Wkurza mnie...

Gość: merkana

#5484919 Napisano: 01.12.2012 08:16:19
Dziękuję Wam wszystkim za słowa otuchy emotka emotka wysłuchałyście mnie, a to teraz taki luksus, powiedzieć coś komuś, kto wysłucha i szczerze poradzi. Jestem przygnębiona tą sytuacją, ale widocznie tak ma wyglądać dorosłość. Choć nie taką sobie wyobrażałam, takie smutne zderzenie z ziemią było chyba nieuniknione. Mam nadzieję, że wytrwam w swym nowym postanowieniu. Może po takim urlopie od rodziny sprawy potoczą się inaczej...
0 0

anialistopad

#5484933 Napisano: 01.12.2012 08:23:50
merkana napisał(a):

Dziękuję Wam wszystkim za słowa otuchy emotka emotka wysłuchałyście mnie, a to teraz taki luksus, powiedzieć coś komuś, kto wysłucha i szczerze poradzi. Jestem przygnębiona tą sytuacją, ale widocznie tak ma wyglądać dorosłość. Choć nie taką sobie wyobrażałam, takie smutne zderzenie z ziemią było chyba nieuniknione. Mam nadzieję, że wytrwam w swym nowym postanowieniu. Może po takim urlopie od rodziny sprawy potoczą się inaczej...


uwierz, że tak będzie tak jak pisałam ja swoich nie widziałam 6 miesięcy tak mnie wtedy wkurzyli , wygarnęłam im wszystko nikogo nie oszczędzałam chociaż żal mi było mamy , długo płakałam , ale zrozumiałam , że tak będzie lepiej.Bolało to , że nie miałam w nich oparcia wkraczając w dorosłość , ale jak to ktoś napisał kopniaki w życiu są potrzebne .Teraz na wiele spraw patrzę z innej perspektywy , a moi rodzice przemyśleli , zrozumieli , przeprosili i się zmienili.Tego też życzę Tobie , Ty masz oparcie w teściowej i chłopaku , a moja teściowa ach..... szkoda słów marudna baba
0 0

bridget

#5484969 Napisano: 01.12.2012 08:38:17
agusia147 napisał(a):

Podobno lepiej wychodzi się z rodziną na zdjęciach, i niestety to się dość często sprawdza.


moge sie zgodzic tutaj, Merkana sił zyczę, ja przeszłam przez gehenne problemow z moim bratem, moja mama pomimo wszytsko nadal w niego zapatrzona, bo to ten 1 i wciaz nie potrafiła odciac pępowiny,a on skrzetnie to wykorzytsuje. Czasem ciezko powiedziec komus bliskiemu co nam na sercu lezy, ja ostatnio za to mojej mamie czesc powiedziałam od marca mieszkamy na swoim, bardzo chetnie goszcze mame u siebie, zapraszam na obiady, zawoze jedzenie gdy mam nadmar i ciasto zawsze gdy upiekę i nie wyobrazam sobie inaczej, natomiast jak my do niej pojedziemy nie zaproponuje nawet herbaty, a jedzenie ( np gdy robi sałatke, ciasto czy golabki) zanosi zawsze do sasiadki - powiedziałam wprost ze mnie to boli - obraziła się... choc wie ze mam racje i moze twarde słowa w koncu cos w niej zmienia
0 0

Gość: joaska81

#5485149 Napisano: 01.12.2012 09:50:07
keiti78zg napisał(a):

agusia147 napisał(a):

Podobno lepiej wychodzi się z rodziną na zdjęciach, i niestety to się dość często sprawdza.


moge sie zgodzic tutaj, Merkana sił zyczę, ja przeszłam przez gehenne problemow z moim bratem, moja mama pomimo wszytsko nadal w niego zapatrzona, bo to ten 1 i wciaz nie potrafiła odciac pępowiny,a on skrzetnie to wykorzytsuje. Czasem ciezko powiedziec komus bliskiemu co nam na sercu lezy, ja ostatnio za to mojej mamie czesc powiedziałam od marca mieszkamy na swoim, bardzo chetnie goszcze mame u siebie, zapraszam na obiady, zawoze jedzenie gdy mam nadmar i ciasto zawsze gdy upiekę i nie wyobrazam sobie inaczej, natomiast jak my do niej pojedziemy nie zaproponuje nawet herbaty, a jedzenie ( np gdy robi sałatke, ciasto czy golabki) zanosi zawsze do sasiadki - powiedziałam wprost ze mnie to boli - obraziła się... choc wie ze mam racje i moze twarde słowa w koncu cos w niej zmienia


