Wkurza mnie...

asantesana

#5467954 Napisano: 23.11.2012 11:05:46
malenka89 napisał(a):

ashley878 napisał(a):

Wkurza to za mało jestem wściekła!! W paczce przeprosinowej ze słodyczami Wedla (którą dostałam od Wedla na przeprosiny ponieważ paragon z winy agencji nie dotarł na czas i nie otrzymałam piłki ) znalazłam piękne, białe, tętniące życiem istoty, larwy, których jest kilkanaście albo kilkadziesiąt! Termin ważności galaretek jest do listopada tego roku ;/ Nigdy w życiu nie widziałam czegoś tak obrzydliwego w jedzeniu;/ FUUUUUUJJJJ Takim przepraszam chętnie poczęstowałabym organizatorów ;/



ja ostatnio kupiłam ryż i w ten sam dzień robiłam pomidorową. spieszyłam się i z pośpiechu nawet do niego nie zajrzałam tylko wsypałam ryż do zupy. nalewając na talerz zauważyłam wkładkę w postaci robaczków emotka


Oj, cieszcie się, że nie włożyłyście tego do szafki z jedzeniem. Ja po tygodniowej nieobecności w domu ugotowałam ryż, szkoda tylko, że był w czarne kropki. Prawie zwymiotowałam, ale zaczęłam przeglądać inne rzeczy i wyrzuciłam dosłownie wszystko, rozlazły się wszędzie, nawet do zamkniętych nowych paczek, wyrzuciłam cały zapas cudownych włoskich makaronów, które trzymałam na specjalne okazje,kasze, mąki, soczewice, nawet orzechy. Dwa kartony jedzenia poszły do kosza, a te badziewia wyłaziły z jakiś zakamarków szafki jeszcze przez dwa tygodnie. Pomogło dopiero kilkakrotne mycie szafek octem, a od tej pory każdy produkt jest w słoiku lub szczelnie zamkniętym pudełku.
0 0

edith

#5467957 Napisano: 23.11.2012 11:08:37
asante napisał(a):

malenka89 napisał(a):

ashley878 napisał(a):

Wkurza to za mało jestem wściekła!! W paczce przeprosinowej ze słodyczami Wedla (którą dostałam od Wedla na przeprosiny ponieważ paragon z winy agencji nie dotarł na czas i nie otrzymałam piłki ) znalazłam piękne, białe, tętniące życiem istoty, larwy, których jest kilkanaście albo kilkadziesiąt! Termin ważności galaretek jest do listopada tego roku ;/ Nigdy w życiu nie widziałam czegoś tak obrzydliwego w jedzeniu;/ FUUUUUUJJJJ Takim przepraszam chętnie poczęstowałabym organizatorów ;/



ja ostatnio kupiłam ryż i w ten sam dzień robiłam pomidorową. spieszyłam się i z pośpiechu nawet do niego nie zajrzałam tylko wsypałam ryż do zupy. nalewając na talerz zauważyłam wkładkę w postaci robaczków emotka


Oj, cieszcie się, że nie włożyłyście tego do szafki z jedzeniem. Ja po tygodniowej nieobecności w domu ugotowałam ryż, szkoda tylko, że był w czarne kropki. Prawie zwymiotowałam, ale zaczęłam przeglądać inne rzeczy i wyrzuciłam dosłownie wszystko, rozlazły się wszędzie, nawet do zamkniętych nowych paczek, wyrzuciłam cały zapas cudownych włoskich makaronów, które trzymałam na specjalne okazje,kasze, mąki, soczewice, nawet orzechy. Dwa kartony jedzenia poszły do kosza, a te badziewia wyłaziły z jakiś zakamarków szafki jeszcze przez dwa tygodnie. Pomogło dopiero kilkakrotne mycie szafek octem, a od tej pory każdy produkt jest w słoiku lub szczelnie zamkniętym pudełku.

