Konkursowiczki w ciąży

dolly

#5017306 Napisano: 14.02.2012 03:01:52
bioparox mozna bezpiecznie w czasie ciązy i tantum verde, ale to raczej na kaszel sie nie nadaje emotka
co do syropów to niestety nie pomogę emotka
0 0

Gość: sandra1

#5017319 Napisano: 14.02.2012 03:05:47
MNIE TEZ DOPADŁO GRYPSKO );
0 0

benasia

#5017333 Napisano: 14.02.2012 03:11:03
dolly napisał(a):

bioparox mozna bezpiecznie w czasie ciązy i tantum verde, ale to raczej na kaszel sie nie nadaje emotka
co do syropów to niestety nie pomogę emotka


ja właśnie to i to brałam, i jeszcze jakieś tabletki ziołowe
0 0

Gość: grusia25

#5017358 Napisano: 14.02.2012 03:17:24
bubulina napisał(a):

Dziewczyny czy jest jakiś syrop na kaszel dla ciężarnych? Czy któraś z was go brała?




Jest i jest bardzo bezpieczny specjalnie dla kobiet w ciąży - nazywa się Prenalen - bez recepty w aptece. Naprawdę skuteczny polecam wypróbowany na mnie a wygląda tak :

http://www.i-apte...ALEN-syrop-150g.html

w samku tez ok taki naturalny czarna porzeczka z czosnkiem emotka
0 0

Gość: grusia25

#5017364 Napisano: 14.02.2012 03:19:00
grusia25 napisał(a):

bubulina napisał(a):

Dziewczyny czy jest jakiś syrop na kaszel dla ciężarnych? Czy któraś z was go brała?




Jest i jest bardzo bezpieczny specjalnie dla kobiet w ciąży - nazywa się Prenalen - bez recepty w aptece. Naprawdę skuteczny polecam wypróbowany na mnie a wygląda tak :

http://www.i-apte...ALEN-syrop-150g.html

w samku tez ok taki naturalny czarna porzeczka z czosnkiem emotka


a i pachnie malinkami emotka
0 0

Gość: dianek

#5017372 Napisano: 14.02.2012 03:22:34
Bioparox to antybiotyk

z syropów tak jak grusia poleciła - na mnie świetnie działał Prenalen

a na kaszel dostałam Drosetux http://www.i-apte...TUX-syrop-150ml.html - ale brałam tylko 1 dzień bo szybciutko po nim przeszło emotka
0 0

agusia147

#5017532 Napisano: 14.02.2012 04:19:02
grusia25 napisał(a):

grusia25 napisał(a):

bubulina napisał(a):

Dziewczyny czy jest jakiś syrop na kaszel dla ciężarnych? Czy któraś z was go brała?




Jest i jest bardzo bezpieczny specjalnie dla kobiet w ciąży - nazywa się Prenalen - bez recepty w aptece. Naprawdę skuteczny polecam wypróbowany na mnie a wygląda tak :

http://www.i-apte...ALEN-syrop-150g.html

w samku tez ok taki naturalny czarna porzeczka z czosnkiem emotka


a i pachnie malinkami emotka



A smakuje czosnem emotka Wypiłam cały w ciągu 4 dni i jak miałam kaszel nie pomógł. Polecam za to ziołowy do ssania Herbitussin Na Kaszel i Gardło. Jest mega! Mnie pomógł.
0 0

Gość: dianek

#5017552 Napisano: 14.02.2012 04:24:31
agusia147 napisał(a):

grusia25 napisał(a):

grusia25 napisał(a):

bubulina napisał(a):

Dziewczyny czy jest jakiś syrop na kaszel dla ciężarnych? Czy któraś z was go brała?




Jest i jest bardzo bezpieczny specjalnie dla kobiet w ciąży - nazywa się Prenalen - bez recepty w aptece. Naprawdę skuteczny polecam wypróbowany na mnie a wygląda tak :

http://www.i-apte...ALEN-syrop-150g.html

w samku tez ok taki naturalny czarna porzeczka z czosnkiem emotka


a i pachnie malinkami emotka



A smakuje czosnem emotka Wypiłam cały w ciągu 4 dni i jak miałam kaszel nie pomógł. Polecam za to ziołowy do ssania Herbitussin Na Kaszel i Gardło. Jest mega! Mnie pomógł.