Takie jest serce matki..Ja mialam sasiadke nad którą znęcał sie syn..A ona i tak zawsze za nim, kupowała mu nawet ubrania..Miłość matczyna nie kieruje się żadną logiką.
0 0

molpyd

#5485225 Napisano: 01.12.2012 10:30:19
a mnie wkurza to, że z regulaminów i z treści konkursów wynika coś innego emotka , wiem trzeba czytać regulaminy, ale to trochę mało uczciwe z ich strony emotka
0 0

cudaczek121

#5485229 Napisano: 01.12.2012 10:34:57
merkana napisał(a):

A ja już sama nie wiem co myśleć. Każdy powrót na weekend do domu to dla mnie pewna dawka nerwów. Może niesłusznie mnie to drażni, mam wrażenie, że moja przyszła teściowa traktuje mnie bardziej jak córkę, niż moja własna mama...
Każdy weekend wygląda tak samo. Mama idzie do pracy, ojciec z niej powraca i kładzie się przed tv. Wchodzi w butach do domu, dłubie słonecznik w pokoju, wszędzie go pełno. Zostawia brudne naczynia, rzuca ubrania na podłogę. Moja siostra, choć już stara krowa, bo 16 lat ma, robi dokładnie to samo. A ja przyjeżdżam i muszę to wszystko ogarniać, bo nie mogę wysiedzieć w takim chaosie. Mama już nie reaguje, twierdzi, że nie ma sensu z nimi walczyć, bo już się nie zmienią. Ale ja mam obowiązek przyjeżdzać w każdą sobotę i sprzątać.
Nie wiem, może tylko wydaje mi się, że coś jest nie tak, ale mama w ogóle nie pomaga mi finansowo. Na każdym kroku podkreśla, że gówniara ze mnie, ale nie dorzuca mi nawet 100zł do rachunków. Inne koleżanki siedzą na utrzymaniu rodziców, którzy opłacają im i mieszkanie, i utrzymanie, a ja utrzymuję się sama (z czego jestem dumna), nie otrzymując przy tym nawet najmniejszej pomocy. Gdyby nie stypendium (dostaję 500zł miesięcznie) i pieniądze, które zarobiłam w Holandii, nie wiem co bym zrobiła. Chyba musiałabym rzucić studia emotka Owszem, mieszkam z facetem, ale mamy wspólny budżet. Ja opłacam rachunki, abonamenty i bilety miesięczne, on płaci za paliwo, szkołę i miesięczne utrzymanie, zakupy, nieprzewidziane wydatki. Oczywiście mama sądzi, że to zupełnie wystarcza, nie pomyśli nawet, że mama narzeczonego w każdą niedzielę daje nam taką wałówkę, że gdyby nie ona, to naprawdę nie wystarczyłoby nam na cały miesiąc. Od mojej mamy dostajemy tylko ziemniaki, jajka, czy kilka słoików.
Ale najgorsze jest to, że jeszcze potrafi mi powiedzieć Nie ma jedzenia rarytasów. Sos i ryż, a nie smakołyki codziennie, nie dziwię się, że wam nie wystarcza. I podkreśla ciągle, jaka ona biedna (wiem, to jej sprawa, zasługuje na to, ale skoro ma ciągle na jakieś nowe ciuszki, perfumy itd. to chyba aż tak ubogo nie jest?).
Jest mi przykro, bo powrót do domu zawsze jest taki sam. Zamiast radosny, to smucę bez przerwy, bo ani się nikt nie cieszy, a jeszcze siostra potrafi powiedzieć, że mam się wynosić bo już z nimi nie mieszkam i nikt mnie tu nie potrzebuje. Gdyby nie konkursy, bony i drobne wygrane, naprawdę nie wiem jak bym to miała ciągnąć dalej. A tak często wygrywam coś dla mamy.. Dałam jej ostatnio super wypasiony blender, mnóstwo kremów na zmarszczki. Dla mnie to normalne, lubię się z nią dzielić. Tylko coraz częściej odnoszę wrażenie, że ona mi już nie pomoże, mam sobie radzić sama. emotka


Gdybym to ja się wyprowadziła z domu,nigdy bym nawet nie oczekiwała od rodziców finansowego wsparcia.Bo to by oznaczało,że sobie nie radzę bez nich emotka Ale też nigdy po wyprowadzce z domu nie przyjeżdżałabym u nich sprzątać-niech sobie sprzątaczkę wynajmą emotka
0 0

Gość: merkana

#5485739 Napisano: 02.12.2012 11:04:00
cudaczek121 napisał(a):

Gdybym to ja się wyprowadziła z domu,nigdy bym nawet nie oczekiwała od rodziców finansowego wsparcia.Bo to by oznaczało,że sobie nie radzę bez nich emotka Ale też nigdy po wyprowadzce z domu nie przyjeżdżałabym u nich sprzątać-niech sobie sprzątaczkę wynajmą emotka



