Wkurza mnie...

aurorcia

#5483990 Napisano: 01.12.2012 12:23:45
Kurcze, smutno mi po twoim wpisie
emotka emotka
Pocieszający jest fakt, że przyszła teściowa jest ok. a nie babol jak z kawałów emotka Facet też pewnie w porządku skoro razem mieszkacie i się dogadujecie, więc myśl pozytywnie o tych, którzy Cię wspierają!
Co do rodziców i siostry...cóż, siostra może jeszcze zmądrzeje, bo to głupi wiek, a rodzice, sama nie wiem co Ci poradzić, może pogadać???A z prezentami może warto się wstrzymać, bo tu nachodzi mnie powiedzenie: Kto ma dobre serce, ten ma ...więc sprawiaj sobie przyjemności i tym, którzy je docenią!
A najważniejsze!!!Nie sprzątaj emotka
Jak im nie przeszkadza to zagryź zęby i nie zwracaj na to uwagi, bo i tak nikt tego nie docenia, a może docenią jak przestaniesz to robić.
0 0

agusia147

#5483993 Napisano: 01.12.2012 12:24:25
merkana napisał(a):

A zostawać samej w mieszkaniu, w którym zamordowano moją kuzynkę, na cały weekend trochę mi nie na rękę.



Ojej! dziwię się, że nie zmieniliście mieszkania. Straszy u was?
0 0

Gość: merkana

#5484010 Napisano: 01.12.2012 12:33:32
aurorcia- Teściowa jest naprawdę wspaniałą kobietą. Robi nam zakupy, zawsze kupuje podwójnie, co sobie, to i nam. Dużo ze sobą rozmawiamy, naprawdę czuję, że mam jej wsparcie.
Najgorsze były dla mnie wakacje- mieszkałam przez cały czas w domu rodzinnym, bo pracowałam w polu wioskę dalej. To była dla mnie istna katorga. Rano wychodziłam do pola, wracałam wieczorem i musiałam sprzątać, bo nawet do łazienki dojść nie było jak. Odpoczęłam (cóż za paradoks!) dopiero w pracy w Holandii. Czasami czuję się jak matka własnych rodziców, bo więcej im pomagam, niż oni mi. emotka

agusia147- Wiesz, mama w tamtym roku potrafiła mi nawet zrobić większe zakupy, mimo, że nie pracowała. A teraz pracuje i ona, i tato, a pomocy żadnej.
Nie możemy zmienić mieszkania... Wynajmujemy je od mojej ciotki, która jest teraz w Kanadzie. Nie musimy płacić za wynajem, obchodzi nas tylko czynsz do wspólnoty i rachunki. To duża pomoc z jej strony i tylko na to mieszkanie nas stać i jakoś dajemy sobie radę. Czy straszy? Chyba nie... ale każdy szmer, czy stukot w nocy strasznie mnie przeraża.
0 0

joan

#5484013 Napisano: 01.12.2012 12:34:34
merkana - nie wiem, czy dobrze rozumiem, ale Ty chyba mieszkasz ze swoim ukochanym, czyli się usamodzielniłaś, prawda? Nie możesz zatem przychodzić do cudzego domu i tam sprzątać, bejbe, jesteś GOŚCIEM, a gościowi się zaparza herbatkę i tyle w kwestii jego aktywności emotka Może spytaj siebie samą, gdzie dom Twój? Bo chyba nie masz predyspozycji do odwiedzania innych ludzi w ich mieszkaniach i sprzątania tam, co? W przeciwnym razie - zapraszam emotka

A tak na poważnie: po co przyjeżdżasz tam w każdą sobotę, skąd ten obowiązek? Skoro studiujesz i kombinujesz, jak związać koniec z końcem, to chyba sobota powinna być świętością. To czas dla Ciebie i dla Was. Czas, w którym możesz zaplanować Waszą przyszłość albo pielęgnować teraźniejszość.

