Wkurza mnie...

zdolnabestia

#5487934 Napisano: 03.12.2012 08:29:23
efelinkaaa napisał(a):

drogowcy nie wyjeżdżają wtedy, gdy widzą śnieg, tylko wtedy, kiedy urząd miasta/gminy wyda rozkaz



No to już wszystko jasne - zima nie zaskakuje drogowców, zima zaskakuje urzędników! emotka
0 0

joan

#5487942 Napisano: 03.12.2012 08:34:12
zdolnabestia napisał(a):

efelinkaaa napisał(a):

drogowcy nie wyjeżdżają wtedy, gdy widzą śnieg, tylko wtedy, kiedy urząd miasta/gminy wyda rozkaz


No to już wszystko jasne - zima nie zaskakuje drogowców, zima zaskakuje urzędników! emotka


Taaa, urzędnicy, prawnicy, sądy i cała reszta emotka

Zagadka na dziś: jak udowodnić, że się nie chodziło na studia w danym okresie? Myślałam, że to uczelnia powinna przed sądem udowodnić, że się uczęszczało na zajęcia, tzn. przedstawić jakiegoś kolosa albo listę obecności. A tu znów wszystko na opak, co za kraj! emotka Mam tydzień, żeby wymyślić, jak pomóc, ręce opadają... emotka
0 0

efelinkaaa

#5487956 Napisano: 03.12.2012 08:40:01
zdolnabestia napisał(a):

efelinkaaa napisał(a):

drogowcy nie wyjeżdżają wtedy, gdy widzą śnieg, tylko wtedy, kiedy urząd miasta/gminy wyda rozkaz



No to już wszystko jasne - zima nie zaskakuje drogowców, zima zaskakuje urzędników! emotka


w wielu przypadkach właśnie tak jest, drogowcy czekają na rozpoczęcie akcji emotka Oczywiście niektóre miasta rozpoczynają ją znacznie wcześniej, jeszcze przed opadami, ale w wielu miejscach urzędnicy trochę zasypiają.. emotka Tak więc najlepiej sprawdzić jak jest w waszym mieście, a potem narzekać na drogowców emotka
0 0

calliope

#5487961 Napisano: 03.12.2012 08:41:22
joan napisał(a):


Zagadka na dziś: jak udowodnić, że się nie chodziło na studia w danym okresie? Myślałam, że to uczelnia powinna przed sądem udowodnić, że się uczęszczało na zajęcia, tzn. przedstawić jakiegoś kolosa albo listę obecności. A tu znów wszystko na opak, co za kraj! emotka Mam tydzień, żeby wymyślić, jak pomóc, ręce opadają... emotka


Może np na podstawie wpisów w indeksie.
0 0

ismena

#5487964 Napisano: 03.12.2012 08:42:22
joan napisał(a):

Zagadka na dziś: jak udowodnić, że się nie chodziło na studia w danym okresie? Myślałam, że to uczelnia powinna przed sądem udowodnić, że się uczęszczało na zajęcia, tzn. przedstawić jakiegoś kolosa albo listę obecności. A tu znów wszystko na opak, co za kraj! emotka Mam tydzień, żeby wymyślić, jak pomóc, ręce opadają... emotka



Ciężar dowodu spoczywa na tej osobie, która z danych faktów wywodzi skutki prawne - w zależności od konkretnego stanu faktycznego może to być uczelnia, a możesz to być Ty emotka

Kopytka do góry - na pewno coś wymyślisz emotka
0 0

joan

#5487978 Napisano: 03.12.2012 08:48:03
Dziewczyny, no jednak nie jest tak, jak mówicie, dziś była rozprawa. Podobno w umowie tej szkoły jest zapis, że płaci się za kolejny semestr, chyba, że się nie chodzi, coś w ten deseń. I sędzia kazał udowodnić że się nie chodziło. Paranoja jakaś!

Brak wpisów w indeksie nie dowodzi, że się nie uczęszczało na zajęcia, bo wpisy dostaje się na koniec semestru. To przechodzi wszelkie pojęcie! Oczywiście, listy (nie)obecności mogłyby wszystko wyjaśnić, ale byłyby niekorzystne dla szkoły, więc ta ich nie pokaże. A sąd nie uznał, że wskazane jest się z nimi zapoznać, bo i po co. W 15 minut i po sprawie, załamka.
0 0

efelinkaaa

#5487982 Napisano: 03.12.2012 08:49:47
calliope napisał(a):

joan napisał(a):


Zagadka na dziś: jak udowodnić, że się nie chodziło na studia w danym okresie? Myślałam, że to uczelnia powinna przed sądem udowodnić, że się uczęszczało na zajęcia, tzn. przedstawić jakiegoś kolosa albo listę obecności. A tu znów wszystko na opak, co za kraj! emotka Mam tydzień, żeby wymyślić, jak pomóc, ręce opadają... emotka


Może np na podstawie wpisów w indeksie.