Bo Prenalen nie jest na kaszel tylko na ogólne wzmocnienie organizmu emotka

Herbitussin Kaszel i Gardło ma w składzie tymianek!
Nie można go brać w ciąży (zwłaszcza 1 i 2 trymestr) bo może wywołać poronienie lub zaburzyć kształtowanie układu nerwowego płodu
0 0

Gość: katrin22

#5017617 Napisano: 14.02.2012 05:01:05
cytrynkowa napisał(a):

Witam:)
Jak tam dziewczyny, jeszcze nie rozpakowane? A wy mamusie skąd czas bierzecie bo ja padam na mordkę, nie mam sil na pisanie, wole poleżeć jak mala spi, tym bardziej że wymagająca jest jak nie spi. emotka



Mój mały spokojny, jak śpi wchodzę na neta emotka
Nie narzekam, bo siedzi ze mną na kolanach spokojnie, albo buja się w bujaczku i zerka na TV, albo słuchamy radia, spacerujemy po salonie, tańczymy, albo gadamy.
Sprzątam jak on śpi, albo jak mąż wraca popołudniu, nie raz jak mały był marudny to w nocy sprzątałam, czy piekłam coś.

Na kaszel lekarz mi przypisał wtedy syrop prawoślazowy i jakiś też tego typu. Oba kosztowały jakoś około 5zł.
0 0

benasia

#5017645 Napisano: 14.02.2012 05:10:24
ja też prenalen brałam ale na zwykłe przeziębienie, na mocną grypę nie pomaga
0 0

Gość: dianek

#5017741 Napisano: 14.02.2012 05:43:43
nie no grypa to choroba, z tym to do lekarza raczej bo powikłania są nieciekawe, poza tym wirus grypy odporny na wiele rzeczy

ale przeziębienie to przeziębienie - można sobie domowymi sposobami radzić emotka

ja właśnie smarkam od połowy dnia.. mąż coś 4 dni temu przywlókł, myślałam, że mi się upiekło a tu jednak nie emotka eh... jutro lekarz to mu pomarudzę emotka

ciekawe jak tam sonata, czy już rozpakowana

luimig też coś nie widać
0 0

Gość: bubulina

#5017838 Napisano: 14.02.2012 06:18:07
Dziękuje wszystkim za poradę w sprawie syropu na kaszel emotka
0 0

agusia147

#5017858 Napisano: 14.02.2012 06:28:06
dianek napisał(a):

agusia147 napisał(a):

grusia25 napisał(a):

grusia25 napisał(a):

bubulina napisał(a):

Dziewczyny czy jest jakiś syrop na kaszel dla ciężarnych? Czy któraś z was go brała?




Jest i jest bardzo bezpieczny specjalnie dla kobiet w ciąży - nazywa się Prenalen - bez recepty w aptece. Naprawdę skuteczny polecam wypróbowany na mnie a wygląda tak :

http://www.i-apte...ALEN-syrop-150g.html

w samku tez ok taki naturalny czarna porzeczka z czosnkiem emotka


a i pachnie malinkami emotka



A smakuje czosnem emotka Wypiłam cały w ciągu 4 dni i jak miałam kaszel nie pomógł. Polecam za to ziołowy do ssania Herbitussin Na Kaszel i Gardło. Jest mega! Mnie pomógł.



Bo Prenalen nie jest na kaszel tylko na ogólne wzmocnienie organizmu emotka

Herbitussin Kaszel i Gardło ma w składzie tymianek!
Nie można go brać w ciąży (zwłaszcza 1 i 2 trymestr) bo może wywołać poronienie lub zaburzyć kształtowanie układu nerwowego płodu



Herbitussi brałam ze dwa tygodnie temu, także mój mały był już w pełni wykształcony...

Ja to jutro znów ktg mam ;( Już połowa warszawskich lekarzy mi chyba w podwozie zaglądała...
0 0

Gość: mooniq82

#5017893 Napisano: 14.02.2012 06:42:07
bubulina napisał(a):

Dziękuje wszystkim za poradę w sprawie syropu na kaszel emotka


na kaszel to syropek z cebuli emotka
0 0

Gość: ewachem

#5017952 Napisano: 14.02.2012 07:12:15
skopiowalam z blogu
0 0

Gość: ewachem

#5017956 Napisano: 14.02.2012 07:12:49
Matek złych jest wbrew pozorom zaskakująco dużo. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że nie istnieją matki dobre. W sensie dobre dla wszystkich. W sensie jeszcze ściślejszym dobre w opinii wszystkich. Inaczej mówiąc, możecie stawać na uszach, szlifować dar telepatii tak, że droga do finału Mam talent to tylko kwestia czasu, myśleć tylko o tym, żeby w rankingu superrodziców być w najgorszym wypadku na najniższym stopniu podium, a i tak zawsze znajdzie się ktoś, kto stwierdzi, że nie rokujecie i jesteście be. Przy czym kompletnie nie ma znaczenia, co robicie. Ważne, że nie robicie tego INACZEJ. Na czym to polega? Voila!

