jabłka wiejskie zdobyć też nie trudno. Można zdobyć króliczka, albo wiejskiego kuraka, po porcjować i do zamrażalnika.
Potem jak piszesz ugotować, zblenderować i na 2 dni jest obiadek



I ma jakieś wartości... Za mojego dzieciństwa nie było słoiczków... Mama sama robiła obiadki, tarła jabłko na deser itd...
0 0

Gość: katrin22

#4953229 Napisano: 13.01.2012 10:15:22
Moja mama to samo. Moja bratowa urodziła 18 miesięcy temu Oliwkę i na początku kupowała słoiczki, ale niestety to nie jest ani tanie, ani zdrowe i postanowiła, że sama będzie robić papki. Często gotowała grysik z masełkiem, do tego marcheweczka i pierś z kurczaka. Mała wcinała jak szalona.
0 0

Gość: dianek

#4953417 Napisano: 14.01.2012 09:10:25
Używane ciuchy mają tą dużą zaletę, że zostały przez kogoś już co najmniej kilkanaście razy wyprane - więc najgorsza chemia już z nich spłynęła

Przy dziecięcych ciuszkach to bardzo ważne, bo niestety przez cieniutką skórę malucha przechodzi wszystko emotka

I nie ma znaczenia praktycznie czy to ciuch firmowy czy niefirmowy - wszystko co made in china leci z tych samych fabryk, chemia w tym jest straszna.

Nam akurat dość łatwo rozpoznać, czy ciuch był moczony w syfie czy obeszło się łagodniejszymi środkami - mąż ma silną alergię skórną na środki chemiczne stosowane przy produkcji odzieży. Po założeniu czegoś nowego na siebie momentalnie ma skórę w dużych, czerwonych plamach.

Ostatnio dostaliśmy od znajomych 3pak pieluszek tetrowych - 2 białe, jedna z nadrukami, jakieś podobno wypasione, firmowe i w ogóle super zdrowe dla dzieci. Wylądowały w ścierkach - mąż miał plamy nawet na dłoniach o mu się raczej rzadko zdarza emotka

Tetre kupiliśmy sami później polskiego producenta, bieloną na spróbowanie (bo niebielona strasznie droga) - nieprana delikatnie męża uczuliła, po 1 praniu wszystko ok. Jeszcze raz je wrzucę na 90 st. do pralki i powinny być dla Bernarda ok emotka

Mamy też trochę ciuszków z niebielonej eco bawełny (organicznej?) - o dziwo mężu od tego materiału nie ma żadnych podrażnień. Teraz jemu szukam bielizny i t-shirtów niebielonych, bo w lecie czasem mu straszne uczulenie od normalnych ciuchów potrafi wyskoczyć emotka

Mam nadzieję, że Berni po tacie tej przypadłości nie odziedziczy...
0 0

jorunn2010

#4953437 Napisano: 14.01.2012 09:36:18
dodam coś od siebie odnośnie obiadków słoiczkowych: jestem logopedą, pracuję też z niemowlaczkami. Pierwsze dania słoiczkowe są idealnie gładkie, a tak nie powinno być. samodzielnie zrobiony obiadek, potraktowany blenderem, warto zostawić odrobinę grudkowaty, z takim sobie poradzi nawet bezzębny maluch, a ułatwi to późniejszą pionizację języka i ogólnie usprawni narządy mowy. Niby z pozoru prawie niewyczuwalne grudki, a jednak coś dają!
0 0

Gość: dianek

#4953473 Napisano: 14.01.2012 10:01:15
jorunn2010 napisał(a):

dodam coś od siebie odnośnie obiadków słoiczkowych: jestem logopedą, pracuję też z niemowlaczkami. Pierwsze dania słoiczkowe są idealnie gładkie, a tak nie powinno być. samodzielnie zrobiony obiadek, potraktowany blenderem, warto zostawić odrobinę grudkowaty, z takim sobie poradzi nawet bezzębny maluch, a ułatwi to późniejszą pionizację języka i ogólnie usprawni narządy mowy. Niby z pozoru prawie niewyczuwalne grudki, a jednak coś dają!



my w ogóle zamierzamy pominąć etap papek i przejść od razu do stałej konsystencji dań (teraz to się chyba BLW nazywa czy jakoś tak - nie wiem, moja mama tak była karmiona, tata z resztą też emotka a mnie karmili papkami i mam krzywe zęby emotka )

a słoiczki to już w ogóle odpadają - drogie, nie dobre i nie wiadomo z czym w środku...
0 0