Konkursowiczki w ciąży

Gość: rachel

#5019053 Napisano: 15.02.2012 11:47:51
emilka1705 napisał(a):

rachel napisał(a):

dziewczyny a tak z innej beczki to jaki wózek polecacie??? w sensie ogolenie czy kupowac taki wieloelementowy czy moze jakas konkretna firme i model mozecie polecic. ja mieszkam w miescie gdzie niestety wybor wozkow w sklepach nie jest za duzy. na co zwracacie uwage?


ja mam bexe 4 3w1:) kupiłam uzywke i nie zamieniłabym go na zaden inny. Browadzi sie mega lekko praktycznie płynie po drodze.




wygląda calkiem fajnie, a nie jest za cięzki?? bo ja niestety mam dwa piętra do pokonania
0 0

monika1985monik

#5019064 Napisano: 15.02.2012 11:52:34
dianek napisał(a):

hehe, ta kobitka chyba nie wie jak wygląda plan porodu emotka przecież to spis życzeń i nieżyczeń rodzącej, z tradycyjnym planowaniem to niewiele ma wspólnego

tak czy inaczej - zależy mi na kilku drobiazgach typu nie zgadzam się na przebicie pęcherza płodowego i nie zgadzam się na podanie oksytocyny... no i się zastanawiam jak wygląda respektowanie tego w rzeczywistości

chyba się dzisiaj lekarza wprost zapytam - w końcu planuję rodzić w szpitalu, w którym on pracuje emotka




Spytaj w prost co i jak
emotka emotka a czemu się nie zgadzasz jeśli można wiedzieć ??
0 0

monika1985monik

#5019080 Napisano: 15.02.2012 11:55:27
rachel napisał(a):

dziewczyny a tak z innej beczki to jaki wózek polecacie??? w sensie ogolenie czy kupowac taki wieloelementowy czy moze jakas konkretna firme i model mozecie polecic. ja mieszkam w miescie gdzie niestety wybor wozkow w sklepach nie jest za duzy. na co zwracacie uwage?




Na co zwrócić uwagę z tego co zrozumiałam mieszkasz w bloku więc 1 sprawa waga wózka żeby się nie okazało że kupiłaś wózek którego nawet nie dźwigniesz emotka ja zwracałam uwagę głównie by miał 4 kółka ten z 3 dla mnie jest nie wygodny po 2 żeby rączka była przetawiana tył/przód bo mały jak był malutki to chciał widzieć mamę a gdy już siedział wolał patrzeć na świat a nie na mamę emotka Głównie zwróć uwagę by był praktyczny
0 0

Gość: emilka1705

#5019083 Napisano: 15.02.2012 11:56:14
ja wczoraj wniosłam go razem z Liwka spiaca wewnątrz na 1 pietro, ale sposobem:)troszke musiałam popróbowac zanim opanowałam technike. Mnie zalezało na tym zeby wózek miał duze pompowane koła bo Liwcia urodziła sie w pazdzierniku, a jesien zima to pora taka ze trzeba przejechac przez błoto, snieg- z małymi kółkami piankowymi zupełnie nie realne. Przy starszej miałam chicco tez 3w1 tyle ze na małych kolach. Emi urodziła sie w maju i na letnia pore wózek był swietny, lekki. Jednak juz po przesawieniu sie na spacerówke gdy spadł pierwszy snieg spacer był męką:( wracałam do domu spocona jak z siłowni:)
0 0

Gość: dianek

#5019091 Napisano: 15.02.2012 11:57:48
bo zależy mi na porodzie naturalnym, bez ingerencji farmakologicznej i mechanicznej zewnętrznej

przebicie pęcherza płodowego jest niebezpieczne i dla matki i dla dziecka, nie powinno być wykonywane rutynowo, a tylko w przypadku ratowania życia lub zdrowia malucha lub mamy
po przebiciu pęcherza pojawiają się skurcze niefizjologiczne, to one właśnie deformują główkę malucha, a dla kobiety są bardzo bolesne i zazwyczaj zaburzają przebieg porodu
w dodatku i u matki i u dziecka przebicie pęcherza powoduje zaburzenie pracy serca - ja mam tachykardię, a maluch miał podejrzenie wady serca, w obu przypadkach jakiekolwiek ingerencje podnoszące ryzyko zaburzenia pracy serca są niewskazane