1. Po macierzyńskim wracasz do pracy – zamiast siedzieć na tyłku i wychowywać dzieciaka, ty się uganiasz za kasą. Jesteś zimna jak podbiegunowy lód i zobaczysz, wychowasz emocjonalnego kalekę.
2. Po macierzyńskim decydujesz się na wychowawczy – znalazłabyś sobie jakąś robotę, a nie tylko opierdzielasz się całymi dniami. Społeczeństwo płaci na ciebie podatki a mąż zarabia na twoje zachcianki.
3. Przez dwa lata karmisz dziecko piersią – wariatka! To wbrew naturze! To mniej więcej tak, jakbyś przystawiała do piersi maturzystę.
4. Nie karmisz piersią lub karmisz krótko – nie zdziw się, jeśli twoje dziecko będzie miało niższy niż koledzy iloraz inteligencji, będzie chorowite, a w ogóle to ma w życiu przerąbane i to przez kogo? Przez ciebie właśnie, a co.
5. Walczyłaś o karmienie piersią, ale się nie udało – ludzie to sobie komplikują życie. Trzeba było od razu zapodać butlę i spać spokojnie.
6. Walczyłaś o karmienie piersią, ale się nie udało – starałaś się za mało. Gdyby NAPRAWDÊ ci zależało, to dopiełabyś swego, bo chcieć, to móc.
7. Miałaś cesarkę – co ty, k…, wiesz o rodzeniu?
8. Nie miałaś cesarki – naraziłaś dzieciaka na niedotlenienie i urazy, a sama przeszłaś wielogodzinną męczarnię. I po co ci to było?
9. Ubierasz dziecko na cebulkę – najwidoczniej nie masz pojęcia (a powinnaś jako matka!), że najczęstszą przyczyną chorób jest przegrzanie.
10. Ubierasz dziecko lekko – najwyraźniej zaszkodziła ci Irlandia.
11. Rozszerzasz dietę w 5. miesiącu życia – robisz wszystko, żeby twoje dziecko nabawiło się AZS, astmy, galopującej alergii na wszystko, co się je, a jeśli na dodatek nie karmisz piersią, to patrz punkt 6.
12. Rozszerzasz dietę znacznie później – na miłość boską, to człowiek, odżywiaj go po ludzku!
13. Posłałaś dziecko do żłobka – patrz punkt 1.
14. Nie posłałaś dziecka do żłobka – tak, żeruj na babciach, żeruj, pasożycie społeczny. Wersja druga: zamiast narzekać na to, że cienko z kasą, rusz tyłek i idź do roboty.
15. Realizujesz swoje pasje, zawsze znajdziesz trochę czasu na hobby – olewasz swoje dziecko i nie poświęcasz mu odpowiedniej ilości czasu. Zobaczysz, to się na tobie zemści.
16. Zrezygnowałaś z realizacji pasji, bo chcesz poświęcić więcej czasu dziecku – macierzyństwo wyprało ci mózg, jesteś tylko prozaiczną kurą domową, tylko patrzeć, jak zaczniesz do ludzi wychodzić w rozciągniętym dresie.
17. Dajesz dziecku słodycze – chyba ocipiałaś. W wieku sześciu miesięcy będzie musiało nosić sztuczną szczękę.
18. Nie dajesz słodyczy – odmawiasz dziecku nawet tej odrobiny przyjemności, jesteś wredna i w ten sposób z pewnością maskujesz jakieś swoje kompleksy.
19. Stosujesz przy karmieniu metodę BLW – ulegasz jakieś durnej, nowoczesnej fanaberii i najpewniej nudzi ci się w życiu, skoro lubisz tyle sprzątać.
20. Nie stosujesz metody BLW – twoje dziecko do podstawówki nie nauczy się trzymać łyżki czy widelca, a być może gimnazjalistę będziesz musiał karmić metodą „za mamusię, za tatusia”.