PS: Co do tej zmarłej kuzynki, to czy sądzisz, iż przeciętny wynajmujący wie, co się działo w jego mieszkaniu wcześniej? Libacje, przemoc domowa, molestowanie - człowiek nie ma o tym pojęcie, a jednak jakoś funkcjonujemy, więc i Ty dasz radę emotka Dni bez faceta możesz spędzać na konkursach, czytaniu książek, dbaniu o formę fizyczną itp. emotka
0 0

agusia147

#5484031 Napisano: 01.12.2012 12:40:01
My mieszkaliśmy na początku w mieszkaniu, w którym podobno jakaś baba wsadziła dziecko do gorącego piekarnika bo płakało, oczywiście dziecko z tego nie wyszło. Mieszkanie było szwagra, na podobnych zasadach jak u was, na szczęście się przeprowadziliśmy do mieszkania w nowo postawionym budynku - mamy więc pewność, że mieszkanie jest bez przeszłości. Też się bałam zostawać sama, bo sam taki tekst działał na wyobraźnię. Jak raz zostałam sama, to spałam przy włączonym świetle i telewizorze, żeby nie czuć się samotnie emotka
0 0

Gość: mikki85

#5484045 Napisano: 01.12.2012 12:45:41
merkana, masz więc jedyne wyjście - jeden weekend u rodziców, drugi u teściowej, trzeci najlepiej w... jakimś wygranym spa

za 2 - 3 miesiące rodzinka będzie jak odmieniona
0 0

ziolko

#5484129 Napisano: 01.12.2012 01:28:42
Merkana a teraz gdzie jesteś?
u siebie czy u rodziców?

bo jeśli u siebie, to może nie jedź w ten weekend do rodziców?
pojedziesz np. za tydzień o zobaczysz, czy będą coś mówili i jak będzie
A jechać teraz do nich, w takim nastroju jak jesteś, to kiepski pomysł.

Bo moim zdaniem oni wszyscy czekają, aż Ty przyjedziesz i posprzątasz, więc nie opłaca im się sprzątać w ciągu tygodnia, skoro mają darmową sprzątaczkę. Siostra powinna ruszyć tyłek i trochę ogarnąć dom - ma 16 lat i korona jej z głowy nie spadnie, jak się ruszy.
Chyba, że jest z rodzaju, że ma dwie lewe ręce i nawet wodę przypala...
No ale całe życie nikt nie będzie na nią i za nią robił!
jeśli kiedyś wyjdzie za mąż i mąż nie będzie z rodzaju tych, co lubi mieć piękną żonę, żeby pachniała, to będzie sam zasuwał albo wynajmie pomoc domową.
Ale marne szanse na to.

0 0

Gość: merkana

#5484141 Napisano: 01.12.2012 01:36:25
ziolko napisał(a):

Merkana a teraz gdzie jesteś?
u siebie czy u rodziców?

bo jeśli u siebie, to może nie jedź w ten weekend do rodziców?
pojedziesz np. za tydzień o zobaczysz, czy będą coś mówili i jak będzie
A jechać teraz do nich, w takim nastroju jak jesteś, to kiepski pomysł.

Bo moim zdaniem oni wszyscy czekają, aż Ty przyjedziesz i posprzątasz, więc nie opłaca im się sprzątać w ciągu tygodnia, skoro mają darmową sprzątaczkę. Siostra powinna ruszyć tyłek i trochę ogarnąć dom - ma 16 lat i korona jej z głowy nie spadnie, jak się ruszy.
Chyba, że jest z rodzaju, że ma dwie lewe ręce i nawet wodę przypala...



