Konkursowiczki w ciąży

Gość: katrin22

#4970269 Napisano: 22.01.2012 11:37:11
heheh, mój mąłżonek szanowny też zlośliwie czasem pyta, czy jeszcze mam okres, nawet w tym miesiącu miałam zaszczyt to usłyszeć, bo od lutego tamtego roku miałam z tym spokój, byłam usprawiedliwiona emotka

Kurcze teraz tak sobie myślę, ile to człowiek ma tych fal w domu...Z mikrofali sporadycznie korzystamy, z WiFi non stop, tak jak z komórek.

Chciałabym wyprowadzić się w Bieszczady, byle internet tam był emotka - jestem uzależniona, tak jak od piwa - teraz to uzależnienie niestety teraz jest zawieszone. No i od kawy jestem też uzależniona, ale od czasu do czasu słabą wypiję.

0 0

Gość: dianek

#4970385 Napisano: 23.01.2012 08:23:28
No niestety fal mamy wszędzie pełno... samo mieszkanie w mieście, w bloku z betonu to spora dawka szkodliwego promieniowania.

Promieniowania nie unikniemy ale możemy zmniejszyć jego intensywność.

My kuchenki mikrofalowej do nowego mieszkania nie kupujmy, bo jak będzie, to będzie kusić do podgrzewania tam jedzenia częściej niż sporadycznie. A zdrowe to to nie jest.

Tak samo się zastanawialiśmy czy kupować płytę indukcyjną czy ceramiczną - elektryczną.
Indukcja ostatnio modna, szybko się na niej gotuje etc. Wygrzebałam parę artykułów naukowych nt. działania tego urządzenia oraz efektów ubocznych, które produkuje. Oczywiście płyta ceramiczna to też promieniowanie - i elektromagnetyczne i cieplne. Ale wole to niż promieniowanie kuchni indukcyjnej, które wcale nie ogranicza się do pola kuchnia-garnek tylko rozłazi się wszędzie... i na jedzenie i na gotującego...

Przy okazji - co do szczepień dzieci - my byliśmy sceptycznie nastawieni, bo rtęć, bo niby że szkodliwe etc. Też wygrzebałam parę artykułów, polecam zwłaszcza notkę z Wiedzy i Życia z października 2011, w której jest opisane skąd się wzięła nagonka na szczepionki, jak powstały plotki, które teraz się plączą po internecie (tak, to są plotki, w dodatku amerykańskie emotka ) i dlaczego lekarze ze szczepieniem jednak mają rację.
Głównie chodzi o jednego naukowca, który chciał sobie zarobić i opublikował w latach '90tych sfałszowane badania nt. szczepień. Oficjalnie obalono je w zeszłym roku i udowodniono że są kompletną bzdurą.

Sami naszego synka na pewno zaszczepimy, wiadomo - trzeba uważać na rtęć (tak samo jak się uważa na chemię w jedzeniu) i nie oszczędzać na jakości szczepionek, szczepić dziecko jak jest zdrowe i dobrze się czuje, a korzyści ze szczepionek nadal zdecydowanie przewyższają to minimalne ryzyko ich podawania.
0 0

Gość: dianek

#4970406 Napisano: 23.01.2012 08:44:09
edit: artykuł o szczepionkach był w Świecie Nauki, a nie w Wiedzy i Życie,już nie wiem co gdzie czytam emotka
0 0

benasia

#4970411 Napisano: 23.01.2012 08:47:04
fale falami - każda firma dziecięca produkuje elektroniczne nianie.
Poza tym tak jak jedzenie jest szkodliwe tak wiele innych rzeczy i jakoś żyjemy.
Po prostu nie da się uniknąć niektórych rzeczy - ja wolę mieć oko na mojego szkraba gdy śpi a mnie nie ma w pobliżu, zwłaszcza że w nowym domu będą sypialnie na pietrze.
0 0

Gość: dianek

#4970433 Napisano: 23.01.2012 09:00:55
benasia żyć żyjemy a nad problemem szkodliwości jak przystało na polaków zaczynamy się zastanawiać dopiero jak pojawiają się choroby

na rynku mamy tony niań, zabawek, kosmetyków dla dzieci
różnią się od siebie bardzo, choć spełniają te same zadania

i możemy sobie wybrać np. misia z naturalnych, nie nasączanych chemią włókien, lub misia z chińskimi barwnikami
dla dziecka różnica żadna, dla rodzica miś z chin lepszy, bo tańszy, a jak dziecko zaczyna mieć objawy ADHD to się zaczyna płacz dlaczego my etc.