Nie oczekiwałabyś wsparcia? Ja się nie wyprowadziłam z własnego widzi mi się. Nie miałam wyjścia, musiałam się wynieść, bo z wioski, w której mieszkam nie mam absolutnie żadnego dojazdu ani do Wrocławia, ani do Opola, a studiuję dziennie. emotka co innego, gdybym sobie ubzdurała nagle wyprowadzkę i pracowała na pełen etat. To chyba zupełnie co innego emotka
0 0

Gość: joaska81

#5486028 Napisano: 02.12.2012 01:31:56
merkana napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Gdybym to ja się wyprowadziła z domu,nigdy bym nawet nie oczekiwała od rodziców finansowego wsparcia.Bo to by oznaczało,że sobie nie radzę bez nich emotka Ale też nigdy po wyprowadzce z domu nie przyjeżdżałabym u nich sprzątać-niech sobie sprzątaczkę wynajmą emotka



Nie oczekiwałabyś wsparcia? Ja się nie wyprowadziłam z własnego widzi mi się. Nie miałam wyjścia, musiałam się wynieść, bo z wioski, w której mieszkam nie mam absolutnie żadnego dojazdu ani do Wrocławia, ani do Opola, a studiuję dziennie. emotka co innego, gdybym sobie ubzdurała nagle wyprowadzkę i pracowała na pełen etat. To chyba zupełnie co innego emotka


Merkana nie myślałaś o jakiejs dorywczej pracy studenckiej?
0 0

bridget

#5486595 Napisano: 02.12.2012 05:27:27
wkurza mnei niesamoweicie bol ucha, jakimi sposobami domowymi mozna sobie z tym poradzić?
0 0

ziolko

#5486651 Napisano: 02.12.2012 05:43:02
szlag mnie trafia, jak widzę na poczcie maile z najszybszy-wygrywa

nie pomagają maile wysyłane na ten adres mailowy, co jest podany w regulaminie, bo wysyłałam wielokrotnie, ostatnio się wkurzyłam i wysłałam maila na ogólny adres do agencji od tego pożalsię konkursu

Witam
Kilkakrotnie wysyłałam maila na podany w regulaminie adres odwolaniezgody@najszybszy-sms-wygrywa.pl, aby usunąć mój adres z Państwa bazy danych i żebym nic w końcu od Was nie dostawała.

Mimo wysłania - ostatnie 1.10 i 17.08.2012 - NADAL otrzymuję ten spam, którego sobie nie życzę, bo trudno nazwać te maile inaczej.

Dlaczego nie usuwacie adresów mailowych, skoro jest to ustanowione w regulaminie? i ludzie wysyłają? moja mama również nie chce waszych maili i również wysyłała odwołanie zgody a maile jak przychodziły tak przychodzą.

Więc proszę o usuniecie adresów:

xxxxxxxx@wp.pl
xxxxxxxx@wp.pl
xxxxxxx@o2.pl

NIE WYRAŻAM ZGODY NA PRZETWARZANIE DANYCH OSOBOWYCH UZYSKANYCH Z TYCH ADRESÓW ANI NIE CHCÊ OTRZYMYWAÆ ŻADNYCH OFERT.


Łamiecie Ustawę o Ochronie Danych Osobowych!!!

USTAWA
z dnia 29 sierpnia 1997 r.
o ochronie danych osobowych

http://bip.warsza..._ochronie_danych.pdf

Art. 32. 1. Każdej osobie przysługuje prawo do kontroli przetwarzania danych, które jej
dotyczą, zawartych w zbiorach danych, a zwłaszcza prawo do:
6) Żądania uzupełnienia, uaktualnienia, sprostowania danych osobowych, czasowego lub stałego wstrzymania ich przetwarzania lub ich usunięcia, jeÅ?eli są one niekompletne, nieaktualne, nieprawdziwe lub zostały zebrane z naruszeniem ustawy albo są już zbędne do realizacji celu, dla którego zostały zebrane,

Jesli choć jeszcze jeden mail dotrze na w/w adresy, to zgłaszam sprawę do GIODO i UOKiK.


Katarzyna xxxxx


a oni ZNOWU mi przysłali kolejnego maila!!!
wypowiadam im wojnę emotka
nic nie daje blokowanie adresu i domeny, pisanie do nich... NIC
ktoś ma jakiś sposób na nich??
0 0

ismena

#5486658 Napisano: 02.12.2012 05:45:19
cudaczek121 napisał(a):

Gdybym to ja się wyprowadziła z domu,nigdy bym nawet nie oczekiwała od rodziców finansowego wsparcia.Bo to by oznaczało,że sobie nie radzę bez nich emotka Ale też nigdy po wyprowadzce z domu nie przyjeżdżałabym u nich sprzątać-niech sobie sprzątaczkę wynajmą emotka



To chyba nie słyszałaś o czymś takim jak wyprowadzka do innego miasta, żeby studiować dziennie na dobrej uczelni emotka
0 0

normafia

#5486660 Napisano: 02.12.2012 05:45:56
keiti78zg napisał(a):

wkurza mnei niesamoweicie bol ucha, jakimi sposobami domowymi mozna sobie z tym poradzić?