jeśli chodzi o podanie oksytocyny - wywołuje ona silne skurcze niefizjologiczne, zaburza naturalny przebieg porodu, znacznie zwiększa ryzyko niedotlenienia dziecka oraz krwotoku u matki (prawie wszystkie kobiety po podaniu oksy mocno krwawią), zaburza pracę serca matki i dziecka

w obu przypadkach następuje przyspieszenie porodu, które prawie zawsze wymaga nacięcia krocza (bo nie ma czasu na naturalne rozciąganie)

o tym czy poród będzie przebiegał bez przeszkód, czy mogą wystąpić komplikacje w postaci np. zaniku skurczy dobry lekarz wie dużo wcześniej
jeśli mają ingerować - to po proszę CC, a jeśli wszystko idzie dobrze, to niech dadzą mi urodzić normalnie, w swoim tempie, nie obciążając ani mojego, ani Bernardowego serca, bo kaskada interwencji dla naszej dwójki będzie zdecydowanie bardziej ryzykowna i męcząca niż CC

0 0

Gość: emilka1705

#5019093 Napisano: 15.02.2012 11:58:56
a i znajoma tez miała bexe w bloku i gdy tylko jej córka wyrosła z gondoli sprzedała go bo jest to duzy wózek i poruszanie sie nim w 2-pokojowym mieszkaniu to duze wyzwanie:) Ja mam duzy dom wiec mi pasuje.
0 0

monika1985monik

#5019100 Napisano: 15.02.2012 12:01:23
dianek napisał(a):

bo zależy mi na porodzie naturalnym, bez ingerencji farmakologicznej i mechanicznej zewnętrznej

przebicie pęcherza płodowego jest niebezpieczne i dla matki i dla dziecka, nie powinno być wykonywane rutynowo, a tylko w przypadku ratowania życia lub zdrowia malucha lub mamy
po przebiciu pęcherza pojawiają się skurcze niefizjologiczne, to one właśnie deformują główkę malucha, a dla kobiety są bardzo bolesne i zazwyczaj zaburzają przebieg porodu
w dodatku i u matki i u dziecka przebicie pęcherza powoduje zaburzenie pracy serca - ja mam tachykardię, a maluch miał podejrzenie wady serca, w obu przypadkach jakiekolwiek ingerencje podnoszące ryzyko zaburzenia pracy serca są niewskazane

jeśli chodzi o podanie oksytocyny - wywołuje ona silne skurcze niefizjologiczne, zaburza naturalny przebieg porodu, znacznie zwiększa ryzyko niedotlenienia dziecka oraz krwotoku u matki (prawie wszystkie kobiety po podaniu oksy mocno krwawią), zaburza pracę serca matki i dziecka

w obu przypadkach następuje przyspieszenie porodu, które prawie zawsze wymaga nacięcia krocza (bo nie ma czasu na naturalne rozciąganie)

o tym czy poród będzie przebiegał bez przeszkód, czy mogą wystąpić komplikacje w postaci np. zaniku skurczy dobry lekarz wie dużo wcześniej
jeśli mają ingerować - to po proszę CC, a jeśli wszystko idzie dobrze, to niech dadzą mi urodzić normalnie, w swoim tempie, nie obciążając ani mojego, ani Bernardowego serca, bo kaskada interwencji dla naszej dwójki będzie zdecydowanie bardziej ryzykowna i męcząca niż CC





Ty to mnie zaskakujesz życzę by wszystko poszło tak jak sobie wymarzyłaś emotka emotka emotka
0 0

Gość: rachel

#5019106 Napisano: 15.02.2012 12:02:54
emilka1705 napisał(a):

a i znajoma tez miała bexe w bloku i gdy tylko jej córka wyrosła z gondoli sprzedała go bo jest to duzy wózek i poruszanie sie nim w 2-pokojowym mieszkaniu to duze wyzwanie:) Ja mam duzy dom wiec mi pasuje.