niania jest bardzo przydatnym urządzeniem, sami mamy kupioną, ale nie tą z kamerką, bo stwierdziliśmy że wystarczy nam alarm głosowy oraz świetlny (diody), gdy maluch się obudzi

czemu bez kamerki? bo te z kamerką są na falach 2,4GHz, a te zwykłe, analogowe są na 40MHz
chyba różnicy tłumaczyć nie trzeba
0 0

benasia

#4970451 Napisano: 23.01.2012 09:13:53
wiem ale różnica jest jakaś inna w tych droższych nianiach bo niektóre nie mają niby szkodliwego promieniowania tak czytałam gdzieś...
a tak dodam że jak byliśmy w szpitalu dziecięcym z Mikusiem to też pielęgniarki podgrzewały w mikrofali jedzenie i wodę na mleko dla dzieci, w szpitalu gdzie Mikuś sie urodził też widziałam...
0 0

Gość: katrin22

#4970475 Napisano: 23.01.2012 09:30:17
benasia napisał(a):

wiem ale różnica jest jakaś inna w tych droższych nianiach bo niektóre nie mają niby szkodliwego promieniowania tak czytałam gdzieś...
a tak dodam że jak byliśmy w szpitalu dziecięcym z Mikusiem to też pielęgniarki podgrzewały w mikrofali jedzenie i wodę na mleko dla dzieci, w szpitalu gdzie Mikuś sie urodził też widziałam...


W tym szpitalu gdzie rodziłam, też podgrzewały w mikrofali MLEKO!!!nie wodę, tylko już gotowe mleko, ja tam nigdy bym dziecku z mikrofali jedzenia nie podała, wodę Żywca gotuję 5 minut i mam w garczku na cały dzień do modyf. potem tylko je podgrzewam. Niani nie potrzebujemy bo mamy dom na razie parterowy, taka kanadyjka, więc jak mały jęknie to jestem u niego w 3 sekundy.
0 0

benasia

#4970498 Napisano: 23.01.2012 09:46:35
no własnie tam gdzie rodziłam to też mleko podgrzewały emotka
ja też gotuję wodę Primaverę ale nie 5 minut bo związki się wygotowują i potem pływają na wierzchu.
Staram się tylko zagotować ale czasami gotuję po 5 minut ale czasu nie liczę, potem podgrzewam.
0 0

Gość: dianek

#4970509 Napisano: 23.01.2012 09:49:50
benasia napisał(a):

wiem ale różnica jest jakaś inna w tych droższych nianiach bo niektóre nie mają niby szkodliwego promieniowania tak czytałam gdzieś...
a tak dodam że jak byliśmy w szpitalu dziecięcym z Mikusiem to też pielęgniarki podgrzewały w mikrofali jedzenie i wodę na mleko dla dzieci, w szpitalu gdzie Mikuś sie urodził też widziałam...



benasia tutaj nie chodzi o ceny, tylko o częstotliwość fal
wszystkie cyfrowe nianie cą na 2.4GHz
analogowe są na 40MHz

co jest bardziej szkodliwe - telefon komórkowy czy tradycyjny radioodbiornik (taki jak babcie miały) tudzież walki-talkie ?

niania z kamerką daje więcej możliwości, trzeba sobie tylko zadać pytanie, czy chcemy dziecku serwować dodatkowe promieniowanie, czy właśnie w czasie najważniejszego rozwoju jego mózgu i układu nerwowego chcemy mu to promieniowanie ograniczyć - tutaj już decyzja należy do rodzica, w końcu to jego dziecko emotka

co do mikrofali - wodę sobie podgrzewać można, w wodzie białka niewiele
ale mleko?! przecież z takiego mleka po mikrofali to niewiele zostaje
w sumie to zostaje nie wiadomo co, bo rozpad białek pod wpływem mikrofal bywa dość losowy...
smacznego emotka

a lekko zmieniając temat, choć trzymając się jedzenia - katrin, znasz blog http://mojewypieki.blox.pl/ ? genialne rzeczy babeczka tam ma! sporo przepisów jest bez mleka, jaj czy nawet produktów glutenowych
chyba dzisiaj się zabiorę za pieczenie piegusków ^^
0 0

benasia

#4970514 Napisano: 23.01.2012 09:52:11
ja się przyznam że jak muszę szybko podgrzać wodę to wkładam do mikrofali i gotowe bo wydaje mi się że z wodą nic się nie powinno dziać.
0 0