Lepiej natychmiast idź do lekarza po antybiotyk. Stanu zapalnego nie powstrzymasz domowymi sposobami.
0 0

bridget

#5486692 Napisano: 02.12.2012 05:56:23
ech ciezko bedzie , czasowo - praca, pozniej obchody 50 lecia w przedszkolu synka, mam jakies antybiotyki w domu moze cos na własna reke wziasc.... chociaz nie wiem jakie i pewnie bezsensu, ale boli - co gorasza meza tez...wiec wspieramy sie w bolu emotka
0 0

iinneess

#5486703 Napisano: 02.12.2012 06:02:42
Wkurza mnie, że jakimś cudem moje zgłoszenie zniknęło z konkursu Dr. Oetkera - Słodka Chwila. Świat Pralin. Człowiek poświęca swój czas, gra uczciwie i taki numer. emotka
Chamstwo wszędzie... emotka
0 0

normafia

#5486704 Napisano: 02.12.2012 06:02:54
keiti78zg napisał(a):

ech ciezko bedzie , czasowo - praca, pozniej obchody 50 lecia w przedszkolu synka, mam jakies antybiotyki w domu moze cos na własna reke wziasc.... chociaz nie wiem jakie i pewnie bezsensu, ale boli - co gorasza meza tez...wiec wspieramy sie w bolu emotka



Wiem z doświadczenia, że wszelkie stany zapalne w obrębie głowy są szczególnie niebezpieczne, grożą poważnymi powikłaniami, z zapaleniem mózgu włącznie.
Wielokrotnie przechodziłam zapalenie ucha, miałam wrażenie, że krasnoludki walą młotami w obrębie bębenka. Niestety, zawsze kończyło się na antybiotyku. Lekarz musi zdecydować jaki antybiotyk i jaka dawka. Nie cierpię lekarzy, boję się ich panicznie, ale w przypadku bólu ucha już się nauczyłam, że to jedyny ratunek.
0 0

renatak0

#5486706 Napisano: 02.12.2012 06:03:05
ismena napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Gdybym to ja się wyprowadziła z domu,nigdy bym nawet nie oczekiwała od rodziców finansowego wsparcia.Bo to by oznaczało,że sobie nie radzę bez nich emotka Ale też nigdy po wyprowadzce z domu nie przyjeżdżałabym u nich sprzątać-niech sobie sprzątaczkę wynajmą emotka



To chyba nie słyszałaś o czymś takim jak wyprowadzka do innego miasta, żeby studiować dziennie na dobrej uczelni emotka



No, ja nie miałam jakiś wyrodnych rodziców, ale odkąd wyprowadziłam się z domu w wieku 20 lat, pareset kilometrów od domu, musiałam sama sobie dawać radę, pracując i ucząc się jednocześnie, ale nie potępiam tych,którzy otrzymują pomoc jeżeli jest to inicjatywa rodziców których na to stać a nie wymuszanie tego na nich
0 0

bridget

#5486721 Napisano: 02.12.2012 06:08:35
jezeli bol bedzie nadal sie utrzymywał, nawyzej zwolnie sie z pracy, nie da sie myslec po ludzku:/
0 0

monikar

#5486726 Napisano: 02.12.2012 06:09:07
z doświadczenia radzę w takiej sytuacji zrobić dodatkowo wymaz z ucha, ja swój stan zapalny leczyłam ponad miesiąc antybiotykiem, który jak okazało się po zrobieniu wymazu+antybiogram w ogóle nie działał na atakującą mnie bakterię i tylko trułam się ponad miesiąc niepotrzebnie
emotka
0 0

iinneess

#5486745 Napisano: 02.12.2012 06:15:15
iinneess napisał(a):

Wkurza mnie, że jakimś cudem moje zgłoszenie zniknęło z konkursu Dr. Oetkera - Słodka Chwila. Świat Pralin. Człowiek poświęca swój czas, gra uczciwie i taki numer. emotka
Chamstwo wszędzie... emotka



jestem wściekła...
0 0

Gość: plocia

#5486751 Napisano: 02.12.2012 06:17:36
wkurza mnie ból zęba, zaczęło się w sobotę rano o 4.30, nie pomogły 3 apapy, pyla od męża a w końcu antybiotyk który mam na gardło (w ulotce było że jest stosowany przy zabiegach stomatologicznych), tak mnie boli że nie mogę jeść, ani coś przegryźć przy tym zębie, połykanie śliny sprawia ból ciągnący po zębie, a moja dentystka przyjmuje dopiero od wtorku emotka emotka
0 0