Te larwy to przyszle mole spożywcze świństwo które wszędzie wejdzie i tka swoje obrzydliwe pajęczyny polecam zakup-bo jest bardzo skuteczny- spożywcze plastry do szafek na mole spożywcze naprawdę działają emotka
0 0

asantesana

#5467963 Napisano: 23.11.2012 11:14:11
edith napisał(a):

Te larwy to przyszle mole spożywcze świństwo które wszędzie wejdzie i tka swoje obrzydliwe pajęczyny polecam zakup-bo jest bardzo skuteczny- spożywcze plastry do szafek na mole spożywcze naprawdę działają emotka



Edith, a gdzie to można kupić?
U mnie nie były to larwy tylko takie małe czarne cuś przypominające wszy, pierwszy raz takie coś widziałam, ale sprawdziłam w necie i niestety taki rodzaj badziewia też istnieje. Ponoć pomagają tez listki laurowe wkładane do szafek, ale te plastry to ciekawa sprawa, napisz coś więcej.
0 0

kalisto1986

#5467972 Napisano: 23.11.2012 11:23:20
asante napisał(a):

edith napisał(a):

Te larwy to przyszle mole spożywcze świństwo które wszędzie wejdzie i tka swoje obrzydliwe pajęczyny polecam zakup-bo jest bardzo skuteczny- spożywcze plastry do szafek na mole spożywcze naprawdę działają emotka



Edith, a gdzie to można kupić?
U mnie nie były to larwy tylko takie małe czarne cuś przypominające wszy, pierwszy raz takie coś widziałam, ale sprawdziłam w necie i niestety taki rodzaj badziewia też istnieje. Ponoć pomagają tez listki laurowe wkładane do szafek, ale te plastry to ciekawa sprawa, napisz coś więcej.


w każdym hipermarkecie.

Ja zwalczyłam mole, wyrzucając co się dąło, szafki wymyłam octem przykleiłam te plastry a na szafke położyłam płytke na mole, muszki itp

Powiem tylko tyle, że odkąd mam tą płytkę to nawet muszki owocówki się nie pojawiają, polecam emotka
0 0

edith

#5467982 Napisano: 23.11.2012 11:32:33
asante napisał(a):

edith napisał(a):

Te larwy to przyszle mole spożywcze świństwo które wszędzie wejdzie i tka swoje obrzydliwe pajęczyny polecam zakup-bo jest bardzo skuteczny- spożywcze plastry do szafek na mole spożywcze naprawdę działają emotka



Edith, a gdzie to można kupić?
U mnie nie były to larwy tylko takie małe czarne cuś przypominające wszy, pierwszy raz takie coś widziałam, ale sprawdziłam w necie i niestety taki rodzaj badziewia też istnieje. Ponoć pomagają tez listki laurowe wkładane do szafek, ale te plastry to ciekawa sprawa, napisz coś więcej.


No właśnie w każym hipermarkecie pisze na nich że są to plastry na mole spożywcze nakleja sie na drzwiczki a ja naklejam od gory w szafce gdy jest wiosna i jest czas wylęgania to mimo że nie widzę moli zawsze jest przyklejonych parę ale nic się nie dzieje wymieniam je co 2 miesiące dla sw spokoju emotka
0 0

asantesana

#5467993 Napisano: 23.11.2012 11:41:33
Dzięki dziewczyny, kupie coś takiego, bo nie macie pojęcia jaka traumę przeżyłam. Nie miałam kompletnie pieniędzy i płacząc wyrzucałam cały zapas jedzenia. Minęły dwa miesiące, a ja oglądam każdy kawałek jedzenia przed ugotowaniem.
0 0

trebor1

#5467998 Napisano: 23.11.2012 11:46:55
trochę wkurzyła mnie dziś zasłyszana rozmowa w pociągu, bohaterzy dwójka młodych asystentów na uczelniach (humaniści), pomijając wielce egzaltowany ton dialogu, i przeświadczenie, że teraz to do nich świat należy...
jeden z tematów dotyczył jednej kropki w jakiś redagowanym tekście, który ostatnio był u nich w pracy na tapecie, i był szeroko konsultowany nawet w PWNenie,
ja wszystko rozumiem, ale nie lepiej wydać te granty naukowe na jakieś techniczne innowacje!
oczywiście jako inż Mamoń zdaje sobie sprawę, że mogę być trochę skrzywiony w praktyczną stronę nauki,ale ta kropka mnie ostatecznie rozwaliła
0 0

trebor1

#5468000 Napisano: 23.11.2012 11:51:59
asante napisał(a):