Teraz jestem w domu. Tylko ,że zapowiedziałam się już wcześniej. Nie wiem, czy jest sens odwoływać to w ostatniej chwili. A może lepiej pojechać i porozmawiać z mamą? Pewnie zakończy się na kłótni i nic z tego nie wyjdzie. Macie rację. Powinnam się zająć sobą, nie wiem, przez cały weekend sprzątać u siebie (choć już nie ma co, bo posprzątałam dzisiaj te 40m2:P), zacząć biegać. To przykra sytuacja, siostra nie tknie palcem. To leń do tego stopnia, że jak mama byla chora, wrzeszczała Dlaczego ja?! jak mama poprosiła ją, żeby podała tabletkę. Nie mogę na nią liczyć. Jedyne co mogę od niej dostać, to w twarz, bo nie raz się zdarzało, że g*wniarz skakał do mnie z pięściami, bo uwagę zwróciłam, że w syfie żyje. Ale otworzyłyście mi oczy. Nie będę już po nich sprzątać. Mam świadomość, że mama nazwie mnie leniem i księżniczką, która sprzątać nawet nie pomoże. Pomóc bym i pomogła, ale żeby odwalać za nich całe porządki? emotka O ojcu nawet nie wpominam, bo z nim w ogóle nie rozmawiam. Nie mówimy sobie nawet cześć. Może nie mam rodziców alkoholików, ale mogę stwierdzić, że moja rodzina jest trochę patologiczna. Przynajmniej takie relacje w niej panują.
0 0

ziolko

#5484149 Napisano: 01.12.2012 01:41:13
hmm...
siostrze przydałaby się szkoła życia.
Nie trawię takich osób i nie rozumiem, jak można być tak gigantycznym leniem i osobą nieczułą (dot. tabletek).
Czy ona postradała rozum??
Ciekawe, co by powiedziała, gdyby to ona potrzebowała czegoś i ktoś by zareagował, tak jak ona?

Olej, to co powie mama. Ty wiesz lepiej, jak jest

Znam osobę, moją koleżankę, co też ciągle słyszała, że w domu nic nie robi, to, czy tamto niezrobione (np. 6 rzeczy zrobione, a jedna nie, to nie liczyło się tamto co jest dobrze, tylko to jedno źle). Matka wracała z pracy i koleżanka od progu słyszała, jaki tu bałagan!! więc to ją podłamywało, bo mimo starań nie była doceniana. Ile ja się nasłuchałam o tym...
Ale jak osoba wyprowadziła się z domu, to jej rodzice przejrzeli, że faktycznie jej pomoc jednak była większa, niż myśleli. Nawet jeśli uważali, że tak nie jest.

I po czasie sami przyznali rację.
0 0

zdolnabestia

#5484201 Napisano: 01.12.2012 02:02:29
Paradoksalnie chyba najbardziej pomożesz swojej rodzinie, gdy przestaniesz im pomagać. Z czasem to zauważą. Skoro siostra uważa, że to nie jest Twój dom i nie jesteś u siebie, to tym bardziej nie powinnaś u kogoś sprzątać.
0 0

kalisto1986

#5484220 Napisano: 01.12.2012 02:10:47
merkana doskonale wiem co czujesz,nie chce tutaj wszystkiego opisywać, ale powiem Ci jedno, najlepszy sposób na coś takiego jest .... wylanie wszystkich żali i chwilowe odcięcie się.
Nawet jeśli to ma być ostra kłótnia ( w moim przypadku tak było, strzelałam dosłownie piorunami emotka ) odciełam się na jakiś czas i mamuśka szybko zrozumiała swoje wszystkie błędy. Owszem nadal nie jest idealnie ( a gdzie jest ?) ale jest zdecydowanie lepiej i mamuśka po tylu latach chyba zrozumiała dlaczego wyprowadziłam się z domu jeszcze w liceum ( zaraz po 18 urodzinach).
Na moją mame działa też motywująco relacja jaką mam z teściową emotka a zwłaszcza, że teściówka lubi czasem pochwalić się jak nam pomaga, czy co robiłyśmy emotka
0 0

luko922

#5484313 Napisano: 01.12.2012 03:04:22
wkurza mnie, że chciałem kupić na konkurs rossmanna 3x colgate max one i nie dość, że wziąłem to za jednym razem to jeszcze nie wziąłem paragonu emotka I to nie pierwszy raz, kiedy zapominam paragonu..
0 0

mkrzysiek

#5484333 Napisano: 01.12.2012 03:17:14
Wkurza mnie Payback zablokowali mi kartę emotka
0 0