Można tak w nieskończoność. Ogólnie rzecz biorąc nie tak ubierasz, nie tak żywisz, nie tak wychowujesz, nie tak kształcisz. Gdybyś była dobrą matką, robiłabyś to tak i tak (w domyśle: tak jak MY to robimy, lub nasi znajomi), ale najwyraźniej nie jesteś, bo nie robisz.

Co robić? Jeśli chcesz przeżyć, olewaj. Jeszcze się taki nie narodził, który by wszystkim dogodził. I pamiętaj, niezależnie od tego, co zrobisz, zawsze w czyichś oczach zrobisz to źle. Dlatego, cytując Młynarskiego, róbmy swoje.
0 0

Gość: katrin22

#5017963 Napisano: 14.02.2012 07:18:20
AAAAAAAA!!!! Mam na sobie rozciągnięty dres emotka
a dziś Walentynki na dodatek emotka
0 0

agusia147

#5017985 Napisano: 14.02.2012 07:27:35
ewachem napisał(a):

Matek złych jest wbrew pozorom zaskakująco dużo. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że nie istnieją matki dobre. W sensie dobre dla wszystkich. W sensie jeszcze ściślejszym dobre w opinii wszystkich. Inaczej mówiąc, możecie stawać na uszach, szlifować dar telepatii tak, że droga do finału Mam talent to tylko kwestia czasu, myśleć tylko o tym, żeby w rankingu superrodziców być w najgorszym wypadku na najniższym stopniu podium, a i tak zawsze znajdzie się ktoś, kto stwierdzi, że nie rokujecie i jesteście be. Przy czym kompletnie nie ma znaczenia, co robicie. Ważne, że nie robicie tego INACZEJ. Na czym to polega? Voila!

1. Po macierzyńskim wracasz do pracy – zamiast siedzieć na tyłku i wychowywać dzieciaka, ty się uganiasz za kasą. Jesteś zimna jak podbiegunowy lód i zobaczysz, wychowasz emocjonalnego kalekę.
2. Po macierzyńskim decydujesz się na wychowawczy – znalazłabyś sobie jakąś robotę, a nie tylko opierdzielasz się całymi dniami. Społeczeństwo płaci na ciebie podatki a mąż zarabia na twoje zachcianki.
3. Przez dwa lata karmisz dziecko piersią – wariatka! To wbrew naturze! To mniej więcej tak, jakbyś przystawiała do piersi maturzystę.
4. Nie karmisz piersią lub karmisz krótko – nie zdziw się, jeśli twoje dziecko będzie miało niższy niż koledzy iloraz inteligencji, będzie chorowite, a w ogóle to ma w życiu przerąbane i to przez kogo? Przez ciebie właśnie, a co.
5. Walczyłaś o karmienie piersią, ale się nie udało – ludzie to sobie komplikują życie. Trzeba było od razu zapodać butlę i spać spokojnie.
6. Walczyłaś o karmienie piersią, ale się nie udało – starałaś się za mało. Gdyby NAPRAWDÊ ci zależało, to dopiełabyś swego, bo chcieć, to móc.
7. Miałaś cesarkę – co ty, k…, wiesz o rodzeniu?
8. Nie miałaś cesarki – naraziłaś dzieciaka na niedotlenienie i urazy, a sama przeszłaś wielogodzinną męczarnię. I po co ci to było?
9. Ubierasz dziecko na cebulkę – najwidoczniej nie masz pojęcia (a powinnaś jako matka!), że najczęstszą przyczyną chorób jest przegrzanie.
10. Ubierasz dziecko lekko – najwyraźniej zaszkodziła ci Irlandia.
11. Rozszerzasz dietę w 5. miesiącu życia – robisz wszystko, żeby twoje dziecko nabawiło się AZS, astmy, galopującej alergii na wszystko, co się je, a jeśli na dodatek nie karmisz piersią, to patrz punkt 6.
12. Rozszerzasz dietę znacznie później – na miłość boską, to człowiek, odżywiaj go po ludzku!
13. Posłałaś dziecko do żłobka – patrz punkt 1.
14. Nie posłałaś dziecka do żłobka – tak, żeruj na babciach, żeruj, pasożycie społeczny. Wersja druga: zamiast narzekać na to, że cienko z kasą, rusz tyłek i idź do roboty.
15. Realizujesz swoje pasje, zawsze znajdziesz trochę czasu na hobby – olewasz swoje dziecko i nie poświęcasz mu odpowiedniej ilości czasu. Zobaczysz, to się na tobie zemści.
16. Zrezygnowałaś z realizacji pasji, bo chcesz poświęcić więcej czasu dziecku – macierzyństwo wyprało ci mózg, jesteś tylko prozaiczną kurą domową, tylko patrzeć, jak zaczniesz do ludzi wychodzić w rozciągniętym dresie.
17. Dajesz dziecku słodycze – chyba ocipiałaś. W wieku sześciu miesięcy będzie musiało nosić sztuczną szczękę.
18. Nie dajesz słodyczy – odmawiasz dziecku nawet tej odrobiny przyjemności, jesteś wredna i w ten sposób z pewnością maskujesz jakieś swoje kompleksy.
19. Stosujesz przy karmieniu metodę BLW – ulegasz jakieś durnej, nowoczesnej fanaberii i najpewniej nudzi ci się w życiu, skoro lubisz tyle sprzątać.
20. Nie stosujesz metody BLW – twoje dziecko do podstawówki nie nauczy się trzymać łyżki czy widelca, a być może gimnazjalistę będziesz musiał karmić metodą „za mamusię, za tatusia”.