Dzięki dziewczyny, kupie coś takiego, bo nie macie pojęcia jaka traumę przeżyłam. Nie miałam kompletnie pieniędzy i płacząc wyrzucałam cały zapas jedzenia. Minęły dwa miesiące, a ja oglądam każdy kawałek jedzenia przed ugotowaniem.


też kiedyś się to mi trafiło,
ale wtedy podszedłem do gotowania jak do komponowania,
i tak na przykład gotowałem risotto: Bee.. mol
emotka
0 0

asantesana

#5468001 Napisano: 23.11.2012 11:53:44
trebor1 napisał(a):

trochę wkurzyła mnie dziś zasłyszana rozmowa w pociągu, bohaterzy dwójka młodych asystentów na uczelniach (humaniści), pomijając wielce egzaltowany ton dialogu, i przeświadczenie, że teraz to do nich świat należy...
jeden z tematów dotyczył jednej kropki w jakiś redagowanym tekście, który ostatnio był u nich w pracy na tapecie, i był szeroko konsultowany nawet w PWNenie,
ja wszystko rozumiem, ale nie lepiej wydać te granty naukowe na jakieś techniczne innowacje!
oczywiście jako inż Mamoń zdaje sobie sprawę, że mogę być trochę skrzywiony w praktyczną stronę nauki,ale ta kropka mnie ostatecznie rozwaliła


Poznałam kiedyś osobę, która napisała pracę magisterską o wykrzykniku emotka
Cóż, pewnie skrzywiony ciut jesteś, ja się tylko zastanawiam co trzeba mieć w głowie, żeby pasjonować się kropką i uznać ją za doskonałą towarzyszkę podróży pociągiem...
0 0

Gość: size

#5468006 Napisano: 24.11.2012 12:00:35
asante napisał(a):

trebor1 napisał(a):

trochę wkurzyła mnie dziś zasłyszana rozmowa w pociągu, bohaterzy dwójka młodych asystentów na uczelniach (humaniści), pomijając wielce egzaltowany ton dialogu, i przeświadczenie, że teraz to do nich świat należy...
jeden z tematów dotyczył jednej kropki w jakiś redagowanym tekście, który ostatnio był u nich w pracy na tapecie, i był szeroko konsultowany nawet w PWNenie,
ja wszystko rozumiem, ale nie lepiej wydać te granty naukowe na jakieś techniczne innowacje!
oczywiście jako inż Mamoń zdaje sobie sprawę, że mogę być trochę skrzywiony w praktyczną stronę nauki,ale ta kropka mnie ostatecznie rozwaliła


Poznałam kiedyś osobę, która napisała pracę magisterską o wykrzykniku emotka
Cóż, pewnie skrzywiony ciut jesteś, ja się tylko zastanawiam co trzeba mieć w głowie, żeby pasjonować się kropką i uznać ją za doskonałą towarzyszkę podróży pociągiem...



To kwestia bezrybia pewnie emotka
0 0

trebor1

#5468011 Napisano: 24.11.2012 12:07:52
miałem już kropnąć... drzwiami i wyjść,
ale się uspokoiłem, bo za oknem pociągu,
był las, a w nim co i raz ciekawe... przecinki emotka
0 0