Gość: dianek

#4970518 Napisano: 23.01.2012 09:56:23
wodzie nic się nie dzieje
z mikrofalą jest problem praktycznie tylko taki że rozbija cząsteczki białek, przestają się normalnie trawić, czasem dochodzi do mutacji i takie zmutowane białka się wchłaniają i dalej nie wiadomo co się z nimi dzieje, konsekwencje pewnie wyjdą za 20-30 lat

woda to woda, białek tam za bardzo nie ma, więc nie ma się co przejmować emotka
0 0

agusia147

#4970652 Napisano: 23.01.2012 10:53:48
dianek napisał(a):

wodzie nic się nie dzieje
z mikrofalą jest problem praktycznie tylko taki że rozbija cząsteczki białek, przestają się normalnie trawić, czasem dochodzi do mutacji i takie zmutowane białka się wchłaniają i dalej nie wiadomo co się z nimi dzieje, konsekwencje pewnie wyjdą za 20-30 lat

woda to woda, białek tam za bardzo nie ma, więc nie ma się co przejmować emotka



Szwagierka synowi mleko na kakao w mikrofali podgrzewa... Z czystego lenistwa oczywiście, bo nie chce jej się brudzić garów i stać przy tradycyjnej kuchence...
0 0

sonata

#4970674 Napisano: 23.01.2012 11:02:29
agusia147 napisał(a):

dianek napisał(a):

wodzie nic się nie dzieje
z mikrofalą jest problem praktycznie tylko taki że rozbija cząsteczki białek, przestają się normalnie trawić, czasem dochodzi do mutacji i takie zmutowane białka się wchłaniają i dalej nie wiadomo co się z nimi dzieje, konsekwencje pewnie wyjdą za 20-30 lat

woda to woda, białek tam za bardzo nie ma, więc nie ma się co przejmować emotka



Szwagierka synowi mleko na kakao w mikrofali podgrzewa... Z czystego lenistwa oczywiście, bo nie chce jej się brudzić garów i stać przy tradycyjnej kuchence...


Kurcze, mleko uhate niech sobie podgrzewa, to i tak zwykła biała woda, ale podgrzewać mleko modyfikowane to poprostu straszne emotka Ciekawe czy podgrzewają też te porcje, których dzieci nie wypiły np. dwie godziny wcześniej. W ramach oszczędności oczywiście emotka
0 0

Gość: grusia

#4970678 Napisano: 23.01.2012 11:03:17
Agusia zobaczymy czy Ciebie nie dopadnie czasem takie lenistwo i czy nie podgrzejesz starszemu dziecku mleka w mikrofali emotka Ja podgrzewam czasem starszemu i sie z tym nie kryje - jesli ktos uwaza ze to lenistwo,trudno - polecam mu dwojke dzieci gdzie np jedno placze bo brzuszek boli a drugie chce mleko do platkow na sniadanie bo glodne ,a na domiar zlego caly dom na glowie.Raczej nie mam czasu stac wtedy przy garnuszku i czekac az mleko raczy sie zagrzac.Takze widac ja tez jestem leniwa emotka Trzeba pamietac ze niektore wynalazki maja nam ulatwiac zycie a nie zyc za nas takze od podgrzanego mleka w ten czy inny sposob od czasu do czasu nikt nie umrze ani od razu nie wiem raka nie dostanie.
0 0

Gość: ewachem

#4970682 Napisano: 23.01.2012 11:06:23
grusia napisał(a):

