Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
asantesana
Postów 6361
Data rejestracji 14.01.2012
Punkty karne 0
Konkursy dodane 12
Oj, cieszcie się, że nie włożyłyście tego do szafki z jedzeniem. Ja po tygodniowej nieobecności w domu ugotowałam ryż, szkoda tylko, że był w czarne kropki. Prawie zwymiotowałam, ale zaczęłam przeglądać inne rzeczy i wyrzuciłam dosłownie wszystko, rozlazły się wszędzie, nawet do zamkniętych nowych paczek, wyrzuciłam cały zapas cudownych włoskich makaronów, które trzymałam na specjalne okazje,kasze, mąki, soczewice, nawet orzechy. Dwa kartony jedzenia poszły do kosza, a te badziewia wyłaziły z jakiś zakamarków szafki jeszcze przez dwa tygodnie. Pomogło dopiero kilkakrotne mycie szafek octem, a od tej pory każdy produkt jest w słoiku lub szczelnie zamkniętym pudełku.
edith
Postów 2561
Data rejestracji 10.04.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
asantesana
Postów 6361
Data rejestracji 14.01.2012
Punkty karne 0
Konkursy dodane 12
Edith, a gdzie to można kupić?
U mnie nie były to larwy tylko takie małe czarne cuś przypominające wszy, pierwszy raz takie coś widziałam, ale sprawdziłam w necie i niestety taki rodzaj badziewia też istnieje. Ponoć pomagają tez listki laurowe wkładane do szafek, ale te plastry to ciekawa sprawa, napisz coś więcej.
kalisto1986
Postów 7986
Data rejestracji 13.01.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
w każdym hipermarkecie.
Ja zwalczyłam mole, wyrzucając co się dąło, szafki wymyłam octem przykleiłam te plastry a na szafke położyłam płytke na mole, muszki itp
Powiem tylko tyle, że odkąd mam tą płytkę to nawet muszki owocówki się nie pojawiają, polecam
edith
Postów 2561
Data rejestracji 10.04.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
No właśnie w każym hipermarkecie pisze na nich że są to plastry na mole spożywcze nakleja sie na drzwiczki a ja naklejam od gory w szafce gdy jest wiosna i jest czas wylęgania to mimo że nie widzę moli zawsze jest przyklejonych parę ale nic się nie dzieje wymieniam je co 2 miesiące dla sw spokoju
asantesana
Postów 6361
Data rejestracji 14.01.2012
Punkty karne 0
Konkursy dodane 12
trebor1
Postów 1504
Data rejestracji 08.11.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
jeden z tematów dotyczył jednej kropki w jakiś redagowanym tekście, który ostatnio był u nich w pracy na tapecie, i był szeroko konsultowany nawet w PWNenie,
ja wszystko rozumiem, ale nie lepiej wydać te granty naukowe na jakieś techniczne innowacje!
oczywiście jako inż Mamoń zdaje sobie sprawę, że mogę być trochę skrzywiony w praktyczną stronę nauki,ale ta kropka mnie ostatecznie rozwaliła
Tu jest moja stopka, więc ostrożnie by nie nadeptać na odcisk
trebor1
Postów 1504
Data rejestracji 08.11.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
też kiedyś się to mi trafiło,
ale wtedy podszedłem do gotowania jak do komponowania,
i tak na przykład gotowałem risotto: Bee.. mol
asantesana
Postów 6361
Data rejestracji 14.01.2012
Punkty karne 0
Konkursy dodane 12
Poznałam kiedyś osobę, która napisała pracę magisterską o wykrzykniku
Cóż, pewnie skrzywiony ciut jesteś, ja się tylko zastanawiam co trzeba mieć w głowie, żeby pasjonować się kropką i uznać ją za doskonałą towarzyszkę podróży pociągiem...
Gość: size
To kwestia bezrybia pewnie
trebor1
Postów 1504
Data rejestracji 08.11.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
ale się uspokoiłem, bo za oknem pociągu,
był las, a w nim co i raz ciekawe... przecinki
Gość: size
Pracownicy naukowi są w większości osobami egzaltowanymi i przekonanymi o swojej nadprzyrodzonej kompetencji. Niech nie dziwi Cię kropka - to AŻ kropka!
W moim życiu miałam wielokrotny kontakt z w/w i to jest w zasadzie norma-protekcjonalny ton bierze się często z prowadzenia zajęć ze studentami.