Gość: size

#5468016 Napisano: 24.11.2012 12:14:42
trebor1 napisał(a):

trochę wkurzyła mnie dziś zasłyszana rozmowa w pociągu, bohaterzy dwójka młodych asystentów na uczelniach (humaniści), pomijając wielce egzaltowany ton dialogu, i przeświadczenie, że teraz to do nich świat należy...
jeden z tematów dotyczył jednej kropki w jakiś redagowanym tekście, który ostatnio był u nich w pracy na tapecie, i był szeroko konsultowany nawet w PWNenie,
ja wszystko rozumiem, ale nie lepiej wydać te granty naukowe na jakieś techniczne innowacje!
oczywiście jako inż Mamoń zdaje sobie sprawę, że mogę być trochę skrzywiony w praktyczną stronę nauki,ale ta kropka mnie ostatecznie rozwaliła



Pracownicy naukowi są w większości osobami egzaltowanymi i przekonanymi o swojej nadprzyrodzonej kompetencji. Niech nie dziwi Cię kropka - to AŻ kropka!

W moim życiu miałam wielokrotny kontakt z w/w i to jest w zasadzie norma-protekcjonalny ton bierze się często z prowadzenia zajęć ze studentami.

Najnormalniejsi są profesorowie zwyczajni, nadzwyczajni już nie, bo chorują na zwyczajnego,doktoranci są aroganccy i mądrzy. Przy habilitacji poziom oczekiwań i prestiżu często zadowala i wyniosły ton znika. Kiedyś byli docenci - ich oceniam najgorzej. Ale oni odeszli.
0 0

trebor1

#5468021 Napisano: 24.11.2012 12:28:51
nie potępiam w czambuł pracowników naukowych, (może trochę tych zajmujących się bezproduktywnymi dziedzinami życia), bo znaj proporcje moncium panie świat opiera się na technice i... kropka
0 0

Gość: size

#5468024 Napisano: 24.11.2012 12:30:05
asante napisał(a):


Poznałam kiedyś osobę, która napisała pracę magisterską o wykrzykniku emotka
Cóż, pewnie skrzywiony ciut jesteś, ja się tylko zastanawiam co trzeba mieć w głowie, żeby pasjonować się kropką i uznać ją za doskonałą towarzyszkę podróży pociągiem...



To nie trudne.

Myślę, że trzeba mieć pracę na wydziale, wiedzę z zakresu, ogólnie być obowiązkowym, sumiennym, wierzyć w to co się robi i mieć przekonanie o użyteczności swoich teorii.

I pewnie być nuuuudnym na potęgę emotka

Ale to ich praca. Niech wykonają ją dobrze, będziemy mieli w przyszłości z czego czerpać emotka

0 0

Gość: size

#5468027 Napisano: 24.11.2012 12:35:30
trebor1 napisał(a):

nie potępiam w czambuł pracowników naukowych, (może trochę tych zajmujących się bezproduktywnymi dziedzinami życia), bo znaj proporcje moncium panie świat opiera się na technice i... kropka



Wszystkich nie musisz, ale wielu na to pracuje.
0 0

ziolko

#5468139 Napisano: 24.11.2012 09:21:30
asante napisał(a):

Dzięki dziewczyny, kupie coś takiego, bo nie macie pojęcia jaka traumę przeżyłam. Nie miałam kompletnie pieniędzy i płacząc wyrzucałam cały zapas jedzenia. Minęły dwa miesiące, a ja oglądam każdy kawałek jedzenia przed ugotowaniem.



też sporo wyrzuciłam.. więc Cię rozumiem.

U mnie doszło do tego, że po 3-4 razy dziennie uruchamiałam odkurzacz i zbierałam larwy moli z sufitu i spod szafek.
Oraz dorosłe okazy.
Wywaliłam prawie wszystko, pokupiłam szczelne pojemniki, teraz tam trzymam zioła w torebkach, przyprawy, budynie... czyli to, gdzie lubią siedzieć te małe mendy.

A nawet gdyby coś się wylęgło to wyrzucę kilka/kilkanaście torebek przypraw, a nie cały worek.

Torebki z mąką i ryżem mam w większym pudle prostokątnym. Ale oczywiście można mieć każdy produkt w osobnych pojemnikach.