no qrcze wyglada całkiem fajnie...ja ogladalam jeden w sklepie (tak jak pisalam u nas wybór mocno ograniczony) tez był niezły ale w zyciu bym go nie dzwignela sama. najgorsze to to ze nie mozna dotkanac i zobaczyc. powinnam sie przejechac do innego miasta na zlookanie ale sie boje ze wzgledu na ta szyjke , zoaczymy co jutro powie lekarz.
aa i co wazne cenowo tez bym nie chciala sie zrujnowac.
0 0

merynosek

#5019113 Napisano: 15.02.2012 12:04:23
Hej dziewczyny emotka
Mam pytanko - może któraś z Was potrzebuje mleka Bebiko?
Mam 2 opakowania 3 i 1opakowanie 4R z kleikiem ryżowym emotka
Data ważności wrzesień 2012 emotka
0 0

Gość: dianek

#5019146 Napisano: 15.02.2012 12:12:52
monika1985monik napisał(a):




Ty to mnie zaskakujesz życzę by wszystko poszło tak jak sobie wymarzyłaś emotka emotka emotka



a dziękuję emotka
już się nie mogę doczekać tego porodu... i wcale nie musi być szybko i bezboleśnie - może być boleśnie i 24h - jakoś mnie to nie przeraża

byle by było w świętym spokoju i ze szczęśliwym zakończeniem emotka


a jak będzie to się zobaczy emotka w końcu nigdy nie rodziłam, ale strasznie mnie ciekawi to doświadczenie emotka
0 0

monika1985monik

#5019162 Napisano: 15.02.2012 12:18:50
dianek napisał(a):

monika1985monik napisał(a):




Ty to mnie zaskakujesz życzę by wszystko poszło tak jak sobie wymarzyłaś emotka emotka emotka



a dziękuję emotka
już się nie mogę doczekać tego porodu... i wcale nie musi być szybko i bezboleśnie - może być boleśnie i 24h - jakoś mnie to nie przeraża

byle by było w świętym spokoju i ze szczęśliwym zakończeniem emotka


a jak będzie to się zobaczy emotka w końcu nigdy nie rodziłam, ale strasznie mnie ciekawi to doświadczenie emotka




Po raz kolejny muszę to napisać WARIATKA
emotka
0 0

Gość: emilka1705

#5019164 Napisano: 15.02.2012 12:19:26
rachel napisał(a):

emilka1705 napisał(a):

a i znajoma tez miała bexe w bloku i gdy tylko jej córka wyrosła z gondoli sprzedała go bo jest to duzy wózek i poruszanie sie nim w 2-pokojowym mieszkaniu to duze wyzwanie:) Ja mam duzy dom wiec mi pasuje.



no qrcze wyglada całkiem fajnie...ja ogladalam jeden w sklepie (tak jak pisalam u nas wybór mocno ograniczony) tez był niezły ale w zyciu bym go nie dzwignela sama. najgorsze to to ze nie mozna dotkanac i zobaczyc. powinnam sie przejechac do innego miasta na zlookanie ale sie boje ze wzgledu na ta szyjke , zoaczymy co jutro powie lekarz.
aa i co wazne cenowo tez bym nie chciala sie zrujnowac.


ja dzwignąć peno bym go nie dzwignęła, ale wchodzępod rączkę wózka i podnosze tylko przód wózka i tak wskakuje po jednym schodku na góre. Wczesniej odpinałam gondolkę i wnosiłam ja z dzieckiem na góre, a później same koła(odpina i zapina się lekko i banalnie) Ja ten wózek jak już pisałam widziałam wczesniej u koleżanki, nawet zaliczyłam nim 2 spacery. Jak zobaczyłam na tablica PL, że gość sprzedaje za 600zł czteromiesięczny z dowodem zakupu i gwarancją (spacerówka nówka w worku zapakowana) bo wyjeżdża z żoną i dzieckiem to się długo nie zastanawiałam.
0 0

Gość: dianek

#5019176 Napisano: 15.02.2012 12:24:17
monika1985monik napisał(a):

dianek napisał(a):

monika1985monik napisał(a):




Ty to mnie zaskakujesz życzę by wszystko poszło tak jak sobie wymarzyłaś emotka emotka emotka



a dziękuję emotka
już się nie mogę doczekać tego porodu... i wcale nie musi być szybko i bezboleśnie - może być boleśnie i 24h - jakoś mnie to nie przeraża

byle by było w świętym spokoju i ze szczęśliwym zakończeniem emotka


a jak będzie to się zobaczy emotka w końcu nigdy nie rodziłam, ale strasznie mnie ciekawi to doświadczenie emotka