Człowiek jest niewinny, póki mu się winy nie udowodni! Niech pokażą Ci dokumenty, listy obecności, indeks lub jakikolwiek dowód na to, że byłaś na studiach.

Ps. czy przypadkiem uczelnia nie chce opłat za semestr, na który nie uczęszczałaś? takie moje pierwsze skojarzenie...
0 0

Gość: jolcia12

#5487987 Napisano: 03.12.2012 08:52:00
joan napisał(a):

Dziewczyny, no jednak nie jest tak, jak mówicie, dziś była rozprawa. Podobno w umowie tej szkoły jest zapis, że płaci się za kolejny semestr, chyba, że się nie chodzi, coś w ten deseń. I sędzia kazał udowodnić że się nie chodziło. Paranoja jakaś!

Brak wpisów w indeksie nie dowodzi, że się nie uczęszczało na zajęcia, bo wpisy dostaje się na koniec semestru. To przechodzi wszelkie pojęcie! Oczywiście, listy (nie)obecności mogłyby wszystko wyjaśnić, ale byłyby niekorzystne dla szkoły, więc ta ich nie pokaże. A sąd nie uznał, że wskazane jest się z nimi zapoznać, bo i po co. W 15 minut i po sprawie, załamka.



wydaje mi się ze musisz znaleźć świadków (z twojej grupy na uczelni) którzy poświadczą ze nie chodziłas na zajęcia.
0 0

joan

#5487994 Napisano: 03.12.2012 08:53:19
efelinkaaa - to akurat nie moja sprawa w sądzie. Ale spoko, też mam swoją, czekam tylko na wyznaczenie terminu, może najlepiej w Wigilię emotka

Nie chcę Cię martwić, ale na podstawie własnej sprawy sądowej wyraźnie widzę, że człowiek nie jest niewinny, dopóki mu się winy nie udowodni, choć tak mówi konstytucja. Bujda i tyle emotka Choć przyznaję, że i ja nie mogłam uwierzyć, że to martwy przepis i bajka z hollywoodzkiego filmu. Niestety.
0 0

joan

#5487998 Napisano: 03.12.2012 08:55:10
jolcia12 napisał(a):

wydaje mi się ze musisz znaleźć świadków (z twojej grupy na uczelni) którzy poświadczą ze nie chodziłas na zajęcia.


Też na to wpadłam, ale sprawa jest ciężka, bo sprzed bodajże ośmiu lat, kto by pamiętał ludzi, z którymi chodził 1 semestr emotka I czy taki ktoś chciałby się w ogóle fatygować, żeby zeznawać. Kobitki mogły za mąż wyjść, nazwiska pozmieniać...
0 0

ismena

#5488021 Napisano: 03.12.2012 09:06:12
joan napisał(a):

Dziewczyny, no jednak nie jest tak, jak mówicie, dziś była rozprawa. Podobno w umowie tej szkoły jest zapis, że płaci się za kolejny semestr, chyba, że się nie chodzi, coś w ten deseń. I sędzia kazał udowodnić że się nie chodziło. Paranoja jakaś!



Na podstawie tego co napisałaś wynika, że ciężar spoczywa na osobie, która nie chodziła. Jak jest wyrażenie chyba że, to udowodnić musi osoba, która z tego chyba że chce skorzystać.

joan napisał(a):

Nie chcę Cię martwić, ale na podstawie własnej sprawy sądowej wyraźnie widzę, że człowiek nie jest niewinny, dopóki mu się winy nie udowodni, choć tak mówi konstytucja. Bujda i tyle emotka Choć przyznaję, że i ja nie mogłam uwierzyć, że to martwy przepis i bajka z hollywoodzkiego filmu. Niestety.



Z tym, że nie jest się winnym dopóki mu się winy nie udowodni, to raczej chodzi o sprawy karne, a nie cywilne emotka
0 0

ismena

#5488028 Napisano: 03.12.2012 09:07:44
joan napisał(a):

jolcia12 napisał(a):

wydaje mi się ze musisz znaleźć świadków (z twojej grupy na uczelni) którzy poświadczą ze nie chodziłas na zajęcia.


Też na to wpadłam, ale sprawa jest ciężka, bo sprzed bodajże ośmiu lat, kto by pamiętał ludzi, z którymi chodził 1 semestr emotka I czy taki ktoś chciałby się w ogóle fatygować, żeby zeznawać. Kobitki mogły za mąż wyjść, nazwiska pozmieniać...



Jeśli tylko odnajdziesz te osoby i powołasz je na świadków, to będą musieli się pofatygować jak dostaną wezwanie z sądu emotka Także o to się nie martw. Najtrudniejsze, to odnaleźć te osoby, żeby móc podać adres.