Gość: marielu

#5484351 Napisano: 01.12.2012 03:36:52
nos do góry merkana czasem tak boleśnie przychodzi dorastanie emotka Z jednej strony jesteśmy już gotowi na samodzielność , z drugiej gdzieś tam nie chcemy odciąć pępowiny (która mimo wszystko troszkę z wiekiem potrafi się zacisnąć na szyi....;) )Dziś siedzi w Tobie żal a nawet gniew na los , za kilka lat uznasz to za błahostkę. Każdy by chciał wsparcia , miłości , pełnej akceptacji i pomocy. Nikt nie chce kopniaków od życia. Ale to właśnie te kopniaki umacniają nas , utwardzają nasze zadki i pozwalają łatwiej pokonywać każdą kolejną życiową przeszkodę.
Zamiast się martwić i przejmować tym co się dzieję rób wszystko by kolejne dni, miesiące, lata były dla Ciebie co raz szczęśliwsze, to my staruszki nazywamy wyborem drogi , zwłaszcza na rozstaju emotka

Przyjmij więc te małe kopniaczki za dobrą monetę, myśl pozytywnie i nie bój się czasem pozwolić sobie na zdrowy egoizm.

A ja ci życzę samych pozytywnych myśli i wydarzeń byś jak najrzadziej musiała przelewać swoje smutki na papier by się z nimi oswoić emotka

to pisałam ja Mary , wjadomo bardziej nieobecna ale na specjalne okazje wcionż pisząca na moim ulubionym forum emotka
0 0

anialistopad

#5484353 Napisano: 01.12.2012 03:38:55
merkana,zgadzam sie z kalisto ja wyprowadzilam sie jak mialam niecale 18 lat ,z rodzicami nie rozmawíalam 6 miesiecy , zero kontaktu sami zrozumieli i przeprosili teraz jest spoko moge na nich liczyc w kazdej sytuacji
0 0

zaczytana-pola

#5484365 Napisano: 01.12.2012 03:47:42
mkrzysiek napisał(a):

Wkurza mnie Payback zablokowali mi kartę emotka


Mogę zablokować? Za co? emotka
0 0

agusia147

#5484414 Napisano: 01.12.2012 04:20:55
ilonar2301 napisał(a):

mkrzysiek napisał(a):

Wkurza mnie Payback zablokowali mi kartę emotka


Mogę zablokować? Za co? emotka



Blokują np. jak w markecie real próbujesz zrealizować punkty (wymienić np. na bony) i podajesz kilka razy np zły kod pocztowy albo datę urodzenia.
0 0

Gość: mariolakal

#5484696 Napisano: 01.12.2012 06:13:36
Wkurza mnie, że od dłuższego czasu nie mam literki N w klawiaturze... Wyleciała mi... Mam starą i nieczynną klawiaturę, ale nie umiem tam jej wyjąć, a u siebie włożyć... Czy ktoś ma jakiegoś pomysła ? PS. Najbardziej mnie wkurza, gdy się śpieszę i naciskam to głupie N kilkakrotnie i wtedy mi wyskakuje np. dwa razy albo wcale... emotka
Przed chwilą Irenę Tuwim ochrzciłam Irenną... emotka
0 0

Gość: rita888

#5484724 Napisano: 01.12.2012 06:24:44
Merkana powiedziała mi jedna osoba ważną rzecz, że nie zawsze więzy krwi wystarczą, żeby była miłość. Nie rozmawiam z moim ojcem już 4 lata, uważa że zrobiłam mu wielką krzywdę przeciwwstawiając mu się kiedy krzywdził mamę, ale nie boli mnie to, bo się na to znieczuliłam i zrozumiałam, ze tak musi być.
0 0

agusia147

#5484772 Napisano: 01.12.2012 06:51:06
Podobno lepiej wychodzi się z rodziną na zdjęciach, i niestety to się dość często sprawdza.
0 0