Po raz kolejny muszę to napisać WARIATKA
emotka



zdecydowanie emotka

ogólnie oboje z mężem od lat jesteśmy uznawani przez znajomych przez najbardziej zwariowaną parę, jaką kiedykolwiek mieli okazję spotkać

a nam z tym dobrze... emotka

dobra, spadam robić obiad i zbierać się do lekarza, zobaczyć co tam Bernardo przez ostatnie 2 tygodnie narozrabiał emotka
0 0

beniaminowa

#5019498 Napisano: 15.02.2012 01:47:43
dianek napisał(a):

a dziękuję emotka
już się nie mogę doczekać tego porodu... i wcale nie musi być szybko i bezboleśnie - może być boleśnie i 24h - jakoś mnie to nie przeraża

byle by było w świętym spokoju i ze szczęśliwym zakończeniem emotka


a jak będzie to się zobaczy emotka w końcu nigdy nie rodziłam, ale strasznie mnie ciekawi to doświadczenie emotka


Faktycznie WARIATKA emotka ale podziwiam za odwagę emotka
Ja miałam raz podaną OXY i 2 razy przebijany pęcherz. Patrząc na to z perspektywy czasu... Na podanie OXY w życiu bym się nie zgodziła, także popieram Cię w 100%. A co do przebicia pęcherza to nie wiedziałam że niesie aż takie ryzyko... Przy pierwszym porodzie było mi wszystko jedno co mi robią byle tylko JUŻ urodzić. Przebicie miało przyśpieszyć poród, ale wcale tak nie było... Przy drugim porodzie lekarz powiedział że mi przebije pęcherz, ale gdy powiedziałam nie to schował igłę ( emotka ) i spokojnie ze mną porozmawiał. A przebił dopiero jak wyraziłam na to zgodę. Także trzymam za Was kciuki i jak czegoś nie będziesz chciała to mów. Raczej by było nie zgodne z prawem zrobić coś wbrew Tobie...
0 0

Gość: emilka1705

#5019518 Napisano: 15.02.2012 01:52:27
ja na oxy nigdy wiecej bym sie nie zgodziła!!! ból ehhh...wolałabym chyba cc. Co do przebicia to nie wiem bo sam w domu pekł 2 razy:)
0 0

Gość: grusia

#5019533 Napisano: 15.02.2012 01:56:52
Dianek a skąd bedziesz wiedziec ze lekarz robi to czy tamto rutynowo a nie z potrzeby?Moze powiedziec Ci jedno a prawde znac inna ze tak powiem. Uwazasz ze przebicie pecherza jest bardziej niebezieczne niz np CC ? Ja rowniez mam tachykardię , przy pierwszym porodzie mialam zarowno przebijany pecherza jak i podane oxy. Oczywiscie zycze Ci by bylo wszystko tak jak wymarzylas i oby nie bylo potrzeby powaznej interwencji bo porod np trwa zbyt dlugo a Ty opadasz z sil i nie dajesz juz rady .Nie wiem co lepsze czy przyspieszenie porodu niefizjologiczne czy meczenie siebie i dziecka przedluzajacym sie porodem a w rezultacie CC ( co chyba wykluczaloby Cie jako chetna do porodu w domu ). Zycze porodu takiego jak ja mialam emotka i bron Boze nie neguje postawy emotka
0 0

fryteczka

#5019678 Napisano: 15.02.2012 02:51:57
ja miałam przebijany pęcherz ... rozwarcie bylo 9 , ja czułam skurcze ,których KTG nie odczytywało ...
oxy miałam podane ..
wszystko czego się obawiasz emotka

0 0

Gość: allice

#5019700 Napisano: 15.02.2012 03:07:28
Ja też miałam przebijany pęcherz i dwa razy podaną oksytocynę, a w efekcie cc. Synek zdrowy i silny, a ja szybko doszłam do siebie.
Podczas porodu zdałam się na lekarzy i położne, uznałam, że w końcu odebrali już setki porodów, maja doświadczenie i wiedzą co robią. Nie miałam żadnego planu ani konkretnych życzeń, chciałam po porostu urodzić.
Dzięki temu jakoś spokojnie przez to wszystko przeszłam. Nigdy nie miałam zapędów, żeby być mądrzejszą od lekarzy. Staram się chodzić do lekarzy do których mam zaufanie.