Agusia zobaczymy czy Ciebie nie dopadnie czasem takie lenistwo i czy nie podgrzejesz starszemu dziecku mleka w mikrofali emotka Ja podgrzewam czasem starszemu i sie z tym nie kryje - jesli ktos uwaza ze to lenistwo,trudno - polecam mu dwojke dzieci gdzie np jedno placze bo brzuszek boli a drugie chce mleko do platkow na sniadanie bo glodne ,a na domiar zlego caly dom na glowie.Raczej nie mam czasu stac wtedy przy garnuszku i czekac az mleko raczy sie zagrzac.Takze widac ja tez jestem leniwa emotka Trzeba pamietac ze niektore wynalazki maja nam ulatwiac zycie a nie zyc za nas takze od podgrzanego mleka w ten czy inny sposob od czasu do czasu nikt nie umrze ani od razu nie wiem raka nie dostanie.


podpisuje sie rowniez emotka
0 0

Gość: grusia

#4970687 Napisano: 23.01.2012 11:08:52
Sonata co innego mleko w proszku a co innego juz te plynne w buteleczkach - u nas w szpitalu byly te drugie i inaczej sie z takim obchodzi - jak proszek polaczysz z woda to takie mleko musi byc spozyte do 30 minut, gotowe mleko w buteleczkach ma dluga date waznosci wiec moze mozna je podgrzewac kilkakrotnie.Co nie zmienia faktu ze osobiscie modyfikowanego nie podgrzewam - zawsze robie konkretna il,nigdy na zapas,zreszta wystarczy spojrzec na mleko ktore stoi np 2-3 godziny - zaczyna kisniec, a jak zostawie butelke z mlekiem na noc w zlewie to rano widac oddzielone warstwy.
0 0

Gość: rachel

#4970697 Napisano: 23.01.2012 11:11:56
ja dzisiaj byłam na pobieraniu krwi- morfologia, żółtaczka typu B i wiecie co jestem wykończona. Normalnie jakby z tą krwią uszło ze mnie życie.

W czwartek byłam w szkole rodzenia. Powiedzcie dziewczyny co sądzicie o pobieraniu krwi pępowinowej. U nas kosztuje 3000 pobranie + pierwszy rok. Dużo kasy z jednej strony ulotki mówią że warto a ja już nie wiem czy ktoś mnie straszy czy rzeczywiście to ma sens?
0 0

picola

#4970700 Napisano: 23.01.2012 11:13:07
Mam koleżankę, która ma trójkę dzieci, i powiedziała mi, że przy pierwszym dziecku gdy jej upadł smoczek to go wyparzała we wrzątku, przy drugim, myła pod bieżącą wodą, a przy trzecim wycierała smoczek o dżinsy. Dodam, że najmłodsze dziecko jest najzdrowsze z całej trójki. emotka
0 0

Gość: quaqua

#4970702 Napisano: 23.01.2012 11:13:48
sonata napisał(a):

agusia147 napisał(a):

dianek napisał(a):

wodzie nic się nie dzieje
z mikrofalą jest problem praktycznie tylko taki że rozbija cząsteczki białek, przestają się normalnie trawić, czasem dochodzi do mutacji i takie zmutowane białka się wchłaniają i dalej nie wiadomo co się z nimi dzieje, konsekwencje pewnie wyjdą za 20-30 lat

woda to woda, białek tam za bardzo nie ma, więc nie ma się co przejmować emotka



Szwagierka synowi mleko na kakao w mikrofali podgrzewa... Z czystego lenistwa oczywiście, bo nie chce jej się brudzić garów i stać przy tradycyjnej kuchence...


Kurcze, mleko uhate niech sobie podgrzewa, to i tak zwykła biała woda, ale podgrzewać mleko modyfikowane to poprostu straszne emotka Ciekawe czy podgrzewają też te porcje, których dzieci nie wypiły np. dwie godziny wcześniej. W ramach oszczędności oczywiście emotka



Wystarczy powąchać takie odstane mleko i odechciewa się go podgrzewać emotka My mleko dla córy przygotowujemy na primaverze, stoi w lodówce, potem myk na 30 sekund do mikrofali 6 miarek mleka i gotowe emotka Nie gotujemy wcześniej tej wody.
0 0

Gość: mooniq82

#4970709 Napisano: 23.01.2012 11:16:06
Cześć kobietki emotka Na pewno to już kiedyś było ale mam nadzieję,że nie obrazicie się iż o to pytam emotka Jakich proszków do prania używałyście/używacie? I jakie płyny?
0 0