Następnie... umyłam szafki wodą z octem, kilkakrotnie, jedzenie oglądałam wiele razy.
Przykleiłam w szafkach plastry na mole - firmy Expel i Bros (do kupienia w hipermarketach, sklepach z chemią - równie dobre jak Raid, a tańsze). Na początku jeszcze wylęgały się, bo siedziały pewno za szafkami (a szafek nie mogłam zdjąć, bo mam modułowo połączone i musiałabym demolować całą kuchnię), więc samych larw naliczyłam ok 120, dorosłych osobników ze 150 (doszło do tego, że zaczęłam prowadzić spis usuwanych larw i owadów, żeby nie popaść w paranoję, że są ich tysiące...) szłam spać a rano na suficie 5-12 larw i owadów.
Plastry nadal mam, ale sporadycznie jakiś pojedynczy owad się przyczepi.

W necie wyczytałam, że okres larwalny może wynosić od 2 do 44 tygodni. Więc nie łudźcie się, że tak szybko pozbyliście się moli, bo wystarczą 1-2 mole i nie zareagowanie w odpowiednim czasie, a zabawa zacznie się na nowo.
Larwy moli lubią miejsca spokojne i ciepłe, np na styku sufitu ze ścianą. Albo później zaciszne kąciki torebek czy szafek.

emotka

Polecam ściąganie ich odkurzaczem, ale żeby mieć pewność, że nic z odkurzacza nie wylezie albo nie wyleci, to po odkurzaniu trzeba wylot rury zatkać folią plastikową i założyć gumkę recepturkę.
A później wyjęty worek wsadzić do torby foliowej i od razu wynieść na śmietnik
0 0

kalisto1986

#5468198 Napisano: 24.11.2012 10:21:44
Ziółko dlatego ja polecam te płytki, mam właśnie bros. Po wymyciu szafek, przykleiłam plastry i wyłożyłam płytkę. Plastry są czyste bez ani jednego mola, koło płytki i na podłodze musiałam tylko sprzątać trupki moli i muszek owocówek emotka


Ehh wkurzam się sama na siebie, zawsze zapominam o wszystkich świętach bliskich ( niby przyzwyczaili się do tego emotka ), miałam nadzieję, że mąż zapomni o moich przyszłych imieninach ( sama nawet o nich zapominam emotka ), a ten mi dzisiaj przytargał prezent i tym samym uruchomił wyrzuty sumienia emotka dodam, że u mnie nie działają nawet przypomnienia emotka
0 0

asantesana

#5468256 Napisano: 24.11.2012 11:00:21
O rany, współczuję Ziółko. To ja się cieszę, że miałam te chodzące a nie latające. I u mnie każdy produkt jest w osobnym słoiku/pojemniku, nawet gdy otwieram makaron to przesypuję resztę do słoika np. po kawie. Drugi raz bym tego nie przeżyła. A te 44 tygodnie to mnie rozwaliły. I dzięki za info o tych plastrach i płytkach.
0 0

mia

#5468359 Napisano: 24.11.2012 12:14:52
Asante, jeśli to takie małe ciemne jakby żuczki, to miałam to samo...
Trebor1, młodzi i wybitni (przynajmniej w swoim mniemaniu) po prostu muszą prowadzić jenteligentne dyskusje, więc każdy temat jest dobry.

W temacie wkurza mnie, że:
1) Jestem stara i niewybitna.
2) Byłam wczoraj przypadkowo w Realu (a bywam tam raz na ruski rok, bo jest 70 km ode mnie), oczywiście zrobiłam zakupy, a po powrocie do domu zastałam maila od poli z kuponem na 5000 p. payback. emotka
Już nie chodzi nawet o te punkty (są ważniejsze sprawy), tylko o to, że ostatnio ze wszystkim los mi tak robi w poprzek... emotka
3) Że nie mam cyfrowego Polsatu emotka
0 0

trebor1

#5468406 Napisano: 24.11.2012 12:48:26
jeśli są to małe czarne żuczki, to raczej to będą wołki zbożowe, niż mole spożywcze
0 0