0 0

Gość: gocha28

#5019728 Napisano: 15.02.2012 03:19:13
grusia napisał(a):

Dianek a skąd bedziesz wiedziec ze lekarz robi to czy tamto rutynowo a nie z potrzeby?Moze powiedziec Ci jedno a prawde znac inna ze tak powiem. Uwazasz ze przebicie pecherza jest bardziej niebezieczne niz np CC ? Ja rowniez mam tachykardię , przy pierwszym porodzie mialam zarowno przebijany pecherza jak i podane oxy. Oczywiscie zycze Ci by bylo wszystko tak jak wymarzylas i oby nie bylo potrzeby powaznej interwencji bo porod np trwa zbyt dlugo a Ty opadasz z sil i nie dajesz juz rady .Nie wiem co lepsze czy przyspieszenie porodu niefizjologiczne czy meczenie siebie i dziecka przedluzajacym sie porodem a w rezultacie CC ( co chyba wykluczaloby Cie jako chetna do porodu w domu ). Zycze porodu takiego jak ja mialam emotka i bron Boze nie neguje postawy emotka


zgadzam sie z grusia - takie wzbranianie sie wcale czasem nie jest dobre ani dla Ciebie ani dla dzidziusia. Ja mialam i podana oksytocyne i pozniej przebity pecherz i wcale nie narzekam bo inaczej rodzilabym chyba jeszcze pol dnia i dlatego moja pani doktor chciala przyspieszyc wszystko bo wiedziala ze juz ledwo zipie. W sumie juz prawie ze jechalam na cesarke ale w ostatnim podejsciu udalo sie malego wycisnac i gdybym meczyla sie bez tych dopalaczy to cesarka bylaby na bank bo poprostu nie mialabym juz sily. Ja tam nie narzekam a lekarz sam dobrze wie co robic zeby bylo dobrze
0 0

Gość: dianek

#5019734 Napisano: 15.02.2012 03:21:45
no i po wizycie ^^ wsio obgadane emotka

planu porodu nie ma sensu pisać - każda decyzja w szpitalu w którym planuję rodzić jest podejmowana wraz z pacjentką (każda - nawet takie pierdoły jak zakładanie wenflonu czy temperatura lub oświetlenie w sali porodowej)

po pojawieniu się na oddziale mam tylko przypomnieć by wszystko konsultowano ze mną i z mężem i nie będzie problemu - położne pewnie od razu zapytają o rzeczy, na których nam zależy emotka

co do oxy i przebijania pęcherza - lekarz zdecydowanie się ze mną zgodził i zapewnił, że ani on ani żaden z jego kolegów nie robi tego rutynowo (przy okazji powiedział mi gdzie w krakowie jest nieco inne podejście do sprawy - żebym wiedziała, jak jakimś przypadkiem trafię do innego szpitala, żeby na szybkiego machnąć na piśmie odpowiednie oświadczenie) i tego się unika bo jest nieprzyjemne, a bezpieczeństwo jest dyskusyjne

oksytocynę podają praktycznie tylko na ostatnie minuty żeby kobitka która już kompletnie nie ma sił mogła szybko urodzić i zacząć odpoczywać
wywoływanie porodu oxy raczej się nie zdarza (mają inne metody)

w moim przypadku podanie oxy jeśli będzie miało miejsce to będzie to sytuacja konieczna i bez innej alternatywy - bo żaden lekarz przy mojej tachykardii (genetyczna) i przy serduszku Bernarda nie podejmie się tego bez bardzo poważnego powodu (bo ryzyko jest zbyt duże)

no i mam się nie bać i zaufać ekipie szpitalnej, bo podobno bardzo fajni ludzie tam pracują i preferują normalne, ludzkie rodzenie (tak mi się z resztą też wydawało;)) w dodatku młoda ekipa i mam się nie denerwować na męża jak się będzie oglądał za położnymi czy pielęgniarkami emotka

czyli jest ok, zdecydowanie mnie ta rozmowa uspokoiła emotka

a Bernardzik sobie spokojnie siedzi i rośnie, nie jest ani za duży, ani za mały, szyjka długa, zamknięta, powinniśmy urodzić w terminie

a póki co - mamy się cieszyć sobą z mężem póki maluch jeszcze nie przeszkadza emotka

eh, lubię tego mojego lekarza emotka
0 0