Można tak w nieskończoność. Ogólnie rzecz biorąc nie tak ubierasz, nie tak żywisz, nie tak wychowujesz, nie tak kształcisz. Gdybyś była dobrą matką, robiłabyś to tak i tak (w domyśle: tak jak MY to robimy, lub nasi znajomi), ale najwyraźniej nie jesteś, bo nie robisz.

Co robić? Jeśli chcesz przeżyć, olewaj. Jeszcze się taki nie narodził, który by wszystkim dogodził. I pamiętaj, niezależnie od tego, co zrobisz, zawsze w czyichś oczach zrobisz to źle. Dlatego, cytując Młynarskiego, róbmy swoje.



Ehh jakie to prawdziwe, zawsze się znajdzie ktoś, kto mimo twoich starań powie, że jesteś do niczego, że kiepska jesteś itp... Ja uważam, że nikt nie ma prawa mnie pouczać i wpieprzać się do mojego życia, bo mam prawo do własnych błędów!!


katrin22 napisał(a):

AAAAAAAA!!!! Mam na sobie rozciągnięty dres emotka
a dziś Walentynki na dodatek emotka



A ja mam na sobie getry ocieplane i bluzę, nic innego mi nie pasuje bo brzuch obciska i się nie da siedzieć, ale mam to w cenzura.
0 0

Gość: katrin22

#5018143 Napisano: 14.02.2012 08:35:39
Jak byłam w 9 miesiącu ciąży i nic już nie pasowało na mnie prócz koszulek męża to myślałam, że zawsze tak już będzie, wiem, głupie to było moje myślenie, potrafiłam nawet beczeć, że nic nie pasuje na mnie. W sklepie mierzyłam bluzy, owszem były dobre w pasie, ale za to rękawy zawsze za duże hehe
Pod koniec chodziłam w leginsach ocieplanych i w poncho emotka to był strój wyjściowy, do tego kozaki 41 rozmiar.
Teraz wciskam ciuszki z przed ciąży emotka więc nie jest najgorzej
0 0

agusia147

#5018158 Napisano: 14.02.2012 08:40:15
katrin22 napisał(a):

Jak byłam w 9 miesiącu ciąży i nic już nie pasowało na mnie prócz koszulek męża to myślałam, że zawsze tak już będzie, wiem, głupie to było moje myślenie, potrafiłam nawet beczeć, że nic nie pasuje na mnie. W sklepie mierzyłam bluzy, owszem były dobre w pasie, ale za to rękawy zawsze za duże hehe
Pod koniec chodziłam w leginsach ocieplanych i w poncho emotka to był strój wyjściowy, do tego kozaki 41 rozmiar.
Teraz wciskam ciuszki z przed ciąży emotka więc nie jest najgorzej



Hehe mi kozaki na nogi wchodzą po siłowaniu się kilkuminutowym. Zostanę więc przy trampkach. Chodzę w getrach i tunikach, nie jest źle, po ciąży tuniki też będą ok emotka Dużo też chodze w sukienkach bawełnianych. Nakupiłam się tego w czasie ciąży. Dobry pretekst był przynajmniej dla zakupów emotka

Ehh odbiło mi, gadam do synka by się w końcu ruszył emotka
0 0