Przepraszam, że post pod postem emotka
0 0

koper

#5488033 Napisano: 03.12.2012 09:08:19
Joan to może spróbować w drugą stronę. Skoro ten ktoś nie chodził wtedy na zajęcia to gdzieś w tym czasie był fizycznie i może da się to jakoś udowodnić, że w tym czasie był zupełnie gdzie indziej. Np podpisana lista obecności w pracy, tylko pewnie ciężko sobie przypomnieć, że 8 lat temu dostało się mandat w drugim końcu Polski, albo było u lekarza specjalisty...
0 0

calliope

#5488050 Napisano: 03.12.2012 09:11:36
Joan na pierwszych stronach indeksu też jest info o poświadczeniu wpisu, tzn rok akademicki i semestr, na który ktoś został wpisany. Warto sprawdzić. Albo zostają świadkowie ale też ciężka sprawa.
Dziwne i chore to wszystko emotka
0 0

joan

#5488063 Napisano: 03.12.2012 09:18:10
Chore zdecydowanie. Dziś będziemy razem przeglądać papiery, zobaczymy, co znajdziemy. Na pewno mandatu nie ma, a nawet gdyby był, to nie oznacza, że ktoś wcale nie uczęszczał na zajęcia - mogło go raz nie być, bo akurat gdzieś wyjechał. Będziemy chyba tych znajomych szukali...

ismena - też tak sądzę, przy karnych jest ok, przy cywilnych niestety nie ma domniemania niewinności, tylko syf i malaria.
0 0

ismena

#5488070 Napisano: 03.12.2012 09:21:56
joan - przy wszelkiego rodzaju umowach trzeba je dokładnie czytać i po trzykroć być ostrożnym. Niestety uczelnia dała taki zapis, że teraz wszystko spada na barki drugiej strony. Mam nadzieję, że uda się znaleźć ludzi z tamtych grup.
Myślę, że możesz też powołać na świadków inne osoby, które są w stanie zaświadczyć, że nie chodziłaś tam na zajęcia (np. jakiś bliskich znajomych).
Życzę wytrwałości i zwycięstwa na sali sądowej emotka
0 0

joan

#5488082 Napisano: 03.12.2012 09:25:04
ismena - dzięki. Nie wiem, czy sądowi zeznania świadków wystarczą, dziś będziemy chyba seans spirytystyczny organizować i próbować przypomnieć sobie tych ludzi.
Wiem, że trzeba być ostrożnym, ale to nie na mnie była umowa, ja mogę tylko spróbować teraz pomóc. Swoją drogą, ciekawe, czy mogę iść za świadka, w końcu wiem, że ta osoba nie chodziła na zajęcia; niby nie była ze mną w grupie, jednak potwierdzić, że jej na zajęciach nie było, mogę emotka
0 0

ismena

#5488086 Napisano: 03.12.2012 09:27:34
joan napisał(a):

Swoją drogą, ciekawe, czy mogę iść za świadka, w końcu wiem, że ta osoba nie chodziła na zajęcia; niby nie była ze mną w grupie, jednak potwierdzić, że jej na zajęciach nie było, mogę emotka



Właśnie o to mi chodziło - jak najbardziej możesz być świadkiem emotka
0 0

nataszka

#5488088 Napisano: 03.12.2012 09:29:02
dziękuję wszystkim za słowa wsparcia ,właśnie dostałam info , że 10 grudnia mamy stawić się na oddział i córka będzie miała operację jeszcze w tym roku. 2013 niech będzie łaskawszy i pozwoli normalnie już funkcjonować emotka
0 0

Gość: awi

#5488116 Napisano: 03.12.2012 09:41:19
sarsaparilla napisał(a):

awi napisał(a):

awi napisał(a):

rosik93 napisał(a):

Wkur*** mnie a nie wkurzył Eurolot emotka emotka
Rodzicom odwołali lot z Krk do Poz z powodu brzydkiej pogody w Poznaniu, co wg mnie nie ma za zastrzeżeń do warunków panujących w Pń. Podstawili im autokar lub możliwość rannego lot, bez noclegu. emotka Czy ktoś miał już takie sytuacje,czy można sie starać o jakąś rekompensate od Eurolotu?



http://eurolot.co...przewozu_eurolot.pdf

przeanalizuj Art.29
Jeśli twierdzisz, że w Poznaniu nie było brzydkiej pogody i to udowodnisz, to...



i Art.30 emotka




Mój chop mówi, że lotnisko jest pod Poznaniem nie w samym Poznaniu. Sprawdź dokładnie jaka tam była pogoda.


zgadza się, ale jak będzie reklamować, to i tak musi mieć info z lotniska a nie wg tego co się komu wydaje emotka
0 0