Najnormalniejsi są profesorowie zwyczajni, nadzwyczajni już nie, bo chorują na zwyczajnego,doktoranci są aroganccy i mądrzy. Przy habilitacji poziom oczekiwań i prestiżu często zadowala i wyniosły ton znika. Kiedyś byli docenci - ich oceniam najgorzej. Ale oni odeszli.
trebor1
Postów 1504
Data rejestracji 08.11.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Gość: size
To nie trudne.
Myślę, że trzeba mieć pracę na wydziale, wiedzę z zakresu, ogólnie być obowiązkowym, sumiennym, wierzyć w to co się robi i mieć przekonanie o użyteczności swoich teorii.
I pewnie być nuuuudnym na potęgę
Ale to ich praca. Niech wykonają ją dobrze, będziemy mieli w przyszłości z czego czerpać
Gość: size
Wszystkich nie musisz, ale wielu na to pracuje.
ziolko
Postów 10415
Data rejestracji 06.01.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
też sporo wyrzuciłam.. więc Cię rozumiem.
U mnie doszło do tego, że po 3-4 razy dziennie uruchamiałam odkurzacz i zbierałam larwy moli z sufitu i spod szafek.
Oraz dorosłe okazy.
Wywaliłam prawie wszystko, pokupiłam szczelne pojemniki, teraz tam trzymam zioła w torebkach, przyprawy, budynie... czyli to, gdzie lubią siedzieć te małe mendy.
A nawet gdyby coś się wylęgło to wyrzucę kilka/kilkanaście torebek przypraw, a nie cały worek.
Torebki z mąką i ryżem mam w większym pudle prostokątnym. Ale oczywiście można mieć każdy produkt w osobnych pojemnikach.
Następnie... umyłam szafki wodą z octem, kilkakrotnie, jedzenie oglądałam wiele razy.
Przykleiłam w szafkach plastry na mole - firmy Expel i Bros (do kupienia w hipermarketach, sklepach z chemią - równie dobre jak Raid, a tańsze). Na początku jeszcze wylęgały się, bo siedziały pewno za szafkami (a szafek nie mogłam zdjąć, bo mam modułowo połączone i musiałabym demolować całą kuchnię), więc samych larw naliczyłam ok 120, dorosłych osobników ze 150 (doszło do tego, że zaczęłam prowadzić spis usuwanych larw i owadów, żeby nie popaść w paranoję, że są ich tysiące...) szłam spać a rano na suficie 5-12 larw i owadów.
Plastry nadal mam, ale sporadycznie jakiś pojedynczy owad się przyczepi.
W necie wyczytałam, że okres larwalny może wynosić od 2 do 44 tygodni. Więc nie łudźcie się, że tak szybko pozbyliście się moli, bo wystarczą 1-2 mole i nie zareagowanie w odpowiednim czasie, a zabawa zacznie się na nowo.
Larwy moli lubią miejsca spokojne i ciepłe, np na styku sufitu ze ścianą. Albo później zaciszne kąciki torebek czy szafek.
Polecam ściąganie ich odkurzaczem, ale żeby mieć pewność, że nic z odkurzacza nie wylezie albo nie wyleci, to po odkurzaniu trzeba wylot rury zatkać folią plastikową i założyć gumkę recepturkę.
A później wyjęty worek wsadzić do torby foliowej i od razu wynieść na śmietnik
kalisto1986
Postów 7986
Data rejestracji 13.01.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Ehh wkurzam się sama na siebie, zawsze zapominam o wszystkich świętach bliskich ( niby przyzwyczaili się do tego
asantesana
Postów 6361
Data rejestracji 14.01.2012
Punkty karne 0
Konkursy dodane 12
mia
Postów 17580
Data rejestracji 04.05.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane 24
Trebor1, młodzi i wybitni (przynajmniej w swoim mniemaniu) po prostu muszą prowadzić jenteligentne dyskusje, więc każdy temat jest dobry.
W temacie wkurza mnie, że:
1) Jestem stara i niewybitna.
2) Byłam wczoraj przypadkowo w Realu (a bywam tam raz na ruski rok, bo jest 70 km ode mnie), oczywiście zrobiłam zakupy, a po powrocie do domu zastałam maila od poli z kuponem na 5000 p. payback.
Już nie chodzi nawet o te punkty (są ważniejsze sprawy), tylko o to, że ostatnio ze wszystkim los mi tak robi w poprzek...
3) Że nie mam cyfrowego Polsatu
Opowiedz Panu Bogu o swoich planach na przyszłość, a rozbawisz Go do rozpuku...
trebor1
Postów 1504
Data rejestracji 08.11.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane